Czy wojna Izrael-Iran to realne zagrożenie?
Analiza geopolityczna sytuacji na Bliskim Wschodzie po ataku USA na irańskie instalacje nuklearne. Omawiamy możliwe scenariusze rozwoju konfliktu, w tym blokadę Cieśniny Ormuz i jej wpływ na światowe rynki finansowe. Czy ropa naftowa osiągnie 100 dolarów za baryłkę?
Amerykańskie wsparcie dla Izraela
Dowiedz się, jak zaangażowanie USA zmienia układ sił w regionie. Eksperci analizują możliwe reakcje Iranu i konsekwencje dla gospodarki światowej. Czy grozi nam globalna eskalacja konfliktu?
Wpływ na rynki finansowe
- Analiza indeksu giełdowego TAS35 i porównanie z S&P 500 i WIG.
- Prognozy ekspertów dotyczące ceny ropy naftowej.
- Strategie inwestycyjne w obliczu geopolitycznego ryzyka.
Partnerzy odcinka: iForex Europe i Czarno na białym (Marek Kubiak).
Oświadczenie: Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny, a poszczególne wideo są wyrazem osobistych poglądów ich autorów. Nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Ani eksplozja cen ropy naftowej, ani kosmiczne spadki na giełdach nie pojawiły się na poniedziałkowym otwarciu i to oczywiście nic niesłychanego i nadzwyczajnego, bo w zasadzie bardziej na ten moment nakręcone są media potencjalnym zamknięciem cieśniny Ormus po informacji o tym, że irański parlament wydał na to zgodę niż mamy do tego rzeczywiście realnie blisko. I jest to scenariusz, który na przykład chcieliby inwestorzy na całym świecie rozgrywać. Podrzucam link w opisie do śledzenia ruchu morskiego przez tę właśnie cieśninę. Ale wróćmy jeszcze na chwilę do łamigówki geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, która zapętliła się w wyniku weekendowego ataku USA na instalacje nuklearne w Ianie. Jawne wsparcie Stanów Zjednoczonych przechyla oczywiście szale na rzecz zwycięstwa Izraela w konflikcie z Iranem. W wariancie bazowym Teheran zostanie przymuszony do szukania pokoju. Chyba, że wśród Persów zwycięży opcja desperackiego odwetu, a to miałoby wiele konsekwencji. Zaatakują czy nie zaatakują? Zastanawiali się do niedawna analitycy geopolityczni, a w ślad za nimi ucha nadstawiali eksperci rynków finansowych. Zdania jak zawsze w tak niejednoznacznej materii były oczywiście spolaryzowane. Donald Trump uwolnił obserwatorów od tego typu rozerek, ponieważ w nocy z soboty na niedzielę amerykańskie bombowce strategiczne dokonały nalotów na trzy kompleksy związane z rozwojem irańskiego programu nuklearnego, ale o tym też informowaliśmy we wczorajszym nagraniu. Tym samym prezydent USA jednoznacznie opowiedział się oczywiście za Izraelem wspierając wysiłki zbrojne. Cela Avivwu, których celem jest zrównanie z ziemią irańskich instalacji mogących przyczynić się do rozwoju technologii jądrowej z myślą o wykorzystaniu jej w wydaniu militarnym. I dosyć dziwnie może zabrzmieć fakt, że Pakistan kilka dni wcześniej Donalda Trumpa nominował do odebrania pokojowej nagrody. Nobla, stałych widzów proszę o łapkę w górę. Zaczynam rynkowy alert, w którym podsumowujemy wydarzenia, które mają istotny wpływ na twoje finanse. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię najważniejsze informacje, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów kanału. Partnerem odcinka jest broker ix Europe, gdzie możesz handlować kontraktami CFD. Jest już dostępny najnowszy podcast Pospekulujmy, link znajdziesz w opisie. 40 miliardów złotych, tyle banki zarobiły w 2024. Masz lub miałeś kredyt w złotówkach lub w walucie? Sprawdź ile możesz zaoszczędzić. Z hasłem FX Mac otrzymasz dodatkowy 10% rabat. Link znajdziesz w opisie. W niedzielę rano poznaliśmy więcej szczegółów na temat amerykańskiej operacji podczas porannego briefingu Pentagonu. Wysocy rangą urzędnicy resortu obrony USA zaznaczyli, że był to największy atak operacyjny B2 w historii Stanów Zjednoczonych. To była ściśle tajna misja, w której bardzo niewiele osób w Waszyngtonie znało czas i charakter tego planu. Wyznał Dan Kan, przewodniczący kolegium połączonych szefów sztabu amerykańskiej armii. Wzięło w niej udział kryptonim operacji to Midnight Hammer, siedem bombowców B2 Spirit, które wykonały 18godzinny lot z bazy w Missouri na Bliski Wschód, wielokrotnie tankując w powietrzu. Po spotkaniu z eskortującymi bombowce myśliwcami rozpoczęła się faza kinetyczna Midnight Hammer. Zapoczątkowała to akcja wystrzelenia w irańską przestrzeń powietrzną ponad dwóch tuzinów pocisków manewrujących Toma Hawk przez amerykański okręt podwodny. Następnie samoloty B2 Spirit zrzuciły na irańskie kompleksy nuklearne zlokalizowane w Ford of Natans i Isfahanie. bomby typu bunkerbuster, które są znane jako GBU 57 Massive Ordinance Penetrators. W skrócie MOP to amunicja służąca do niszczenia najbardziej wymagających celów. MOP jest wspólnym dziełem giełdowych amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Norfom Gramam i Lockhead Martin. Służy do penetracji schronów, bunkrów i innych umocnień. Nosicielem GBU 57 są właśnie bombowce B2, z których każdy może przenosić równocześnie dwie takie bomby. Dostać takimi mopem po głowie no nie należy do największych przyjemności, bowiem przebijalność maksymalna zbrojonego betonu sięga uwaga, 60 m. B2 Spirit to przykład trudno wykrywalnego bombowca strategicznego nazywanego fachowo stealth produkowanego przez Norfom Gram, który osiąga prędkość nieco ponad 1000 km/h. W siłach powietrznych USA służy około 20 takich jednostek, z których każda może przenosić uzbrojenie o masie ponad 2 ton. Ta zabawka nie należy do najtańszych i z pewnością nie da się jej kupić w każdej w każdym sklepie. W cenach z 2024 koszt bombowca wynosi około 4,2 miliarda doarów. W misję Midnight Hammer łącznie uczestniczyło ponad 125 amerykańskich samolotów. Przy czym było to pierwsze operacyjne użycie GBU 57. Rozkaz, który otrzymaliśmy od naszego głównodowodzącego był skoncentrowany, potężny i jasny. Zdewastowaliśmy irański program nuklearny, ale warto zauważyć, że operacja nie była wymierzona w irańskich żołnierzy, ani w naród irański. Powiedział Pete Hexet, sekretarz obrony USA. Operacja zaplanowana przez prezydenta Trumpa była śmiała i genialna, pokazując światu, że amerykańskie odstraszanie powróciło. Kiedy ten prezydent przemawia, świat powinien słuchać. Dodał polityk podczas odprawy w Pentagonie. Donald Trump zapowiedział, że jeśli Iran nie zawsze pokoju, to nastąpi znacznie nastąpią znacznie większe ataki na infrastrukturę irańską. Jeśli pokój nie nadejdzie szybko, będziemy ścigać inne cele z precyzją, szybkością i umiejętnościami, a większość z nich może zostać wyeliminowana w ciągu kilku minut. Nie ma na świecie wojska, które mogłoby zrobić to, co zrobiliśmy dziś wieczorem. Stwierdził prezydent USA. Dziś wieczorem mogą mogę ogłosić światu, że ataki były spektakularnym sukcesem militarnym. Kluczowe irańskie obiekty wzbogacania Uranu zostały całkowicie i doszczętnie zniszczone. Dodał. Do tej pory można było oczywiście powątpiewać, czy Izrael samodzielnie jest w stanie na tyle mocno ukruszyć potencjał irańskiego kompleksu nuklearnego, który może przeistoczyć się w zastosowania wojskowe. Z kilku powodów, między innymi tego, że Tela Aviv nie dysponuje tak potężnym orężem jak GBU 57. Teraz odruchy powątpiewania zdają się, że no odeszły w zapomnienie, co nie oznacza, że USA stanie ramię w ramię z Izraelem i będzie toczyć boje z Iranem na tych samych zasadach. To na Izraelu dalej będzie spoczywał ciężar głównej walki kinetycznej. Jak gdyby to nie wystarczyło, to trzeba udać się do budki telefonicznej i połączyć się z wujkiem samem, żeby pomógł w razie potrzeby. A być może wujek sam ochoczo przyłączy się do inicjatywy, ponieważ Iran odgraża się atakowaniem odwetowym amerykańskich baz militarnych zlokalizowanych na Bliskim Wschodzie. Do tego parlament w Techeranie podjął w niedzielę decyzję o zablokowaniu cieśniny Ormus albo w zasadzie wydał zielone światło do takich czynności, która stanowi drugą najważniejszą arterię komunikacyjną na świecie w krwioobiegu węglowodorów. Więcej na ten temat pisaliśmy ostatnio na łamach naszego portalu. Blokada Ormuzu, jeżeli jeszcze doszłoby do zatopienia jakiejkolwiek jednostki morskiej lub abordażu na statek cywilny należący do państw nieuwikłanych, w konflikt nieuchronnie doprowadziłaby do eskalacji na skalę ogólnąświatową. Do tej pory państwa arabskie powściągliwie wypowiadały się na temat zmagań izraelsko-irańskich. gdyby doznał one faktycznego oszczerbku swoich interesów za sprawą irańskiego zamknięcia cieśniny, to prawdopodobnie otwarcie stanęłyby przeciwko Teheranowi. Być może nawet nie tylko w wymiarze dyplomatycznym, lecz twartej siły. Wejście Izraela w nieformalną koalicję ze Stanami Zjednoczonymi zmienia zasadniczo reguły gry, bo do tej pory wojny toczyły dwa w miarę porównywalne państwa pod względem PKB w cenach bieżących. Jest to widoczne na przykład na tej grafice. Według danych Banku Światowego PKB Izraela w 2023 wyniósł ponad 500 miliardów dolarów, zaś Iranu ponad 400 miliardów dolarów. Skoro jesteśmy przy liczbach, no to warto przytoczyć wypowiedź dla agencji Reuters. Mariam Radżavi, szefowej opozycyjnej Narodowej Rady Irańskiego Ruchu Oporu, która powiedziała, że projekt instalacji nuklearnych Teheranu pochłonął do tej pory 2 biliony dolarów, co jeśli byłoby prawdziwe przełożyłoby się na pięciokrotność ostatniego znanego PKB Iranu. Najnowsza odsłona konfliktu zbrojnego zapoczątkowanego 13 czerwca ma miejsce pomiędzy gospodarką numer 28 a numer 37 na świecie patrząc pod kątem PKB. Dołączenie do niego Stanów Zjednoczonych, czyli niekwestionowanego numeru 1 na świecie prowadzi do asymetrii potencjałów gospodarczych i militarnych uczestników eskalacji bliskowschodniej. Iran ma wątłe argumenty, żeby przeciwstawić się takiej potędze, a skutkiem dalszego zaognienia konfliktu przez Teheran może być ryzyko fali protestów społecznych wewnątrz kraju, które podważą legitymację do sprawowania rządów przez obecnych decydentów. Dla państw sprzyjających Izraelowi ryzykiem są z kolei skrytobójcze akty terroru, do jakich dopuścić się mogą mniej lub bardziej formalni sojusznicy Iranu. Dla niektórych Amerykanów kłopotliwe może stać się afiszowanie paszportem lub przynależnością obywatelską, a to rozciągnąć się może też na innych posługujących się natywnie angielskim. Stanowiłoby to test odporności społecznej Zachodu wobec takich praktyk. To naszym zdaniem wariant bazowy dla rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Prżenie muskułów między Izraelem a Iranem jeszcze pewien czas potrwa. Czemu przypatrywać się będą wnikliwie Stany Zjednoczone? W razie potrzeby zainterweniują podtrzymując wsparcie dla Izraela. Następnie konflikt zacznie wygasać, co doprowadzi do zmniejszenia zmienności w segmencie węglowodorów, w tym ropy naftowej. asekurowanie się inwestorów na rynkach bezpiecznych przystani stanie się mniej potrzebne i znowu powrócą oni do bardziej ryzykownych instrumentów finansowych. Tak zdaje się postępują już ci, którzy alokują kapitał w akcjach w Izraelu od 7 października 2023, czyli gdy Hamas dokonał rzezi 1200 obywateli izraelskich i uprowadził ponad ponadto około 250 osób, co okazało się najtragiczniejszym jednorazowym aktem terrorów od czasu holokaustu wobec ludności cywilnej. Najważniejszy indeks giełdy izraelskiej TAS35 zyskał około 68%, a czerwcowy wybuch eskalacji na Bliskim Wschodzie tylko go napędził. Tutaj oczywiście nie wchodzimy w temat samego samych działań Izraela w strefie Gazy, które oczywiście wołają dosłownie o pomstę. Na tyle jeżeli chodzi o giełdę. ta sytuacja została napędzona, że indeks ustanowił w zasadzie historyczne maksimum. Dla porównania słabiej w walutach lokalnych zachowywały się amerykańskie S&P 500 niecałe 40% w górę czy wychwalany pod niebiosa przez wielu komentatorów rodzimy Wik i tu plus 57%. Co sądzą analitycy na temat dalszego rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie? Uwaga ekspertów koncentruje się na ropie naftowej, przy czym dominują pesymistyczne opinie. Na potrzeby tej analizy zebraliśmy je z różnych zakątków świata, przy czym pochodzą one oczywiście z niedzieli, a dzisiaj zapewne w infosferze pojawią się nowe komentarze, o ile oczywiście sytuacja w jakikolwiek sposób ulegnie zmianie. Roba z pewnością wzrośnie po tych pierwszych wiadomościach, ale prawdopodobnie wzrośnie też w ciągu kilku dni. Wraz z tą demonstracją siły i całkowitym unicestwieniem potencjału nuklearnego Iran stracił całą swoją siłę przebicia i prawdopodobnie naciśnie przycisk ucieczki w kierunku porozumienia pokojowego. Uważa Jamie Cox, partner zarządzający amerykańskiej Harris Financial Group. O wiele bardziej zdecydowany był Saul Kowanik, starszy analityk do spraw energii australijskiej MST Marki. Ta eskalacja może zwiększyć wystarczającą presję na Iran, aby wycofał się i zaakceptował umowę, która deeskaluje konflikt i obniża ceny ropy. Bardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że amerykański atak może doprowadzić do pożogi konfliktu, w wyniku której Iran odpowie odwetem na regionalne interesy amerykańskie, które mogą obejmować infrastrukturę naftową w Zatoce perskiej, w miejscach takich jak Irak lub nękanie przejścia przez cieśninę. Ormus. Tak mówił ekspert. Wiele zależy od tego, jak Iran zareaguje w nadchodzących godzinach i dniach, ale to może skierować nas na drogę w kierunku ropy za 100 $arów, jeśli Iran zareaguje tak, jak wcześniej groził. Dodał. Potrzebę zabezpieczania portfeli aktywów akcentował z kolei Rong Ren Goh, zarządzający singapurskim East Spring Investment. Według niego amerykańskie bombardowanie irańskich instalacji nuklearnych oznacza znaczącą eskalację konfliktu izraelsko-irańskiego i wprowadza nową fazę ryzyka geopolitycznego z bezpośrednim zaangażowaniem USA, które prawdopodobnie przedłuży napięcia w regionie. W związku z tym, że perspektywa szybkiego rozwiązania problemu jest obecnie zmniejszona, inwestorzy prawdopodobnie ponownie wycenią ryzyko na wszystkich rynkach. Spodziewam się ucieczki w bezpieczne miejsca w związku z kursem dolara i ogólnym osłabieniem azjatyckich aktywów ryzykownych, ponieważ rynki oceniają potencjalne skutki utrzymującej się niestabilności geopolitycznej i podwyższonych cen ropy. I na koniec głos z Europy. Mina Cusito, główna analityczka Danske Bank, która uwaga skupiła się na potencjalnych zakłóceniach w dostawach morskich węglowodorów w związku z ryzykiem napięć w przesmyku ormuskim. Naszym zdaniem zamknięcie cieśniny jest ostatnią opcją, do której uciekłby się Iran, ponieważ z pewnością wywołałaby to silną reakcję militarną USA, a także dlatego, że jego gospodarka krajowa na tym się opiera. Jednak desperackie czasy prowadzą do desperackich działań. A gdyby najwyższy przywódca Ali Chameni poczuł, że nie ma już nic do stracenia, mógłby zdecydować się na wszystko. No i teraz pytanie, czy warto słuchać ekspertów, czy nie? No bo tu mamy wypowiedzi z niedzieli. Widzimy na ten moment jak rynek dosyć stabilnie podszedł do tematu nawet samej podjętej przez parlament irański decyzji, że tak blokada cieśn Ormus jest możliwa. Tylko niech zdecydują o tym inni. Ja osobiście wątpię w te zdania, no ale oczywiście, żeby było obiektywnie, podrzucam je wam w tym materiale. Jeżeli ten materiał przypadł ci do gustu, zostaw łapkę w górę, no i zostaw suba po więcej informacji ze świata finansów, gospodarki, ale też ze świata geopolityki. [Muzyka]









