Droga ropa rozbudziła inflację. Co dalej ze stopami procentowymi? [Inflacja, Stopy procentowe, Kryzys na Bliskim Wschodzie]

RPP i przyszłość stóp procentowych – analiza scenariuszy po marcowej obniżce

W najnowszym odcinku stok.pl ekspertowie zajmują się losami stóp procentowych w kontekście rosnącej inflacji i napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Kluczowym punktem jest decyzja RPP o utrzymaniu stopy referencyjnej na poziomie 3,75% po historycznej obniżce o 25 punktów bazowych w marcu 2026 roku. Analizy wskazują, że inflacja CPI, która wzrosła do 3% rokrocznie, jest głównie wynikiem wykolejania cen paliw, co może jednak nie być trwałe dzięki programowi cen paliw niżej.

Rada Polityki Pieniężnej wyraźnie zmieniła swoje podejście – zamiast działać woli i obserwować, teraz skupia się na starannym monitorowaniu sytuacji. Analitycy, jak Andrzej Gwiszcz i Marcin Kiepas, podkreślają, że scenariusz podwyżek stóp pozostaje mało prawdopodobny, ale nie można wykluczyć stabilizacji lub wzrostu stóp w przypadku utrzymywania się inflacji powyżej stopy referencyjnej przez trzy miesiące. Warto zwrócić uwagę na wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i prognozy rynkowe – rotokenie-brand przekroczył 100 dolarów za baryłkę, co bezpośrednio wpływa na lokalną inflację.

Dla inwestorów kluczowe jest zrozumienie, jak bankowe sektory i rynki akcji reagują na stabilizację stóp. Współcześnie banki zyskały na wysokich stawkach, ale ograniczenie cyklu obniżeń mogłoby oznaczać wyższe dochody odsetkowe. W Analizie przedstawiamy również perspektywy dla GPW, sektorów nieruchomości i konsumpcji prywatnej w kontekście polityki pieniężnej.

  • Wojna na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na ceny ropy.
  • CPI jako wskaźnik inflacji i jego składniki.
  • RPP i strategia przyszłych decyzji – postać wyczekująca vs. potencjalne podwyżki.
  • Banki i sektor finansowy – skutki obniżeń i stabilizacji stóp.
  • Prognozy na 2026 rok – spadek stóp do 3,5% lub utrzymanie obecnego poziomu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Marcowa obniżka stóp procentowych okazała się jedynym ruchem RPP w 2026 roku, przynajmniej na razie. Stopa referencyjna MBP tkwi na poziomie 3,75%, a rosnąca inflacja CPI napędzana wojną na Bliskim Wschodzie oraz rekordowymi cenami ropy skutecznie zamroziła dyskusję o kolejnych cięciach. Przed majowym posiedzeniem pojawiły się nawet głosy części członków RPB skłaniające się ku podwyżkom kosztu pieniądza. I o tym sobie dzisiaj szerzej porozmawiamy. Ja nazywam się Rafał Leszek. Serdecznie zapraszam na nowy odcinek stok.pl. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. Rada Polityki Pieniężnej na kwietniowym posiedzeniu pozostawiła stopę referencyjną NBP bez zmian na poziomie 3,75%. Była to pierwsza decyzja po historycznej i jak się okazuje jak na razie jedynej w tym roku marcowej obniżce o 25 punktów bazowych, która domknęła cykl łagodzenia polityki pieniężnej zapoczątkowane w 2025 roku. Łącznie od szczytu RPP ścięła stopę o 175 punktów bazowych. Teraz Rada wyraźnie sygnalizuje, że zmieniła nastawienie. Zamiast działać woli obserwować. Kolejne posiedzenie zaplanowano na 56 maja. Decyzja zapadnie w środę. Kwietniowe posiedzenie RPP odbyło się pod znakiem tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Trwająca od ponad dwóch miesięcy wojna, zamknięcie cieśniny Ormu zdeterminowały sytuację na globalnych rynkach surowców i wstrząsnęły prognozami inflacyjnymi. Ropa Brand przebiła poziom 100 do$larów za baryłkę, a marcowy odczyt CPI w Polsce skoczył do 3% rokrocznie z 2,1% w lutym. Oficjalny komunikat RPP był lakoniczny, ale jego przekaz jednoznaczny. Rada będzie uważnie śledzić sytuację, zanim podejmie jakikolwiek kolejny krok. Jak powiedział Adam Glapiński, prezes NBP podczas konferencji prasowej po posiedzeniu w kwietniu 26, w najbliższym czasie nie przewiduje możliwości obniżenia stóp procentowych. Marcowy odczyt inflacji CPI na poziomie 3% rokocznie to istotna zmiana w stosunku do poprzednich miesięcy, gdzie wskaźnik utrzymywał się blisko celu NBP wynoszącego 2,5%. Wzrost cen był silniejszy w przypadku usług niż towarów. Jednak głównym motorem odbicia były ceny paliw, które wzrosły o 8,6% rokrocznie iż 15,4% miesiąc w miesiąc. Inflacja bazowa wyniosła w marcu 2,7% roknie wobec 2,5% w lutym nieznacznie powyżej oczekiwań rynkowych. Jak ocenia Andrzej Gwiszcz, analityk Platformy Inwestycyjnej Portu, Marzyc to pierwszy miesiąc, w którym wyraźnie widać wpływ wojny na Bliskim Wschodzie. Za odbicie inflacji odpowiadają przede wszystkim ceny paliw, które w ostatnich tygodniach silnie reagowały na napięcia geopolityczne i wzrost notowań ropy. Ten impuls nie musi być jednak trwały. Obniżka VAT i akcyzy na paliwa powinna zamortyzować szok już w kwietniu ponownie sprowadzić inflację poniżej środka celu NBP, ograniczając także efekt drugiej rundy. W kolejnych miesiącach inflacja może ponownie rosnąć. Jednak przy założeniu, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie będzie się przeciągał, inflacja nie powinna przekroczyć 4%. Rząd wprowadził program ceny paliw niżej, który polega na administracyjnym ograniczeniu cen paliw poprzez wyznaczanie maksymalnych cen na stacjach przez obniżkę VAT oraz akcyzy. Program ogranicza bezpośrednie przełożenie wyższych cen ropy na kierowców, ale nie rozwiązuje problemów strukturalnego. Paliwa hurtowe i wiele komponentów koszyka inflacyjnego nie są objęte tarczą. Marcin Kiepas, analityk Tikmill, podczas debaty co dalej z rynkami zorganizowanej przez Stockpl, że o ile sama cena ropy nie stanowi bezprecedensowego wyzwania, o tyle problemem byłby scenariusz fizycznego niedoboru surowca. Na razie jednak globalna determinacja do zakończenia konfliktu sprawia, że jest on traktowany jako mało prawdopodobny. Jak ocenia Mateusz Chzanowski, analityk Nobel Securities, dane gospodarcze póki co wskazują na ograniczony wpływ szoku energetycznego, ale należy pamiętać, że im dłużej podażowe ograniczenia będą trwać, tym te konsekwencje będą w poszczególnych branżach większe, mimo zastosowanych bypassów. Choć oficjalny komunikat rady był zwięzły, to późniejsze wypowiedzi poszczególnych członków RPP dostarczyły inwestorom więcej wskazówek. Na marcowym posiedzeniu dwóch członków rady, Henryk Wnorowski oraz Joanna Tyrowicz, głosowało przeciwobniżce stóp. Tyrowicz skomentowała następnie, że presja płacowa pozostaje istotnym czynnikiem dla inflacji CPI, zwłaszcza, że polska gospodarka weszła w kolejny szok globalny bez uprzednio ustabilizowanej sytuacji gospodarczej. Jej komentarz nawiązywał do danych KUS o wzroście wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw o 5,7% miesiąc w miesiąc. sygnału, który część Rady traktuje jako potencjalne zarzewie efektów drugiej rundy. Jastrzębiton wybrzmiewał też w słowach Macieja Zarzygo, który w rozmowie z agencją Bloomberg ocenił, że stopy prawdopodobnie pozostaną na obecnym poziomie przez dłuższy czas, lecz nie można wykluczyć podwyżek, jeśli napływające dane okażą się niekorzystne. Scenariusz dalszych obniżek stóp uznał za najmniej prawdopodobny. Nieco ostrożniej wypowiedzieli się Wiesław Janczyk oraz Ludwik Kotecki. Obaj zgadzają się, że stopy powinny pozostać bez zmian w najbliższych miesiącach i kwartałach, a inflacja bazowa powinna ustabilizować się w paśmie odchyleń od celu. Janczyk wskazał też, że optymalny spredt między polską stopą referencyjną a stopami EBC powinien wynosić około półtora punktu procentowego, co przy obecnym poziomie stóp EBC wyznacza pewną kotwicę dla polityki NBP. Podwyżki byłyby natomiast zasadne, gdyby inflacja kształtowała się powyżej stopy referencyjnej przez co najmniej trzy miesiące z rzędu. Jak ocenił Marcin Kiepas podczas debaty co dalej z rynkami organizowanej przez Tokucz.pl, pl. Zakładam, że Rada przyjmie postawę wyczekującą, szczególnie, że u nas stopy procentowe są wciąż relatywnie wysokie, to 3,75%, na których teraz stanęliśmy, to wciąż wysoka stopa procentowa, więc w moim scenariuszu bazowym rada raczej powstrzymać się od obniżek stóp procentowych, próbując przeczekać ewentualny skok inflacji, niż będzie podnosiła stopy. Choć oficjalny ton RPP jest spokojny, rynki finansowe wyceniały w pewnym momencie możliwość podwyżek 100 po 50 punktów bazowych w horyzoncie sześciu miesięcy. Kontrakty FRA 6 na9 implikowały trzymiesięczną stopę procentową w Polsce na poziomie około 4,25%. To sygnał, że część uczestników rynku potraktowała ten scenariusz poważnie, nawet jeśli Rada go oficjalnie nie artykułuje. Ekonomiści BNP Pariba Bank Polska w raporcie z 10 kwietnia 26 podtrzymali prognozę, że marcowa obniżka była pierwszą i zarazem ostatnią w tym roku. Dodali, że losy stóp procentowych w Polsce zależą w dużej mierze od dalszego rozwoju sytuacji w Zatoce Perskiej. Jak czytamy w raporcie Departamentu Analiz Ekonomicznych BNP Pariba Bank Polska z 10 kwietnia 26, dalej sądzimy, że marcowa obniżka stóła pierwszą i zarazem ostatnią w tym roku. Podtrzymujemy też naszą dotychczasową prognozę mówiącą, że docelowo stopa referencyjna NBP spadnie do 3,5%. Jednak uważamy, że może się to wydarzyć dopiero w połowie przyszłego roku, kiedy dynamika cen znów ustabilizuje się na niskim poziomie. Andrzej Gwiszcz Sportu uspokaja, że obecny wzrost cen ma znacznie bardziej punktowy charakter niż fala inflacyjna z 2022 roku. Wówczas inflacja była szeroka, napędzana szokami podażowymi, zaburzonymi łańcuchami dostaw oraz silnym popytem po okresie bardzo luźnej polityki monetarnej. Teraz drożają głównie paliwa, a nie cały koszyk. Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy i jak szybko efekty drugiej rundy przełożą się na ceny w sklepach i żądania płacowe? Dla inwestorów giełdowych kwestia 100%owych ma wymiar jak najbardziej praktyczny i to dosłownie. Sektor bankowy stanowi około 40% składu indeksu wig. Banki przez ostatnie lata korzystały z wysokich stóp procentowych, które windowały marżę odzytkową netto i pozwalały generować rekordowe zyski. Cykl obniżyk, który RPP przeprowadziła w 2025 roku, już zaczyna dawać o sobie znać. Zysk netto sektora bankowego w pierwszych dwóch miesiącach 26 spał to około 25% rokrocznie. Analitycy prognozują, że wyniki za pierwszy kwartał mogą przynieść dwufrowe spadki, zarówno rok rocznie, jak i kwartał w kwartał. Zatrzymanie cyklu obniżek, a tym bardziej potencjalne podwyżki byłyby zatem dla banków scenariuszem finansowo korzystnym, ponieważ stabilizowałoby lub podnosiło poziom dochodów odsetkowych. Jak powiedział Marcin Kiepas, analityk Tikmil, sektor bankowy WIGB banki zaskakuje pozytywnie. To był jeden z elementów, które ciągnęły przecież indeksy w górę. Wigbanki ma roczną stopę wzrostu na poziomie 30%. Chyba niewielu zakładało, że tak będzie, szczególnie, że wszyscy czekaliśmy na obniżki stópentowych i pogorszenie wyników. Stabilizacja stóp na poziomie 3,75 to dla deweloperów notowanych na GPW sytuacja niejednoznaczna. Z jednej strony Marcowa obniżka już zadziałała. W pierwszym kwartale 26 o kredyt hipoteczny wnioskopało około 144 000 osób. O 47% więcej niż rok wcześniej. Popyt na mieszkania ożył i właśnie tańsze kredyty były głównym jego motorem. Scenariusz, w którym RPP nie tylko nie obniża dalej stóp, ale zaczyna je podnosić, groziłby gwałtownym schłodzeniem tego popytu i powrotem do marazmu z lat 24-25. Szerzej, stabilne lub malające stopy to paliwo dla konsumpcji prywatnej, co przekłada się na wyniki spółek detalicznych i konsumenckich notowanych na GPW. Konrad Ryczko, analityk Domu Maklerskiego Boś, podczas debaty co dalej z rękami wskazał, że stabilizacja stóp procentowych, a w dalszej kolejności ich ponowne cięcie może sprzyjać zarówno sektorowi bankowemu, jak i spółkom konsumenckim. Ewentualna podwyżka stóp byłaby natomiast negatywnym impulsem dla spółek z dużym zadużeniem oraz emitentów obligacji, szczególnie tych ze zmiennym oprocentowaniem. Inwestorzy muszą więc uważnie śledzić zarówno kolejne dane inflacyjne, w tym spodziewane wstępne oczy CPI za kwiecień, jak i doniesienia z zatoki perskiej. Scenariusz bazowy zakłada spokój. RPP na majowym posiedzeniu najprawdopodobniej utrzyma stopy bez zmian i powróci do dyskusji o obniżkach dopiero wtedy, gdy inflacja trwale wróci do celu. Scenariusz podwyżek pozostaje w tej chwili mało prawdopodobny, choć jak pokazuje skład samej rady, niezerowy. W tym miejscu daj znać jak widzisz na jakim poziomie znajdą się pod koniec 2026 roku stopy procentowe w Polsce. Napisz o tym w komentarzach, jaki jest twój typ na ten temat. Jednocześnie chciałem poinformować, że na naszym kanale stokach.pl pl znajdziecie pierwszy odcinek z cyklu Co dalej z rynkami, w którym to przechodzimy wraz z analitykami z polskiego rynku akcji przez różne klasy aktywów, a także przez różne spółki y i poruszamy wątki związane chociażby z Bliskim Wschodem, z inflacją czy też z stopami procentowymi. Dla zainteresowanych link znajdziecie w opisie tego nagrania. Serdecznie zapraszam. Dziękuję za to, że jesteście z nami i do zobaczenia w kolejnych materiałach.

Przewijanie do góry