Kluczowe zagadnienia:
Podsumowanie sytuacji na amerykańskim rynku giełdowym w roku 2025. Analiza indeksów S&P 500 i NASDAQ, porównanie z innymi rynkami światowymi (Wielka Brytania, Europa, Japonia). Wyjaśnienie wpływu Sztuczna inteligencja (AI) i stóp procentowych na gospodarkę. Zwrócenie uwagi na wskaźnik Warrena Buffeta (relacja wartości giełdy do PKB) i wskaźniki cena do zysku. Omówienie sektorów: technologia, komunikacja, finanse, nieruchomości.
- Analiza wzrostu indeksów amerykańskich na tle globalnych rynków.
- Wpływ decyzji FED i polityki monetarnej na wartość dolara.
- Ocena przewartościowania rynku akcji w oparciu o wskaźniki makroekonomiczne.
- Sektory z potencjałem wzrostu i te zagrożone spadkami.
- Przyszłość inwestycji w sztuczną inteligencję i wpływ na PKB.
Podsumowanie zawiera prognozy i spekulacje dotyczące rynku w roku 2026.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie w nowym roku. To program w sedno rynku. Wydanie pierwsze, prawie że noworoczne z jednodniowym poślizgiem. Zakończyliśmy rok 2025. Rok w pewnym sensie niezwykły, o czym przekonały nas miesiące tak sympatyczne jak kwiecień, sierpień. A dla miłośników kryptowalut okazał się tym miesiącem październik. Cóż ciekawego się wydarzyło? Rozpisują się prasy, brukowe, niebrukowe, profesjonalne magazyny, komentarze piszą banki inwestycyjne i cóż to w stosunku do nich konkurować i i mówić o tym, co się wydarzyło, kiedy wszyscy prześcigują się w tym, co było, a jeszcze tym bardziej prześcigują się w tym, co będzie. jak zawsze będzie inaczej niż się wydaje. Niemniej zwyczajowo fajnie jest pobawić się we wróżenie. To wróżenie będzie miało miejsce za tydzień, a dziś podsumujemy sobie ten rok z perspektywy zeszłorocznego wydania z końca miesiąca grudnia, kiedy z jednej strony omawialiśmy jak poszczególne sektory się zachowywały, co tam się działo w roku 2024 i wcześniejszych latach. No i wysuwaliśmy pewną hipotezę, to znaczy ja wysnuwałem, a państwo ze mną się przysłuchując zgadzali lub nie zgadzali. co się wydarzy z akcjami w roku 2025. Zatem aby czynić zadość tym słowom, przejdźmy od razu do slajdów. Jak państwo być może pamiętają, ci którzy ze mną byli rok czasu temu, minus kilka dni, pokazywałem wtedy zachowania indeksu S&P 500 w pierwszym roku prezydenckim. Yyy wskazywałem na to, że dwóch prezydentów odnotowało yyy dodatni wzrost yyy czyli prezydent Bill Clinton oraz yyy Donald Trump. Y yyy za jednego i za drugiego indeksy wzrosły w pierwszym roku. Dyskutowaliśmy o tym, czy tak zdarzy się ponownie za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa. No i cóż, no i pomimo tych różnych rzeczy, które się podziały w postaci tary, w różnych zwrotów, akcji, sytuacji, nie wiadomo czego tam jeszcze, a także konfliktu na Bliskim Wschodzie, jednego, który się toczył, drugi, który wybuchi zgasłu, manewrów wokół Tajwanów, wojny za naszą wschodnią granicą, różnego rodzaju pomrukiwania. Rok zakończył się na plusie. To bardzo ciekawe, dlaczego tak się stało. Jeżeli popatrzymy na S&P 500 w układzie rocznym od 2007 roku, tą czerwoną kreską zaznaczony jest rok. Pierwsza świeca to jest 2017, druga to jest 2018. Ten 2018 ma duże znaczenie z perspektywy naszego gdybania, które będzie miało miejsce za tydzień pod tytułem: "A cóż to się wydarzy w roku 2026, roku narowistym, ognistym i pędzącym, który za chwilkę się nam rozkręci, a na razie 31 się skręcał", patrząc na wyniki jakie odnotowywały indeksy amerykańskie. A więc mamy sytuację taką, że z jednej strony SNP, z drugiej strony proszę bardzo tutaj popatrzmy. Nazdak powtórzył to samo co SNP 500. W pierwszym roku prezydenckim plus, w drugim małe Dodi, a potem zaczął cwałować dalej albo w roku 2020 zanotować, jak widzicie, taką świeczkę w sumie z perspektywy czasu niezbyt pozorną. A ileż to emocji w tym marcu 2020 było? To co jeszcze można dodać obserwując te dwie świeczki z kolejnego roku to to, że NZDAQ w kolejnym roku spisywał się gorzej niż indeks główny SN P, ale myślę, że szczegółami będziemy się troszczyć kiedy indziej. Jak poradził sobie rynek amerykański w stosunku do innych giełd? Bo to, że dobrze mu się podziało, to nie znaczy, że dobrze mu się podziało, a nie mogło mu się podziać lepiej. Mówiąc dość tak kolokwialnie na gródkę. Zwróćcie uwagę, że rynek amerykański, który zaznaczony jest tutaj niebieską linią, poradził sobie w roku 2025 gorzej niż rynki czy rynek brytyjski. kraj, jakby nie było w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, fiskalnej rynek europejski, który ciągnął do przodu jak koń narowisty. Głównie dzięki czemu? Głównie dzięki bankom, sektorowi finansowemu, sektorowi zbrojeniowemu. No i rynek japoński, który napędzał się chyba przede wszystkim marzeniem o tym, że inflacja podkręci zyski przedsiębiorstw. Niemniej tak czy inaczej rynki te zanotowały wzrosty powyżej 20%. Rynek europejski to tak chyba nawet ponad 30. A rynek amerykański no jak to było dokładnie zobaczmy na kolejnym wykresie. Y, jeżeli popatrzymy na porównanie od roku 2000, kiedy rynek amerykański dobrze gorzej sobie radził od pozostałych rynków, to jak widzicie gorzej to on sobie radził kiedy? W okresie 2003 do 2008. To bardzo ciekawe. Pamiętacie ten wielki bum w Polsce, który wtedy się toczył? E, potem poradził sobie lepiej, potem poradził sobie gorzej, a potem generalnie radził sobie znakomicie. Dzięki czemu? No dzięki pompowaniu pustego pieniądza. W roku 2025 PET cały czas ściągał pieniądze z rynku. Ten pieniądz na rynku był dość drogi. W związku z powyższym i ochota do inwestowania w inne sektory niż związane z sztuczną inteligencją była niewielka. Dochodowość innych firm niż pewna wybrana grupa też była niewielka, jeżeli chodzi o wzrosty kursów akcji. Zatem rynek amerykański odnotował w stosunku do pozostałych rynków około 10% wartość ujemną. Mniej więcej tyle, jakiej przecenie ulekł sam dolar jako taki, o czym będzie chwila później. Y, popatrzmy na to yyy jeszcze z innej perspektywy. Yyy, tu macie państwo dwa wykresy. W jaki sposób rynek zachowywał się y w stosunku do produktu krajowego brutto. I jak widzicie ta relacja zwana wskaźnikiem Warena Buffeta, który już jest na swojej emeryturze. Pytanie jak mu na tej emeryturze jest po tylu latach pracy. Jak widzicie ten wskaźnik na dole, czyli wartość giełdy amerykańskiej do GDP ciągnie bardzo ostro w górę, wybijając szczyty wszechszczyty. Jak widzicie w 1930 to on tam był w miejscu takim trochę więcej niż 100%. Wtedy, kiedy była bańka internetowa był poniżej 200, a dzisiaj już jest powyżej 200. pytanie, dokąd nas to wszystko zaprowadzi i jak długo wartość giełdy może rosnąć w takim szybszym tempie niż wartość całej gospodarki jako takiej. Z u góry macie znowu inną bardzo ważną kwestię, czyli skorygowaną wartość 10oletniej średniej ceny akcji do zysku dla indeksu S&P 500. I znowu, jak widzicie mamy sytuację taką, w której parametry bombla, przy której giełda eksplodowała w 1929, w stosunku do tego co się działo później, to nijak to nic, prawda? Oczywiście nie mamy jeszcze parametrów tych, jakie zostały osiągnięte w czasie bańki internetowej w 2000 roku. Niemniej jeżeli popatrzymy na to, to tak. Wskaźnik kapitalizacji rynkowej giełdy amerykańskiej do GDP jest na historycznych szczytach, licząc od roku 1870. Za to yyy jeżeli popatrzymy na wskaźniki cena do zysku, no to są bardzo wysoko i jeżeli byśmy pominęli tylko ten niewielki fragmencik y w okresie 98-2000, no to można by powiedzieć, że też jesteśmy na wszech czasach. Czyli krótko mówiąc, rynki są po prostu drogie. Czy mogą być droższe? No oczywiście, że mogą być droższe. Czy mogą być tańsze? Oczywiście, że mogą być tańsze. To będzie wszystko zależało od tego, jak klocki zostaną poukładane przez tych, którzy na tym rynku są aktywnymi układaczami. Popatrzmy dalej. Tu mamy przykład zestawienia wszystkich indeksów, znaczy wszystkich takich kluczowych indeksów, które wybrałem do porównania, jak one się zachowywały. S&P 500 plus 15,9%. No całkiem sensowny wynik. NZDAQ 19,8% czy jak ktoś grał na ETFY, na te indeksy, no to zarobił dwa razy więcej niż inflacja lub cztery razy więcej niż inflacja, czyli całkiem sensownie. E, jeżeli popatrzymy na Russel 3000, który ma w sobie dużo większy przekrój różnego rodzaju firm co do wielkości i i obszarów działania, no to w sumie raser, czyli małe i średnie firmy też się całkiem dobrze spisywały, zarabiając nam 15% w minionym roku. Ale jeżeli porównamy to do indeksów Nikei 26%, Daxa 40 29 francuskiej giełdy 10,5 ta akurat się zachowała gorzej patrząc na różnego rodzaju problemy jakie przechodzi gospodarka francuska. Jeżeli popatrzymy na giełdę brytyjską 21 no i giełdę włoską 29,5% no to można powiedzieć no całkiem całkiem sensownie. Jak dołożymy do tego to, co się działo na polskiej giełdzie, ja nie wiem, czy ja błędu jakiegoś obliczeniowego nie popełniłem. Indeks WIG 46, WIG 204, Mig 40 32, jest WIG 806%. No to szanowni państwo, można powiedzieć hossa na polskiej giełdzie była szalona. Myślę, że tutaj fajnie by było jakby usłyszeć można było zdanie kogoś, kto się na tej giełdzie polskiej dobrze zna. Ja tutaj nie zajmuję miejsca eksperta. poza kilkoma firmami technologicznymi, które mnie na tej giełdzie interesują. Reszta nie zaprząta mojej głowy, szczególnie spółki skarbu państwa, bo jak widzicie ten WIG 20 pociągnął nam rynek bardzo, bardzo mocno. Odreagowanie Orlenu pociągnęło ten rynek, więc tych, którzy grali na giełdzie, no to wydaje mi się mogą być usatysfakcjonowani. Tak samo jak właściciele kontremerytalnych IKE czy tego drugiego rodzaju już tam IKSE chyba się nazywa. W związku z czym pytanie jest następujące, które możemy sobie zadać i się zastanawiać. Dobra, to po takim dobrym roku to pytanie, czy kolejny może być tak dobry? No niemniej widać wyraźnie, że giełda amerykańska pomimo całkiem sensownych wyników, no to tak trochę skromniutko. No to przyjrzyjmy się bardziej dokładnie tej giełdzie amerykańskiej. Yyy, szanowni państwo, tutaj macie y zestawienie yyy zarówno głównych indeksów, jak i indeksów sektorowych. Do indeksów sektorowych dodałem indeks Biotechu. Co prawda część firm biotechowych jest reprezentowana w kategorii subindeksu ochrona zdrowia, niemniej na największe zyski i zarobki w minionym roku można było odzyskać uzyskać na małych, średnich firmach, które to patentowały swoje leki, które wypracowywały leki, które dostawały zgodę FDA na wprowadzanie ich na rynek i były przejmowane przez dużych tuzów, a inwestorzy zarabiali na tym razy x nierzadko po kilka, kilkanaście razy. Y zatem y dołożyłem ten Botek jako dodatek i on sprawował się w minionym roku. Z tych yyy subindeksów najlepiej, bo przeciętna 35%. Tradycyjnie można by powiedzieć znakomicie zachowała się technologia, potem na kolejnym miejscu placowała się komunikacja, potem przemysł i trzy takie grupy jak usługi komunalne, finanse, ochrona zdrowia. Produkcje luksusowe zachowały się marnie, a produkty podstawowe jako część defensywna bardzo marnie. Co to się podziało w tych produktach podstawowych? Podobnie jak w nieruchomościach, które darzej przeżywają problem ze względu na to, że stopy procentowe są wysokie, nieruchomości są drogie, ten rynek jakoś poza nieliczną grupą firm, która zajmuje się kondominiami notowała ciekawe wyniki. Reszta przekrojowa rynku no była po prostu słaba. Na giełdzie amerykańskiej notowane jest 270 kilka firm, 273 dokładnie firmy, które wyemitowały rejty, czyli Real Estate Investment Trust, czyli notowania, czyli udziały, jednostki udziałowe notowane w formule akcji na rynku giełdowym. No i jakoś powiedzmy coś z tymi rejami było słabo w zeszłym roku. Może będzie wartało się przyjrzeć z perspektywy budowania udziału portfela, tak jak nawiążę do poprzedniej audycji nieruchomości w swoim portfelu inwestycyjnym. Co to tam się podziało, bo wyraźnie było widać jak druga połowa tego roku dla tych firm rowych wyglądała po prostu po prostu marnie. Jak dalej, co dalej możemy powiedzieć na ten temat? Jeżeli popatrzymy i porównamy te wyniki, które państwo przed chwilą widzieliście dla sektorów w stosunku do długoterminowej stopy zwrotu z indeksów subsektorowych od roku 2005, a w zeszłym roku państwu pokazywałem dość dużo na ten temat informacji, to widzimy, że technologia trzyma się całkiem dobrze. Zielony kolor, szanowni państwo, to jest ta średnia za okres 21 lat. Niebieska to są wyniki za zeszły rok. A więc mamy w tym momencie porównanie, czyli technologia zarobiła lepiej niż przeciętna. Produkty luksusowe były bardzo dużo poniżej swojej średniej długoterminowej. Ochrona zdrowia podobnie jak produkty podstawowe zaliczona do akcji defensywnych. W tym roku zarobiła i zachowała się lepiej niż jej przeciętna za minione 21 lat. Finanse także powyżej swojej średniej długoterminowej. Usługi komunalne także lepiej. Energia zachowała się gorzej. Yyy, miała ten element, którym nadbiła bardzo dużo w roku 2022, wtedy kiedy y mieliśmy do czynienia z tą sytuacją po wybuchu konfliktu za naszą wschodnią granicą, że firmy energetyczne dostarczyły największego zwrotu i wtedy ta średnia długoterminowa im bardzo dobrze podeszła, podbiła w górę. Zobaczymy, co się będzie działo w przyszłym roku. Okej. Przemysł, jak widzicie przemysł po technologii i komunikacji jest na trzecim miejscu, bardzo, czyli całe 5 punktów procentowych powyżej swojej średni długoterminowej. Nieruchomości znowu marnie. Okej, trzeba będzie tak jak powiedziałem się temu przyjrzeć, bo być może kryje się tu jakiś potencjał do odreagowania w kolejnym roku. Komunikacja, tam są firmy takie jak Meta czy Google, a szczególnie Google, czyli firmy związane z dostarczaniem usług związanych ze sztuczną inteligencją, ale także wprowadzanie tych usług do swoich produktów. No to jak widzicie 21, czyli przebiły o 100% swoją średnią długoterminową. To jest bardzo, bardzo, bardzo znaczący wynik. No i materiały okazały się trochę poniżej swojej średnie długoterminowej. A więc jak się popatrzy na to, y, no to przemysł, komunikacja i technologia znakomicie, potem ochrona zdrowia, finanse, usługi komunalne, przemysł. bardzo dobrze, co nie zmienia faktu, że w stosunku do innych innych rynków całość przeciętna tego rynku amerykańskiego była słaba. E, jeżeli popatrzymy na taki dość ciekawy wykres, taką mapę, na której jest pokazane jak zmieniły się ceny akcji w okresie ostatnich w ostatnim okresie, od 1900, przepraszam, od 2022 roku dokładnie. Czyli wtedy kiedy był taki dołek, pamiętacie, zakończyła się korekta listopad 2022 i wystrzał w górę, no to jak popatrzycie na to, ile firm wzrosło pięć razy, to macie na takie bardzo ciemnozielone, takie które od y dwóch do prawie pięciu razy. No to jak widzicie ta ilość jest ogromna. y, od 100 do 200 razy, od 100 do przepraszam, od jednego do dwóch razy bardzo dużo i takich firemek, które miały stosunkowo niewielki wpływ na to wszystko, co działo się od 22 roku, czyli taki kolor pomarańczowy, no to one gdzieś tam się przemykają w tle, tak samo jak firemki od 0 do 50%. Te pomarańczowe, no przepraszam, to są firemki, które pospadały w dół. A więc patrząc na taką hitm tego wszystkiego co się dzieje, szanowni państwo, czy ten rynek może dalej grzać w kolejnym roku? To takie wielkie i ważne pytanie, które które możemy sobie postawić. O ileż jeszcze może mogą wzrosnąć kursy akcji poszczególnych firm, bo jeśli Nvidia nawet będzie rosła w trybie 20% rocznie, to jak szybko do 2030 roku będzie firma o wartości 10 bilionów dolarów. M, podobnie firma yyy Microsoft, która też bardzo ostro poszła do góry, czy y firma Meta, firma Alphabet, jeżeli będą utrzymywały taką dynamikę wzrostu, no to możemy spokojnie je powitach w objęciach y około 11 bilionów dolarów. Jak ktoś państwo pamiętacie, mówiłem o tym, że bardzo mi przywina ta sytuacja okres z 2007 roku, kiedy firmy tam były wyceniane na 100 150 miliardów dolarów. Wydawało się, że to już jest bardzo dużo. No i po 15 latach okazało się, że chyba nie do końca, bo może być znacznie więcej, czyli razy 10. Yyy, zapraszam państwa do przeanalizowania tej HITMPy i zastanowienia się y co to się będzie dalej działo. Będziemy się zastanawiali nad tymi firmami. Y będziemy się zastanawiali nad tym, w co inwestować koleją roku, ale to y za tydzień, aby nie przegrzewać tematu dzisiaj. Yyy, to co grzało nam cały zeszły rok to oczywiście inwestycje w sztuczną inteligencję, inwestycje kontrybuujące do wzrostu produktu krajowego brutto w Stanach Zjednoczonych. inwestycje, które spowodowały, że ten produkt krajowy brutto urósł, bo inaczej to by go tak słabo było. Patrzcie na prawą stronę tutaj, ile zainwestowały dotychczas firmy grające w tej lidze, a ile tak naprawdę dopiero mają zainwestować, ile długu będą musiały pociągnąć. No i pojawi się wtedy wielkie pytanie, skąd ten dług będzie musiał być spłacony, czyli albo z jakich sektorów zostanie podebrane, że firmy będą kupowały usługi od nich, a nie od kogo innego, albo te firmy, które będą kupowały od nich usługi, to do czyjej kieszeni popłyną pieniążki, aby mogły popłynąć do firm dostarczających usług, aby te popłynęły znowu do firm dostarczających infrastruktury sztucznej inteligencji. Ciekawe, nie? Takie hle producent batoników musi zarobić nie wiadomo z czego, żeby zapłacił firmie dostarczającej rozwiązań i usług sztucznej inteligencji, która mu je zainstaluje, która kupi różnego rodzaju usługi i produkty od firm takich jak Microsoft, Google, Meta, może Amazon. Okej. No i jak to będzie wszystko płynęło? Ciekawe wyzwanie, tak? Kto odpowie sobie z czego to się będzie brało, ten no będzie bogaty, bo przewidzi trend. Okej. Porównanie, szanowni państwo, tego wszystkiego, co się zdarzyło w porównaniu do poprzednich wielkich katastrof, czyli mani kolejowej Wielkiej Brytanii z 1845 roku do mani internetowej z 2000 i pokazanie w tym momencie kapitalizacji rynkowej do jako procentu, jako części jako relacji do GDP. I teraz jeżeli patrzycie oczywiście na te wykresy, które są ustawiane w tej trwającej dyskusji, czy bańka jest, czy jej nie ma, to ta już od roku ta dyskusja na temat tej bańki trwa i mam takie wrażenie, jakby ten rynek był na siłę wpychany, aby w końcu ci, którzy trąbią o tej brance bańce mogli odtrąbić. Jeszcze raz podkreślam bardzo ważną kwestię, którą przez kilka ostatnich miesięcy głosiłem. Nie mamy do czynienia z bańką na AI. Mamy do czynienia z potencjalną bańką na infrastrukturze, czyli na nieruchomościach, bo jeżeli cokolwiek padnie i nie będzie element pokrycia wydatków kapexu z przychodami, o czym państwu mówiłem, o wielkiej dziurze rzędu 800 miliardów w relacji do tego ile powinno być przechodów, a ile jest kapexu planowanego, czyli że przychody powinny wynosić ze wszystkich usług dostarczania sztucznej inteligencji o to około 2 bilionów, a dzisiaj wynoszą jeden 2 biliona ze wszystkich usług dostarczanych w zakresie IT. Okej. Przy wydatkach, które muszą być zrealizowane rocznie na poziomie 500 miliardów dolarów, czyli pół biliona. Okej. To wszystko jest pewnego rodzaju puclem, zagładką. Dlatego też pokazywałem państwu w minionym programie to, że znaczy minionym programie, czyli tym wcześniej od geniusza pieniądze. Mówiłem wam o tym, że trzeba grać bardzo krótko, weryfikować portfel bardzo szybko. Nie ma się co nastawiać na grę tym razem polegającą na tym, że kupi i zapomnij, bo jak zapomnisz, to pieniądze zapomną o tobie. A więc co możemy z tego wywnioskować? Generalnie nic. Ale ładnie wyglądają wykresy i prezentują się świetnie w artykułach i budują pewną manię w ludzkich głowach pod tytułem Jak gazety powiedzą już się zaczęło to szeroki tłum się rzuci a ci, którzy siedzą na gotówce będą czekali na to, żeby te akcje od szerokiego tłumu odebrać. yyy ten element dyskusji, o której cały czas trwa wymiana poglądów dotycząca y właśnie skąd się ma wziąć ta gotówka, no to generalnie ona powinna się brać ze wzrostu produktywności. No tylko, że jest taki mały problem polegający na tym, że firmy analityczne, które zajmują się przeglądem wzrostu produktywności z tytułu zastosowania narzędzie jaj, wcale tej produktywności wielkiej nie widzą, bo jeżeli popatrzycie na Mckinzea to on daje tak w granicach 0,5 jako dolną estymatę i 34 jako górną i on jest w ogóle taki super do przodu, no bo wiecie, firma doradcza, no to przecież będzie doradzała i mówiła jaką to produktywność można uzyskać, że tak powiem, parametry mequizja często lepiej brać przez bardzo duże szkło powiększające. Goldman Saxs mówi około 1,5% długoterminowo. Firma Haskel at all mówi, no tak, w granicach 03 04, czyli krótko mówiąc, jak się patrzy na to, to tak naprawdę oni nie wiedzą ile tej produktywności przyjdzie. Popatrzcie, zielona to jest w skali globalnej, niebieska w skali USA. Popatrzcie na Stany Zjednoczone, wzrosty produktywności rzędu 05 0,75 albo 0,25 film Ace Moglu. Co nam mówią? No niewiele. Popatrzcie na zmiany produktywności w kolejnych dekadach. 922002 2212122 y w których ujawniały się narzędzia różnego rodzaju 2012 222 to rozwiązania chmurowe, 2212 to wdrożenie tak naprawdę dopiero internetu to dostarczył czyli zobaczcie ta wielka rewolucja internetowa która przytoczyła się przez firmy w pierwszej dekadzie XX wieku dostarczyła 2,5% ona naprawdę wywróciła funkcjonowanie od telefonu przenośnego, pracy zdalnej. I teraz pytanie, czy potencjał sztucznej inteligencji jest tak samo duży, że jest w stanie to zrobić, żeby w dekadzie mieć taką produktywność? Jak na razie w tych narzędziach, które są, nie widzę. być może rozwiązania wieloagentowe. Tak zresztą zakup przez metę ostatnio startupuńskiego posiadającego intrygujące rozwiązania w zakresie agentów wykonujących specjalizowane zadania pokazuje w którą stronę rynek pójdzie. Rynek nie pójdzie w kierunku dużych modeli językowych. Rynek pójdzie w kierunku rozwiązań praktycznych opartych na agentach. Zresztą to w ciągu ostatnich miesięcy państwu na ten temat trochę mówiłem. To tyle o akcjach. Popatrzmy teraz na dolara. Dolar tak samo zanotował najgorszy swój wynik od 2017 roku. Wcześniej też mu też do twarzy nie było. Zwróćcie uwagę do 2010, do 2009 generalnie się osłabiał. Potem jak skończyli quantity easing, to się poumacniał. Potem dwa szybkie zjazdy 2016, przepraszam, 217 i 220. Y, no i teraz mamy znowu kolejne kolejną odchyłkę rzędu 10%. To tak na marginesie dyskusji na temat polskiego PKB, proszę zwrócić uwagę, że polskie PKB w dolarach jest takie duże, że daje nam 20 miejsce, a między innymi jest takie dobre, bo się złotówka do dolara umocniła. Jakby tak przeanalizować relacje pomiędzy walutami, to kto stracił, kto zarobił na relacji do dolara, to by się okazało, ile tak naprawdę mamy rzeczywistego PKB i jakie jest nasze rzeczywiste miejsce. To taka jakby ktoś taką taki trening zrobił, to zapraszam. może być ciekawe. Wykorzystując narzędzia aiowe. Pojawia się oczywiście wielkie pytanie, co z tym dolarem wydarzy się w roku 2026. Na razie nie widać, żeby tendencja była do tego, żeby go umacniać, bo z jednej strony planowane jest osłabianie stóp. Będziemy mieli za chwilę nowego szefa Fedu. Z drugiej strony mamy do czynienia z początkiem do druku mającego na celu napędzić płynność. Myślę, że Stany Zjednoczone będą walczyły z płynnością w kolejnym roku i ta płynność się będzie pojawiała kosztem oczywiście czego? No zwiększania ilości pieniądza w obiegu, a tym samym osłabiania go w stosunku do innych walut, które pewnie znowu potoczą się za nim. być może tak jak mówimy jakieś wydarzenie w przyszłym roku się wydarzy, które spowoduje, że będzie można znowu biliony dolarów drukować w rynek, zabierając oczywiście wartość pieniędzy za tym, którzy chomikują na koncie bankowym i inwestując w aktywa, bo naprawdę inwestując w portfolio aktywów, jak widzieliście, no trudno było stracić w minionym roku. W przyszłym roku pewnie też, tylko zależy od tego, w jakie aktywa będzie się inwestowało. Sądzę, że przyszły rok to już nie będzie taki rok wszystkich aktywów, tak? To to raczej będą wybiórcze klasy aktywów i i na tym się trzeba będzie mocniej pochylić. Jeżeli popatrzycie właśnie na to, co się dzieje, mamy tutaj rozszerzającą się taką clean, taki clean pomiędzy notowaniem obligacji 10oletnich i obligacji krótkoterminowych czym miesięcznych. Jak widzicie ten klin rośnie, który co co ten klin nam pokazuje? Bo jedynie w Japonii mamy do czynienia z sytuacją, że rośnie w drugą stronę, czyli notowania krótkoterminowe są w miarę stabilne, za to oczekiwania długoterminowe rosną. Yyy, więc Japonia trochę wyłamuje się z tego. Yyy, trochę w pewnym sensie strefa euro w tej swojej końcowej fazie zaczyna być trochę podobna do Japonii, czyli oczekiwania długoterminowe y co do stóp yyy co do cen obligacji są wyższe niż krótkoterminowe. No i teraz deliberując na ten temat można zadać sobie pytanie, co z tego wynika. No wynika z tego to, że rynek oczekuje produkcji pieniądza w dłuższym horyzoncie czasu. Można deliberować, że rynek oczekuje w dłuższym czasie wzrostu stóp procentowych, które mogłyby być pochodną wzrostu inflacji. Ale patrząc na to, jak walczono w ciągu ostatnich trzech lat z inflacją to osobiście bardziej obstawiam scenariusz, w którym rynek oczekuje premii z tytułu do druku pieniądza. Rynek oczekuje, że będzie drukowana kasa. Dodatkowo rynek w przypadku Stanów Zjednoczonych widzi to, że idzie skup krótkoterminowych obligacji. A więc jeżeli na rynku jest klient, który chce je kupować, to co to realizuje to niższą stopą procentową. Zatem patrząc w tym momencie także na to, co dzieje się w Wielkiej Brytanii, zwróćcie uwagę jak krótkoterminowe oprocentowanie jedzie bardzo silnie w dół, a to dłuższe terminowe 10oletnie trzyma się w ruchu bocznym. A więc Wielka Brytania zwyczajowo związana z rynki amerykańskiej ma bardzo podobną charakterystykę. Niepokojące jest to, co dzieje się w Europie. No cóż, jak się rozdaje pieniądze na prawo i na lewo, zadłuża się już jak kraje europejskie nie mogą się bardziej zadłużać, to zadłuża się je wszystkie. Gdzieś jednak te mierniki są, gdzieś te granice płacenia odsetek są, więc rynek będzie żądał premii z tytułu zadłużania się Unii Europejskiej jako takiej. Okej, to tak na pokrótce na temat oblikacji i wpływ na waluty to sobie zrobimy wtedy, kiedy będziemy na temat waluty dyskutować i tego jak one się będą zachowywały w kolejnych latach. Teraz szanowni państwo, takie podsumowanie prognozy z zeszłego roku. 30 grudnia był był ostatni program w 2024 roku. Wtedy zrobiłem taką prognozę, spekulację co do zachowania się niektórych aktywów w roku 2025. A i wtedy podałem tutaj właśnie te subindeksy S&P 500. Ująłem wtedy trzy skale, czyli pozytywnie, neutralnie, plus i neutralnie. Pokazywałem państwu, że rynek technologii będzie zachowywał się w tym roku lepiej niż pokazywałem, że służba zdrowia będzie się dobrze zachowywała. Podobnie z rynkiem finansowym usług komunalnych ze względu na dostarczanie energii do budujących się centrów danych. No mówiłem o przemyśle, że będzie się zachowywał lepiej niż rynek ze względu na to, że no następuje proces reindustrializacji Stanów Zjednoczonych. Mówiliśmy o komunikacji. Generalnie tłumacząc na taki bardziej zrozumiały pozytywnie plus to jest takie mocne przeważenie w swoim koszyku. Neutralnie plus to jest lekkie przeważenie, a neutralnie to jest niedoważenie, a czyli zmniejszanie udziału aktywów w swoim koszyku inwestycyjnym. Oczywiście o ile następuje mocne przeważenie, lekkie przeważenie i zmniejszenie, no to już jest oczywiście dyskusja indywidualna ze sobą, tak? Co chcesz co chcesz grać, tak? Bo dodatkowo pozostaje jeszcze kwestia taka, że nie musisz grać cały sektor, który jest notowany. Możesz wybierać konkretne spółki. No i te konkretne spółki konkretnie rosły w zeszłym roku, więc grając na przykład w trzy najbardziej najmocniejsze spółki z każdego sektora, ten wynik można było w zeszłym roku wypracować znacznie znacznie lepszy niż przeciętna rykowa. Zatem szanowni państwo, to jest takie podsumowanie pokazujące na ile w sedno rynku spekulacje dotyczące zajmowania pozycji mają sens. Na ile te moje poglądy na rzeczywistość mają sens. Może mi się udało, może nie, nie ma to żadnego znaczenia. A po prostu wyszło. Tak, znam się generalnie lepiej na spółkach niż na metalach, kruszsach, nie wiadomo czym jeszcze. Stąd koncentruję się głównie na akcjach od czasu do czasu, jedynie odnosząc się do towarów jako takich, które traktuję jako udział w portfelu na poziomie kilkunastu procent łącznie wszystkiego. A więc tym samym specjalnie głowy sobie tym nie zawracam. Po prostu trzeba mieć i tyle. A a poza tym y główna oś zysku, tak żeby trzymać się w granicach tego, do czego państwa yyy zachęcam. Na zakończenie pozostaje mi życzyć państwu pomyślnego, wspaniałego, pełnego dostatku roku 2026, aby okazał się on tak choć troszkę lepszy niż rok 2025, a co najmniej od niego nie gorsze, abyście państwo wypracowali tą swoją średnią stopę zwrotu co najmniej 20%. Mam nadzieję, że swoimi programami przyczynię się do tego, czego sobie życzę, a państwu życzę dobrze zainwestowanego czasu w spędzania ze mną tych programów cotygodniowych. Zobaczymy, może coś zmienię w tej formule, żeby była dla państwa produkty bardziej produktywna, bardziej ciekawa i czekam na jakieś propozycje z państwa strony, co byście chcieli, żeby pozmieniać. A zatem wchodzimy w rok ognisty, pełen podrygów, podskoków i niespodzianek. I mam nadzieję, że za rok jak spotkamy się, mam nadzieję, że się spotkamy na pierwszym programie noworocznym będziemy mogli sobie powiedzieć uf, przetrwaliśmy. Wszystkiego dobrego, do zobaczenia.
