Przejdź do treści

VideoWiedza™ · Analiza Rynku

Wyniki amerykańskich spółek, Fed i niegasnący temat ceł | "Co w rynku piszczy?" [Spółki, Fed, Cła, Krypto]

Wyświetlenia
847
Polubienia
45
Data publikacji

O materiale

Co w rynku piszczy? Analiza finansowa i rynkowa

Zapraszamy na cotygodniowe spotkanie, gdzie omawiamy najważniejsze wydarzenia na rynkach finansowych. W tym odcinku analizujemy wyniki amerykańskich spółek, wpływ polityki Fed oraz niegasnący temat ceł. Analiza techniczna wybranych instrumentów, takich jak CCC, Canopy Growth Corporation i KGHM, pozwoli zrozumieć aktualne trendy rynkowe. Omawiamy również wpływ ceł na rynek miedzi oraz srebra.

Wpływ polityki na rynki

Przyglądamy się działaniom Donalda Trumpa i ich potencjalnym konsekwencjom dla rynków. Omawiamy temat ceł, polityki Fed oraz ich wpływ na dolara i jena. Analiza fundamentalna pozwala zrozumieć, jak te czynniki wpływają na notowania indeksów giełdowych, w tym S&P 500 i Nasdaq. Szczególna uwaga poświęcona jest polityce EBC i jej wpływowi na euro.

Rynek kryptowalut i technologia wodorowa

Dyskusja obejmuje również rynek kryptowalut, w tym wpływ regulacji na Bitcoin i Ethereum. Omawiamy potencjał technologii wodorowej, na przykładzie firmy Hyzon Motors, oraz wyzwania stojące przed tym sektorem. Analizujemy perspektywy rozwoju elektromobilności i jej wpływ na rynek surowców.

  • Wyniki amerykańskich spółek
  • Polityka Fed i wpływ Donalda Trumpa
  • Cła i ich konsekwencje
  • Analiza techniczna i fundamentalna
  • Rynek kryptowalut i regulacje
  • Technologia wodorowa i elektromobilność
  • Sezon wyników i prognozy rynkowe

Tematy filmu

Pełna transkrypcja filmu

Rozwiń, aby przeczytać zapis całego materiału.
Transkrypcja

Dzień dobry. Cześć. Witam was bardzo serdecznie na naszym cotygodniowym spotkaniu. Proszę dać znać, czy z mikrofonem jest wszystko okej, czy mam skręcić, bo nie wiem, czy nie jest przesterowane troszeczkę. Oczywiście na pytania, które pojawiły się na czacie pod poprzednim nagraniem, spróbuję w miarę szeroko odpowiedzieć. Co tym kalendarium i co w tym kalendarium ciekawego? Do czwartku kompletnie niewiele. W środę jeszcze zaufanie europejskich konsumentów. Oczekuje się, że pozostanie ono ciągle na niskim poziomie w Europie w przeciwieństwie do Ameryki. Amerykanie fajnie, bo on umiera i pytają go jak się czuje, że on i tak odpowie faj. od początku tego roku słabnie, słabnie tutaj oczywiście poniekąd cła Trumpa, ale i zmiana polityki choćby nawet choćby nawet jest związana z takim krajem jak Niemcy, którzy z oszczędzania przechodzą na solidne wydatki. W czwartek to co najważniejsze to będziemy mieli wstępne odczyty PMI dla sektorów usługowych i sektorowych. Oczekuje się tutaj powrotu do wzrostu w stosunku do poprzedniego miesiąca, ale te oczekiwania już czasem bywają zawodne. Niemniej kluczem będzie sama decyzja EBC, bo rynki chociaż zaskoczenie zawsze może być. rynki oczekują, że EBC pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W związku z tym właśnie, że inflacja może wzrosnąć to co się dzieje z człami, że z czołami jest chyba więcej zamieszania niż faktycznie się ma wydarzyć. Natomiast no 14:30 wystąpienie szefowej EBC rzuci więcej światła na dalszą drogę działań Europejskiego Banku Centralnego. I w piątek inflacja z Japonii oczekuje się, że ona nieznacznie spowolni, ale jest ciągle powyżej celu banku i wreszcie może Bank Japonii zdecyduje się na podnoszenie stóp procentowych. Stąd, ale nie z tego powodu. Stąd od, no ci, którzy mają ze mną bliższy kontakt, wiedzą, że od czwartku rozgrywam szorty na USD jen wykresach więcej. sprzedaż detaliczna z Wielkiej Brytanii. Oczekuje się tutaj niewielkiego wzrostu dynamiki sprzedaży. Raport instytutu info zamówienia na dobra trwałego użytku. I to jest wszystko, co ważne w kalendarzu. Były prośby o rzut techniczny na poszczególne instrumenty. Przechodzę na wstępie do tego. Spółka nasza, spółka CCC, znaczący duży detalista. Technicznie jak to wygląda? Te wzrosty, które od początku 24 roku, bardzo dynamiczne wzrosty, mamy do czynienia z overbalance, co znaczy największa korekta w tym ruchu wzrostowym od kwietnia, od szczytów kwietniowych została wybita. Po czym pierwsza korekta w tym ostatnim podejściu stała się wsparciem 1780 i mamy coś takiego jak ABC. Czy to jest koniec korekty tego? O tym za wcześnie. O tym za wcześnie, ale popatrzmy jak to wygląda od strony technicznej. Pierwszy ruch spadkowy. Powstrzymane zostały spadki. nie ma nowego, wyższego poziomu, po czym to wsparcie, ten dołek lokalny został wybity, przetestowany od spodu. Ustawi kolejny dołek, ten króciutki dwudniowy swing, ten dołek jest o tyle ważny, że po teście 1780 powróciliśmy do tego poziomu, natomiast nie było nowego low, po czym wybita z marszu w piątek. Ta potencjalna strefa oporu wynikająca ze zmiany biegunów, czyli to co było tutaj wsparciem, stało się oporem, zostało rozjechane jedną świecą. No i szczyty z 4 czerwca zostały dzisiaj przetestowane, a testowane są na dzisiejszej sesji szczyty z 32 i 3 lipca. I tu się rozstrzygnie. Jeżeli będziemy wychodzić górą, kolejny poziom 223, ale jeżeli schodzimy, yyy, będziemy dalszym ciągu spadać, tutaj oczekiwany będzie ponownie test yyy 18 9, 190 zł i dopiero wybicie tego poziomu z powrotem na wsparcie 1780. Spółka rosła. Spółka rosła w ostatnim czasie. No bo jak sobie popatrzymy na nasz B 20, wszystko rosło. Wszystko rosło w Stanach. Wszystko rosło w Europie, w Azji, gdziekolwiek. W Afryce nawet gdziekolwiek popatrzymy, to tam napędzane wszystko ładnie wzrostami. Kolejna prośba to była o Canopi Grow Corporation. Canopi GR Corporation. Spółka, która zajmuje się marihuaną zarówno do użytku, nazwijmy go rozrywkowego, w połowie stanów jest ona dozwolona oraz gdzie jest to znacznie mniejszy rynek marihuaną leczniczą. I tutaj niestety y zawiniła Polska. Mamy przełom końcówkę maja. Potężny w procentach zjazd. W cenie to niewielki, ale potężny zjazd. Ta spółka ciągle zjada swoje pieniądze. Dlaczego? Problem jest z finansowaniem działalności. Dea czyli amerykańska agencja narkotykowa nie może się zebrać i wreszcie powiedzieć okej dopuszczamy marychę do legalnego obrotu tak jak papierosy czy inne używki chociaż połowa Stanów to zrobiła i tutaj DA wyraźnie się boi, bo z kwartału na kwartał odwleka ciągle odwleka nie samą decyzję, ale nawet próby dyskusji. Stąd spółka ta nie może finansować działalności choćby nawet z kredytów bankowych, tylko musi w dziwny sposób pożyczać na jakiś tam w amerykańskich biznesach typu typu nasi pożyczkodawcy spoza systemu bankowego, tak jak na przykład Prowident czy inni, muszą stamtąd finansować swoją działalność. Dlaczego Polska tutaj taki duży wkład miała? ten spadek firma poinformowała o większej stracie podczas danej liczy analitycy spodziewali się poprawy sytuacji finansowej zmiany regulacyjne na polskim rynku wpłynęły negatywnie na przychody zagraniczne tej spółki ta kanadyjska firma poinformowała, że zmiany regulacyjne w Polsce negatywnie wpłynęły na ogólny rynek marihuany medycznej w naszym kraju. Doprowadziło to do spadku sprzedaży w Polsce i było głównym czynnikiem spadku przychodów międzynarodowych. Ten spadek wyniósł 35% i spadł do 8 milionów dolarów kanadyjskich. Również sprzedaż marihuany leczniczej w Australii była niższa. Tak podano w raporcie tej spółki. Całkowite przychody spadły o 11%. Analitycy spodziewali się spadku w tym kwartale, ale spadku bardziej umiarkowanego. Strata netto w tym kwartale to 220 milionów dolarów kanadyjskich w porównaniu ze stratą 92 milionów rok wcześniej. Może ta spółka jest obiecująca, ale nie na CD, czyli tu gdzie mamy z Lewarem, bo sytuacja polityczna, no to nic innego, tylko to są decyzje polityczne. Sytuacja polityczna w Stanach może się zmienić z dnia na dzień. Za prezydenta Bidena było, było hura. O, było takie hura, bo powiedział, że Maryśkę sobie kupisz jak cygara w każdym kiosku, w każdym coffee shopie, tak jak podobnie jak i w Holandii czy w innych klejach. I później nie było regulacji z da. Przyszedł Trump i te spółki oni mocno wzrośli, nie dlatego, że nagle zyski się pojawiły, tylko była perspektywa wzrostu zysków i ta spółeczka sobie dołowała. Kolejne pytanie było o technologię wodorową i co dzieje się z tym z tym sektorem rynku. Przykładem jest Heisen Motors, którego akcje dołują cały czas. Nie dlatego, że jest to zła spółka, tylko jest tu generalnie problem, bo technologia wodorowa do napędu pojazdów wciąż jest na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju, szczególnie w porównaniu do elektromobilności. Choć istnieją już działające samochody osobowe, ciężarówki i autobusy jeżdżące na wodor, na wodór, to skala ich wykorzystania jest nadal bardzo ograniczona. A kluczowe problemy i wyzwania, które spowalniają rozwój to po pierwsze wysokie koszty produkcji wodoru. Ten tak zwany zielony wodór z odnawialnych źródeł energii to jest ekologiczny wodór, ale bardzo drogi w produkcji. Większość wodoru powstaje gdzieś z gazu ziemnego, tak zwany szary wodór, a to powoduje emisję CO2. i zaprzecza to celom dekarbonizacji. Kolejny problem to brak infrastruktury. No przecież stacje ładowania do samochodów elektrycznych też musiały być stopniowo rozwijane. Z tym, że stacje do tankowania wodoru jest ich bardzo niewiele, zarówno w Polsce, jak i w większości krajów Europy. Budowa jednej stacji to wydatek rzędu kilku milionów złotych, co zniechęca inwestorów. Do tego wysoka cena pojazdów. Samochody na wodór, takie jak na przykład Toyota Mirai czy Hyundai Nexo są droższe niż auta elektryczne i są produkowane w bardzo małej skali. Brakuje konkurencji oraz efektu skali. Problemy techniczne i sprawność. Samochody na wodór, te ogniwa paliwowe mają niższą sprawność niż auta bezpośrednio zasilane z baterii. Wodór jest trudnym do magazynowania, ma niską gęstość energii objętościowej. Wymaga sprężania i chłodzenia. Trudności z serwisem. Technologie wodorowe są mniej znane i skomplikowane dla mechaników. Brakuje standardów i dostępnych części. Obiecujące są zastosowania. Technologia wodorowa ma większy sens w przypadku no ciężkiego transportu. Tiry, pociągi i statki. W przemyśle, na przykład w chutnictwie czy w chemii, tam gdzie czas tankowania i zasięg są kluczowe, a baterie praktycznie niemożliwe do wykorzystania w takich tirach, pociągach czy statkach. Mówimy tu o pociągach spaninowych, tam gdzie w Ameryce bardzo wielu długich trasach jeżdżą. Czyli podsumowując, ta technologia jest ciągle w początkowej fazie, tak jak mieliśmy technologię sztucznej inteligencji w początkowej fazie i inwestorzy tutaj patrzyli w przyszłość w perspektywie kilku lat. Natomiast no jest to jest to ciągle dość poważny dość dość poważne wyzdanie. Kolejną spółką to chodziło o KGHM, który ceny miedzi w Stanach wariują, a KGHM stoi w miejscu. Ceny srebra również wariują, a KGHM stoi w miejscu. No tak, Kacprze. No Polacy zablokowali. Tylko, że to nie chodziło o to, żeby jeszcze w kiosku jointa kupił, tylko ta maliana lecznicza. Okej, jedziemy dalej skokem. No i tak nas powiązało to z kanadyjską spółką notowaną na Nysę. Wracamy do KGHM. Dlaczego przecież mieć taka droga, a nasz gigant ledwo sobie radzi? Srebro, tak jak wspominałem kilka spotkań temu, dalej będzie rosło. Mamy strukturalny niedobór srebra i to i to od dwóch lat. Na czym on polega? Ten metal bardzo będzie pożądany i to w dalszym ciągu będzie pożądany, bo mało kto mówi o strukturalnym deficycie. W ubiegłym roku całkowity popyt na srebro przekroczył całkowitą podaż aż o 148 milionów uncji. W tym roku prognozuje się, że niedobór srebra będzie na poziomie 118 milionów uncji. Co prawda srebro notowane jest na najwyższych poziomach od lutego 2012 roku, ale ale nie widać tego w odbiciu. Ciągle inwestorzy patrzą może nie tyle na srebro, gdzie jeżeli chodzi o srebro, to KGH jest gigantem, ale patrzą, patrzą na miedź. A co z miedzią? Owszem, ceny miedzi wywaliły w wywaliły w kosmos ceny miedziowanej na giełdzie Comex w Stanach. Gdy ceny miedzi wariowały za oceanem, ceny miedzi na giełdzie w Londynie spadały, chociaż zapasy na tej giełdzie bardzo mocno spadły. Odbicia cen miedzi w Londynie nie ma. I tu jest problem dla KGHMU pozyskiwania może klientów. Dlaczego Trump w Stanach produkuje się u siebie na rynku produkują 40% potrzebnej miedzi. A skoro produkują 40% potrzebnej miedzi to 60% muszą importować. Stąd Amerykanie jak Trump zaczął straszyć cłami tutaj od dołków kwietniowych 400 milionów ton, przepraszam 400 000 ton. Bartek nie szalej. 400 000 ton już zaimportowali uzupełniając magazyny, a Trump jasno mówi: "Sła na miedź będą dalej wysokie". No wiadomo, mieć potrzebna do wszystkiego. Kabelka, po silniki, elektronikę, cokolwiek weździemy, bez miedzi, ani róż. Choćby nawet produkować takie pierdoły jak zamki, klucze do zamków, stopy mosiądzu również. Stopy brązu. Gdzie stopy brązu, mosiąc brąz jako stopy miedzi z innymi metalami. Także ceny świrują w Stanach. Różnica jest przepotężna. W procentach ta korelacja to jest 32% ceny na giełdzie KOMEX są droższe od giełdy londyńskiej. I kto wie, czy nie będą rosły jeszcze dalej. Kolejne kolejnym pytanie było króciutko, króciutko o kryptowalutach. Trump. Tak, ten to coś, co wymyślił sobie prezydent z dołków tutaj 8 dolarów odbija Bitcoin przy rekordowych poziomach 14 lipca w szczycie 12300 dolarów 123 000 dolarów przebite w tej chwili w granicach tych 118, 119 się kręcimy. To jest szósta sesja z rzędu, gdzie Bitcoin bardzo drogi, eter denominowany w dolarach. Jeszcze trochę i będziemy bić poziomy z grudnia ubiegłego roku. Ta linia trendu, która dawno temu została wybita, a praktycznie od czerwca, jest szpinaczka po ścianie pionowej i kto wie. Może nawet pokusimy się o kolejne ATH. Skąd taki optymizm do kryptowalut? Optymizm ten wziął się pojawił się ten taki wzrost. W ubiegłym tygodniu rynek kryptowalut zaczyna być coraz bliżej normalności i regulacji. Najpierw senat kombinował coś przy przepisach, ale w tym w ubiegłym tygodniu izba reprezentantów przyjęła ustawę ustanawiającą standardy dla stabel coinów popularnej waluty cyfrowej, której cena jest powiązana z dolarem lub inną tradycyjną walutą. Ustawa zwana Genius Act została uchwalona przez Senat w czerwcu i ma szansę stać się pierwszym w historii USA aktem prawnym dotyczącym kryptowalut, gdy tylko Trump ją podpisze, co zresztą zapowiedział, że zrobi. Izba reprezentantów uchwaliła również szerszy projekt ustaw określający zasady dotyczące giełd kryptowalut, brokerów i emitentów. Ustawa określa, które organy regulacyjne będą nadzorować nadzorować rynki aktywów cyfrowych. I teraz trafi ona do Senatu. Ustawa o stanie nadzoru nad CBDC zabrania w rezerwie federalnej emisji własnej waluty cyfrowej, argumentując, że mogłoby to utrudnić bankowi centralnemu śledzenie sposobu, w jakich ludzie korzystają z jej kryptowalut. Ustawa o przejrzystości rynku aktywów cyfrowych ma na celu zróżnicowanie, co uznaje się za towar cyfrowy, a co za inwestycje, a także delegowanie obowiązków regulacyjnych komisji papierów wartościowych i gieł i komisji handlu kontraktami terminowymi na towary. Będziemy mieli wreszcie takie solidne nadzory nad całymi nad całym rynkiem kryptowalutowym. firmy wprowadzające jasności regulacyjne dla ich działalności po ltztownych bataliach z organami regulacyjnymi za rządów Bidena i to wreszcie zostanie unermowane. Znalazło te rozwiązania znalazły sojuszników w Trumpie inwestując właśnie ta branża inwestując w zeszłoroczne wybory. No tak się kupuje prezydenturę. Branża wywaliła masę kasy, żeby Trump stał się z krytyka krypto do jego miłośnika. Branża ta rozbija się w Stanach od czasu wyborów i przyciągnęła przyciągnęła bardzo luźnym podejściem administracji do regulacji kryptowarów i perspektywą uchwalenia ustawy przez Kongres. także publiczne debiuty ETFów w 24 roku przyciągają inwestorów na rynek kryptowalutów i to przyciągają ich znacznej ilości, zarówno instytucjonalnych jak i detalicznych. ETFy oparte na Bitcoiny, takie takie jak Isher Bitcoin Trust firmy BR Rock odnotowały gwałtowny wzrost napływów środków. Co doprowadziło do osiągnięcia przez Bitcoina najwyższego w historii poziomu. Entuzjaści kryptowalut mogą być zachęceni faktem, że rząd amerykański poważnie podchodzi do kwestii uregulowania tego rynku. I stąd między innymi mamy ten napęd, który będziemy szli, ten napęd, który będziemy mieli inaczej. Jesteśmy w napędzie, który pcha kryptowaluty. Którą stronę? Oczywiście są entuzjaści krypto, są bardzo mocni przeciwnicy krypto. Tylko pytanie, które krypto? Bo tych kryptowalut namnożyło się w dudkę. I jeszcze trochę już mamy ich chyba w setkach, które tam notowane poniżej dolara, połamki centów. Czy te kryptowaluty przeżyją, czy to jest dobre miejsce do inwestowania w nie? Niestety wolę waluty, stare waluty kwizytucjonalne. Natomiast no trader jest po to, żeby nie mówić to, co lubi, tylko po to, żeby zarabiać pieniądze. Ja mogę zarabiać na byle czym, nawet na gróżeniu z gwiazd, byle by z tego mieć profit i zysk i nie musieć ciężko pracować na etacie. Chociaż prasa tradera jest prasą ciężką. Tutaj do Protoeby odpowiedź. Bardzo proszę. Ja prosiłem na poprzednim spotkaniu, żeby wrzucać, żeby wrzucać w komentarzach te instrumenty, które chcecie, żeby żebym skomentował. dlatego że tutaj kawa kawa tutaj ceny kawy zależą od czynników wielu produkcji pogody mamy kawę produkowane na w regionach wiadomo Brazylia Wietnam kraje azjatyckie jaka jest podaż jakie są prognozy to jest istotne na przykład Jak w Brazylii wyglądają? Jest firma, która prognozuje zbiory, nie tylko kawy, oceniając stany upraw i to wpływa na wycenę tutaj szczególnie produktów rolnych. Także bardzo proszę wrzucić komentarzu, żebym nie zapomniał. na przyszły raz przygotuję tutaj jak wyglądają perspektywy od strony popytowej, od strony podażowej i co napędza aktualny rynek. Sorry, nie zrobię tego na bieżąco, bo bym opowiadał głupoty. A wolę nie mówić nic, niż mówić głupoty od tego są odgadania głupot są politycy. Tyle wycieczek. Kochani, przechodzimy do rynków. Jeszcze tutaj jak byliśmy przy KGHMie warto popatrzeć to co wspomniałem o srebrze. Warto popatrzeć na to, co dzieje się na ETfach, na srebro, ocenach srebra, które świrują i mocno są ciągnięte w górę. Ale ten tydzień, mimo że kalendarz pusty, będzie bardzo ciekawym tygodniem. Wyniki spółek, sezon wyników Cła i Fed kluczowe do dalszych rozwoju rynku akcji. Na amerykańskim rynku akcji popatrzmy sobie na indeksy od razu. Tam się pierwsze rzucip 500, dzisiaj kolejne ATH. Podobnie jak w Nazdak. Gdzie tu jest cykoria? Dlatego głosy, że jest tak wysoko, że już musi spadać. Okej, musi spadać, no ale jakoś nie chc. Ludzie oswoili się z czułami, ale w tej chwili wchodzimy w dość istotną fazę. Na amerykańskim rynku akcji panuje optymist co do nadchod nad nadchodzącego tygodnia. Wyniki finansowe spółek znajdą się w centrum uwagi, ponieważ narastających obaw w związku z cłami Trumpa i jego kampanią wywierania presji na rezerwę federalną i samego Pawela. Nie tylko wielkie firmy technologiczne są na tapecie, ale inny niezwykle ważny aspekt tego sezonu wyników wkrótce wpłynie na rynek akcji, szczególnie w kontekście indeksu SNP 500. Sezon wyników finansowych zawsze jest ważny, ale to pierwszy, w którym możemy uzyskać informacje o tym, jak firmy reagują na cła lub sobie z nimi radzą. Trump zapowiedział nałożenie jeszcze wyższych ceł od 1 sierpnia, chyba że pojawią się kolejne porozumienia handlowe. Jednak inwestorzy zaskoczeni jego wczesnym wstrzymaniem ceł, które doprowadziło do poważnych wzrostów na giełdach, wydają się niezruszeni tymi zagrożeniami. No pewnie Trump no wymyślił, że 1 sierpnia to teraz zrobi 1 września, a może na październik przełoży wprowadzenie, bo się nie dogadał z kluczowymi partnerami jak Japonia czy Unia Europejska, która Unia Europejska, która szykuje cła odbetowe, a chce podnieść cła z 10 do 30%. Jeżeli nie dogadają się, a negocjacje są bardzo trudne, inwestory, inwestorzy zaskoczeni wstrzymywaniem seł, mówiąc kolokwialnie, wypchali się na to wszystko. A kluczowym czynnikiem wspierającym teraz rynki będzie sezon wyników. Jak dotąd spółki wydają się zadowalać inwestorów. Spośród 53 spółek indeksu SNP 500, które opublikowały raporty do piątku, 85% przekroczyło szacunki analityków, a tylko 13 spółek nie spełniło oczekiwań rynku. Większość banków, które w zeszłym tygodniu rozpoczęły sezon publikacji wyników finansowych, odnotowała solidne wyniki przewyższające szacunki. Na dzień 18 lipca analitycy prognozowali wzrost zysków S&P 500 o 5,6%. Mimo to, jeśli zyski utrzymają się na tym poziomie, będzie to oznaczać najniższy wzrost zysków dla tego indeksu od czwartego kwartału 23 roku. Mimo to nie wszyscy są przekonani, że dalsza droga będzie usłana różami, biorąc pod uwagę, że akcje są nadal podatne na sła, rozwój branży sztucznej inteligencji, rosnące obawy o niezależność rezerwy federalnej. Nie wiadomą jest to, czy firmy, zwłaszcza te na które cła miałyby większy negatywny wpływ zdecydują się na przedstawienie optymistycznych proglos na przyszłość. Na rynku wciąż wiszą ryzyka. tym termin wprowadzenia ceł, o tym już gadamy i gadają wszyscy. Ciążą też obawy, że w dłuższej perspektywie Fed będzie musiał być zbyt restrykcyjny w swojej polityce pieniężnej, co może spowodować dalsze spowolnienie gospodarki. Reakcję było widać w środę, gdzie akcje, obligacje i dolar gwałtownie spadły po tym, jak doniesienia Bloomberga wskazały, że Trump planuje wkrótce zwolnić prezesa rezerwy federalnej. Akcje szybko odbiły, bo Trump powiedział dziennikarzom, że nie planuje odwoływać Puela, bo jest to niemożliwe. Coą jego doradcy mu powiedzieli. Poza wydarzeniami w Waszyngtonie. Rynek może również odczuwać sezonowe osłabienie. Według statystyk sierpień i wrzesień to historycznie najsłabszy okres dla amerykańskich akcji i z reguły to jest tak, że jest to przygotowanie znowuż pod rajd świętego świętego Mikołaja. I te cała sytuacja ogólnorynkowa. Widać, że inwestorzy w akcje nie przejmują się absolutnie słami Trumpa. oczekują, że Trump znowu sobie poprzesuwa te wszystkie rzeczy i będziemy jechać dalej. Czyli 1 500 na ATH. Naszdaq dzisiaj na ATH. Kanada wczoraj na ATH i z lekkim cofnięciem, ale dzisiaj praktycznie bez zmian. Początkowo handel był dość płaszki. również Dow Jones utrzymuje się na ważnym poziomie technicznym, gdzie najpierw był oporem jeszcze w marcu, a teraz utrzymał się na wsparciu. Ale patrząc tutaj na te spółki przemysłowe, amerykańskie blue chipy, ten swing wzrostowy, lokalny opór i on dwukrotnie już, no jak precyzyjnie bardj zaznaczasz, to zaznacz po całym cieniu. Raz, dwa, trzy, ctery. Cztery razy blokował wyjścia na wyższe poziomy. No a tutaj zobaczymy, co w dalszym ciągu się wydarzy. Ważnym będzie właśnie te wyniki spółek. A jeżeli chodzi o to, będziemy mieli wręcz wysyp. Jutro Coca-Cola, Philip Morris Texas Instrument Lockheit Martin. W Europie SAP amerykański gigant jeżeli chodzi o programowanie dla biznesu. Un credit dalej w Ameryce Nord Northrock Gruman Gigant jeżeli chodzi o zbrojeniówkę. A przecież eksport zbrojeniówki ze Stanu dalej będzie rósł. General Motors yyy następnego yyy następnego dnia Alphabet, Tesla yyy T-Mobile amerykański IBM AT&T Gigantonii yyy G Wernova, Mudys jest tego cała masa i to są tylko niektóre spółki, które tak szybciutko sobie wyrzuciłem. Także ten wynik i sezon wyników będzie istotny na to, jak inwestorzy amerykańscy będą chcieli postrzegać swoje decyzje i to co będziemy się pchali. Europa zaczęła ten tydzień dość spokojnie. Dość spokojnie. Trzy ostatnie. Popatrzmy na sześć ostatnich sesji. Lokalny opór, lokalny opór, lokalny opór. Wsparcie, wsparcie i dzisiejsze spadki. Bardzo niewielka zmienność jak na ostatnie, na ostatnie podrygi. Póki co kontrakty CFD niewiele się dzieją. na wykresie pięciominutowym nawet widać jak ładnie to lokalne wsparcie próbuje być bronione. To są te wsparcia z dzisiaj. Otwarcie bardzo udane otwarcie dzisiaj o godzinie 9:00, po czym przez cały czas do początku sesji amerykańskiej Dax radził sobie kiepsko. A skoro radził sobie kiepsko, to mamy te wsparcia. te wsparcia, które na H4 ładnie widać. Ja mówię tu o lokalnych wsparciach, jeszcze nie o tym wsparciu 23920, ale o lokalnym wsparciu po tym takim niewielkim swingu spadkowym. Poziom 24 180 to są te okolice mniej więcej. On jest broniony. Co prawda tutaj mamy od piątku, od czwartku popołudniu, od piątku takie spore cofnięcie, ale widać jest tu jakieś jakaś obawa z tymi cłami związanymi. Czy będą one wprowadzone czy nie, no też niemieckie spółki będą prezentowały swoje wyniki i to będzie również dość istotne. Niewielkie cofnięcie dzisiaj na francuskiej giełdzie. Wracamy na wykres, na wykres dzienny. Opory na 795 powstrzymały wzrosty, czyli na razie takim szerokim horyzoncie od kwietnia, tak właściwie w ruchu bocznym. I tutaj intradayowy handel wczoraj spadki, dzisiaj delikatne spadki było głębiej, ale początek amerykańskiej sesji te poprawa nastrojów pozwoliła odrobić straty. Również włoska giełda jak popatrzmy sobie gdzie dwiątego zrobili ATH oczekiwałbym jakiegoś spadku technicznie dopiero ostatni dołek przed szczytem jeżeli będzie wybity. Mamy to wsparcie. To wsparcie dla mnie jest bardzo istotne w tym momencie. No dopóki on otrzyma, trzyma od końca czerwca, no to jest bardzo spokojnie. Jak będzie ten miesiąc wyglądał? To jest ciekawe, bo popatrzmy jak przez ostatnie dwa miesiące czerwiec i lipiec są inwestorzy, którzy już niespecjalnie wierzą we wzrosty w następnych, czyli statystycznie kiepskich miesiącach. Cena zamknięcia i otwarcia z czerwca i lipca to mamy wsparcie i to wsparcie koresponduje ze szczytami marcowymi z tego roku. To jest poziom 3885. Tutaj te długie cienie, o ile miesiąc temu te długie cienie pokazały, że zarówno są chętni do kupowania, jak i do sprzedawania akcji. Może nie tyle do sprzedawania kontraktów na indeks, ale do realizacji zysków. Tak. podejście z początku miesiąca. Tutaj chyba znowuż pojawiają się oczywiście do końca miesiąca bardzo daleko pojawiają się chętni żeby realizować zyski z długich pozycji. Czy zobaczymy jakieś głębsze cofnięcie? Zobacz, to się okaże w przyszłości. Jesteśmy na poziomie aktualnie na poziomie zamknięcia z maja tej bardzo dużej świecy popytowej. I ten poziom zamknięcia nie chce być na razie przynajmniej nie chce być pokonywany. Giełda brytyjska ten miesiąc zupełnie lepiej wygląda. ATH i cały czas podobnie jak i Stany, nawet krótkie zrzucenia są od razu chętni, żeby kupować. czyli na wykresie pięciominowym 15godzinnym dołki 14 lipca aktualnym wsparciem i dopiero jeżeli nie będę słuchał tych którzy mówią ma już spadać bo za wysoko jest wysoko czemu nie ma być jeszcze wyżej technicznie dopóki wsparcie nie zostanie pokonane o spadkach nie mówię apetyt na ryzykowne aktywa ciągle jest świetny małe spółki ugrzęzły Co prawda pod oporem małe spółki przy wysokich przy wysokich stopach procentowych inaczej nie same stopy procentowe są istotne, bo tu trzeba rozróżnić. Stopy procentowe w Stanach to przecież nie są koszty kredytów, a dyktuje je rynek długu, rynek obligacji. Skoro one są rentowności amerykańskich 10 i 30letnich obligacji są na bardzo wysokim poziomie, no to koszty kredytu będą wysokie. A te spółki, które nie mają takich zasobów gotówki jak giganci amerykańskiego biznesu, no koszty finansowania swojej działalności mają wysokie. Stąd do historycznych szczytów jeszcze kawał drogi, co wcale nie jest powiedziane, że tego nie zrobią. Ta linia trendu wzrostowego ciągle jeszcze podtrzymuje maluchy amerykańskie, ale kształt rysuje się coś na takiego kształt RGR. być może jak tu linie szyi wywalą zobaczymy solidny zjazd i te spółki będą najbardziej narażone na amerykańskie na amerykańskie sła. y peryferyjne giełdy radzą sobie zupełnie świetnie. I jak popatrzymy sobie na amerykańskie chociażby nawet obligacje, które ceny dziś rosną po raz trzeci z rzędu, bo rentowności próbują spadać, to jest to po tym jak Trump uspokoił, że nie będzie naciskał na Pawela. Ale to wszystko ciągle z bardzo wysokimi rentownościami. Malutkie giełdy. Banki amerykańskie oczywiście odnotowały odnotowały solidne wzrosty. Małe, średnie, przepraszam, nie to, że małe. Patrząc na DAX, DAX również odrobił cały ten spadek z początku roku. No ale tutaj te średnie spółki niemieckie w tej chwili radzą sobie, jeżeli chodzi o dynamikę, radzą sobie zupełnie dobrze. Niemniej już problemem są poziomy z marca sprzed trzech lat. I to jest i to jest zagrożeniem dla maluchów, które podobnie jak rynki jak spółki amerykańskie mogą mieć problem. O dziwo nasz MV 40 radzi sobie za to doskonale i świetnie. Czyli na rynku, na rynkach ryzykownych aktywu nie widać na razie żadnej paniki. Natomiast no pewna ostrożność, o tym trzeba jasno powiedzieć, ostrożność się pojawia. Takie spółki, takie giełdy jak choćby nawet Eurostock 50 coś, no mają problemy, nie chcą to jak DAX czy inni wychodzić na AT. W Europie praktycznie to się tylko Dagzy liczy na ten moment. I tutaj jest problem z no nie tyle problem z chętnymi do kupowania akcji, ale z ostrożnością. Z ostrożnością i ten sezon wyników naprawdę będzie bardzo istotny. W tym tygodniu jest wysyp i warto rozważyć swoje decyzje w oparciu o to, co spółki zaprezentują. Na rynku walutowym, jak wspomniałem, rozgrywam jena i już przechodzimy do jena, który dziś bardzo mocno zyskuje w stosunku do dolara. On testuje w tej chwili lokalny opór. Dlaczego? Ja tu źle wyrysowałem tą strefę, bo ta strefa powinna być po całym cieniu zrobiona. Cena 149 była zaznaczona. Jesteśmy na dołkach. Popatrzmy na szczyt z 9 lipca, na dołki z 14 i z 16 lipca. Ten poziom aktualny jest program jest poziomem wsparcia, co w ostatnich dniach powodowało, że jen tak mocno tracił, a teraz sobie jennik zyskuje. Ten tracił, bo inwestorzy wyceniali, że może dojść do przełomu w polityce, nie w polityce Banku Japonii, tylko w polityce rządu japońskiego, nie rządu japońskiego, tylko w składzie rządu japońskiego. Zgodnie z oczekiwaniami izbę wyższą japońskiego parlamentu opanowała opozycja w wyborach. Dziś na otwarciu jen umocnił się bardzo mocno do dolara, po czym popatrzmy na taki wykres 15 minutowy. Bardzo mocno na otwarciu się umocnił, po czym odrobił część stratem zamieniło się w opór. Technicznie zawsze możemy coś znaleźć. Popatrzmy jak blisko jesteśmy tego wsparcia, które rysowałem z wykresu dziennego. Ale jen zyskał po tym, jak rządząca koalicja straciła większość w wyborach do izby wyższej. Jednak wynik został uznany, ten wynik został w dużej mierze uwzględniony w wycenach rynkowych. To były te poprzednie ruchy osłabiające jena. Pomimo niepowodzenia prem premier Isiba prawdopodobnie pozostanie na stanowisko, co złagodzi obawy o poważniejsze zmiany polityczne lub potencjalną rezygnację premiera. Opozycja prawdopodobnie będzie naciskać na zwiększenie wydatków rządowych i obniżki podatków, co może obciążyć jena i doprowadzić do wzrostu rentowności japońskich obligacji rządowych do wieloletnich maksimów. Wynik wyborów zapadł w czasie, gdy Tokio stara się o porozumienie handlowe z Waszyngtonem. Sekretarz skarbu USA pan Lutnik powtórzył, że 1 sierpnia to twardy termin dla krajów na rozpoczęcie płacenia CE, chociaż negocje negocjacje będą kontynuowane przed upływem tego terminu i to wcale nie jest powiedziane. Pan Link może i straszy, ale Donald Trump ma świadomość tego, że wyższe cła to będzie odwet, że wyższa, że idea wprowadzenia wyższych ceł ma zmusić amerykańskich biznes, amerykański biznes do ściągnięcia produkcji produkcji do Stanów. Ale firm już mówi, że po co wyprowadzaliśmy produkcje ze Stanów, gdzie towary, których nie potrzeba do nas zaawansowanych technologii, wyszukanych szmatkę, gąbkę do tablicy czy pisaki do malowania dla dzieci. Ja mogę produkować w Bangladeszu czy gdziekolwiek, gdzie hindus zadowoli się dolarem na godzinę, a Amerykaniec podniesie powiekę i powie: "Dycha na godzinę albo śpię dalej". Czyli koszty inflacyjne będą wysokie na razie. Dlatego między innymi Trump odkłada te wszystkie z dnia na dzień praktycznie rozkłada te decyzje. Już mają miały wejść poprzednio. Przenieś przenieśliśmy dalej, przenieśliśmy dalej, przenieśmy dalej. I wcale nie jest powiedziane, że 1 sierpnia będzie tym tą datą, gdzie dzień wcześniej Trump powie: "Negocjacje trwają, będziemy rozmawiać dalej". Tym bardziej, że takie gospodarki jak gospodarka europejska, gospodarka kanadj yyy gospodarka yyy japońska, najlepszy przykład Chińczycy powiedzieli. Ja prowadzaj se Trumpek cła i co nam naskakasz? nic nie naskakał i i w tym miesiącu yyy rekordowe ilości pierwiastków ziem rzadkich sprowadzone y bodajże najwyższy w historii import amerykańskich pierwiastków ziemżadki sprowadzonych sprowadzonych z Chin, bo Chiny powiedziały, bo wcześniej jak prowadził cła to zmniejszył je, bo Chiny powiedziały zakaz eksportu pierwiastków ziemadkich do Stanów i co? I Trump sił na foteliku, pomyślał: "No kurczę, bez tego nie da się żyć". No to znoszę słowa. I te i te same sytuacje mogą, te zawirowania medialne mogą być w związku z tym z takimi dużymi gospodarkami, bo dla mnie chodzi o Bangladesz. No tak jak chore chore jak skrytykowali Trumpa, po co on wprowadził 50% cła na Brazylię skoro Ameryka ma dodatni bilans handlu z Brazylią. Więcej eksportuje niż importuje. A importujemy głównie żarcie. No i to żarcie jest teraz za drogie. No ale to takie tak to czasami wygląda, jeżeli chodzi o o y politykę i politykierstwo. No też indeks, nie indeksy, tylko już sobie chciałem na y indeksy walutowe wrzucić. Mamy indeks jena, który dzisiaj zyskuje ponad no blisko 1% 0,8% 0,9% to jak na rynek walutowy jest to potężnie i popatrzmy sobie po tych spadkach gdzie mieliśmy zawirowania polityczne w Japonii, żadne inne tylko polityczne. I te dane o inflacji w Japonii w tym tygodniu będą o tyle ważne, że inflacja jest powyże powyżej celu Banku Japonii. A Bank Japonii wstrzymuje się na razie z podnoszeniem cen, nie cen tylko stóp procentowych. Tylko dlatego, że nie wiedzą, nie potrafią wycenić jak wpłyną SAA Trumpa na gospodarkę i na inflację w tym pięknym azjatyckim kraju. Czyli mamy uspokojenie tej dynamiki, silnej dynamiki spadków i wyjście górą. A to dolar dzisiaj traci. Co prawda wyszliśmy pod tą linię trendu spadkowego od szczytu. Jest to najgorsze półrocze dla dolara od 73 roku, kiedy załamał się deal Blackston Hall. Także tutaj to podejście można nazwać nie tylko korektą i dolar w dalszym ciągu. A dlaczego Trumpowi tak zależy, żeby dolar był słaby? On powiedział prost, że dolar ma być słaby, bo bilans handlu i inne parametry gospodarcze będą wyglądały na papierze dobrze. Zaczy może nie tyle dobrze, ale zdecydowanie lepiej niż przy niż przy silnym dolarze. Także tutaj na razie najenie bardzo mocno w górę. na dolarze ostro w dół. Natomiast jeżeli chodzi o wspólną walutę utrzymujemy się. Utrzymujemy się na stabilnych poziomach. Niemniej w przypadku pary euro, dolar już sobie popatrzymy, zagwozdką dla dzisiaj jest mamy wzrost po kilku dniach spadków jak dolar generalnie się umacniał. Zagwozdką dla EBC jest poziom 1,20, przy którym można spodziewać się interwencji banku. To jest wykres 15minowy, ale to wsparcie ładnie wytrzymało i poziomy 1,20, które już są stosunkowo niedaleko, patrząc na wykresz, yyy przy tym poziomie EBC może się zdecydować na interwencję walutową, bo znowuż nasz eksport europejski przy tak silnej walucie nie będzie korzystny. przy dość słabym, być może dość słabym rynku wewnętrznym. I jeszcze jedna uwaga na koniec. Amerykański konsument, to jest ważna rzecz. Amerykańskie korporacje wciąż nazywają konsumentów jako odpornymi na te wszystkie działania, te zawirowania. Konsumenci jednak mają zupełnie odmienne zdanie. Amerykanie twierdzą, że odczuwają presję finansową, ale nie nie przekłada się to na razie na wyniki bank banków. Kadra kierownicza i analitycy mają teraz ulubione słowo, które podkreśla rozbieżność między tym, co konsumenci mówią o swoich finansach, a o tym, co firmy widzą w swoich wynikach finansowych. To słowo to odporność konsumentów. Jak dotąd rozczarow rozpoczynającym się w tym tygodniu sezonie wyników spółki duże banki i inne duże firmy deklarowały, że konsumenci utrzymują i kontynuują wydatki. Prawda? Czwartkowa wyższa od prognoz sprzedaż detaliczna w czerwcu wzmocniła ten przekaz. Te optymistyczne deklaracje pojawiają się na tle potencjalnej presji cenowej na konsumentów związanej z taryfami, presji na rynku nieruchomości wysyłającego sygnały ostrzegawcze i na rynku pracy, którego ogólny wzrost zaciemnia bardzo złożony obraz. A do tego dochodzą wyniki badań i dane konsumenckie, które wskazują, że coraz więcej osób boryka się z problemami finansowymi, mimo że nadal wydają pieniądze. A kto mówi, że konsumenci są mocni? Tacy giganci jak Bank of America, City Group, wydatkach American Experts zaobserwowano niezwykłą odporność. Dyrektor finansowy Christopher Leales powiedział w wywiadzie, że są zachwyceni rzecz niezwykłą odpornością konsumentów. Według analizy w pierwszej połowie lipca około 1/4 transkryptów wynikających zapowiadała co najmniej jedną zmiankę o słowie odporny w wypowiedziach dyrektorów biznesowych lub analityków. Nastroje konsumenckie nieznacznie się poprawiły w tym miesiącu, osiągając pięciomiesięczny szczyt po pobieżnym badaniu nastrojów. prowadzony przez Uniwersytet Michigen. Jednak rekordowo odsotek Amerykanów 26% stwierdził, że ich wydatki przekraczają dochody, czyli zadłużają się ile można. Tak wynika z badania National Financial Study przeprowadzonego przez fundację FinRA. odetek osób, które stwierdziły, że nie mają problemu z płatnościami, spadł gwałtownie do 44% z 54%. To pierwszy znaczący spadek odpowiedzi na pytanie w ankietach. Badanie to sięga aż 2009 roku wielkiej recesji. Czyli tutaj ta odporność Amerykanów to jest tak jakby pan Józefek powiedział: "Jestem odporny, bo bank ciągle mi daje kredyt i mogę go swobodnie wydawać na wszystkie moje wydatki do momentu, gdy nie przyjdzie i powie: "Nie spłacasz panie, pan kredytu, no to zajmujemy samochód, mieszkanie". i inne fajne rzeczy na poczet długu. Także banki w tym sezonie wyników pokazały wręcz rewelacyjne wyniki. Kochani, dziękuję wam za dzisiaj. Jeszcze raz prośba w komentarzu. Ja nie potrzebuję tam achów, ochówni żadnych rzeczy. Jesteśmy po tej samej stronie rynku. Bartek, omów kawę, omów kontrakty na piwo bezalkoholowe, jakikolwiek instrument, który jest dostępny w CMC, czy to są akcje, indeksy, czy czy jakie jakiekolwiek inne cudo. Dziękuję wam za dzisiaj. Zapraszam oczywiście za tydzień. Będziemy dokładnie parę dni przed słami Trumpa. Chyba, że wcześniej się wycofa. Cześć kochani, do usłyszenia i oczywiście samych udanych transakcji wam życzę.

Wszystkie filmy VideoWiedza™