Złoty zyskuje po decyzji RPP – Co przyniesie tydzień? Analiza rynków finansowych
Zapraszamy do obejrzenia filmu z dr. Przemysławem Kwietniem, który omawia najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia i prognozuje, co może nas czekać w nadchodzących dniach. W tym odcinku skupiamy się na wzroście wartości złotego po decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o obniżce stóp procentowych.
Kluczowe tematy poruszane w filmie:
- Decyzja RPP i jej wpływ na złotego: Analiza wpływu obniżki stóp procentowych na kurs polskiej waluty. Omówienie reakcji rynku na zapowiedzi prezesa Glapińskiego.
- Porozumienie handlowe USA-Chiny: Dyskusja na temat potencjalnego porozumienia i jego wpływu na globalne rynki finansowe.
- Prognozy inflacyjne: Omówienie czynników wpływających na inflację, takich jak ceny ropy, czynsze i polityka handlowa.
- Sytuacja na rynku kryptowalut: Krótkie spojrzenie na rynek kryptowalut, w tym na Bitcoina.
- Wyceny akcji: Analiza poziomu wycen akcji na amerykańskim rynku.
Film jest przeznaczony dla osób zainteresowanych inwestowaniem, makroekonomią i bieżącą sytuacją na rynkach finansowych. Niezależnie od poziomu zaawansowania, znajdziesz tu cenne informacje i analizy. Subskrybuj nasz kanał, aby być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i analizami!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry państwu. Witam na naszym spotkaniu z rynkami finansowymi. 12 maj, godzina 7:52. Zaczynamy. Mamy dzisiaj temat naszego spotkania. Złoty zyskuje po decyzji RPP. No wreszcie mamy jakieś krajowe wydarzenie, które trochę nam wpływa na notowania rynkowe. Także będziemy mówić sobie dzisiaj trochę o naszym krajowym rynku, ale zaczynamy tradycyjnie od kluczowych wydarzeń tego tygodnia. I tak zaczynamy od wielkich haseł z weekendu. Donald Trump ogłasza wielkie porozumienie w handlu z Chinami, więc no przypomina się trochę ta pierwsza kadencja, co chyba jest w sumie pozytywne dla rynków, bo był taki moment miesiąc temu, gdzie inwestorzy nabrali sporych wątpliwości, czy to wszystko co robi administracja Trumpa, to jedynie element jakieś szerszej, szalonej wręcz strategii negocjacyjnej. Trochę może tak to wyglądać, chociaż oczywiście tutaj y teorii można sobie dorobić masę. Natomiast fakty są takie, że po tej eskalacji, szczególnie właśnie na linii Stany Zjednoczone Chiny, Stany Zjednoczone zaczęły pierwsze trochę się z niej wycofywać. Oczywiste jest, że tak gigantyczne cła, które obecnie przekraczają 100% na większość obrotu pomiędzy tymi krajami, są absolutnie nie do utrzymania. Dla jednej, dla drugiej strony ma to bardzo poważne, negatywne konsekwencje. No i jakby y zapowiedzi na początku były szumne, że jakby Chiny będą musiały się ugiąć, prosić Trumpa o rozmowy. Wydaje się, że to jest w drugą stronę. Jak na razie oczywiście Chiny ponoszą duże konsekwencje, również negatywne, natomiast tutaj po prostu taka bardziej długoterminowa gra ze strony Pekinu została obrana. No i to bardziej Stany Zjednoczone zaczęły deeskalować. W weekend mieliśmy spotkanie rozmowy w Szwajcarii, na których rozmowy wysokiego szczebla bez prezydentów, ale na y wysokim szczeblu. No i właśnie po tych rozmowach mamy wielkie obwieszczenia ze strony administracji Trumpa, samego Trumpa, który na social mediach pisał, iż już w zasadzie to wielkie porozumienie zostało podpisane i dziś dowiemy się więcej szczegółów. ze strony chińskiej mamy yyy trochę bardziej ostrożne deklaracje o tym, że jedynie pierwszy krok został poczyniony. Więc pytanie, czy te pozytywne reakcje rynków, bo jednak takie mamy. Co by nie było, sam fakt, iż y dochodzi do jakiś pozytywnych rozstrzygnięć po okresie no takiej niekontrolowanej, wydawałoby się wręcz eskalacji jest dla rynków pozytywny. No i te tendencje z ubiegłego tygodnia utrzymują się, czy S&P 500 otwiera się najwyżej od tych właśnie spadków z początku kwietnia. Podobnie na Nasdaku, tu wręcz wychodzimy jeszcze wyżej do poziomów z końcówki marca. No i oczywiście też inne indeksy rosną. Między innymi na Daxie jesteśmy już na nowych historycznych maksimach na kontrakcie. W Chinach ta reakcja jest mniejsza, bardziej stonowana, co też pokazuje, że sam fakt tych rozmów y nie jest na razie przez rynki odbierany jako coś super przełomowego. Raczej to jest takie wzmocnienie pozytywnych tendencji, które już obserwujemy od kilku tygodni. Dobrze, do tego sobie jeszcze wrócimy. Złoty wyraźnie zyskuje po decyzji Rady Polityki Pieniężnej. O tym będziemy mówić za chwilę, więc nie będę wyprzedzać faktów. Natomiast no możemy zobaczyć na wykresie euro złotego, że y udało się właśnie po w dniu konferencji, czyli tutaj mamy sam na samą decyzję w zasadzie złoty nie zareagował, mieliśmy poziomy około 4,27 na euro złotym, natomiast przesunęliśmy się 4 grosze w dół wybijając się z tego wąskiego pasma wahań i też poniżej poziomu, który przez wiele miesięcy był yyy wsparciem takim podłogą nie do przebicia, czyli okolic 4,25. na euro złoty, więc jesteśmy poniżej. To jest pozytywny sygnał dla naszej waluty decyzji. Zaraz sobie przejdziemy. Fed z kolei nie zmienił stóp procentowych. Eurodolar nieco niżej. Nie ma tu wielkiej niespodzianki. O Fedzie też będziemy sobie mówić trochę więcej. No i co dalej? Mamy dużo oczywiście tematów geopolitycznych. między innymi wielkie rozmowy pokojowe mają się odbywać w Turcji. No oczywiście ja traktuję to, mówię to o tym z pewną taką smutną ironią, bo nie sądzę, że one cokolwiek tutaj wiele zmienią. Mamy cały czas taką sytuację, w której no prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że on w jeden dzień zakończy tą wojnę. Wiadomo, że tak się nie stało i jakby y raczej to jest bardziej frustracja Trumpa, który próbuje w jakiś sposób wyjść z twarzą z tego z tej swojej obietnicy. Natomiast no jakby Moskwa będzie grać swoje niestety tutaj i nie sądzę w jakąkolwiek nie spodziewam się jakiejkolwiek dobrej woli tutaj z tej strony. Natomiast kontekst jest taki, że jakby przywódcy Zachodu plus Stany Zjednoczone zapropon postawiły takie w cudzysłowiu ultimatum Moskwie, że jeśli się nie zgodzi na 30dniowe porozumienie, zawieszenie broni takie bezwarunkowe od startujące od dzisiaj to nałożone zostaną na nią kolejne sankcje. na co właśnie Putin wyszedł skąd propozycją, że zawieszenie nie, ale zorganizujmy rozmowy pokojowe w Turcji, które mają się rozpocząć w czwartek, więc no tak się sprawy mają. Tak jak mówię, ja niespecjalnie wierzę w to, że to będzie jakiś przełom. wyciszyły się trochę, znaczy wyciszyły, no nie wiem czy to jest dobre słowo, ale również mamy ten wątek pakistańsko indie Pakistan i tutaj doszło do jakiegoś formalnego przynajmniej zawieszenia broni, ale jakby z takimi historiami zwykle jest tak, że dopóki tam naprawdę nie dochodzi do jakiejś bardzo bardzo ważnej eskalacji, to rynek bardziej traktuje to jako no jako taki side topic, jakby coś tam się dzieje. ale nie wpływa na to na globalną gospodarkę, więc się tym specjalnie nie przejmujemy. W tym tygodniu dane o inflacji już jutro o 14:30, więc jest to główne wydarzenie tygodnia. Dobrze, lećmy po kolei do tematów. Rada polityki pieniężnej obniża stopy procentowe. Zatem szanowni państwo, po takim okresie dość długim, długiego wyczekiwania, gdzie Rada podkreślała, że nie ma warunków do tego, żeby obniżać cy procentowe, przypomnijmy, te dwie obniżki, z czego duża 85 punktów bazowych miały miejsce tuż przed wyborami parlamentarnymi ostatnimi i stopy znalazły się w Polsce na poziomie 575 w przypadku stopy referencyjnej. No i jakby wiele się tutaj nie zmieniało do momentu, kiedy prezes Glapiński zapowiedział yyy na na jednej z ostatnich konferencji, że obniży stopy procentowe Rada polityki pieniężnej, nie on sam obniży stopy procentowe y dwa razy po 50 punktów bazowych, po czym prawdopodobnie zrobi przerwę, po czym ewentualnie znowu jeszcze obniży stopy procentowe trochę. Więc ten, te zapowiedzi spowodowały, przypomnę, bo tym mówiliśmy sobie, ale przypomnę dla tych, którzy nie pamiętają, że te po tych zapowiedziach kurs euro złotego, który już był w rejonach 417 y wzrósł w okolice 430. No i tutaj później ustabilizowało się w okolicach 4,27, więc można powiedzieć, że te te zmiana oczekiwań w ogóle na ścieżkę stóp procentowych na tą niższą spowodowała wzrost kursu właśnie o jakieś 10 groszy. Więc sama decyzja już o tym, żeby te stopy procentowe obniżyć, no nie była już wielkim zaskoczeniem, no bo Rada zrobiła dokładnie to, co wcześniej prezapiński zapowiedział, a później na czwartkowej konferencji pojawiły się takie zapowiedzi, że raczej w czerwcu nie niemal na pewno nie będzie obniżki stóp procentowych i ewentualnie może dojść do niej w lipcu. pojawiły się wypowiedzi części członków rady, że oni to woleliby w ogóle kolejną obniżkę dopiero jesienią, ale jakby wydaje się, że tutaj większość w radzie z prezesem skłania się do ruchu w lipcu, ale nie o 50, a o 25 punktów bazowych, czyli ta oczekiwania na cięcia stóp zostały skorygowane i ta ścieżka się trochę podniosła, co zresztą widać, może nie jakoś super na tym wykresie to będzie widać, ale tu w końcówce widać, że te stawki kontraktów wzrosły właśnie po konferencji pokazując, że rynek jednak trochę skorygował swoje apetyty, no bo właśnie te zapowiedzi zostały tutaj też skorygowane, więc trochę mamy tutaj tą komunikację taką y zmieniającą się powiedzmy. No ale jakby efekt jest taki, że dla złotego jest to pozytywne, bo właśnie te cięcia stóp procentowych w Polsce będą trochę wolniejsze, a jednak cały czas te stopy procentowe są dość wysokie ze względu na fakt, iż właśnie przez długi czas te nie było obniżane, gdzie przypomnę, że w globalnej gospodarsti mieliśmy jednak obniżki 100%. Może w Stanach Zjednoczonych nieduże, ale w Europie Zachodniej już bardzo te cykle są zaawansowane, więc jakby z tego punktu widzenia w w Polsce te stopy procentowe nadal są dość wysokie. Oczywiście też inflacja jest wyższa, ale ale jakby jest na wyraźnej ścieżce spadkowej. Mówiliśmy tydzień temu o tym, że ten spadek inflacji za kwiecień do poziomu 4,2 no jest poniżej oczekiwań rynku. No i przede wszystkim znacznie poniżej tego, co Rada pokazywała w poprzedniej projekcji inflacyjnej. Więc jakby jak na razie dla złotego pozytywny kierunek, szczególnie też, że na globalnych rynkach mamy do czynienia z dobrymi nastrojami. No więc jakby to zwykle złotego wspiera. Tak, dolar się trochę umacnia. O tym sobie będziemy jeszcze mówić za moment w kontekście Fedu, ale jakby mówiąc o złotym, no też możemy pokazać ten wykres eurodolara, gdzie tydzień temu mówiliśmy sobie o tej małej formacji RGR. Ona jak na razie weszła w taką fazę realizacji, ale bez jakiegoś wielkiego impetu, więc też nie mamy jakiego to umocnienie dolara nie jest na tyle duże, aby mogło nam jakoś bardzo przeszkadzać z punktu widzenia złotego. Tak, żeby no bo jakby zwykle umocnienie dolara nie jest dla złotego dobre, ale ono jest na tyle niewielkie i odbywa się w przy bardzo dobrych nastrojach, gdzie indeksy cały czas rosną. szczególnie Europa jest y europejskie indeksy radzą sobie w tym roku świetnie, o czym mówiliśmy sobie już w styczniu, że to nie wpływa negatywnie na złotego i nawet proszę zwrócić uwagę, mimo tego pewnego umocnienia dolara wobec euro na globalnym rynku na na parze dolar złoty w zasadzie tego nie widać. Jeśli już to tutaj mamy jakąś taką niewielką konsolidację w okolicach wielo wieloletnich minimów na tej parze walutowej. Więc jakby złoty na razie tutaj jakzymy na parę dolar złoty to powiemy sobie o tym, że mamy jednak ewidentny trend spadkowy z jakimiś korektami czy konsolidacjami w tak zwanym międzyczasie. Także y pomimo tej rasumując samo fakt, że stopy są obniżane nie oznacza, że waluta ma tracić. To wydaje mi się, że jest oczywiste, ale warto było myślę sobie to powiedzieć. W tym tygodniu to tak trochę przeskakujemy, że zanim dojdziemy do Fedu, który mieliśmy w ubiegłym tygodniu. Natomiast w tym tygodniu mamy dane o inflacji. Te dane o inflacji mamy już jutro, także warto tutaj obserwować będzie reakcje rynków, dlatego że no właśnie będą to teoretycznie najważniejsza publikacja makro w tym tygodniu. I oczywiście teraz jest taki problem z ogólnie z interpretowaniem wszelkiego rodzaju sygnałów przez inwestorów. No bo z jednej strony dane makro, mamy w nich dużo szumu, tak jakby mamy w nich y albo mamy jakieś przetasowania związane z tym, że te cła wchodziły czy jeszcze nie weszły, albo mamy możemy sobie powiedzieć, że a jakby coś tam te dane pokazują, ale za chwilę y te nowe ustalenia w polityce handlowej wejdą i to się zmieni. Więc jakby rynek ma taki trochę też tydzień temu już sobie o tym mówiliśmy, ma trochę takie podejście tych danych, że dopóki w nich nie ma jakiegoś bardzo wyrazistego przekazu, to raczej myślę, że będzie traktował je trochę przez palce. I może tak być z tą inflacją, że yyy rynek też nie zwróci na nią aż tak dużej uwagi. Natomiast yyy można zwrócić uwagę na fakt, iż jednak pomimo, że w skali roku ta inflacja ma pozostać na poziomie z marca, zarówno ogólny ogólna jak i bazowa, to jednak miesiąc do miesiąca tutaj oczekuje się przyspieszenia do poziomu plus 0,3%. No i ta inflacja będzie dosyć ciekawym, ciekawą publikacją mimo wszystko, bo mamy tutaj kilka zmiennych tendencji. Po pierwsze mamy z różnych badań firm, zarówno lokalnych, co pokazuje ta czarna linia, jak i krajowych, co pokazują linę czerwona i niebieska, mamy ewidentny sygnalizowany wzrost presji inflacyjnej, takiej no związanej głównie przede wszystkim właśnie z tą polityką handlową, tak? z tym, że już część ceł znaczących całkiem weszła, no i firmy to odczuwają, więc jest to czynnik taki, powiedziałbym, proinlacyjny. Z drugiej strony mamy też drożejące ponownie samochody. To był taki fenomen tej inflacji pocovidowej, gdzie właśnie szalejące wręcz ceny samochodu. Proszę zwrócić uwagę, jaki tutaj mamy, jakie tutaj mieliśmy dynamiki w zakresie cen samochodów używanych. No to było jakieś absolutne szaleństwo po kilkadziesiąt procent rok do roku. No ze względu na to, że po prostu przypomnę w Europie i w Polsce też ten problem nas dotyczył, gdzie na samochody czekało się nawet rok czasu, bo brakowało komponentów do ich produkcji ze względu na różnego rodzaju ograniczenia covidowe. Natomiast no jakby po tej po tym okresie zakłóceń oczywiście mieliśmy taki okres czkawki, gdzie no jakby po zniesieniu tych wszystkich ograniczeń firmy naprodukowały z kolei za dużo i no jakby mimo, że te ceny oczywiście nie spadły już z powrotem do tych poziomów wyjściowych, no bo też koszty wiel w wielu kwestiach, wielu przypadkach wzrosły, w przypadku wielu części koszty też płac wzrosły. to jednak mieliśmy taki okres długi, dezinflacji, który wspomaganej właśnie spadkiem cen samochodów. No bo generalnie no rynek trochę oddawał tą górkę, tak? Natomiast teraz w Stanach Zjednoczonych mamy znowu wzrosty cen, które zaczynają przyspieszać. Oczywiście tu nie będzie powtórki z tego co było, to w ogóle inna sytuacja, ale jednak fakt, iż zostały wprowadzone cła już na import samochodów do Stanów Zjednoczonych, no to jakby ten krajowy rynek też odżywa, tak? No bo jeśli ktoś w tym momencie musi dużo więcej zapłacić za nowy samochód albo nawet choćby trochę więcej, no to ten rynek krajowy też nagle ta konkurencja zaczyna być proinflacyjna. Więc to też jest taki czynnik, który trochę do tej inflacji zaczyna się dokładać. Z drugiej strony mamy ceny najmu, które jak na razie wspomagają spadek inflacji. To jest ta czerwona linia. Tak. Tutaj od od no jednak dość długiego czasu mamy konsekwentny spadek tej inflacji czynszów. Ona cały czas jest wyraźnie na plusie, więc jakby jest ta inflacja czynszów jest ciągle wyższa niż inflacja ogółem, ale trajektoria jest spadkowa. No i teraz jakby znowu tutaj znak znak zapytania, bo jak popatrzymy sobie na ceny nieruchomości, tak wyprzedzone o kilkanaście miesięcy, to widzimy, że te ceny nieruchomości, one cały czas pomimo dość wysokich stóp w Stanach utrzymują się na wysokich poziomach. Więc tutaj jakby z tego tytułu moglibyśmy powiedzieć, że za chwilę ta dezinflacja czynszów mogłaby wyhamować. Z drugiej strony są takie różne badania. No tam się toczy dużo dyskusji, bo tutaj proszę zcić w przeszłości na przykład jak to miało miejsce w w czasie kryzysu, no to wszystkie te czynniki były zgodne, czyli i te badania dotyczące nowych czynszów i i jakby to co pokazywały opóźnione ceny nieruchomości wskazywało jakby podobne tendencje, tak? Natomiast tutaj teraz jakby te badania dotyczące nowych czynszów no y wskazują no przy pewnych przypadkach nawet głęboki spadek, czyli pod możliwość wystąpienia deflacji z tego tytułu. No a jakby ceny nieruchomości wskazują raczej właśnie na to, że ta dezyflacja mogłaby wyhamować, więc to jest też element jakiś, który na tą inflację ogółem będzie mieć wpływ. No i wreszcie ceny ropy naftowej, które yyy mocno spadły, co o czym pokazywali, co pokazywaliśmy sobie tydzień temu. W ostatnich dniach mieliśmy wreszcie trochę odbicia na tym rynku. Jakieś podwójne dno nam się tutaj wręcz pojawiło. Natomiast no jakby do poziomów sprzed tych kwietniowych rewelacji, sprzed tej kwietniowej zmienności bardzo dużo brakuje. No i tu mamy tą politykę OPEC, który postanowił po prostu się nie dogadywać już i zwiększać tą produkcję. No bo mieliśmy te nadprodukcje ze strony Kazachstanu, Iraku, o czym mówiłem tydzień temu i w związku z tym Arabia Saudyjska walnęła pięścią w stół i powiedziała: "A jak tak, to my też produkujemy, więc to odbicie na ropie prawdopodobnie nie będzie jakoś super dynamiczne. Chyba, że tu coś by się zadziało w kontekście jakiś mega mocnych sankcji na na Rosję, chociaż szczególnie w to nie wierzę, ale jeśli nie, no to jakby te ceny ropy są dezinflacyjne, więc to z kolei sprzyja spadkowi inflacji. Więc podsumowując jakby szczegóły tej inflacji, one są o tyle ciekawe, że one będą miały wpływ na trajektorię tego, kiedy Fed zdecyduje się na obniżki stóp procentowych, zakładając, że w gospodarce nie dojdzie do jakiegoś załamania aktywności gospodarczej, na co na razie nic nie wskazuje. jakby te dane są trochę od Sasa do lasa, może, ale jakby nie są jakoś jednoznacznie negatywne, szczególnie na dane z rynku pracy umawialiśmy tydzień temu i jakby one nie wskazały na żadną na żadną taką presję na Fed, że miałoby ciąć stopy procentowe, bo gospodarka się sypie. Więc jakby Pawel też o tym mówił, że no jakby będą patrzeć zarówno na rynek pracy, jak i na inflację i będą chcieli uzyskać pewną klarowność co do tego, w którym kierunku to zmierza. Więc yyy ta sama decyzja yyy w maju nie była oczywiście żadnym zaskoczeniem, bo rynek nie wyceniał obniżki aż do lipca. Obecnie ta lipcowa yyy obniżka też już nie jest w pełni wyceniona, bo ten ton był raczej taki, powiedziałbym, lekko jastrzębi. Eest ona wyceniona w w około 70%. Tak więc no jakby przekaz ze strony Fed jest taki, że nie spieszymy się, wolimy poczekać na to, aż sytuacja się wyklaruje. No i tak jak pokazywałem już trochę eurodolara, to tutaj jest pewien potencjał, bo jeśli popatrzymy sobie na same oczekiwania co do Fedu i na kurs dolara, to jest indeks dolara, no to możemy zobaczyć, że cały te, że całe to osłabienie dolara, które mieliśmy w ostatnich miesiącach, no ono jakby nie szło w parze zmianą oczekiwań co do polityki Fed. Także to co pokazywałem już wcześniej kilka razy, ten spred on się trochę nam zawęził tutaj między rynkiem obligacji a eurodolarem, ale on cały czas jest dość duży, więc tutaj wydawałoby się, że dolar ma cały czas potencjał do umocnienia wobec euro. I takim pozytywnym aspektem tego, co się dzieje yyy w kontekście dolara jest to, że jest reakcja, o tym mówiłem tydzień temu, że w zasadzie dla mnie bardziej interesujące od decyzji Fed, która raczej była dość oczywista, będzie to, jak zareaguje na nią Trump. Tak, no bo mieliśmy jednak miesiąc temu kanonadę w kierunku Powela. No i jakby oficjalne takie y hasła, że jak nie obniżysz nam stóp, to cię odwołamy. Więc y chyba się tak jednak nie stanie. Wydaje się, że Trump trochę poszedł po rozum do głowy i stwierdził, że ta gra jest niewarta świeczki, bo jest niewarta świeczki i te reakcje na majową decyzję Fed były na zasadzie, że no nie będę się spotykać z Pawelem, bo to jak gadanie ze ścianą. Tak więc jakby powiedziałbym takie ironiczne bardziej niż takie wojownicze ze strony Trumpa. Więc wydaje się, że to jest pozytywnym czynnikiem, bo jednak ten ruch na eurodolarze, ta fala wzrostowa z okolic 1.9 w okolice nawet 1.5, ona była motywowana głównie obawą o to, że ta bijatyka z POM dojdzie do skutku. Więc skoro nie doszła, a jakby dodatkowo yyy ten spred nam się zawęził tutaj, to wydaje się, że dolar z jakby powinien przynajmniej dużą część tych strat. Dobra, idziemy dalej. No i właśnie tak jakby Chiny, Stany Zjednoczone. Tutaj szybko trzeba byłoby zmieniać slajdy, no bo wiadomo, nie wiadomo, co się wydarzy. Natomiast ja jakby skoncentruję się, to może nie będę leciał już przez te wykresy, skoncentruję się na tym, że pytanie co ten deal oczywiście zawiera, tego jeszcze nie wiemy w szczególe. Yyy, wiadomo było, to wiadome było to, że jakby każdy yyy, że jakby utrzymanie obecnego stanu no jest katastrofalne dla obydwu yyy gospodarek, zarówno dla chińskiej, która już przeżywa problemy, jak i dla amerykańskiej, gdzie właśnie yyy Pel, to jeszcze właśnie dodam w kontekście Fed, że Puel tak naprawdę między wierszami, a może nawet nie tak między wierszami, nie wprost, ale jednak dość dosadnie podkreślił rosnące ryzyko stakflacji, na co rynek kompletnie nie zareagował. No bo jakby dopóki jakby nie ma strachu przed oczami, to a mamy teraz taką tendencję jednak, gdzie te dane są pozytywne. Dane jakby sentyment jest pozytywny. Jesteśmy w fazie tak jakby od deeskalacji tych napięć handlowych, więc jakby rynek nie ma ochoty na negatywne reakcje, ale jednak Pael podkreślił to, że no to ryzyko stakflacji, gdzie poprzerwane łańcuchy dostaw będą prowodować mniejszą produkcję i wyższe ceny, co po części w danych się przejawia, ale jeszcze na razie nieznacznie, jest realne. Tak więc jakby wiadomo, że utrzymanie tych stawek celnych w tym kontekście jest absolutnym samobójstwem do obydwu gospodarek, więc jakby nikt tego nie chce tak naprawdę. I to czy mówiliśmy sobie na początku wydaje się, że tu po prostu Trump przeszarżował i sam musi się wycofać pod presją lobby biznesu. Tylko teraz spróbuję zrobić to z twarzą. No i co? I Chiny o tym wiedzą. Wydaje mi się. One też oczywiście mają tutaj dużo do stracenia, ale jakby tam nie mamy jakby inny jest układ, tak? Biznes wyborca, w cudzysłowie wyborca, bo tam nie nikt niczego nie wybiera ten wyborca, władzę. Więc jakby inaczej wygląda ta podział odpowiedzialności i spowiadanie się nawzajem z tego co się robi. Więc Chiny po prostu prawdopodobnie dłużej byłyby w stanie przetrwać. niedogodności, tak to nazwijmy, i raczej szły na po prostu zwarcie. Więc natomiast oczywiście jeśli Stan Zjednoczony będą się wycofywać, no to dla Pekinu też jest to na rękę. To nie jest tak, że teraz SH wyjdzie i powie: "Nie, nie, to jakby idźmy dalej w tą eskalację". Tak, no bo jakby dla niego też to nie jest na rękę. Tak jakby po co ryzykować recesj w gospodarce? To nigdy nie jest nawet dla y autorytarnych władz to to jest zawsze niebezpieczne. Więc jakby jednym i drugim jest na rękę pewne porozumienie się. Pytanie co ono będzie oznaczało? Tak, bo jakby wcześniej mieliśmy takie sygnały ze strony Trumpa i jego otoczenia, że ta około 50% stawka celna na Chiny, czyli 20% to takie podstawowe plus 34% ta podstaw podstawowa stawka jakby stawki wzajemne reciprocal, tak jakby to co te cła wzajemne, które zostały wprowadzone na początku kwietnia bez tej kolejnej eskalacji, że to byłoby dobre dla Chin. Tak. No a jakby jak zobaczymy dalej y ten wpływ szacowany tutaj są dane Bloomberga dalej jest dość duży na inflację i na PKB Stanów Zjednoczonych. Więc pytanie, co ten deal oznacza? tak jakby jakby jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć w to, że to jest w ogóle jakiś powrót do super niskich stawek celnych, które mieliśmy przed tą kadencją i i jakby nadal będziemy mieć i będziemy mieć taką świetloną przysły, bo jednak w trakcie pierwszej kadencji było mieliśmy tą mieliśmy to zaostrzenie, mieliśmy te napięcia Stany Zjednoczone, Chiny, ale jednak te m ta faktyczna eskalacja, ona nie była taka wcale duża, więc teraz mam jednak trochę inną sytuację. pytanie właśnie do jakiego punktu wrócimy. Od tego będą będzie zależało faktycznie to na ile jest to na ile na ile jest to poważną poważnym problemem dla gospodarek Stanów Zjednoczonych i Chin, a w związku z tym także dla globalnej gospodarki. Tutaj te chińskie dane sobie już przeskoczymy. Yyy, dużo się dzieje też na rynku kryptowalut y gdzie, y, tutaj w sumie Bitcoin jako jeden z pierwszych y w wyszedł z tego ruchu spadkowego, który, o, przepraszam, nie mogłem ten znaleźć osi, który był dość poważny, tak jakby od początku roku. Natomiast tutaj dość szybko właśnie Bitcoin nabrał tempa i jakby to wybicie nastąpiło wcześniej i mocniej niż na amerykańskich indeksach. No i z takim dość dużym momentum z tej korekty wyszliśmy w okolice już historycznych maksimów, które mieliśmy odnotowane na początku roku, no i wcześniej zaraz po wyborach w Stanach Zjednoczonych. Więc y jednocześnie na rynku dużo się mówi o krąży taki wykres, to się nazywa tak y potocznie chart crime, gdzie się zestawia jakieś wykresy z przeszłości, mówi: "Dobra, to teraz to pójdzie tu, bo w przeszłości jak se nałożymy dwie linie, to szło tutaj". Więc oczywiście z takimi rzeczami zawsze trzeba ostrożnie. Tym niemniej, no faktem jest, że te cykle luzowania pieniężnego na globalnie, szczególnie poza Stanami Zjednoczonymi, gdzie jednak Fed po tych pierwszych obniżkach się zatrzymał, ale gdzie indziej, jak popatrzymy to poza Bankiem Japonii, czyli bo Bank Japonii jest w cyklu podwyżek, ale to jest absolutnie nietypowa sytuacja. Natomiast inne banki centralne już tą politykę pieniężną dość mocno luzują. No szczególnie bank Chin, który próbuje bronić gospodarki przed y przed właśnie wszystkimi tymi depresyjnymi tendencjami. No i w związku z tym łączne to M2 nam rośnie, więc jakby każdy mówi: "Dobra, baczcie to Bitcoin idzie na 150 albo wyżej". Różnie tam ludziom wychodzi. Niektórym tak jak tu bardziej konserwatywnie 135, niektórym ponad 200. No w każdym razie to jakby taki takie story sobie krąży po rynku, no i wzmacnia to rynkowe momentum, tak? E, na koniec zwrócę pokażę ten wskaźnik, który tutaj też pokazywaliśmy sobie już wielokrotnie wcześniej yyy, wyceny akcji, bo wydaje się, że w tym okresie, gdzie powiedziałem trochę, że dużo szumu y inwestorzy y muszą przetrawić i te dane dane są takie też nie tyle niewiarygodne, co właśnie interpretowalność tych danych jest taka, że no w zasadzie to ciężko powiedzieć, co one pokazują, bo jest dużo zamieszania z tymi cłami i lepiej poczekać. te wszystkie zapowiedzi, no to widzimy jakby z obozu Trumpa to jest jedna wielka taka propaganda prowa, więc też ciężko powiedzieć ile w tym jest ile w tym jest meritum. Doszło do tego, że część osób zaczęła komentować, że w zasadzie to musimy poczekać na wypowiedź ze strony Chin. Tak jakby Chiny były takim objawieniem wszystkiego, co jest prawdziwe. No ale jakby to pokazuje z czym się mierzymy dzisiaj na rynku. Więc wydaje się, że z punktu widzenia inwestorów warto jakby też trochę zrobić czasem wziąć oddech, krok wstecz i popatrzyć, okej, w zasadzie to gdzie jesteśmy i co my w związku z tym powinniśmy zrobić. Więc fakty są takie, że po tym odbiciu z wysokich poziomów neutralnych wycen weszliśmy znów w poziom takiego dość zauważalnego, chociaż jeszcze nie ekstremalnego przewartościowania. Mówimy tutaj oczywiście o S& 500 w dolarach, tak? Czyli takich z punktu widzenia w ogóle po prostu poziomu wyceny akcji, nie uwzględniając poziomu kursu y walutowego. No bo tutaj pokazywałem chyba to dwa tygodnie temu, że jeśli popatrzymy sobie na poziom kursu walutowego, to no to jakby te amerykańskie akcje są po większej prze pomimo tego odbicia nadal po jeszcze jakiejś tam przecenie, no bo widzieliśmy dolar złotego, który jest ciągle na poziomach najniższych od dobrych kilku lat, więc jakby z naszej perspektywy wygląda to trochę inaczej. Natomiast sam poziom wycen wrócił do takich poziomów jednak dość wysokich. Szanowni państwo, w tym tygodniu już mówiliśmy sobie o tym, że będziemy mieć daną inflacji jutro, czyli dość szybko, 14:30. Poza tym jeśli chodzi o kalendarz makro, to on jest nie jest powiedziałbym nudny, ale tak sezon wyników powoli nam dobiega końca. Zostaje nam jeszcze Nvidia 28 maja, to jeszcze jeszcze trochę. Więc w sezonie wyników już tak dużo się nie będzie działo. Po stronie makro mamy kilka publikacji. Mamy między innymi sprzężę detaliczną. W czwartek mamy wystąpienie Powela. Natomiast jakby ten kalendarz, jak już sami państwo widzą, nie jest na tyle intensywny, żeby rynek nim jakoś specjalnie żył, więc oczywiście fokus będzie na ten teatr prowohandlowy plus ewentualnie jakieś historie geopolityczne, przy czym moim zdaniem one w ogóle się dzieją w tle. Jakby tutaj na razie nie sądzę, że rynek bierze to na poważnie i stara się wyciągać z tego tytułu jakieś większe konsekwencje. Szanowni państwo, tyle z mojej strony. Dziękuję serdecznie za przybycie poranną porą. Życzę państwu udanego tygodnia. Widzimy się w przyszły poniedziałek o godzinie 750. Do zobaczenia. [Muzyka]






