JAK WYPRACOWAĆ ODPOWIEDNIE PODEJŚCIE DO TRADINGU? [Psychologia i dyscyplina w tradingu]

Jak wypracować odpowiednie podejście do tradingu?

W materiale Pablo omawia kluczowy aspekt osiągania stałych zysków na rynkach finansowych – psychologię i dyscyplinę tradera. Przytacza własną historię, pokazując jak początkowo dochodziło do frustracji i „dołku”, w którym wielu rezygnuje z tradingu. Wyjaśnia, że przełomowy moment, nazywany przez niego „moment click”, pojawia się po przejściu przez etap całkowitego odcięcia emocji od rynku, kiedy trader postrzega wykres jedynie jako obiektywną informację o cenie.

Podkreśla, że sukces nie zależy od wyboru wskaźnika czy strategii (ICT, VWAP, ATR, RSI itp.), lecz od konsekwentnego trzymania się wcześniej ustalonego planu transakcyjnego, niezależnie od krótkoterminowych wyników. Przykładowo, nawet jeśli pojedyncza transakcja kończy się stop‑lossiem, przy zachowaniu planu w skali roku może przynieść zysk, natomiast odpuszczanie transakcji z powodu obaw prowadzi do stałych strat.

  • Etap frustracji i rezygnacji – dlaczego większość traderów nie przetrwa pierwszych lat.
  • Moment click – kiedy trader przestaje oczekiwać specificznych ruchów i działa zgodnie z planem.
  • Znaczenie prostego, powtarzalnego planu oraz zaufania do systemu w długim terminie.
  • Dlaczego emocjonalne podejście i wybiórczość transakcji sabotują wyniki.

Pablo zachęca do prowadzenia dziennik transakcji, analizy jedynie zgodności z planem oraz regularnego przeglądu swoich emocji przed każdą transakcją. Tylko takie podejście pozwala wyeliminować wpływ chwilowych impulsów i skupić się na długoterminowej przewadze statystycznej.

Materiał jest skierowany do osób, które już miały kontakt z rynkiem Forex i chcą wypracować odporną psychiczną podstawę do stałego zysku.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Siemanko, tutaj Pablo. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Padła mi kamera, więc wjeżdżam dla was z materiałem przed wykresem. I o czym dzisiaj powiem? Dzisiaj powiem wam o podejściu do rynku, które musicie wypracować, je chcecie być zyskowni. Zanim do tego przejdę, taka szybka aktualizacja rynku, bo wiem, że dawno nie było i kilka osób o nią pyta, dlaczego nie ma. Nie ma dlatego, że nie mam pozycji. Jedyna pozycja, jaką aktualnie mam, to jest short na USDD JPY. I tak wiem, że DXY poszedł w górę, wybił jakby tutaj szczyty po lewo, ale nic to dla mnie nie zmienia, bo w drugim terminie dalej obsałem, że on się usłabi, a na USD JPY po prostu rozgrywam samą interwencję, która uważam, że się wydarzy. Czy coś jeszcze na rynku obsałem? Totalnie nie. I to jest też niesamowicie ważne. Jakie podejście musicie mieć do rynku i to będzie, że tak powiem, nawiązanie do tego materiału, bo też właśnie nie widzę sensu nagrywania regularnego przeglądu rynków. No bo mam nagrać wam przegląd rynku, w którym wam powiem, no nic nie obstawiam, trochę bez sensu, nie? Zastanawiałem się kilka razy, czy mam nie wrzucić tego typu materiały, ale trwał 10 5 minut. Nie powiedziałbym, że no nic nie robię, czekam. Jakie podejście musicie wypracować na rynku, jeśli chcecie zarabiać i być zyskm traderem? Bardzo dużo osób odpuszcza trading po jakimś tam czasie, to co nagrywałem wam wcześniej. Często rozrysujmy sobie oś od 1 do 5 lat, nie? Na samym początku jest fajnie, stabilnie i potem zaczyna się dołek, nie? Dołek, bo nie wychodzi, jest frustracja i ludzie w tym dołku rezygnują, nie? trading to scam i tak dalej. Niesamowicie istotne jest to, żebyście w tym momencie nie odpuszczali. Po tym momencie następuje moment, który nazywam u siebie na współpracy moment click. Kiedy on występuje i co mam na myśli mówiąc moment click, czyli o w końcu zatrybują, nie? Wchodzi, wchodzi, wchodzi, wchodzi. Trzymam się planu, jestem zyscyplinowany, nie mam problemu z tradingiem. Nie rozumiem, że trading to nie jest praca na etacie i czasami na pozycję będę czekał miesiąc, nie akceptuję to, mam z tym totalny luz. Potrafię zarządzać swoim majątkiem i tak dalej. Kiedy następuje ten moment klik, że nagle zaczynacie być zkowni. Ja wam powiem ze swojego przykładu, kiedy u mnie taki moment nastąpił. Cofnijmy się lata wstecz i narysujmy sobie takiego o małego Pablo, nie? Coś tam sobie trejdował i tak dalej i tak dalej, nie? No jak każdy na rynku na początku nie idzie w ryj, w ryj, w ryj, w ryj, nie wpierdol od rynku, wpierdol od rynku, wpierdol od rynku. I wiecie tak po roku wpierdolu, gdzie wam nie wychodzi coś próbujecie zmieniać, optymalizować, dalej jesteście w ryj, dalej nie idzie, dalej te pozycje nie wchodzą tak, jak powinny wchodzić, dalej ten dziennik tradera nie wygląda tak, jak powinien wyglądać, dalej pojawiają się błędy, dalej pojawiają się stop losy, dalej nie jesteście zyskowni. Nadchodzi taki moment, że już macie rynek totalnie w dupie, nie? Pewnie, pewnie wiele osób, które aktualnie znajduje się w takim momencie zrozumie, co mam na myśli. Niby robicie wszystko dobrze, ale coś nie gra. I zaczyna wchodzić taki moment, że już macie tak wyjebane w rynek, że nie interesuje, nie zadajecie wtedy pytań jak zadają początkujący. Co ma na myśli? Pablo, co myślisz o złocie? No nic, że spada. Miał być setup do rozegrania, nie rozegrał się. No i co myślisz? Nic. I na przykład osoba początkująca nie rozumie jak można nic nie myśleć o danym walorze. I teraz żeby dojść do tego punktu, w którym patrzycie na wykres i no nic. to musicie przejść przez ten etap, o którym właśnie wam teraz powiem, ten etap frustracji, czyli już nie macie żadnych emocji do rynku, nie oczekujecie, że rynek coś zrobi, co wy obstawiacie, nie macie żadnych oczekiwań wobec niego, tylko po prostu jest dla was rynkiem, jest dla was bierny, bez emocji, zeroedynkowy wykres wykres i graficzne przestawienie ceny w postaci słupków przedstawia wam cenę i tyle. I żeby dojść do takiego momentu, tak powiem, wyprania z emocji odnośnie rynku, to musicie dostać tyle razy w ryj, żebyście jak już wchodzicie na rynek, to wiecie, że to jest prawdopodobieństwo. Jedyne co musicie zrobić tutaj, to trzymać się planu i to, że dostaliście stop losa, to nie znaczy, że zrobiłeś błąd, tylko zaufać systemowi w długim terminie i wchodzicie na rynek wtedy, kiedy są warunki. Często w momencie, kiedy dajmy na to na grupie prowadzimy live trading, odpalamy pozycję i mówimy: "Musiałem ją odpalić". Często początkujący sobie się pytają: "Co znaczy, że musiałeś ją odpalić? Były wszystkie warunki, musiałem wejść w tą transakcję. No nie miałem się obaw i tak nie były wszystkie warunki, musiałem ją odpalić. Błędem byłoby, gdybym jej nie odpalił. No i ta pozycja na przykład idzie w stop. I często osoba początkująca się cieszy: "O, a ja nie odpaliłem. Błąd, powinieneś ją odpalić i powinieneś mieć właśnie zeroedynkowe podejście do egzekucji swoich transakcji, jeśli wszystkie warunki zapu są spełnione." I to podejście w krótkim terminie spowodowało stratę. Tak? Tylko znowu patrzymy na jeden dzień. Patrzymy na jeden dzień i co ta strata znaczy? Co znaczy ten stop los w ujęciu 365 dni? To, że teraz zdecydowałeś się wejść i dostać tego stop losa spowoduje, że ty przez kolejne 365 dni prawdopodobnie będziesz trzymał się planu i wtedy ten jeden stop los, dajmy na to, że dostałeś ich nawet 100 przez te 365 dni, czy hipotetycznie, że robisz jednego trj dziennie. Ja wiem, że jakby taka częstotliwość to jest bardzo duża częstotliwość trejów, ale chodzi po prostu o zobrazowanie. Nie ma znaczenia, jeśli reszta to były zwycięskie trjy poprzez trzymanie się tego planu. A takie odpuszczanie, wybiórczość transakcji na podstawie odczuć, przeczuć, obaw, zagrożeń powoduje, że nie będziecie nigdy zyskowni, bo największym błędem jest to, żeby rozpatrywać ból krótkoterminowy wywołany stratą na rynku tu i teraz. To powoduje, że nie zarabiacie w długim terminie. Iy dojść do tego momentu, w którym decydujecie się na to, dobra ja mam wyjebane, po prostu zajmuję pozycję wedle planu, musicie zrozumieć, że nie ma innego sposobu na zarobek na rynku. I jedyny sposób, który to zrozumiecie, to jest moment, w którym przez tyle lat kombinowaliście, zmienialiście, ulepszaliście, szukaliście czegoś lepszego. Czy grać taką metodą, czy grać ICT dzikim wężykiem, czy grać z fair value gapa, czy grać vwapy, czy grać wolumen, czy stosować ATR, czy stosować RSI, czy stosować MACTI. wtedy zaczynacie rozumieć, że to nie ma znaczenia, bo to są tylko narzędzia. Znaczenie ma tylko to, czy ja będę się w stanie trzymać tego planu w drugim terminie, czy ten plan jest zyskowny i czy ja będę w stanie wykonać każdą transakcję w skali roku wedle swojego planu i wedle swojego systemu. I wtedy nie ma znaczenia, czy złoto pójdzie do 5000, czy 8000, czy 2 milionów. Nie ma to dla was znaczenia. Dla was ma tylko znaczenie to, czy z odpowiednią częstotliwością wystąpi na złocie wasz setup, czy wy go rozegracie i czy wejdziecie w transakcję wedle planu i nie odjebiecie żadnego sabotażu po drodze i nie popełnicie błędu logicznego bądź ludzkiego. Okej? I do tego momentu możecie tylko dojść właśnie w tym dołku, bo to jest moment zwątpienia, kiedy chcecie odpuścić, kiedy najwięcej ludzi odpuszcza. Przeanalizujmy sobie czystą statystykę. 95% na rynku ludzi nie zarabia, 5% ludzi zarabia, nie? Jeśli chcecie być tutaj, to musicie wytrzymać rzeczy, których 95% osób nie było w stanie. Bardzo mało kto jest w stanie wytrzymać 3 lata straty z rzędu, ulepszania, spuszczania się nad tym, żeby mieć dopasowany trading plan idealnie, planowania najmniejszego wejścia, najmniejszej zmiennej, poprawiania, zastanawiałem się czy grać pod pod średnią MA czy wygładzoną MA i tego typu bzdety. Żeby następnie zrozumieć, że nie ma to znaczenia, mam stworzyć najprostszy plan, którego będę mógł się trzymać w długim terminie i daje mi minimalną przewagę nad rynkiem i wtedy będę profitowy. Jest taki śmieszny, mem. Ja go narysuję. Y, pewnie część osób będzie rozumiała, o co mi chodzi. Jest taka, jest taki wykres słupkowy. On idzie tak. Tu jest taki z oczami takimi wykrzywionymi debil, wiecie, taki, no taki po prostu idiota. No wygląda jak po prostu jak ork jakiś. Tutaj jest taki ten naukowiec popłakany w okularach, że taki wiecie właśnie taki zdesperowany i tak dalej. A tu jest taki w kapturze mistrz z oczami i tak siedzi taki, że wiecież taki kozak, nie? Jest tak nad tym gościem pisze: "To nie ma znaczenia, trzymam się planu". I nad tym gościem też by pisało: "To nie mam znaczenia, czy mam się planu, a tutaj gość by nie pisał, że handluje ICT, nie?" I teraz o co chodzi w tym? chodzi w tym, że debil na rynku to ekwiwalent tego gościa, który na rynku już jest tyle czasu i ma tyle doświadczenia, że zachowuje się na nim jak debil. Czyli go nie interesuje to, tamto, tamto, siamto. Interesuje go tylko jedna rzecz. Czy było wejście planu, czy nie było. I oni mają taki sam wynik. Różnią się tylko świadomością, ale mają taki sam wynik w postaci pieniędzy. Często nawet to sobie porównacie do szczęścia początkującego, że jakimś chujem początkujący zawsze zarabia, ale ma w głowie jedno. Ma jakiś tam najprostszy plan, najprostszy wskaźnik nawet pod stocha zwykłego gra krótkiego na niskim interwale. Kup kupuje jak jest wyprzedany, sprzedaje jak jest wyprzedany, nie? I to jest jego metoda. On potrafi na przykład zrobić 400% w skali roku, nie? na tym i my to nazywamy szczęście początkującego początkującego, ale tu chodzi o to, że on po prostu posiada prosty plan, którego nie idzie się go trzyma. Następnie z doświadczeniem rośnie ilość wiedzy, która zaczyna przeszkadzać, zaczyna was sabotować i jesteście w tym miejscu, w tym podtrzasku. Czyli jeśli narysujemy naszą oś znowu w tym dołku jesteście i nie możecie z niego wyjść, bo macie tyle wiedzy, że myślicie, że ona ma znaczenie, no bo tyle czasu na nią poświęciliście, żeby ją zebrać, żeby potem dojść do wniosku, że nie ma ona znaczenia. I zobaczcie sobie teraz, jak sobie to odrócicie. Popatrzcie sobie na to, co ja wszystko wam mówię w tych materiałach i cofnijcie sobie całą tą moją historię, całą moją ścieżkę i przeanalizujcie to, że ja zobaczcie jestem tu, mówię teraz tu do was, to będę ja, nie mówię do was. że ja znam każdą metodę handlu, znam jakieś pojebane stwierdzenia, znam pojebane wskaźniki. Wiem jak one działają, wiem jak taki wskaźnik zbudować, wiem jak taki skrypt stworzyć, wiem jak go umieścić w metodzie, a i tak go nie używam i zarabiam. I powiedzcie mi potem na mi to jest. No właśnie to mi było po to, żeby zrozumieć to i dojść do tego, nie? No i to jest tyle. Pozdrawiam was serdecznie. Mam nadzieję, że ten materiał wam pomógł. Fajnie, że udało się nagrać mimo wszystko. No i co? Miłego seansu. Mam nadzieję, że uda mi się już przygotować dla was kilka lepszych filmów na zapas. Najwyżej będę spał dwie godziny i wtedy wszystko poogarniam. Pozdrawiam serdecznie.

Przewijanie do góry