Technologia autonomicznej jazdy Tesli pod lupą
Testy autonomicznych pojazdów Tesli Model Y w Austin wywołały wzrost kursu akcji spółki o ponad 8%. Czy to początek rewolucji w transporcie, czy kolejny rozdmuchany przez Elona Muska hype? Film analizuje przebieg testów, reakcję rynku oraz porównuje Teslę z konkurencją, w tym Waymo.
Materiał omawia technologię autonomiczną Tesli, podkreślając obecność kontrolera w pojeździe i ograniczenia geofencingowe. Porównuje ją z rozwiązaniami Waymo, które operuje flotą w pełni autonomicznych pojazdów, publikując statystyki bezpieczeństwa.
Czy warto inwestować w Teslę?
Film analizuje wypowiedzi ekspertów, m.in. Dana Ivesa z Wedbush, oraz prognozy Elona Muska dotyczące miliona robotaxi na drogach w 2026 roku. Przygląda się też wycenom segmentu robotaxi w wartości Tesli, dokonanym przez analityków UBS i Guggenheim, konfrontując optymistyczne wizje z bardziej sceptycznymi opiniami.
- Kluczowe zagadnienia:
- Testy robotaxi Tesli w Austin
- Porównanie Tesli z Waymo
- Analiza wycen i prognoz
- Bezpieczeństwo pojazdów autonomicznych
- Perspektywy rozwoju rynku robotaxi
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wekend fani nowoczesnej motoryzacji żyli testami samochodów autonomicznych Tesli modelu Y do jakich doszło w Austin obyło się bez ofiar. W przestrzeni publicznej pojawiła się optymistyczna narracja, której poddała się część inwestorów. Kurs akcji spółki zyskał wczoraj przeszło 8%, choć momentami było już w trakcie sesji powyżej 10%. Tym razem nie było tak hucznie jak podczas prezentacji Cybertakacka pod koniec 2023. Niedzielny pokazaxi w Ostrii nie przypominał fety na modła kilkudniowego wesela. To bardziej wyglądało na skromny poczęstunek weselny, po którym w ciągu dwóch godzin wszyscy rozchodzą się do domów. Zwrotów sytuacyjnych akcji w trakcie imprezy w Teksasie było tyle, co kot nabłaka. Może Mask, który podpadł akcjonariuszom Tesli różnymi występkami obyczajowymi w ostatnich miesiącach doszedł do wniosku, że to nie czas na przepych i rozmach na wzór debiutu Cybertruck i oszczędnie sypnął groszem na organizację. Oczywiście w niedzielę w południowej części Austin, czyli stolicy stanu Texas uczestnicy ruchu mogli zauważyć około 10 samochodów w Tesli modelu Y, w których nie było kierowcy, a mimo to pojazd się poruszał. Premiera Tesla Robotaxi zaczyna się w Austin południu, a klienci płacą zryczałtowaną opłatę w wysokości 4 $ i 20 centów. Podgrzewał atmosferę swoim niedzielnym wpisem Elon Musk na Xie. Na pokaz umiejętności samochodów autonomicznych Tesli zostali jedynie zaproszeni wybrani goście, w tym między innymi analitycy finansowi, ale i influencerzy, którzy później podzielili się wrażeniami ze społeczeństwem w sieci. W trakcie testów nie doszło do jakichkolwiek wypadków ani kolizji. W rolkach zamieszczanych w socialach sposób poruszania się i reagowania na bardziej wymagające sytuacje na drodze Tesli uczestniczących w imprezie pokazowej był jak najbardziej prawidłowy. Jest jednak małe ale. To nie był pojazd w pełni autonomiczny. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Zaczynamy odcinek o autonomicznych pojazdach. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie osobiście handluje bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu. Rejestrując się wprowadź kod referencyjny FX Mac, dzięki czemu uzyskasz dostęp do dodatkowego szkolenia. O co chodzi z tym ale? Na prawym przednim siedzeniu pojazdu siedział kontroler wewnętrzny, który mógł reagować na jakiekolwiek problemy w ruchu drogowym i natychmiast przejąć sterowanie aut. Oprócz tego nadzór zewnętrzny nad pojazdem sprawował teleoperator bezpieczeństwa, który kontrolował obszar geofensingowy. Y, czym to jest? To żargonowy termin używany w branży pojazdów autonomicznych, który oznacza, że poruszanie się pojazdem jest ograniczone do określonego obszaru. Poza nim auto nie będzie jeździć. On również mógł zapobiec błędom pojazdu. No to w końcu pojazd jest autonomiczny, czy nie jest autonomiczny. Przeważało najwyraźniej optymistyczne postrzeganie wyników testu, gdyż na poniedziałkowej sesji akcje testy, jak wspomniałem wcześniej, wyskoczyły w górę o ponad 8%. Dzięki temu papiery koncernu z Austin nieco odrobiły straty od początku tego roku, które wciąż są pokaźne w porównaniu z najpoważniejszym rywalem w segmencie, a więc pojazdów elektrycznych rzecz jasna, czyli chińskim BYD. 20 maja Musk udzielił wywiadu stacji CNBC, w którym stwierdził, że samochody Tesli nie będą jeździć na skrzyżowaniach, chyba że firma będzie bardzo pewna, że dobrze sobie poradzą z tym albo po prostu obiorą trasę wokół tego skrzyżowania. Będziemy skrajnie paranoiczni w kwestii tego wdrożenia, tak jak powinniśmy być. Byłoby głupotą, gdybyśmy tego nie zrobili. Tak akcentował słynny przedsiębiorca. Jednocześnie szef Tesli zadeklarował, iż autonomiczne pojazdy Tesli będą jeździć bez żadnego operatora bezpieczeństwa w środku. Tak jednak przecież nie było. I tutaj można postawić pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Czy to przejaw ultra paranoi, czy czegoś innego, zwłaszcza, że to nie kolejny raz, gdy mask zmienia zapewnienia. Przy okazji publikacji wyników finansowych za pierwszy kwartał 2025, które zostały podane w kwietniu, biznesmen zasugerował pomysł wykorzystania geofensingu, choć nie powiedział wprost, że jest to podejście, które firma zastosuje. Elon Musk stwierdził wówczas, że jest coraz bardziej prawdopodobne, iż pojawi się zlokalizowany zestaw parametrów dla wczesnych operacji robotaxi. Do tego doszło w trakcie niedzielnej imprezy. niezdecydowanie najbogatszego człowieka świata. Według Bloomberg Billionaires Index z 20 czerwca miał on majątek warty 366 miliardów dolarów. Zastanowiło wówczas wielu obserwatorów sektora motoryzacyjnego, ponieważ wcześniej, a co ważniejsze przez lata zapewniał on, że jego firma jest w stanie stworzyć rozwiązanie do autonomicznej jazdy ogólnego przeznaczenia, które można umieścić w dowolnym miejscu i może ono pracować bez jakiegokolwiek nadzoru człowieka. W pokazie w Austin wziął udział Dan Ives, jeden z czołowych analityków branży motoryzacyjnej, zatrudniony w firmie inwestycyjnej Wedush. IS jest uważany za największego byka w odniesieniu do akcji Tesli. Jego cena docelowa walorów w perspektywie najbliższych 12 miesięcy wynosi uwaga 500 $arów, co przekłada się na ponad 50% potencjał zwyżki. Z danych zgromadzonych przez TP rranks wynika, że w ciągu ostatniego roku 251 rekomendacji na 497 wydanych przez niego dało zarobić i tu uwaga współczynnik skuteczności 50,5% czyli na pograniczu rzutu monetą. Średnia stopa zwrotu z wszystkich rekomendacji sięgnęła 6,4%. W ogólnej klasyfikacji Dan znajdował się na 1217 miejscu na 9634 analityków Wall Street. Ta grafika jest ciekawa z kilku względów. Jeden z nich zapada szczególnie w pamięć. Eksperci giełdowi są mocno poróżnieni w ocenie perspektyw Tesli. Maksimum, za którym stoi IF 100 $ar. Minimum to nieco ponad 19 $ar. Średnia z ocen 35 analityków to 287 $, czyli około 20% potencjał zniżki. IS po krótkich jazdach autonomiczną Teslą Y postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami z inwestorami, które w niektórych miejscach trąciły laurką. Odbyliśmy dwie około 15 minutowe przejażdżki po Austin i kluczowe wnioski są takie, że było to wygodne, bezpieczne i spersonalizowane doświadczenie. napisał klientom finansista. Ekspert zauważył, że w szczególności napiętym momencie Robotaxi wjechała na wąską drogę prowadzącą pod górę z samochodami zaparkowanymi po obu stronach, nadjeżdżającymi autami i ludźmi otwierającymi drzwi samochodów w kierunku jezdni, ale pojazd mistrzowsko manewrował z dozą cierpliwości, zapewniając bezpieczeństwo wśród tego chaosu. Nie umknęło uwagi analityka to, że w trakcie przejażdżki udało się zsynchronizować konta sieciowe z robotaxi, umożliwiając aplikacjom do przesyłania strumieniowego takimi jak między innymi Netflix, Spotify, Hulu czy Disney Plus, ładowanie treści gotowych do odtworzenia. Roboty, z którymi mieliśmy dziś do czynienia, były fundamentalne i istnieje ścieżka na przyszłość, w której to robota akcji mogą również mieć integrację z grokiem, personalizację wnętrza pojazdu i znacznie większe skoncentrowanie na użytkowniku, ponieważ nie ma już potrzeby skupiania się na doświadczeniu kierowcy. Tak sytuację podsumował Ivs. Zapewne opinie ekonomisty Wedush spodobały się Elonowi Muskowi. Dyrektor generalny Tesli zapowiedział w kwietniu tego roku, że oczekuje miliona robotach suówek jeżdżących w USA do drugiej połowy przyszłego roku. Ta jego wiara w rozwój pojazdów autonomicznych nie słabnie od lat, co najmniej od maja 2019. 5 lat temu większość ekspertów branży twierdziła, że w pełni autonomiczne pojazdy to kwestia dekady. Musk nie zgadzał się z nimi. Uważał, że już w 2020 Tesla dostarczy takie rozwiązanie i będzie miała przewagę pierwszego gracza z milionem robotów na drogach. Wiara nie wystarczyła. Rzeczywistość zweryfikowała odważne plany. Walutomat. Wymiana walut online dostępna całą dobę. 7 dni w tygodniu. Tanio, bezpiecznie i wygodnie. Również w wersji mobilnej. natychmiastowe przelewy zagraniczne w euro. Wszędzie tam, gdzie tego potrzebujesz. Prowadzisz interesy lub łapiesz chwilę oddechu, to się dobrze składa, bo walutomat jest zawsze pod ręką. To innowacyjna platforma wymiany walut. Walutomat. Upraszczamy wielowalutowy świat. Sprawdź nas. Najpoważniejszym konkurentem Tesli jest WIMO. To spółka świadcząca usługi przejazdów robotaxi między innymi w Los Angeles, Phoenix i San Francisco. Kontroluje ją Google. W odróżnieniu od szumnych opowieści Maska w przypadku Wimo jest więcej działania niż obiecywania. Wimo obsługuje około 250 000 przejazdów tygodniowo. Podmiot zależny od Google ma już duże doświadczenie w ruchu floty autonomicznej, dlatego regularnie na swojej stronie internetowej publikuje statystyki obrazujące poziom wypadkowości. Wynika z nich, że ruch autonomiczny jest bezpieczniejszy niż ludzki. Wszystkie wskaźniki na stronie operatora podane są w przeliczeniu na milion mil. Datą referencyjną jest marzec 2025. Jeżeli chodzi o wypadki, w których człowiek poniósł jakiekolwiek obrażenia, to wskaźnik dla Wimo wynosił mniej niż jedna jednostka na milion mil. Dla kierujących ludzi ta miara to z kolei 4,2 na miliona mil. Gdy uwzględni się cięższe przypadki to wskaźnik wynosi zaledwie 3 w przypadku WIMO. Natomiast w przypadku gdy kierowcą był człowiek ponad 2 na milion mil. Niektórzy przedsiębiorcy mają pokusę żeby przedstawiać dane statystyczne w korzystnym dla nich świetle. Nie może to też dziwić. I niech to zabrzmi jak zarzut w stosunku do WMO. Jednak racjonalnie oceniający daną rzecz człowiek weryfikuje rzeczywistość korzystając z różnych źródeł. W tym przypadku statystyki pochodzą z amerykańskiej kancelarii odszkodowawczej, która specjalizuje się w sporach z firmami ubezpieczeniowymi. Di Marco Araucho Montevido, czyli skrót mam. Mówimy tutaj o tej firmie. Jak wygląda wypadkowość w przypadku tych danych? W okresie 2021-2024 miało miejsce 696 wypadków, z czego 632 nie skończyły się obrażeniami ludzkimi jakiejkolwiek natury. Przeważały zatem szkody materialne. W przypadku wypadków z udziałem, w których ludzie ponieśli obrażenia, 17 z nich zostało określone jako przyczyna nieznana. A z tych zidentyfikowanych większość obrażeń była drobna. 38 przypadków, zaś pozostałe okazało się umiarkowane sześć i poważne trzy przypadki. W latach 2021-24 nie doszło do zdarzenia z udziałem Ło, którego skutek byłby śmiertelny. Wyjątkiem była sytuacja z 19 stycznia tego roku. Na skrzyżowaniu ulic Six i Harrison w dzielnicy Soul of Market w San Francisco miał miejsce karambol kierujący Teslą, podobno poruszającą się z prędkością około 98 mil/h uderzył w wiele pojazdów stojących na czerwonym świetle. Wśród nich znajdował się pojazdo, a zatem wystąpił on w charakterze poszkodowanego. W kolejce oczekujących na zielone światło stał też inny pojazd. Był on kierowany przez człowieka, który w wyniku uderzenia spowodowanego przez Teslę poniósł śmierć. Niestety statystyki udostępnione na stronie MAM podają tylko dane bezwzględne, a nie pokazują ich w odniesieniu no do innych wielkości. Z tego powodu nie jest sposób określić jaki odsetek jakiejś wielkości stanowiły zdarzenia z udziałem pojazdów WMO, żeby porównać to ze statystykami, które opisują pojazdy kierowane przez człowieka. Z zaprezentowanych danych wynika, że poziom wypadkowości w przypadku pojazdów autonomicznych jest niższy niż wtedy, gdy za kółkiem siedzi człowiek. Inwestorzy będą pilnie studiować, jak te statystyki będą wyglądać w przypadku Tesli. WIMO zbierało dane przez kilka lat, żeby przekonać się na ile bezpieczne są auta autonomiczne. Firma posiada flotę ponad półsjazdów, głównie marki Jaguar i Pace, która powiększy się do 2026. o kolejne 2000 sztuk. Musk do drugiego półrocza przyszłego roku widzi milion Tesli jeżdżących po całym kraju, a nie ma szansy na jakiekolwiek statystyki w kwestii bezpieczeństwa zbierane przez dłuższy czas. Optymizm co do przyszłości pojazdów autonomicznych studzi Phil Copman, profesor inżynierii komputerowej z Carnich Melon University, światowa sława w dziedzinie technologii pojazdów autonomicznych. Jego zdaniem, żeby Tesla czy Wimo mogły rozwinąć przemysł robotaxi, to potrzeba jeszcze co najmniej lat albo nawet dekad. A o tym, czy pojazdy Tesli spełnią wymogi bezpieczeństwa dane nam będzie przekonać się, gdy pokonają one co najmniej kilkadziesiąt milionów mil, zwłaszcza, że operują one w oparciu o system kamer, co jest krytykowane przez niektórych specjalistów jako niewystarczające. Dla porównania auta Wimo mają na pokładzie pięć sensorów liderowych, czyli wykorzystują one światło laserowe do pomiaru odległości i tworzenia trójwymiarowych map otoczenia. Sześć sensorów radarowych i 29 kamer. Jeżeli zgodzić się z tokiem rozumowania Phila Kopmana, to co zatem kupują inwestorzy nabywający akcje Tesli? Na pewno przyszłość. Tylko jaką? budowaną na marzeniach ulotnych jak pyłek na wietrze czy jednak opartą na żelaznych podstawach. Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. A o podziale zdań w odniesieniu do firmy motoryzacyjnej z Ostin najlepiej świadczy przywołany wcześniej rozrzut cen docelowych akcji spółki. Mimo to zdaniem wielu analityków w wycenie rynkowej papierów Tesli coraz więcej znaczy przyszły biznes samochodów autonomicznych. Ile wart jest ten segment robotaxi w całym biznesie Tesli? W zeszłym roku bodaj jako pierwszy na dokonanie takiego szacunku odważył się Tom Ryan z kanadyjskiego RPC Capital Markets. Analityk tej firmy uznał, że za 77% wartości Tesli odpowiada biznes związany z roboti. Przy czym zaklasyfikował do tego nie tylko segment taksówek autonomicznych, 44% wartości godziwej teksańskiej spółki, ale też system oprogramowania wspierającego kierowcę FSD, czyli full self driving, którego niektóre ograniczone funkcjonalności, na przykład półautonomiczna nawigacja, reagowanie na sygnalizację świetlną i znaki stopu, asystent zmiany pasa ruchu, samodzielne parkowanie oraz możliwość wezwania samochodu z miejsca parkingowego są też wykorzyst wykorzystywane w zwykłych autach Tesli to jednak wyliczenia sprzed roku. Od tego czasu sporo się zmieniło, zwłaszcza gdy mówimy o tak dynamicznie rozwijającej się technologii jak pojazdy autonomiczne. Po evencie z niedzieli część analityków ujawniła ile według nich ceny akcji Tesli stanowi biznes Robotaxi. Wrócenie analityków UBS to równowartość 99 na akcję, czyli około 1/3 całego przedsiębiorstwa. Podobnie to widzi Ronald Jowski, analityk Gugenheim. Według niego taksówki autonomiczne dorzucają do wartości godziwej Tesli 100 do$ar na akcj, czyli blisko 29% kapitalizacji. Y, analityk ten zaleca sprzedawanie papierów firmy z ceną docelową 175 $ar. I przyznam, że nie posiadamy się z podziwu wobec tego analityka. Spec z Gugenheim oszacował wartość biznesu robotaxi w wydaniu Tesli na 2 biliony dolarów. w 2040, czyli za 15 lat, przy czym zdyskontował przyszłe przepływy pieniężne do wartości bieżącej. Yyy, to nie może się udać, przynajmniej takie podejście. Jeżeli ten materiał przypadł ci do gustu, zostaw łapkę w górę. Daj znać, czy wierzysz w biznes autonomicznych taksówek. No i oczywiście zostaw suba, czyli dołącz do 100 000 osób, które subskrybują nasz kanał. [Muzyka]









