Gdzie inwestować w czasach drogich akcji? Alternatywy dla gigantów z Wall Street – Invest Cuffs 2025 [Alternatywy dla Wall Street]

Gdzie inwestować gdy akcje stają się drogie? Debata ekspertów z Invest Cuffs 2025

Nagranie panelu dyskusyjnego z Invest Cuffs 2025, gdzie eksperci finansowi: Marcin Podlacki, dr Kamil Gemra, Ania (reprezentująca instrumenty strukturyzowane ROFIZEN), Aleksander (symbolizujący instytucje finansowe SASK) i Emil (jako indywidualny inwestor/finansista) debatują o wyzwaniach współczesnego rynku. Kluczowe poruszane kwestie to:

  • Zmienność rynkowa w erze geopolityki: Jak nieprzewidywalne czynniki (wypowiedzi polityków, konflikty zbrojne) wpływają na „drogie akcje” gigantów Wall Street dziś – w 2025 roku?
  • Gdzie szukać alternatyw: Czy rynki wschodzące (w tym Polska), surowce (złoto powyżej $3000), sektor bankowy czy defensywny w Europie to dobre rozwiązanie w czasach niepewności?
  • Perspektywa długoterminowa vs spekulacja: Na co zwracać uwagę – emocje inwestorów (Badanie Bank of America Merrill Lynch) czy fundamenty? Jak dźwignia (certyfikaty) wpisuje się w strategie?
  • Polska giełda pod lupą: Czy obecny poziom WIG (historyczny szczyt!) to pułapka czy szansa? Kiedy kluczowa stanie się płynność w kontekście ryzyka geopolitycznego ze wschodu.

Debata łączy praktyczne rekomendacje z analizą bieżącej sytuacji rynkowej, m.in. przepływy kapitału, wpływ polityki monetarnej Trumpa na rynek amerykański oraz wyzwania dla inwestorów indywidualnych w Polsce w kontekście wysokich stóp procentowych. Jeśli szukasz inspiracji do dywersyfikacji portfela poza „drogie akcje” – ten materiał Cię zainspiruje!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witamy wszystkich bardzo serdecznie. Drogie akcje to jest taki temat, który będzie się tutaj dzisiaj trochę przewijał. Może nie będziemy mówić o konkretnych spółkach, choć może chwilę powiemy, ale generalnie o tym, czy y obecnie rzeczywiście jesteśmy w takim momencie na rynku, że istnieje spore ryzyko korekty, istnieje spore ryzyku, ryzyko spadku kapitalizacji spółek poprzez właśnie na przykład pogorszenie wyników finansowych czy brak poprawy raportów okresowych. Oczywiście na wyniki finansowe wszystkich spółek wpływają też poniekąd dane makroekonomiczne, to jak radzi sobie w danym momencie dana gospodarka, czy to w Stanach Zjednoczonych, w Europie, czy na naszym lokalnym polskim rynku. I tu może Kamilu rozpocznę od ciebie. Taka rozbiegłówka, ogólne pytanie. Na jakie czynniki obecnie inwestor zwraca uwagę w kontekście właśnie tej zmienności na rynku? Które czynniki najbardziej wpływają na to, czy y inwestorzy chcą kupować akcje, czy ewentualnie uciekają z tego rynku, bo boją się y no na przykład wypowiedzi któregoś z polityków. No właśnie. No no właśnie, bo to jest bardzo trudne pytanie. Wydawać by się mogło, że ono jest w miarę proste, oczywiste. Należy wymienić czynniki, które wpływają rzeczywiście na inwestowanie na rynku akcyjnym. Natomiast miałem w zeszłym tygodniu wykłady dla moich studentów y na SGH i powiedziałem, że ja nie wiem czy to jest dobre miejsce y właśnie szkoła główna handlowa w Warszawie, żebyśmy rozmawiali o inwestowaniu, dlatego że czasy dla finansistów są bardzo trudne, czasy dla inwestorów są bardzo trudne. być może lepszym pomysłem jest, żeby udać się na, nie wiem, wydział nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego bądź jakąkolwiek inną uczelnię, która zajmuje się polityką międzynarodową, geopolityką, kwestiami właśnie związanymi z tym, no co tak de facto może się wydarzyć na świecie, bo rzeczywiście jesteśmy w bardzo dynamicznej sytuacji. Ta zmienność jest istotna i trochę jest ciężko prognozować tą zmienność, bo oczywiście to co wymieniłeś, tak, wyniki finansowe, czynniki makroekonomiczne, to jest oczywiście fundament, to jest bardzo, bardzo ważne. Natomiast no wszystko może ulec nagłemu nagłej zmianie, może się odwrócić o 180 stopni za pomocą jednego tweeta. No wiemy dokładnie kogo, tak? Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa i tak naprawdę nikt nie wie co jest w jego w jego głowie. W związku z tym, jeżeli ktoś do tej pory analizował te wszystkie dane, to oczywiście nadal może to robić. Możemy dandal próbować wyceniać akcje spółek, ale ja uważam, że jesteśmy w takim takiej fazie rynku, że trzeba być bardzo mocno przygotowanym na to, że może zdarzyć się coś niespodziewanego, czy no coś związanego właśnie z kwestiami zagranicznymi, z kwestiami geopolityki, kwestiami tutaj z naszą wschodnią granicą, bo widzimy jak polska giełda chociażby w tym roku bardzo dobrze reaguje. Jesteśmy jedną z najsilniejszych giełd, bo jest nadzieja na to, że jakiś tam pokój w Ukrainie się no rozpocznie. Tak. Natomiast no pytanie jest, co będzie, jak się nie rozpocznie i widzieliśmy tą bardzo dużą zmienność po spotkaniu Trumpa z Zełeńskim, Żałeńskim, różnie, różnie to się czyta, jego nazwisko, tak? I takie rzeczy mogą się po prostu dziać. W związku z tym ja upatrywałbym jednak oczywiście patrzenia na fundamenty, natomiast ja bym szukał płynności w inwestowaniu, że może naleść taka faza, że trzeba będzie bardzo szybko zmienić klasę aktywów, w której jesteśmy. No właśnie, to pociągnę ten temat, zaangażuję teraz Emila. No bo wspomniałeś właśnie o tej zmienności. Jedna wypowiedź, jeden tweet wpływa znacząco na na rynek. No ale dlaczego tak jest? Przecież wyniki spółki nie zmieniają się z dnia na dzień. I też jeżeli mówimy o tych największych spółkach, których kapitalizacja no przekracza miliardy, niejednokrotnie nawet biliony dolarów, jeżeli mówimy o gigantach z Wall Street, no to dlaczego rynek reaguje czasem 5 78% spadkiem? Przecież to ulica tego spadku nie zrobi. To również duży inwestor najprawdopodobniej musi decydować się o sprzedaży tych swoich aktywów. Emilu, dlaczego tak jest? Dlaczego ta reakcja może być tak gwałtowna w krótkim terminie i jakby rynek pomija fundamenty? Znaczy czy pomija fundamenty to bym chyba tak nie zaryzykował takiego twierdzenia, że pomija fundamenty. Natomiast chwilowo no trzeba pamiętać o tym, że rynek finansowy i kursy na giełdzie to jest odzwierciedlenie jednak psychologii inwestorów i indywidualnych i instytucjonalnych. Yyy i jakby no każdy inwestor, nawet instytucjonalny w osobie jakoś zarządzającego takim czy innym funduszem, no to jest tylko i albo aż człowiek, tak, który podlega pewnym emocjom raz mniej, raz więcej. Yyy, ale to nie jest tak, proszę państwa, że nie wiem, zarządzający funduszem to w ogóle jest bez emocji i on sobie tak całkowicie na chłodno będzie myślał. No znaczy czasami tak jest, ale często tak nie jest. Nie wiem czy państwo widzieliście ostatni wyniki sondażu Bank of Mary Lynch, który co miesiąc bada, ankietuje zarządzających głównie amerykańskich funduszy. No to tam w przeciągu dwóch miesięcy przeskok z przeważenia akcji amerykańskich na przeważenie akcji europejskich jest kosmiczny. Znaczy to się chyba nigdy w badaniu tym nie zdarzyło jeszcze w ogóle. Tak więc jakby co to pokazuje? Pokazuje, że w ciągu dwóch miesięcy profesjonalni ludzie zarządzający byli w stanie zmienić swoją opinię w zasadzie o 180 stopni. Tak. Yyy, no czy to ma racjonalne uzasadnienie? Ja bym postawił znak zapytania. Tak, bo nie wydaje mi się, żeby w tak krótkim czasie zmiana o 180° miała faktycznie takie logiczne uzasadnienie, biorąc pod uwagę co w międzyczasie się przez te dwa miesiące na świecie działo. Bo to, że jest Trump i to, że on różne rzeczy mówi, później się wycofuje i znowu mówi i tak dalej, i tak dalej, no ale to już po pierwszej kadencji wiedzieliśmy, że to jest taki styl działania. Natomiast no na ile to realnie wpływa na procesy w gospodarce czy w konsekwencji na wyceny spółek, no to moim zdaniem na razie to jeszcze niewiele wpływa. Tak jakby bardziej wpływa na postrzeganie niż na same realne wyniki. No ale właśnie zobacz i mówisz o tych wątpliwościach, ale jednak to się wydarzyło. Ten kapitał płynie na rynki wschodzące, płynie na nasz polski rynek między innymi. Mamy bardzo wysokie obroty. Nie mam przed sobą teraz statystyk, ale myślę, że w tym roku na WIGU będziemy mieć średnio około 2 miliardów złoty, co no już przy tych trzech miesiącach robi dobry wynik. No i teraz pytanie Aniu, do ciebie. Y, czy w Rifiz właśnie obserwujecie m napływ kapitału na jakieś inne klasy aktywów? Może kwestia riskofu? Może kwestia na przykład metali? Może kwestia złota? No bo to przecież są też rynki bardzo mocne. No złoto powyżej 3000 do$arów za uncję nigdy w historii jeszcze nie było, a w ostatnich dniach jest. Tak, dokładnie. Znaczy co do zasady właśnie tak jak tutaj koledzy powiedzieli, szczególnie tutaj Emil, to jest ta właśnie psychologia inwestowania i zasadniczo to, co myśmy wszyscy wiedzieli jako inwestorzy na początku tego 2025 roku, jak Donald Trump rozpoczynał swoją prezydenturę, to wiedzieliśmy, że to będzie zasadniczo rynek zmienności i to co było pewne, to było właśnie duża zmienność. Yyy, natomiast yyy to co też się dzieje w tej chwili yyy to jest jeszcze dodatkowo yyy no taka niestety niepewność, ale ta niepewność, która właśnie nie jest yyy poparta co do zasady fundamentami, bo jednak yyy Donald Trump to co pokazał, no to to, że on jest tym showmanem i w jednym momencie po prostu tweetuje, że wprowadza cła, w drugim mnie odwołuje. I faktycznie to jest coś, czego rynek yyy bardzo, bardzo nie lubi. Yyy i wydaje mi się, że to spowodowało yyy to osunięcie 10%. I żeby była też jasność, no to usunięcie 10% w Stanach Zjednoczonych nie jest yyy jakby co do zasady jeszcze, że tak powiem, sygnałem do Bessy, tylko te 10% jest powiedzmy traktowany jako jako zwykła korekta. yyy to, że ten kapitał faktycznie przepłynął do na rynki wschodzące, do Europy na rynki wschodzące, no to też tutaj mamy yyy prawda tutaj takie popularne, że tak powiem, stwierdzenie Tiny i Tiary, że jakby pojawiła się real alternative dla yyy dla Stanów Zjednoczonych, co też w jakimś stopniu, wydaje mi się jest poparte y fundamentami, bo w Europie faktycznie zaczęły się pojawiać te impulsy związane z tym, że możemy zobaczyć jakieś ożywienie, czy możemy zobaczyć potencjalnie y ten wzrost, prawda? konkurencyjności Europy, bo Trump w pewnym sensie naciskając na Europę trochę, że tak powiem, docisnął tutaj polityków do muru i być może wreszcie słowa się przerodzą w czyny. Oczywiście zbrojeniówka w Europie jakby tutaj to już od jakiegoś czasu jest silny trend i to wiadomo będzie wspierać. Natomiast no i jakby to jest rynek giełdowy. Natomiast zapytałeś też o o kwestie surowców, no to na złocie to już od no długiego czasu widzimy kolejne rekordy. Te 3000 punktów to była tylko kwestia oczywiście czasu i wydaje mi się, że każdy kto bacznie obserwuje złoto na początku tego roku był w stanie powiedzieć, że te 3000 prędzej czy później osiągniemy. Natomiast my faktycznie z naszej perspektywy widzimy, że do naszych produktów, a mamy produkty na warszawskiej giełdzie notowane certyfikaty zarówno takie z, że tak powiem, delta 1, jak i z lewarem na surowce, czy to jest miedź, czy to jest srebro, czy to jest złoto. I kapitał faktycznie napływa. Inwestorzy na tym, że tak powiem, fajnie zarabiają i w ogóle ten rok, wydaje mi się, że to też będzie rok surowców. No dobrze, to wspomniałaś też o obronności przed momentem, to może przenieśmy się na stary kontynent, przenieśmy się do Europy. Migracja kapitału jest widoczna. DAX utrzymuje się cały czas wysoko, rzeczywiście mimo korekty w Stanach Zjednoczonych. No tylko wiadomo, to to może niekoniecznie jest akurat ten wzrost związany z sektorem obronnym, ale jest to jeden z sektorów, który inwestorzy wybierają. indeks gdzieś tam zreszający te największe spółki, które produkują zbrojenia, amunicje czy pojazdy opacerzone radzą sobie naprawdę dobrze. Czy ten kierunek w dalszym ciągu, Aleksandrze, jest w twojej opinii atrakcyjny? Czy może no jednak mówimy o drogich akcjach? W domyśle mamy pewnie drogie spółki ze Stanów Zjednoczonych, ale i te w Europie już są już są drogie i raczej byśmy szukali tutaj y czegoś innego. Szanowni państwo, dobry wieczór. Na początek musimy sobie rozdzielić kwestie Europy ze względu na horyzont czasowy, bo tak jak moi koledzy powiedzieli, kapitał do nas płynie zza oceanu. Jest to kapitał gorący, spekulacyjny. Europa w tym momencie jest bardzo gorącym tradem. nie wskazuje na to tylko Mary Lynch, ale także Bank of America i widzimy to chociażby po napływach netto do ETFów amerykańskich versus do ETFów europejskich. Widzimy to po kursie eurodolara. Widzimy to także w Saako. Jak weźmiemy sobie pod lupę portfel największych klientów z Europy środkowej, którym to portfelem mam okazję się opiekować, to także widzimy tą migrację tego kapitału właśnie na stary kontynent. I to jest okej. Tylko, że nie możemy na tym kapitale polegać w średnim terminie. Więc istnieje duża doza prawdopodobieństwa, że kto na razie na tą pierwszą falę spekulacji się nie załapał, no to pociąg już odjechał. Ale dobra wiadomość jest taka, że zidentyfikowaliśmy w SAKSO kilka sektorów europejskich, które naszym zdaniem są bardzo dobrze upozycjonowane na przyszłe wzrosty. W perspektywie tych wszystkich wydarzeń. no jakie się stały ostatnio geopolitycznych, fiskalnych i ekonomicznych. No i takie takie sektory, no to oczywiście zbrojeniówka, takim sektorem jest też przemysł energetyczny, takim sektorem jest przemysł materiałowy. No i też mój ulubiony, bo nieoczywisty przemysł, no przepraszam, przemysł, sektor bankowy. No sektor bankowy akurat na naszej giełdzie papierów wartościowych jest historycznie wysoko. Gdybyśmy spojrzeli na wigbanki, pytanie, czy tutaj też byśmy nie nawiązali właśnie do tego naszego tematu, tematu drogich akcji. Nie wiem Kamilu jak ty uważasz czy rzeczywiście to już jest temat przegrzany że tak powiem i czy na przykład ty widziałbyś jakąś alternatywę u nas na rynku ja myślę że ciężko jest oczywiście jednoznacznie stwierdzić czy absolutnie wszystkie banki no są tematem przegrzanym wydaje się że tutaj mogą się dziać ciekawe rzeczy jeżeli chodzi o polską giełdę bo mieliśmy chyba wczoraj prezentację wyników PZU i tam dosyć istotną kwestią jest to co się stanie właśnie z bankami których akcyuszem jest PZU w związku z tym no tutaj mogło się albo zadziać dobre rzeczy z punktu widzenia inwestorów i i będzie nie wiem coś się działo na Aliorze czy na PKOSA no albo trochę trochę gorsze. No to jest to fundamentalne pytanie. Czy to PZU dalej ma być właścicielem tych banków, czy Aliors PKOSA ma się połączyć. W związku z tym mocno bym to obserwował i i tutaj próbował szukać jakichś potencjalnych potencjalnych okazji. Natomiast jako sektor taki spoglądając na ten wig banki to rzeczywiście wydaje się, że chyba y jesteśmy gdzieś tam yyy jakoś blisko blisko szczytu. Natomiast no można znaleźć coś na na polskiej giełdzie, jeżeli chodzi o alternatywę. Jesteśmy naprawdę w dobrej sytuacji, bo widzimy też silnego złotego. Ja też na to zawsze patrzę przy przy inwestowaniu. Mamy tego dolara poniżej 4 zł. Okej, był 3,80, teraz jest tam pod 3,87. Nastąpiło trochę osłabienie złotego, ale ewidentnie płynie do nas kapitał, prawda? I teraz tak z zagranicy płynie ten kapitał pewnie do WIGu 20 głównie i to tam też do wybranych wybranych spółek. Natomiast ja bym czekał, kiedy rzeczywiście pojawi się polski kapitał, choć dane ostatnio o funduszach inwestycyjnych polskich no były słabe, jeżeli chodzi o napływy do funduszy akcyjnych. Na razie Polacy jeszcze nie rzucili się na fundusze akcyjne, natomiast no ci mniej świadomi inwestorzy, jeżeli chodzi o fundusze inwestycyjne, zazwyczaj kupują przeszłą stopę zwrotu. W związku z tym, jak za chwileczkę pokażą się kwartalne stopy zwrotu, te kilkumiesięczne fundusze akcyjne, które będą na pewno dobre, jeżeli chodzi o polski rynek, no to może być jakaś taka nowa fala, że trochę dołączy się ten lokalny nasz kapitał na giełdę i według takich takich prawideł giełdowych, no powinniśmy trochę zejść niżej tego WIGu 20, szukać czegoś w MVIG 40. Mamy tam poszczególne spółki, które rzeczywiście sobie ciekawie ciekawie radzą i wreszcie powinniśmy zajść na na SWIG 80. E i mam nadzieję, że też mocnie dołączą tutaj inwestorzy indywidualnie, bo ja na razie nie widzę hossy wśród inwestorów indywidualnych na polskiej giełdzie. Na razie nie ma wielkiego zainteresowania. Przysłowiowe. Taksówkarz nie mówi o inwestowaniu na giełdzie. Zatem to przed nami. Kiedy ty ostatnio taksówką jechałeś? Dzisiaj tutaj jechałem i czekałem 25 minut, żeby dojechać, bo pan zabłądził i nie mógł mnie pod z dworca tutaj wziąć, ale nie było tematu tematu tematu inwestowania. Wydaje mi się, że to to na razie nie jest jeszcze ta ta faza rynku. W związku z tym alternatyw szukałbym trochę w tych mniejszych spółkach, ale wrócę do tej mojej pierwszej wypowiedzi, o której mówiłem na początku. No szukałbym też płynności, bo to się wszystko może bardzo mocno zmienić, a szczególnie na polskim rynku możemy zaraz mieć osłabienie złotego i i odpływ kapitału, gdy pojawia się z punktu widzenia inwestorów niepokojące informacje o tym, co się dzieje u nas na wschodzie. No zdecydowanie ta płynność też jest bardzo istotna, jeżeli chodzi o dobór walorów do swojego portfela. I tutaj Emilu chciałbym ciebie prosić o odpowiedź na takie pytanie, bo właśnie Kamil wspomniał o tym, że ten polski inwestor jeszcze nie do końca na tym rynku jest. On być może czeka, być może obserwuje też sytuację na wschodzie, obserwuje właśnie, może jest trochę zaskoczony też tym dobrym początkiem roku, bo myślę, że bardzo dużo osób jest zaskoczonych tym, co się dzieje. Być może, być może jest zaskoczony. No tylko, że WIG 20 odjechał. Wig jest najmocniejszy na świecie i właściwie to nie tylko Wig 20, bo WIG też jest przecież na 100 000. To jest najwyższy puław w historii. I pytanie teraz Emilu, czy to no bo mamy tutaj inwestorów indywidualnych, być może są przedstawiciele też y większych funduszy, ale czy to nie jest tak, że kiedy inwestor indywidualny zacznie tak na poważnie kupować polskie akcje za za większy kapitał, uwierzy w ten wzrost, no to że on zostanie ubrany na szczycie i to będzie czas jednak ucieczki większego kapitału albo dystrybucji, a ulica zostanie z akcjami na wysokich poziomach. Znaczy nie wiem, no życzyłbym oczywiście wszystkim inwestorom, żeby no nie nie kupowali na tej górce. Na razie inwestorzy indywidualni faktycznie tak patrząc, nie wiem, po napływie kapitału do funduszy oczywiście akcji nie kupują, ale szczerze mówiąc ja się temu jakoś wielce nie dziwię. No bo okej, można kupić akcje i mieć w perspektywie, że okej, zarobię na tych akcjach. Ja wiem, że od początku roku mamy znakomite stopy zwrotu, tak, ale średniorocznie, tak? No bo to mamy wyjątkowy teraz trochę okres, tak? Ale średniorocznie załóżmy, że nie wiem, ktoś z tych polskich akcji wyciągnie, nie wiem, 10, 15%, tak? Załóżmy, tak, no, że tak się da, y, ale przy ryzyku, tak? Ryzyko jest takie, że w międzyczasie będziemy mieli obsunięcia po - 30 na przykład, tak? I teraz dużo moje jakby bezpośrednie doświadczenie z klientami, z rozmowami z nimi, tak jakby dużo klientów mówi w ten sposób, że oni w tej chwili, jeśli mogą sobie kupić obligację, która daje im na przykład 6%, tak? albo jakąś nawet korporacyjną, która daje jeszcze więcej yyy no to oni nie chcą takiego ryzyka, tak? Bo oni mają 6 8% na obligacji, gdzie mają praktycznie prawie 100% gwarancji, że tyle dostaną i oni nie chcą tych 10 czy 15% przy takim ryzyku. I według mnie dopóki stopy procentowe u nas będą takie jakie są, czyli wysokie, to tego popytu na akcję nie będzie. po prostu tak jakby alternatywa nie jest na tyle kusząca, żeby dużo inwestorów indywidualnych się nagle yyy na te akcje przerzuciło. Oczywiście tak czysto racjonalnie patrząc yyy należałoby powiedzieć, że no każdy inwestor powinien w tym momencie mieć z jednej strony tą część obligacyjną, bo ona naprawdę ma fajną rentowność w relacji do ryzyka, no a z drugiej strony powinien część jednak w akcj inwestować. Jak najbardziej tak, no ale to pytanie już indywidualnie, kto ma jakie odczucie ryzyka. Tak to jest jakby to to jest pierwsza rzecz. Yyy, druga rzecz yyy chyba ultra ważna to jest w ogóle o jakim horyzoncie inwestycyjnym my tu rozmawiamy, bo yyy mam nieodparte wrażenie, że bardzo często mylimy horyzont taki krótkoterminowy, czyli nie wiem miesiąc, trzy miesiące czy pół roku z horyzontem takim typu 5, 10 lat. Yyy, no bo to wszystko o czym my mówimy, czyli ten Trump, te różne zawirowania i tak dalej, to jest coś, co jakby ma wpływ na to, co dzieje się tu i teraz, czy tam w horyzoncie miesiąca, czy nie wiem, trzech miesięcy. Natomiast w perspektywie dłuższej, no jakby nie wiem, co decyduje o wycenach spółek, tak? No decyduje przede wszystkim to, ile one zarabiają, tak? No to jest czynnik numer jeden. No i jakby w długiej perspektywie takie powiedzmy 10 lat plus należy sobie odpowiedzieć, czy dana spółka, którą jestem zainteresowany albo czy dana gospodarka tak zapewni mi to, że zyski tych spółek będą rosły i ewentualnie w jakim tempie. Tak. I teraz teraz Europa zrobiła się na przykład bardzo modna i i taka bardzo bardzo modna. Natomiast no polecam każdemu zrobić sobie takie mentalne ćwiczenie. Tak jakbyście mieli państwo dzisiaj zainwestować jakąś kwotę na 10 lat, zapomnieć o niej przysłowiowo, tak? To gdzie widzicie większy potencjał na wzrost zysków? Czy w spółkach europejskich na przykład, czy w spółkach amerykańskich, czy nie wiem, w ogóle w jakiś tam jeszcze innych, nie wiem, azjatyckich? Tak? Pomyślcie sobie państwo, bo odpowiedź na to pytanie pokazuje moim zdaniem atrakcyjność danego rynku w długim terminie. Tak, zaznaczam w długim terminie. Tak. Czy może być tak, że w perspektywie, nie wiem, pół roku, roku czy dwóch dany rynek mimo tej długoterminowej, fajnej perspektywy w krótkim terminie będzie źle się zachowywał. Tak? To jest to, co widzimy teraz na przykład w Stanach. Tak? No S&P jest -1, Europa od początku roku jest tam plus, nam zależy jaki indeks powiedzmy weźmiemy, my jako Polska jeszcze lepiej. Więc jakby w krótkich terminach oczywiście, że te wahania będą, tak? Natomiast pytanie co w długim terminie? y, no chyba, że oczywiście ktoś podchodzi do tego spekulacyjnie, no to wtedy w ogóle y wiadomo, że długi termin nie ma specjalnie znaczenia i wtedy patrzymy sobie co się dzieje tu i teraz yyy i i tyle. No ale to znowu pytanie o perspektywę. Ja oczywiście, ponieważ y doradzam klientom, no to ja mam zdecydowanie perspektywę długoterminową i to jest to co jest dla mnie najważniejsze. I oczywiście to, co chociażby robi Trump, ta wojna handlowa, zobaczymy jeszcze jaka ona będzie tak finalnie, bo na razie to mamy dużo zapowiedzi, a mało czynów. Tak, tak w sumie. Y, no to jest coś, co może trochę wpłynąć na przykład na konkurencyjność spółek amerykańskich versus chociażby europejskie, ale to wcale nie jest takie pewne tak naprawdę. Tak. I dzisiaj rynek trochę pewnych rzeczy się boi, moim zdaniem za bardzo, a pewne rzeczy zbyt optymistycznie ocenia. Tak. Troszeczkę zmienię rytm, ale jeszcze Emilu, ciebie podpytam, bo ty jakby zadałeś takie ćwiczenie tutaj naszej naszej widowni. Y, a jak ty odpowiedziałbyś na takie pytanie? Czy załóżmy nasz polski rynek może być atrakcyjny dla inwestora indywidualnego w długim terminie, czy w zasadzie mamy tylko kilka spółek, gdzie z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy ocenić, że one będą wypłacać regularnie wysokie lub rosnące dywidendy, będą dobrze zarabiać, będą się rozwijać, no bo no nie mamy takich spółek zbyt wielu, prawdę powiedziawszy. To to ćwiczenie numer 2. Niestety nie mam laptopa, żeby państwu pokazać, ale ćwiczenie numer 2 proszę sobie wrzucić wykres porównawczy na przykład naszego Swigu i SNP albo Nasdaka za ostatnie, nie wiem 10, 15 lat. Yyy i zobaczcie państwo, tak, bo yyy my często też mamy taki, zwłaszcza w Polsce taką tendencję do tego, żeby patrzeć co robi WIG 20, tak jako te 20 największych spółek, bo one najbardziej medialne i tak dalej i tak dalej, to jakby wszystko okej i najbardziej płynne, to na pewno fakt. Natomiast prawda jest taka, że WIG 20 jest bardzo podatny na to, co się dzieje za granicą, no bo tam głównie obrót robią inwestorzy zagraniczni, więc plus są to duże spółki, więc tym spółkom tak z punktu widzenia zupełnie naturalnego jest najtrudniej dynamicznie rosnąć. Tam gdzie ten wzrost może być największy, czyli tam, gdzie też potencjalnie możemy znaleźć największe stopy zwrotu, no to są te spółki małe i średnie, tak? No bo one mają największą przestrzeń do tego, żeby biznesowo się rozwijać. Yyy, no i to też trochę widać po po indeksie, tak? No jak popatrzymy na SWIG czy MWIG, no to indeksy te notują w tym roku kolejne rekordy, gdzie wigu WIGu 20 do rekordu to jeszcze daleko daleko i h daleko, tak? Mimo oczywiście bardzo dobrego zanowania return jest już na ATH. Wig, tak, tak. Wig total return bez dywidend. Okej, total return, tak. Natomiast ten WIG 20 taki normalnie, który patrzymy, no to jeszcze hen hen. Tak. Dywidendy oczywiście mają faktycznie duże znaczenie i to jest też taka uwaga, że jak wybierzemy sobie fajne spółki dywidendowe, to tak naprawdę jak jesteśmy wystarczająco cierpliwi, to uważam, że jest bardzo, bardzo niewielka szansa, żebyśmy na takie inwestycji stracili w długim terminie. Znowu podkreślam, tak? Tylko oczywiście no są dwa warunki, tak? No musimy dobrze te spółki wybrać i i ten długi termin jakby przyjąć do y do do inwestowania, co tak naprawdę jest y no z mojego doświadczenia z klientami najtrudniejszą rzeczą, czyli to, że jak raz coś sobie zdecydujemy i wybierzemy, to żeby się tego trzymać, to jest chyba największa tak naprawdę przeszkoda w no w ogóle w zarabianiu po prostu na na giełdzie. Chciałem uzyskać odpowiedź dla was, drodzy widzowie. Otrzymaliśmy drugie pytanie, drugą zagadkę. No ale cóż, nic nie poradzę. Jak ktoś nie będzie umiał znaleźć odpowiedzi, zapraszam. Nie chcemy. Nie, nie jestem dzisiaj, jestem jutro. Zapraszam do kontaktu. Zawsze chętnie podyskutuję. Dzięki Aniu. być może nie wszyscy tutaj z naszych widzów wiedzą, a my co jakiś czas nagrywamy na antenie telewizji biznesowej program, gdzie pokazujemy jak można było w danym momencie rozegrać ruch na no przede wszystkim polskich spółkach, to polskich dużych płynnych spółkach, bo to nie jest tak, że tylko i wyłącznie na wzrostach można zarabiać, na spadkach również można zarabiać, a jeżeli walor idzie tylko w prawo na wykresie, ale niekoniecznie w górę lub w dół, jest w trendzie horyzontalnym, również można to rozegrać. gdybyś mogła tak pokrótce powiedzieć właśnie o tym, co pokazujemy w tych programach, jak to wygląda z punktu widzenia właśnie też produktu RFizen, o rozwiązaniach, które dają możliwości właśnie do krótkoterminowej spekulacji czy tam średnioterminowej spekulacji na każdym rynku i byka i niedźwiedzia i w takiej stagnacji. Dobrze Marcin, zanim zanim odpowiem na twoje pytanie, odniosę się jeszcze do tego, co właśnie Emir powiedział, bo takie miałam przemyślenie i chciałam się wam bardzo wtrącać tutaj yyy w wypowiedź. Yyy ale właśnie a propos tej krótkoterminowej perspektywy, bo ty Emil słusznie powiedziałeś, że faktycznie no jako inwestorzy tacy powiedzmy y racjonalni powinniśmy co do zasady patrzeć na długi horyzont. Natomiast z krótkoterminowej perspektywy to nigdy w tym stuleciu nie było sytuacji, żeby WIG 20 performerformował S&P o 30% jakby. Więc ewidentnie mamy do czynienia z totalnym jakimś ekstremum i faktycznie wydaje mi się, że wszyscy jak tu jesteśmy i również zarządzający polscy, bo to jest jakby wypowiedź, która się przewija polskich funduszy są absolutnie zaskoczeni tym jak duży to był ruch na wieku XX i w jak krótkim czasie. Yyy, natomiast też a propos tej długoterminowej perspektywy, to przypomnijmy sobie zeszły rok i jeszcze poprzedni rok y kiedy prawda Stany Zjednoczone dowoziły po 20% rok do roku i wszyscy jakby nagle stawali się tymi długoterminowymi inwestorami jeszcze w ramach pasywnej rewolucji i jakby wszyscy byli szczęśliwi i zapominaliśmy o tym, że te spadki mogą się zadziać i nagle jeżeli mamy do czynienia w Stanach Zjednoczonych z uwaga na razie korektą 10% i tym przepływem kapitału tutaj na te rynki wschodzące z różnych powodów, no bo mówimy i i o tej jakby nieprzewidywalności Trumpa i o geopolityce, czyli to są takie czynniki, prawda, jakby tu i teraz to jest to, co Emil powiedział, to nagle my wpadamy w panikę. Czy tak powinno być? No chyba jednak nie, prawda? Więc to tylko taka mała dygresja. A podpisując się dwoma rękami pod tym, co powiedział Emil. Tylko bez bez zadań już prosimy. Bez zadań. Tak, bez zadań już. Wracając do tego, co pytałeś, Marcin, faktycznie zapraszam państwa też serdecznie tutaj do zerknięcia na program, który wspólnie z Marcinem nagrywamy, bo odnosimy się do tego, że polskie spółki, które notabene właśnie teraz cieszą się dobrymi stopami zwrotu, możemy dzięki certyfikatom, których jesteśmy emitentem, odpowiednio rozgrywać z dźwignią finansową, zarówno na na wzrosty i na spadki. I wydaje mi się, że dla tych inwestorów, którzy znowuż mają krótkoterminowy horyzont inwestycyjny i są raczej inwestorami, którzy robią day trading tudzież week trading, to myślę, że to jest bardzo fajna alternatywa w kontekście właśnie dźwigni finansowej i tego, żeby w płynny sposób na polskich spółkach z dźwignią zarabiać. Aleksandrze, wracamy do Europy. Mamy troszeczkę mięska, że tak powiem. Nie tak dawno Bundestag zatwierdził 500 miliardów euro na obronność, bodajże na 12 lat, ale ale to jest olbrzymia kwota. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, mówiliśmy o tych tweetach Trumpa. No tylko tweety tweetami, ale wydaje się, że cła będą wprowadzane, będą poszczególne gospodarki sprawdzane, poszczególne branże mogą być tymi cłami obciążone. Ostatnio chyba producenci samochodów z z Europy otrzymali te 25% cła, a w zasadzie no chyba wszystkie samochody z całego świata, które są sprowadzone do USA, będą takimi cłami objęte, a wcześniej to było 2,5%. e, co może istotnie wpłynąć na rynek, który i tak już jest dosyć dosyć nisko. Em, no to w co inwestować w Europie, tak już patrząc, patrząc globalnie, czy nie ulegać tej panice rynkowej i może dalej stawiać na producentów, załóżmy samochodów, wierzyć w to, że ta sprzedaż będzie lepsza mimo absencji Stanów Zjednoczonych. Jak, jak ty uważasz, jeżeli chodzi o Europę, bo tu cały czas kreślimy taki obraz, że Europa w dłuższym terminie to jest bardzo ciekawa inwestycja, ale kreślimy to warunkowo, bo tak jak powiedziałeś, jest kilka ryzyk, przede wszystkim ryzyko ceł. Drugie ryzyko, nazwijmy to ryzyko sobie biurokratyczne, to to, że rzeczywiście Niemcy uchwaliły ten pakiet inwestycji, jest to ogromna kwota, trzy razy więcej niż ich pomoc covidowa, niż covidowy stymulant. No uchwalić to jedno, ale wykonać to drugie. Pewna grupka ludzi przegłosowała jakieś prawo, ale zobaczymy jak te pieniądze będą efektywnie wydawane. Kolejne ryzyko to też musimy wziąć pod uwagę rentowności obligacji europejskich, szczególnie niemieckich, bowiem jak one będą zbyt długo, na zbyt wysokim poziomie, no to też odczuje to konsument, odczuje to przemysł i ten wzrost potencjalny zostanie zostanie nam zjedzony. Także musimy tutaj patrzeć całościowo, musimy być świadomi tych ryzyk. No i każdy kij ma też dwa końce. Tutaj się powtórzę, dlaczego ten sektor bankowy jest moim ulubionym. Jeżeli wpompowujemy w gospodarkę niemiecką tak dużą ilość gotówki, to jest ogromna inwestycja, to może to powodować presję inflacyjną, która z kolei będzie powodować presję, wywierać presję na europejski bank centralny co do podwyżek stóp procentowych lub zatrzymania obniżek. No a kto tak nie kocha wysokich stóp procentowych jak banki? Tutaj patrzę na swoich kolegów z PKO i Rizena. E, także także no tak ten czynnik bardzo dobrze działa na na sektor bankowy. Oczywiście te wszystkie inwestycje to też popra ulepszona, przepraszam, zdolność kredytowa spółek, lepsze wyceny spółek, większa, większa aktywność kredytowa. No dobrze, to wracam do ciebie. Wracam do ciebie, Kamilu. I teraz może nawiążmy troszeczkę do tematu tej naszej naszej debaty, bo jest tutaj mowa o drogich akcjach. gdzie inwestować. No to na logikę można byłoby powiedzieć, że w tanie akcje, ale z drugiej strony, dlaczego jakieś spółki w tym momencie na przykład moglibyśmy powiedzieć, że są tanie, skoro inwestorzy mają dostęp do pełnej palety informacji. To samo inwestorzy właśnie mali, du, w zasadzie podobny dostęp. No gdyby te akcje były tanie, no to by po prostu już je kupowali i raczej raczej by podgoniły ten rynek. Więc yyy więc jak do tego podejść, bo no dawniej owszem, może ten dostęp do informacji był dużo gorszy, ale teraz yyy no to jeżeli ktoś opiera swoje inwestycje tylko i wyłącznie na czytaniu SP i czekaniu na wyniki finansowe, no to nie zbuduje tej przewagi nad rynkiem. Yyy to to rzeczywiście kwestia, którą poruszyłeś tutaj kwestia konkurencji, jeżeli chodzi o dostęp do różnych yyy możliwości, moim zdaniem jest bardzo dużym dzisiaj wyzwaniem w ogóle świata y inwestycji. Yyy to nie są czasy jeszcze kilkanaście lat temu, że byliśmy skazani na polską giełdę, tak? I mogliśmy tylko i wyłącznie inwestować w Polsce, albo jak ktoś ma duży kapitał, to mógł ewentualnie gdzieś wyjść y za granicę. Dzisiaj można inwestować w co się chce na całym świecie. Jest gigantyczna konkurencja. No i tutaj oczywiście jest kilka szkół, tak? Czy inwestować tylko i wyłącznie w walusie lokalnej? Pewnie nie. Y, bo ta polska gospodarka to tam jest nieco ponad procent światowego PKB. W związku z tym nasuwa się pytanie właśnie o inwestowanie za granicą. No i tutaj kolejna ważna kwestia, czyli ryzyko walutowe. No, no dzisiaj widzimy, dzisiaj widzimy silnego złotego, tak, tego dolara poniżej tych 4 zł. Moim zdaniem to jest dobry moment. Ja tak prywatnie robię, tak na inwestowanie za granicą w akurat w w różne spółki, czy to amerykańskie, czy to europejskie. I nie ukrywam, że liczę też tutaj, że moją stopę zwrotu podbije osłabienie złotego, bo uważam, że będzie duża zmienność związana z kwestiami geopolitycznymi i widzieliśmy w lutym, marcu 2022, jak ten dolar był po 5 zł i mam nadzieję, że akurat w tym to jest moment, jeżeli ktoś nie zabezpieczy oczywiście ryzyka walutowego, żeby szukać gdzieś tych spółek też też za granicą. Natomiast odpowiadając już tak wprost, które spółki są tanie, które są spółki drogie, jak szukać tych przewag? No tutaj nawet chyba są y różnego rodzaju y wykłady mówiące o pewnym szumie informacyjnym. Dzisiaj jest za dużo informacji, to to nie jest problem, że my dzisiaj nie mamy dostępu do informacji. Tych informacji jest za dużo. Teraz jak je jak je wertować? I tu pewnie jest wiele różnych strategii. Warto patrzeć na spółki długoterminowo, szukać tych przewag właśnie w tym, że się zna biznesowy i wiemy co dana informacja oznacza i jak będzie interpretowana. yyy przez rynek. Yyy także myślę, że trzeba spojrzeć na to wszystko długoterminowo. Natomiast nawiążę do tego, o czym mówił tutaj Emil. Ja też się zgadzam, jak rozmawiam z różnymi y inwestorami, którzy czasami się o coś mnie pytają, to widać wyraźnie jak duże znaczenie mają stopy procentowe. Kwestia nawet lokat bankowych, które dzisiaj oferują kilka punktów procentowych bez żadnego de facto ryzyka, tak? czy napływy do obligacji detalicznych skarbu państwa, no to wszystko pokazuje, że ten pieniądz na razie nie popłynie na rynek akcyjny i i należy też patrzeć co zrobi NBP. No ale pewnie to jest temat na inną dyskusję, jakbyśmy zaczęli tutaj przewidywać co będzie dalej zopanie procentów w Polsce. Zróbmy ankietę tak, żebyśmy my jako prowadzący też mogli skorzystać. Zaangażujemy was teraz drodzy widzowie. Proszę o podniesienie ręki osoby do góry oczywiście, które uważają, że polskie akcje są obecnie drogie. A teraz osoby, które uważają, że są tanie. No mamy przewagę. Mamy ewidentną przewagę. To niedobrze. Trzeba kupować, ale już jest po sesji giełdowej, jakby coś. Także możemy takie ankiety przeprowadzać, bo tak to byśmy jeszcze tutaj jakiś ruch wywołali na rynku i nagle obroty na WIG 20 plus 200 milionów. 200 to tak połowa sali by wgenerowała. No dobrze, Emilu, to jeszcze ciebie tutaj poproszę o taką może interpretację. Była mowa o sektorze bankowym, o stopach procentowych. Ostatnio też taka informacja, która na chwilę była problemem dla banków o tym podatku od tych bardzo dużych zysków, które mógłby zostać przeznaczony na obronność. Ale z kolei WIG 20 zrobił się troszeczkę mniej obciążony spółkami skarbu państwa. No bo wyleciała spółka JSW, wpadły dwie spółki związane z tym indeksem, że tak powiem, WIG Consument, który moglibyśmy sobie stworzyć. Czy w twojej opinii, tak jak mówiliśmy o tych tweetach Trumpa, czy my w Polsce poza informacjami dotyczącymi właśnie wojny musimy na coś zwracać szczególną uwagę? Czy kogo obserwować? czy na przykład właśnie zwracać uwagę na polityków, czy już te decyzje polityczne nie są aż tak bardzo obciążające dla rynku. Czy może właśnie pan Glapiński, który niebawem powie o stopowach procentowych, czy my mamy właśnie takich mówców, że tak powiem, w Polsce, których też warto obserwować, jeżeli chodzi o wyczucie tej tej temperatury na rynku. No to znowu dochodzimy do podstawowego pytania. Czy my jesteśmy spekulantem i nam zależy na zarobieniu w tydzień czy miesiąc, czy jesteśmy inwestorem przynajmniej średnioterminowym. Tak. Yyy, jeśli jesteśmy spekulantem, no to musimy patrzeć i to na multum rzeczy w dodatku, tak? Yyy, czego ja osobiście nie lubię, nie polecam. Uważam, że dużo lepiej i spokojnie być sobie inwestorem takim powiedzmy średnio czy czy długoterminowym, ale rozumiem, że część inwestorów tak lubi, tak? No bo po prostu jest to w ich charakterze. Nie ma w tym oczywiście nic złego. No tylko trzeba pamiętać, że każda wypowiedź, nie wiem, polityka czy czy ekonomisty i tak dalej, nawet taka, która ma przełożenie. No tak. chociażby jak ta informacja o podatku nadmiarowym, tak to ma przełożenie, bo to widać było banki w ciągu jednego dnia dosyć mocno spadły. No ale to są takie rzeczy, które powodują zmienność na rynku, ale długoterminowo rzadko kiedy mają jakiś w ogóle trwalszy efekt. Y więc mówię, dla spekulanta to pewnie może być nawet bardzo fajne, bo można wykorzystać różne okazje dla inwestora średnio czy długoterminowego bez większego znaczenia w znakomitej większości przypadków. Yyy, ja bym powiedział, że ja bardziej zachęcam do tego, żeby właśnie mniej czytać, śledzić, że tak powiem, takiej bieżączki tak zwanej, tak, czyli takiego natłoku informacyjnego, bo on męczy mózg, a niewiele daje. tak naprawdę yyy lepiej sobie przeczytać yyy raz na jakiś czas, najlepiej jakieś takie materiały, bym powiedział, profesjonalne czy czy jakieś pogłębione komentarze y niż tylko jakieś tam nagłóweczki, że o to teraz nie wiem to czy czy tamto i tak naprawdę się zastanowić właśnie tak trochę na na dłuższą metę, tak jakby co ja oczekuję, nie wiem, od tej spółki, co ja oczekuję od tego rynku. Yyy, no naprawdę myślę, że to yyy nie dość, że no jestem przekonany, że będą lepsze wyniki takie długoterminowe, inwestycyjne, to jeszcze z dużo większym spokojem. Yyy, i tak jeszcze tylko chciałem dodać, że ten kapitał, który teraz popłynął, to on popłynął głównie do Europy, nawet nie tyle do rynków wschodzących, bo jak popatrzymy sobie na przykład na Chiny, to tam nie widać w ogóle, żeby tam się coś wielce poprawiło. A Brazylia, no zależy jakie rynki wschodzące mamy na myśli, więc jakby to też jakby pamiętajmy o tym, że nie wiem 10 lat temu rynki wschodzące to w zasadzie były Chiny głównie, tak? No dzisiaj to się trochę bardziej sfragmentowało i y Azja, czyli Chiny to jest jedna jakby no to jest jeden kraj, który ma bardzo duży udział, bo tam prawie połowa, tak, w tym indeksie rynków schodzących, ale to jest kraj, który ma problemy swoje i gdzie kapitał raczej nie płynie, taki jakby inwestycyjny. No a z drugiej strony mamy, nie wiem, chociażby kraje Ameryki Łacińskiej czy nawet kraje azjatyckie, ale już nie Chiny, tak? czy jakieś tam nie wiem Wietnam i te tam bardziej południowe, y gdzie tam sytuacja w wielu przypadkach jest dużo dużo lepsza i dużo ciekawsza. Więc też zachęcam do tego, żeby o ile powiedzmy Europę można traktować jako jakiś tam jeden region czy nie wiem Stany jako jeden region, to rynki wschodzące to ja już bym bardziej dzielił, tak? Bo tu naprawdę sytuacja jest bardzo różna w różnych w różnych miejscach. No tak. Okej. To był tutaj taki aspekt właśnie edukacyjny, czyli pewne wskazówki. To ja Ani ciebie podpytam, bo ty rozmawiasz właśnie często też z inwestorami. W sumie to pytanie już zadawałem ci dzisiaj podczas naszej rozmowy na wywiadzie. Jak oceniasz stopień wyedukowania polskiego polskiego inwestora, jeżeli chodzi już o dostęp, o wykorzystanie właśnie takich instrumentów właśnie lewarowanych. Czy polski inwestor jest gotowy na to, bo to też poniekąd mówimy o krótkoterminowej spekulacji, czy jednak na ten moment to trzeba zacząć właśnie od budowy takiej podstawowej wiedzy. i sprawdzenia, czy po prostu dany inwestor, inwestorka się do tego nadaje. To znaczy znowuż właśnie jeżeli mówimy o stricte spekulacji i o korzystaniu z produktów dźwigniowych, to ja myślę, że ci inwestorzy, którzy z tych instrumentów korzystają, co do zasady raczej są wyedukowani i wiedzą co robią. Przynajmniej mam taką nadzieję. E i y to też widać po statystykach, bo też sięgnęłam właśnie po statystyki z GPW zcznia i z lutego, bo za marzec jeszcze nie są dostępne, jeżeli chodzi właśnie nawet o certyfikaty strukturyzowane, czyli i konkretnie patrzymy na produkty dźwigniowe tudzież te produkty właśnie takie Delta 1. I szanowni państwo absolutnie no tutaj DAX królował, WIG 20 królował, złoto królowało, srebro, więc ewidentnie inwestorzy, którzy też inwestują z jednej strony są spekulantami, korzystają z dźwigni finansowej, ale z drugiej strony też inwestują z trendem, no bo mieliśmy do czynienia z bardzo takim, że tak powiem, silnym trendem wzrostowych, prawda, na tych aktywach bazowych. to mam nadzieję, że tutaj jakby to były bardzo świadome ruchy. To są faktycznie ruchy krótkoterminowe, ale też jakby day trading to jakby to nie jest nic złego, prawda? Jakby to, że my tutaj mówimy o tym długoterminowym inwestowaniu, takim bardziej pasywnym, no to jedni inwestorzy jakby mają taki styl, drudzy mają bardziej spekulacyjny. Przepraszam, długoterminowe, nie znaczy pasywne. Znaczy to może być znak równości, ale wcale nie musi. Tak, to prawda, to prawda. Yyy, natomiast jeżeli chodzi faktycznie tak o ogół inwestorów, to myślę, że tutaj jeszcze edukacja pozostawia dużo do życzenia, bo nawet jeżeli chodzi o chociażby y skalę yyy instrumentów bazowych, które my pokrywamy w naszych produktach, to nawet jeżeli rozmawiam z inwestorami, którzy chętnie i często sięgają po nasze produkty, to czasami nawet nie zauważyli, że mieliśmy dany underline w portfelu na przykład Budimx, prawda, z dźwignią jakąś tam X, nie? No także jakby faktycznie to pokazuje, że już nawet wyedukowany inwestor też, że tak powiem, czasami potrzebuje rozmowy edukacji i takiego tak zwanego brainstormingu. Natomiast co do zasady myślę, że jeszcze dużo do zrobieniaż w kwestii edukacji. Ale też chciałam jedną rzecz podkreślić, która chyba tutaj dzisiaj nie padła, że jednak ta dywersyfikacja to też jest słowo klucz i o tym też trzeba pamiętać w kontekście budowy portfela i to, że że tak powiem jakiś rynek gdzieś tam chwilowo jest w korekcie to nie znaczy, że natychmiast już mamy wychodzić i w ogóle porzucać i zapominać, tylko faktycznie podchodzi do tego bardziej jakby z pomysłem, planem i strategią inwestycyjną i przede wszystkim dywersyfikować. Kamilu, najciekawsze pytanie tej debaty będzie do ciebie. Jesteś gotowy? Jestem gotowy. Ja buduję taką narrację w swoich programach, że duża część tych pozytywnych nastrojów na polskiej giełdzie jest spowodowana oczekiwaniami dotyczącymi zakończenia wojny, rychłego zakończenia wojny. I teraz pytanie do ciebie. Czy jeżeli wojna się zakończy, to na giełdach będziemy mieć realizację zysków czy dalszy wzrost? Ja uważam, że się przede wszystkim nie zakończy, ale ale jeżeli by się miała zakończyć, to wydaje mi się, że będzie realizacja zysków. Jeżeli to by się zdarzyło w miarę przewidywalnym terminie, powiedzmy kilku, kilkunastu tygodni, oczywiście jest pytanie takie, co to znaczy, że się zakończy. Widać, że coś tam się zaczyna dziać, natomiast ja nie wierzę w trwałe dogadanie się i informację taką, że oto tu mamy pokój i wszyscy są zadowoleni. Ta sprawa będzie nadal trwała, będzie się przyciągała. Ja bym zadał w drugą stronę pytanie, a co jeżeli na przykład do wakacji stare stare porzekadło giełdowe selline may go away, że to się nic nie wydarzy. Tak, będziemy dalej w tym samym momencie, w którym jesteśmy. Co wtedy dalej? Będziemy takim atrakcyjnym rynkiem. Znaczy no też wydaje się patrząc na ostatnie zachowania, że informacje, które do nas napływają, czyli mamy rozmowy pokojowe, a jednocześnie Rosja buduje swoją ofensywę, no troszeczkę oddalają chyba właśnie zakończenie konfliktu i sprawiają, że inwestor na tym rynku nie czuje się zbyt komfortowo. Mimo wszystko ten, który kupował pod zakończenie. Tak, oczywiście ja tu nie będę się teraz bawił. Mamy takich speców, którzy na YouTubie i sprzedają tam setki tysięcy książek, mówią co się wydarzy. Ja tutaj nie będę zabierał im chleba, że tak powiem. Zajmę się trochę czymś innym. Natomiast y z tych informacji, które docierają, zawsze staram się myśleć trochę kontrariańsko. Uważam, że jednak nie będzie komunikatu przynajmniej do wakacji takiego, że oto tu i teraz mamy już ten pokój, na który wszyscy czekają, co wcale z perspektywy rynków finansowych nie musi być złe, bo uważam, że jeżeli taki komunikat by się pojawił, to nastąpiłaby realizacja zysków. Ale pytanie co będzie, jeżeli ta sprawa się będzie mocno przyciągała, czy też nie nadejdzie ta realizacja zysków. Tak jak tutaj rozmawialiśmy, naprawdę jesteśmy wysoko, jeżeli chodzi o polską giełdę. Myślę, że wszyscy są zaskoczeni tym początkiem roku. No szczególnie, że wszyscy tutaj mówią, większość mówi, przepraszam, że akcje są jeszcze tanie, co ciekawe i będą dopiero kupować od poniedziałku. Zobaczymy w poniedziałek o 9:00. Moi drodzy, bardzo wam dziękuję za tę debatę, za ten panel. A jeżeli wam się podobało, to proszę o klaski dla uczestników.

Przewijanie do góry