Czy środki z KPO uratują Synektik? Analiza kursu i perspektywy spółki
Po dynamicznym wzroście w latach 2023-2024, kurs akcji Synektik odnotował kolejne spadki w maju 2025. Powodem obaw inwestorów stała się chińska konkurencja w segmencie robotów chirurgicznych. Czy słusznie? W niniejszym filmie analizujemy sytuację spółki Synektik, uwzględniając wpływ wejścia chińskiego konkurenta na polski rynek, a także potencjał kontraktów finansowanych ze środków KPO.
Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:
- Wpływ chińskiej konkurencji: Analizujemy, czy tańszy chiński robot chirurgiczny stanowi realne zagrożenie dla pozycji Synektika na rynku.
- Perspektywy wzrostu: Omawiamy potencjał kontraktów w ramach KPO i ich wpływ na wyniki finansowe spółki.
- Opinie analityków: Przedstawiamy prognozy ekspertów dotyczące przyszłości Synektika.
- Analiza kursu akcji: Badamy, czy obecna wycena akcji Synektik jest atrakcyjna dla inwestorów.
Zapraszamy do obejrzenia filmu i zapoznania się z perspektywami spółki Synektik. Dowiedz się, czy warto inwestować w akcje tej firmy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Po rewelacyjnych latach 23 i 24, a także niezłym początku roku 2025, w maju kurs Cynektica zaczął spadać. Sentyment wokół spółki popsuły informacje o chińskiej konkurencji dla robotów Da Vinci, która już pojawiła się na polskim rynku. Zdaniem analityczek przepytanych przez Stockach.pl pozycja Sanktica póki co pozostaje niezagrożona, a w perspektywie najbliższych kwartałów wyniki powinny napędzić kontrakty w ramach KPO. Ja nazywam się Rafeszek i zapraszam na dzisiejszą analizę spółki Synctic. Jeżeli również mielibyście jakieś propozycje dotyczące spółek, które chcielibyście, żebyśmy dla was przeanalizowali, dajcie nam znać o tym w komentarzach i napiszcie też dlaczego. A teraz zaczynajmy. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. [Muzyka] Synek to bez wątpienia hit inwestycyjny ostatnich lat na GPW. Na początku 23 roku za jedną akcję dystrybutora sprzętu medycznego płacono około 31 zł, a na początku maja 2025 trzeba już było zapłacić około 231 zł. Od początku maja nastąpił jednak zwrot i akcje Syktica zaczęły wyraźnie tanieć. Punktem zwrotnym okazał się dzień 30 czerwca, kiedy kurs Synectica spadał momentami o ponad 17% zahaczając o poziom 180 zł za akcję. Powodem przeceny były doniesienia o wejściu na rynek nowego gracza firmy Men inmed, która podpisała kontrakt na sprzedaż pierwszego robota chirurgicznego MP1000 do polskiego szpitala. Do końca przyszłego roku planuje wprowadzenie do kraju 15 do 20 takich urządzeń, oferując je w cenie nawet o połowę niższej niż dotychczasowe rozwiązania. Jak komentuje dla Stockach.pl Beata Szparaga Właśniewska analityczka biura maklerskiego mBanku, przecen akcji Synek była zdecydowanie przesadzona, dlatego podwyższyliśmy rekomendacje z trzymaj, dokupuj. Analityczka nie wyklucza jednak, że docelowo chiński robot może przejąć część rynku w Europie środkowo-wschodniej. Na razie wydaje się, że jest on słabszy od systemu, który sprzedaje Synctic. W jej ocenie to jest raczej alternatywa wobec tańszego systemu Ex Da Vinci, ale on stanowi mniejszą część sprzedaży prowadzonej przez Synectic. Jak mówi Beata Szparaga Waśniewska, nie wiemy jak cenowo będzie wyglądał chiński robot, jaka będzie cena instrumentów i jak szybko te instrumenty będą się zużywać. Obecnie w Unii Europejskiej nie ma ani jednego zainstalowanego takiego chińskiego robota. Szpital w Rzeszowie będzie prawdopodobnie jednym z pierwszych, gdzie takie urządzenie będzie zainstalowane. Zaznacza, że jeżeli chiński robot będzie tańszy od robota Ex Da Vinci, to prawdopodobnie część rynku przejmie, ale robot XI ma już nad chińskim urządzeniem zdecydowaną przewagę. Nie wspominając o nowej generacji robotów Da Vinci 5, która pod koniec 2026 ma się pojawić na polskim rynku. Pierwszy chiński robot ma zostać zainstalowany w szpitalu w Rzeszowie w sierpniu 25 roku. Trudno jednoznacznie mówić o jego cenie. Jak wylicza Beata Szparaga Waśniewska, to będzie pierwsza instalacja chińskiego robota, więc do jego ceny nie warto się przywiązywać, ponieważ to będzie także forma marketingu. Da Vinci X kosztuje około 8 milionów złot. Dystrybutor chińskich robotów w mediach powiedział, że ma być on 50% tańszy od Da Vinci, który jak powiedział kosztuje blisko 17 milionów złot. Jednak robot Da Vinci, który jest benchmarkiem dla chińskiego robota nie kosztuje 17 milionów tylko osiem. W rozmowie ze stokoach.pl także Anna Tobiasz, analityczka domu maklerskiego BDM mówi, że reakcja rynku na wiadomość o chińskim robocie była mocno przesadzona. Zwraca uwagę na jeszcze inne okoliczności. Jak komentuje Anna Tobiasz, przedstawiciele dystrybutora chińskich robotów podają, że robot da Vinci kosztuje 17 18 milionów złot. To są jednak ceny uwzględniające koszt dodatkowych gwarancji oraz koszty akcesoriów zużywalnych z dostawą nawet na kilka lat. To nie jest koszt samego robota, więc różnica w cenie może być trochę mniejsza. Nie znamy szczegółów dostaw chińskich. Nie wydaje mi się, żeby chiński robot istotnie miał zmienić polski rynek. Zwróćmy uwagę na to, że Synctic nie jest jedynym graczem na rynku robotyki chirurgicznej. Tu już konkurencja była od kilku lat, a Synek jest liderem rynku i w mojej opinii ryzyko utraty tej pozycji jest ograniczone. Zwraca uwagę, że w Synctic wzrasta udział przychodów powtarzalnych, czyli przychodów z dostaw akcesoriów i materiałów zużywalnych do tych robotów, które już są zainstalowane. Te przychody będą rosły. Był przekaz spółki, że jeżeli spadnie liczba dostarczanych systemów robotycznych, w pewnym momencie rynek się nasyci. sprzedaż nie będzie rosła w nieskończoność, ale będą przychody powtarzalne, które zapewniają wyższą rentowność niż dostawa sprzętu. Jak dodaje Anna Tobiasz, dlatego moim zdaniem reakcja rynku była sporo przesadzona. Nie widzę ryzyka, żeby Synek miał stracić tak dużą część rynku i żeby panikować. Synek podał, że według wstępnych szacunków wartość zamówień pozostałych do realizacji przez grupę w kolejnych okresach, czyli backlock na 30 czerwca 25 roku wyniosła niecałe 33 miliony złot. wobec 20,5 miliona na 30 czerwca 24. Wartość zamówień pozyskanych w trzecim kwartale roku finansowego 24 wynosi około 99 milionów zł wobec zamówienia wartości 90 milionów zł pozyskanych w trzecim kwartale 23. Jak prognozuje Anna Tobiasz, na koniec pierwszego kwartału roku finansowego 24 spółka miała backlock na poziomie zaledwie 4 milionów zł. To potem rosło i teraz mamy 32,8. To obrazuje postępy jeśli chodzi o realizację kontraktów finansowanych z KPO. Ministerstwo Zdrowia później niż zakładaliśmy przedstawiło listę placówek, które będą objęte finansowaniem z KPO, więc te przetargi się opóźniły. Mamy już pierwsze projekty z KPO i spodziewam się, że pod koniec 25 roku i w pierwszej połowie 26 będziemy widzieli wzrastającą liczbę zainstalowanych systemów. A pod koniec czerwca 25 Synctic zawarł umowę z białostockim Centrum Onkologii na sprzedaż, dostawę i instalację robota da Vinci. Wartość kontraktu to nieco ponad 15 milionów złoto. Projekt ten zostanie sfinansowany właśnie ze środków z KPO. Cynctic już od dłuższego czasu poprawia wyniki. Przychody grupy w pierwszym półroczu roku finansowego 2425 wyniosły niecałe 328 milionów złotych wobec 359 milionów złot. Rok wcześniej zysk netto wyniósł niecałe 48 milionów złot wobec 47 rok wcześniej. Jak dodaje Anna Tobiasz, w całym roku finansowym 24 zakładam poprawę rok do roku. Czwarty kwartał roku finansowego powinien być lepszy rok do roku, podobnie jak trzeci kwartał. Jak wyjaśnia, te wyniki będą napędzane głównie przez KPO. Spółka informowała, że w segmencie radiofarmaceutyków sprzedaż była niższa ze względu na planowane i nieplanowane przeglądy sprzętu i opóźnienie dostaw generatorów od zewnętrznych dostawców. Stąd też nieco niższy wynik w drugim kwartale. Poprawy można spodziewać się w trzecim kwartale. Nie jest to jedyna optymistyczna opinia. Jak podsumowuje Beata, widzimy dużą dynamikę zamówień, co wynika z kontraktów realizowanych już w ramach KPO. Jestem optymistycznie nastawiona do wyników Synek w najbliższych kwartałach. A co z kursem akcji, który od kilku tygodni znajduje się w tendencji spadkowej? Tutaj także zdaniem analityków należy spodziewać się poprawy. Jak przekonuje Beata Szparagawa Wasśniewska z biura makerskiego mBanku, w swojej rekomendacji podają cenę docelową akcji Senectic w wysokości 230 zł i obecnie jesteśmy poniżej około 14% od tego poziomu. Patrząc na wskaźniki to naszym zdaniem obecna wycena jest atrakcyjna. I to wszystko na dziś. Zachęcam do subskrypcji naszego kanału, żeby być na bieżąco. Jednocześnie odwiedźcie nas na portalu stokach.pl po więcej analiz GPW i innych rynków. Yeah.
