KRYPTOWALUTOWE Q&A 21.09.2026 – Norwegia [Bezpieczeństwo giełd kryptowalutowych]

Kryptowalutowe Q&A – Norwegia 21.09.2026

Phil Konieczny 410,000 subskrybentów
162,357 5,208 20/09/2026

W materiale Filonenky omawiane są kluczowe zagadnienia związane z inwestowaniem w aktywa cyfrowe: wybór bezpiecznej giełdy, analiza możliwego dna Bitcoina według Willy’ego Woo, perspektywy sezonu altcoinów oraz wpływ wydarzeń makroekonomicznych (wybory USA, konflikt Rosja‑Ukraina) na rynek.

  • Bezpieczeństwo giełd – dlaczego nie należy traktować żadnej platformy jako całkowicie bezpiecznej i jak podzielić środki pomiędzy kilka audytowanych giełd (OKX, Kraken, Coinbase, Kanga).
  • Analiza dna BTC – ocena prawdopodobieństwa osiągnięcia poziomu 75 000 USD, rola ETF‑ów, wpływ dużych graczy i dlaczego cykliczność może być zakłócona.
  • Altcoiny i ryzyko kryzysu – kiedy można oczekiwać wzrostu altcoinów, jakie sygnały (wolumeny, afiliacje, sentyment) są potrzebne oraz scenariusz spadku przy ewentualnym kryzysie.
  • Strategia inwestycyjna – podejście oparte na prawdopodobieństwie, procent składany, traktowanie spadków jako okazji zakupowych oraz unikanie emocjonalnych decyzji.

Film zawiera również oświadczenie zgodne z wytycznymi UOKIK dotyczące autopromocji i linków afiliacyjnych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Witam wszystkich z tej strony Filonieczny. Witam was na kolejnym Q&Au, Q&AU tym razem z Norwegii. Z Norwegii, której jestem w tej chwili na rybach. Osoby, które śledzą mnie na Instagramie oraz na Xie pewnie wiedzą. Zresztą na Xie była możliwość zadawania pytań pod to Q&A. yyy dla osób ciekawskich i zainteresowanych, bo często pytacie. Jestem w tej chwili w miejscowości Nyksund w Norwegii. E można powiedzieć, że jest to taki koniec świata. M No i cóż, jestem na połowie Dorszy. Dzisiaj pogoda była taka sobie, więc nie pojechałem. No i swoją drogą też chciałem nagrać dla was Q&A. E, no i jak go oglądacie, to znaczy, że mnie już tutaj y nie ma. Y, jeżeli chodzi o jeszcze ciekawostki tej miejscowości, to jest tutaj 40 parę domów, z czego tylko 20 parę jest zamieszkałych. No jest to taka dosyć ciekawa miejscowość z tego względu, że jest tu bardzo klimatycznie. Wczoraj zresztą na niebie można było obserwować zorę polarną, zdjęcia wrzucę i i no wszelkiego rodzaju cały raport z wyprawy na Instagrama, więc jak macie Instagrama, to tam będziecie mogli to oglądać. No i to chyba tyle. To chyba tyle, jeżeli chodzi o wstęp. Standardowo, zanim zaczniemy, to proszę pamiętajcie, że wszystko co usłyszycie w tym filmie to jest tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie. I nie jest to porada inwestycyjna. Swoją drogą mam do wyrobienia dzisiaj kroki. Staram się te 8000 do 10 000 kroków dziennie robić. Podobno to uspokaja, zbija kortyzol, niweluje stres i pomaga w odchudzaniu. Więc zobaczymy, może tego ostatniego nie potrzebuję, ale zobaczymy jak m działało. W każdym razie tutaj niedaleko jest takie fajne jeziorko, jeziorko pstrągowe, więc postaram się z wami tam dojść. A swoją drogą podczas drogi będę odpowiadać na pytania i pierwsze pytanie jest od Bogusława. Którą giełdę polecasz, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a nie linki afiliacyjne? Yyy, tutaj na sam początek no trzeba zaznaczyć, że nie wolno patrzeć na giełdę yyy jak na coś, co jest bezpieczne. Uważam, że jako inwestorzy powinniśmy zakładać z góry, że giełda jest to miejsce, które jest niebezpieczne, miejsce, w którym jest potencjalne zagrożenie i możliwość no stracenia jakichś tam naszych środków. Nie wolno patrzeć także na giełdy kryptowalutowe jak na miejsce, w którym przechowujemy kryptowaluty. I to powtarzałem dziesiątki razy. Giełda jest to miejsce, w którym kupujemy, a następnie zabieramy nasze kryptowaluty. Tak samo jak w przypadku kantoru, jeżeli chcemy kupić dolary, idziemy ze złotówkami, dajemy złotówki, dostajemy dolary i tych dolarów nie zostawiamy. Tych dolarów nie zostawiamy, tylko zabieramy je ze sobą. Yyy i dokładnie tak samo jest w przypadku giełdy. Jak chcemy kupić bitcoina, to bierzemy nasze złotówki, przelewamy, czy to w formie właśnie przelewu bankowego, yyy, czy to w formie chociażby, yyy, no fizycznej, tak? No bo są też y różnego rodzaju providerzy, gdzie można u nich kupić fizycznie bitcoiny za gotówkę, czy to chociażby za stable coiny. No i te bitcoiny zabieramy ze sobą, nie zostawiamy ich ze sobą. Yyy, statystycznie co miesiąc pada jakaś giełda, więc w życiu bym tutaj nie patrzył na giełdę jako jak na coś y bezpiecznego. Możecie zobaczyć suszoną rybę jako szyld yyy w restauracyjce. Yyy tutaj nie jadłem, ale tam wcześniej była fajna restauracja, którą polecam. Jak będziecie w Nyksund, właśnie ją minęliśmy. M. Więc giełda to nie jest coś bezpiecznego i nie wolno mówić, że która giełda jest najbezpieczniejsza. Żadna nie jest bezpieczna i żadna nie jest najbezpieczniejsza. Natomiast jeżeli chodzi o te giełdy, na które ja bym zwracał w tym cyklu uwagę, no to są te giełdy, które już przeszły przez KYC, mają Mikę. Yyy, mimo iż nie jestem fanem takich powiedzmy rozwiązań i i jestem bardziej za wolnością i anonimowością, no to jednak z drugiej strony, jeżeli giełda musi raportować swoje środki, stan yyy posiadania, jeżeli yyy przechodzi przez audyty, no to jest tam jakieś tam, powiedzmy, jest większa szansa, że tych środków nie stracimy. Tak. Natomiast no ja bym patrzył na giełdę ze strony ryzyka. No w taki sposób, że czy czy czy bardzo ryzykuję trzymając środki na giełdzie 10 minut, tak? Bo uważam, że dłużej tych środków trzymać nie powinniśmy i jakby nie ma tutaj uzasadnienia. Wchodzę, przelewam, przechodzą pieniądze, kupuję, wypłacam. Niech to będzie nie 10 minut, tylko pół godziny. Niech to będzie godzina. Jeżeli chcemy zwiększyć bezpieczeństwo, możemy nasze środki podzielić na przykład na dwie giełdy, na trzy giełdy przelać powiedzmy 100 000 zł, które chcemy wpłacić w rynek kryptowalut na trzy giełdy po 33 000, więc ryzykujemy jeszcze trzy razy mniej. No i teraz z tych giełd, które przeszły przez Mikę, no to jest oczywiście OKX, jest to Kraken, jest to Coinbase, w Polsce mamy Kangę. Natomiast no tutaj te wolumeny też nie są jakieś świetne, więc na to też musimy zwrócić uwagę, że m część dokonując transakcji za jakieś większe kwoty, no może się okazać, że gdzieś tam te kursy będą się mocniej jakoś tam wahały. Więc chyba no te trzy giełdy wydaje mi się, że są okej. Jeżeli podzielimy środki na te trzy giełdy albo na cztery giełdy i nie będziemy starali się trzymać tam środków, tylko kupujemy i wypłacamy, no to powinno być okej. Kolejne pytanie mamy od Bartka. Willy Wu pisze, że dno jest już osiągnięte, około 75 000 $arów, daje na to 90%. Yyy, odsuwa patrzenie na historyczne dołki i górki. Co o tym myślisz? Jeżeli chodzi o Willy Woo, no to jest to także inwestor, który wielokrotnie się mylił i w tamtej hossie, i jeszcze we wcześniejszej hossie, więc to jest to jakieś tam zdanie jakiegoś tam analityka, a jak już to wam wielokrotnie mówiłem, każdy gówno wie. Natomiast oczywiście no jest to prawdopodobne, ja też wielokrotnie powtarzałem, kiedy to weszły ETFY, że no reguły gry się bardzo mocno zmienią, gdyż do rynku dołączyły nowe grube ryby, nowi inwestorzy, którzy mają ogromny kapitał i którzy tym rynkiem mogą manipulować. I część osób też nie rozumiała tego, jak często powtarzałem, że według mnie cykliczność nie istnieje, ale dalej poruszamy się zgodnie z cyklicznością. dlatego, że grube ryby po prostu pod to grają i psychologia tutaj u nich zagrała i póki będzie grała póy będziemy się zachowywali zgodnie z cyklicznością, ale jako takiej nie ma i chociażby dlatego realizowałem połowę moich zysków w na szczytach hossy, a nie całość na chociażby taką ewentualność, że no nie zagraliby zgodnie z cyklicznością, nie zagraliby, ta psychologia by u nich nie zadziałała, no i Bitcoin by na przykład mógł iść dalej. A mimo tego część osób y tego y no nie rozumie lub nie rozumiała. I gdzieś wydaje mi się, że w Polsce jestem znany z tego, że to ja jestem jakby takim adwokatem cykliczności albo kalendarzyka, jak to niektórzy mówią. No gdyby tak było, no to bym sprzedawał wszystko zgodnie z kalendarzykiem w październiku, a nie połowę i to niezgodnie z kalendarzykiem w czerwcu na wszelki wypadek. Więc yyy oczywiście może coś takiego mieć miejsce. Możemy mieć sytuację, w której okaże się, że ten dołek już był, już większych spadków nie będzie i tego czasu faktycznie do tych spadków jest bardzo mało. Być może gdyby przyszedł kryzys, gdyby osunęło się S&P, to by nam bardzo mocno pomogło i nagle by się okazało, że dziwnym zbiegiem okoliczności gdzieś w okolicach października, listopada ten dołek się powiększył i i faktycznie możemy grać zgodnie z cyklicznością. i ta psychologia dalej dalej działa. Natomiast no właśnie no ja patrzę na Bitcoina troszeczkę pod kątem prawdopodobieństwa. Uważam, że nie ma co na siłę kopać się z koniem. Yyy, jeżeli się okaże, że Bitcoin będzie szedł do góry albo przebije chociażby te poziomy ponad 80 000, 90 000 i zgodnie z analizą techniczną, y, zgodnie z fifty Weekly wyjdziemy już yyy z tego trendu spadkowego, no to nie ma co na siłę yyy czekać, bo jakiś kalendarzyk musi się odegrać albo bo będzie jakieś wydarzenie, tak jak chociażby było to za każdym razem w okolicach dołka, że ta ten nasz Bitcoin padał, bo na przykład akurat upadł FTX co do dnia. Może się tak oczywiście wydarzyć. Natomiast znowu zgodnie z tą moją, wydaje mi się logiczną, bezpieczną strategią, co się może wydarzyć? No w najgorszym wypadku zarobią mniej, jeżeli kupią, a potem Bitcoin spadnie na przykład. Tak. na to, co się w tej chwili dzieje na rynku, na te wszystkie manipulacje, które mamy, chociażby te wzrostowe, które mieliśmy, kiedy to nagle jednego dnia wychodzą cztery newsy i Bitcoin bardzo mocno idzie do góry, ETFY nagle bardzo mocno kupują, nie ma mądrych. I i jeżeli ktoś uważa, że przewidzi przyszłość, życzę mu oczywiście powodzenia, ale najprawdopodobniej ten człowiek obudzi się po kilku latach i uświadomi sobie, że po prostu te kilka lat przewalił i nie ma ani pieniędzy, ani ani tego czasu już nie odzyska. M gdzieś jakiś czas temu już sobie uświadomiłem, że w tym rynku najlepiej jest grać na prawdopodobieństwo y małą łyżeczką i dzięki procentowi składanemu można no gdzieś w dłuższym terminie, w dłuższej perspektywie zarobić sobie jakieś tam pieniądze, które no i tak są o wiele większe niż można by było zarobić gdziekolwiek indziej. Kolejne pytanie pochodzi od krypto wujka. Czy gdyby z jakiegoś powodu wojna, kolejna pandemia i tak dalej, Bitcoin spadł do ekstremalnie niskich poziomów, powiedzmy 5, 10 000 doarów, to mimo wszystko byś go akumulował. I to jest bardzo fajne pytanie, ponieważ ono łączy się z wcześniejszym i może pokazuje trochę większy obraz tego mojego podejścia do rynku. yyy gdybym widział bitcoina yyy, który spada o 30, 40, 50% yyy, w tej hosie, w tym cyklu, nawet chociażby ze względu na jakieś spadki na tradycyjnej giełdzie czy yyy chociażby ze względu na yyy nawet y nie musi to być kryzys, ale może to być chociażby jakaś cofka na tradycyjnej giełdzie czy z jakiegokolwiek innego powodu, bym po prostu traktował to jako okazję zakupową, biorąc pod uwagę to, że w ciągu następnych 10 lat będziemy mieli trzy halvingi Bitcoina. biorąc pod uwagę to, że te koszta wydobycia Bitcoina są coraz wyższe, koszt prądu jest coraz wyższy, koszt zabezpieczenia sieci jest coraz wyższy, biorąc [parsknięcie] pod uwagę to ile tego bitcoina mamy już wydobyte, biorąc pod uwagę to, że duża część bitcoinów jest zagubiona na zawsze i dalej się gubi, bo dalej ludzie umierają i na przykład nie przekazują swoich seidów bliskim, biorąc pod uwagę to, jak pieniądz fiducjarny się szmaci, biorąc pod uwagę odróg, który mamy, inflację, którą mamy. Uważam, że no Bitcoin tak jak i złoto mają tutaj ogromny potencjał prowzrostowy i Bitcoin ma większy. Dlatego, że w przypadku złota, jeżeli złoto rośnie i jego cena jest wyższa, opłacalność wydobycia złota także rośnie. ruszają kopalnie, które na przykład nie były opłacalne w wydobyciu i możemy wyrzucić większe ilości złota na rynek. Więc złoto ma pewien taki mechanizm auto korekty ceny, kiedy to za bardzo rośnie, za mocno, za szybko, większej ilości złota są wyrzucane na rynek, przez co cena się sama koryguje. No w przypadku Bitcoina czegoś takiego nie ma i my wiemy na następne 100 lat jak będzie wyglądało wydobycie Bitcoina. wiemy ile już jest wydobyte, ile zostało do wydobycia. Więc właśnie no z tego względu, że Bitcoin rozrósł się już do takiego poziomu, że wchodzą w niego instytucje, banki, ETFy, fundusze, kraje nawet. Potencjał jest ogromny, ale i wróżyć za bardzo już nie ma co, dlatego że te instytucje, banki, fundusze mają ogromny potencjał, jeżeli chodzi o manipulację ceną, więc patrzyłbym po prostu na Bitcoina, że w długim terminie on wygra z inflacją, da zarobić, a każdy spadek Bitcoina traktowałbym po prostu jako okazję do zakupu bez jakieś tam bez jakiegoś takiego większego stresu, że coś się tam z nim dzieje. Takim zagrożeniem jaki jakie moglibyśmy mieć w przypadku Bitcoina, no to byłby na przykład taki komputer kwantowy. Natomiast zgodnie z tym co ostatnio czytałem, wypowiadał się na temat komputera kwantowego Vitalik Butterin. Według niego ja się na tym nie znam, więc staram się czytać lub słuchać mądrzejszych w tych kwestiach. No według niego takie zagrożenie jest bardzo dalekie. Więc skoro człowiek, który programował Bitcoina, skoro geniusz, programista, człowiek, który siedzi w tej technologii głęboko, tak twierdzi, no to nie pozostaje mi nic innego jak mu po prostu w tej kwestii zaufać i zawierzyć. Tak jak zresztą on sam powiedział, no jego 90% majątku na to stawia. Tak, postawił na to 90% majątku, ponieważ [parsknięcie] 90% swojego majątku ma w kryptowalutach. Kolejne pytanie od Kena. Wciąż edukujesz Polaków i poświęcasz na to swój czas. To na pewno to pewnego rodzaju hobby. Nie myślałeś, żeby dać sobie spokój, odciąć się od tego całego bagna, polityki, skupić się tylko na sobie. chyba jesteś na etapie, że już nie musisz śledzić tego wszystkiego tak szczegółowo. Tutaj mamy kilka kwestii. Pierwszą kwestią jest to, że po prostu lubię to. Drugą kwestią jest to, że niewiele czasu w tej chwili potrzebuję na to, aby być na bieżąco. Już tak jak ja to już kiedyś mówiłem, do [parsknięcie] tego gara, jakim jest głowa, nawrzucałem wystarczająco dużo informacji, wiedzy, wniosków, doświadczenia. y, że teraz czytając jakieś tam powiedzmy skrawki informacji jestem w stanie mniej więcej oszacować co się dzieje, gdzie jestem. Dodatkowo też ta moja strategia, strategia bezpieczna, strategia procenta składanego, strategia nie wróżenia fusów i nie starania się, by przewidywać przyszłość, pozwala mi robić bardzo fajne wyniki tak naprawdę bardzo niskim kosztem. I jasne, na pewno są osoby, które wybiorą tego jednego alta, który na przykład akurat urośnie i trafią. Są osoby, które zagrają na dźwigni, postawią szorta razy 100 i i akurat spadnie albo longa i akurat urośnie. Natomiast w długim terminie uważam, że będą to ludzie, którzy przegrają. Na to wskazuje statystyka. No i gdzieś gdzieś to doświadczenie gdzieś te ten czas, który poświęciłem na rynku, no pokazał mi, że nawet jak ktoś krótkoterminowo wygrywa i się cieszy, to z jakiegoś powodu te osoby potem znikają, milkną, konta na XA są usuwane albo są usuwane na czas bessy, a potem nagle w hoście wracają jakby nigdy nic i znowu zaczynają mówić o rynku, tak jak to widzimy w tej chwili. Więc m więc więc więc nie potrzebuję na to jakoś super dużo czasu. Y i mnie to jakoś specjalnie nie męczy tak naprawdę. Jeżeli chodzi o odcięcie się od polityki, od tego świata, to ostatnio właśnie byłem u żurnalisty. Jeżeli nie widzieliście tego wywiadu, to no możecie go gdzieś na jego kanale znaleźć. Chociaż pewnie widzieliście, bo już chyba z 600 000 wyświetleń zrobił. No w każdym razie tam o tym mówiłem, że mam taki plan w ramach ciekawostki, w ramach może troszeczkę doświadczenia ponownie tej tej tej takiej takiego wolno płynącego czasu. No mam zamiar po tej hosie za trzy lata, za c lata odciąć się od internetu. Oczywiście będę korzystał z takich rzeczy jak nie wiem Google Maps. Będę korzystał chociażby z Messengerów, by mieć kontakt ze znajomymi. Ciężko jest od tego się odłączyć, ale będę starał się całkowicie wyłączyć jakieś Instagramy, YouTubey, Facebooki, Twittery i tak dalej. Będę starał się także nie śledzić żadnej polityki, newsów. Po prostu będę traktował telefon jako sposób do komunikacji, czyli komunikator, SMS, jakiś tam powiedzmy Messenger i ewentualnie dzwonienie, chociaż za bardzo nie lubię rozmawiać z ludźmi przez telefon. I tyle. I zobaczymy jak się to wtedy potoczy. Mam parę takich przemyśleń, o których chciałbym poopowiadać. Mam parę wniosków życiowych, które być może kogoś zainteresują, kto będzie to wtedy oglądał. Myślę, że jeszcze przez te trzy lata trochę mi się ich nazbiera. Nie wiem czy widzicie, ale tam taka zielona woda jest. Dziwne. Chyba tego nie będzie widać. W każdym razie wtedy będę youtuberem bez internetu. Będę tworzył dalej treści na YouTubea, ale które ktoś będzie kleił i ktoś będzie za mnie wrzucał. Kolejne pytanie jest od Rafała Q&A. Czy konflikt z Rosją jest bardzo realny w najbliższym czasie? Czy to tylko straszenie? Ewentualnie może spadnie jakiś dron. Ja o tym już mówiłem nawet chyba na Q&Au z Argentyny, jak byłem na polowaniu. Wydaje mi się to po prostu bardzo mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę statystyki. Znowu nie znam się na tym, nie jestem jakimś ekspertem od geopolityki. Mogę wam tylko powiedzieć jakieś tam wnioski z artykułów, które czytam, z kanałów, które oglądam, a oglądam tego trochę. Yyy, troszeczkę się tym interesuję. Hmm, no to biorąc pod uwagę to, że w tej chwili jesteśmy yyy albo Rosja yyy na etapie takim yyy tego konfliktu, że ma stratę na poziomie 1ó5tora miliona żołnierzy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że normalnie kraj, który atakuje traci dwa, trzy razy więcej żołnierzy niż kraj, który się broni. A dzięki wojnie dronowej weszli oni na taki poziom, w którym nawet swoją drogą, nie wiem czy uwierzycie, ale za tą górką są dwa jeziora, więc tam pójdziemy pod górę i tam są ukryte dwa jeziora, które są na poziomie o wiele wyższym niż morze norweskie. Więc jeżeli weźmiemy teraz pod uwagę to, że dzięki wojnie dronowej weszli oni na poziom, w którym tracą siedmiu ośmiu żołnierzy więcej niż strona ukraińska. Półtora miliona żołnierzy już stracili. Niby to nie jest dużo jak na taki kraj jak Rosja, jak to oni mówią. U nas ludzi mnogo, ale kurczę jesteśmy na etapie, w którym no w Rosji coraz więcej osób ma kogoś, kto albo zginął, albo jest inwalidą. Inwalidów też trzeba utrzymywać. Dodatkowo te rafinerie ich są atakowane. Przez to, że te rafinerie są atakowane, mają problemy z benzyną, mają problemy normalni obywatele z zatankowaniem samochodu, transport też tam siada, inflacja jest na bardzo wysokim poziomie, stopy procentowe są na bardzo wysokim poziomie. Jasne. Uważam też, że wielu takich ekspertów od geopolityki nie bierze pod uwagę mentalu rosyjskiego, że oni są w stanie dużo wycierpieć. i oni są w stanie dużo znieść. Natomiast no patrząc od strony takiej logicznej, od strony w której jest Putin, przy której jest Putin, no nie jest to w jego interesie, żeby atakować teraz całe NATO. Jeżeli nie jest w stanie sobie poradzić z Ukrainą, która to, która to jest wspierana przez NATO, no to wydaje mi się, że tym bardziej nie będzie w stanie sobie poradzić z Ukrainą i NATO, jeżeli by ich lub nas zaatakował. Którędy to się wchodziło? Tu jest parking. To chyba tędy trzeba. To tym bardziej nie będzie sobie w stanie pomagać. No i tak jak mówiłem to na tamtym Q&Au, y, no wiecie, no to jest taka sytuacja, w której jest dwóch bokserów. Jeden niby miał być tym, potencjalnym zwycięzcą, miał wygrać, miało być wszystko załatwione bardzo szybko. Większość osób dawała Ukrainie dwa czy trzy dni i stwierdziła, że Ukraina przegra. Nagle się okazuje, że to nie są ani dwa, ani trzy dni, ani nawet dwa czy trzy lata. I teraz jeżeli nie jesteśmy w stanie wygrać jako ten niby pretendent albo inaczej jako ten powiedzmy lepszy bokser w pierwszej rundzie, w drugiej rundzie, w trzeciej rundzie, w czwartej rundzie, no to co teraz w piątej rundzie weźmiemy sobie jeszcze do ringu kolejnego przeciwnika i będziemy starali się z dwoma na raz walczyć. No jest to dla mnie po prostu bardzo mało prawdopodobne. Inną kwestią są potencjalne te false flags, fałszywe flagi. Inną kwestią jest to, że w interesie naszych polityków jest na przykład zrobienie stanu wojennego, bo na przykład wiedzą, że przepierdzielą wybory i by chcieli zrobić coś na wzór ukraiński, żeby nie było wyborów. To nie jest w interesie, moim zdaniem Putina. To jest w interesie naszych polityków, żebym żeby właśnie tutaj nas postraszyć. Y już nas próbowano straszyć i za PiS i za PO. Rakiety spadły na Polskę. Od razu trąbione, że są rosyjskie. Okazało się, że były ukraińskie. Do tej pory Ukraina nas nie przeprosiła, że zabiła dwóch obywateli Polski. Zwyczajny gest. Przepraszamy, tak [parsknięcie] niechcący staraliśmy się bronić naszego kraju. Nawet NATO nie potrafili się zdobyć. Yyy i podobne sytuacje miały miejsce za rządów PO, gdzie każda sytuacja jest wykorzystywana do tego, aby jakiś w jakiś tam sposób nas straszyć takim konfliktem. Natomiast no patrząc na to logicznie od strony Putina, jeżeli ma w kraju przerąbane, jeżeli musi już brać żołnierzy z Korei Północnej czy murzynów z Afryki, bo też widać na różnego rodzaju nagraniach, że oni także walczą, jeżeli ma stratę na poziomie półtora miliona ludzi, konflikt się nie zanosi, że zaraz się skończy, więc będzie tracił kolejne 30, 40, 50 000 żołnierzy miesięcznie, a jest na etapie, w którym mniej rekrutuje niż traci, no to nielogicznym jest zaczynanie konfliktu z kolejnymi krajami. Ja to też kiedyś stopniowałem właśnie na tamtym filmie, że no właśnie dla mnie w ogóle jest nielogiczne zaczynanie z kimkolwiek konfliktu. Nie wiem, czy teraz będzie widać ten taki zielonkawy kolor. Tutaj widać go. Y, no właśnie. No patrząc na to od strony logicznej, nielogiczne dla mnie jest zaczynanie z kimkolwiek konfliktu. Nie chodzi nawet o NATO w tej sytuacji, w której jest w tej chwili Putin. A nawet jeśli miałby zacząć konflikt, no to na przykład dlaczego z NATO? Dlaczego nie z Mołdawią? Dlaczego nie z jakimś krajem, no właśnie, który nie jest w NATO, a którego terytorium chciałby przejąć? Kolejna rzecz, jeżeli chciałby zacząć z NATO, no to dlaczego z Polską? Dlaczego nie z Litwą, z Łotwą, z Estonią? Gdzieś jesteśmy straszeni i mówione jest, że mamy ogromną, jeżeli Ukraina przegra, będziemy mieli ogromną granicę z Rosją. No przypomnę, że mamy już granicę z Rosją. Polska graniczy z Rosją, a dodatkowo Białoruś można traktować jako Rosję, jako tę granicę z Rosją, ale nawet jeśli nie, no to co w tym wypadku musi powiedzieć Finlandia, która ma ogromną granicę z Rosją? Dlaczego ich nie zaatakuje, skoro ma już ogromną granicę z Finlandią? Więc no jest to dla mnie po prostu bardzo mało prawdopodobne, żeby kogokolwiek zaatakował. Jak już miałby zaatakować, to czemu NATO, a jak już NATO, to czemu Polskę, a nie te kraje powiedzmy nadbałtyckie. Natomiast no w interesie naszych polityków jest straszyć ludzi z kilku powodów. Pierwszy no to oczywiście ludzie są w stanie zgodzić się na więcej, są w stanie płacić większe podatki. są w stanie zgodzić się na te pieniądze, które są wysyłane Ukrainie i tam rozkradane w miliardach i to nawet nie złotych, tylko euro. No bo zastraszony naród patrzy na co? Dobra, dobra, to wyślijmy im pieniądze, niech oni lepiej giną za nas, a nie żebyśmy my ginęli. Ludzie wystraszeni też, no właśnie, no zaprzątają sobie głowę zupełnie czymś innym. Zobaczcie jakie jeziorko. Takie jeziorko. A tam mamy morze. No właśnie. Ludzie, którzy są wystraszeni też zaprzątają sobie głowę czymś innym albo zrobią wiele tylko po to, żeby żeby mieć jakiś tam spokój. yyy albo żeby ktoś inny yyy za nich yy mógł walczyć. Więc więc więc jeżeli chodzi o szansę na konflikt, no to tak to widzę. Następne pytanie z parą. żeby tradycji stało się zadość, bo jeszcze chyba nie padło tutaj święte Filedy Alty. No ja mam wrażenie, znaczy wrażenie mam nadzieję, że w tym cyklu, w tej hoście, która nadchodzi, mam nadzieję, że będzie czas na altcoiny. Odpowiadając tak czysto technicznie, kiedy alty spróbujemy przechodzić. To wygląda jak ścieżka chyba. Spróbujmy czysto technicznie odpowiadając na to pytanie. O kurde, kamieni mi brakło. No teraz jest chwila prawdy. Czysto technicznie odpowiadając na to pytanie, kiedy alty? Alty wtedy, kiedy będą odpowiednie wolumeny, alty wtedy, kiedy yyy będzie wchodziła ulica, kiedy będę widział po moich linkach afiliacyjnych, że nowi faktycznie dołączają, yyy kiedy będę widzieć też, że wyświetlenia się zgadzają i kiedy będę y mało bał się potencjalnych zagrożeń. I tutaj, żeby was troszeczkę postraszyć, może odpowiem, opowiem jakby o zagrożeniach, które ja widzę. Może się okazać, że będzie czas na altcoiny. Może się okazać, że że wszystko będzie się zgadzało. Wolumeny, linki afiliacyjne, nowi będą wchodzić, będzie odpowiedni hype, odpowiedni sentyment, odpowiedni czas na rynku, czyli nie będzie jakoś blisko do zakończenia chociażby tej hossy zgodnie z cyklicznością, bo też będzie trzeba to brać pod uwagę. Nie będzie to na przykład okres wakacyjny, w którym zazwyczaj są pullbaki, wyświetlenia będą się zgadzały, wszystko będzie okej. No ale na przykład będziemy się zastanawiali, czy nie będzie kryzysu, bo będzie bardzo blisko tego kryzysu. Może się okazać, że Stany przegrają, znaczy Stany, Trump przegra te wybory połówkowe. No i może się okazać, że zaczną się jakieś dochodzenia w sprawie krypto. Będą przesłuchiwania synów Donalda Trumpa, będzie grzany jakiś taki negatywny PR dookoła rynku kryptowalut, tak jak są tutaj nasi polscy politycy grzeją negatywny PR dookoła rynku kryptowalut w Polsce. Trump nie wygrywając tych wyborów połówkowych na przykład nie wydrukuje tych 5000 doarów, co przybliży nas do kryzysu. No bo wydrukowanie oczywiście spowoduje większą inflację, jeszcze większe zeszmacenie się pieniądza. No spowoduje spowoduje, że że w dłuższej perspektywie to walnie tylko, że mocniej. No ale w krótkiej terminie, w krótkim terminie, w krótkiej perspektywie, no oddali to gdzieś ten potencjalny kryzys. No i jeżeli wszystko będzie się zgadzało, że jest to czas na altcoiny, ale na przykład będzie ogromne ryzyko kryzysu, no to teraz pytanie, czy wchodzimy, czy nie wchodzimy, albo czy wy wchodzicie, czy nie, bo jeżeli przytrafiłaby się taka cofka SNP na poziomie niech będzie 20%, 18%, nawet nie musi to być poziom powiedzmy przekraczający te 20, czyli recesję, kryzys, to może się okazać, że Bitcoin cofnie o 40, a to może spowodować, że Alty cofną się o 80. I biorąc pod uwagę to, że kryzysy m trwają po kilkanaście miesięcy, tak średnio, no może się okazać, że zdąży się skończyć hossa zgodnie z cyklicznością, zanim w ogóle cokolwiek zacznie rosnąć. Może się okazać, że zostaniecie z tymi altcoinami na minus 80%. Może się okazać, że no właśnie no jeżeli w połowie hossy będzie czas na alty i zostanie rok do końca hossy zgodnie z cyklicznością i wtedy wybuchnie kryzys, no to przez ten rok to się nie zdąży nawet tradycyjna giełda podnieść, tak? I wasze altcoiny będą na minus 80% i potem znowu będzie wychodzić, nie wychodzić z nich. Trudno. Niektórzy powied już zostawię je, może kiedyś urosną, co jest błędne. Część wyjdzie, kupi bitcoina, okaże się, że mają minus 80%. Więc ta hossa, uważam, że będzie ogólnie trudną hostsą. No i chyba odpowiedziałem na to pytanie i od strony powiedzmy przyszłości i tego, jak będziemy na ten rynek patrzeć, na co zwracać uwagę i od strony technicznej. Kolejne pytanie, no to co byś zrobił gdyby nie kryptowaluty oraz czy uważasz, że krypto ma swoją złotą erę za sobą? Czy jeszcze będzie okazja się na tym wzbogacić jak wcześniej? Uważam, że jeszcze będzie można się wzbogacić na rynku kryptowalut. Tak jak mówiłem u żurnalisty, może nie tak szybko jak ja. Może te wzrosty na poziomie kilkuset xów możemy sobie włożyć między bajki, ale będzie jeszcze okazja, żeby zarobić i i ten procent składany też będzie moim zdaniem pomagał. Może się pojawi właśnie RWA, czyli toizacja asetów z tego realnego świata. ogólnie tokanizacja i to będzie dawało nam gdzieś pole do popisów i do rozwoju, ale to musi się odbyć także w no odpowiedniej gospodarce, tak i bez recesji, bez kryzysu. No w tej chwili giełda jest bardzo mocno przegrzana, wszystko jest na ATH, nie wygląda to dobrze. Nawet ten sentyment, który mamy wskazuje na to, że to są szczyty. Natomiast tak jak wam mówiłem na filmach parokrotnie, tak? No i co z tego, że są szczyty, jak wyjdzie Trump i powie, że wydrukuje 3000 do$larów, da każdemu po 3000 $arów i i oddali nam kryzys o kolejny rok. Także takie liczenie na kryzys albo kalkulowanie, kiedy on wybuchnie, w którym miesiącu, no jest bez sensu. No zbliżamy się w tym kierunku, no nie jest dobrze. No ale właśnie no wyjdzie Trump, wydrukuje 3000 doarów dla każdego i będzie kryzys rok później na przykład albo półtora roku później. Zabawne jest to, że mówiłem o tym w ramach yyy no takiej ciekawostki, porąbanej w ogóle opcji. Yyy a okazało się, że Trump y dokładnie to samo postanowił zrobić, tylko nie 3000, a 5000 dolarów dać każdemu obywatelowi, jeżeli wygra wybory połówkowe. Więc no właśnie, no właśnie. Więc co bym zrobił, gdyby nie kryptowaluty? No myślę, że w tej chwili bym był weju. Ogólnie moje życie by zupełnie inaczej wyglądało. Bym pracował gdzieś na magazynie do rok temu. Rok temu bym wrócił do Polski w wieku 35 lat. Gdzie jest ten kamień, który tak lekko wystawał? Chyba był ten. Dobra, daliśmy radę. Właśnie pracowałbym pewnie na magazynie, odkładał pieniądze, kupował nieruchomości, złoto, srebro, to też by mnie gdzieś przybliżyło do do tej wolności finansowej. Biorąc pod uwagę to, jak urosło złoto i srebro, nie miałbym czterech mieszkań pod wynajem, tylko pewnie z sześć. Biorąc pod uwagę dźwignię kredytową, to bym miał z siedem, może osiem. No i od roku mieszkałbym w Polsce i pewnie zająłbym się w tej chwili AIem. Uważam, że to jest przyszłość. Tutaj można dużo zdziałać. Trochę się tym interesuję w tej chwili, ale bardziej żeby po prostu nie pozostać w tyle. No bo tego głodu już do zarabiania nie mam. Tak, no mam pieniądze, nie mam takiego głodu, by siedzieć teraz po 16 godzin dziennie i czytać o Aaju. Czytam, ale po prostu nie tyle. I bardziej bym powiedział hobbistycznie niż w calach zarobkowych. Kolejne pytanie. Kolejne pytanie. Kenetino z innej beczki. Czy jest jakieś auto, które chciałbyś jeszcze kupić, ale jest fest drogie albo trudno dostępne? Widziałem żurnalista wyciął z tego wywiadu rolkę, jak ja opowiadam o samochodach i tam wielka burza się gdzieś tam zadziała. Ludzie komentowali to różnie, nawet śmiesznie ostatnio. No właśnie jestem z chłopakami na rybach w 12 jesteśmy i czytaliśmy te komentarze, laliśmy z tego nieźle. Jak tam ktoś na przykład napisał, że a ja jestem zawodowym żołnierzem w Call of Duty. Wczoraj się z tego śmialiśmy strasznie. Albo ktoś napisał, ale Hot Wheelsy się nie liczą. Y, śmieszne. Ogólnie to też mi troszeczkę pokazało, że osiągnąłem sukces finansowy, który dla większości ludzi jest nawet niewyobrażalny. To mi tak nawet uświadomiło, że jest to niewyobrażalne dla y większości ludzi. Ja pamiętam, jak w Wielkiej Brytanii byłem, y pracowałem na magazynie, no i tam ludzie też się pytali skąd jestem i tak dalej, bla bla bla. No i tam gdzieś też w rozmowach wychodziło, że ja w ogóle to w Polsce mam dom, który odziedziczyłem od moich dziadków. No to ludzie też mi nie wierzyli. To było niewyobrażalne dla większości ludzi, że jak koleś, który ma dom, może mieszkać w Anglii. Jak to jest w ogóle możliwe, że koleś, który mieszka w Anglii, pracuje na magazynie, ma własny dom, bo większość ludzi to wyjeżdżała do Anglii, żeby zarobić na mieszkanie i wrócić do Polski, a tu ktoś ma, ktoś ma dom i przyjechał do Anglii do pracy, więc też mi nie, nie wierzyli. I taka właśnie sytuacja mi się teraz przypomniała w kwestii tych samochodów. Yyy, no właśnie, no że jest to sukces na poziomie, który jest dla ludzi niewyobrażalny. Yyy, i też mnie to tak troszeczkę uderzyło, ale ogólnie komentarze śmieszne i wczoraj z chłopakami je czytaliśmy, no laliśmy z tego. No parę jeszcze było śmiesznych, śmiesznych właśnie komentarzy. Możecie gdzieś tam znaleźć tą rolkę u żurnalisty. No właśnie. No swoją drogą też tak w tym wywiadzie tam pół godziny w ogóle wywiadu jest wycięte. Ta rozmowa chyba trwała 2 i pó godziny. Potem zobaczyłem, że tam jest ponad dwie godziny nagrań, ale no z pół godziny jest wycięte. Nie wiem jakie fragmenty, bo ja mam taką zasadę, że ja nigdy nie znam pytań na wywiadach. Nie chcę ich znać, bo czułbym się głupio po prostu, że znam pytanie, przygotowałem sobie odpowiedź, a potem będę na wywiadzie udawał, że m ciekawe pytanie, nie spodziewałem się takiego pytania, więc więc nigdy nie znam odpowiedzi na pytania. I druga zasada jest taka, że nigdy nie autoryzuję tych wywiadów. Nie wstydzę się tego, co mówię. Wiem, co mówię, mówię to świadomie i nie potrzebuję tego autoryzować, więc niech sobie robią co chcą z tymi wywiadami. Tam pół godziny jest wycięte, ale nie wiem jakie. pół godzinki. W każdym razie no tam padały takie pytania właśnie o to, a ile masz pieniędzy, a jakie masz samochody, a jakie masz zegarki, a ile masz pieniędzy w gotówce. I to no kurczę, no nie jest moją jakby moją winą, że takie pytania padają. No zadaje mi ktoś takie pytanie, no to na takie opowiada, na takie odpowiadam. Tam było jeszcze pytanie: "A jakie mam nieruchomości i gdzie i gdzie poza polską?" I tam już wtedy uciąłem chyba ten temat. Nie wiem czy on jest ten fragment w wywiadzie czy nie. Idziemy dalej. Nigdy tam nie szedłem, więc pójdziemy kawałek dalej, bo jeszcze parę pytań jest. Więc uciąłem ten temat, no bo [westchnienie] no wiem jak to ludzie też odbierają. Tak. No to nie jest tak, że ja o tym gadam, bo chcę, tylko odpowiadam na pytanie, które zadał mi inny człowiek. E, ale właśnie gdzieś uciąłem ten temat na nieruchomościach, bo y gdzieś miałem świadomość tego, jak to zostanie odebrane. No i wracając do samochodów. Y, ja mam gdzieś samochody, y, nie jestem fanem motoryzacji. Po prostu to, że mam takie, a nie inne auta, tak wyszło, tak mi doradzili ludzie. Y, jak mi ktoś doradzi jakieś auto, żeby kupić, to być może kupię, chociaż nie mam już miejsca w garażu, w garażach. W tej chwili jestem w trakcie jeszcze budowania takich dwóch takiej wiaty, żeby gdzieś tam wrzucić te dwa auta robocze pod wiatę. Nie mam miejsca. No ale jak ktoś mi powie, że to warto, bo coś tam, no to wtedy pewnie kupię. No ale nie mam, nie mam, nie mam czegoś takiego, że ja marzę o jakimś samochodzie i też nie mam czasu tym jeździć. Yyy, ludzie muszą za mnie to odpalać, bo, bo się okazuje, że to raz w tygodniu wypadałoby odpalić. Co jakiś czas, przetoczyć koła, żeby nie stał na jednym miejscu. Podobno są jakieś takie płyty, które się podstawia i te koła się nie doformują, ale no nie mam tego, więc więc ludzie tam muszą to odpalać. Jest jakiś tam problem. Każda inwestycja ma swoje plusy i minusy. Fajnie jest na przykład kupić obraz, no ale z drugiej strony musisz o niego dbać. Musisz upewnić się, że nie nie kurzy się, nie niszczeje, że światło na niego, promienie słoneczne nie padają, albo w jakiś specjalnych szybach go trzymać. Znowu sprzedaż. No to jest tak jak z NFTs. Komuś musi się spodobać ten jeden konkretny obraz. Są plusy, są minusy. Tak, to nie jest tak, że pójdziesz do pierwszego lepszego sklepu i opierdzielisz jakiś obraz y jakiegoś tam beksińskiego fangora czy innych. Samochody tak samo fajnie. Natomiast no jak weźmiesz pod uwagę, że musisz opłacać OC AC, zwrot z tej inwestycji już jest mniejszy. Chcesz się czym samochodem przejechać, to bierzesz pod uwagę to, że będzie ta inwestycja traciła na wartości i tak dalej. Złoto znowu fajnie, ale to tylko leży. No to zegarki, zegarki fajnie, bo można je ponosić, ale nagle się okazuje, że jest jakaś górka na Rolexach i ci spadają i inwestycja wychodzi po pięciu latach na zero. M niby spoko, niby fajnie, ale też są jakieś tam inne zagrożenia w dłuższej perspektywie w przypadku Bitcoina. Są plusy, są minusy różnego rodzaju inwestycji. Ktoś powie, że Bitcoin jest zagrożony, bo przyjdzie komputer kwantowy albo ktoś wyłączy prąd. No ktoś przyjdzie i powie: "Zlłoto se w dupę możesz wsadzić, bo jak będzie trzeba uciekać z kraju, to ile tego złota ze sobą weźmiesz? Albo kto cię przez granicę z nim przepuści, a z bitcoinem przepuści." No i i tak można w kółko. Możesz sobie kupić jakieś tam samochody, a ktoś ci powie, ale przyjdzie wojsko i ci je zabierze w razie czego, albo ich nie zabierzesz ze sobą. No właśnie nie ma na to mądrych, ale to ładnie, dlatego trzeba. Nie wiem czy wy to tak widzicie jak ja, ale możecie wierzyć mi na słowo, że jest tu ładnie. Natomiast no trzeba to gdzieś brać pod uwagę. Chyba będziemy wracać, bo widzę 23 minuty nagrania. Jeszcze tam parę było wciętych 25 minut, więc wracam w drugą stronę i może jakoś dojdzie. Kolejne pytanie o ile OT ile kosztowały wywiad kosztował wywiad u żurnalisty czemu nie był oznaczony jako sponsorowany no wywiad u żurnalisty kosztował mnie 3 godziny żeby dojechać 3 godziny powrotu to jest 6 2 i pół godziny rozmowy to jest 8 i p jeszcze z pół godziny później pogadaliśmy sobie tak prywatnie to tak kosztowało mnie mniej więcej z 9 godzin mojego czasu jakbym miał to przeliczyć na moją stawkę godzinową to kosztował mnie bardzo dużo. Natomiast pewnie podstępnie pytasz ile ja mu za to zapłaciłem. No to nic. Nigdy w życiu nie zapłaciłem nikomu za wywiad. I nigdy w życiu nie zapłacę nikomu za wywiad. w drugą stronę. Nigdy w życiu też bym nie wziął od nikogo pieniędzy za to, żeby pojawił się u mnie na kanale. Nikt nigdy w życiu nie zapłacił i nie zapłaci za to, żeby wystąpić u mnie na kanale, ponieważ traktuję to jako jeżeli kogoś zapraszam, to znaczy, że chcę z nim porozmawiać albo wyświadczam przysługę jakimś tam moim znajomym, bo tak też było parę razy, że mieli do mnie dostęp i żebym kogoś tam zaprosił, bo on chce na przykład przyjść, chce się pokazać i tak dalej. Już nie będę mówił o kogo chodziło, ale i tak nie brałem za to pieniędzy. No i tak samo działa to w moim przypadku. No nigdy w życiu bym nikomu za wywiad nie zapłacił. Po pierwsze dlatego, że nie jestem żeby płacić komuś za to, żeby zadał mi pytania. Po drugie, nie potrzebuję reklamy. Po trzecie, biorąc pod uwagę to, że staram się wręcz zniechęcać ludzi do mnie i specjalnie mówię o polityce, specjalnie mówię o lewactwie, specjalnie odstraszam ludzi, żeby trafili na mój kanał. ludzie, którzy są mi bliscy, no to kompletnie to jest nawet nielogiczne, bym siebie w jakiś sposób starał się reklamować. Dodatkową kwestią jest to, że jeżeli wejdziecie na różnego rodzaju yyy kanały, które przeprowadzają z ludźmi wywiady, to akurat moja osoba z jakiegoś powodu, nie wiem jakiego, robi rekordowe wyświetlenia. Tak naprawdę rekordowe wyświetlenia robię ja, Mendzen, Kasia, Kasia Szewczyk oraz Trader 21. Jakbyście weszli na różnego rodzaju kanały, kliknęli w zakładkę videos, kliknęli od najbardziej popularnych, to gdzieś my jesteśmy w topie. I to się tak składa, że to mnie zapraszają ludzie, żebym ja im wygenerował wyświetlenia i troszeczkę podbił kanał. Ludzie moją osobą reklamują swoje kanały, więc jeżeli ktokolwiek komukolwiek miałby płacić, no to ludzie mi powinni płacić za to, że przychodzą do nich na wywiad. Natomiast też bym tych pieniędzy nie wziął. No i nawet patrząc po wywiadzie u żurnalisty, nie licząc yyy Stanowskiego yyy no to mój wywiad u żurnalisty wykręcił 600000 wyświetleń, co jest najlepszym wynikiem na jego kanale chyba w ciągu ostatnich sześciu czy ośmiu miesięcy. Więc więc więc więc tak to mniej więcej wygląda, jeżeli chodzi o płacenie w jedną lub w drugą stronę. Kolejne Crypto GC czy GC? Dużo pytań zawsze się kręci w głowie odnośnie świata i krypto, więc zamiast tego po prostu zapytam jak tam Phil u ciebie? Wszystko w porządku? Czy coś ciekawego poza rybkami się działo? Dziękuję za pytanie. Wszystko u mnie w porządku. Jestem zdrowy, szczęśliwy. Z głową wszystko okej. Jestem przygotowany na kolejne lata inwestycji. Bezsa przebiegła bardzo fajnie. Gdzieś tutaj podczas besty postanowiłem, że po raz chyba 13 spróbuję przekroczyć moją magiczną barierę 80 kg, gdzie zawsze coś wychodziło i chyba z trzy czy cztery operacje miałem po drodze, jak tylko wskakiwało mi 80 kg, kontuzje i tak dalej. Dużo za jajem pracowałem też, żeby to zrobić, żeby tego dokonać. No i udało się. Ważę w tej chwili 83 kg, więc w sumie przytyłem z 73 na 83. Jeszcze chciałbym do 90 dolecieć, ale robią właśnie sobie w tej chwili przestój, robią sobie minikata. No i właśnie stąd też te kroki, które muszę codziennie robić. Jest okej, jest okej. Suplementuję się, jestem zdrowy, zdrowo jem, podróżuję. Lato było też spoko w sumie. Ogólnie wszystko jest okej. Wszystko jest naprawdę jestem szczęśliwym człowiekiem. takim naprawdę, naprawdę szczęśliwym yyy człowiekiem. Kolejne pytanie od Kamila Kaczma. Moim zdaniem ogólnie to Trump ogląda twoje nagrania i wiadomości, tylko nie wiem czy się tym martwić czy cieszyć, bo z tym czekiem na 3000 $arów to był twój pomysł, a Trump go krachnął. Musiał dołożyć trochę od ciebie. No to jest bardziej to bardziej pokazuje no jakim klaunem jest Trump. Wojna w Iranie według niego się skończyła 42 razy, bo 42 razy mówił o tym, że się kończy. Konflikt na Ukrainie miał zakończyć w ciągu jednego dnia. Tak naprawdę to tylko i wyłącznie zrobił wały na krypto po drodze. Swoją drogą tak naprawdę to Trump nam spieprzył hossę i spieprzył Bessę. To przez niego nie było altcoin seasonu. To przez ten hype, który on wygenerował, bo po prostu Bitcoin za mocno, za szybko urósł, przebił pewne poziomy i potrzebował odreagowania. Z tego względu odreagowanie miało miejsce właśnie po przekroczeniu 100 000. Wcześniej po przekroczeniu ATH, czyli 69 000 widać było, że nowi wchodzili, nowi byli zainteresowani rynkiem. Zrobiono im 7 miesięcy bessy czy tam odreagowania w hossie. No i potracili, powchodzili w altcoiny, zobaczyli, że Bitcoin kiedyś kosztował 15, teraz kosztuje 70. No to już jest za późno, kupne altcoiny. Kupili altcoiny, a potem 7 miesięcy spadków i mają minus 80%. Potem była druga transza. Bitcoin urósł do 100 000. Znowu darmowa reklama dla rynku kryptowalut. Bitcoin przekracza 100 000. Ludzie weszli, zrobiono im korektę. Dziękuję. Potem lekka podbitka i koniec hossy. Więc uważam, że Trump nam spieprzył hosszę i spieprzył nam teraz Bessę. To co miało miejsce. Bitcoin mógłby spokojnie sobie jeszcze lecieć w dół. E, no to zrobiono, co zrobiono. O tym mówiłem w wiadomościach ze świata kryptowalut, więc nie będę się powtarzać, żeby tego nagrania nie przeciągać. No ale wiecie co się wydarzyło, wiecie o tych czterech newsach, zbiegach okoliczności jednego dnia. Podbitka, wzrosty, wycięcie szortów. Y, no i właśnie no i pytanie, czy nam skrócił bessę, czy znowu ta manipulacja spowodowała, że to jest tylko raz, ale potem dalej mamy cykliczność, czy już trzeba będzie traktować, że cykliczności nie ma. Y, no bo to nie było naturalne, tak to też trzeba wziąć na kratę to, że to nie był naturalny wzrost, tak? spowodowany był czterema newsami wyrzuconymi jednego dnia skoordynowanymi powiedzmy tak i wydarzeniami newsami i wydarzeniami tak powinienem powiedzieć więc to nie było tak że naturalnie nagle grube ryby postanowiły że zaczną kupować i bitcoin powolutku zaczął się podnosić jak to miało miejsce zawsze po końcu besty i na początku hosty tylko no jednego dnia strzał no i w teorii koniec besy czy czy my możemy uznać że to jest koniec cykliczności bitcoina tak w takim kontekście że ja ogólnie sam uważam, że nie ma cykliczności, tylko w kontekście takim, że grube ryby, ETFY już nie będą pod to grały, bo się wydarzyło to, co się wydarzyło. Mam nadzieję, że rozumiecie to, co chcę powiedzieć. Tak. Czy możemy uznać, że skoro to się wydarzyło, to już koniec. Nie będą pod to grać, czyli nie będziemy się zachowywali zgodnie z cyklicznością. Tak na może to był była manipulacja i dalej będziemy lecieli na przykład zgodnie z cyklicznością, tak? Y, bo to nie było naturalne. To nie było tak, że oni nagle naturalnie postanowili, że zaczną kupować wcześniej, żeby być przed innymi. No nie, no to był jeden dzień, dwa dni. No ale podsumowując, no Trump nam i spieprzył hossę, i jeżeli się okaże, że Bitcoin od teraz tylko już leci, no to nam jeszcze bece spieprzył, tak? Bo spokojnie mógł ten Bitcoin spadać ctery miesiące dłużej. Mógł spaść do tych poziomów z piątką z przodu, z czwórką z przodu. Niektórzy nawet o trójce z przodu mówili. jakieś 38000. A to no otwiera nam masę różnych problemów w tej hosie, tak? Pytanie właśnie czy będziemy dalej się zachowywali zgodnie z cyklicznością albo kiedy wychodzić, kiedy teraz realizować zyski, jak wejdziemy do rynku, tak? Kiedy? Zgodnie z cyklicznością, czy przed czasem, od kiedy liczyć dołek? Czy teraz liczymy od lipca, czy od października? Tak. Czy traktujemy to, że to była manipulacja i od października liczymy tr lata, czy od powiedzmy te te tygodnie, czy czy czy od lipca, bo od wtedy od 1 lipca są wzrosty. Gdzieś to będę musiał sobie podczas hossy jakoś wycyrklować i zrobić tak, żeby bezpiecznie, mądrze podejmować decyzję i zarobić na tym rynku. Lecimy dalej. Giorgio, jak znaleźć swoje powołanie w życiu? Jestem trochę w kropce. Pracuję na etacie, i nie wiem w co uderzyć dalej, jak to zmienić, a jednocześnie wiem, że wiele mogę się nauczyć. W skrócie to jak znaleźć coś takiego jak dla ciebie było yyy i jest inwestowanie w kryptowaluty. Ja mam taką y filozofię. Uważam, że ludzie powinni próbować jak największej ilości rzeczy w swoim życiu, poszerzać swoje horyzonty i dzięki temu prędzej czy później trafią na coś, co yyy co jest dla nich, coś, co im się będzie podobało. Yyy też chyba mówiłem na tym na różnych wywiadach. Ja byłem krytykowany za to wśród moich znajomych, że ja robiłem jakieś rzeczy, ale wiele rzeczy, ale nie jedną rzecz i do końca. Y, ja uważam, że to było właśnie plusem w moim życiu. Najlepiej podam to na przykładzie. Miałem znajomych, którzy na przykład całe życie tylko i wyłącznie grali na keyboardzie. No i fajnie, że grali całe życie na keyboardzie. Albo drugi mój kolega całe życie grał na gitarze. No i fajnie, że grał całe życie na gitarze. Miałem kolegę, który całe swoje dzieciństwo, całe życie tylko i wyłącznie trenował grę w piłkę nożną. Fajnie. Ja w tym czasie trenowałem karate, trenowałem boks, trenowałem brazylijskie juditsu, trenowałem MMA przez chwilę. Trenowałem na siłowni, jeżeli chodzi o powiedzmy sporty. Latałem na paralotni, jeździłem na deskorolce, jeździłem na snowboardzie, grałem na gitarze, grałem na pianinie, teraz gram na perkusji. Robiłem mnóstwo różnych rzeczy z różnych dziedzin. Interesowałem się wieloma, wieloma rzeczami. Y i no właśnie no byłem krytykowany za to, że teraz robię to, a teraz konieczny robi tamto, ale uważam, że to mi bardzo mocno pożerzało horyzonty. Tak, chociażby no łowiłem ryby tak jak teraz polowałem i tak dalej. Ja mam tematy do rozmów z wieloma ludźmi. Jak często idę na jakieś wesele albo jakieś spotkanie i są obcy ludzie i a ty czym się zajmujesz i tak dalej. Mam tematy z ludźmi do rozmów. Ktoś powie: "A ja latam awionetkami, o kurde, fajnie, ja latałem na paralotni." Tak, już coś tam można powied: "A ja gram na gitarze?" No ja też grałem na gitarze. Tak. A ja gram w zespole, a ja gram na perkusji, a ja coś tam trenuję na siłowni. No ja też trenowałem na siłowni albo trenuję teraz albo sztuki. No po prostu mam tematy do rozmów z wieloma ludźmi, a ci moi znajomi, ten co trenował piłkę, no nie jest zawodowym piłkarzem, bo mu siadły kolana. Ten co grał na gitarze nie gra w żadnym zespole, po prostu jest dobrym gitarzystą domowym. A ten co grał na keyboardzie gra na weselach. Okej, fajnie. Tak, może ja nie krytykuję tego, jakby nie krytykuję tego, tylko że z tego nic nie wyrosło poza tym, że jeden może weekendami na tym zarabia i gra na weselach na keyboardzie, reszta z tego nie zarabia, a jeden jest inwalidą. Nie krytykuję tego, każdy ma swoją drogę i niech robi co chce. Natomiast no kto na tym lepiej wyszedł? Nie chciałbym być taką osobą i nigdy nie chciałem być taką osobą, która powie całe życie nie wiem, grałem w szachy i tylko jedyne co robiłem to grałem w szachy i mogę pogadać o szachach, bo nic innego w życiu nie robiłem. Nic nie zwiedziłem, nie mam doświadczenia, nie mam nic. Grałem w szachy. Nie chciałem być taką osobą. Chciałem spróbować jak największej ilości rzeczy, ale jednocześnie to próbowanie jak największej ilości rzeczy poszerza bardzo mocno horyzonty i to rozwija nas jako ludzi, nasz mózg i wydaje mi się, że zbliża nas do tego, do tej jednej rzeczy, którą nagle zaskoczy pewnego dnia i powiemy: "To to jest to, co bym chciał w życiu robić". I ja sobie gdzieś tam w głowie podzieliłem to na różnego rodzaju kategorie, jak na przykład artyzm, jak muzyka i to są gdzieś oddzielne rzeczy. Dlaczego? Dlatego, że no w artyzm na przykład zaliczam rzeźbiarstwo, malowanie, poezja, chociażby, no tego typu rzeczy. To jest dla mnie artyzm. A muzyka mimo że no jest jakąś formą artyzmu, traktuję to osobno, że muzyka, bo tutaj musimy znaleźć jakiś instrument, sport. Teraz jaki sport? tak, piłkowe sporty, motorsporty, sporty walki i tak dalej. Można to sobie podzielić. Wiedza, jaka wiedza i też można gdzieś szukać gdzieś wiedzy i tak dalej w jakiś dziedzinach, które wymagają pracy mózgu. I uważam, że w tych kategoriach, kiedyś nawet sobie rozpisałem, no ty tych kategorii jest więcej, tak, poza muzyką, artyzmem, sportem, wiedzą i tak dalej. W tych kategoriach trzeba próbować i jako rodzic uważam, że powinniśmy posyłać nasze dzieci, by spróbowały jak największej ilości rzeczy. I my jako rodzic, a i to to dziecko też będzie widziało w czym idzie lepiej, w czym mniej, co chce robić, co nie i też na siłę bym nie robił tak, że a dziecko spróbowałeś baletu, to już teraz musisz trzy lata napierdzielać balet, nie? Bo no może się okazać, że to nie balet, a na przykład nie wiem, taniec nowoczesny, tak? A może w ogóle nie taniec, a akrobatyka, bo było blisko. Y, a rodzice chyba wydaje mi się, że jak poślą dziecko na coś, na jakiś jeden sport, to już cisną albo chcą nauczyć dziecko, by nie rezygnowało. Fajnie, rozumiem. M, ale to nie poszerza horyzontów. Uważam, że powinniśmy robić coś, y, po prostu coś, ale co to nie ma znaczenia i można zmieniać. Taka jest moja filozofia, nie musicie się z tym zgadzać. Y, no i właśnie, jeżeli zaczniemy wystarczająco szybko i zrobimy wystarczająco dużo rzeczy, to znajdziemy to coś. I prosty przykład, jeżeli chodzi o mnie. Ja byłem zmuszany przez moich dziadków do gry na pianinie. Grałem na pianinie chyba trzy czy cztery lata. Przychodził do mnie do domu co środę pan i uczył mnie grać na pianinie. Ja tego nienawidziłem, bo ja słuchałem rocka, miałem długie włosy, jeździłem na deskorolce, a musiałem grać. Hej, sokoły. Szła dziewczka do laseczka. Zagraj mi piękny cyganie. i tego typu gówna, więc nie lubiłem tego, chociaż byłem w tym dobry, bym mógł musiał powiedzieć. No i właśnie, no i wrzuciłem to i zacząłem grać na gitarze. Okazało się, że mimo tego, że słuchałem rocka, byłem beznadziejny w grze na gitarze. Em lat grałem na gitarze. Już bez nauczyciela. Sam się uczyłem grać na gitarze. Ale jakoś mi to nie szło. Te te te ręce, te palce. Jakoś nie nie potrafiłem tych chwytów dobrze dociskać. Zawsze coś było nie tak. Yyy, zawsze to nie grało i minęło wiele, wiele lat. Zacząłem teraz grać na perkusji. Uważam, że bardzo dobrze mi idzie. Mało tego, uważam, że gdybym spróbował tego jako dzieciak, to może bym był dzisiaj bardzo dobrym, znanym perkusistą. Po prostu czuję ten instrument tak jakbym, nie wiem we wcześniejszym życiu był perkusistą i grał. Nie, nie potrafię tego ocenić. No i teraz do czego zmierzam? Zmierzam do tego, że niby jeden, jakby jedna kategoria, niby muzyka, a się okazuje, że nawet jak spróbujemy muzyki, to mogliśmy nie trafić w instrument i może się okazać, że bym był beznadziejnym gitarzystą, średnim pianistą, a zajebistym perkusistą, nie? I właśnie o to chodzi, żeby próbować różnych rzeczy, że to, że spróbowałeś czegoś, na przykład muzyka, nie oznacza, że jesteś beznadziejny, bo może trafiłeś nie w ten instrument. A jak spróbowałeś sportu, to nie znaczy, że jesteś beznadziejnym sportowcem. Może to nie ten sport, może nie jesteś fanem sportów drużynowych, a może w drugą stronę. To drużynowy sport i próbując wystarczająco dużo rzeczy z różnych dziedzin też w końcu trafisz. W końcu trafisz. No i w moim przypadku okazało się, że najbardziej mi trafiła kategoria wiedza połączona z psychologią, bo tym się interesowałem. No i no i ja jestem dobry w wiedzy. Psychologia, inwestycje, ekonomia, tego typu, tego typu rzeczy. I w końcu trafiłem, ale trafiłem, bo miałem otwartą głowę, bo nie bałem się spróbować czegoś nowego, bo no właśnie, no bo bo byłem przyzwyczajony do tego, by doświadczać w życiu, tak, i i interesować się różnymi rzeczami. Po prostu nie zamykać się na jedną rzecz, że jak już zacząłeś grać na pianinie w wieku 7u lat, to będziesz grał do usranej śmierci na pianinie i i tyle. No więc więc nie ma tutaj jakby takiej jednej prostej rady, którą mógłbym ci dać, no że musisz nie wiem zrobić test i z tego testu ci coś tam wyniknie, no po prostu, no metodą prób i błędów. No i uczciwie też powiem, może się okazać, że jest za późno. Tak, może się okazać, że byłbyś świetnym sportowcem, ale już teraz masz 30 lat czy 25 lat i lipa. Wierzę w to, że każdy rodzi się z jakimś talentem. Każdy każdy tylko po prostu tego nie odkrywa. Nie odkrywa. A nie odkrywa dlatego, bo ludzie nie próbują rzeczy. Ludzie nie próbują różnych rzeczy, nie próbują doświadczać, nic nie robią, nic nie zbierają, nie mają żadnego hobby, żadnej pasji. I smutne jest to, ale mam wielu takich kolegów. Mam wielu kolegów, którzy [parsknięcie] nie robią nic, nic. przez całe swoje życie nic nie zbierali, nic nie kolekcjonowali, na niczym nie grali, nie uprawiali żadnego sportu, nic, kompletnie nic. I no i właśnie jak ten ktoś ma coś znaleźć, w czym jest dobry? No nie znajdzie, bo nie szuka. Po prostu nie znajdzie, bo nie szuka. Kolejne szybkie pytanie. Ja mam pytanko, czy stejkujesz swoje stable coiny? Nie, nie stejkuję swojej swoich stable coinów. Trzymam mnie je na lederze, ale bez stakingu. Wynika to gdzieś z takiej mojej natury. Trochę lenia, trochę obiboka, trochę mam wywalone. Y, ale to mi uratowało dupę w rynku kryptowalut wielokrotnie. Uważam, że nadpobudliwość w rynku kryptowalut jest bardzo zła. Ta chęć maksymalizowania zysków właśnie, bo coś tam wrzucę na jakąś platformę jest też bardzo zła i właśnie no powoduje, że ktoś wejdzie w Alty, powoduje, że wpłaci na jakąś główną platformę, która potem zostanie zhakowana. powoduje, że no właśnie no nie chcę na przykład używać giełdy scentralizowanej, bo na przykład jest za drogo i on będzie przez Metomaska albo coś tam i nagle się okazuje, że tam hakują mu konto i nie ma nic po wielu latach, więc yyy No właśnie, właśnie, właśnie, właśnie nie robią tego. Kolejne pytanie. O kurde, Nob z Truck ETH. Chętnie zadam jedno pytanie bądź dwa. właśnie oglądam twój wywiad użnalisty. Mówiłeś, że w większości twoich życiowych decyzji było dobrych i miałeś do tego szczęście i że wybrałeś w przyszłość y i wybiegałeś w przyszłość. Jak twoja strona polityczna na Facebooku? Moje pierwsze pytanie brzmi: Co byś zrobił teraz, aby zarobić pieniądze, patrząc do przodu, stawiając się w sytuacji osoby średniozamożnej? Yyy, pierwsza rzecz, ostry zapierdziel, praca na przynajmniej dwa etaty, yyy, życie na minimum, odkładanie ile się da, bo te pieniądze będą prędzej lub później potrzebne, jak znajdziesz to coś, co masz robić. Ostatnio czytałem, ostatnio, kur dawno temu czytałem książkę chyba z rok temu, umrzeć zerem na koncie. Ona jest fajna. Ona jest bardzo fajna dla ludzi, którzy już zarobili pieniądze, którzy są milionerami. Y, wiele takich rzeczy mi dała ciekawych, które mi pomogły, jak chociażby to, że gdzieś tam człowiek milioner sobie liczy, że no to jeżeli będę potrzebował 30 czy 40 000 zł na życie miesięcznie i chcę żyć co 10 lat, no to potrzebuję tyle i tyle pieniędzy do końca mojego życia i te osoby nie wydają pieniędzy albo jakąś tam pulę pieniędzy zbierają. A się okazuje, że tak naprawdę w wieku 70 czy 80 lat możemy nie potrzebować 30 czy 40 000 zł na miesiąc życia, bo może się okazać, że wystarczy nam Netflix czy PlayStation 9 czy 10. Wtedy będzie jakieś mieszkanie na parterze, bo nas kolana będą bolały i żeby wnuki do nas przyjechały, nie? I i nie będziemy podróżować, nie będziemy skakać ze spadochronem i latać na paralotni i jeździć na ryby po całym świecie. Będziemy mieli to gdzieś, może nawet nie będzie nam się chciało. I wiele takich rzeczy ciekawych ta książka mi dała właśnie chociażby to był przykład, ale tam było właśnie stwierdzenie, że swoje lata 20 powinieneś przebalować, przeimprezować, wyszaleć się. Kompletnie się z tym nie zgadzam. Gdybym ja przebalował moje lata 20, to bym nie wszedł w rynek krypto. Ominęłaby mnie ogromna okazja. zacząłbym odkładać pieniądze dopiero w wieku 30 lat, czyli 6 lat temu. 6 lat temu to ani bym nie zarobił na rynku krypto, ani już bym nie miał tej chęci tego czegoś, co ma ten 20latek i z tym się kompletnie nie zgadzam. Więc ja bym na twoim miejscu najpierw zapierdzielał ostro, odkładał pieniądze i szukał i szukał i szukał właśnie tak jak wspomniałem przy okazji odpowiadania na wcześniejszy komentarz. I tyle. Ja osobiście bym się zainteresował teraz sztuczną inteligencją. Uważam, że to jest taki takie nowe krypto. No i kryptowalutami, no bo dalej dają zarobić, a jeżeli nawet nie zarobić, to ci przechowają siłę nabywczą pieniądze. Drugie pytanie. Jak radziłeś sobie sytuacją, że ten Bitcoin ciągle rośnie? Czy byłeś na to gotowy, żeby ciągle trzymać? Bo ja mam miałem takie podejście, że chciałbym się szybko wzbogacić. To mnie gubi. Staram się trochę zmienić podejście, ale niestety nie jest to łatwe. Może dałbyś jakąś radę. Nagrałem kiedyś taki film. Bieda mental się nazywa. Polecam go obejrzeć. Pewnie na YouTubie jak wpiszesz film konieczny Biela mental to się odpali i go znajdziesz. No w nim mówię właśnie o podejściu, o tym dlaczego długi termin daje zarobić więcej niż właśnie podpalanie się i i próba zarobienia w szybkim czasie, w krótkim terminie. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, jak ja sobie radziłem z tym, no ja akurat tutaj to nie będzie jakieś super prowe albo coachingowe, nie będzie to odpowiedź taka, jaką byś chciał, ponieważ ja po prostu zawsze tak miałem, że dla mnie pieniądze nie robiły jakieś na mnie żadnego wrażenia. Nigdy nie traktowałem ich jakoś, nie wiem, tak jak niektórzy ludzie, że muszę mieć pieniądze, muszę zarobić jakiś taki nie dawałem im energii, nie dawałem im tej uwagi, nie wiem jak to określić i nie robiły na mnie wrażenia. A poza tym ja inwestowałem od drugiej strony. Ja miałem nadmiar pieniędzy, który chciałem inwestować, żeby one nie straciły na sile nabywczej. Więc ja poniekąd wbrew pozorom, ja nie chciałem się dorobić na rynku kryptowalut czy za pomocą złota. Ja chciałem po prostu nie tracić na inflacji, gdybym trzymał te pieniądze na koncie w banku. Y z tego względu, że zarabiałem wystarczająco dużo Wielkiej Brytanii, odkładałem wystarczająco dużo. Nie nie nie cierpiałem na brak pieniędzy. M no i z tego względu nie robiłem głupich ruchów. Nie, nie, nie, nie, nie, nie grałem na dźwigniach, nie wchodziłem w jakieś gówno projekty. Y, wiesz, jeżeli sobie dałem cel, że ja bym chciał nie stracić na inflacji, to wszystko powyżej tego było dla mnie zaskoczeniem i super fajnym wynikiem. Tak? A jak ktoś da sobie cel, muszę zrobić 100xów, to jego nie zadowoli 50xów czy 30xów, on będzie zawiedziony. Czyli te oczekiwania są większe niż niż jest coś realnego do wygenerowania. Więc u mnie to w ogóle działało w odwrotną stronę. Moje oczekiwania były niskie, a zwroty były ogromne. A że nie potrzebowałem tych pieniędzy, no to nie wypłacałem. No i tak po prostu wyszło. No i nie mam zamiaru za to nikogo przepraszać. Tak po prostu w moim życiu wyszło. No i tyle. No i ktoś mądry może z tego jakieś tam wnioski sobie wyciągnąć, jak chce. Ktoś jak potrzebuje jakiegoś pocieszenia, no to może powiedzieć, że miałem funkc. E, jeżeli tak potrzebujesz tak sobie to wytłumaczyć, no to też możesz. E, cieszę się, że mogę w jakiejś w tej lub innej formie ci pomóc i ulżyć w twoich cierpieniach. Więc no tak to wyglądało. Więc po pierwsze przerób sobie bienament, popracuj nad nad tym, bo matematyka nawet matematycznie i historycznie jestem ci w stanie udowodnić, że gra na procencie składanym jest lepsza niż próba wyłapania jakiegoś altcoina i zarobienia szybko teraz albo grania na dźwigni w rynku, którego nie da się w ogóle w żaden sposób przewidzieć. Mało tego, no jeszcze taka kończąca myśl, wiesz, jesteśmy w stanie w 12 lat na rynku kryptowalut zarobić przez trzy cykle na procencie składanym i nawet jak zarobiłeś te razy pi, bo mnie śledziłeś w tamtej hossie, w tej nawet niech będzie razy trzy i w kolejnej niech będzie razy dwa, no to na procencie składanym to już jest kilkadziesiąt xów, nie? to jest kilkadziesiąt yyy razy więcej pieniędzy niż yyy niż gdybyś miał, gdybyś nie inwestował. To w dalszym ciągu jest o wiele więcej niż daje zarobić cokolwiek innego. Y no i jasne. No i możesz próbować zrobić 50 albo 100 xów w tr lata, albo w dwa albo albo albo w dwa cykle. Tylko no pytanie, czy będziesz w stanie żyć z myślą, że bo ten czas i tak minie, te 12 lat i tak minie. Czy będziesz w stanie żyć z myślą, że ten czas minął? Ty jesteś 12 lat starszy, miałbyś dzisiaj tyle i tyle pieniędzy. Może mieszkanie bez kredytu, może drugie pod wynajem, w zależności od tego ile włożyłeś pieniędzy, bo co cykl też można dopłacać w okolicach dołka, więc to by było jeszcze więcej Xów tak naprawdę. Ja wam mówię o tym początkowym wkładzie, a teraz nie masz nic. Masz gówno, nie masz ani kasy, ani czasu, bo zmarnowany, ani nie zarobiłeś. Czas minął. Czy będziesz w stanie żyć z tą myślą? Nie, ja bym nie był w stanie. Taki mam mental, dlatego też grałem bezpiecznie. Kolejna, kolejne pytanie. Oliver, jaka jest szansa, że wpadniemy w ośmioletnią besę na bitcoinie spowodowaną kryzysem na rynka między na rynku międzynarodowym? Jak się obecnie zaopatrujesz na sytuację geopolityczną? Mam wrażenie, że wisimy na włosku. No też mam takie wrażenie, że wisimy na włosku. Już o tym mówiłem, ale co z tego, że wisimy na włosku, jak wyjdzie Trump, wydrukuje 5000 $arów i kolejny rok jakoś tam uciągniemy albo półtora roku. Nie da się tego przewidzieć. I mówiłem o tym też na początku dzisiejszego nagrania. Z tego względu, że jest wiele zagrożeń dotyczących yyy rynku kryptowalut z tego świata zewnętrznego, moja strategia będzie teraz taka, że staram się wejść w rynek tymi 50%, którymi jestem poza rynkiem, ale już mentalnie przygotowuję się na to, że jeżeli coś się wydarzy, jeżeli będzie jakiś krach, jeżeli będzie recesja, jeżeli Bitcoin w hosie spadnie o kolejne 30, 40, 50% czy im więcej tym lepiej, to po prostu będę brał pieniądze z realny świata i będę dokupować sobie Bitcoina. No to jest najmądrzejsza rzecz, jaką można zrobić. No jeżeli ktoś mnie śledzi, jeżeli ktoś tę moją strategię stosował, no to wszedł w rynek kryptowalut 4 lata temu, zarobił razy pięć, połowę wypłacił, połowę ma dalej w bitcoinie, który jeżeli będą wzrosty, to będzie szedł sobie do góry. No i tyle. Ale z drugiej strony no przez te ctery lata gdzieś pracował, tak? No bo zakładamy tu człowieka, który no chce się dorobić, tak? Odpowiadając na to pytanie albo człowieka, który gdzieś tam no jeszcze nie jest wolny finansowo, tak? No od mojego wejścia na dołku wcześniejszej Bessy, no minęły 4 lata. To jest 4 lata pracy, 4 lata odkładania. Są to jakieś oszczędności z realnego świata. Więc ja wchodząc 50%, którymi wyszedłem, no to wchodzę tymi, które już były w rynku. Dodatkowych nie dopłacam i zostawiam je sobie na ewentualność takiego kryzysu. Jak zobaczę, że zgodnie z cyklicznością, powiedzmy, czyli na tym etapie, który powinien być prowzrostowy, Bitcoin zrobi mi min 30- 40, 50%, no to będę dopłacał. Po prostu będę traktował to jako okazję. No właśnie, no bo gdzieś wierzę w długim terminie w Bitcoina. na podstawie tych rzeczy, o których też w dzisiejszym nagraniu mówiłem i to jest najmądrzejsza rzecz, jaką można zrobić po prostu. No nic, nic mądrzejszego wydaje mi się nie jesteśmy w stanie tutaj wymyślić, no bo nie przewidzimy tego, kiedy będzie ten kryzys, czy w ogóle będzie ten kryzys. No on byłby w interesie naszym teraz, dzisiaj, dzisiaj, żeby wybuchł i kupimy wtedy bitcoina na bardzo dużym dołku i będzie zajebiście. No ale co jak wybuchnie za rok albo za d lata? To też jest taka kwestia osobna. Obserwator, obserwatorka wątku. Jak najlepiej wytłumaczyć panu Jakubiak Marek, że Bitcoin istnieje, jest prawdziwym aktywem i skąd bierze się jego wartość? Wiesz co, no wydaje mi się, że jemu i tym podobnym ludziom nie ma co tego tłumaczyć. Bardziej przeraża mnie to, że to jest polityk, że to jest poseł, że to jest ktoś, kto decyduje za nas i że nie boi się pieprzyć głupot na tematy, o których nie ma pojęcia jako poseł. pytanie teraz jak on by zagłosował na przykład w sprawie rynku kryptowalut, tak jeżeli on nie ma o tym pojęcia. Więc no to jest śmieszne, jest to żałosne, że ludzie tego kompletnie nie rozumieją i jeszcze się wypowiadają na te tematy. Natomiast pan Jakubiak Marek miał więcej swoich jakiś durnych przemyśleń, jak chociażby podatek od braku dzieci bykowe, co jest kolejną durną rzeczą. No bo co mają na przykład powiedzieć ludzie, którzy nie mogą mieć dzieci, też mają płacić podatek. Czy teraz będziemy musieli wykładać urzędnikom zaświadczenie, że jestem bezpłodny, żeby nie płacić podatku i urzędasy będą wiedzieli, że jestem bezpłodny lub bezpłodna po to, abym nie płacił podatku od braku dzieci. Teraz czy pani Mariola w urzędzie ma wiedzieć, że jestem bezpłodna lub bezpłodny, bo nie chcę płacić bykowego, czy mam płacić mimo tego, że jestem bezpłodny lub bezpłodna. Tak. Z jakiej racji ktoś mi będzie mówił, czy ja mam mieć dzieci, czy też nie? A może stwórzcie odpowiednie warunki do tego, żeby ludzie mieli dzieci? Tak więc no miał więcej swoich durnych przemyśleń, więc nie dziwi mnie to, co powiedział o rynku kryptowalut. No po prostu, no tacy ludzie istnieją i i ktoś, inni debile ich też wybierają. Dumny sarmata. Dla ludzi, którzy nie wiedzą o co chodzi. Może jeszcze tutaj przypomnę, no pan Marek Jakubiak stwierdził, że Bitcoin nie istnieje, więc jak można inwestować w coś, co nie istnieje? Tak. No YouTube też nie istnieje fizycznie, więc no w sumie no to oglądacie to ten materiał na YouTubie, który nie istnieje. Pieniądze pana Jakubiaka, które są na koncie w banku, są takim samym zapisem cyfrowym jak Bitcoin. No więc też nie istnieją. Windows nie istnieje, bo to jest taki sam program jak Bitcoin też nie istnieje. Microsoft nie istnieje, gry komputerowe nie istnieją, dzisiejsza muzyka też nie istnieje. No przecież to jest jakaś MP4 albo słuchamy tego w internecie. No to też nie istnieje przecież. Nie, nie ma tej muzyki. No debilizm totalny. Dumny sarmata. Co zrobić jak przejebałem wszystko, co miałem na dźwigni? Jak ustawić sobie mentality? No wracamy do filmu Bieda mental. A jak to pomoże, to powinieneś usiąść sam ze sobą i się zastanowić, czy w ogóle ten rynek jest dla ciebie, czy w ogóle inwestowanie jest dla ciebie, bo może po prostu jesteś hazardzistą, może jesteś zwyczajnym hazardzistą. I uważam, że wielu jest hazardzistów na rynku kryptowalut, którzy oszukują sami siebie, że oni są tutaj dla zarobku, że oni chcą zarobić, a oni tak naprawdę są tutaj dla emocji. Oni chcą emocji. Ich świeżbią rączki. Oni nie potrafią rączek pod dupą trzymać. Oni nie chcą zarobić. Oni mówią, że ch tylko zarobić, a tak naprawdę są dla emocji, muszą wykonywać jakieś ruchy. Jak nie żongluje altami, to to znaczy, że nie inwestuje. No i moją rolą nie jest ich leczyć, ani moją rolą nie jest ich nawracać. No. No każdy jest dorosły. Jak chcesz przepieprzyć swoje pieniądze, to możesz je przepieprzyć. Mało tego, no dzięki takim ludziom ci, którzy są mądrzy, zarabiają, więc w sumie to są tacy ludzie potrzebni. Natomiast odpowiadając na twoje pytanie, no to albo przerobić biedal i zrozumieć czym jest bezpieczna gra, to co ja stosuję na zasadzie procenta składanego małą łyżeczką bez wróżenia stfusów i przepowiadania przyszłości, bo każdy gówno wie. Albo wziąć na klatę to, że jesteś hazardzistą i odpuścić sobie i że to nie jest twoja droga, bo może to nie jest dla ciebie. No albo dalej przewalać pieniądze i dawać ten kapitał innym. I kolejne pytanie od Michała. Czy masz jeszcze do tego rynku pasję? Mówiłeś, że wpadasz w manię jak coś robisz. Ta mania dalej istnieje, czy jeśli się trochę wypaliłeś, to nie masz wrażenia, że jesteś mniej przebiegły, czujny, chytry, żeby wyczuć moment, momentum, które ludzie syci przegapią? Trochę tak, trochę nie. Czy wypaliłem się? Nie powiedziałbym, że się wypaliłem. To jest swoją drogą ostatnie pytanie. Nie powiedziałbym, że się wypaliłem. Natomiast czy mam tą tą manię, którą miałem kiedyś? Nie, no bo nie siedzę na rynku kryptowalut po 12, 15 godzin dziennie jak kiedyś. Natomiast uważam też jednocześnie, że nie muszę. Czy to oznacza, że nie wykryję jakiegoś momentum? No właśnie tego typu wykrywanie momentum powoduje, że ludzie tracą. No ludzie chcieli być mądrzejsi niż ustawa przewiduje i i wchodzić w alty. Ludzie teraz chcieli być mądrzejsi i grać na dźwigni na dołku, bo musi spaść. Ludzie chcieli być mądrzejsi i zostali w altcoinach z zeszłej hossy i oni jeszcze żyją super cyklem i zeszłą hossą. I takich przykładów jest wiele. A ja jakby nie było cały czas zarabiałem i zarabiałem dlatego, że właśnie potrafię niektóre momentum przespać. Bo moja strategia polega na tym, by grać mądrze, bezpiecznie i wolę przegapić jakąś okazję niż umoczyć swoje pieniądze. Yyy, wolę nie zarobić niż stracić. Wielu inwestorów tego nie rozumie, że lepiej jest nie zarobić i mieć zero taki sam stan jaki miałem, niż wejść i przewalić swoje swoje pieniądze. Wydaje mi się, że w miarę dobrze tamtą hostę rozegrałem. Bardzo ciężko było nie wchodzić w altcoiny i nie ulec tej presji. Jakoś mi się udało, więc więc więc to też pokazuje, że że że chyba jakoś źle nie jest. Słuchajcie, to by było na tyle. Nie będę przedłużał materiału, bo i tak już jest długi. Mieliśmy małą wycieczkę, odpowiedziałem na pytania. Tyle. Dziękuję za wysłuchanie. Do następnego razu. Pozdrawiam. Cześć. Ah.

Przewijanie do góry