OD BUDOWLAŃCA DO FUNDOWANEGO TRADERA! [Od Budowlańca do Tradera]

Droga do Sukcesu w Tradingu

OD BUDOWLAŃCA DO FUNDOWANEGO TRADERA! Poznaj inspirującą historię Łukasza, który łączy pracę na budowie w Niemczech z tradingiem. W tym wywiadzie dowiesz się, jak Łukasz, dzięki dyscyplinie i odpowiedniemu planowi, osiąga sukcesy na rynkach finansowych.

Posłuchaj, jak Łukasz zaczynał swoją przygodę z tradingiem, jakie błędy popełniał i jak je przezwyciężył. Odkryj, jak radzi sobie ze stresem i jak łączy pracę na etacie z tradingiem. Dowiesz się również, jak ważna jest społeczność i wsparcie w procesie nauki. Zarządzanie ryzykiem jest kluczowe, szczególnie w prop tradingu, dlatego warto zapoznać się z naszym artykułem na temat efektywnego zarządzania ryzykiem, który pomoże Ci uniknąć wielu pułapek.

Kluczowe Wnioski z Wywiadu:

  • Dostosowanie trading planu do stylu życia: Łukasz pokazuje, jak skutecznie handlować, pracując jednocześnie na pełen etat.
  • Znaczenie społeczności: Dowiedz się, jak wsparcie grupy może pomóc w rozwoju tradingowym.
  • Wytrwałość i dyscyplina: Historia Łukasza to przykład, że konsekwentne dążenie do celu przynosi efekty.
  • Radzenie sobie ze stresem: Posłuchaj praktycznych wskazówek, jak zarządzać emocjami podczas tradingu. Pamiętaj, że odpowiednie przygotowanie to podstawa sukcesu, a ten artykuł zawiera cenne wskazówki jak zdać challenge w firmie prop tradingowej.

Obejrzyj ten film i zainspiruj się do działania! #trading #inwestycje #finanse #sukces

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Siemanko, tutaj Pablo. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jako że wywiady wam się spodobały, dzisiaj kolejny gość jest to Łukasz. Łukasz może się przedstawić. Siema wszystkim. Na wstępie po prostu pogadamy sobie z Łukaszem o tym, jak dołączył do dżungli, jak wyglądały jego początki, jak w sumie wyglądało jego życie przed dżunglą, na jaką metodę handlu się zdecydował i pogadamy na luzie. Także standardowo, jak to u mnie wywiady raczej bez większego skryptu. Po prostu taka pogadanka z traderem. Także pierwsze pytanie jakie mam do ciebie Łukasz to jak zaczęła się twoja przygoda z tradingiem? Co popchnęło cię do tego, że wybrałeś sobie A spróbuję. Yyy, zaczęło się w sumie od tego, że gdzieś tam za na Instagramie dorwałem takiego chłopka, który oferował yyy wpłatę pieniędzy mu tam 100 zł, 50 zł i on sobie to reinwestował prawdopodobnie w kryptowaluty i jeśli mu to siadało, to ci podwajał jakby tą kwotę, czyli wpłaciłeś mu stów zwracał ci 200. No co ciekawe, tego nie słyszałem. No i od tego się w sumie zaczęło. Później dołączyłem do jego grupy na Discordzie. Y, no i tak w sumie zacząłem się tym interesować i tak dalej. No i wykupiłem u niego kurs. [Muzyka] Ten kurs to nie miał nic wspólnego z tradingiem. Jak dołączyłem do ciebie, to mam porównanie teraz. Yyy, później wypuścił bota. Też się na niego zdecydowałem. Bot upierdolił trochę kasy i gdzieś na YouTubie wyskoczyłeś mi ty pierwszym y filmiku mówię: "To jest ten chłop, gdzie wie o czym gada." No i dołączyłem na Discorda i chyba po pierwszym daily updatee jako gorylek zdecydowałem się zacząć współpracę z tobą. A co cię w zasadzie przekonało jak właśnie mój pierwszy ten film? No bo nie oszuku się, gdzieś tam mało jestem popularny jakby wiesz. No nie ma, nie jestem top kanałem, nie? Więc to też jest mega ciekawe, nie? Nie. I właśnie też dziwne, że w ogóle wyskoczyłeś, bo wiesz, zazwyczaj to wyskakują takie kanały, no gdzie mają większą ilość, nie wiem, subskrybentów czy lajków jakiś, co mnie przekonało, że po prostu słyszałem, że wiesz, y, że wiesz o czym gadasz, że masz pojęcia o tym. No rozumiem. To mnie przekonało. A jak w zasadzie możesz też powiedzieć, czym się zajmujesz jakby w trakcie dnia przed tradingiem? Czym się zajmowałeś? Czym się zajmujesz też teraz i jak wygląda aktualnie? Może zróbmy tak, że jak wygląda aktualnie twój dzień tradingowy plus połączenie tego z pracą. A jak wyglądało to wcześniej? Bo myślę, że to może być właśnie też takie fajne dla widzów, że sobie wiesz porównają sobie gdzie oni się aktualnie znajdują w życiu i porównają sobie to do ciebie i będą mogli jakby wiesz jakieś ciekawe informacje dla ciebie wyciągnąć. Ja zajmuję się elektryką, pracuję za granicą w Niemczech. dzień tradingowy, czy ja to nazwał dniem, no bynajmniej tak. Wstaję rano sobie koło 6:30, odpalam wykresy, robię jakąś wstępną analizę, no i jadę do pracy na budowę gdzieś tam między 8:00 a 8:30 jeszcze raz wchodzę, co pokazał mi Frankfurt i tak dalej. Wyznaczam sobie strefy, wyznaczam sobie alerty i po prostu staram się teraz czekać na na te strefy i wtedy gram. Dodatkowo jeszcze wcześniej nie grałem twoją metodą, tylko grałem metodą Misera, więc było to jeszcze bardziej wygodniejsze, bo pracuję no 10 godzin dziennie, więc nie zawsze jest czas, żeby spojrzeć w ten telefon. No i co? Pracuję do 18:00. Wieczorem też siadam. Robię sobie analizy po Jezus brakuje mi słów po sesjach. Opisuję te sesje. No i jakieś back testy zawsze zazwyczaj wieczorem siadają. No ale to też jest właśnie fajne, że powiedziałeś, że handlujesz pod alerty, a jakby też jesteś w tym trakcie w pracy, nie? Bo tak jakby bardzo dużo osób nie rozumie tego, żeby dostosować właśnie trading plan do stylu życia, a ty to zrobiłeś, bo jakby wstajesz rano, masz czas zaplanowany na analizy, ustawiasz alerty, jakby nie ma alertu, to nie szukasz prawdopodobniej pozycji w ogóle. Nie, jakby ja to wiem, że pewnie tak nie robisz, ale możesz też to powiedzieć słuchaczom, czy właśnie robisz w tak sposób, w taki sposób, czy nie. Jakby nie ma alertu, to pewnie nie ma wejścia. Nie jest to też dokładnie zerojedynkowe, bo jeśli mam chwilę i patrzę sobie na Trading View, jest szansa na jakiekolwiek wejście, to wchodzę, bo wiadomo, sesja też czasami pokazuje coś innego. No dokładnie. No ale jeśli nie mam czasu i nie dostaję żadnego alertu, to po prostu nie odpalam tego telefonu i staram się wyłączać głowy, bo na początku gdzieś to siedzi w psychice, że kurczę wszyscy mają wejście, a ja nie. Okej. A możesz też powiedzieć w taki sposób właśnie z życiem podczas pracy na etacie właśnie tak 10 godzin i dodatkowo trejdując, ile kontundowanych udało ci się zdać przez ten czas? jakby właśnie w tej rutynie, której aktualnie jesteś, bo to też może słuchaczy zainspirować, że jednak jest to możliwe, nie? Od tamtego roku y pięć kont zdałem, teraz jestem y na drugim etapie na 100k. No i gdzieś tam jeszcze realne w międzyczasie idzie do góry cały czas. Czyli też jakby chciałem właśnie pokazać tą drogę, że nie mając pewnie kapitału na początek, też zdecydowałeś się na tą drogę, którą ja zrobiłem, czyli wykorzystując prop trading, stakowanie tych kont, łączenie i robienie, że tam powiem, mniejszych wypat, żeby po prostu jakby tą dźwignię tych propów wykorzystać. Oczywiście tam certyfikaty twoje wstawię, bo zaraz będą pisać powiedział, a nie pokazał. Wiesz jak to jest, nie? Standard. Pewnie możemy pokazać. No ale ja sobie zrobiłem gdzieś taki rajd jak Krynol, tylko nie na taką skalę, bo też zaczynałem od 500 dolarów i skończyłem finalnie chyba 6 6600. No to ładnie. No i wypłaciłem do półsu zaczynam z powrotem jakby od półtora tysca dolarów i cel mam, żeby zatrzymać się na dyszce chociaż. No ale to bardzo fajnie pokazuje, że umiejętności, trzymanie się planu i jakby są wyniki z tradingu, nie? jakby nie trzeba mieć na początku nawet dużego kapitału. Wiadomo, on ułatwia drogę, ale w dzisiejszym wieku z wykorzystaniem, że tak powiem, prob, no ta droga o wiele bardziej się skraca i ludzie jakby nie dają sobie też sprawy, bo nawet to było widać po tobie, te bardzo szybkie przeskoki, jeśli chodzi o wypłaty i o skalowanie się, że zobacz jak szybko z jednego punktu, że tak jakby z posiadania nic jakby na trading masz już środki typowo z tradingu, którymi obracasz w tradingu. Nie wiem czy rozumiesz o co chodzi, że jakby nie dokładasz do rachunku swojej kasy, tylko jakby to cały czas bazuje na tym, że wyciągasz kasę z rynku i przez to puchnie, nie? Tak dokładnie. No jest to super. Bardzo to pomaga. No bo nie oszukujmy się, jak zaczyna ktoś od, nie wiem, od 500 doarów sobie na realnym koncie i gra za 1%, no to wiesz jakie może być TP na samym początku. No po 15, 20 dolarów to długa droga, żeby wyskalować to konto. No to jest prawda. Akurat szczególnie jak się zaczyna, no to wiele osób właśnie przez to moim zdaniem traci kasę, bo jakby wchodzi na rynek, mają mało gotówki, które mogą przeznaczyć na po prostu wpłatę do brokera i starałem się zrobić wiesz no ile to wtedy 6% dla nich. No nic, nie? Jakby skala jest totalnie inna i próbują robić 50, 70, 400% konta. No i wiadomo jak to się kończy, nie? Część tych przypadkach. Tak. A pycha, czycha przed upadkiem. Tak. W sumie możesz też powiedzieć to o swoich błędach. Jakie błędy popełniałeś wcześniej, których teraz nie popełniasz i co takiego, że tak powiem, było tymi momentami, jak ja to nazywam, klik, które zmieniło twoje podejście do tradingu? Jakby jakie błędy teraz z perspektywy czasu zauważyłeś, które popełniałeś, które jakby sabotowały twój proces, żeby dojść do do celu? Błędy, błędy przy metodzie Misera to na pewno były te, a nie, w sumie o tym nie możemy mówić, bo będziemy zdradzać strategię, ale na przykład u ciebie błędy. [Muzyka] No co, pierwszym podstawowym błędem na pewno jest z niezymanie się trading planu. Dobra, musieliśmy zrobić chwilowe cięcie, bo tutaj nam się wykrzaczyło coś. Także wracając do pytania. Pytanie było odnośnie tego, jakie błędy na początku swojej drogi popełniałeś, które sabotowały twój proces, żeby osiągnąć cel szybciej, czyli zostać zyskownym traderem i tak dalej, których teraz już nie popełniasz, a których teraz jesteś świadom, bo to dla słuchaczy myślę, że będzie miało ogromną wartość. najczystsze błędy. No co podstawowym jest nietrzymanie się trading planu. Nie oszukujmy się, to jest taki fundament, żeby być zyskownym, żeby głowa jakaś jakoś tam pracowała. Drugim błędem to w sumie się wiąże też z trading planem, ale na początku drogi siedzenie cały całymi dniami przed tymi wykresami i patrzenie się w świeczki. No to chyba robi to każdy. To wiem. No to jest to jest zgubne, bo gdzieś tam okej wieczorami, na przykład codziennie wieczorem można robić te baktesty, ale znowu niecałe dnie, bo gdzieś ta głowa po godzinie dwóch nie jest już taka świeża. No to trzeba być cały czas skupionym. Jakby ludzie też sobie nie zdają sprawy, ile takie nawet pak testowanie strategii, siedzenie przed wykresem zabiera takiego skupienia w trakcie dnia. Gdzieś tam to nie jest przyjemna robota, łatwa, bo to jakby musisz być cały czas w skupieniu. Jak idziesz, dajmy na to, nie wiem, postawić płot i wbijasz sobie pięki w ziemię, no to jakby wbijasz pieniędziec, stukasz młotkiem, koniec. Jakby nie myślisz, to jest fizyczna robota ciężka, ale nie obciąża tak jakby twojego skupienia i funkcji poznawczych, które masz w trakcie dnia. Bo jakby no nie oszukujmy się, jak ja bym miał siąść na przykład o 18:00, gdzie wstaję o 5:00 rano, robię kardy, idę na trening, odpisuję na raporty, trejduję, zarządzam portfolio, robię coś tam innego, nagrywam film, ustawiam jakąś tam miniaturkę, coś, no to na koniec dnia jakbym miał siąść i handlować, dajmy na to, nie wiem, sesję azjatycką, bo bym sobie tak wymyślił w nocy, to bym był nie do życia, nie? Jakby no na full skupieniu nie dałoby rady. No tak. Miałeś momenty zwątpienia swojej drodze takie, że wiesz, chciałeś to rzucić i mówi: "Nie, to nie dla mnie". Na samym początku, gdzie jeszcze nie byłem tutaj w grupie, miałem takie momenty, bo no gdzieś tam pouwaliłem trochę tej kasy na samym początku. Wtedy miałem momenty, jeśli jak tu przyszedłem, czy miałem momenty? Kurde, szczerze chyba nie nie przypominam sobie bynajmniej. A co właśnie spowodowało, że jakby wewnątrz dżungli nie miałeś tych momentów zwątpienia, gdzie miałeś w innych miejscach, co bardziej jakby stała współpraca z tobą, stały kontakt. No wiadomo, każdy na grupie gdzieś tam się wspiera, czy nawet siedzimy na na tradingu na żywo, czy tam na max piątkach i rozmawialiśmy. Gdzieś tam każdy może ci wytknąć twój błąd, powiedzieć co źle zrobiłeś, wesprzeć cię mentalnie czy nawet porozmawiać o jakiś pierdołach. Jaka pogoda dzisiaj. No ale to jest też to, co mówiłem właśnie w materiale o tym, że trader jest samotny, nie? Jakby nie ma za bardzo dużej puli osób, z którymi możesz na żywo porozmawiać, jeśli jesteś traderem. Oni jakby ludzie tego nie rozumieją. Samo zarabianie na prawdopodobieństwie, oni tam sobie myślą, że coś tam sobie klikasz i to jest łatwa robota. A jak jeszcze odnosisz w tym sukces, to oni już w ogóle nawet ci pieniądze do kieszeni wpychają, bo jakby widzą zarabiasz i no przecież to takie proste, na tym się nie da stracić, nie? To jest takie genialne. To pewna. Pomnóż mi, pomnóż mi kapitał. No to jest, to jest masakra. I właśnie taka społeczność jak dżungla też daje tam możliwość, że masz ludzi, którzy idą w tym samym celu. I też myślę, że to wyróżnia naszą grupę tym, że jest to podejście indywidualne, nie? Ta współpraca ze mną jeden na jeden, nie? Myślę, że to też jest co innego, bo ja jakby ja ja wiedziałem z czym ty się zmagasz. był raport, była rozmowa, miałeś jakiś problem, to też była rozmowa i to taka była w zasadzie nawet można powiedzieć, nie nazwę tego jakąś relacją przyjacielską, bo przyjacielską to nie jest, ale taka jakbyś rozmawiał z wiesz z dobrym kumplem gdzieś tam na odległość sobie pisali wiesz wiadomości i przy tym, że tak powiem, masz feedback odnośnie tego co robisz w tradingu, nie? Od osoby, która już jakby była w tym miejscu, nie? Myślę, że to też jest taka największa moc tego. Współpracę żeśmy mieli na punkcie stricte tradingowo, ale można na przykład do Pabla napisać z jakimś problemem w życiu prywatnym i też doradzi. Ja bym no ja bym nawet tego radom nie nazwał, tylko po prostu powiem swoją perspektywę, nie? Bo jakby ja jestem nikim, żeby radzić. Uważam się, że jestem tam takim samą osobą jak ktoś inny, tylko jakby po prostu zawsze jest fajnie zobaczyć jakby perspektywę osoby postronną, nie? Tak samo jak się siedzi nawet przed głupim dziennikiem tradera, inaczej ja patrzę na twój dziennik tradera jako osoba trzecia, a inaczej ty patrzysz, nie? Bo ty na przykład miałeś wtedy związane emocje z tym, że w pracy coś nie wyszło i dajmy na to zrobiłeś revenge czy tradingka. Ja na przykład wchodzę i się do ciebie pytam, ale czemu tu wszedłeś, nie? I ty jakby już dochodzisz do autorefleksji, zastanawiasz się, nie? To myślę, że też jest duży duży plus. To może teraz takie pytanie, jak radzisz sobie na przykład ze stresem podczas pozycji? Czy w ogóle masz ten stres albo ze stratami? Masz coś takiego? Czy to już raczej jest po prostu typowe trzymanie się planu, a pieniądze są efektem ubocznym i straty jakby są częścią procesu? Wiadomo, że jest gdzieś to część procesu i tak dalej. Trzeba się z tym pogodzić. No ale nie oszukujmy się, trzeba być twardym skurwysynem, żeby nie mieć stresu jakiegokolwiek przy przy zawieraniach pozycji czy przy stop losach, czy być szczęśliwym, że TP dzisiaj na przykład siadło. No ja myślę, że też świadomość tego, że stres równa się sukces. Jak ja to mówię, im więcej stresu jesteś w stanie znieść, tym prawdopodobnie większy sukces odniesiesz. Ja przynajmniej tak uważam. Nie wiem czy się z tym zgadzasz, ale to też moja perspektywa. I myślę, że raczej jak już masz plan nakreślony i wiesz, że jesteś zyskowny w długim terminie, to nawet jak dostaniesz stop losa 2 tr 5, to jakby to nie robi nie robi wrażenia. Nie no, nie robi. Wiadomo, jest gdzieś tam stresik, no tak jak mówię, ale nie ma to tak jak na początku, że o kurde, jak dostanę stop losa, co to będzie takie rozmyślanie, wiesz? No jest pozycja jakby wchodzenie w pozycję. Godzisz się, że możesz dostać stop losa? No dokładnie. Masz jakieś plany? O, sorry, zadawałem ci długie pytanie. Jak sobie z tym radzę? Nie ma chyba takiej złotej rady na radzenie sobie ze stresem. Gdzieś tam może po pracy może jakiś trening zrobić, jeśli y jeśli nie wiem zdenerwowany jesteś czy cokolwiek. Gdzieś się odstresować, może zresetować jakby tak głowę. Ja myślę, że najwięcej chyba pomaga świadomość tego, co się robi i akceptacja po prostu, że tak jest. Jakby to jest nieuniknione, nie? No tak. No trzeba się pogodzić po prostu z tym, no bo to jest część procesu, nie? Mhm. A jak jakie masz plany na przyszłość, jeśli chodzi na przykład o budowanie swojego portfolio, jeśli chodzi o konta prop tradingowe i na przykład portfolio inwestycyjne? Czy prowadzisz takie, czy masz jaką masz ogólnie plan na jakby rozbudowę swojej, że tak powiem, działalności w cudzysłowiu tradingowej? Plan mam taki, że generalnie chcę do końca roku już zjechać do Polski, znaleźć jakąś spokojną robótkę za biurkiem, żeby mieć możliwość bez stresu sobie handlować. Plany mam takie dotyczące kont, żeby zrobić sobie przynajmniej to 100 000 na koncie realnym, żeby tam jakaś sumka już była. No i wiadomo, skalowanie tych kąt fundowanych gdzieś nie liczę, żeby mieć jakieś maksymalne alokacje, ale żeby te parę kąt było i sobie spokojnie tam nie wiem przykładowo 1% miesięcznie sobie zgarnąć i być spokojnym, że tak powiem, o nic się nie martwić. To może tak na zakończenie i dałbyś jakąś radę z tutaj osób słuchających, które są traderami, zaczynają swoją przygodę. Jaka to była rada? Taka jedna najważniejsza twoim zdaniem? Jedna rada najważniejsza. Wieście w proces. No myślę, że to jest też najważniejsze, żeby być świadomym, że idzie się w dobrym kierunku, nie? Jakby ta wizję często ludzie tracą, nie? Tak, bo jeśli założyliście sobie cel, to się go trzeba trzymać, no i dać siebie 100%. A też taką historię przytoczę, że właśnie kiedyś takiego miałem gościa, co mu pomagałem, że tak powiem, jeśli chodzi o przygotowanie się do zawodów. Tam ambicje miał bardzo wysokie, jeśli chodzi, mówimy tutaj o kulturystyce, ambicje miał bardzo wysokie, nie? No ale sytuacja skończyła się tak, że jakby wizję stracił święta i postanowił, że że nażrę się pierogów i innych przekąsek, jakby wizja celu została zatracona. Taka śmieszna historia, ale tak lubię sobie to przypomnieć, że niektórzy właśnie w trakcie procesu jakby tracą wizję celu, nie? I to jest też dość, no nie warto się poddawać, nie? No jakby co by się stało, jakby to było za wiesz, za cztery tygodnie by by się najadł, nie? Tak, po już po zawodach. No to też jest taka rzecz, która zawsze mi się przypomina. To może na już na sam koniec gdzie można cię znaleźć? Wiadomo, że w dżungli. No i nik na Discordzie to po prostu Łukasz, także na pewno wiele osób też do ciebie pewnie napisze o zdanie i tak dalej, bo wiesz jak to jest, nie? Jakby wiadomo, weryfikacja całej społeczności w branży tradingowej, która jest tak toksyczna i zawalona skamem, to jest myślę podstawa. No co ja myślę, że tym możemy zakończyć. Taki dość szybki wywiad, krótki, no ale myślę, że przyjemny. Także jak chcesz na koniec od ciebie dodać, kogoś pozdrowić, to śmiało pozdrowić. Pozdrawiam Łukaszka, pozdrawiam Kondzia, Filipka. Dzięki wam też tu zrobiłem duży progres. Pozdrawiam całą dżunglę. biedę i kurwy.

Przewijanie do góry