Analiza rynku finansowego: Dolar amerykański odzyskuje siły przed danymi PCE
W najnowszym odcinku programu „AleAkcja” CMC Markets Polska, Daniel Kostecki omawia kluczowe wydarzenia na rynkach finansowych. Skupia się na rewizji danych PKB USA i wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, które wskazują na stabilizację rynku pracy po anomalii spowodowanej powodzią w Teksasie. Te lepsze dane makroekonomiczne wzmocniły dolara amerykańskiego, podnosząc rentowności obligacji i wpływając negatywnie na ryzykowne aktywa.
Oczekiwania co do polityki Fed: Rynek unika pozytywnych danych, bo podważają one narrację o serii obniżek stóp procentowych. Prezes Fed, Jerome Powell, podkreślił, że słabe payrollsy poniżej 300 tys. mogą wymusić cięcia, by uniknąć wzrostu bezrobocia. Dziś kluczowa publikacja inflacji PCE – czy wzrośnie zgodnie z modelami Fed z Atlanty i Cleveland, czy da zielone światło dla dalszych obniżek? Prognozy wskazują na PCE blisko 3%, co utrzyma presję na wyższe stopy.
- Dolar złapał oddech: Odbicie z 16% korekty od szczytu, podłoga przy oczekiwaniach terminal rate na 3%. Przestrzeń do dalszego spadku ograniczona bez kryzysu.
- Rynek krypto w rozkroku: Bitcoin stoi między spadającą płynnością Fed a szansami na cięcia stóp. Korelacja z WIG20 od kwietnia podkreśla zależność od apetytu na ryzyko.
- Surowce i akcje: Wzrost rentowności wsparty indeksem surowcowym; ropa w konsolidacji z napiętym pozycjonowaniem szort. Indeksy USA w lekkiej korekcie, DAX w trendzie bocznym.
Analiza techniczna USD/PLN sugeruje potencjalne wybicie do 3,86-3,89 zł przy słabszych danych USA. Dla krypto, niska zmienność Bitcoina zapowiada możliwy impuls wzrostowy od października, wsparty spadkiem realnych stóp. Spotkanie na żywo CMC Markets – idealne dla traderów śledzących makroekonomię.
Dołącz do dyskusji i subskrybuj kanał po więcej analiz. Konferencje w Gdańsku, Warszawie i innych miastach – szczegóły na stronie CMC.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od szybkiego podsumowania ostatnich wydarzeń, a więc chociażby rewizji danych dotyczących PKB Stanów Zjednoczonych, a także claimsów, czyli wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, które po tym jednorazowym strzale w postaci większej ilości wniosków ze względu na powódź w Teksasie już teraz zaczęły się normować. W związku z tym rynek tak jakby tego wcześniej nie wiedział, co spowodowało wzrost claimsów, a o czym sobie tutaj mówiliśmy, się trochę zdziwił i musiał przeszacować swoje oczekiwania, że może to jednak z tym rynkiem pracy tak źle nie jest, co jest trochę zabawne, no bo na pewno rynek to wiedział, ale jakby nie chciał nie chciał tej narracji podtrzymywać. W każdym razie ta zmiana drodzy państwo, jeżeli chodzi o też oczekiwania co do działań Fedu, umocniła nam dolara amerykańskiego, w ślad za tym podniosła rentowności obligacji amerykańskich, a co za tym idzie no wpłynęła niekorzystnie na ryzykowne aktywa. No bo teraz rynek jest w fazie takiej, że nie chce widzieć dobrych danych makroekonomicznych, bo one psują obraz gry pod obniżkę. stóp procentowych czy też serię tak naprawdę obniżek, bo to już nie chodzi o to, czy będzie jedna, dwie obniżki, tylko chodzi o to, czy będzie ich, nie wiem, cztery, s osiem obniżek na przestrzeni kolejnych kwartałów. Więc claimsy, które wyskoczyły na tak niskim poziomie spowodowały, że rynek zaczął się dziwić. Co to ten rynek pracy jednak taki nie jest zbyt słaby. Oczywiście ta narracja będzie trwała do kolejnych załóżmy payrollsów, gdzie rozstrzał danych jest przeogromny, bo jak wiemy te dane wcale nie są zbierane w całości w terminie publikacji. Mamy rewizję, no więc będzie się tam dużo jeszcze działo. Trafienie w payrollsy to jest jak trafienie szóstki w totka. Yyy, ostatnie odczyty, jak mamy odchylenia standardowe od jakiejś średniej czy mediany oczekiwań, no to yyy to dane lądują w trzecim, w czwartym odchyleniu standardowym, czyli prawdopodobieństwo przewidzenia tych danych jest no takie łatwiejsze niż szóstkę w totka, ale generalnie i tak jest to trudne do strzelenia, więc nawet nie ma sensu tego prognozować, bo rozstrzał jest zbyt duży. W każdym razie yyy rynek żyje teraz od publikacji do publikacji, żeby było weselej, no to oczywiście dziś też mamy publikację danych dotyczących inflacji. No i w związku z tym również z perspektywy danych inflacyjnych kluczowa informacja, czy inflacja zgodnie z modelami, które chociażby przedstawia nam Atlanta Cleveland Fed, przepraszam, będzie dalej sobie rosła, czy też nie będzie sobie rosła, bo to będzie kluczowe znowu w podejściu do tego, co zrobi rezerwa federalna. czy dostanie kolejne zielone światło właśnie do cięcia, czy może troszeczkę te stopy zostaną na wyższych poziomach. I mamy te dwa miksy. Powel ostatnio miał swoje wystąpienie. I co Pel w tym wystąpieniu powiedział? Pael powiedział drodzy państwo, że jeżeli payrollsy będą dalej pojawiać się w takim tempie, w jakim się pojawiają do tej pory, czyli ta średnia będzie poniżej 30 000 utrzymywana, to zdaniem Powela przy takich payrollsach nie da się zwyczajnie utrzymać stopy bezrobocia. na stabilnym poziomie po prostu będzie ona rosła. W związku z tym Fed woli temu przeciwdziałać. Jak tylko zobaczy kolejne zgrzyty na rynku pracy, no to dostosuje stopy niżej, aby nie doprowadzić właśnie do trwałego pogorszenia sytuacji i do trwałego wzrostu stopy bezrobocia. No więc dlatego jest to tak ważne, żeby stopy, żeby dane były ciut gorsze niż ciut lepsze, bo to będzie pchać nam rynki w stronę cięcia stóp. A cięcie stóp to ma dwa ważne aspekty. Oczywiście jeżeli nie mówimy o jakimś nagłym załamaniu, tylko takim delikatnym, tak delikatnym pogorszeniu, a nie załamaniu. No bo dalej będzie trzymać dolara nisko, e, oraz będzie trzymać rentowności obligacji nisko. No nie ma nic lepszego na obniżanie długoterminowych obligacji jak pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Więc z tej perspektywy to są rzeczy konieczne, żeby z kolei utrzymywać dobre i wysokie apetyty na ryzyko. Na zasadzie Fed po prostu obniży koszt pieniądza, a poza tym gospodarka będzie radzić sobie świetnie i ludzie będą mieli pracę, więc wszyscy są wtedy zadowoleni. Natomiast tak to się musi poskładać. A jak jest dzisiaj? Dzisiaj jest tak, że rynek dostał ciut lepsze dane, dolar się umocnił. Dolar generalnie tak naprawdę z perspektywy takiej m średnio czy też długoterminowej miejsca do osłabienia patrząc w ujęciu historycznym to ma naprawdę niewiele. Może jakieś jeszcze kilka procent w dół. Natomiast tak patrząc na trend od 2008 roku, no to te korekty są dosyć powtarzalne w cenie. 16% aktualnie od września 22. No i żeby to zeszło sobie niżej, to naprawdę musiałoby się zadziać. albo jakieś porozumienie Trumpa z Chinami, z Japonią, że słuchajcie, teraz to będziemy wspólnie tutaj dewaluować dolara, albo musiałyby się pojawić nie wiadomo jak duże oczekiwania na cięcia stóp, bo jak popatrzymy sobie drodzy państwo też na oczekiwania co do stóp procentowych gdzieś tam w odległej przyszłości, czyli tam gdzie ma wypadać to tak zwane terminal rate, no to tutaj z tej perspektywy rynek praktycznie w całości już wycenił tę słabość dolara i tutaj tej przestrzeni zbyt wiele nie ma. O tym więcej też oczywiście na konferencji, czy to w Gdańsku, czy w Warszawie, czy w innych miastach w Polsce będziemy sobie mogli mówić. Natomiast o tym też już właśnie tam wspominałem, że jeżeli dolar chodzi nam za tą oczekiwaną stopą procentową w długim terminie, no to proszę zobaczyć, że rynek tutaj oś z lewej strony wycenił już 3%. No i teraz odbija do 3,27. Tak więc tu jest podłoga złapana w długim horyzoncie czasowym w wycenie obniżek stóp procentowych w Stanach. Tu nie ma przestrzeni. A teraz proszę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby dolar y gdyby inaczej, gdyby ta przestrzeń się otworzyła poniżej 3%. Kiedy stopy w Stanach Zjednoczonych mogą spaść poniżej tak zwanego airstar czy stopy neutralnej poniżej 3%. No tylko wtedy, kiedy zacznie dziać się coś niedobrego, kiedy rynek pracy pęknie, kiedy pojawi się jakieś wtedy naturalnie pojawi się widmo deflacji, no bo spadnie konsumpcja, to i ceny się zatrzymają i tak dalej i tak dalej, no to wtedy będzie poniżej 3% oczekiwana stopa procentowa. Tylko, że w sytuacji takiej kryzysowej to nam się to rozjedzie, czyli rynek będzie grać na 2,5 2% stopę procentową w długim terminie, ale w tym samym czasie dolar zacznie się umacniać. Dlatego, że wtedy mówimy o spadku stopy procentowej ze złych powodów, a nie z dobrych powodów. Teraz żyjemy cały czas w tym soft landingu, a więc spadek stóp procentowy z dobrych powodów. Yyy, także narracja wtedy ma znaczenie i i stąd takie też podejście trochę, że ta yyy skala do jakby otwarcie drogi do dalszej przeceny dolara to nie jest zbyt duże. A poza tym to całe osłabienie, jak państwo widzą, dolara na indeksie wraz ze zmianami co do oczekiwań w sprawie 100% to w ogóle nie jest zasługa Donalda Trumpa, bo niektórzy mu przypisują, że Trump wszedł, powiedział, że ma być słaby dolar, to będzie słaby dolar. No nie, to tylko jak będzie plaza Akord 2.0, ale czy Trump zrobił jakieś spotkanie w sprawie dewaluacji osłabiania dolara? No nie. Więc to jest tylko dalej efekt oczekiwań co do zmian stóp procentowych. yyy przy założeniu, że gospodarka USA z jednej strony okej, inflacja aż takiej presji nie ma lub jest pomijalna, nawet jak trochę wzrośnie, ale mamy spowolnienie na rynku pracy, mamy spowolnienie troszeczkę wzrostu gospodarczego. Więc to jest taką to jest jakby z tylko Trump tego nie powie. Słuchajcie, no mamy trochę gorszą sytuację na rynku pracy, no to wtedy dlatego ten dolar jest słaby. No nie, no przecież, że nie. Także tak to wygląda w średnim terminie. o tym też więcej na na konferencji, dlatego każde ciut lepsze dane no powodują, że dolar amerykański ma szansę odbijać, no bo złapał podłogę w długim okresie, jeżeli chodzi o oczekiwania na zmianę stóp procentow procentowych. Jeżeli chodzi drodzy państwo o kolejne czynniki takie sprzyjające troszeczkę dolarowi, no to mówimy sobie dużo też o tym, co się dzieje tam gdzieś pod powierzchnią. A więc spadają gwałtownie rezerwy banków w Fedzie. To już 400 miliardów dolarów od lipca spadku rezerw. TGA zostało uzupełnione. Delikatne zgrzyty na rynku finansowym w Stanach się zaczęły pojawiać. wzrosła stopa funduszy federalnych. Niewiele, bo niewiele, ale wzrosła. To leciutko zacieśnia warunki finansowe, które dalej zacieśniać się powinny jeszcze do końca tego miesiąca. Od początku nowego miesiąca. Lekko wszystko powinno wrócić do do normy. Rezerwy powinny do końca miesiąca jeszcze spaść, po czym powinny odbić. No ale to bardziej odbiją do tego poziomu, przy którym obecnie jesteśmy. One nie zaczną rosnąć, bo nie ma ku temu na razie żadnego powodu. W związku z tym to wróci, to jeszcze spadnie i wróci w miejsce, w którym jest mniej więcej teraz. Zatem z tej perspektywy pomocy żadnej nie ma. A natomiast pomoc jest z tej strony żółtej linii. W momencie kiedy akurat tak się dwa razy złożyło, kiedy rezerwy się kurczyły, rynek grał pod obniżkę stó procentowy. Potem w miarę spokój. Znowu rezerwy się kurczą. Rynek gra pod obniżkę stóp procentowy. Więc jest to sytuacja, w której właśnie część rynków z jednej strony nie może podążać do końca za tą spadającą płynnością Fedu, ale też nie może podążać do końca za rosnącymi szansami na obniżkę stóp w USA. No i takim rynkiem chociażby jest Bitcoin, który stoi w rozkroku między tym, co się dzieje właśnie między innymi w amerykańskiej płynności i w szansach na obniżkę stóp procentowych. No bo ani nie podążył jakoś grubo do dołu, ani nie podążył jakoś grubo do góry, ani za jednym, ani za drugim. On stoi w rozkroku. Co ciekawe, drodzy państwo, od kwietnia korelacja Bitcoina WIGU 20 jest dość istotna, więc można powiedzieć, że nasza giełda również podobnie się zachowuje, czyli ani za bardzo w dół za tym dostępem do kapitału w Stanach Zjednoczonych, ani za bardzo się nie cieszy też z tego, że hura będą jakieś tam kolejne obniżki w USA. No i tutaj można też dojść do wniosku, że minister Domański miał również wpływ na cenę cenę Bitcoina wprowadzając zapowiedź yyy wyższego CITU dla banków. No tak się śmieję z przymróżeniem oka, no bo widzimy żółta linia WIG20, wykres świecowy, Bitcoin. No i potem dojdziemy do wniosku, że to jednak jeden kapitał wszystkim sobie steruje i i wszystko lata według różnego rodzaju szeroko rozumianego pojęcia apetytu na ryzyko, który wynika z różnych innych czynników, o których poniekąd próbujemy sobie tutaj też jak gdyby to mówić i to śledzić. Także taka ciekawostka. Bitcoin i WIG 20 to prawie to samo. Także jak liczymy na dalszą hosszę na WIGu 20, no to Bitcoin też powinien sobie poradzić. A jak liczymy na dalszą hostsę na Bitcoinie, to i WIG20 też powinien sobie z tym poradzić, jeżeli oczywiście korelacja zostanie utrzymana, bo ja tutaj wybrałem taki wycinek od kwietnia, że to zaczęło tak razem pięknie sobie chodzić. Natomiast oczywiście różnie z tym bywało. Niemniej Ivig 20 i Bitcoin jest bardzo silnie uzależniony od amerykańskich warunków finansowych, bo tam mamy dolara, tam mamy amerykański rynek akcji i tak dalej, i tak dalej. Tak to straszne, że Bitcoin podąża za za Wigiem. No więc jak bum w Polsce, to i bum na Bitcoinie, bo oni tam ci traderzy Bitcoina to patrzą na nasz WIG 20 i i śledzą. Także jest to całkiem sympatyczne, sympatyczna korelacja, no która kiedyś się znowu pewnie rozerwie. Natomiast co do samego Bitcoina, no to tak jak o tym wcześniej też była mowa, z tej perspektywy, ani on za bardzo nie spada za amerykańską płynnością, ani też za bardzo nie rośnie za oczekiwaniami na zmiany stóp procentowych. Oczywiście każde dane, które spowodują, że szanse na dalsze obniżki stóp wyparują, będą danymi, które mogą wpływać negatywnie w tym wypadku na przykład na na BTC. No bo to umocni dolara, podniesie rentowności, a tego te rynki nie chcą, zwłaszcza, że mamy spadek dolarowej płynności, czyli pieniędzy w systemie jest mniej, więc fajnie by było, gdyby on był tańszy. A jeżeli pieniędzy w STEM jest mniej i on nie chce tanieć, no to jest niedobrze generalnie. Więc potrzebujemy tutaj do utrzymania tego wszystkiego taniego pieniądza. Z perspektywy nałożenia Bitcoina na wykres warunków finansowych wydaje się, że może nawet troszeczkę nam Bitcoin lagować. To znaczy warunki finansowe wcale się w USA nie zacieśniają. No bo mamy też wysoko rynek akcji, mamy wysoko rynek obligacji Corpo, to one głównie stoją za tym rozluźnieniem warunków finansowych. w ostatnim czasie. Więc Bitcoin jeżeli dostanie kolejne dane właśnie, które nie zaprzeczą tezie o dalszym cięciu stó%owych, no to dosyć szybko do tych warunków mógłby wyrównać. Dlatego dzisiaj mamy w temacie, że dolar złapał oddech takim korekcyjnym odbiciem. Szanse na jakąś wielką wyprzedaż dolara dalszą wydają się niewielkie. Natomiast niewykluczone, że może dolar zacząć uklepywać sobie zwyczajnie dno gdzieś w tych rejonach, w których jest. Czyli jak wzrosną szanse na cięcie, okej, dolar jeszcze tam parę procent może spaść sobie niżej. yy nawet niewykluczone, że ta korekta mogłaby się wtedy przeciągnąć gdzieś tam do, nie wiem, 18% od szczytu, to nie byłoby nic yyy nadzwyczajnego. Teraz mamy od szczytu 16,5% około. Yyy, więc tutaj ta wrażliwość jest bardzo, bardzo duża, a podłoga no jest już jakby szorowana z perspektywy długofalowych oczekiwań na zmiany stóp procentowych. Więc to co jeszcze by musiało się wydarzyć, no to oczywiście m spadek rentowności. Na razie wczoraj rentowności obligacji amerykańskich istotnie wzrosły i w ogóle wymazały praktycznie cały wrześniowy spadek. Mamy końcówkę miesiąca i jesteśmy w tym samym miejscu na jeldach, w którym to miejscu byliśmy wcześniej. No nie jest to zasługa tylko i wyłącznie danych z USA. To jest też zasługa tego, co dzieje się na rynku chociażby metali. A to podnosi nam indeks surowcowy, a indeks surowcowy ma istotną korelację z inflacją i z oczekiwaniami inflacyjnymi w USA, które nadal znajdują się na poziomach praktycznie z 23 roku. I dalej tania ropa, relatywnie tania ropa nie pomaga w obniżeniu oczekiwań inflacyjnych, a co za tym idzie nie pomaga w obniżeniu nominalnych rentowności obligacji. Z kolei czym będą gorsze dane z USA tym niżej będzie też realna stopa procentowa, a dzięki temu będziemy mieli też i niższą rentowność i większe wypychanie w ryzyko. Dalej realna stopa procentowa na koniec tego roku może i tak sobie spaść, bo powinna wzrosnąć inflacja. Nadal spoglądamy na model Cleveland Fed na nim bazując oraz na efekt bazy z ubiegłego roku. Na razie mamy prognozę, że inflacja PCE za sierpień, za wrzesień zbliży się do 3%. Bazowa PCE również będzie wynosić około 3%, także daleko od celu rezerwy federalnej. No i właśnie efektem bazy dalej idąc, niewykluczone, że będziemy mieli ponad 3%, czyli te 31 około 3,1% inflację, a w międzyczasie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych mają mimo wszystko dalej spadać. I teraz gdyby tak się wydarzyło, no to wiadomo, że będziemy mieli bardzo niską stopę realną. dlatego, że tutaj jeżeli spadnie nam ta stopa w grudniu załóżmy, bo to nie jest już teraz takie pewne 62% do 34%, ale chociaż tutaj dajmy zagregowane, to prawdopodobieństwo będzie łatwiej to zobaczyć. Okej, na grudzień mamy 58% szans, tak? Czyli tak będzie, nie będzie. Więc z tej perspektywy mamy do czynienia z już takim mocnym wahaniem pomiędzy pomiędzy jednym a a drugim. Więc kolejne dane znowu będą przechylać szansę na to, czy zobaczymy obniżkę w grudniu, czy jej nie zobaczymy. Natomiast w październiku na razie 87% szans. Niemniej i tak na gdyby stopa procentowa tylko raz, gdyby tylko raz Fed podjął taką decyzję, no to i tak zacieśni nam to realną stopę. Więc od października ta realna stopa będzie spadać, a spadek realnej stopy w teorii będzie mógł sprzyjać też ryzykownym aktywom. Zmienność na Bitcoinie siada do bardzo niskich poziomów, co też jest takie dosyć znamienne. No bo zmienność ma to do siebie, że jak jest niska, to potem zazwyczaj jest wysoka. W związku z tym na tą właśnie wysoką zmienność pomalutku się rynek może szykować. wskaźnik zmienności, czyli index div z giełdy deribit spadł nam do poziomów, które ostatni raz widzieliśmy w sierpniu. No i tutaj najwięksi optymiści widzą właśnie podobną podobną historię, czyli wzrost zmienności wraz ze wzrostem notowań, bo Bitcoin ma to do siebie, że raz potrafi wzrosnąć zmienność wraz ze spadkiem, a raz potrafi rosnąć zmienność wraz ze wzrostem kursu. To nie jest tak jak S&P, które ma no bardzo bardzo istotną dodatnią korelację, znaczy w zasadzie ujemną korelację między WXem a SNP. Czyli jak w VIX rośnie, no to bardzo rzadko powoduje to wzrosty na S&P. To jest bardzo rzadki obrazek. Czasami się zdarzają jak w VIX tylko nieznacznie rośnie, S&P też potrafi rosnąć. No ale co do zasady, jak wix rośnie, rośnie zmienność, strach rośnie, S&P spada. A na Bitcoinie bywa inaczej. Na bitcoinie bywa też tak, że rośnie indeks zmienności, rośnie Bitcoin. No i to jest właśnie to, co w tej końcówce dla jednych końcówce cyklu, a dla innych nie końcówce cyklu może się pojawić. Czyli taka najbardziej wybuchowa faza na na dowidzenia. Oczywiście takiej wybuchowej fazy na przykład nie mieliśmy w roku 2021, gdzie ten wykres dzisiaj wygląda dosyć podobnie do roku 2020. pierwszego, czyli też takie podejście trzema falkami na na nowy szczyt, nadbicie ostatniego szczytu, no jest to generalnie bardzo podobne. No i październik to jest ten moment, kiedy w teorii pojawi nam się element cyklu halvwingowego, czyli czy to już jest koniec cyklu, czy to nie jest koniec cyklu. Niemniej z punktu widzenia makro realne stopy spadną. spadek realnych stóp jest korzystny dla ryzykownych aktywów, więc z tej perspektywy być może to jeszcze właśnie koniec nie jest, aczkolwiek będzie to uzależnione od niebawem od październikowych danych. Poza tym statystycznie Bitcoin zaczyna wchodzić w taką najlepszą najlepszą fazę od końca września sześć tygodni statystycznie. No jak będzie w tym okresie zobaczymy. Tak natomiast statystycznie od końca września mamy szeć tygodni. Statystycznie najlepsze dla bitcoina, więc zobaczymy czy też to się w tym roku powtórzy. Taka korzystna statystyka. Natomiast co do yyy jeszcze rynku ropy, bo padło o to pytanie. rynek ropy, który znajduje się ciut wyżej niż ostatni obszar konsolidacji. Lekko rośnie nam ten krótki koniec, jeżeli chodzi o sprey kalendarzowe, bo tutaj jesteśmy już, byliśmy już dosyć nisko, natomiast spadają nam krck spreedy, a więc ceny produktów ropopochodnych do cen ropy, więc to trochę pokazuje też czy popyt jest silny, czy jest słaby. Na razie ten popyt leciutko słabnie, no bo jakby popyt był silny, no to powinny nam rosnąć istotnie ceny produktów ropopochodnych, a potem ceny ropy. Więc na razie ropa pozostaje nam w konsolidacji wciąż z gigantycznym pozycjonowaniem szort, największym od, no ponad dekady, tak, od ponad dekady. Więc w okolicach października 2010 roku jesteśmy z pozycjonowaniem na rynku ropy. Trzeba mieć to gdzieś z tyłu głowy, że squeie mógłby wtedy z jakiegoś powodu oczywiście, czyli z jakiegoś szoku znowuż podażowego mógłby doprowadzić do dość intensywnego ruchu. Ale na razie takiego szoku padażowego nie mamy. w przeciwieństwie na przykład do rynku miedzi, gdzie wypadek w kopalni w Indonezji doprowadził kopalni Freeportu doprowadził do tego, że inni minerzy miedzi w tym KGHM mogli zyskiwać. Także tragedia jednych, szczęściem drugich. Natomiast oczywiście to zacieśnia fizyczny rynek miedzi, no bo nie będzie już y na razie przynajmniej w krótkim terminie takiej produkcji. Więc wracając sobie do naszych wykresów. Dzisiaj inflacja PCE. Nie, nie, nie. Efekt bazy nie dlatego, że że PCE ma być wyżej od konsensus. Nie o konsensus tutaj chodzi, bo konsensus wie jaka jest baza z ubiegłego roku. Chodzi o ścieżkę dla inflacji, że ona głównie może rosnąć dzięki efektowi bazy z ubiegłego roku w ujęciu rok do roku, bo w ubiegłym roku od drugiej połowy roku generalnie mieliśmy wypłaszczanie inflacji w ubiegłym roku, a w tym roku ta inflacja się nie wypłaszcza. Mamy cła. W związku z tym w tym roku, w ujęciu do roku ubiegłego, rok do roku inflacja do końca roku będzie rosną urosła, ale to wszyscy wiedzą na ten na ten moment. Także, także tak to będzie sobie wyglądało. No ale przy obniczce stóp no tworzy to właśnie niskie realne stopy procentowe. Jeżeli chodzi o powrót do naszych wykresów, kurs dolarena próbuje wybijać się górą z konsolidacji. Mówiśmy sobie o tym, że po Fedzie mamy 400 pipsów zasięgu ruchu, więc rynek może zbliżać się w okolice 15119. Może to wybicie już będzie ciut trwalsze z tej konsolidacji na dolarienie USDCHF. Ten z kolei będzie próbował być może zmierzyć się z linią zarysowaną po szczytach. Na razie znowu ją przetestował. z perspektywy dolara australijskiego, no tu jest taki gigantyczny trójkąt rozszerzający się, a z perspektywy dolara nowozelandzkiego wręcz coś w rodzaju wielkiej flagi czy też próby rysowania nowego impulsu w dół, bo ta korekta była dosyć niemrawych rozmiarów czy też tempa i teraz próba rysowania czegoś w rodzaju też flagi, bądź jeżeli zostałaby ona wybita w dół nowego impulsu. Jeżeli chodzi o polskiego złotego w relacji do dolara amerykańskiego mamy sytuację o której sobie wcześniej też wspominaliśmy, czyli jeżeli doszłoby do wybicia linii zarysowanej po szczytach to wtedy droga w stronę 3 zł 86 89 gr mogłaby zostać otwarta. Dalsze poziomy to 3,75, z tym, że takie poziomy wymagałyby naprawdę jakiś znakomitych danych z USA i cofnięcia szans na cięcie stóp. w grudniu prawie że do do zera. Tak, wymazanie szans na cięcie stóp w Stanach może podbijać istotnie notowania dolara amerykańskiego. Więc tutaj widzimy też podobny układ techniczny. Natomiast gdybyśmy patrzyli na przez pryzmat indeksu, to przez pryzmat indeksu, tak jak była o tym mowa, musielibyśmy zobaczyć, musielibyśmy drodzy państwo zobaczyć tam spadek jeszcze o dwa. procent gdzieś do tej przestrzeni największej korekty, no to wtedy oznaczałoby to gdzieś dobijanie dna być może na USDPLie. Jeżeli chodzi o to, co by najlepiej na rynek wpływało, no to skoro wiemy, że odpowiadając na pytanie, skoro wiemy, że pieniędzy jakby w systemie już więcej to nie będzie, podaż M0 w Stanach będzie sobie spadać i nie wzrośnie prędko, no to potrzebny jest tani pieniądz. Dlatego tak jak wspomniałem musielibyśmy najlepiej co by było najlepsze w teorii albo w praktyce to się okaże, ale w teorii co by było najlepsze dla rynku. No najlepsze byłoby powtórzyć taki sam zwrot w oczekiwaniach co do stóp w Stanach, jaki miał miejsce między czerwcem a listopadem 2024 bądź między majem a wrześniem 2025. To co tutaj widzimy to jest kontrakt na stopy procentowe w USA czy też na stopę funduszy federalnych. Dokładnie. Więc musielibyśmy zobaczyć drodzy państwo, kolejny taki ruch w górę. Ale żeby to zobaczyć no to musielibyśmy zobaczyć albo niską inflację, albo słaby rynek pracy, a najlepiej jedno i drugie. Także z tej perspektywy wtedy mamy dosyć mocno otwartą furtkę apetytu na ryzyko, bo to jest jeszcze ten element, że zanim coś się przełamie, no to jeszcze jest taka hiper euforia zazwyczaj. Także no według mnie bardzo wiele, tak jak wcześniej państwu wspominałem, zależy od tego, co się wydarzy w oczekiwaniach co do działań yyy Fedu. I to jest jakby teraz dane makro ze Stanów są kluczowe, nigdy nie były ważniejsze w ostatnich dwóch, trzech latach jak teraz. również decyzje Fed na podstawie tych danych wydaje się, że są ważniejsze niż jak do tej pory miało to miejsce dla przynajmniej części rynków jak dolar, jak rentowności obligacji czy jak krypto, które no nie mają żadnej wartości wewnętrznej. Po prostu jak jest pieniądz czy jest tani pieniądz na rynku to go chłoną. jak go nie ma, albo maleje, albo staje się droższy, no to nikt nie będzie wtedy w krypto szeroko. Oczywiście nie mówię jakiś wybranych hypach, projektach tak jak teraz Aster i tak dalej, tylko mówię o takim szerokim ruchu, no to to w to się nikt bawić nie będzie, tak więc to raczej raczej wtedy odpadnie. No i też trudno sobie wyobrazić, żeby coś pozytywnego się działo, gdyby z jakichś powodów Bitcoin też się zatrzymał. Więc Bitcoin to może się konsolidować u góry, ale no nie może się przecież jakoś bardzo istotnie cofać, żeby reszta rynku mogła ruszyć. Także najkorzystniejszy scenariusz to jest powtórka wakacji ubiegłego roku, czy też w zasadzie teraz też, no bo to wszystko się rozgrywa w jednych miesiącach, tak? lipiec, wrzesień. Lipiec, wrzesień. To jest kolejna powtórka takiego impulsu w górę, jeżeli chodzi o grę pod obniżki stóp procentowych. Teraz tylko już to z tej perspektywy zostało. I dalej zobaczmy sobie Europena, który też znajduje się w dosyć ciekawej sytuacji. E, bo tutaj oczywiście dynamiki żadnej nie ma, marazm i w ogóle ziewanie, ale jakbyśmy chcieli mu dorysować już nie tylko taki taką taką przestrzeń do trendu bocznego, ale tak trochę szerzej, no to zobaczylibyśmy nawet formację trójkąta, z której w teorii, jeżeli chodzi o oczekiwania co do zmian stóp procentowych, eurozłoty mógłby się wybić w górę do 4,31 co najmniej. No bo jak wiemy w Polsce stopy powinny być obniżane, a w strefie euro już mogą nie być obniżane. Więc chociażby sama zmiana stóp procentowych i perspektywa tej zmiany może wywierać leciutko presję na euro złotego w górę. No ale to są kosmetyczne zmiany. Mówimy o zmianie na razie rzędu typu 5 groszy. Jeżeli chodzi o rynek obligacji amerykańskich, ten się cofnął, no bo cofnęły się oczekiwania na zmiany stóp procentowych po lepszych danych amerykańskich. Natomiast jeszcze jesteśmy tutaj w trendach. Jak popatrzymy sobie na pięcioletnie obligacje, czy za moment jak jeszcze sobie popatrzymy na 10oletnie obligacje USA, no to póki co trendy są naruszane, ale na razie nie są negowane, dlatego że mamy jedną z większych korekt. No to fakt, natomiast nadal mamy układ wyższych szczytów, wyższych dołków. No i pojawia się tutaj właśnie kolejny taki istotny poziom 11391 na 10olatkach amerykańskich. Przebicie którego musiałoby się pojawić, żeby rynek mógł grać kolejną falę obniżek stóp procentowy. A wtedy ten spadek rentowności mógłby też być korzystny dla ryzykownych aktywów. Niestety, jeżeli chodzi o wcześniejsze to podejście, czyli rośnie płynność, rośnie wszystko, to tak teraz jest trochę gorzej, no bo płynność nie rośnie, więc zaczyna się gra w totolotka. Jakie dane wyjdą? A dane niestety są w coraz większej mierze modelowane, a nie pochodzą z realnej gospodarki. W 30% dane o inflacji są modelowane. W 40% yyy albo nawet 50 dane NFP też są modelowane, a nie są realnymi danymi. Dopiero później któraś tam z rewizji pokazuje rzeczywistość, ale to jest rzeczywistość sprzed trzech miesięcy, więc kogo to obchodzi, że o tak faktycznie było inaczej niż nam się wydawało, że było. No i co z tego? Jest teraz jak jest. Więc teraz zdaje się to trochę trudniejsze niż jak było do tej pory. Tak, bo wtedy powiedzmy, że wpływ stóp procentowych był dosyć mocno ograniczony, no bo kasy wlewano cały czas do systemu. Teraz skoro jej już się tak nie wlewa, no to cena pieniądza ma znaczenie. A jak się okazuje, ta cena pieniądza i przewidzenie jaka ona będzie w przyszłości jest relatywnie trudne, co chociażby właśnie może obrazować to, co działo się z oczekiwaniami yyy odnośnie do y stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. No bo proszę zobaczyć, tutaj mamy profesjonalnych inwestorów, tak? To nie jest jakiś tam Daniel, który sobie siedzi w Warszawie i coś gada, tylko mówimy o profesjonalnych inwestorach i proszę zobaczyć, co tacy profesjonalni inwestorzy sobie myślą. Oni sobie myśleli w lutym 23, że stopy procentowe Fedu to będą na 4,63%. Potem w kwietniu, maju 23 stwierdzili: "Nie, chłopaki, pomyliliśmy się wtedy, będą jednak na 320". To był maj 23, nie? Potem mija chwila, mamy październik 23, czyli tylko niewiele czasu i oni stwierdzili: "Nie, chłopaki, nie będzie 320, będzie 460". 140 punktów bazowych sobie przeszacowali. Potem stwierdzili w po październiku 23, kiedy wycenili 46,60, że nie, nie, dobra, jednak w styczniu 24 wyceniamy to na 3,20. Znowu tak profesjonalni inwestorzy handlujący kontraktami na stopy funduszy federalnych, po czym stwierdzili po styczniu 24, w kwietniu 24, że nie chłopaki, znowu jednak będzie 460. Potem po kwietniu 24 stwierdzili we wrześniu 24: "Nie, głupoty nam wyszły, 312 będzie". No a potem im wyszło, że nie, słuchajcie chłopaki, nie 312, jednak 320. 4:20, tak? A teraz im wyszło nie 4,20, po styczniu 25, tylko we wrześniu im wyszło 3%. Profesjonaliści. Tak więc ja tylko państwu obrazuję, że stwierdzenie gdzie będą stopy procentowe Fed w przyszłości to nie jest taka prosta sprawa, bo gdyby to było takie proste, to chłopaki by sobie tam na tym Wall Streetie, co to handlują tymi kontraktami ustawili: "dobra będzie tyle i tam jedziemy, jesteśmy tego pewni". No nie, oni po prostu jak wiatr zawiał, tak to wyceniali i dalej to tak będzie działać. Jak wiatr zawieje, tak będą to wyceniać. Więc proszę sobie postawić się na swoim miejscu. Co my jak gdyby możemy z tym zrobić? Tak, czy my jesteśmy w stanie ich przychytrzyć. Ja się tylko mogę z nimi zgadzać albo się nie zgadzać. Tak jak się nie zgadzałem z nimi, jak wyceniali zbyt wysokie stopy procentowe i yyy oczekiwałem spadku rentowności, to był jeszcze rok temu. Tak teraz no ja się nie zgadzam z tym do końca, że uda się przebić 3% tak w tych oczekiwaniach długofalowych, bo jak to się przebije, to znaczy, że coś się wydarzyło złego, ale wtedy dolar się umocni, a nie osłabi, jeżeli to się przebije, to 3%. Tak. A na razie mamy pewnego rodzaju złapaną no na grubo podłogę w tym momencie. Także chłopaki dojechali do do silnego takiego makrowsparcia, nazwijmy to, bo tutaj Fed twardo mówi 3% i nie będzie niżej stopa procentowa. Oczywiście Fed też może zmieniać zdanie. W każdym razie to tylko pokazuję państwu, że z tej perspektywy nie jest to takie łatwe przewidzieć gdzie będą stopy procentowe. Gdyby było łatwe, to oni by to pierwsi zrobili, a nie my sobie tutaj na własną rękę. Tylko możemy sobie to obserwować. Więc wracając do jeszcze rynku obligacji, no to znowu no muszą być jakieś spełnione założenia, czyli niższa inflacja czy gorsza sytuacja na rynku pracy, żeby inflacja w Stanach, żeby rentowności w Stanach Zjednoczonych mogły spadać. Bez tego po prostu one zwyczajnie, gwałtownie nie spadną. I przejdźmy sobie dalej do surowców, no bo znowuż ta sytuacja będzie wspierać notowania surowców, czyli słabszy dolar, niższe rentowności, jeżeli te by się pojawiły. Mieliśmy ten skok na rynku miedzi z kolei wywołany czynnikami zewnętrznymi, ale mamy srebro, które pnie się cały czas systematycznie w górę. 45 $ i no praktycznie jest już o włos od osiągnięcia najwyższego poziomu w historii w okolicach niecałych 50 dolarów. Także przyspieszenie na rynku srebra dość mocne. Również rynek złota, który także istotnie w ostatnim czasie próbował przyspieszać po wybiciu z tego trójkąta. Wiedzą państwo, co jest najśmieszniejsze w rynku złota? To ostatnio dopiero sobie sprawdziłem. Może państwo pamiętają, Narodowy Bank Polski miał taki slogan: "Dbamy o wartość polskiego pieniądza". Wiedzą państwo co? Skasowali. Może dlatego, że skoro stwierdzili, że idziemy w 30% rezerw złota, a nie walut papierowych, to w sumie jaka tu jest wartość tych walut papierowych i o co tutaj dbać? Dbamy o wartość złota w skarbcu NBP, a nie o papierki. Także akurat w sumie logiczne. No też bym to zdjął, skoro idziemy w coś, co nie jest tym pieniądzem, który ludzie posiadają i który wydają na co dzień i jego wartość tam może być taka śmaka owaka. No i w sumie ta wartość to poszła w piach przez te ostatnie lata i to mocno. A że NBP idzie w złoto, no to trudno dbać o wartość papieru, tak? Skoro sami twierdzą, że to nie będzie miało wartości yyy bo idą w złoto. Inaczej by szli w papier, a nie w złoto, gdyby twierdzili, że papier ma wartość. Dobra, ale to tak na taka dygresja, bo to jest dosyć zabawne, że już to zlikwidowali. Dobra i zobaczmy sobie dalej o ropie. chwilę mówiliśmy, czyli cały czas z dość dużym, napiętym pozycjonowaniem, aczkolwiek przy spadku przy spadku m kraks sprydów. A więc tutaj ta presja na jakiś większy wzrost cen ropy jest troszeczkę mniejsza. Jeżeli chodzi o gaz ziemny w Stanach Zjednoczonych, kolejna próba podejścia pod opory może się pojawić. Zbliża się sezon grzewczy. Mamy również tutaj technicznie całkiem ładnie wyrysowany układ typu ABC. W związku z tym niewykluczono, że kolejny impuls będzie tym, który wyniesie ceny nieco wyżej. Padło pytanie o kawę. No ja akurat nie nie spoglądam ani na kawę, ani na kakao, ani na tego typu rynki, natomiast jakby kojarzę, co się na nich dzieje, biorąc pod uwagę te przeogromną zmienność, czynniki pogodowe, zbiory i tak dalej. Natomiast y z perspektywy wykresu, gdybyśmy mieli tylko na to spojrzeć, no to na razie na kawie widzimy potencjał do rysowania dosyć sporej korekty, dosyć sporej korekty nieregularnej, dlatego że tutaj mamy z kolei ładny układ trójfalowego B na szczyt i tego silnego zjazdu C na nowy dołek. Przy czym ten dołek wydaje się być teraz kluczowy. Załamywanie korek nieregularnych jest z reguły jakimś sygnałem do próby rysowania zwrotu. Tak więc generalnie mamy takie ABC i trzeba by uważać na poziom 355, bo jego przebicie mogłoby wtedy negować ten tę strukturę. Ale dopóki to się nie wydarzy, no to mamy yyy to mamy właśnie ponowną ponowną próbę być może y ataku na ostatnie yyy szczyty. Więc tak bym to na szybko generalnie z perspektywy tego trendu mógł m jakby o tym opowiedzieć. Natomiast nie śledzę, także proszę wybaczyć taką zdawkowość tego tematu. Za to możemy sobie przejść do indeksów amerykańskich, które rysują delikatną korektę. Zostało nam jeszcze trochę czasu do końca miesiąca, więc też nie wykluczone, że ta korekta może spróbować się ciut bardziej powiększyć. No gdyby tak było, no to wtedy by się to w miarę wpisało w założenie właśnie leciutko zacieśniających się warunków finansowych na koniec miesiąca, lekko rosnących tych stóp na rynku w Stanach Zjednoczonych. Mówimy o rynkowych stopach. Notowania znajdują się w negatywnej gammie, jeżeli chodzi o S&P 500, więc musielibyśmy gdzieś z 20, no 50 punktów podrosnąć, żeby wejść w tą pozytywną gammę. Czyli jesteśmy w środowisku takim lekko high volatility. I teraz znowu każde dane będące danymi, które ścinają oczekiwania na obniżki stópowych, będą pchać również rynek akcji w stronę tego high volatility prawdopodobnie. No bo wszyscy wiemy na czym rynkowi aktualnie zależy. Na tym, żeby pieniądz był tańszy. Więc jak tańszy nie będzie, no to bardziej bliżej S&Powi czy Nasdekowi będzie właśnie tego środowiska high volatility. No i na razie w tym środowisku ten rynek się znajduje. Nie objawia się to na razie jakimś wielkim yyy ruchem. Mamy 3 dni po prostu jakiegoś lekkiego, bardzo lekkiego cofnięcia. Natomiast gdyby doszło do m jeszcze jakiś kolejnych leciutkich zgrzytów, no to wtedy to cofnięcie mogłoby być ciut większe. No i wtedy mówimy o jakiś okolicach 6 500. I to by wtedy ładnie też pasowało do takiego układu wyjścia trzema falami na szczyt i kolejnego cofnięcia. Podobnie wyglądałoby to wtedy na na NZDKu, z tym, że wtedy mówilibyśmy sobie o próbie ruchu bardziej w stronę 23980, czyli do miejsca, w którym taki cień powstał 17 września, czyli na Fedzie oraz 13 sierpnia powstał nam lokalny szczyt na na NZDA. Natomiast giełda, która też jest dosyć cały czas ciekawa, no to jest giełda w Hongkongu, czy też to co się dzieje na Alibabie, która wreszcie odpaliła. No to tutaj nadal ta perspektywa wydaje się być całkiem niezła. Ostatnio podniesione też prognozy dla wzrostu gospodarczego, co prawda nie tylko w Chinach, ale tam myślę, że to ma dosyć istotne znaczenie, czy też bardziej istotne znaczenie. Niemcy. Niemcy tutaj znajdują nam się na ciekawym poziomie, dlatego że wcześniej było to potencjalne wsparcie kilkukrotnie trzymające rynek, czy to 15 maja, czy 23 maja, czy 1 sierpnia, czy teraz właśnie 17 września. I tutaj mamy potencjał do tego, aby rynek nam próbował też to wsparcie bronić. Także DAX z wielką konsolidacją od 2 czerwca. Także cały czerwiec, cały lipiec, cały sierpień. Teraz praktycznie cały wrzesień w trendzie bocznym w oczekiwaniu na kolejne kolejne impulsy. Pytanie, jakie impulsy? Skoro już Ebet dowiózł obniżki stóp procentowych i więcej tych obniżek na razie ma nie być. Euro jest mocne, cła działają, co prawda może nie są nie są jakieś wygórowane, ale działają. Więc pytanie jak bardzo tutaj jeszcze rynek liczyłby na ekspansję. mnożników, zwłaszcza tych trzech głównych spółek indeksu niemieckiego. Więc tutaj na razie ten odpoczynek zasłużony. Co ciekawe, tak, nikt nie wyobraża sobie, żeby SNP tak wyglądało. Czy NZDAQ, to jest najśmieszniejsze, czy inne rynki, które są trendowe. No bo DAX wpadł od trzech miesięcy w konsolidację, ale żeby sobie to wyobrazić na S&P, to wszyscy zaczęliby ziewać i się nudzić wtedy, bo to tak nie może być, że coś wchodzi w konsolidację. ma być góra albo dół, a nie tam jakiś bok. No niemniej jeżeli chodzi o górę albo dół, no to wiadomo, że na krypto można liczyć, bo tutaj nudy nie ma z reguły. No i mamy naszą korektę w ramach fali czwartej, więc mamy układ tej jedynki, dwójki. Mówić sobie, że jak do fedu nie uda się tego wszystkiego dowieźć jakoś istotnie wyżej, no to rośnie prawdopodobieństwo zrzucenia eteru. No i mamy ten ether w ramach czwóreczki rozrysowany do 382% rejon poprzedniej też konsolidacji. Więc tutaj na razie wszystko się zgadza. Póki co trójfalowa korekta od szczytu. To też wygląda ładnie. Więc z tej perspektywy mamy potencjał do rozrysowania później fali piątej. Kiedy? No najlepiej od początku października, dlatego że wtedy też ta sytuacja na yyy na rynku, jeżeli chodzi o krypto yyy z perspektywy hedgechfundów się troszeczkę poprawi. No bo w jednym z materiałów edukacyjnych, który jest na kanale CMC, czyli akcja edukacja, była mowa o tym, co robią Hedgechfundy na przykład na Etherze, czyli basis trade, czyli kupują na spocie ETFa, a sprzedają futures, żeby zarabiać różnicę. Ale co się teraz dzieje? Teraz koszty finansowania na rynku repo w Stanach wzrosłych, gdzie operują hatchfundy, bo przecież nie kupują tego za własne pieniądze, tylko za pożyczone. Więc najpierw trzeba pożyczyć, żeby kupić sobie ryzykowne aktywa w tym na przykład ETFA na Ether i sprzedać futures, żeby zarobić różnicę, bo ona była jakby w ujęciu anualizowanym wynosi tam z 8% bez ryzyka, tak? Ale koszty pożyczki właśnie wzrosły. Skoro wzrosły koszty pożyczki, no to wiadomo, że aktywność fundów zmalała. Jak zmalała aktywność fundów albo zaczęli trochę domykać wcześniejsze basis trade, no to i mamy jakieś mniejsze przepływy pozytywne do do ETFów, a nawet możemy mieć do końca miesiąca istotne odpływy ZTFów, jak tylko zamkną basis trade na koniec miesiąca. Tak więc jakby z tej perspektywy dopiero sytuacja zacznie się normować od początku października, kiedy sytuacja ponownie na na rynku pieniężnym w USA się uspokoi, no bo minie ten okres sprawozdawczy końca kwartału. Więc znowu będą mogli, jeżeli ogólne ogólny sentyment będzie pozytywny apetytu na ryzyko, budować sobie basis trade, kupować ETFA. Wtedy ludzie popatrzą: "O, są napływy, o jak są napływy, to ja też kupię". Nie, i rośnie. Ale dla nich to jest tylko jedna noga transakcji, a nie po prostu czysty zakup kierunkowy na na spocie. Więc czekamy na to właśnie na na październik, a wtedy może zacząć się impuls w ramach fali piątej. No i dlatego mamy w tytule dzisiaj, że dolar łapie oddech. Może na długo, może nie na długo. W każdym razie gdzieś podłoga dolarowa z perspektywy długofalowych oczekiwań na zmiany stóp w Stanach została osiągnięta. Może być nadbijana oczywiście, natomiast urwanie może być trudne do zrobienia. Hmm, a z kolei rynek krypto może czekać na koniec korekty, no bo czeka aż sytuacja się unormuje. To samo dotyczy Bitcoina, bo tutaj też basis trade jest zrobiony, też koszty finansowania y na krótkim końcu wzrosły. Wzrosła stopa funduszy federalnych, stopa yyy ta zabezpieczona pożyczkami też może być na ciut podwyższonym poziomie do końca miesiąca, więc to wszystko powinno ruszyć y znowuż od początku października. No i wtedy znowu ułoży się to w jakąś ładną statystykę, że sześć najlepszych tygodni to jest od teraz. i tak dalej, i tak dalej. No ale do tego wszystkiego musiałyby dojść jeszcze poważne oczekiwania na cięcie stóp procentowych Fed, czyli albo niższa inflacja, albo payrollsy, które pokażą nam, że jest źle, dalej źle na rynku pracy. No i wtedy również taki Litecoin mógłby kończyć swoją taką dużą korektę ABC i przechodzić sobie do ewentualnie nowego impulsu wzrostowego. Impuls, korekta. Impuls, korekta. Ciach. Kolejny impuls. No i to samo tyczyłoby się wtedy Solany, która z impetem sobie spadła. Natomiast yyy zaczyna to też trochę przypominać już skoro mam mieliśmy taki poszarpany wzrost, że to mogła być fala B, tutaj fala A, wyciągnięte B, łupnięcie na C, y, no i rozpoczęcie wtedy od października nowego impulsu, ale musicie to złożyć jakby czynnik poprawy sytuacji na rynku tam międzybankowym w Stanach. to on się wydarzy to, bo to wiemy, ale przydałby się jeszcze czynnik właśnie gry pod istotne obniżki stóp procentowych w USA, które utrzymają dolara nisko, obniżą jeszcze bardziej rentowności obligacji i to wtedy wszystko będzie ładnie ze sobą współgrało. A jak będzie, oczywiście zobaczymy drodzy państwo w najbliższym czasie. Przed nami dziś dane dotyczące inflacji PC, niebawem Nonfarm Payrols. A my z kolei zobaczymy się poniekąd w Gdańsku już w tę sobotę. Także serdecznie państwa na konferencję CMC zapraszam, a później w kolejnych miastach w Polsce oraz w Warszawie. Także wszystkiego dobrego i do zobaczenia.
