Konflikt Trump vs. Musk a rynki finansowe
Donald Trump i Elon Musk, niegdyś sojusznicy, starli się w medialnym konflikcie. Musk krytykuje politykę fiskalną republikanów i ustawę budżetową, która uderza w jego firmę Tesla. Jak ten spór wpływa na rynki?
Kluczowe punkty dyskusji:
- Ustawa budżetowa a Tesla: Musk krytykuje ustawę, która likwiduje dopłaty do samochodów elektrycznych. Czy to uderzy w wyniki Tesli?
- Wpływ na dolar: Konflikt zaostrza debatę o polityce fiskalnej USA i jej wpływie na dolara.
- Reakcja rynków: Czy inwestorzy obawiają się eskalacji konfliktu? Jak reagują akcje Tesli?
- Co dalej? Czy konflikt wpłynie na dalsze losy ustawy budżetowej? Jakie są potencjalne scenariusze?
Dodatkowe wątki:
- Posiedzenie EBC: Omówienie decyzji EBC o obniżkach stóp procentowych.
- Dane makroekonomiczne: Analiza kluczowych danych z rynku pracy i wskaźników aktywności biznesowej.
- Kalendarz ekonomiczny: Najważniejsze wydarzenia w nadchodzącym tygodniu, w tym dane o inflacji.
Dowiedz się więcej o wpływie konfliktu Trump-Musk na rynki finansowe.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry państwu. Witam na spotkaniu z rękami finansowymi. Mamy poniedziałek godzinę 750 i zaczynamy z naszym spotkaniem, którego tytułem jest konflikt Trump Ves Elon Musk. Wielka przyjaźń, wielka adoracja, wielkie wsparcie w kampanii prezydenckiej najbogatszego człowieka na świecie pozwoliło Donaldowi Trumpowi wygrać wybory prezydenckie. No i co? Wydawało się, że tutaj będzie duża współpraca. Przecież Elon Musk dołączył jakby stworzył w pewnego rodzaju komórkę, która miała o kryptonimie DOD, która miała za przynieść ogromne oszczędności w administracji, które z kolei miały służyć finansowaniu cięć podatkowych. No ale stało się inaczej. Dwie mocne osobowości, jak widać zbyt długo nie mogą funkcjonować w zgodzie. I za nami kilka dni spektakularnego konfliktu Elona Muska z Donaldem Trumpem. Także od tego sobie zaczniemy, bo wbrew pozorom ma to kilka wątków rynkowych i wykracza jedynie poza pewnego rodzaju groteskę, którą o którą zaczęło się to ocierać. No ta historia z podbitym okiem Elona Muska, który no różne tam krążą wokół tego historie. Natomiast jedna mówi o tym, że miliarder po prostu wszedł w bójkę z sekretarzem skarbu. E, więc no pomijając już takie y szczegóły, nazwijmy to, jednak tutaj konsekwencje no jednak dużej popularności Maska i trochę takiego jego nieprzewidywalnego zachowania. Zresztą no w przypadku Trumpa też można powiedzieć dokładnie o tych samych kwestiach. No jednak Trump jest prezydentem, Elon Musk nie, więc y pewnego rodzaju konsekwencje tego mogą być i od tego sobie zaczniemy szczególnie, że na rynkach mamy taką trochę powiedziałbym piknikową atmosferę. Zmienność jest bardzo niska, indeksy wróciły w okolice maksimów, ale wiele się tam nie dzieje. Na walutach również mamy dość spokojnie. Zamieszki w Kalifornii, szanowni państwo, to też jest taki temat medialny, który od kilku dni daje o sobie znać. Chodzi o to, że Donald Trump no jednak w tej kampanii wyborczej mocno stawiał na walkę z nielegalną imigracją. E, no i w pewnym stopniu realizuje swoje zapowiedzi, organizując takie jednostki do zwalczania nielegalnych imigrantów, do namierzania ich do deportacji aresztowań. I właśnie tacy, takie jednostki pojawiły się w Kalifornii, co wywołało masowe protesty. No wiadomo, że Kalifornia jest stanem w dużym stopniu demokratycznym w tym sensie, że demokraci tam po prostu są bardziej popularni niż republikanie, szczególnie w dużych miastach. No więc yyy sprawa ta stała się kwestią sporu politycznego. Donald Trump uruchomił gwardię narodową. Z kolei demokraci w Kalifornii próbują y jakby ugrać coś tutaj na swoją korzyść, więc sprawa jest bardzo medialna. No i w tym sensie chyba jest najbardziej istotna dla rynku, że zwróćmy uwagę od zaczęliśmy sobie od tego Maska i zaraz przejdziemy do konkretów tutaj, ale jakby yyy MASK formalnie przynajmniej walczy o y lepszą poprawę ścieżki fiskalnej Stanów Zjednoczonych o to, żeby budżet nie miał tak ogromnego deficytu. Podczas gdy dla republikanów, no którzy oczywiście walili w ten bęben, gdy nie byli przy władzy, no teraz jest wygodnie przegłosować tą ustawę, mimo tego, że właśnie ona jeszcze pogarsza tą ścieżkę fiskalną Stanów Zjednoczonych, o czym mówiliśmy sobie w poprzednich tygodniach, co osłabia dolara, mimo jakby postawy Fedu, który jest dość jastrzębiie obecnie, prowadzi jedną z najbardziej restrakcyjnych polityk, to jednak dolar jest pod presją właśnie ze względu na tą fatalną ścieżkę fiskalną i republikanie najchętniej po cichu by tą ustawę dowieźli, żeby też wywiązać się z obietnicę podatkowych. tuż przed wyborami. Tak, szanowni państwo, w Stanach Zjednoczonych wybory są co d lata, więc jakby do tych wyborów zostało już niewiele ponad rok, więc jakby czas trochę dowieść obietnic, żeby po prostu móc na nich prowadzić kolejną kampanię do wyborów uzupełniających do Kongresu. No a tutaj ten Elon Musk tak wyskakuje i jest takim, powiedziałbym, wyrzutem sumienia dość głośnym, raczej dość medialnym. W związku z czym no dla Republikanów taki temat zamieszek w Kalifornii jest wręcz na rękę, no bo on odciąga uwagę opinii publicznej od właśnie procedowania tej ustawy w Senacie i no jakby zwraca uwagę na coś, co jest w sumie dla dwóch stron korzystne. No bo jakby dla demokratów jest to szansa gdzieś tam pokazania się po okresie, gdzie w zasadzie no zostali rzuceni na matę w trakcie tych ostatnich wyborów i i raczej nie byli za bardzo w stanie się podnieść do tej pory, więc to jest dla nich jakaś szansa pokazania swojego programu, gdzieś tam pokazania, że zobaczcie, jest alternatywa dla Donalda Trumpa, bo który ma taką twarz diabła, który no wyrzuca tu biednych ludzi. A z drugiej strony Republikanie powiedzą: "No my walczymy o to, co wam obiecaliśmy." Tak więc jakby również w Stanach, na którym im zależy, to wcale im specjalnie nie zaszkodzi. A tak jak powiedziałem, odciągnie trochę tą uwagę od tematu fiskalnego. I tak patrzyłbym na to, co się dzieje dzisiaj właśnie w Stanach Zjednoczonych. Natomiast jeśli chodzi o dane, mieliśmy mieliśmy dość ciekawy tydzień w zakresie danych, natomiast powtarzam od kilku tygodni, że dane na ten moment specjalnie rynków nie interesują w tym sensie, że jakby rynek założył, że okej, yyy, mamy yyy, nie będzie recesji Trumpa, więc yyy jakby dane nas specjalnie nie interesują. wracamy do y takiego proisk podejścia, gdzie y indeksy krypto zyskują y i jakby na razie się tym nie przejmujemy. No i tak jakby w tym obrazie należy patrzeć na te dane ze Stanów Zjednoczonych, które nie były za dobre i powinny być pewnego rodzaju lampką ostrzegawczą. Natomiast dla rynków lampka ostrzegawcza to jest trochę za mało. Dopóki tutaj coś naprawdę nie wybuchnie to sądzę, że dane nie będą aż tak bardzo przykuwać uwagi rynkowej. EBC też dwa słowa sobie o tym powiemy. Obniżone stopy. Wielkiej niespodzianki nie ma. O tym mówiliśmy sobie tydzień temu, że właśnie tak będzie i tak też się stało. GPW z kolei pod presją zmianek o podatku bankowym. No i tutaj GPW była jednym ze słabiej radzących sobie rynku w ubiegłym tygodniu. świeca zamknięta na czerwono i brak tutaj próby odbicia pod historyczne maksima podczas gdy właśnie tak jak powiedziałem na rynkach bazowych no mamy cały czas taki pełzanie w górę może bez jakiś spektakularnych wzrostów ale proszę bardzo na Daxie nowe ATH w ubiegłym tygodniu no i jednak zdecydowana zielona świeca na S&P 500 też mocno wzrostowa finalnie zielona świeca mimo że tydzień zaczął się od lek w lek czerwieni ze względu na te właśnie napięcia USA Chiny, gdzie znowu teraz mamy temat rozmów odnośnie metali ziem rzadkich, tego, że Chiny właśnie wstrzymywały ten eksport. No i jakby gdzieś jakby ten wątek rozmów handlowych, on się teraz będzie toczył jak brazylijski serial, więc pewnie przy małej ilości konkretów i przełomów. O polityce handlowej dzisiaj nie będę za dużo mówił, no ale tutaj po prostu na razie wiele się nie zmienia. Gdzieś ta sinusoida się ustabilizowała na takim poziomie trochę bardziej restrykcyjnym niż przed początkiem prezydentury Trumpa. pewnie trochę będzie to kóło wzrost gospodarczy, ale jakby są to bardziej procesy długoterminowe, więc jakby tak bardzo rynek na to nie patrzy, dopóki tak jak powiedziałem w danych nie zacznie się pogarszać już tak naprawdę. Na tej pory mieliśmy pogorszenie, ale nie tak spektakularne, więc jakby na globalnych indeksach jest dobrze. Natomiast właśnie na GPW gorsza sesja, gorsza sesja, gorszy tydzień ze względu właśnie na to przebłąkiwanie ze strony obozu rządowego, że może by tak wprowadzić nadzwyczajny podatek od zysków bankowych, więc zobaczymy, co z tego będzie. No i generalnie jeśli faktycznie tutaj doszłoby do czegoś poważniejszego, to wiadomo GPW bankami stoi, szczególnie WIG 20, więc potencjal potencjał tutaj na głębsze spadki byłby niestety większy. No ale zobaczymy w którą stronę to pójdzie. W tym tygodniu dane o inflację, o tym będziemy sobie jeszcze mówić. To jest taki najważ taka najważniejsza publikacja. Yyy, a ja zanim przejdziemy do głównej części prezentacji, też zachęcam do państwa do yyy lektury najnowszego wpisu na stroniekiecień.pl. Wiem, że tutaj ostatnio aż tak dużo się nie pojawia, a wręcz pojawia się jeden wpisale zazwyczaj i jest to właśnie wpis dotyczący modelu selekcjonującego spółki. także tutaj jest dość długi. Zachęcam państwa do odwiedzenia i do lektury. Lecimy zatem dalej i zaczynamy od tej historii z Ilonem Maskiem, który zaczął w ostatnim czasie bardzo, bardzo głośno krytykować republikanów za przyjęcie ustawy budżetowej, którą Donald Trump nazwa nazywa wielką piękną ustawą, podczas gdy no Elon Musk zaczął to na parodiować i mówił, że to jest jeden wielki bubel napchany właśnie masą wieprzowiny, jak to się bezpośrednio tłumaczy, ale chodzi oczywiście o to, że jest, że jest to ustawa, która znacznie pogarsza ścieżkę fiskalną, bo umiarkowanym oszczędnościom wydatkowym towarzyszą właśnie pogłębione cięcia podatkowe, czyli nie tylko przedłużenie tego, co Trump wprowadził na początku swojej poprzedniej prezydentury. Ale właśnie jeszcze pogłębienie tych cięć i pogorszenie ścieżki deficytu finalnie o 2,4 biliona dolarów w ciągu kolejnych 10 lat. Stanach Zjednoczonych. Ten ten budget office właśnie tak szacuje wszystkie takie długoterminowe programy właśnie na 10letni impact i no i w ten sposób jakby oceniane jest na ile to wpływa na ścieżkę deficytu. Więc ten wpływ jest bardzo duży. No i Trump i Elon Musk zaczął być takim głosem sumienia republikanów mówiącym im, że no przecież obiecaliście poprawę sytuacji finansów publicznych, a robicie dokładnie na odwrót. Wiecie, że to robicie i generalnie no jakby ogarnijcie się póki to jest w senacie. Tak więc jakby y potencjalnie gdyby teraz założyć, że Elon Musk jest takim, powiedziałbym, tylko i wyłącznie myślącym o interesach Stanów Zjednoczonych, bo jakby on oficjalnie taką kampanię prowadzi, tak mówi, że no jeśli Stany Zjednoczone zbankrutują, to wszyscy zbankrutujemy. Tak jakby każda firma, każda firma jest na tym statku Ameryka i jakby powinniśmy dbać o to, aby ten statek dobrze sobie radził. yyy i jakby nie powinniśmy yyy obciążać jego przyszłości. Natomiast no tutaj jest jednak pewnego rodzaju drugie dno yyy mianowicie takie, że ta ustawa yyy usuwa dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. No więc to stawia maska w takiej trochę sytuacji, gdzie no niekoniecznie jest on postrzegany jako bardzo obiektywny. E i tutaj no jakby ten ta ustawa, ale też właśnie mocny spór Maska z Trumpem sprawił, że w ubiegłym tygodniu doszło do bardzo dużej przeceny akcji Tesli. No bo właśnie te dopłaty mają finalnie zniknąć. No i jakby kłótnia z Trumpem no powoduje, że pewnie nawet jeśli tutaj będą jakieś korekty tej ustawy, to w tej kwestii prezydent raczej będzie właśnie chciał być konsekwentny. No bo Elon Musk traci wpływy, na które pewnie inwestorzy liczyli po wygranych wyborach prezydenckich. Tu była niesamowita historia na właśnie w notowaniach akcji Tesli, bo zwróćmy uwagę na to, jak bardzo te notowania wzrosły sprzed okresu, sprzed wyborów 200, około 215 $ar za akcj blisko 500 $arów, czyli grubo powyżej 100%. No i w zasadzie później cały ten wzrost został wymazany, tak? No i w ostatnim czasie próba odbicia wraz z rękami ogółem, tak? No ale ta próba odbicia jest dużo skromniejsza. No i proszę zwrócić uwagę od o ile o ile jakby tutaj cały rynek jak weźmiemy sobie nałożymy S&P 500 to o właśnie dobrze to widać to odbicie S&P 500 po prostu jest kontynuowane jest znacznie bardziej dynamiczne niż y na Tesli i tutaj specjalnie ta rozróba z maskiem rynkowi nie zaszkodziła. W piątek mieliśmy mocne wzrosty na Wall Street, a jakby same akcje Tesli radzą sobie fatalnie, więc więc to jest jedna kwestia. Szacuje się, JP Morgan podł szacunek, że ponad miliard dolarów rocznie notowania wyniki Tesli pogorszą się wobec tego, tej utraty dopłat. No i Elon Musk twierdzi, że okej, jakby ja tych dopłatę, wcale nie o to mi chodzi. jakby to nie nie dlatego krytykuję republikanów. Rok temu sam mówiłem o tym, że zabierzcie te dopłaty i to jest akurat prawda. Natomiast z drugiej strony też rok temu sytuacja była inna i wobec ostatniego spadku popytu y na samochody elektryczne, tutaj widać na na tym wykresie po prawej stronie właśnie spadek rok do roku popytu na y znaczy sprzedaży pojazdów Tesli w Europie. yyy i widać, że on jest po prostu bardzo, bardzo głęboki w relacji do innych yyy producentów. No nagle no dominują głosy, że to nie jest dobry moment dla Elona Muska, aby jakby stracić te dopłaty. Także jakby w sytuacji, gdy popyt był mocny, to być może faktycznie nie robiło mu to aż tak dużej różnicy. I wtedy zdjęcie tych dopłat nawet były takie głosy rok temu, że wzmocniłoby pozycję Tesli, no bo po prostu inne firmy, które bardziej polegają na tych dopłatach, no miałyby problem. Tak jakby Tesla jest konkurencyjna, więc zgarnęłaby więcej rynku dla siebie. Teraz może się okazać, że po prostu wszyscy na tym stracą i Tesla również. Więc tutaj w związku z tym jest taki głos, że no okej, jakby fajnie. Ilon, że mówisz o finansach publicznych, ale nie jesteś tutaj obiektywny, bo chodzi ci tak naprawdę o dopłaty. No taka tak próbuje to pokazać biały Dom. No i zobaczymy jakby co z tego wyjdzie, tak? No bo ta ta ustawa jest w Senacie obecnie. Natomiast tak jak poprzednio wspominałem, też już dzisiaj o tym wątku sobie powiedzieliśmy, mamy w Stanach Zjednoczonych za ponad rok wybory. No i teraz jakby ratowanie finansów publicznych jest fajne, kiedy się nie rządzi i można tym argumentem uderzać w opozycję, podczas gdy jeśli rządzimy, no to raczej nasi wyborcy w konkretnych stanach rozliczą nas tego, co my tak naprawdę dla nich zrobiliśmy. Jeśli powiemy im: "No wiecie co, no podnieśliśmy wam podatki, ale będą lepsze finanse publiczne w długim okresie, to jest raczej droga ku temu, żeby stracić mandat." Więc y jakby presja, myślę, oddolna, taka odśrodkowa w partii republikańskiej będzie duża do tego, żeby jednak w jak najmniejszym przy jak najmniejszym rozdźwięku i przy braku fleszy tą ustawę przepchnąć. No i jakby pewnie dużo tutaj nie ulegnie zmianie. Przy czym no jednak jakiś tam mała gwiazdeczka jest, no bo co by nie mówić, no Musk dużo mocno włączył się w kampanię Trumpa. No i nie brakuje głosów, że to jakby dzięki, że jakby on przechylił tak jakby ta jego popularność czy też media społecznościowe dały platformę Trumpowi do tego, żeby mieć taką mocną końcówkę kampanii i przecież Trump nie od początku był faworytem tych wyborów, więc więc Elon Musk pewnie będzie próbować z tej swojej popularności skorzystać. pytanie właśnie na ile znajdzie na przykład w opozie republikanów na razie to są pojedyncze osoby grono popleczników którzy będą chcieli w pewnym sensie na to wypłynąć co z jednej strony może być oczywiście atrakcyjne natomiast z drugiej strony no jednak to jest jakaś powiedzmy sobie zdrada partii w pewnym sensie więc też jest duże ryzyko. Tak więc jakby mój bazowy scenariusz jest raczej taki, że tutaj się wiele nie zmieni nie dojdzie do tego, że ta ustawa zostanie, nie sądzę, żeby ona w ogóle mogła zostać odrzucona, ale jakoś bardziej okrojona. W związku z czym byłoby to pozytywne dla dolara, no i pewnie lekko negatywne dla akcji, no bo jeśli miałaby zostać okrojona ta ustawa, no to no to prawdopodobnie jest cięć podatkowych w jakimś stopniu, tak? i yyy i to by sprawiło, że mielibyśmy tutaj na eurodolarze może jakąś próbę wyrysowania podwójnego szczytu i próby zejścia z powrotem do tego wcześniejszego szerokiego kanału konsolidacji. Y, no ale jakby tak jak mówię, myślę, że na to jest może jakieś 2025% szans. Raczej ta ustawa przejdzie i ta słabość dolara w związku z tym będzie kontynuowana. No bo jest to czynnik, który yyy dolarowi mocno nie służy. Mimo tego, że tak jak pokazywałem, to możemy sobie przeskoczyć do tego slajdu. Gdzieś dalej go miałem, nie wiem czy o tu właśnie, który pokazuje, że realne stopy procentowe z tych ważniejszych banków centralnych po prostu są obecnie w Stanach Zjednoczonych najwyższe. No bo Fed po tych pierwszych obniżkach już teraz się wstrzymał, inflacja trochę spadła, inne banki centralne te stopy procentowe sukcesywnie obniżają. Więc jakby patrząc też na spredy, co robimy co tydzień, dzisiaj akurat tego wykresu do państwa nie ma, ale tu się wiele nie zmieniło. No byłby potencjał do tego, żeby dolar trochę odbił z tych bardzo niskich poziomów takich średnioterminowych. Natomiast tu brakuje tego zapalnika po stronie podligi fiskalnej i sądzę, że raczej nic w tej kwestii finalnie się nie zmieni, ale będziemy obserwować i zobaczymy jak ten show się potoczy. Na pewno będzie jeszcze dużo się działo w social mediach. Za nami posiedzenie EBC, który kompletnie prowadzi nudną politykę, ale tak jak jak to mówią, polityka pieniężna powinna być nudna, powinna być przewidywalna. Więc w tym w tej kwestii akurat EBC dowozi w ostatnim czasie i te stopy procentowe już zostały w pewnym sensie, jak to się mówi, przepołowione. Tak, był moment, gdy stopy procentowe w strefie euro wynosiły 4%, no i zanosiło się na jakąś piękną katastrofę. No bo wiadomo było, że strefa euro nie uciągnie takich stóp procentowych zbyt przez długi czas, no ale zostały one już obniżone o połowę, więc to jest taki pozytywny czynnik dla Europy, gdzie te niższe stopy procentowe powinny dać gospodarce trochę oddechu i powinna ona zacząć odżywać, o ile właśnie nie dojdzie do jakiś większego zamieszania handlowego na przykład czy innego wstrząsu. EBC, tak jak powiedziałem tydzień temu, pokazał nową niższą ścieżkę inflacyjną, która jest jakby EBC jest taki bardzo formalny, bardziej niż Fed, też dlatego, że ma jeden mandat w postaci celu inflacyjnego. Tak jakby dla Fedu to jest inflacja oraz rynek pracy. Jakby no dobry ekonomista powie państwu, że to nie ma różnicy. Bo jeśli gospodarka jest w stanie równowagi, to te obydwa rynki powinny być w stanie równowagi. Natomiast w praktyce przekłada się to właśnie na takie trochę formalistyczne podejście EBC, który pokazuje śczeżkę inflacyjną i mówi: "Okej, obniżyła nam się projekcja, to tniemy stopy." Tak więc jakby tak było właśnie tym razem i w pewnym w tym sensie to jakby zwiększa przewidywalność banku. No bo skoro wiedzieliśmy przed posiedzeniem, że euro się umocniło, a ceny ropy spadły, no to można było z dość dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że model EBC pokaże niższą ścieżkę inflacyjną, a jakby bank wykorzysta to do tego, żeby powiedzieć: "dobra, to tniemy". Tak? No i generalnie właśnie tak się stało. Przy czym jakby teraz przesłanie jest takie ze strony MBC, że powoli zbliżamy się do tego momentu, gdzie te stopy są odpowiednie, ta ścieżka inflacyjna ładnie nam tutaj się układa w okolicach 2%. W związku z czym, ponieważ w ogóle jeszcze widzimy na 2027 możliwość pewnego odbicia tej inflacji, to raczej zbliżamy się do końca tych obniżek stóp procentowych. Może będzie jeszcze jedna obniżka jesienią w zależności od tego jak sytuacja się potoczy. No i teraz jakby te czynniki, które wcześniej przemawiały właśnie za umocnieniem euro takie jak ceny energii na przykład niższe, teraz też pokazują, że kurs euro jest w zasadzie lekko przewartościowany, ale tak jak powiedziałem z drugiej strony właśnie mamy ten wątek fiskalny w Stanach Zjednoczonych, który trochę blokuje normalizację na tym rynku, więc nie ma tu jakiegoś wielkiego story. i jakby też zbliżamy się do momentu, gdzie te posiedzenia EBC staną się takie bardziej, powiedziałbym, formalne. Ze strony danych makroekonomicznych, tak jak mówiłem, mieliśmy dość ciekawy tydzień. mieliśmy dane z rynku pracy, które pokazały, ten raport NFP pokazał dalej umiarkowany, ale jednak wzrost zatrudnienia i trochę zgasił jakiś tam potencjał, który wynikał z raportu ADP, który w ostatnim czasie pokazuje słabsze wartości. Yyy, no ale wiadomo, że Fed bardziej patrzy na ten raport NFP i wykorzysta yyy raport o cały czas umiarkowanym wzroście zatrudnienia i dodatkowo nieco wyższym tempie wzrostu płac do tego, żeby yyy raczej nie spieszyć się z obniżkami stóp procentowych. Wydawało się w pewnym momencie, że może w lipcu ta obniżka będzie mocno realna, ale teraz też już nie mam takiego przekonania. Dużo zależeć będzie od tych danych o inflacji, które zobaczymy w środę, bo mogą one pokazać lekki wzrost inflacji bazowej. Jeśli tak się stanie, no to Fed będzie mieć argument do tego, żeby raczej czekać. Tym niemniej dane ogólnie ze Stanów Zjednoczonych ulegają pewnemu pogorszeniu i tutaj wskazałbym na kilka wskaźników. Jednym z nich są tygodniowe dane o nowych bezrobotnych, które jak państwo widzą w ostatnich tygodniach zaczął się ten wskaźnik piąć w górę. Yyy, oczywiście cały czas to są niskie poziomy i mieliśmy takie takie sytuacje już w przeszłości, gdzie ten wskaźnik się pogarszał. I z tym wskaźnikiem jest tak, że on jak zaczyna się dość istotnie pogarszać z niskich poziomów, to jest taki wczesny wskaźnik zapowiadający problemy, ale nie zawsze tak jak widać. Tak więc pytanie czy właśnie to pogorszenie nabierze rozpędu, bo już dwukrotnie było tak, że nabierało i później ten rozpęd był gaszony. Tym niemniej słabo wypadły wskaźniki aktywności biznesowej, zarówno ASM ogółem, jak i ASM dla usług. Obydwa spadły poniżej 50 punktów ze słabymi komponentami nowych zamówień i z mocnymi komponentami cen, czyli taki stakflacyjny kamyczek czy dwa kamyczki. No na razie tak jak powiedziałem rynek się tym za bardzo nie przejmuje, no bo jakby ten wskaź te wskaźniki zostają w takiej powiedziałbym szerokiej konsolidacji na niskich poziomach, ale jakby nie na poziomach alarmowych. Tak. Gdyby teraz te wskaźniki spadły w okolicy 45, no to myślę, że jakby tutaj rynek bardziej by się mógł wystraszyć i jakby ten temat recesji mógłby zacząć wracać. Więc jest to taka wczesna lampka ostrzegawcza, natomiast jakby za słabo świecąca, żeby rynek się tym za bardzo przejął. No i szanowni państwo, w tym tygodniu mamy y zdecydowanie luźniejszy kalendarz niż y mieliśmy w ubiegłym tygodniu. Mamy i daną inflacji właśnie w środę i to będzie najważniejszy wskaźnik. O tyle ciekawy, że tak jak powiedziałem, ta inflacja bazowa ma lekko wzrosnąć. Te wskaźniki właśnie z ASMU wskazują na to, że to ryzyko po stronie inflacji raczej jest właśnie w najbliższym czasie już skierowane z powrotem lekko w górę. No i gdyby tak było, no to wtedy rynek mógłby jakoś może zareagować w zależności od tego jaki to będzie, czy ten wzrost w ogóle będzie inflacji bazowej i jeśli tak, to jaki. Na pewno warto te dane obserwować. Poza tym w zasadzie w kalendarzu nie mamy jakiś wielkich bardzo istotnych pozycji, co da pełne spektrum tej arenie Musk Trump. Swoją drogą przypomniało mi się przed spotkaniem z państwem, że przecież Elon Musk miał toczyć pojedynek z Markiem Zuckenbergiem, więc może może zatęskniło mu się za tamtą wizją i i stąd taka sytuacja. Natomiast mamy dzisiaj kilka ciekawych wydarzeń. Mamy konferencję Apple, mamy wystąpienie CEO Nvidi, także jesteśmy w tym y świadku tech trochę, gdzie za nami mocny sezon wyników ogólnie, tak jak sobie podsywowaliśmy tydzień temu, więc takie wydarzenia też gdzieś będą obserwowane przez rynki wobec wobec mniejszej ilości danych makroekonomicznych. Szanowni państwo, to tyle z mojej strony. Dziękuję państwu serdecznie za uwagę. Zapraszam na spotkanie z moimi kolegami. Wtorek 5, godzina 8:30, a także do sekcji wiadomości na platformie XTB. A my widzimy się za tydzień o godzinie 7:50. Wszystkiego dobrego. [Muzyka]










