Ropa powyżej 100 USD, stopy w górę | Bliżej Rynków, 11.09.2026 [Ropa, stopy EBC, inflacja]

Analiza sytuacji na rynku surowców energetycznych i polityki monetarnej – wrzesień 2026

W najnowszym odcinku cyklu „Bliżej rynków” Michał Jóźwiak omawia kluczowe czynniki wpływające na wyceny akcji, obligacji i walut. Skupia się na wzroście cen ropy naftowej Brent i WTI powyżej 100 USD za baryłkę, który jest efektem napięć geopolitycznych wokół Cieśniny Ormuz oraz działań rebeliantów Huti wspieranych przez Iran.

Ekspert zwraca uwagę na decyzje Europejskiego Banku Centralnego (podwyżka stopy depozytowej do 2,50 %) oraz Rady Polityki Pieniężnej (pauza w cyklu podwyżek), analizując ich wpływ na oczekiwania inflacyjne i rentowności obligacji.

W materiale omówiono również najnowszy odczyt inflacji CPI w USA (oczekiwany 3,4 % ogółem, 2,4 % bazowo) oraz jego potencjalny wpływ na decyzję Rezerwy Federalnej.

Najważniejsze wnioski:

  • Ceny ropy pozostają znacznie powyżej średnich kroczących 50, 100 i 150 dni, co wskazuje na utrzymujący się backwardation na rynku forward.
  • Wyższe rentowności obligacji długo‑terminowych podnoszą stopę dyskontową w modelach wyceny, co negatywnie oddziałuje na spółki wzrostowe i technologiczne.
  • Decyzje EBC i FED są kształtowane przez odczyty inflacji bazowej oraz oczekiwania rynkowe dotyczące neutralnej stopy procentowej.
  • W polskim kontekście program cen paliw niżej wspiera stabilność oczekiwań inflacyjnych, mimo podwyżek cen energii.

Prezentacja zawiera wykazy poziomów wsparcia i oporu na wykresach X‑Station, analizę crack spreadów oraz dywersyfikację portfela w obliczu niepewności geopolitycznej.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Michał Jóźwiak. Jest godzina 8:30, więc czas na webinar Bliżej rynków. A dziś jak zawsze w ostatnich tygodniach o ropie naftowej. Będzie kilka słów o polityce monetarnej, bo wczoraj dwie decyzje kluczowych banków centralnych za nami. Europejski Bank Centralny oraz Rada Polityki Pieniężnej podjęły decyzję w sprawie stóp procentowych. O tym nieco więcej dzisiaj. Powiemy sobie także o inflacji CPI, która czeka nas dzisiaj. No i oczywiście o rynku akcji, jak to wszystko wpłynęło na kluczowe spółki na rynku polskim oraz amerykańskim. Na starcie przeniesiemy się w stronę prezentacji i zachęcam do zapoznania się z disclaimerem. No dobrze, myślę, że możemy przenosić się w stronę rynku, w stronę geopolityki oraz surowców, bo od tego będziemy zaczynać. Tak przynajmniej sobie postanowiłem, że dopóki ten konfliktinorus będzie trwał, to warto zaczynać się od tego, co dzieje się właśnie na linii Iran, USA i nie tylko, jak się okazuje, bo do całej kwestii dołączają nam huti od kilku tygodni właściwie stanowią pierwszoplanową rolę w tym całym zamieszaniu, które w okolicy Morza Czerwonego nam się dzieje, bo w tej chwili mamy problemy nie tylko z drożą drożnością cieśny Ormó, którą państwo macie po prawej stronie tej tej mapki, którą tutaj wkleiłem, ale także i ciesiną bab almandep u wybrzeży Jemenu. No i wspierani przez Iran rebelianci Huti przejęli jemieński port Mokka i przesuwają się w kierunku cieśniny BAP Almandep. To jest oczywiście bardzo informacja, bardzo istotna informacja dla rynku surowców energetycznych. Ceny ropy naftowej oraz gazu ziemnego zostały wywindowane bardzo mocno w górę. ropa naftowa brand oraz WTI powyżej 100 $ar za baryłkę. Zresztą możemy sobie przejść na XStation, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda na wykresach. W tej chwili dokładnie 106 $ za baryłkę ropy naftowej Brand. Jeżeli mielibyśmy sobie otworzyć ropę naftową WTI, to okolice 101 arów. Także znacząco powyżej tych średnich kroczących zarówno 50 100 oraz 150 dniowych. znacząco powyżej ostatnich szczytów, które osiągaliśmy w lipcu. No i w te w tej chwili znajdujemy się na poziomach z okolic początku maja. Także jeżeli ta presja pozostanie tak wysoka, no to nie wykluczone oczywiście, że te ceny ropy nam wzrosną, ale za chwilkę powiemy sobie o tym, dlaczego to nie tylko ceny ropy są z naszej perspektywy istotnej. Dlaczego w kontekście cen paliw to inny czynnik w tej chwili odgrywa rolę pierwszoplanową. No ale odnośnie ropy jeszcze słów kilka. Ministrowie spraw zagranicznych państw Zatoki perskiej planują spotkać się w poniedziałek w Omanie z szefem dyplomacji Iranu. I co istotne, to jest pierwsze spotkanie na tym szczeblu od czasów wybuchu wojny w lutym. Także bardzo istotne wieści. Ta informacja troszkę nam ustabilizowała te ceny, bo jeżeli sobie spojrzymy rzeczywiście na ten wykres, to zobaczymy, że ten spadek rzeczywiście nastąpił z tych szczytów w okolicach 108 $arów za baryłkę. pewne pozytywne informacje. Oczywiście zarówno Oman jak i Iran chciałyby udrożnienia ciśnus. Chciałyby porozumienia przynajmniej tymczasowego, które mogłoby doprowadzić do spadku cen ropy naftowej i pomóc im rzeczywiście w transporcie tej ropy przez cieśninę. W tej chwili Iran i Oman liczą, że Zjednoczone Stanowisko regionu wymusi na USA zniesienie blokady morskiej. Natomiast wydaje się to mało prawdopodobne. Oczywiście pełno otwarcie cieśniny wymaga zgody USA, a USA będzie domagało się szerszej umowy obejmującej między innymi kwestie nuklearne. M. No i kilka jeszcze informacji z rynku ropy naftowej. Tu mamy wykres 50 dni oraz 200 dni po danym wydarzeniu i tak długiego wzrostu, tak długo utrzymującego się wzrostu cen ropy naftowej nie mieliśmy przy okazji poprzednich konfliktów, więc jest to sytuacja zdecydowanie unikatowa. No i tutaj mamy oczywiście krzywą także w kontekście ropy naftowej, krzywą, która pokazuje nam na dosyć spore backwardation. Backwardation, które następuje w tempie znacznie szybszym niż w ostatnich miesiącach. No i oczywiście znacznie szybszym niż w przeszłości. Y, natomiast to co warto podkreślić, jeżeli chodzi o zapasy ropy naftowej, wciąż znajdujemy się na poziomach powyżej pięcioletnich, średnich. Problem leży gdzie indziej. Problem leży w przetworzeniu tej ropy naftowej, bo jeżeli chodzi o produkty przetworzone, czyli między innymi benzynę, między innymi diesel, to tutaj znajdujemy się na poziomach dalece niższych. Tutaj kilka czynników odgrywa znaczącą rolę w kontekście tego przetworzenia. Jedna kwestia jest taka, że jeżeli chodzi o europejskie rafinerie, one po części nie są dostosowane do rafinowania tej ropy naftowej, która przybywa z innych kierunków niż Bliski Wschód, jeżeli chodzi oczywiście o część tych rafinerii. Druga sprawa to jest uszkodzenie wielu rafinerii na Bliskim Wschodzie, a trzecia wycofanie części refinerii w wyniku oczywiście zielonej transformacji w ostatnich latach. No i te crack spready, które obserwujemy w ostatnim czasie oraz diesel premium bardzo mocno nam wzrosły i to jest jeden z kluczowych czynników, który nam doprowadził do tak wysokich cen y paliw na stacjach. Tu jeszcze mamy taki Matrix, który nam pokazuje jakie mniej więcej, jakich mniej więcej poziomów cen moglibyśmy oczekiwać na stacjach benzynowych przy danych poziomach cen ropy naftowej Brand oraz danym kursie USD PLN, bo on także jest dla nas w tym kontekście istotny. No dobrze, ale słów kilka o ropie już było. My przejdziemy sobie do polityki monetarnej, bo to ona leżała w centrum zainteresowania inwestorów wczoraj. No i przede wszystkim strefa euro. I tu pytanie, czy repricing, który wczoraj nastąpił, nie był zbyt mocny, to był jastrzębi repricing. I żeby wytłumaczyć tym z państwa, którzy nie są zbyt biegli w kontekście polityki monetarnej, y, jeżeli chodzi o Jastrzębi repricing, to jest sytuacja, w której rynki podnoszą zakłady za podwyżkami stóp procentowych albo przynajmniej ograniczają zakłady za obniżkami. W tym przypadku mamy wzrost zakładów za podwyżkami i to dosyć gwałtowny, bo ta cała na całej krzywej mieliśmy dosyć istotny wzrost tych oczekiwań. Rynki wyceniają w tej chwili mniej więcej dwa kolejne ruchy w górę przed końcem roku ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Wydaje nam się to nieco nadmiernie agresywne, no ale oczywiście czas pokaże czy tak będzie. Zaraz powiemy sobie o tym, co co prezeska Lagardce nam wczoraj powiedziała i jakie wnioski możemy z tego wynieść. W każdym razie wracając do samej decyzji, mieliśmy wzrost stó procentowych o 25 punktów bazowych z poziomu 2,25 do 2,50 jeżeli chodzi o stopę depozytową i to co istotne z perspektywy rynku. 2,5% to jest górna granica, którą większość decydentów EBC uznaje za stopę neutralną, czyli taką stopę, która ani nie zacieśnia warunków, ani nie rozluźnia, czyli nie wpływa w zbyt dużym stopniu na rynki. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych analiz. Yyy, chociaż prezeska Lakart odwoływała się wczoraj do tych analiz, mówiąc, że yyy, no to wciąż jest yyy work in progress. wciąż pracujemy nad tym konceptem stopy neutralnej i na nad tym na jakim poziomie ona rzeczywiście się znajduje, bo przez zmiany demograficzne, przez wiele innych kwestii ta stopa neutralna w ostatnim czasie mocno się zmieniła. W każdym razie wielu decydentów takich jak Philip Lane, Gabriel Maluf czy Gediminisas Simkus oni podkreślali, że to 2,5% ten wzrost do 2,5% to wciąż nie jest zbyt duże ryzyko. Wciąż nie zacieśniamy polityki monetarnej. Tak naprawdę wciąż polityka monetarna pozostaje na dość neutralnym poziomie. Natomiast pytanie stanowi to, co dalej, bo tak jak mówiłem, jeżeli chodzi o grudzień, to mamy wycenione niemal dwie podwyżki, a przynajmniej dwie podwyżki są scenariuszem bazowym, czyli najbardziej prawdopodobnym, ale rynki wycaniają kolejne ruchy w górę w kolejnych miesiącach. W przyszłym roku, y, tak jak państwo widzicie, ta stopa depozytowa miałaby sięgnąć poziomu dalece wyższego niż to, co oglądamy na koniec tego roku. Jedna lub dwie kolejne podwyżki jeszcze y w roku 2027. No i czy dane rzeczywiście coś takiego uzasadniają? Możemy sobie spojrzeć, wkleiłem tutaj dane inflacyjne, dane dotyczące labor costs, kosztu kosztów pracy. Problem jest taki ze strefą euro, że jeżeli chodzi o dane makroekonomiczne, one ukazują się bardzo późno, przynajmniej jeżeli chodzi o dane z rynku pracy, jeżeli chodzi o wzrost płac, jeżeli chodzi właśnie o o koszty pracy. I niezwykle ciężko jest na tej podstawie podejmować decyzj, bo w tej chwili mamy dostępne dane za pierwszy kwartał, a przydałoby się, żeby te dane dotyczące dynamiki płac były opublikowane co najmniej za czerwiec bądź nawet nawet za lipiec. W każdym razie to co możemy z tych danych wywnioskować to, że wzrost płac wciąż nie jest zbyt dynamiczny. Inflacja pozostaje na ograniczonych poziomach, a przynajmniej inflacja bazowa, która tak naprawdę od kilkunastu miesięcy nie rośnie. 2,4% to nie jest w mojej opinii poziom nadmiernie niepokojący. Nie widać szalenie dynamicznej transmisji i szoku energetycznego na inne sektory gospodarki, więc ten reprricing jest dość zastanawiający. No natomiast kilka słów ze strony prezes Killagard, żeby to wszystko uzasadnić. Gospodarka wykazała się odpornością pomimo szoku energetycznego. Wzrost miał charakter szeroko zakrojony i te wypowiedzi na temat gospodarki, na temat wzrostu gospodarczego, który jest bardziej dynamiczny niż oczekiwano, były dosyć liczne. To jest rzeczywiście sygnał jastrzęgi. No bo jeżeli gospodarka dobrze sobie radzi, to nawet podwyżki stóp procentowych być może tego wzrostu nie stłumią. E, i otrzymaliśmy także nowe projekcje wzrostu gospodarczego oraz inflacji. I rzeczywiście te projekcje zostały zrewidowane w górę w kontekście wzrostu gospodarczego, w górę także w kontekście inflacyjnym. Jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy, te, te rewizje miałyby być jeszcze mocniejsze, gdyby ten punkt odcięcia, na podstawie którego wyznaczane były te projekcje, byłby nieco dalszy, byłby nieco późniejszy. Tak przynajmniej mówiła prezeska Lagard. Jeżeli chodzi o rynek pracy, to on wciąż pozostaje w dobrej kondycji. To także jest dobra informacja. Także informacja, która wspiera nam jastrzębią politykę monetarną. No i tak jak mówiłem, ta stopa neutralna to jest wciąż w trakcie opracowywania, work in progress i ma charakter wysoce koncepcyjny. Natomiast to, co rynki odebrały bardzo jastrzębio, dzisiejsza decyzja była oczywista. Została podjęta jednogłośnie. Jesteśmy zdeterminowani by zrealizować cel. yyy kilka komunikatów z drugiej strony y to znaczy bardziej neutralnych bądź nawet lekko gołębich to znaczy uważamy, że inflacja będzie utrzymywać się dłużej y niż wcześniej przewidywano na podwyższonych poziomach, ale prawdopodobnie będzie niższa od oczekiwań w krótszym terminie. Także ten wzrost inflacji w tej chwili może być niższy, ale inflacja pozostanie oporna na dłużej i tego obawiają się, jak się wydaje, decydenci EBC. I wydaje się, że może zaistnieć pewien rodzaju frontloading, czyli podwyższenie stóp procentowych teraz dość agresywnie, jedna, dwie bądź trzy nawet podwyżki i później bardzo długa przerwa w oczekiwaniu na efekt tych podwyżek. Pytanie, czy rzeczywiście jest to uzasadnione, czy jest to potrzebne? Tego dowiemy się po publikacji kolejnych danych. W tej chwili można postawić znak zapytania. Tak jak mówiłem, płace nie wykazują znaczącej reakcji na szok energetyczny i pozostają na na stłumionych poziomach. Więc od tej strony popytowej nie mamy zbyt dużej presji w tym momencie. A sam bank centralny, europejski bank centralny nie może obniżyć cen ropy naftowej poprzez poziom stóp procentowych. Także ta reakcja banku centralnego w tej chwili może być właściwie w przyszłości mogłaby być nadmierna, jeżeli mielibyśmy kolejne podwyżki. Yyy, kolejna sprawa. Większość wskaźników długoterminowych oczekiwań inflacyjnych utrzymuje się na poziomie bliskim 2%, a oczekiwania inflacyjne oczywiście kreują nam po części przyszłą inflację, więc to jest bardzo dobra informacja, informacja raczej gołębia niż jastrzębia. Natomiast zawsze jak to bywa po posiedzeniach EBC w kluczowych mediach, jeżeli chodzi o Reutersa czy Bloomberga ukazują się nagłówki z głosami bliskimi EBC, czyli najprawdopodobniej decydentami EBC lub osobami, które są w kwestiach decyzji banku bardzo dobrze poinformowane. No i tu istnieje kilka obaw. Przede wszystkim obawa o zbyt późną reakcję, tak jak to miało przy wybuchu wojny w Ukrainie. No tyle, że ta sytuacja w tej chwili jest dalece inna i wydaje się, że powtarzanie właściwie wykonanie tych samych ruchów, które byłyby idealne w tamtej sytuacji, niekoniecznie musi być optymalne. W tej w tej chwili nie widzimy zbyt dużej presji popytowej. Popyt mocno spowolnił przed przed samym wybuchem wojny z Iranem. yy gospodarka europejska bardzo mocno spowolniła, także być może kolejne podwyżki stóp procentowych nie będą niezbędne. Natomiast październik wydaje się wciąż scenariuszem bazowym. Pomimo pomimo tych wszystkich kwestii. Y patrząc na wypowiedzi decydentów yyy patrząc na głosy bliskie EBC, oni wciąż spodziewają się, że październik przyniesie podwyżkę. No i to będzie dosyć emocjonujące posiedzenie, jeżeli dane w międzyczasie nie będą zbyt mocno zaskakiwać. No dobrze, przejdźmy do tego, co co może ciekawić wielu jeszcze bardziej, czyli Rada Polityki Pieniężnej oraz pauza, której dokonała owa rada, pauza, którą potem tłumaczył Adam Glapiński w swoim wystąpieniu i pauza, która powinna przerodzić się w dłuższy w dłuższą przerwę od podwyżek i obniżek stóp procentowych. Yyy, prezes Glapiński na ostatnim posiedzeniu yyy, które miało miejsce jeszcze przed tą przerwą wakacyjnym wakacyjną yyy no prezentował bardzo gołębią postawę. Wtedy zapowiadał nawet, że teraz we wrześniu być może złoży wniosek o obniżkę stóp procentowych. Zobaczymy, zależy jak sytuacja będzie wyglądała. Natomiast sytuacja zmieniała się w taki sposób, że ten wniosek o obniżkę nie mógł mieć miejsca. No i prezes Glapiński podkreślał to na swojej konferencji, że oczywiście sytuacja uległa zmian zmianie i te obniżki 100%owe w tym roku nie wchodzą w grę i raczej jest to mało prawdopodobne. Musielibyśmy zobaczyć bardzo bardzo dynamiczną zmianę sytuacji, a i wtedy raczej bilans ryzyk byłby skierowany w tę stronę, że ciężko byłoby te stopy obniżać. Natomiast to co powiedział, że pozostaje pełen optymizmu w kontekście sytuacji i na podstawie rozmów z 10 członkami rady yyy wnioskuje, że zanosi się na okres stabilności do końca tego roku i być może do połowy roku przyszłego. Także blisko rok yyy właściwie 9 miesięcy bez zmian poziomu stóp procentowych może nas czekać. Wiele zależy oczywiście od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo jeżeli te ceny ropy nadal będą rosnąć i ceny paliw na stacjach także wzrosną, nie zostanie wprowadzony ponownie program CPN, który podejrzewam, że jednak mógłby zostać wprowadzony przy istotnym wzroście cen ropy naftowej w dalszym stopniu. No to wtedy oczywiście Rada może znaleźć się pod presją. Natomiast w tej chwili nie ma zbyt dużo czynników, które nam wskazują na konieczność rzeczywiście podwyższania stóp procentowych. Yyy, prezes Glapiński oczywiście mówił, że jakby tego wzrostu inflacji i tendencji wzrostowej nie było albo albo chociaż jakby ta tendencja była troszkę wolniejsza, no to być może szedłby w kierunku obniżenia niewielkiego stóp przed końcem roku. Yyy, no i to co istotne, w przyszłym roku prognozowane jest spowolnienie wzrostu gospodarczego i obniżenie się inflacji w związku z tym, co może wesprzeć obniżki mniej więcej w połowie roku, jeżeli ta sytuacja Cytaris Paribus się nam nie zmieni. Istotna informacja, inflacja może przebić górny pułap celu w najbliższych miesiącach. I to nie będzie zbyt duża obawa dla komitetu, dla rady polityki Pieniężnej, jeżeli te tą, jeżeli te dalsze prognozy odnośnie inflacji nie będą wskazywały na utrzymanie się inflacji powyżej celu. No ale jak to posiedzenie wpłynęło na złotego? Bo teoretycznie względnie gołębia retoryka mogłaby nam złotego osłabić. Natomiast tak jak widzimy, osłabienie złotego względem euro było podobne do innych walut regionu w kontekście jednego dnia, tak jak na wykresie u góry, jak i jednego tygodnia, tak właściwie od początku tygodnia, czyli od 4 września, tak jak obserwujemy, od zamknięcia 4 września, tak jak obserwujemy tutaj. Jeżeli chodzi o sytuację makroekonomiczną w Polsce, to tutaj w zasadzie tych argumentów za podwyżkami, porównując do Europejskiego Banku Centralnego, mielibyśmy więcej, bo wzrost płat przyspieszył nam w ostatnim miesiącu do 6,8%. Inflacja w sektorze usług pozostaje podwyższona 5,5%. Natomiast obie miary inflacji na razie pozostają w celu Narodowego Banku Polskiego. Dużym wsparciem był program cen paliw niżej, który nam nie tylko obniżył główną inflację w tych miesiącach letnich i nie pozwolił na wybicie jej poza cel inflacyjny NBP, czyli 2,5% plus minus 1 punkt procentowy, ale także obniżył oczekiwania inflacyjne i to jest kluczowa informacja, bo jako, że zarówno ceny żywności nam spadały w ostatnich miesiącach i to jest sytuacja historyczna, bardzo dawno nie mieliśmy sytuacji, gdzie rok do roku rzeczywiście ceny żywności spadają, więc jeżeli ceny żywności na półkach spadały, a ceny paliw wzrosły w tamtym okresie w dość umiarkowanym stopniu względem innych państw za sprawą tego programu. No to to oczekiwania inflacyjne tak mocno nam się nie podniosły. Obywatele nie oczekiwali, że inflacja będzie bardzo mocno rosnąć, a oczekiwania inflacyjne często są samospełniającą się przepowiednią, bo wpływają na bardziej dynamiczny wzrost płac i potem na większą konsumpcję. To są tak zwane efekty drugiej rundy, więc tego się obawialiśmy. To na razie nie zachodzi i najprawdopodobniej nie będzie zachodzić, więc retoryka, którą prezentował prezes Adam Glapiński jest całkowicie spójna z naszym spojrzeniem na sytuację. No dobrze, ale oczywiście wszyscy wyczekują nie Europejskiego Banku Centralnego, nie Rady Polityki Pieniężnej, tylko Fedu. Fedu, który spotka się w przyszłym tygodniu i który będzie podejmował decyzję w sprawie stóp procentowych. Pytanie, czy podniesie OB stopy procentowe? I to jest coś nad czym zastanawiają się rynki. W tej chwili w około 70% wyceniana jest taka podwyżka. Natomiast dzisiaj o godzinie 14:30 odczyt inflacji CPI, czyli odczyt absolutnie fundamentalny dla rynku walutowego, także i dla rynku akcji, bo jeżeli ten odczyt nam istotnie nas zaskoczy, no to oczywiście dojdzie do przetasowania na w kontekście wycen stóp procentowych. to odbije się na rentownościach obligacji, a to odbije się także i na rynku akcji. Wczoraj mieliśmy odczyt PPI, czyli inflacja producencka, która stanowi taki przedsmak odczytu CPI. Oba odczyty zgodne z oczekiwaniami. Miara bazowa wciąż na dość niewysokich poziomach. Mimo wszystko momentum nie wskazuje na na jakie jakieś niesamowite niesamowitą kumulację ryzyk. No i czekamy na na CPI. 3,4% główna miara, 2,4% miara bazowa. Takie są oczekiwania rynku. To by nam wskazywało na lekki spadek względem miesiąca poprzedniego. Jeżeli ten spadek byłby mocniejszy, jeżeli to momentum inflacyjne pokazałoby, że wciąż nie ma zbyt dużych powodów do obaw, a tutaj o tym momentum sobie zaraz powiemy, no to być może inwestorzy wycofają zakłady za podwyżkami, zakłady, które są bardzo szeroko zakrojone, bo szczerze mówiąc wiele wskazuje na to, że Fedowi wcale nie musi być spieszna od tych podwyżek. Szczególnie, że dosyć dużą presję na Fed wywiera prezydent Donald Trump, który chciałby nie tyle pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie, co obniżki stóp procentowych. I składał dość buńczuszne groźby, że jeżeli tej obniżki stóp procentocentowych nie nie będzie, to wstrzyma handel z krajami, z którymi Stany mają deficyt handlowy. Nie wiadomo w jaki sposób miałoby to oddziaływać na rezerwę federalną, natomiast rzeczywiście mieliśmy takie komunikaty. No więc odnośnie momentum inflacyjnego, dlaczego w ogóle coś takiego mierzymy? Tutaj mamy trzymiesięczne i sześciomiesięczne momentum inflacyjne. Wydaje się, że niezbyt dobrze to oznaczyłem. Natomiast te kolory bardziej wyraziste, ciemnbieski i ciemnoc-czerwony to jest trzymiesięczne momentum, czyli tak jakbyśmy sobie wzięli inflację za trzy miesiące ostatnie i zannalizowali, a te troszkę bledsze, ten blady czerwony i blady niebieski to jest momentum sześciomiesięczny. Czyli tak jakbyśmy wzięli inflację za sześ miesięcy, zanalizowali i zobaczyli jak to by wyglądało w kontekście szerszym. Także widać, że w kontekście momentum inflacyjnego mamy pewnego rodzaju spowolnienie. spowolnienie oczywiście częściowo cykliczne, które występuje regularnie w równych odstępach właściwie każdego roku. Natomiast w kontekście tych wskaźników sześciomiesięcznych także to spowolnienie jest obserwowane. Gdyby ten szok był bardzo mocno mocno działujący na wskaźnik bazowy, te poziomy mimo wszystko byłyby wyższe. Jeżeli chodzi o implikowaną ścieżkę 100%owo, tutaj mieliśmy sporą zmianę i tak jak nawet powiększymy sobie, tak jak państwo widzicie w tej chwili wyceniane są no do końca roku dwie podwyżki stó%owych. To scenariusz bazowy rynku. Czy to się zrealizuje? Wiele będzie zależało od dzisiejszego odczytu. Także 14:30 najprawdopodobniej podwyższona zmienność, najprawdopodobniej spore przetasowanie na rynku. No chyba, że inflacja w żadnym stopniu nas nie zaskoczy. Tutaj wycenia na wycena na wrześniowe posiedzenie, która nam utrzymuje się na dość wysokich poziomach. w ostatnim czasie nawet wzrosła. Widzimy lekki spadek po słowach Christophera Wallera, który podkreślał, że inflacja z CPI będzie kluczowym czynnikiem, która będzie nam warunkowało to, czy Fed podniesie, czy nie podniesie stóp procentowych, a przynajmniej to, czy on zagłosuje za podwyżką, czy też nie. Nie jest w tym wnioskowaniu odizolowany, bo wydaje się, że duża część członków FOMC będzie głosowała właśnie w oparciu o ten wskaźnik inflacyjny i co nam wykaże w kontekście dynamiki inflacji bazowej. No dobrze, ale przejdźmy sobie do rynku akcji, bo to wszystko co się działo na rynku Europy, to wszystko co się działo w kontekście decyzji banków centralnych doprowadziło do dalszego wzrostu rentowności obligacji. Tu mamy rentowności 20 i 30letnie. Wykres jest względnie nieczytelny, natomiast chciałem w dłuższym terminie pokazać jak te rentowności wyglądają i że rentowności zwłaszcza obligacji 30letnich są na kilku kilkunastoletnich szczytach w kontekście obligacji 10oletnich. Podobnie ta sytuacja wygląda nieco inaczej w kontekście rentowności dwuletniej, chociaż one także pozostają podwyższone. Natomiast wyższe ceny ropy i wyższe rentowności obligacji to nie jest dobra informacja dla rynku akcji, zwłaszcza dla spółek wzrostowych, zwłaszcza dla spółek technowych w kontekście rentowności obligacji, bo wiadomo, że rentowności długoterminowych obligacji stanowią często w modelach dyskontowania przybyłów pieniężnych stopę dyskontową. Więc jeżeli nam ta stopa dyskontowa rośnie, no to te przysłe przyszłe przepływy pieniężne są dla nas w tej chwili mniej warte. Więc spółki, które wykazują wysoki wzrost i są wycenione właśnie na podstawie tego wysokiego wzrostu przy wyższych rentownościach obligacji, przeważnie radzą sobie troszkę gorzej od rynku. Natomiast w tym przypadku to przetasowanie nie było aż tak duże między klasami yyy albo powiedzmy, że między sektorami akcji. Yyy amerykański rynek spadł o 0,6 do 0,7% w kontekście wszystkich kluczowych indeksów. I tutaj wśród głównych stratnych mieliśmy Nebius, mieliśmy Micron, mieliśmy Western Digital, także spółki z sektora technologicznego oczywiście jak jak jak to sam NZDAK 100, ale spółki z sektora półprzewodników. Jeżeli chodzi o zwycięzców, mamy tutaj Apple, który wzrósłają o 3,6%. Mieliśmy Surprise and Shine, czyli prezentację nowych produktów ze strony Appla. No i dosyć duży entuzjazm wzbudził nowy produkt jakim jest iPhone Duo. Premiera pierwszego rozkładanego IPA. Zobaczymy jak on się przyjmie po samej premierze, po właściwie wypuszczeniu do sprzedaży. Natomiast ogłoszenie tego produktu zostało odebrane dosyć pozytywnie. Analitycy spodziewają się, że zostanie on w pierwszych miesiącach całkowicie wyprzedany, jeżeli chodzi o produkcję, która zostanie dostarczona do sklepów. Mieliśmy także premierę dobrze znanych już nam telefonów z linii Pro, czyli iPhone 18 Pro oraz Pro Max zegarków Apple Watch Series 12 oraz Watch Ultra 4 oraz nowych słuchawek AirPods 5. Ogólnie ta premiera ze strony Applała odebrana dosyć pozytywnie. No i Apple jest tym ciekawym przykładem z Mac 7, jedną z niewielu firm, które nie zaangażowały się mocniej w kreowanie tego AI. Tak naprawdę Apple w tej chwili tylko korzysta z tych usług, które inne firmy przygotowały i na ten moment wychodzi na tym całkiem nieźle, bo wzrost cen akcji względem początku roku to jest około 20%. Jeżeli chodzi o KIG 20, tutaj mieliśmy wzrosty PGE, wzrosty MBANku oraz Tauronu po drugiej stronie KGHM. Oczywiście przede wszystkim przez niższe ceny miedzi i w kontekście miedzi możemy sobie przejść do X Station, żeby przeanalizować sobie ceny kluczowych surowców. No bo oczywiście mieliśmy spadki na miedzi. Może przejdziemy sobie na na D1, nie H4. Znakomicie. Mieliśmy także w ostatnich dniach, właściwie od połowy sierpnia, skromne skromne spadki cen złota do okolic 4 i3 4350 $arów. No i jeżeli chodzi o inne aktywy, o których dzisiaj wspominaliśmy, a których sobie nie przeanalizowaliśmy na wykresach, euro, dolar na w okolicach 1.16. Dzisiaj kluczowe wydarzenie, godzina 14:30 to jest odczyt inflacji CPI. Zobaczymy jak ta inflacja nam się zachowa. Odczyt wyższy od oczekiwań zacementuje tę podwyżkę stóp procentowych. Można to myślę bezpośrednio powiedzieć i wtedy można byłoby się spodziewać dalszego umocnienia umocnienia dolara, który korzysta w ostatnich dniach na niestabilnej sytuacji geopolitycznej na dalszym wzroście cen surowców energetycznych, bo przypomnijmy, że Stany Zjednoczone są eksporterem ropy naftowej netto i ogólnie eksporterem surowców energetycznych netto. Więc sytuacja w Ciesninie Ormus jest dla nich oczywiście w pewnym stopniu niesprzyjająca odnośnie sytuacji gospodarczej. Natomiast przez to, że eksportują ropy naftowej więcej niż importują, to jest to dla nich sytuacja pośrednio korzystna, przynajmniej sytuacja, którą można wewnętrznie kontrolować. Para, która także wielu interesuje, czyli USDJPY. Po spadku do okolic 153 mamy lekkie odbicie i stabilizację w okolicach 154. Wyczekujemy oczywiście na przyszłotygodniową decyzję ze strony banku Japonii i to ona zadecyduje nam na dalszy o dalszym kierunku pary. Euro PLN. Tutaj wejdziemy sobie na no może nawet na H1 w kontekście krótszego tenoru, bo warto byłoby przeanalizować to co stało się wczoraj. Mieliśmy skromny wzrost pary Europ do okolic 432. To przede wszystkim kwestia wyższych cen ropy naftowej oraz względnie jastrzębiej retoryki europejskiego banku centralnego, która umocniła nam euro względem złotego. Wydaje się, że sama retoryka prezesa Klapchińskiego była w tym kontekście drugoplanowa. No dobrze, z mojej strony to na dzisiaj tyle. Dziękuję państwu serdecznie za uwagę. No i mam nadzieję, że widzimy się z państwem w poniedziałek. Do widzenia.

Przewijanie do góry