Szok! Inflacja we wrześniu – co się dzieje?
Analiza wpływu inflacji na rynki finansowe. Omawiamy dane o inflacji konsumenckiej i producentckiej w USA, wskazując na jej wpływ na ropę naftową, dolar i obligacje. Zastanawiamy się, czy inflacja utrzyma trend wzrostowy i jak reagują na to inwestorzy. Analizujemy implikowaną stopę procentową oraz prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp w USA.
Inflacja a rynki finansowe
Przyglądamy się historycznym danym o inflacji w USA i jej wpływowi na różne klasy aktywów. Przedstawiamy, które aktywa zyskują na wartości podczas niskiej i wysokiej inflacji. Omawiamy obligacje zabezpieczone inflacją i surowce jako potencjalne inwestycje w warunkach podwyższonej inflacji. Analizujemy reakcję rynku po danych o inflacji w 2023 roku, ze szczególnym uwzględnieniem dolara.
Dylematy inwestorów i perspektywy rynkowe
Dyskusja nad dylematami inwestorów – czy wierzyć w dalszy wzrost inflacji, czy w stabilizację cen ropy. Analiza wpływu cen ropy naftowej na inflację i decyzje inwestorów. Omawiamy rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich i ich wpływ na ryzyko. Przyglądamy się indeksom giełdowym w USA i prognozom na dalszy ruch. Analiza techniczna indeksu S&P500 i perspektywy wzrostów do końca roku.
- Inflacja konsumencka i producentcka
- Wpływ ropy naftowej na inflację
- Reakcja dolara i obligacji
- Perspektywy indeksów giełdowych
- Surowce jako inwestycja
Dodatkowe informacje
Film zawiera analizę historycznych danych o inflacji, omówienie wpływu inflacji podażowej i popytowej, analizę korelacji między dolarem a obligacjami oraz raport dotyczący Chin i rynków wschodzących. Dodatkowo poruszamy temat złota, miedzi, gazu w Europie, Bitcoina oraz polskich aktywów. Zachęcamy do zapoznania się z materiałami edukacyjnymi dla traderów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam serdecznie
dzisiaj po południu. Szok! Inflacja we wrześniu. Co się z nią dzieje? To jest temat przewodni tego wpisu. Na samym początku zachęcam do subskrybowania, dodawania
komentarzy i dawania lajków, jeżeli uważacie, że te materiały
niosą dla Was jakąś wartość. I przypominam i zachęcam także, że w przyszłym tygodniu, w piątek 20.10
w Warszawie, w kawiarni Agere Contra, obędzie się ciekawa debata między mną
i Markiem Rogalskim dotyczącym tego, co się wydarzy w gospodarce i
na rynkach po wyborach. Zapraszam. Zaczynamy! Partnerem tego odcinka
jest Dom Maklerski XTB. Informuję, że wykresy użyte by stworzyć ten wpis pochodzą między innymi z
platformy xStation5, z której korzystam na co dzień i którą
gorąco polecam każdemu. Andrzej Stefaniak.
Szok! Inflacja we wrześniu, co się z nią dzieje? Drodzy Państwo, dzisiaj kończymy okres w czasie całego tygodnia, kiedy
były publikowane dane o inflacji. Mamy komplet wrześniowych danych o inflacji producenckiej,
o inflacji konsumenckiej. Ten materiał nagrywam około godziny 14:40, więc to są informacje z 10 minut
po tych danych makroekonomicznych. Co widzimy? Inflacja w ujęciu konsumenckim jest
wyższa, niż zakładał konsensus rynkowy. Inflacja w ujęciu producenckim także jest w Stanach Zjednoczonych wyższa, niż
zakładały prognozy, więc ewidentnie widać, jak bardzo wpływa teraz to, co się dzieje
na ropie naftowej, na inflację konsumencką, jak i na inflację
w ujęciu producenckim. Ten wpływ podwyższonych cen ropy naftowej we wrześniu naprawdę przełożył się na
wzrost inflacji. Natomiast warto zwrócić uwagę, że
teraz ta tendencja się odwróciła. Jesteśmy na poziomach co najmniej o 10 dolarów niższych, niż
miało to miejsce we wrześniu. Dlatego też myślę, że inwestorzy mają teraz pewnego rodzaju dylemat, czy wierzyć
w to, że inflacja jednak będzie rosła, czy też wierzyć, że ropa naftowa utrzyma się
na tych niższych poziomach. A to dałoby paliwo do tego, żeby
kupowane było ryzyko na całym świecie. A jak inwestorzy, którzy widzą przyszłą stopę procentową, widzą
te dane makroekonomiczne? Dzisiaj rano publikowałem materiał, w
którym były informacje dotyczące implikowanej stopy procentowej
przed danymi o inflacji. A teraz te 10 minut po danych o inflacji widzimy, po tym komplecie danych o
inflacji, że mamy bardzo skromne, nieśmiałe przesunięcie się
oczekiwań co do zwiększonej szansy na podwyżkę stóp procentowych w
Stanach Zjednoczonych, ale jest to tylko 33% szansy, że będzie jakakolwiek
następna podwyżka o 25 punktów bazowych. Więc naprawdę to co się dzieje teraz na oczekiwaniach co do przyszłej stopy
procentowej jest bardzo, bardzo niewielka. Ta skala jest bardzo ograniczona i widać, że nie ma wiary w to, że trwałość takiego
podbicia inflacyjnego się utrzyma. I myślę, że to właśnie komponent związany z ropą naftową,
bieżącego zachowania ropy naftowej, powstrzymuje inwestorów przed tym, żeby cały czas zastanawiać się, gdzie zakończy
się cykl podwyżek stóp procentowych. Moim zdaniem, jesteśmy teraz na szczycie cyklu podwyżek stóp procentowych,
ale wszystko jest oczywiście w grze. Jak widzimy, jakie są prognozy dotyczące
inflacji w Stanach Zjednoczonych, inflacji konsumenckiej, to widzimy to na następnym
wykresie oraz widzimy skład poszczególnych komponentów inflacji konsumenckiej
na następnym wykresie. Natomiast jak wiemy wyrzut inflacji
w ostatnich kwartałach, głównym powodem było to, że
zabrakło podaży, a inflacja o charakterze podażowym była
najważniejszym czynnikiem, który doprowadził do wzrostu
inflacji na całym świecie. Ale teraz jak w Stanach
Zjednoczonych się to kształtuje? Czy inflacja ma charakter cały czas
podażowy, czy jednak już popytowy? I ten wykres myślę, że warto naprawdę zapamiętać, ponieważ
on nam mówi, że od lipca tego roku inflacja w Stanach Zjednoczonych ma
charakter popytowy już, a nie podażowy, ale skala tego oddziaływania
jest cały czas niewielka. Jednak warto zwrócić uwagę, że inflacja o charakterze podażowym skończyła się w
Stanach Zjednoczonych w lipcu 2023 roku. A jak się kształtuje historyczna
inflacja w Stanach Zjednoczonych? Na tym wykresie widzimy epizody podwyższonej inflacji mniej
więcej z okresu ostatnich 60 lat. Mamy wpływ inflacji na
amerykańskie obligacje. Bardzo wyraźnie to widać. Natomiast kiedy zastanawiamy się, w które
aktywa inwestować podczas niskiej inflacji, to ten następny wykres
bardzo ładnie nam to pokazuje. Praktycznie wszystkie klasy aktywów
zyskują, kiedy inflacja jest niska, ale kiedy zobaczymy, co się dzieje z
potencjalnymi aktywami w ujęciu realnym, czyli już po uwzględnieniu inflacji, kiedy mamy sytuację, kiedy inflacja jest
podwyższona, to w tym wypadku wybijają się dwie klasy aktywów, na
które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim są to oczywiście
obligacje zabezpieczone inflacją. To jest oczywiście dla Stanów Zjednoczonych, ale myślę, że można to
także zinterpretować do polskich aktywów. A drugim realnym aktywem, które
zyskuje na wartości, są surowce. I ten wykres bardzo ładnie to pokazuje
i wrócimy do tego tematu za chwilę. Drodzy Państwo, w tym miejscu zachęcam do specjalnych materiałów podlinkowanych tam na dole,
w opisie i w komentarzu. A ten temat, który jest teraz moim zdaniem,
najciekawszy, ponieważ zmienność jest duża, podwyższona, rynek kształtuje ładne
trendy, więc warto wiedzieć, jak myślą zawodowi traderzy, jak myślą
profesjonaliści i żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie zachęcam do tych materiałów podlinkowanych tam
na dole, w opisie i w komentarzu. A kiedy zobaczymy, przyglądamy się rynkom po danych o inflacji w Stanach Zjednoczonych w ujęciu
historycznym, ale w tym roku, to widzimy, że pomimo tego, że dane publikowane były
raz o inflacji wyższej, a raz o inflacji niższej, niż zakładały prognozy, to na
przestrzeni tego roku za każdym razem dane sprzyjały osłabieniu
amerykańskiej waluty. I to jest naprawdę ostrzeżenie przed tym
dla tych wszystkich, którzy liczą, że po tych danych dzisiaj poznanych o inflacji,
która okazała się być wyższa, amerykański dolar będzie
się wyraźniej umacniał. Statystyka, która pokazuje to, co się dzieje z amerykańskim dolarem w tym
roku po danych o inflacji, bez względu na to, czy są one
odczytane, inflacja jest wyższa, czy też niższa, pokazują, że amerykański dolar
ma wtedy tendencję do osłabiania. I myślę, że rachunek prawdopodobieństwa sygnalizuje także dzisiaj, że jest raczej
większa szansa na to, że amerykański dolar się osłabi niż umocni,
więc jest duża szansa na to, że tendencja na amerykańskim dolarze na indeksie
będzie niekorzystna, a sam euro dolar, moim zdaniem, jeżeli obroni się przed spadkiem na trwale poniżej poziomu
1,06, to w takiej sytuacji będzie to wielka zachęta do tego, żeby ruszyć
mocniej przeciwko amerykańskiemu dolarowi w końcówce października, czyli w
drugiej połowie tego miesiąca. A jak reagują rynkowe stopy procentowe, czyli amerykańskie
obligacje dziesięcioletnie? Na razie tendencja w długim terminie
jest oczywiście wzrostowa. W średnim terminie odwraca się na spadkową, bardzo korzystną dla ryzyka, a
w krótkim terminie walczymy o poziom 4,60. Po tych danych o inflacji 4,60 jest
testowany, więc jeżeli dzisiaj zobaczymy, że rentowności nie są w stanie wrócić nad
poziom 4,60, to będzie to naprawdę wielka zachęta do tego, żeby liczyć na trend,
który będzie niekorzystny dla amerykańskiego dolara
i bardzo zachęcający do ryzyka. Myślę, że tak należy to interpretować. I tym czynnikiem, o którym powiedziałem,
jest ropa naftowa, który wpływa teraz na oczekiwania inflacyjne i w krótkim
terminie widzimy, że nie udało się popytowi przebić
oporów, które są w okolicach 87 dolarów. A to naprawdę sprzyja temu, żeby cały czas
wierzyć, że ta tendencja, która teraz jest obserwowana w
sierpniu i we wrześniu na inflacji w Stanach Zjednoczonych będzie tylko krótkoterminowa,
więc samo zachowanie ropy naftowej ma niezwykle duży wpływ teraz na te
oczekiwania co do przyszłości inflacji w Stanach Zjednoczonych I od
tego będzie bardzo wiele zależało. Jeżeli się okaże podczas dzisiejszej
sesji, że ropa naftowa nie chce wrócić do wzrostów, będzie się utrzymywała bardzo
blisko wczorajszego zamknięcia, to myślę, że rynek ostatecznie
zinterpretuje te dane, rynek ryzyka, czyli zwłaszcza indeksy
giełdowe w Stanach Zjednoczonych, jako sytuacja pro wzrostowa zachęcająca
do tego, żeby kontynuować ruch w górę. I z takich ciekawostek,
które znalazłem, dotyczących inflacji, jest podział na poszczególne
firmy wydobywcze, gdzie one mają tak zwany break even point, czyli poziom, od którego
zaczynają zarabiać na wydobyciu. Na przestrzeni kontynentów widzimy tutaj, gdzie te koszty
są jak najniższe, ale gdzie są najwyższe. I to moim zdaniem jest
bardzo, bardzo interesujące. I te realne aktywa, o których wcześniej
wspominałem, które najbardziej, najbardziej pozytywnie
reagują w sytuacji, kiedy mamy podwyższony poziom inflacji, to są surowce i na
przestrzeni całej historii ostatnich 60 lat
znalazłem także raport, który pokazuje w sytuacji, gdyby dodatkowo pojawiła się
recesja w amerykańskiej gospodarce, w światowej gospodarce, które
aktywa będą też najbardziej zyskiwały poza oczywiście tymi obligacjami
zabezpieczonym i o inflację, to jest rynek surowcowy
i ten temat warto zgłębić. Pokazuje ta statystyka i ten wykres, że w sytuacji wystąpienia recesji, surowce
zaczynają zyskiwać na wartości. To jest bardzo, bardzo
ciekawe i interesujące. Przede wszystkim odnosi się
do rynku złota i na ten element także warto zwrócić uwagę, ponieważ jeżeli
się okaże, że rynek złota nie reaguje spadkami na to co się dzieje na danych o
inflacji, to będzie to wielka zachęta do tego, żeby liczyć na kontynuację
tendencji wzrostowej. A jak zobaczymy co się dzieje na ETF inwestującym w złoto, to tutaj raczej
mamy netto wypływy, niż napływy kapitału do tego ETF.
I to jest dobra wiadomość dla tych wszystkich, którzy jednak
liczą na wzrosty ceny złota. Miedź nie chce na razie wybrać kierunku. Jesteśmy cały czas nieco
poniżej poziomu 8.100 dolarów. Moim zdaniem, ten poziom cały czas jest
bardzo istotny podczas dzisiejszej sesji. Jeżeliby się udało
wyjść nad ten poziom, będzie to zachęta do tego, żeby popyt na ryzyko
znowu atakował, wykorzystał to, co się teraz dzieje, do pompowania
indeksu giełdowego tak wysoko jak się da. No i oczywiście, jeżeli rozpatrujemy inflację, to patrzmy także na
zachowanie ceny gazu w Europie. Ona przekracza, zaczyna przekraczać 50 euro za MWh, a to
może być już bolesne dla perspektyw
inflacyjnych, zwłaszcza inflacji producenckiej w strefie euro,
o czym będzie za chwilę. Bardzo interesujący raport znalazłem,
który pokazuje długoterminową korelację między zachowaniem amerykańskiego dolara i
zachowaniem amerykańskich obligacji. Jest to powiązanie bardzo ścisłe. Wygląda na to, że za każdym razem, kiedy mamy do czynienia z umocnieniem dolara,
warto także wtedy obserwować, co się dzieje na rentownościach
amerykańskich obligacji. Wykres ten także myślę, że
warto sobie zapamiętać. Plus teraz, kiedy obserwujemy
indeksy w Stanach Zjednoczonych, jako że jest ten indeks S&P
bardzo blisko poziomu 4.400 punktów. Dlatego też te dane, które dzisiaj
poznamy, będą uzależnione od interpretacji tego, co się ma wydarzyć w
perspektywach co do stóp procentowych. Jeżeli ta interpretacja pozytywna cały
czas będzie realizowana, to najbliższe opory na
indeksie S&P powinny być przełamane. A jako że już teraz przełamujemy opory, które były w letnie wakacje utworzone,
więc sytuacja sprzyja popytowi na ryzyko. I wykres średnioterminowy też zachęca do tego, żeby wieścić
raczej wzrosty, niż spadki. Ja osobiście przypominam, daję aż 75%
prawdopodobieństwa, że indeksy giełdowe pójdą w górę w krótkim,
w średnim terminie, do końca roku będziemy zdecydowanie wyżej, niż
to ma miejsce teraz. No i jeżeli tak będzie, to także oczywiście europejskie indeksy
giełdowe także pójdą w górę. Jeżeli zobaczymy jak zachowuje się indeks strachu, to tutaj strachu
po prostu nie widać. Warto zwrócić uwagę,
że sytuacja, kiedy mamy do czynienia z konwersją na krzywej dochodowości w
Stanach Zjednoczonych bardzo często zwiastuje podwyższoną
zmienność na rynku ryzyka. Dlatego też, jako że teraz mamy taką
inwersję krzywej dochodowości, to rośnie ryzyko, że jakieś mocniejsze wstrząśnięcia,
jakiś mocny impuls spadkowy wystąpi. Ale oczywiście sytuacja teraz jest dość wyjątkowa z powodu zaburzeń ostatnich
dwóch wielkich szoków, które się pojawiły na światowych rynkach, w
światowej gospodarce. Dlatego też moim zdaniem, ta interpretacja
inwersji krzywej dochodowości akurat w tym cyklu gospodarczo-rynkowym może
nie być taka dość klasyczna. I także pojawił się bardzo interesujący raport, bardzo szczegółowy,
poświęcony Chinom. W pierwszej kolejności pokazywał, jaki
jest korzystny teraz stosunek zysku do potencjalnego ryzyka na indeksie w
Hongkongu, że te akcje w Chinach są bardzo mocno i bardzo wyraźnie zdołowane, ale w
ostatnim czasie zaczynają rosnąć banki. To jest także interpretacja
dla rynków emerging markets. Jeżeli
na rynku obserwujemy wzrost popytu na banki, to ma to także sprzyjać temu,
żeby cała giełda poszła w górę. I myślę, że to jest także dobra wskazówka
sygnalizująca, co według rynku ma się stać na Warszawskiej Giełdzie
Papierów Wartościowych. I także ten raport pokazywał,
że ostatnie wzrosty są napędzane obrotem. I nie jest to tylko zamykanie krótkich
pozycji, co ma sprzyjać temu, że wkrótce będziemy świadkami kontynuacji tendencji
wzrostowej na giełdzie w Chinach. Ryzyko rynek widzi także
we Włoszech na włoskich obligacjach, ale raport, który znalazłem, sygnalizuje,
że pomimo wzrostu spreadu między włoskimi i niemieckimi papierami, to jednak to
ryzyko jest już skalkulowane przez rynek i nic tutaj na razie nowego
nie wynika z interpretacji. Nie ma negatywnej interpretacji tych zachowań włoskich papierów, więc
ryzyko jest cały czas pod kontrolą. I na koniec Bitcoin, ponieważ
jak widzimy tutaj na Bitcoinie żyją swoim własnym życiem, nie pokazuje na razie
większej korelacji dodatniej ani z popytem na ryzyko w skali globalnej, ani
z awersją do ryzyka. Dlatego też tutaj wygląda
na to, że mamy kolejny poziom konsolidacji i czekamy
na to, co się wkrótce wydarzy. A w tym wypadku analiza techniczna dość
dobrze pokazuje, na których poziomach inwestorzy teraz
skupiają swoją główną uwagę. I na koniec oczywiście polskie aktywa. Jeżeli po tych danych o inflacji, które są
szokiem, ponieważ inflacja we wrześniu znowu wzrosła,
to jeżeli amerykański dolar jednak nie będzie się chciał umacniać, rentowności
jednak nie będą chciały rosnąć, to w takiej sytuacji powinna wystąpić
silna fala zakupów polskich aktywów. Znowu popyt na rynki emerging markets powinien
wystąpić i jeżeli eurodolar nie będzie chciał spadać po takich danych
makroekonomicznych, to będzie to wielka zachęta do tego, żeby dalej liczyć
na umocnienie krajowej waluty, liczyć na to, że rentowności polskich obligacji będą dalej spadać, a giełda
papierów wartościowych będzie miała łatwe, ułatwione zadanie przebić
psychologiczny poziom 2000 punktów. Ruszyć dalej w górę, rozpocząć
następną fazę tendencji wzrostowej. Moim zdaniem jest to scenariusz bazowy. Drodzy Państwo i w tym miejscu jeszcze raz
zachęcam do specjalnych materiałów edukacyjnych, podlinkowanych tam na
dole, w opisie i w komentarzu. Jak myślą zawodowi traderzy w sytuacji,
kiedy teraz mamy dużą zmienność oczekiwania co do ruchu albo w jedną,
albo w drugą stronę bardzo spolaryzowane. Warto naprawdę ten materiał poznać. Przypominam, są podlinkowane tam
na dole, w opisie i w komentarzu. Dziękuję za odsłuchanie tego materiału. Zachęcam do subskrybowania, dodawania
komentarzy i dawania lajków, jeżeli uważacie, że te materiały
niosą dla Was jakąś wartość. Widzimy się i słyszymy jutro o poranku.
Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
Cześć!
