Hossa zostanie podtrzymana? Analiza techniczna spółek: Cyfrowy Polsat, XTB, CD Projekt, Kruk, Asbis [Analiza techniczna spółek GPW]

Czy drugie półrocze na giełdach będzie równie udane jak pierwsze? Analiza rynków i spółek.

Parkiet 22 500 subskrybentów
2 042 42 01/07/2025

Pierwsze półrocze 2024 roku zaskoczyło inwestorów na światowych giełdach. Indeks S&P 500 osiągnął rekordowe poziomy, a WIG zbliżył się do swoich maksimów. Czy ta hossa utrzyma się w drugiej połowie roku? Jakie czynniki makroekonomiczne i geopolityczne mogą wpłynąć na rynki? W tym artykule przyjrzymy się bliżej analizie technicznej wybranych indeksów i spółek, aby ocenić potencjalne scenariusze.

S&P 500 na historycznych maksimach – co dalej?

Wzrost S&P 500 do rekordowych poziomów to sygnał siły trendu wzrostowego. Historia pokazuje, że po wyjściu z bessy i osiągnięciu nowych maksimów, hossa zazwyczaj trwa nadal. Oczywiście, należy brać pod uwagę czynniki makroekonomiczne, takie jak polityka monetarna Fedu, inflacja czy napięcia geopolityczne. Rynek zdaje się jednak ignorować te niepewności, skupiając się na potencjalnych obniżkach stóp procentowych i dalszym wzroście gospodarczym.

WIG w górę – czy 110 000 punktów jest w zasięgu?

WIG również notuje silny trend wzrostowy, przekraczając poziom 100 000 punktów. Sezonowość sprzyja dalszym wzrostom, a technicznie droga do nowych maksimów jest otwarta. Wybicie się z konsolidacji i siódmy wzrostowy miesiąc z rzędu to bardzo pozytywne sygnały. Czy uda się osiągnąć poziom 110 000 punktów? Wszystko zależy od nastawienia inwestorów i sytuacji na globalnych rynkach.

Analiza techniczna wybranych spółek GPW

Przyjrzyjmy się bliżej kilku spółkom z warszawskiej giełdy. Cyfrowy Polsat, XTB i CD Projekt prezentują korzystne setupy techniczne, sugerujące dalsze wzrosty. Natomiast Kruk znajduje się w konsolidacji, a jego przyszły kierunek zależy od wybicia z obecnego przedziału wahań. Pamiętajmy, że inwestowanie na giełdzie zawsze wiąże się z ryzykiem, dlatego należy zachować ostrożność i dywersyfikować portfel.

Amerykański rynek akcji – czy jest za drogi?

Wskaźnik CAPE dla S&P 500 znajduje się na wysokim poziomie, co sugeruje, że rynek amerykański może być przewartościowany. Czy to oznacza bessę? Niekoniecznie. Dynamika zysków spółek będzie kluczowa dla dalszych wzrostów. Jeśli utrzyma się na wysokim poziomie, to obecne wyceny mogą być uzasadnione. Należy jednak pamiętać, że inwestowanie na drogim rynku wiąże się z mniejszym potencjałem zysków w długim terminie.

  • S&P 500 na rekordowych poziomach, ale wskaźnik CAPE wysoki.
  • WIG zbliża się do maksimów, sezonowość sprzyja dalszym wzrostom.
  • Cyfrowy Polsat, XTB i CD Projekt z pozytywnymi setupami technicznymi.
  • Kruk w konsolidacji, czeka na impuls kierunkowy.
  • Inwestowanie na giełdzie zawsze wiąże się z ryzykiem, dywersyfikacja portfela jest kluczowa.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Aplauz] [Muzyka] Za nami udane pierwsze półrocze na światowych giełdach. Czy drugie półrocze może być równie udane? Jak prezentują się wykresy wybranych indeksów i spółek z warszawskiej giełdy? O tym w dzisiejszym programie. Prosto z parkietu Przemysław Tychmanowicz. Serdecznie zapraszam. Rozpoczynamy kolejny program prosto z parkietu. A jest ze mną Piotr Kaźmierkiewicz, analityk biura maklerskiego PKOSA. Cześć Piotr. Cześć. Piotr, za nami pierwsze półrocze na rynkach i można powiedzieć, że zawirowania były, ale koniec końców ten pierwszy, to pierwsze półrocze było dobre dla rynków. S&P 500 zakończył to półrocze na na rekordowych poziomach. Tak, to można powiedzieć, że nadspodziewanie dobre pół roku dla światowych rynków akcji. S&P 500 na nowych historycznych maksimach. My też zbliżamy się do swoich maksimów, powiem szczerze, y no ciężko byłoby się spodziewać jeszcze parę tygodni temu, że tak to się wszystko e rozwinie. A jeszcze powiem, taka dygresja twoja osobista, jak napisałeś, z prośbą, żebyśmy się dzisiaj spotkali, to miałem lekki stres w sercu, bo trzy nasze ostatnie spotkania, nie wiem czy pamiętasz, to zawsze coś się działo. Byliśmy w trakcie jakiegoś dużego spadku albo bardzo dużego spadku. Więc jak tylko zobaczyłem wiadomość od ciebie to od razu poczułem jakiś tam czy coś czy coś mnie omija właśnie w tym momencie. Na szczęście w tym momencie jesteśmy na maksimach i no cóż, żeby to tak dalej trwało. No to spójrzmy na te Maxima, bo wiem, że jak zawsze przygotowałeś prezentację, która zakłada właśnie S&P 500 zgodnie z planem. No tak, tak jak powiedziałem, że ciężko było się parę tygodni spodziewać, że będziemy na nowych maksimach. Tak, trochę jednak historia nam podpowiadała tego typu scenariusz. To co widzimy teraz na wykresie to jest jak przeciętnie przebiega standardowo przebiega S&P 500 po wyznaczeniu nowych historycznych maksimów kiedy wcześniej wyszedł z Bessy i nie wiem czy pamiętasz Bessa 2022 roku spadaliśmy 10 miesięcy ponad 20% na znaku ponad 30 później zaczęliśmy kształtować ten dołek wychodziliśmy z niego dosyć niemrawo, ale miarowo po w zasadzie 15 miesiącach byliśmy właśnie na nowych historycznych maksimach to jest typowy sposób odrabiania przez S&P 500 strat. No i tak i co się zazwyczaj dzieje po takich właśnie wyjściach na nowe maksima? To jest właśnie to, co widzimy na na wykresie. Zazwyczaj hossa trwa dalej, może z małymi tam problemami na początku, może gdzieś tam rozwija się nierównomiernie, ale to nie jest jakiś sygnał, który by nam powiedział, że okej, jest drogo, więc teraz trzeba sprzedawać akcje. Wręcz przeciwnie, wejście na nowy maksymal jest akurat tym sygnałem, który pokazuje, że ten trend jest choć dojrzały, to mocny i powinien być kontynuowany. Ja ciebie tutaj dopytam o tą makroekonomię i to otoczenie, bo tutaj tych wątków jest bardzo dużo. Amerykańska polityka, geopolityka, Fed. Jakby rynek zaczyna to znowu ignorować albo się wziął, oswoił z tym jak to wygląda i dokąd to zmierza. Bo jeżeli popatrzymy sobie na politykę taryf Donalda Trumpa, no to w zasadzie mimo, że nic nie jest domknięte na ostatni guzik, to wszyscy już grają to, że te układy będą y poczynione, negocjacje gdzieś tam trwają. Ten 9 lipca się co prawda zbliża i ten termin odwieszania ceł dla dla wszystkich. Natomiast już słyszymy, że jest tam jakaś umowa ramowa z Chinami, z Wielką Brytanią. Teraz Unia Europejska skłania się do tego jednolitego podatku 10% na towary z Unii Europejskiej. No gdzieś tam jeszcze negocjując pewne branżowe zwolnienia. To idzie w kierunku deeskalacji tej wojny handlowej. Na innych frontach mieliśmy oczywiście konflikt na Bliskim Wschodzie. tak jakby trochę przykrył to co się działo wcześniej, bo nie wiem czy pamiętasz Pakistan, Indię też było była był pewien wzrost ryzyka geopolitycznego. Teraz mieliśmy Izrael, Iran i włączenie się Stanów Zjednoczonych do tego konfliktu i to była taka powiedzmy szybka deeskalacja, bo tak jak ropa skoczyła o kilka kilkanaście procent w kilka dni, tak potem wróciliśmy do poziomu wyjściowego. W zasadzie rynek zaczął grać możliwość trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. Coś co jeszcze parę godzin wcześniej nie było w ogóle yyy na na stole. Jakś popatrzymy na inne yyy problemy, powiedziałeś o Fedzie. Oczywiście inflacja jest upodczywa w Stanach Zjednoczonych. Nie chcę jakoś super spadać. Yyy ten ostatni odczyt jest trochę lepszy, trochę trochę wyższy niż niż oczekiwania. No i teraz co dalej? Pel mówi, że polityka monetarna Fedu nie musi być w tym momencie nastawiona na kolejne obniżki. Musimy popatrzeć jak te wszystkie zawirowania wejdą w gospodarkę, jak one wpłyną na poziom cen, nawet jeżeli rynek pracy słabnie. Ale co robi rynek? Rynek już trochę zaczął grać na następcę Powela. Tutaj sam Trump trochę pomógł mówiąc o tym, że gdzieś w lipcu powinien podać nazwisko z kolejnego przewodniczącego Fedu. No i oczywiście wiadomo, że będzie to osoba, która jest choć trochę lojalna wobec obecnego prezydenta. Jeżeli tak, jeżeli prezydent naciska na obniżki 100%owe, no to wiadomo, że tam, że nowy przewodniczący Fedu, którego poznamy prawdopodobnie najbliższych dniach, tygodniach, wraz z nowym nową kadencją, czyli w maju przyszłego roku, no będzie dążył do tego, żeby te obniżki 100% były szybsze. No i mamy ten prosty zakład sprzejający kolejnym wzrostom na na rynku akcji. To domykając wątek amerykański, można chyba powiedzieć, że Trump wyszedł inwestorom mimo wszystko na dobre. A ci co mieli żelazne nerwy i nie przestraszyli się tego czarnego scenariusza, który był tam wieszczony, kiedy były psła, kiedy pojawił się wątek wojenny, mogli zarobić naprawdę duże pieniądze. No można powiedzieć, że to był taki typowy Trump, prawda? Osoba, która jest związana z rynkiem akcji i sprzyjająca rynkom akcji. Nawet jeżeli w pewnym momencie swojej kadencji mówił, że już nie patrzy na rynek akcji, to widać jest nieprawdą. jednak w jakiś sposób yyy będzie to rozgrywane w kolejnych miesiącach. Jednak uratował pokój na świecie i gospodarkę Stanów Zjednoczonych. No taki jest Trump. No dobrze, zamknijmy wątek amerykański. Przejdźmy do rynku polskiego, bo ten rynek polski w pierwszym półroczu też prezentował się bardzo mocno. No indeks wig i mamy bardzo mocny trend wzrostowy. Od początku roku ponad 30% 100 000 punktów. To długo czekaliśmy na ten moment. W końcu zostało zdobyte. No wygląda to bardzo dobrze na papierze. No na świeczkach jeszcze lepiej. Jak popatrzysz sobie na na na tą hossę, która trwa i teraz to szybki powrót z kwietniowej przeceny. Mamy w zasadzie otwartą drogę do nowych maksimów trendu. Wybiliśmy się z tej krótkiej konsolidacji w takim formacie w formacie trójkąta. A mamy za sobą siódmy wzrostowy miesiąc z rzędu. To jedna z najlepszych serii w historii GPW. lepszą mieliśmy tylko w latach 92-93. To był zupełnie inny świat, zupełnie inna giełda. Wówczas 11 miesięcy y kolejnych wzrostowych było. Przy czym ten ostatni spektakularny maj 93 roku to było 106% wzrostu wigu. Fajnie by było to powtórzyć raz jeszcze, no ale tak jak powiedziałem, to zupełnie inny rynek, więc raczej to się prawdopodobieństwo wykonania takiego ruchu jest raczej niskie. Natomiast technika sprzyja. Jeżeli mówimy o zakończeniu korekty i mamy wyjście z tego trójkąta wyżej, to najbliższy opór to dotychczasowe maksimy. Potem górne ograniczenie kanału, które gdzieś przebiega w tym momencie na poziomie około 110 000 punktów. A sprzyjać będzie sezonowość, prawda? Tak, bo sezonowość w tym momencie jest taka, że wchodzimy w najlepszy, drugi najlepszy miesiąc na GPW. Jest to lipiec. ustępuje tylko kwietniowo, jeżeli patrzymy sobie na ten XX wiek. Gdybyśmy skrócili horyzont do 20 ostatnich lat, to nawet byłoby byłby to najlepszy miesiąc na giełdzie. To dobrze, to jesteśmy optymistami. A przejdźmy teraz do spółek i analizy technicznej wybranych walorów. Zaczynamy od cyfrowego Polsat. To jest spółka, którą na którą ty zwróciłeś uwagę. Tak, to to też jest taka pewna sezonowość. celowo to wybrałem, bo jest lipiec też jest w jakiś magiczny sposób dla cyfrowego Polsatu jednym z lepszych miesięcy w roku. No ale tutaj patrząc tylko czysto na technikę, no to setup techniczny na na cyfrowym jest w dalszym ciągu bardzo korzystny. No i ostatnia korekta na żadnym etapie nie generowała ryzyk zmiany kierunku trendów. Wręcz przeciwnie, mieliśmy te typowe schłodzenie przy mniejszym wolumenie. W tym momencie wróciliśmy ponad wstęgę średnich. Łapiemy wzrostowy momentów. No to stanowi jakąś podpowiedź, że ten trend wzrostowy powinien być kontynuowany. Jeżeli tak, no to czeka nas retest ostatnich maksimów. No i znowu wyjście do górnego ograniczenia kanału wzrostowego. No tutaj mamy trend wzrostowy. Cyfry Polsat być może nie należy jakiś do spektakularnych spółek, która zawsze jest na radarach inwestorów. też jakoś patrząc na statystyki u nas ono nie klika się bardzo dobrze. Za to klika się bardzo dobrze XTB i ja poprosiłem cię o to, żebyś spojrzał właśnie na XTB pod to żebyśmy podbili zasięgi. Ja się wcale nie dziwię, bo to bardzo zmienna spółka, ale też pozostająca e w trendzie, no ostatnio trochę skorygowanym trendzie wzrostowym. Mieliśmy cofnięcie poniżej tych maksimów ze stycznia. Był tam efekt też księgowy, czyli odcięcie dywidendy. Natomiast no z punktu widzenia sygnalnego w tym momencie wracamy ponad styczniowe maksima. Wracamy ponad 78 zł ten ten poziom. A jeżeli tak, jeżeli znowu wróciliśmy ponad wstęgę średnich kroczących, jeżeli odzyskaliśmy ten ten poziom wsparcia, no to można powiedzieć, że korekta została zakończona. Kwestią otwartą jest tylko, czy wykonamy teraz dynamiczny ruch wzrostowy w kierunku majowych maksimów. Na to by sugerował wzrost wolumenów w ostatnich w ostatnich dniach. Czy jeszcze przez chwilkę będziemy próbowali w jakiś sposób się konsolidować konsolidować ponad tym odzyskanym wsparciem? Dopiero potem wykonany zostanie ten impuls. Ja bym się skłaniał ku tej pierwszej tezie, że patrząc na tą dynamikę poderwania ze wstęgi średnich, w tym momencie powinien ten impuls spróbować doszosować do do majowych maksimów. To idziemy dalej. Jeden z bohaterów pierwszego półrocz na warszawskiej giełdzie, czyli spółka CD Project wzrosł o prawie 50%. Tutaj znowu bardzo te kanały wyglądają optymistycznie. Cyf CD Projekt należy patrzeć na ten wykres z dosyć dużej perspektywy. Tutaj kanał wzrostowy nawet jak był dynamiczny to okazuje się, że jest wystarczająco zaczy niewystarczająco dynamiczny jak na zmiany notowań w ostatnich tygodniach. Em, może tego tak spektakularnie tutaj nie widać, bo to jest naprawdę oddalony wykres, ale tutaj wstęga średnich cały czas podpowiada, że to jest mocne wzrostowe momentum. Średnia eksponencjalna stół sesyjna jest takim wsparciem, które cały czas jest respektowany od wielu miesięcy na na CD projekcie. Pozwoliło każdą korektę zakończyć niemal punkt na tej średniej. A jeżeli tak, no to znowu mamy dynamiczne kilka świeczek, wyjście na nowe maksima hosty, potwierdzenie kierunku tendencji. Co może być złego? No oczywiście mocne wykupienie waloru, tak? Jeżeli walor jest w tak długim trendzie wzrostowym, nieprzerywanym jakimś mocniejszym schłodzeniem, to zawsze istnieje ryzyko, że to schłodzenie kiedyś się pojawi. Ale nie byłbym takim pesymistą do takim odważnym misiem do do do szortowania CD projektu. nie szortuje się spółek najmocniejszych w stadzie i jeżeli mówimy o WIGU 20 to CD Projekt akurat do tego grona należy. Więc tak, nie próbowałbym w żaden sposób łapać tego maksimum, tylko grać z trendem i ustawiać się tak ewentualnie z wyjściem dopiero po przełamaniu jakiegoś kluczowego wsparcia. To na wykresie CD projektu jest mocno już oddalone. To są okolice 110 210 zł i dopiero pokonanie tego wsparcia byłoby sygnałem, że input wzrostowy jest zakończony. W tym momencie droga otwarta nawet do jest taki ciekawy właśnie poziom techniczny z oporów 350 zł. To jest ten poziom, który był łamany po premierze Cyberpunka w 2020 roku i tam pewnie wiele osób chciałoby się pozbyć tego waloru po tylu latach cierpienia, więc tam tam na pewno jest większa podaż przygotowana, ale no mówimy o wciąż to jest 70 zł od chwili obecnej, to jest wciąż duży potencjał do wykończenia tego impulsu. Idziemy do kolejnej spółki, spółki, która dzieli społeczność inwestorską, czyli Azbis. No i patrząc na układ techniczny, nie wiem dlaczego miałaby dzielić. No patrząc na na na to, co się stało, mieliśmy klin zniżkujący jako korektę w ramach trendu wzrostowego. No i dynamiczne poderwanie. Wystarczyło kilka sesji, byśmy nie tylko skończyli z tym klinem zniżkującym, co jeszcze wyszli ponad wstęgę kroczących. bez większych problemów pokonaliśmy kilka wsparć takich mniej istotnych, ale jednak. No i teraz droga otwarta do marcowo-kwietniowych maksimów. Tam też przebiega lekko zniżkująca linia trendu wielomiesięcznego. Jeżeli wyjdziemy, przetestujemy ten poziom, prawdopodobnie tak się stanie. Jeżeli byśmy wyszli ponad te ten te te okolice 27 88 gros to tak, no to mamy potwierdzenie kontynuacji trendu wzrostowego. No i ruch w kierunku maksimów już ponad dwuletnich dwuletniego dwuletnich na na wykresie. Dobrze, mieliśmy, mamy ze sobą cztery wykresy. Z każdego płyną raczej pozytywne wnioski, więc na koniec ch w końcu jest hosa, prawda? Najlepiej świadczy o hosie, ale żeby nie było tak kolorowo, to na koniec kruk, jeżeli chodzi o spółki i analizę techniczną. Tak, zawsze musi być jakiś jakaś czarna owca albo czarny kruk albo czarny w tym momencie kruk. Tak, rozmawialiśmy chyba ostatnim na ostatnim spotkaniu o tym kruchu i to był ruch powrotny do utraconego wsparcie i faktycznie ten to te okolice 420 zł spełniło kilkakrotnie swoją rolę. mieliśmy najpierw retest w marcu i wypadek w kwietniu na bardzo niskie poziomy 350 zł tam zostało przetestowane. Potem znowu powrót do 420 zł i znowu cofnięcie do dolnego ograniczenia kanału. Znowu mam 420 zł i znowu powrót. Można powiedzieć, że w tym momencie ten ruch kierunkowy jest ruchem bocznym. Tutaj nie ma większej ani presji na zakończenie trendu spadkowego, ani tym bardziej do rozwinięcia jakiegoś mocnego impulsu wzrostowego. Mamy też pewne wygaszenie podaży nad tym nad okolicami 380 zł. No i można powiedzieć, że kurs będzie się konsolidował w najbliższym czasie w ramach tej wstęgi MA21, MA100. A jeżeli tak, no to kolejny kolejnym impulsem, no dowiemy się o nim dopiero po po przebiciu albo wsparcia właśnie tych 380, albo porównać 420 zł. 40 zł jest tym okresem jest tym przedziałem konsolidacji. Jeżeli wyjdziemy ponad którąś z tych barier, no to wtedy będziemy mieli impuls kierunkowy. Jeżeli wyżej, no to droga otwarta do górnego ograniczenia kanału spadkowego. Jeżeli wyjdziemy niżej, no to mamy kwietniowe minima na celowniku, czyli czekamy, jeżeli chodzi o krukę. Tak, to w tym momencie jest na wykres na przeczekanie. Zaczęliśmy od rynku amerykańskiego i chciałbym, żebyśmy skończyli, zresztą ty przygotowałeś ten slajd. wątkiem amerykańskim, żeby nie było tak kolorowo, co na koniec łyżka dziewciu w tym tak te beczce miodu. Tak, dokładnie. Tak. I to jest dosyć ciężka łyżka. Jak popatrzymy sobie na ten na ten wykres, to ja już tłumaczę, bo z pozoru dużo liczb i kropek, ale ale to jest fajna sprawa. Ktoś powie, że jest drogo w amerykańskim rynku akcji, będzie miał rację. Jeżeli popatrzymy na na typowy wskaźnik POE, no to on jest bardzo wysoko. Jeżeli popatrzymy na wskaźnik jeszcze skorygowany cyklicznie, czyli ten Schiller PO i, no to to jest to jest wskaźnik, który uśrednia 10oletnie zyski i je przelicza na wartość bieżącą. Czyli tak jakbyśmy mieli średni 10oletni zysk S&P 500 wyrażony w wartościach obecnych i odniesiemy to do bieżącej ceny. Jeżeli cenę podzielimy przez ten średni 10letni zysk S&P 500, uzyskamy ten wskaźnik POE wy wygładzony cyklicznie i on jest na poziomie ponad 30 i to grubo ponad 30, kiedy ostatnio mieliśmy tak taki poziom bańka internetowa to w zasadziej no tam prawie już szczyt tej bańki internetowej to nie jest dobra informacja dla tych którzy posługi posługiwaliby się tylko tylko i wyłącznie tym wskaźnikiem, bo jeżeli odwrócimy ten wskaźnik, uzyskamy coś takiego jak rentowność zysków S&P 500 i rentowność zysków liczona za pomocą tego wskaźnika to jest raptem 3%, co oznacza, że takich momentów w historii praktycznie nie było wcale. znowu jest ta bańka internetowa i ten szczyt tamtej tamtejszej hossy, ale ma to bardzo dużą implikację, bo na osi X, czyli tej poziomej zaznaczone są właśnie te poziomy rentowności zysków wygładzone cyklicznie na osi Y. Mamy 10letnią stopę zwrotu urocznioną dla S&P 500 od momentu uzyskania takiej rentowności. Czyli jeżeli jesteśmy w punkcie 3, to widzimy jaka będzie za 10 lat uroczniona stopa zwrotu z indeksu SNP 500. I to co widzimy to jest wartość ujemna. Dokładnie tak było w bańce internetowej. Jeżeli ktoś kupił na szczycie to przez 10 lat mógł zapomnieć o zyskach z SNP 500. Oczywiście tam były jeszcze dywidendy, które pozwoliły wyjść na plus, ale przegrywały z inflacją w tym okresie. Czy to oznacza, że mówię o 10letniej besie na rynku amerykańskim? Nie, od razu powiem, że nie jestem. Chciałem cię zapytać, czy bardziej przywiązujesz uwagę do tego pierwszego wykresu, gdzie pokazywałeś, że wszystko idzie zgodnie z planem i mamy faktycznie ruch wzrostowy, czy bardziej zwracasz uwagę na na to, co tutaj przedstawiłeś? Gdzieś pomiędzy, bo to co widzimy tutaj jest tylko i wyłącznie informacją dla statystyków, że aby teraz wyjść plus rynek amerykański będzie musiał dowozić wyższą dynamikę zysków niż dotychczas. I jeżeli udałoby się w kolejnych latach tą dynamikę zysków dwucyfrową, nie mówię teraz 12 15%, ale chociaż te 10% dowozić rok do roku średniorocznie przez najmniejsze 10 lat, to byłoby oczywiście wyżej niż średnia 50letnia, która tam jest około 8%. Jeżeli udałoby się podnosić tą dynamikę zysku do 10% rok dorocznie, to tego typu wskaźnik jest całkowicie uzasadniony, bo kupujemy bardzo wysokie zyski w przyszłości przy dosyć wysokich cenach w dniu dzisiejszym. Natomiast jeżeli coś w tej układance poszłoby nie tak, to oczywiście będzie dobry argument do tego, żeby zrobić większe cofnięcie na rynku. Niekoniecznie musi to być cofnięcie takie dynamiczne w jakiś flash crash czy coś takiego, bo do tego trzeba byłoby jakiś czynnik zewnętrzny, ale można by było doprowadzić do takiej przedłużającej się nawet korekty bocznej ruch przez kilka kilkanaście miesięcy, gdzie w zasadzie nie robimy wysokich dynamit dynamik. A jeżeli popatrzymy sobie na S&P 500 to on w tym roku w zasadzie urósł tylko 5%. To nie jest nie wiadomo jaki jaki wynik. I gdybyśmy na tym poziomie się dotlali do końca roku, wszyscy mieli gdzieś w pamięci, że mieliśmy historyczne maksima wielki comback po tak mocnej przecenie kwietniowej, po 20% spadku na S&P 500, ale w wartościach rocznych mielibyśmy raptem 5%. I gdybyśmy tą tego typu zmienność obserwowali jeszcze w kolejnym roku, siłą rzeczy wskaźnik POE spadnie, a zatem stanie się troszeczkę taniej niż w dniu dzisiejszym. Także nie mówię o tym, że teraz czeka nas 10letnia Bessa. Zresztą nawet przy pęknięciu bańki internetowej nie nie trwała ona 10 lat, tylko tam około dwóch dwóch lat potem rynek wszedł w nową cykliczną chosę ponad sześcioletnią. Więc w tym momencie mówimy tylko tylko o tym, że jest drogo i te stopy zwrotu oczywiście w horyzoncie 10oletnim prawdopodobnie pobiją inflację, ale nie należałoby się spodziewać ponad jakichś spektakularnych wyników, gdybyśmy dzisiaj kupowali na S&P 500. Natomiast yy warto śledzić te dynamiki zysków. Jeżeli one będą dożone, to nawet bez większych y cofnięć na pewno zna się znajdzie coś się na amerykańskim rynku akcji do do kupna ciekawego. No i no oczywiście nie próbowałbym tutaj znowu tak jak jak zaczęliśmy tak tak i zakończymy. E łapać szczytów. No bo łapanie szczytów to najczęściej jest suma niewykorzystanych szans. Gdzieś tam ten pociąg odjeżdża i potem nie nie wiadomo jak na niego wrócić. I tym przesłaniem kończymy dzisiejszą rozmowę. Piotr Kaźmierkiewicz, analityk biura maklerskiego banku PKSA, był moim państwa gościem. Piotr, bardzo dziękuję ci za rozmowę i za bardzo ciekawą prezentację. Dziękuję. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry