Analiza danych inflacyjnych USA i ich wpływ na rynki
Wrzesień przyniósł CPI 3,7% oraz inflacja bazowa 2,6% (+0,1 pkt vs. oczekiwania). Usługi rosną 3,4%, a wskaźnik momentum inflacyjnego 2,9% i przyspiesza.
Dane spowodowały początkowy wzrost, a potem spadek rentowności 10‑letnich obligacji o ok. 30 pkt bazowych – wyprzedaż w półprzewodnikach i przepływ kapitału do bezpiecznych aktywów. Sprzedaż detaliczna 6,3%, wzrost płac nominalny utrzymuje się, lecz realnie maleje.
Prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed w październiku wynosi 15‑27%; grudzień pozostaje scenariuszem bazowym. Nadchodzące wybory połówkowe mogą wpłynąć na decyzje polityki monetarnej.
- CPI 3,7%, inflacja bazowa 2,6%, momentum 2,9%
- Usługi inflacja 3,4%, shelter (najem) główny czynnik wzrostu
- Rentowność 10‑letnich obligacji –30 pkt bazowych po danych
- Sprzedaż detaliczna 6,3%; płace nominalnie stabilne, realnie spadkowe
- Fed: szanse na podwyżkę paźd. 15‑27%, grudzień bazowy
- Ropa naftowa: Brent ~105 USD, WTI ~97 USD (lekki spadek)
- Chińska konkurencja w pamięci (CXMT) naciska na Micron, Samsung, SK Hynix
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Mały piątek, godzinę 8:30, a to oznacza, że czas na bliżej rynków. codzienny webinar poświęcony najważniejszym kwestiom dla rynku finansowego. Yyy pomówimy gdzieś nieco o ostatnich danych ze Stanów Zjednoczonych, bo poruszyły one rynkiem. Miały przełożenie między innymi na rentowność amerykańskich obligacji. Ta zresztą uległa mocnemu cofnięciu nie tylko ze względu na dane, bo dane tak naprawdę wspierały jej dalszy wzrost. Mamy mocny ruch na półprzewodnikach, także jest dzisiaj o czym mówić. Zaczniemy sobie oczywiście od prezentacji i od disclaimera, z którym zachęcam, żeby się zapoznać. No dobrze, myślę, że możemy ruszać i zaczynamy wyjątkowo nie od ropy naftowej, nie od surowców energetycznych, a od tego, co działo się ostatnio na kanwie makroekonomicznej w Stanach Zjednoczonych. Yyy, zaczniemy sobie oczywiście od inflacji i kilka poziomów zaawansowania tego, w jaki sposób można mówić o rzesznej inflacji. Oczywiście tym pierwszym podstawowym poziomie zaawansowania jest główny odczyt 3,7% czyli bardzo niepokojący poziom. Natomiast ci z państwa, którzy są z nami na tych webinarach już nieco dłużej, wiedzą, że główny odczyt inflacji w tej chwili nie jest zbyt znaczący, bo bo sam główny odczyt inflacji jest bardzo mocno, powiedzmy, że nadszarpnięty przez ten wzrost cen surowców energetycznych. przede wszystkim wzrost cen ropy naftowej i potencjalny koniec konfliktu na Bliskim Wschodzie bardzo szybko cofnąłby nam ten główny poziom inflacji. Dalece ważniejsze z perspektywy polityki monetarnej jest to, co dzieje się na inflacji bazowej. Inflacji, która jest dalece bardziej zakorzeniona w gospodarce. No i tu ta inflacja bazowa w ostatnim miesiącu nam odbiła 2,6% czyli poziom o 0,1 punktu procentowego wyższy od oczekiwań. Co istotne, wzrosła także inflacja w sektorze usług do 3,4%. No ale idąc troszkę głębiej w poziom zaawansowania i tu może przedstawię nowe miary inflacji to spojrzymy sobie w stronę momentum inflacyjnego. To jest coś na co patrzy zresztą Kevin Worst, także warto się temu przyjrzeć, warto to zrozumieć. Co tutaj jest przedstawione? Mamy cztery różne linie: zieloną, czerwoną, czarną i mieską. I każda z tych linii pokazuje poziom zmian cen na przestrzeni jednego, trzech 6 i 12 miesięcy. I to jest przedstawione w sposób zanualizowany. To znaczy odnośnie na przykład trzymiesięczne trzymiesięcznej zmiany patrzymy jak ceny zmieniły się w ostatnich trzech miesiącach miesiącach i patrzymy jak wyglądałaby sytuacja gdyby te trzy miesiące były rozciągnięte na cały rok gdyby te trzy miesiące powtórzyły się cztery cztery razy y no i warto spojrzeć właśnie przede wszystkim w kierunku tej trzymiesięcznej miary, która jest miarą na którą rzeczywiście w ostatnim czasie zaczynają zwracać uwagę oficiele Fedu. W tej chwili 2,9% no i martwi przede wszystkim oczywiście kierunek tej zmiany. On jest po części cykliczny, natomiast rzeczywiście widzamy, widzimy, że to momentum inflacyjne nam przyspiesza. Co więcej, mamy także coś na co również Kevin W zwracał uwagę i podkreślał to zresztą w ostatnich przemówieniach, czyli jak to prosto wytłumaczyć procent kategorii produktów, które rosły w danym tempie, których ceny rosły w danym tempie. To, co widzimy tutaj na wykresie, yyy, ta szara linia na samej górze oznacza, że 52% kategorii produktów rosło yyy ceny tych tych kategorii produktów rosły w tempie powyżej 3%. W przypadku żółtej linii to jest powyżej 4%, w przypadku pomarańczowej powyżej 5%. No i rzeczywiście widzimy, że ta dynamika, właściwie ta szerokość inflacyjna utrzymuje się na podwyższonych poziomach, a w zasadzie w ostatnim miesiącu nawet nam odbiła i utrzymuje się na poziomach, które widzieliśmy w okolicach wiosny. Natomiast co także nie jest aż takie proste, bo jeżeli spojrzymy sobie już na bardziej zawiłe formowanie formowanie tej szerokości inflacji, czyli w ujęciu sześciomiesięcznym, to tu mamy dosyć istotny spadek. Także widzimy, że ta sytuacja nie jest jednorodna ogólnie, ale rzeczywiście widać, że inflacja powoli zaczyna nam się rozlewać. Mogą pojawiać się pewne obawy dotyczące dotyczące właśnie presji cenowej w Stanach Zjednoczonych. No i pytanie będzie brzmiało oczywiście, czy Fed powinien reagować czy też nie i jak prędko powinien dokonywać ewentualnie kolejnych podwyżek stóp procentowych. Warto zważyć także na to, że ten wzrost, który odnotowaliśmy we wrześniu, on był przede wszystkim warunkowany przez wzrost takiego kategorii, jaką jest shelter, czyli czyli schronienie. To jest oczywiście przede wszystkim wzrost kosztów najmu. Natomiast wydaje się, że jest to wzrost jednorazowy. Nie widzieliśmy w ostatnich miesiącach żadnych danych, które sugerowałyby nam aż tak znaczne przyspieszenie tej kategorii. Także parę pozytywów, parę negatywów ze strony ze strony tych danych w kierunku rezerwy federalnej. Główną obawą, jeżeli już oczyścić to wszystko z tej, z tej niepewności, z tego zagmatwania, jest sytuacja konsumenta. To znaczy to, że konsument będzie zbyt silny, niezbyt słaby. Bo jeżeli spojrzymy sobie ponownie na ten wykres, który przedstawiałem na początku, no to co rośnie w tempie bardzo wysokim w porównaniu do inflacji bazowej, no jest to inflacja w sektorze usług 3,4%, a inflacja w sektorze usług jest przede wszystkim warunkowana przez tempo wzrostu płac. i to tempo wzrostu płac utrzymuje się na podwyższonych poziomach, ale o tym za chwilę, ale nie jest zbytnio niepokojące. Natomiast odnośnie tego popytu wewnętrznego, odnośnie tej konsumpcji, wczoraj otrzymaliśmy kluczowe dane w tym kontekście, czyli dane dotyczące sprzedaży detalicznej, dane, które wielu mogły umknąć, dane, które zostały przysłonięte chociażby przed przez odczyt inflacji PPI. No i co z tych danych możemy wyczytać? Możemy wyczytać, że sprzedaż detaliczna jest na poziomie 6,3%, czyli na poziomie bardzo ożywionym i na poziomie, który sugeruje, że konsumpcja utrzymuje się na niezwykle przyzwoitych poziomach. Grupa kontrolna, czyli grupa po wykluczeniu najbardziej zmiennych cen aut, cen paliw, cen usług gastronomicznych oraz cen w budowlance, a właściwie sprzedaży w tych kategoriach, ona utrzymuje się na niższych poziomach. te kategorie są najbardziej zmienne i można porównać tę grupę kontrolną troszkę do inflacji bazowej. To znaczy, że jest to taki wskaźnik oczyszczony z tych najbardziej zmiennych elementów. To może być pozytywem. Natomiast wzrost płac, o którym wcześniej mówiłem, on rzeczywiście utrzymuje się na podwyższonych poziomach, natomiast z miesiąca na miesiąc jest coraz niższy, a w ujęciu realnym, czyli po odliczeniu inflacji w zasadzie spada. No i to jest to jest istotna informacja, zwłaszcza, że rozbieżność między osobami, które pozostają na obecnym stanowisku pracy, a decydują się na zmianę pracodawcy jest coraz większa. To także jest istotna informacja z perspektywy rezerwy federalnej. No i odnośnie sprzedaży detalicznej, te twarde dane rzeczywiście nam nam przyspieszają, są na zdrowych poziomach, natomiast tak jak pokazywaliśmy, wzrost płac już nie jest aż tak ożywiony i w ujęciu realnym, czyli po odliczeniu inflacji nam powoli spada ta dynamika. No i wskaźniki miękkie. Wskaźniki miękkie, które pokazują, że amerykański konsument wcale nie jest aż tak pozytywnie nastawiony względem sytuacji. Z czego to może wynikać? Z czego może wynikać tak duża rozbieżność? No przede wszystkim z rozbieżności, którą widzimy w kontekście dochodowym. To znaczy gospodarstwa domowa o najwyższych dochodach. Tam dynamika konsumpcji rzeczywiście przyspiesza i jest na poziomach bardzo zdrowych. Ale jeżeli spojrzymy na tę najniższą tercję, no to widzimy tutaj, że że ta dynamika ten wykres akurat tego aż tak dobrze nie obrazuje, ale to to możecie mi państwo uwierzyć, że ta dynamika w najniższej tercji spowalnia i jest w tempie około 1% rok do roku, czyli w tempie, który nie sugeruje, że ta presja inflacyjna od strony popytowej może być ożywiona. Także Fed stoi przed nielada zagwozdką. No a warto przypomnieć, tu jeszcze stopa oszczędności, bo ten ten popyt, ta konsumpcja jest finansowana w dużej mierze właśnie malejącym malejącymi oszczędnościami, więc Fed stoi w bardzo trudnej sytuacji. Tym bardziej, że przypomnijmy 4 listopada wybory połówkowe i to jest wydarzenie, o którym warto pamiętać. Jeżeli jedną rzecz macie państwo zapamiętać z tej prezentacji, no to właśnie ten 4 listopada te wybory połówkowe, które zdefiniują nam kierunek nie tylko gospodarczy, ale także geopolityczny i na wielu innych płaszczyznach dla Stanów Zjednoczonych. Mamy wymianę całej izby reprezentantów, 1/3 Senatu. No i coraz więcej wskazuje na to, że demokraci będą w stanie przejąć kontrolę w obu izbach, a z pewnością tak naprawdę w izbie reprezentantów. rosną nam oczywiście ceny benzyny, a to w kontekście dezaprobaty wobec polityki gospodarczej prezydenta Trumpa ma szalenie istotny wpływ. No i kilka informacji jeszcze, żeby to podsumować odnośnie samego Fedu. Co, jaki sposób jest to istotne z perspektywy rynkowej, z państwa perspektywy, jeżeli chodzi o inwestycje. Październikowe posiedzenie, jedynie 27% szans na podwyżkę stóp procentowych, pomimo danych, które sugerują raczej, że no można byłoby zacząć się martwić i można byłoby zacząć interweniować w dalszym w dalszym stopniu. Natomiast wygląda na to i zresztą to widać po poszczególnych wypowiedziach, których, które przypadkiem niestety usunąłem. Natomiast mieliśmy wypowiedzi ze strony dwóch decydentek FOMC, a właściwie jednej decydentki, jednej prezeski lokalnego oddziału Fedu, które sugerują nam, że no Fed nie powinien się spieszyć, że Fed ma sytuację w tej chwili pod kontrolą, no i powinien obserwować to, co dzieje się na rynkach finansowych. gdzieś między słowami rzeczywiście można było wyczytać, że no te nadchodzące wybory mogą zdefiniować nam troszkę kierunek dla dalszej sytuacji gospodarczej, sytuacji inflacyjnej, także sytuacji na Bliskim Wschodzie. Więc no nierozsądnym byłoby podejmować decyzj przedwstępnie i podejmować decyzję o dalszym zacieśnieniu polityki monetarnej już w październiku. Zresztą z tych najnowszych danych, które mamy z portalu, właściwie z terminala Bloomberga, około 15% implikowany rynkowo szans na podwyżkę stóp procentowych w październiku. Co nie zmienia faktu, że grudzień wciąż stanowi scenariusz bazowy i jest w pełni wyceniony. Także sporo chaosu odnośnie tych wszystkich wycen. Pomimo pomimo danych, które sugerują, że można byłoby zacieśniać politykę monetarną, wyceny wcale nam nie wzrosły. Co więcej, y wczoraj w nocy Kevin Worsh dawał nam kolejne sygnały tego, że rzeczywiście Fed raczej nie będzie się spieszył. Unikał deklaracji odnośnie dalszych podwyżek stóp procentowych. wypowiadał się zresztą o sztucznej inteligencji, mówiąc o tym, że prawdopodobnie jest to najbardziej brzmienna wskutki zmiana dla gospodarki USA i świata w jego życiu, ale droga do efektów będzie bardzo wyboista. No i mówił, że jest przeczulony po kryzysie z 2008 roku, zwracając także uwagę na strukturalny wzrost i bum inwestycyjny. I zresztą zwłaszcza ta ostatnia wypowiedź utwierdziła rynki w przekonaniu, że okej, może sytuacja gospodarcza nie jest wcale tak zła, może warto się uspokoić. No i odnośnie odnośnie tego repricingu, który widzimy, który nie nastąpił w istotnym stopniu po publikacji danych, to wszystko nam odciskało piętno na rentownościach. Ale zanim o rentownościach jeszcze o rynku surowców energetycznych i ropie naftowej. Od tego przeważnie zaczynamy. Natomiast to nie leży, a przynieżało w ostatnim czasie aż tak centralnej uwadze inwestorów. Mamy skromne spadki w kontekście ropy naftowej Brent oraz WTI. 105 za baryłkę w kontekście Brenta, 97 w kontekście WTI. Zresztą zaraz spojrzymy sobie na to w kontekście platformy XStation sprzyjają dwie informacje. Przede wszystkim presja USA na państwa członkowskie międzynarodowej agencji energetycznej w sprawie uwolnienia rezerw i tu mówi się o dodatkowych 100 milionach baryłek oraz kolejna deklaracja Trumpa o braku zamiaru wysłania wojsk lądowych do Iranu. To jest informacja, która nam się powiela już od kilku dni. W kontekście ropy naftowej Brand pozostajemy w takim trendzie wzrostowym, natomiast trendzie, który nam coraz bardziej wyhamowuje. No i zobaczymy, którą z tych linii oporu, czy wzrostową, czy spadkową, będziemy będziemy testować. Jeżeli chodzi o ropę naftową WTI, okolice 95, nawet 96 arów za baryłkę w tym momencie. Oczywiście 15 października mieliśmy rolowanie na tych kontraktach, na co warto zwrócić uwagę. No i przechodząc dalej do kolejnej części prezentacji, o której zacząłem już mówić, czyli do rentowności, czyli do rynku długu, rynku długu, który no znajduje się coraz bardziej staje się coraz bardziej centralną częścią wszystkich zmian na rynku finansowym i zaraz postaramy sobie się to wszystko połączyć razem i zrozumieć jak to wszystko się ostatnio kształtowało i dlaczego. Tu warto zwrócić uwagę oczywiście na 14 października, początkowy wzrost i to bardzo dynamiczne rentowności obligacji. Po publikacji danych inflacyjnych ze Stanów Zjednoczonych, tak jak mówiliśmy, obie główne miary powyżej oczekiwań, więc nie dziwi ten wzrost, bo to jest to są oczywiście dane, które sugerują, okej, Fed powinien być może zacieśniać politykę monetarną bardziej niż pierwotnie oczekiwano. No ale później gwałtowny spadek. Gwałtowny spadek, który warunkowany był między innymi tym, że dynamicz dynamiczną wyprzedaż widzimy w ostatnim czasie na rynku półprzewodników. No i kiedy rentowności amerykańskich obligacji przekroczyły ponownie poziom 530, to wielu inwestorów, którzy mieli te środki ulokowane w spółkach półprzewodnikowych i zdecydowali się na ich sprzedaż, zdecydowało się przenieść je w stronę bezpiecznych aktywów, takie jak właśnie 10oletnie amerykańskie obligacje. Tu to cofnięcie było bardzo wyraźne. Oczywiście pojawiają się także komentarze odnośnie potencjalnej interwencji ze strony Departamentu Skarbu. Tego jak najbardziej nie można wykluczyć. Natomiast efekt jest jaki jest. Mamy spadek rentowności 10oletnich obligacji o około 10 punktów, 30 punktów bazowych i to jest najmocniejszy spadek rentowności rzeczonych obligacji od wybuchu wojny w Iranie. I to jest informacja, która dużo nam mówi. Informacja, która może sugerować, być może zbliżamy się do poziomów, przy których rynek zacznie stawiać opór. To znaczy dalszy wzrost będzie ciężki, bo zacznie odbijać się chociażby kosztem rynku akcji. Jeżeli rynek akcji zacznie zacznie spadać, no to wtedy wtedy okej, wtedy możemy obserwować dalszy ruch na rynku akcji. I co obserwowaliśmy na rynku akcji? No oczywiście rzeczone spółki półprzewodnikowe, o których wcześniej mówiłem, spadek koło około 20% względem tych czerwcowych szczytów, bardzo intensywny ruch i o ponad 10% na przestrzeni ostatniego tygodnia. Z jakiego względu ten ten spadek? No po pierwsze ze względu na wzrost rentowności obligacji to jak zawsze mówię o modelu DCF, czyli tych wycen przyszłych przepływów pieniężnych i gdzie 10letnie 10oletnia rentowność obligacji znajduje nam się w mianowniku. Więc jeżeli rentowność nam rośnie, no to wycana tych przyszłych przepływów maleje, co zmniejsza atrakcyjność tych spółek. Natomiast tych czynników jest oczywiście znacznie więcej, bo mamy obawy o koszty i finansowanie inwestycji w AI. Droższy kredyt, który sprawia, że podtrzymanie wydatków inwestycyjnych może być ciężkie i i tego rynki zaczynają się obawiać. Wyśrubowane wyceny i realizacja zysków. No i trzecia informacja, która zdominowała nam nagłówki w ostatnich dniach, czyli konkurencja ze strony Chin, a mianowicie przede wszystkim komunikaty chińskiego CXMT, które wywarły mocną presję na trzech spółkach, dwóch spółkach koreańskich, czyli SK Hinux oraz Samsung, które pociągnęły indeks Cospi bardzo mocno w dół oraz na mikronie. Oczywiście mowa o spółkach z sektora pamięci. te komunikaty chińskiego CXMT koncentrowały się na postępach w pracach nad zaawansowanymi układami pamięci, które mieszczą więcej danych na mniejszej powierzchni. Samo CXMT próbuje także wbić się w te sektory rynku pamięci, które zostały po części zaniedbane przez spółki Micron, SK HNX oraz Samsung. Moce przerobowe tych spółek oczywiście zostały przekierowane w kierunku najbardziej efektywnych rozwiązań i część tych pamięci, zwłaszcza do chociażby telefonów, została poniekąd zaniedbana. sam Apple zaczął zastanawiać się, czy nie przyjąć oferty ze strony CXMT. No i jeszcze odnośnie rynku akcji, spoglądając troszkę szerzej na to co się dzieje, bo mamy swego rodzaju Bessę w hossie, może to brzmieć dosyć osobliwie. Natomiast to, co obserwujemy na rynku w akcji w ostatnim czasie, no to jest wciąż bardzo y bardzo bardzo silne notowanie S&P 500, które rośnie nam o ponad 10%, o kilkanaście% od początku roku. Y natomiast jeż jeśli spojrzymy sobie już na dokładniejszy rozkład w tym w tym całym indeksie, to 84% spółek znajduje się ponad 10% od szczytu, 59% ponad 20% od szczytu, a 41% ponad 30%. Widać więc, że ta rozbieżność w całym indeksie jest olbrzymia i ta wyprzedaż w sektorze półprzewodników także jest czymś, co może zastanawiać, bo indeks forward PE dla spółek Information and Technology znajduje się obecnie na poziomie średniej dla S&P 500, a to oczywiście są spółki wzrostowe, spółki dla których ten indeks powinien naturalnie znajdować się na poziomach nieco nieco wyższych. Więc widzimy bardzo mocne zmiany na rynku w tym momencie. No i warto zaznaczyć, że od marca 10 spółek stanowiło za 70% wzrostu całego S&P 500. Mowa oczywiście o Nvidi, Micronie, Apple, Microsoft, AMD, Alphabet, Intel, Amazon Broadcom i Mecie. Także wyjątkowo interesująca sytuacja na indeksach, bo w tej chwili widzimy, że te warunki, które otaczają nam rynek akcji, czy to od strony inflacji, czy to od strony stóp procentowych, bo inflacja na podwyższonym poziomie, stopy procentowe także na podwyższonym poziomie i wszystko wskazuje na to, że będą w dalszym stopniu rosły. Czy ostrony stabilności geopolitycznej, wszystko wskazuje nam, że rynek akcji nie powinien radzić sobie dobrze, ale rynek akcji wciąż zbiorczo, jeżeli spojrzymy na cały indeks, radzi sobie dobrze. A to przede wszystkim oczywiście kwestia fenomenalnych wyników ze strony spółek z całego szeroko pojętego ekosystemu AI. No i te nadchodzące wyniki mogą bardzo mocno zweryfikować tezę o o o dalszym wzroście tych spółek. Jeżeli te firmy wciąż będą dowozić wyniki lepsze od tego, czego oczekują inwestorzy, no to możemy możemy odnować oczywiście wzrost tych wskaźników względem poziomów, które wydają się już względnie niskie z perspektywy czysto technicznej. No i jeszcze zwycięzcy i przegrani dnia z Nasdaq 100 oraz S&P 500 wczoraj. Jeżeli chodzi o największych zwycięzców, możemy wymienić tutaj Uploven Intuit czy taką spółkę jak Corwif, która mierzy się ostatnio z pewnymi problemami. A wśród największych przegranych Rocket Lab, Ferovial, Teradine czy Applight Materials. Oczywiście tutaj dużo spółek właśnie z sektora półprzewodników, między innymi Seagate Technology Holdings. No i WIG 20. Tutaj kolejny udany dzień ze strony Dino Polska 2,8% do góry po drugiej strony stronie między innymi KGHM która cierpi na niższych cenach miedzi oraz OrlenBank oraz Sauron Polska Energia. No i co dzisiaj widzimy na otwarciu rynków? Nick Kate 225 w górę o 1,6%. Zresztą wzrosty dosyć szeroko rozlane. Rośnie także COSPI. Poprawia nam się nieco sentyment względem spółek półprzewodnikowych. To jest po części konsekwencja spadku rentowności amerykańskich obligacji. Tak jak mówiliśmy, jeżeli te rentowności są niższe, to spółki wzrostowe, spółki technologiczne powinny radzić sobie lepiej. Jeżeli spółki technologiczne radzą sobie słabo, no to z kolei może to wspierać rentowności, więc mamy takie sprzężenie zwrotne swego rodzaju. Natomiast sentyment na giełdzie azjatyckiej jest względnie pozytywny. Jeżeli chodzi o indeksy europejskie, jeżeli chodzi o kontrakty forward, to mamy także wzrost z rzędu o 0,7% na Daxie. Z tego co patrzyłem przed prezentacją, także dosyć pozytywny sentyment dziś o poranku na rynkach, wsparty między innymi przez Kevina Warsha. Na koniec możemy przenieść się jeszcze na XStation i kilka słów na temat pozostałych indeksów. Tutaj widzę, że jest prośba o nadgaz. Możemy sobie spojrzeć oczywiście na nadg. Pozostajmy w kontekście, to jest TTF, czyli europejski nadgasz. Natomiast spojrzymy sobie także na nadgas amerykański. Tylko przełączymy na świeczki. Yyy, no i tutaj w ostatnich kilku nawet godzinach, a przejdziemy sobie na dni, w ostatnich kilku dniach znajdujemy się w trendzie wzrostowym. To oczywiście przede wszystkim kwestia czynników pogodowych. Natomiast jeszcze dodamy sobie być może RSI, żeby zobaczyć jak to wygląda. Nie widać na to, żeby żeby było specjalne wykupienie w kontekście MACD. Y także mamy raczej wskaźniki wzrostowe. M spoglądając na inne surowce energetyczne, tutaj znajdujemy się, tak jak mówiłem, odnośnie ropy naftowej Brand oraz WTI w pewnego rodzaju trendzie wzrostowym, który może zostać niedługo zanegowany, ale na to będziemy oczekiwać. No i eurodolar. Eurolar, nad którym chciałbym się pochylić, bo o rynku walutowym dzisiaj zbyt wiele nie było, a ja oczywiście przede wszystkim od strony fundamentalnej lubię poruszać rzeczy. eurolar, na którego mocno wpływają nam oczywiście sygnały odnośnie polityki monetarnej, rezerwy federalnej i rentowności amerykańskich obligacji. Więc mamy odbicia na tym eurodolarze. Zresztą w kontekście technicznym odbicie w bardzo ciekawym miejscu, bo mamy poziom około 111,4. A jeżeli sobie przejdziemy do troszkę dalej w tym indeksie, no to zobaczymy, że ten poziom 111 i4 to w roku 2025 był poziom istotnego oporu, więc rzeczywiście można oczekiwać, że że ten a że te okolice 1 11,4 czy tutaj być może 1,6 będą takim takim poziomem, z którego który eurodolar będzie nam testował. Oczywiście kluczowy poziom psychologiczny na poziomie 1.10 także może być istotny. Natomiast trend wzrostowy w ostatnich w ostatnich godzinach przede wszystkim oczywiście ze względu na spadek rentowności amerykańskich obligacji pomimo silnych danych, pomimo danych, które sugerują ponowny wzrost inflacji i wzrost pary eurodolar oczywiście odbija nam się także na USD PLNie. Mam nadzieję, że gdzieś go tutaj będę w stanie znaleźć. Zobaczymy. USDPLN. Fantastycznie. Jeżeli chodzi o USDPLNA, o tylko chciałbym świeczki. Świetnie. Jeżeli chodzi o USDPLNA, to także mamy tutaj skromny spadek w kontekście tej pary. Oczywiście tak jak to przeważnie bywa, jeżeli euro, dolar zaczyna nam odbijać, mamy wzrost euro względem dolara, no to jest to przeważnie dobra informacja dla złotego i nie tylko złoty może umacniać nam się względem dolara, ale także przeważnie względem euro. I na te pary możemy sobie spojrzeć. Tyle, że widzę, że mamy za dużo już tych indeksów narysowanych, także być może, być może już nie, być może już nie. O, świetnie. Mamy yyy także jeżeli chodzi o euro PLN, tylko tu indeks dzienny sobie weźmiemy. Tu także widzimy, że euro PLN względem tych lokalnych szczytów zaczyna nam lekko spadać. Poziomy 4,36, co oczywiście będzie odbijało się także na państwa w wynikach odnośnie spółek amerykańskich, spółek europejskich. Jeżeli złoto nam się umacnia, no to te wzrosty, które możemy notować potencjalnie na indeksach zagranicznych będą mniej imponujące. Z kolei w ostatnim w ostatnim czasie miała miejsce raczej odwrotna sytuacja. To znaczy jeżeli USDPRN bardzo mocno nam wzrósł, no to nawet pomimo imponujących pomimo braku imponujących wzrostów na amerykańskim rynku widzieliśmy dosyć imponujące wzrosty w jeżeli chodzi o o te indeksy notowane w polskim złotym. Z mojej strony na dzisiaj to będzie wszystko. Dziękuję państwu serdecznie za uwagę. No i mamy nadzieję, że widzimy się z państwem w poniedziałek. Do widzenia.
