Dlaczego dywidendy nie są dla każdego?
Zastanawiasz się, jak inwestować na giełdzie? Chcesz poznać strategie dopasowane do Twoich możliwości? Ten film jest właśnie dla Ciebie! Dowiedz się, czym różnią się spółki dywidendowe od dynamicznych i która ścieżka inwestycyjna jest dla Ciebie odpowiednia.
Spółki dynamiczne vs. dywidendowe
Spółki dynamiczne, to inwestycje wymagające czasu, wiedzy i ciągłego monitoringu. Analiza techniczna, fundamentalna i śledzenie nowinek rynkowych to podstawa. Natomiast analiza techniczna, analiza fundamentalna i śledzenie nowinek rynkowych to podstawa. Wymagają one uwagi na rentowność i marżowość biznesu.
- Czas: Spółki dynamiczne wymagają więcej czasu na analizę i obserwację, dywidendowe – menos.
- Wiedza: W obu przypadkach potrzebna jest wiedza, ale w spółkach dynamicznych skupiamy się na analizie technicznej i fundamentalnej, a w dywidendowych – na rentowności.
- Cel: Określenie celu inwestycyjnego jest kluczowe. Spółki dynamiczne nastawione są na wzrost ceny, dywidendowe – na pasywny dochód.
Strategia i narzędzia
Film omawia strategię „Szczyty i DNA” pomocną w inwestowaniu w spółki dynamiczne. Dodatkowo poruszony jest temat rachunków IKE/IKZE, które są szczególnie korzystne dla inwestorów długoterminowych skupionych na dywidendach. Uniknięcie podwójnego opodatkowania to kolejna ważna kwestia.
Podsumowanie
Nie ma jednej idealnej strategii inwestycyjnej. Ważne jest dopasowanie jej do własnych możliwości, czasu, wiedzy i celu. Edukacja to klucz do sukcesu na giełdzie. Obejrzyj ten film i dowiedz się, którą ścieżką podążać!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka]
Inwestowanie jest jak sianie i zbieranie plonów. Tutaj mamy piękne zboże, czyli
musimy całe te pole zasiać fantastycznymi spółkami, które w ciągu
roku dadzą wielokrotne plony, bo tak jak tutaj mamy kłosy, to są kłosy, które
dadzą fantastyczne zbiory. Z jednego nasienia macie kilkanaście, nie pamiętam
teraz ile, ale kolejnych nasion. Natomiast to są spółki dynamiczne. Co
roku je zbieramy, co roku zarabiamy, selekcjonujemy nowe. Natomiast jeżeli
chodzi o spółki dywidendowe, to one są bardziej jak takie dęby, czyli to co
jest za mną. Tak? Czyli tutaj z kolei siejemy, rośnie to przez lata, lata i
później zbieramy plony przez kolejne lata. One na początku nie są duże, bo
mamy niewiele tych akcji, ale dokładając, zbierając, rosnąc coraz
bardziej, zaczyna to być fantastyczny las, tak jak ten, który tutaj
obserwujecie. I w ten sposób właśnie inwestowanie to jest coś, co buduje wasz
majątek. Serdecznie zapraszam. Na wstępie warto powiedzieć, że nie ma
jednej słusznej metody. Znaczy nie jest tak, że jest tylko i wyłącznie słuszne
to, aby inwestować w spółki dywidendowe. Jednocześnie nie jest tylko słuszne to,
żeby kupować spółki rozwojowe i dynamiczne. To każdy z nas decyduje o
tym, jaką spółkę chce dodać do portfela w zależności od tego, jakie ma cele. O
tych celach może innym razem. Już powiedzieliśmy sobie na jednym z
odcinków jak przełamać stres i ten stres właśnie jest przełamywany często właśnie
jednym z elementów jest to, że wiemy dokąd zmierzamy. Ale dzisiaj właśnie jak
dla ciebie zdefiniować co jest lepsze, czyli lepiej żebyś ty inwestował w
spółki dywidendowe czy w spółki dynamiczne rozwijające się? I o tym
właśnie w dzisiejszym materiale powiem dwa słowa. W pierwszej kolejności
powiedzmy sobie o tym, dla kogo są spółki dynamiczne.
Spółki dynamiczne, czyli te zboże za mną, które musimy co roku zbierać, one
są dla osób, które mają więcej czasu, dlatego że mimo wszystko potrzebujemy
więcej energii i więcej czasu, żeby co roku, oczywiście ten rok jest
przysłowiowy, ale wykonać to sianie i później zbieranie. Więc z założenia
potrzebujemy więcej czasu poświęcić na te spółki. Jeżeli jesteście bardzo
zaangażowani w swoją pracę, nie macie miejsca przestrzeni w domu, bo
jesteście, nie wiem, macie młode dzieci czy małe dzieci i nie macie za bardzo
przestrzeni, lepiej skupiać się wtedy na inwestowaniu długoterminowym w spółki na
przykład dywidendowe, ale czy rosnące. Natomiast tutaj, jeżeli chodzi o te
spółki takie dynamiczne, to jest pierwsza rzecz, czyli czas. Im więcej
czasu możecie przeznaczyć na inwestycje i chcecie przeznaczyć na inwestycje, to
właśnie w spółki te dynamiczne, na przykład taką spółką dynamiczną wciąż
jeszcze jest Nvidia, gdzie trzeba śledzić co robią, czy faktycznie ich
konkurencja nie dogania, bo to wbrew pozorom nie jest spółka mega
dywidendowa. Te dywidendy na razie mają małe znaczenie. Natomiast inną taką
spółką na przykład bardzo dynamiczną mogą być spółki z branży kosmicznej.
Taką spółką jest Creotech czy Scanway. To są spółki, gdzie trzeba śledzić jakie
kontrakty są aktualnie zawierane, co się dzieje w tych firmach i na podstawie
tego jakie te informacje podejmować decyzję czy dalej czekamy, czy już to
jest koniec tego ruchu i trzeba zebrać plony. Drugą rzeczą, która jest ważna
poza czasem, to jest jednak wiedza. Wiedza potrzebna do tego, żeby podjąć
decyzję w odpowiednim czasie, czyli związana z analizą techniczną, z analizą
finansową, no i śledzeniem informacji. Trudno te rzeczy przeskoczyć. Ten timing
jest ważny dlatego, że w spółkach dynamicznie, bardzo mocno rosnących
mamy zawsze obawę, że jest za drogo i kupowanie, kiedy faktycznie ruch się już
wydarzył, czyli na przykład spółka poinformowała o nowym kontrakcie i mamy
wystrzał o kolejne 30 40% powoduje, że automatycznie ryzyko naszej transakcji
jest dużo, dużo większe. To znaczy początkowe ryzyko, czyli to ile musimy
niejako zgodzić się, że potencjalnie stracimy na spółce, jeżeli się pomylimy.
I w spółkach dynamicznych, tych takich właśnie mocno rosnących, które są
nastawione na to, żeby zarobić na zmianie ceny, wejście, timing wejścia,
czas, moment ma bardzo duże znaczenie, dlatego że dużo łatwiej czy upraszcza
wyjście z zyskiem, czyli analiza techniczna. I tutaj może nie wdając się
w konkretne metody, krótka wskazówka. Proste rzeczy działają. Nie komplikujcie
sobie nie wiadomo jak. Dalej mówimy o inwestowaniu w spółki, nie z dźwignią
finansową, tylko inwestowaniu na jakiś średni termin, gdzie chodzi o to, żeby
znajdować okazję. I tutaj myślę, że ogromną pomocą będzie nasza strategia
Szczyty i DNA. Ją regularnie wykorzystuję ja osobiście oraz w
squaberze szukamy okazji z tej metody. Yyy, link znajdziesz zarówno podpięty w
karcie w którymś z tych miejsc, y, jak i w opisie tego materiału. Po rejestracji,
darmowej rejestracji w Squaberze otrzymuje każdy ebooka z tym tematem i
plus więcej materiałów. I zachęcam do tego, żeby od tego zacząć, bo po
pierwsze przestaniesz kupować spadające tylko już te, które zaczynają rosnąć z
półki, po drugie nauczysz się łapać korekty. Więc zapraszam właśnie do tego,
żeby skorzystać z tej strategii, do tego, żebyście zaczęli inwestować no
zgodnie z jakby bieżącym ruchem. szukając nowego momentu. Więc to jest
druga rzecz, czyli pierwsza to jest czas, druga to jest timing, czyli metoda
szukania tej okazji. No i ostatnia rzecz, którą chciałem poruszyć w
przypadku spółek takich mocno rosnących jest to, że trzeba je cały czas
obserwować. Tak jak tutaj mamy budkę do obserwacji.
Ta obserwacja polega na tym, że jednak śledzenie informacji jest ważne. To są
spółki, które cały czas charakteryzują się tym, że cały czas się rozwijają,
tak? Czyli szukają nowych pomysłów, nowych biznesów.
skalują swoją działalność, często nie zarabiają pieniędzy na zasadzie zysku
netto, tylko skalujemy, oceniamy poprzez przychody, rosnące przychody, rosnące
kontrakty. Więc tutaj musimy być na bieżąco, musimy interesować się
technologią, co rozwijają, co zmieniają i tego się nie da za bardzo przeskoczyć.
Dlatego interesowanie się tymi spółkami takimi, nazwijmy to, bycie
zainteresowanym ich technologią, ich zmianom jest bardzo, bardzo ważne, ale
też daje ogromnie dużo fanu, bo zauważcie, że inwestując w taką spółkę,
na przykład Kreotech, inwestujemy tak naprawdę w to, że z Polska jako spółka
Polska, ale także i Polska jako kraj budujemy jakąś nową technologię,
przewagę w kosmosie albo strukturę, która pozwala nam tą przewagę zbudować.
konkurujemy z najlepszymi firmami na świecie, staramy się rozwijać w branży
czy w przestrzeni, która dopiero jest przed nami. Więc to jest fascynujące, to
jest fajne, ale często obarczone większym ryzykiem. Dlatego timing,
dlatego interesowanie się i dlatego poświęcenie więcej czasu. I co do zasady
powinniśmy ten portfel dywersyfikować. Wsadzanie wszystkiego w jeden koszyk
jest naprawdę bardzo ryzykowne, ale to są trzy rzeczy, które determinują, czy
możesz, czy chcesz, czy masz przestrzeń na to, żeby inwestować w spółki
rozwijające się, czyli te zboże za nami i co roku je zbierać. Inwestowanie w
spółki dywidendowe natomiast ma inne ograniczenia i tym ograniczeniem
pierwszym jest przede wszystkim czas. Czas dlatego, że z takiego małego dębu,
który tutaj widzicie, powstanie taki duży dąb jak ten czy te wszystkie inne w
lesie dopiero po kilkudziesięciu latach. I podobnie jest właśnie z tymi spółkami.
Będziecie zarabiali niesamowite pieniądze z dywidend, jeżeli przetrwacie
pierwsze 10, 15 lat. Pierwszą taką symulacją, którą można zrobić, to akcję
Kent czy LPP spółek, które można było kupić za kilkadziesiąt, 30, 40 zł
jeszcze kilkanaście lat temu. Dziś 40, 50 zł to możecie otrzymać dywidendę
jednorazowo z Kę, a nawet 300 czy 600 zł w zależności od roku z LPP. Czyli
inwestując w spółki dywidendowe z założenia powinniśmy myśleć
długoterminowo. I teraz właśnie wyjaśnię dlaczego. Po pierwsze w momencie kiedy
spółka wypłaca dywidendę, na przykład 10% wartości akcji jest wypłacona
dywidenda, to się liczy w ten sposób, że jeżeli na przykład spółka wypłaca 10 zł
dywidendy na akcj, jej kurs kosztuje aktualnie cena na giełdzie kosztuje 100
zł, to stopa dywidendy wynosi 10%, bo 10 zł dzielimy przez 100 zł. I jeżeli taka
stopa dywidendy wynosi 10%, możemy powiedzieć, że posiadane przez nas akcje
dały zarobek, pasywny zarobek 10%, ale te 10% jest odcinane od kursu. Więc w
tak zwanym ostatnim dniu notowania z prawem do dywidendy, jak ten dzień się
zamknie, to od kursu, od tych 100 zł odcinamy 10 zł, czyli następnego dnia
cena akcji będzie 90 zł. To jest dlatego, że spółka te pieniądze finalnie
wypłaca, więc już ich nie posiada. I to jest naturalne. To jest coś, co działa.
I my nie możemy się skupiać w jednym roku w ciągu dwóch lat na dywidendzie,
bo to nie ma znaczenia. Cena będzie skorygowana o wypłatę dywidendy i tym
samym de facto jesteśmy z tym samym, jakby tej dywidendy nie było wypłaconej.
Ale jeżeli popatrzymy na to z perspektywy lat, na przykład nasty
okazuje się, że pomimo tego, że ten kurs jest odcinany, to spółka po pierwsze nie
wypłaca nigdy całego zysku, tylko rejty praktycznie wyznaczają, wypłacają całe
zyski. Natomiast spółki wypłacają zazwyczaj kilkadziesiąt procent, 50, 60,
70% zysku, a reszta pozostaje do reinwestowania i te spółki się
rozwijają. Takim przykładem jest XTB w ostatnich latach. Takim przykładem
właśnie były kęty LPP. Ich jest bardzo dużo oczywiście, ale to pokazuje, że
inwestowanie w spółki dywidendowe nastawieniem na lat,
bo za lat te wasze nawet 1000, 100 000, 15000 zł, które zainwestujecie dziś albo
będziecie doinwestowywali w kolejnych latach spowoduje, że będziecie
otrzymywali dywidendy nawet tyle, czy nawet dwa razy tyle. I to już jest
pasywne inwestowanie. Ale nawet najgrubsze drzewo, najgrubszy
dąbę za mną taki ogromny dąb. Podejdę bliżej. To jest on. Ja jestem mniejszy
tak jakbym tak się zbliżył niż niż ten dąb. Nawet takie drzewa mogą się
załamać. Niestety mogą. I dlatego musimy raz na jakiś czas śledzić informacje ze
spółek. raporty kwartalne, bardzo ważne informacje. Raczej to te rzeczy
determinują, czy warto trzymać spółkę dalej, czy też nie. Dlatego ja mam taką
zasadę, że jak kupuję spółkę dywidendową z takim nastawieniem, to kluczowe
momenty są cztery w ciągu roku, a raport kwartalny za pierwszy kwartał,
półroczny, trzeci kwartał i roczny. I na każdym z tym, każdym z tych raportów są
informacje dodatkowe, jeżeli chodzi o na przykład sprawozdanie zarządu czy
wywiady z zarządami. I tutaj to to jest pierwsza rzecz. A druga rzecz w
kontekście nadzoru takich inwestycji to jest środowisko. Niestety żadna z tych
spółek, żadne z tych drzew nie rośnie w oderwaniu od rzeczywistości. Jeżeli
nagle zmieniłaby się pogoda w Polsce i byłoby bardzo sucho, to te dęby nie
przetrwają, po jakimś czasie zaczną usychać. I tak samo w biznesie. Jeżeli
jest biznes, który jest związany z jakąś konkretną na przykład legislacją i rząd
zdecyduje o tym, że od dziś to jest nielegalne, no to ten biznes upadnie
albo się zrestrukturyzuje zwykle po dużych problemach, jeżeli to było nagłe
i niespodziewane. Dobre spółki sobie radzą i później zaczynają zarabiać
znowu, ale mimo wszystko należy to śledzić. Ale nie jest to z taką
częstotliwością i rzadko kiedy dzieje się to naprawdę na tak dużą skalę i tak
często, żebyśmy mieli z tym problemy, żeby to nadzorować, kiedy mamy mniej
czasu. Więc w inwestowaniu takim agresywnym w to zboże to musimy, znaczy
agresywnym, no może przesadziłem, ale tym takim bardziej dynamicznym, musimy
śledzić na bieżąco informacje i rozwój branży. W przypadku inwestowania w dęby,
w dywidendy możemy inwestować poświęcając zdecydowanie mniej czasu.
Ale i to jest ważne, więcej musimy poświęcać uwagi na rentowność, na
marżowość biznesu. Dlatego, że dywidenda do nas wpłynie wtedy, kiedy spółka ma
marżę zysku netto, wtedy, kiedy zarabia pieniądze, wtedy, kiedy jest w stanie
zarabiać wysoką marżą. Więc na to musimy wtedy zwracać większą uwagę. Natomiast
ostatnią rzeczą, którą w przypadku spółek dywidendowych warto powiedzieć
tak w takim materiale, to jest to, że od dywidendy płacimy podatek. Jeżeli
zakupicie spółki amerykańskie, to czasami ten podatek może wynieść 30%,
jeżeli nie zadbacie o to, żeby unikać podwójnego opodatkowania. Na szczęście
już teraz większość domów maklerskich daje taką możliwość, żeby złożyć taki
wniosek, który pozwala na właśnie uniknięcie tego podwójnego
opodatkowania. Zwykle to domy maklerskie robią same z siebie, w sensie inicjują
was prosząc o dane. Natomiast zadbajcie o to. To jest pierwsza rzecz. A druga
rzecz, inwestowanie w tych przypadku na rachunku IKE czy XZE jest
koniecznością. Jakby nie wiem czy ja jeszcze muszę to tłumaczyć. Jak
inwestujecie w spółki z założenia długoterminowe, to podatek jest
kluczowy, bo 19% zabierane wam po każdej dywidendzie to jest 19%, których nie
reinwestujecie, nie obracacie. Jest taka, policzyłem taką bardzo prostą
rzecz, że jeżeli byście inwestowali wypełniając limit roczny IKE,
inwestowali tak przez cały okres swoich 30 paru lat, aktualnie to jest niecałe
30 000 zł. I jeżeli będziecie robili to na zwykłym rachunku, czyli bez parasola
podatkowego przy założeniu stopy zwrotu 7%, to po 30 latach będziecie mieli
około 4 milionów złotych na rachunku. Uwaga. te same założenia tylko na
rachunku IKE będziecie mieli 7 milionów czyli 3 miliony zabiera wam państwo
w tym przypadku są po pierwsze podatek a po drugie to że tych pieniędzy nie
reinwestujecie czyli macie po prostu mniejsze zyski czy mniejszą kwotę którą
reinwestujecie więc koniecznością jest rachunek IKE XZE być może będą limity
dla was na początku za małe, ale z założenia to inwestowanie jest
długoterminowe, więc założenia wypełniacie limity co roku i to rośnie,
rośnie, rośnie. I oczywiście partnerem naszego dzisiejszego odcinka jest XCB,
który daje możliwość inwestowania zarówno na IKE XZE, jeszcze bez
prowizji. XTB, czyli największy polski dom maklerski dają każdej osobie, która
zarejestruje się z kodem Marcin dostęp do platformy edukacyjnej. Serdecznie
zapraszam. Link znajdziecie w opisie tego materiału.
