WALKA O TRUMPA – Anthropic vs OpenAI i kontrakty futures na moc obliczeniową
Dawid Augustyn analizuje październik 2025: potencjalny debiut Anthropic (wycena >2 bln USD) oraz wprowadzenie przez CME Group kontraktów terminowych na moc obliczeniową (Nvidia H100/B200). Omówiono zamknięty obieg pieniędzy między AI, hiperskalerami i producentami chipów oraz sygnały ryzyka w CDS‑ach sektora AI.
W części technicznej pokazano wykres złota w fazie akumulacji – chińskie zakupy przez Bank Ludowy Chin podtrzymują popyt – oraz wykres miedzi tworzący trójkąt zwyżkujący, który może przebić opór przed planowanym 15% cłem na import miedzi do USA od 1 stycznia 2027 r. Wspomniano też o sytuacji w półprzewodnikach (SanDisk, marże brutto ~80%) oraz strategiach Big Tech‑ów (Amazon, Microsoft, Apple, SpaceX) w wyścigu o dominację w AI.
- Debiut Anthropic – dlaczego może przeważyć nad OpenAI?
- Kontrakty futures na moc obliczeniową – wpływ na rynek spekulacyjny
- Złoto – faza akumulacji i rola chińskich zakupów
- Miedź – trójkąt zwyżkujący i nadchodzące cła USA
- Ryzyko AI – CDS‑y i zamknięty obieg kapitału
Materiał skierowany do inwestorów średniozaawansowanych i zaawansowanych, zainteresowanych rynkiem terminowym, analizą techniczną surowców oraz wpływem polityki na spółki AI. Nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
Subskrybuj kanał FXMAG – cotygodniowe analizy, webinaria i tutoriale. Dzięki partnerom XTB i Investing Pro możesz testować platformy bez prowizji i korzystać z narzędzi AI ze specjalnymi rabatami.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Czeka nas największy debiut zarówno tego roku, jak i do tej pory w XX wieku. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, a to, że będzie to największy debiut tego roku już jest osiągnięciem, bo tylko dodam, że na giełdzie w USA zadebiutował w tym roku SpaceX, który swoimi rozmiarami pobił wszelkie rekordy, a to oznacza, że debiut spółki Antropic przyćmi ten kosmiczny debiut. Kolejny IPO takie jak wejście open AI na giełdę, o ile oczywiście nic się nie zmieni, nie będzie już tak wielkie. Debiut spółki Dario Amodiego będzie miał miejsce najprawdopodobniej na początku października, a spółka ma debiutować z wyceną przekraczającą 2 biliony dolarów. To oznacza, że Antropic stałby się jedną z pięciu największych spółek świata pod kątem kapitalizacji. A to nie jedyna fascynująca rzecz, która wydarzy się w październiku. CM Group, czyli największa giełda instrumentów pochodnych 5 [parsknięcie] października wprowadzi kontrakt terminowy na aktywo, które jest symbolem aktualnych giełdowych rajdów. Mowa o kontraktach futures na moc obliczeniową. Mają one śledzić godzinowe koszty wynajmu najpotężniejszych procesorów na świecie, a więc Nvidia H100 oraz B200. Każdy kontrakt ma odpowiadać w wartości jednego miesiąca wynajmu mocy obliczeniowej. Muszę przyznać, że dawno nie byłem tak podekscytowany nowym instrumentem giełdowym. Nowe kontrakty wprowadzą na rynek to, co znamy chociażby z rynku ropy czy gazu. To będzie wiekopomne wydarzenie. Oby tylko historia tego instrumentu nie powtórzyła historii kontraktów terminowych na cebulę czy tych na gaz i prąd wprowadzonych przez Enron, który swoją drogą z tego tytułu upadł ukrywając gigantyczne straty z operacji na tychże kontraktach. Oczywiście nic nie sugeruję, ale chciałem tylko pokazać jak ważny może to być instrument. Na kanale we wtorek pojawi się obszerny materiał na temat tych kontraktów terminowych, bo to będzie spekulacyjny hit dekady i to jest powód, dla którego teraz powinieneś kliknąć subskrypcję naszego kanału, kanału FX Mac, na którym tłumaczymy świat finansów nieprzerwanie od 2016 roku. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a to odcinek cotygodniowego przygotowania do handlu. Sprawdzamy najciekawsze aktywa, najmocniejsze tendencje i w którym wrzucam swój punkt widzenia. na rynki finansowe. Partnerem odcinka jest dom maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konto IKE i XE. A to są konta, które musisz mieć. A jak zrobisz to z kodem rabatowym FX Mac, to odbierzesz jeszcze dodatkowe szkolenie. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to klikaj link w opisie. Partnerem odcinka jest również Investing Pro, który dostarcza narzędzi analitycznych opartych o sztuczną inteligencję. W sierpniu możesz mieć je z 55% rabatem, a jak skorzystasz z naszego linku, to zaoszczędzisz kolejnych 15%. Link w opisie. A my zaczynamy analizę. Wróćmy do wątku październikowego, bo debiutropik oraz kontraktów terminowych to może być początek tego najciekawszego fragmentu tworzenia się rynkowej hossy, a więc fazy euforii. Ser John Templeton, inwestycyjna legenda. Tak opisał poszczególne etapy rynku byka. Hossa rodzi się w pesymizmie, rośnie w sceptycyzmie, dojrzewa w optymizmie i umiera w euforii. Dla mnie w tym opisie jesteśmy na etapie dojrzewania optymizmu. Gdybym miał wskazać miejsce, w którym się natomiast znajdujemy, ale na wykresie obrazującym powstawanie bing spekulacyjnych, to powiedziałbym, że znajdujemy się mniej więcej w tym właśnie miejscu. Dlatego tak uważam, bo pomimo pionowych ścian na wykresach chociażby półprzewodników, pomimo tego, że na 2027 rok najważniejsze spółki tego sektora mają już praktycznie zapełnione w 100% moce produkcyjne, to za tym wszystkim oczywiście podążają wyniki finansowe. Nie mamy takiego mocnego oderwania od rzeczywistości, ale kluczem będą te spółki, które na giełdzie dopiero się pojawią. Mam tutaj na myśli chociażby Antropic, bo kształtowanie się wyników finansowych tego podmiotu będzie po prostu niezwykle istotne, bo to ono będzie odzwierciedlało realny popyt na najważniejszy produkt tej hossy. I każde załamanie wyników, a w sumie to nawet nie musi być załamanie, a mniejsze wzrosty niż oczekuje tego rynek, może spowodować radykalną zmianę nastawienia. Zresztą w tym wszystkim czeka nas jeszcze jedna bardzo ważna batalia. Jak pewnie wiesz, mam nadzieję, że tak, bo to znaczy, że czytasz nasz newsletter, to Open AI, a dokładnie sam Altman, już sporo czasu temu zaoferował udziały w spółce rządowi USA, ale do tej pory nie doczekał się odpowiedzi. Z kolei żona Amodiego, czyli szefa Antropik, widziana była na lunchu z Ivaną Trump oraz Kuschnerem, a to oznacza, że dwa najważniejsze podmioty aktualnej hossy walczą o trampowski kapitał. I spółka, która wygra zapewne do końca kadencji, będzie mogła spać spokojnie. Zresztą tak jak sobie tutaj po przyjacielsku plotkujemy, to bardzo ciekawym jest fakt, że w Internecie o żonie założyciela firmy Antropic zbyt wiele nie przeczytamy. Dopiero ostatnio media rzuciły się na panią Kami Clark, bo okazuje się, że jest o czym poplotkować. Pani Clark założyła w 2010 roku rewolucyjną [odchrząknięcie] firmę porno skierowaną do kobiet, a w inwestycje w swój biznes próbowała przekonać chociażby, uwaga, Jeffreya Epstina. jak yyy chciała go przekonać, no przesyłała mu scenariusze filmowe, ale ostatecznie chyba nie były zbyt mocne, no bo do inwestycji nie doszło. No ale musisz przyznać, że nie brzmi to zbyt dobrze. Ale teraz pani Clark pomimo tego, że nie pracuje w firmie Antropic, to lobbuje na rzecz spółki na największych konferencjach tego świata. Ale o tym też wiesz, no bo to było w naszym newsletterze. A jak nie wiesz, no to link do zapisu na newsletter znajdziesz w opisie. Warto, bo co tydzień o 20:00 świeża porcja ciekawych przemyśleń ląduje na twojej mailowej skrzynce. No ale teraz właśnie ten kulminacyjny element odcinka, najważniejsze dane. A więc przemyślenia o rynkach finansowych. coś co powoduje, że jeżeli to za jakiś czas wszystko ma walnąć to walnie ze zwielokrotnioną mocą. Jakiś czas temu mówiło się o tym, że spółki, które tworzą rozwiązania sztucznej inteligencji, w zasadzie to kasę, przekładają sobie z kieszeni do kieszeni. Jedna kupuje infrastrukturę, ta co tworzy infrastrukturę odkupuje udziały w tej, która tworzy modele językowe i tym podobne. Możliwe, że ten wykres kojarzysz tylko w wersji mniej rozbudowanej. Generalnie chodzi o to, że pieniądze cyrkulują w ramach dosyć wąskiej grupy spółek, które notują rekordowe wyniki finansowe i na których cała ta hossa się opiera. I o ile oczywiście patrzymy sobie na wykresy, widzimy S&P 500 na rekordach, NZDAK o rekordy walczący, generalnie panującą na rynku chciwość, no to mamy takie takie wiecie no FOMO, nie? Czyli strach przed tym, że ominą nas kolejne wzrosty. No jak myślimy o październiku z perspektywy faktów, które wcześniej przedstawiłem i listopadowych wyborów połówkowych, to nie dziwię się, że możemy odczuwać ten strach, że coś nam może umknąć. I tutaj chciałbym, żebyś się skupił, bo to nie są najłatwiejsze wykresy, ale bank rozrachunków międzynarodowych policzył ile, w sensie jaka część przepływów pieniężnych laboratoriów sztucznej inteligencji, hiperskalerów oraz producentów chipów funkcjonuje w ramach tego zamkniętego obiegu. I to jest ten trzeci wykres. Okazuje się, że większość w przypadku sektora półprzewodników sytuacja jest skrajna, natomiast w przypadku hiperskalerów to ten wzrost i poprawa wyników finansowych właśnie czymś takim jest napędzana. I tu może być za jakiś czas efekt zapałki odpalonej w suchym lesie. Fatalna to była metafora. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Tutaj generalnie mały zapalnik pokazujący, że coś jest nie tak może wywołać panikę. No ale pewnie nie teraz. Drugi wykres na tej grafice pokazuje tak zwane CDSy, czyli credit default swap, a więc swop ryzyka kredytowego. Działa jak polisa ubezpieczeniowa. Kupujący CDS płaci regularną składkę, a w zamian sprzedawca przyjmuje ryzyko strat. Jeśli oczywiście dłużnik nie spłaci swojego długu i im wyższa ta wartość, tym generalnie finansjera uważa, że ryzyko niespłacenia przez kogoś zobowiązania jest wyższe. A co mamy na tej grafice? Czerwona linia to linia opracująca CDS-y firm AI posiadające rating 3B lub wyższy. Linia niebieska to szeroki indeks obligacji korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym, czyli mowa o takich obligacjach, które nadają się do inwestowania. Jaką informację tutaj otrzymujemy z tego wykresu? że finansjer widzi wyższe ryzyko niespłacenia swoich zobowiązań przez firmy z sektora sztucznej inteligencji. Wykres ten pierwszy, bo w sumie jego nie omówiliśmy, pokazuje z kolei skalę zadłużenia się hiperskalerów oraz dostawców infrastruktury. Więc w skrócie rynek albo inaczej ta część profesjonalna rynku widzi, że to ryzyko zaczyna być coraz większe. Ale skoro muzyka na statku gra, oczywiście gra sobie w najlepsze, no to nie ma co sobie psuć zabawy. [muzyka] Te wykresy podrzucił w swoim newsletterze Michael Bry. Dobra, oczywiście wiem, że przewidział 50 ostatnich dwóch rachów, ale jego wyczucie rynku jest cały czas na fajnym poziomie. Bez względu na to jaki szrot publikują media i jak bardzo gonią za naówkami, jestem przekonany, że ten element przepływów pieniężnych w ramach konkretnej zamkniętej grupy podmiotów będzie kiedyś omawiany jako coś oczywistego, że jak tego ludzie mogli nie widzieć, >> ale debile, ja nie mogę. >> I pomimo tego kupowali. W tym wszystkim bardzo ciekawe jest zachowanie sektora półprzewodnikowego. Tak, mieliśmy oczywiście tąpnięcie. wykrzaczył się sam Leopold Ashen Brenner. No ale teraz obserwujemy odbicie. Akcje spółki Sanisk od dołeczka rosną już o 60%, ale wiadomo do wierzchołka brakuje nam kolejnych 40% wzrostów. SanDisk podzielił się informacjami, że marże brutto długoterminowe utrzymują się na poziomie i powinny się utrzymać na poziomie 80%. 100% nadwyżki wolnych przepływów ma trafić do akcjonariuszy i generalnie do 2030 roku przychody mają rosnąć o kilkanaście% rok do roku. W zasadzie prognozę w przypadku tej spółki już teraz zakładają 100%owe wykorzystanie mocy produkcyjnych. Gdyby nie inwestycje na centra danych wykorzystywane przez laboratoria sztucznej inteligencji, to oczywistym jest, że tego wszystkiego by nie było. Ale dla mnie ten moment w przypadku sektora półprzewodników to jest moment, w którym jak ktoś nie ma pozycji, jest spóźniony i nie powinien wskakiwać w tym momencie. Wiem, że to nie jest popularna opinia. Możesz jej nie rozumieć, bo z takimi opiniami sam się spotkałem. Jak na przykład odradzałem inwestycje w srebro, jeżeli ktoś nie miał pozycji wcześniej zbudowanej, a rynki wtedy szaleńczo rosły. Tutaj chodzi mi o to, że nawet jeżeli wzrosty wyniosłyby kolejnych 30, 40, a może nawet 50%, to poziom ryzyka jest większy niż potencjalny zysk. A więc zysk do ryzyka po prostu się nie spina, po prostu to się nie kalkuluje, ale może tylko i wyłącznie w mojej głowie. Zresztą sektor półprzewodnikowy jest sektorem cyklicznym i to czy zobaczymy przełamanie tego schematu pewnie przyjdzie nam badać na początku 2027 roku. To co dla mnie natomiast jest turbo interesujące to fakt jak Bigtechy próbują zająć jak najlepszą pozycję w tym wyścigu o prymat sztucznej inteligencji. Mamy Amazon. Tutaj wiadomo, inwestujemy w humur czy Microsoft budujący swoją strategię w sposób podobny. To zresztą gwiazdy sezonu wynikowego, bo widzimy, że kasa zaczęła napływać do firm oferujących moce obliczeniowe. Ale mamy też metę, która mówi: "Mam, ale wam nie dam". W sensie inwestujemy w centra danych, możemy nadwyżki, w sensie no możemy je sprzedawać, wejdziemy w usługi chmurowe, ale może nie teraz, bo jednak będziemy inwestować we własne rozwiązania sztucznej inteligencji i będziemy potrzebować moce obliczeniowe. Mamy Space Xa, Elona Maska, który przyjmuje strategię. Nie możesz z nimi wygrać, to się do nich przyłącz. I tak z jednej strony SpaceX tworzy Groka, ale z drugiej sprzedaje moce obliczeniowe firmie Antropic. poniekąd oczywiście budując sobie taką pewną formę miękkiego lądowania. Ale też mamy Apple, który z perspektywy nakładów inwestycyjnych mówi: "Nie, dziękuję. Poczekam, popatrzę, postoję". Ale z drugiej strony to są pozory bierności w tym wyścigu, bo jednak spółka z Cupertino chce to A i tylko to chińskie. Ostatnio media obiegła informacja o tym, że Apple trenuje własny duży model językowy specjalnie na rynek chiński. Gigant współpracuje w tym procesie z grupą Alibaba, która ma swój model Quen. Powiedzmy otwarcie, Apple niejako jest zmuszony do takiego działania, bo lokalni konkurenci po prostu rozpychają się na chińskim rynku, który jest niezwykle ważny dla firmy z logiem nadgryzionego jabłuszka. I tutaj moim zdaniem chińskie modele odegrają kluczową rolę w pęknięciu bańki za jakiś czas. Centralnie sterowana polityka państwa środka prędzej czy później do tego doprowadzi. Nie wiem na ile się ze mną zgadzasz, ale możesz się śmiało wypowiedzieć, bo sekcja komentarzy jest do twojej dyspozycji. Jeżeli będzie taka potrzeba i wyrazi cię chęć, to mogę o tym nagrać osobny materiał na kanał. I w tym momencie zazwyczaj przeskakiwaliśmy sobie na XStation i gadałem sobie o wykresach, ale chcę, żeby ten odcinek był konkretny od początku do końca, dlatego zmodyfikowałem nieco ten element i będziemy omawiać konkretny wykres, na których według mnie, a w zasadzie konkretne wykresy, na których według mojej oceny dzieją się ciekawe rzeczy. I oczywiście pamiętaj, to nie jest porada inwestycyjna. Mamy w tym odcinku dwa ciekawe wykresy. Wykres pierwszy to wykres złota, który technicznie stworzył coś na kształt akumulacji, czyli takiej fazy, w której stoimy my sobie w miejscu, a smartmany czy ci teoretycznie mądrzejsi, wtajemniczeni spokojnie budują swoją pozycję zbierając podaż. Czyli efekt ich zakupów jest taki, że stoimy sobie w miejscu, no bo bez nich polecielibyśmy w dół. Więc kiedy podaż się kończy, obserwujemy zwykle, nazwijmy to takie sprężyste, mięsiste odbicie. I tutaj wszystko odbyło się z książkową wręcz precyzją. Opór to przestrzeń między 4500 a 4450 $ar za uncję złota. Jeżeli zamkniemy się powyżej, dostajemy techniczny sygnał do kupna i analogiczna sytuacja będzie na srebrze. Ale powiedzcie mi jedno, czemu jest tak, że ci, którzy złoto sprzedają, muszą od razu szerzyć ekonomiczne brednie i herezje w stylu wzrost kosztów obsługi długu USA w perspektywie kilku lat będzie ponad możliwości państwa. Więc zbliża się [odchrząknięcie] bankructwo USA. Nic się nie zbliża. Do żadnego bankructwa USA nie dojdzie. A tego typu wpisy opierają się na tym, że sprzedajemy coś strasząc po prostu ludzi, a więc też i ciebie. Złoto jest super. Jest super aktywem, jeżeli chcemy zabezpieczyć swój kapitał w perspektywie bardzo, ale to bardzo długoterminowej. Tyle i tylko tyle. Nic nie upadnie. dolara nic nie zastąpi, a powrót do standardu złota jest niemożliwy do zrealizowania. Odnośnie tych zakupów przez smartmany w strefie akumulacji, to tak, żeby to nie były tylko techniczne dla niektórych brednie, to popyt na ten kruszec pochodził z Chin, a do zakupów Bank Ludowy Chin zachęciła cena złota. I tu można wysnąć jeden, może zbyt daleko idący wniosek, ale strefa akumulacji to poziom, gdzie Chiny stwierdzają, cena złota jest atrakcyjna, więc mogą tam stanowić cały czas istotny popyt, przez który podaży nie uda się przebić. To był wykres numer 1. Wykres numer dwa to wykres, uwaga, miedzi, na którą przeskakuje z aluminium. W zasadzie już przeskoczyłem. Najpierw technicznie. Mamy tutaj do czynienia z jednym z najmocniejszych technicznych układów. Rzadko kiedy nie dochodzi do przebicia oporu w tak zwanym układzie trójkąta zwyszkującego. Wiem, że brzmi jak magia, mniejsza z tym. Link do odcinka z kursu analizy technicznej o tym, dlaczego tak jest, a nie inaczej podrzucam w opisie. Jestem zdania, że na miedzi zobaczymy jeszcze taką falę, że media dopiero o miedzi zaczną pisać. Dlaczego? Od 1 stycznia 2027 roku mają wejść 15% cła na miedź importowaną do USA. To oznacza, że jeżeli nic się nie wydarzy chociażby na Bliskim Wschodzie, to im bliżej tej daty, tym popyt ze strony USA będzie narastał, tak jak to było ze wszystkimi innymi cłami na ważne surowce. Czy na Bliskim Wschodzie coś się może zmienić? No uważam, że aktualnie nie, ale przed wyborami połówkowymi w listopadzie Trump może podejmować nerwowe ruchy mocniej strasząc rynki, a to może wywołać jeszcze większe pogłębienie deficytu podaży względem zapotrzebowania na miedź. Tak widzę tę historię. A dodatkowo mocno rozjechały się ceny miedzi kontraktami. Mamy olbrzymie backwardation, które skończy się potężną zmiennością. To oczywiście sytuacja bardzo, ale to bardzo podwyższonego ryzyka. Topnieją zapasy miedzi, a rynek chce mieć na już, a nie w przyszłości. Ale to też oczywiście związane jest z sytuacją celną i tak jak w przypadku srebra i kontraktów na srebro, tak i tutaj może się okazać, że pojawią się z czasem jakieś działania normujące sytuacje, ale wynikające z działań regulatora czy też działań giełdy. Ale cena miedzi jeszcze wydaje się być pod pozorną kontrolą. Oprócz tego ciekawie wygląda sytuacja na Bitcoinie i podaż może pojawić się na bigtechach, ale nie chcę cię już tym zanudzać. Daj znać, czy ten odcinek przypadł ci do gustu. Jeżeli tak, to koniecznie zostaw łapkę w górę. Jeżeli widzisz, co mógłbym udoskonalić, to śmiało pisz. Trzymam kciuki za twój handel w nadchodzącym tygodniu. >> [muzyka]









