Analiza największej straty Orlenu – 1,6 mld zł w transakcji krypto‑Wenezuela
W najnowszym odcinku programu Rynkowy Alert na kanale FXMAG Michał Fitz omawia kluczowe wydarzenia wpływające na polski rynek finansowy i surowcowy. Głównym tematem jest ujawniona przez Financial Times afera związana z próbą zakupu wenezuelskiej ropy za kryptowaluty, w wyniku której Orlen stracił około 1,6 miliarda złotych.
Material przedstawia:
- szczegóły transakcji – 6 mln baryłek ropy, zaliczka 230 mln USD, rolę pośredników i wykorzystanie pendrive’ów z kluczami do portfeli krypto;
- konsekwencje finansowe – szacowane straty 424 mln USD (~1,6 mld zł) oraz brak odpowiedzialności ze strony zarządu;
- wpływ na ceny paliw – ograniczenie dostaw saudyjskiej ropy, wzrost cen benzyny i oleju napędowego oraz reakcja rządu (podatek od nadzwyczajnych zysków, program CPN);
- reakcje rynku krypto – blokada ustawy Clarity Act w amerykańskim Senacie, spadek kursów Bitcoin, Ethereum oraz akcji giełd krypto;
- krótki wgląd w debatę o regulacjach AI i perspektywy związane z ewentualnym statusem stowarzyszonego członka Kanady w UE.
Odcinek łączy analizę faktów z komentarzem eksperckim, dostarczając widzom konkretywną wiedzę o tym, jak geopolityka, regulacje i decyzje korporacyjne przekładają się na rzeczywiste wyniki finansowe.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Wizja zagłady AI to jedna wielka ściema. Tak uważa prezydent USA i nie boi się mówić tego publicznie w momencie, w którym sami twórcy sztucznej inteligencji ostrzegają przed jej możliwościami. W efekcie sektor technologii dzieli się na dwa zaskakujące obozy. Jedni chcą zwalniać wyścig AI, drudzy nie chcą nawet o tym słyszeć. Kto ma rację? Jedna z największych polskich afer finansowych ostatnich lat. Financial Times obnaża historię działań Orlenu, który chciał kupować wenezuelską ropę za kryptowaluty. W transakcji brało udział kilku pośredników z różnych krajów. Ropa do Polski ostatecznie nie dotarła, a ponad półtora miliarda złotych wyparowało. Winy na siebie nie bierze nikt, a sprawa jest przerzucana przez zamieszanych niczym gorący kartofel. To zresztą nie jedyne kłopoty Orlenu. Arabia Saudyjska odwołuje część dostaw zaplanowanych na wrzesień. Polski koncern w pośpiechu szuka alternatywy i częściowo ją znajduje. czarny wtorek dla rynku krypto. Kursy spółek związanych z kryptowalutami, jak i notowania samych czołowych kryptowalut poleciały w dół. Wszystko przez jedną decyzję w amerykańskim Senacie. Kontrowersyjne Clarity Act odrzucone. Dlaczego? Dzieje się, dlatego nie traćmy więcej czasu. Zapraszam na najświeższy rynkowy alert. Partnerem odcinka jest Fintoke i platforma oferująca wyzwania dla inwestorów. Ile kosztuje próba i takie pojedyncze wyzwanie? Twoja pierwsza? Nic. Jeżeli skorzystasz z naszego linku, będziesz mógł za darmo podejść do wyzwania. Link w opisie. Powodzenia. Ja nazywam się Michał Fitz, a ty oglądasz FX Mac. Kanał, na którym tłumaczymy świat finansów już od 2016 roku. Jeśli chcesz być na bieżąco ze sprawdzonymi informacjami, które dotyczą twojego portfela, to nie zapomnij zostawić nam suba. Od wczorajszego poranka głównym tematem debaty publicznej w naszym kraju jest proceder opisany przez Financial Times dotyczący działań Orlenu sprzed kilku lat. Na łamach medium ukazał się artykuł o wymownym tytule. Jak Polska straciła 230 milionów dolarów próbując kupić za kryptowaluty rope z Wenezueli. Obszerny tekst podsumowujący przeprowadzone wcześniej dziennikarskie śledztwo opisuje działania spółki córki Orlenu OTS, która chciała wykorzystać załagodzenie amerykańskich sankcji na wenezuelską ropę, by zakupić surowiec po niższych cenach. Sama intencja wydawała się więc słuszna. Natomiast realizacja planu budzi już ogromne kontrowersje. W skrócie spółka OTS nawiązała kontakt z różnego rodzaju pośrednikami, w tym z raptem 25letnim obywatelem Hongkongu prowadzącym działalność w Dubaju. Mężczyźnie zlecono pośrednictwo przy zakupie 6 milionów baryłek ropy za 345 milionów dolarów. Spłacono także zaliczkę w wysokości aż 2/3 zamówienia, czyli 230 milionów dolarów. Te pieniądze pośrednik miał wymienić na kryptowaluty, bo tak chcieli rozliczać się Wenezuelczycy. Następnie w styczniu 2024 roku poleciał on do stolicy Wenezueli, Caracas, gdzie spotkał się z lokalnymi pośrednikami i przekazywał im pendrivey, na których znajdowały się klucze dostępu do portfeli z kryptowalutami. Równocześnie u wybrzeży Wenezueli czekały bezczynnie trzy wyczarterowane przez Orlen tankowce, które miały przejąć ładunek. Nie doczekały się. 28 marca nowy zarząd anulował umowę i odwołał tankowce. Co ciekawe, według doniesień Financial Times, dwa dni później ten sam terminal, który miał obsłużyć statki Orlenu, obsłużył statki z indyjskiego koncernu Reliance. Straty, włączywszy w to koszty logistyczne tankowców oszacowano na 424 miliony dolarów, czyli jakiś miliard i 600 milionów złotych. Sprawą już od jakiegoś czasu mają zajmować się sądy oraz prokuratura. Kupa kasy przepadła, a nikt nie chce wziąć za to odpowiedzialności. Do podpisania kontraktu doszło jeszcze za czasów starej władzy, ale ówczesny szef Orlenu Daniel Obajtek nie czuje się winny. Jak tłumaczy Orlen ma około 300 podległych sobie spółek i zarząd głównej spółki siłą rzeczy nie bierze udziału w podejmowaniu każdego przedsięwzięcia tych spółek córek. Obajtek twierdzi, że nie posiadał żadnej wiedzy na temat tej transakcji, a o wszystkim dowiedział się z artykułu Financial Times. Dodatkowo odpowiedzialność przerzuca na nowy zarząd. W rozmowie z mediami zwracał uwagę na kilka wątpliwości. na przykład dlaczego obecny zarząd anulował umowę i zwolnił menedżerów, którzy mogli ją doprowadzić do końca. >> Zależy mi, żeby tą sprawę wyjaśnić. To jest jedna sprawa. Druga sprawa, jest wiele wątpliwości, do których powinien się odnieść obecny zarząd Orlenu. To jest po pierwsze wątpliwość, dlaczego ta transakcja została przerwana tak naprawdę, dlaczego została umowa wycofana. A jeżeli chodzi o firmę traderską, to zespół liczył kilkadziesiąt ludzi i czemu ci menadżerowie, którzy mogliby dokończyć tą transakcję? >> Wydaje się więc, że sprawa prędko się nie rozwiąże. Nic nie wskazuje też na to, by stracone pieniądze miały zostać odzyskane. Już płacimy krocie za benzynę i olej napędowy, a coraz więcej wskazuje na to, że będzie tylko drożej. Wczoraj, czyli we wtorek 15 września, agencja Reuters podała informacje, według których Arabia Saudyjska poinformowała europejskich kupców o anulowaniu dostaw ropy przewidzianych na drugą połowę września. Wśród tych kupców był na przykład Orlen. To efekt ataków przeprowadzonych na kluczowy rurociąg Saudyjczyków. Tych ataków według różnych doniesień dopuściły się bojówki irackie lub jemeńskie współpracujące z irańskim reżimem. UFRociąg przepompowywał ropę ze wschodu kraju na zachód, dzięki czemu można było ją eksportować przez Morze Czerwone, a nie zablokowaną cieśninę Ormus. Teraz jednak to źródełko zostało ograniczone. Jak podaje Vortexa, od 11 września z portu Janbu, czyli głównego portu naftowego na zachodzie kraju, nie wypłynęła ani jedna baryłka saudyjskiej ropy. Dla polskiego koncernu to o tyle dotkliwe, że Saudi Aramco dostarczyło około 40% ropy przerabianej przez Orlen. Według szacunków do portu w Gdańsku każdego dnia wpływało około 160 000 baryłek ropy pochodzącej właśnie z Arabii Saudyjskiej. Zakręcenie tego kurka zmusiło Orlen do szukania natychmiastowych alternatyw. Według źródeł Reutersa w piątek i w poniedziałek Orlen kupił kilka ładunków na rynku spot, w tym norweskie gatunki z Morza Północnego. Koncern miał też wysyłać zapytania w sprawie zakupów ropy z USA oraz Kazachstanu. We wtorek między innymi ze względu na te doniesienia cena za baryłkę ROP Brand znów podskoczyła. Obecnie znajduje się w okolicach poziomu 110. Scenom nie pomaga też fakt, że Ukraina dalej atakuje infrastrukturę naftową w Rosji. I to pomimo zapewnień Donalda Trumpa, że tak nie będzie. Ten ogłaszał publicznie, że rozmawiał z obiema stronami i uzgodnił z nimi, że będą atakować one inne cele, a te związane z rynkiem ropy zostawią nietknięte, by dodatkowo nie windowować cen. Rzeczywistość pokazała, że były to tylko puste słowa. Co nasz rząd planuje w takim razie zrobić z kryzysem cen paliw? Rząd przyjął we wtorek ponownie projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Poprzednią wersję uchwaloną w lipcu prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Premier Tusk zapewnił, że jeśli prezydent podpisze nową ustawę, rząd natychmiast uruchomi kolejną edycję programu CPN, czyli ceny paliwa niżej. Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw. No zobaczymy na ile starczy środków, ale no mam nadzieję, że tutaj już nikt nie może mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać. To nie ludzie mają płacić za za ten kryzys paliwowy. >> Trudny czas dla rynku krypto. Amerykański senat blokuje kluczową dla branży ustawę o potocznej nazwie Clarity Act. Ta miała na celu wprowadzenie ustawowych ram regulacyjnych dla całego rynku krypto. Jej rdzeniem było rozstrzygnięcie jak państwo traktuje poszczególne rodzaje kryptowalut i projektów blockchainowych. Czyli w praktyce, które tokeny są papierami wartościowymi, a które towarami oraz przypisanie konkretnych ról regulatorom. Ostatecznie ustawę zablokowały głosy przeciw demokratów. Przy kawce wyjaśnię, co im tak w niej przeszkadzało. Demokratom nie spodobały się zapisy dotyczące kwestii etycznych, mówiących głównie o potencjalnych konfliktach interesów. Zwracano na nie szczególną uwagę przede wszystkim dlatego, że rodzinna firma obecnego prezydenta USA, czyli World Financial Liberty w ostatnim czasie zarobiła setki milionów dolarów właśnie na transakcjach kryptoaktywami. Demokraci chcieli, aby zapisy zmuszały urzędników federalnych do wyzbycia się posiadanych kryptowalut. Na ostatnią chwilę wprowadzono nawet poprawki, które miały te kwestie załagodzić, ale to nie wystarczyło. Odrzucenie ustawy przegłosowano stosunkiem 50 do 49, a dokument potrzebował 60 głosów za, by został procedowany. O tym, że ustawa w takiej formie prawdopodobnie nie przejdzie moi redakcyjni koledzy mówili już w poprzednich naszych odcinkach. Jeśli więc chcesz być na bieżąco nie tylko z tym, co już się wydarzyło, ale także z tym, co dopiero się wydarzy, no to koniecznie zostaw nam suba. Jeżeli inwestujesz w krypto, no to dziś prawdopodobnie nie potrzebujesz pobudzenia w postaci kawy. Ale jeśli jesteś kawoszem, to mam do polecenia dwa nowe smaki od naszego partnera: Cafe Del Mondo Wietnam i Sagon, które są 100% robustą. A jeżeli szukasz dobrego ekspresu, to nasz partner również może to załatwić. Wszystkie potrzebne linki znajdziesz w opisie. Decyzja okazała się bowiem wyraźnym ciosem dla całej branży krypto. W dół poleciały kursy głównych kryptowalut takich jak Ethereum czy Bitcoin, które taniały oko 5,3%. Akcje giełd kryptowalutowych takich jak Coinbase czy Circle potaniały o około 9%. Kanada coraz bliżej Unii Europejskiej. W poniedziałkowym rynkowym alercie mówiłem o doniesieniach Wall Street Journal, według których premier Kanady Mark Kernie miał zabiegać o to, by jego kraj uzyskał status tak zwanego członka stowarzyszonego Unii Europejskiej. Byłaby to sytuacja bezprecedensowa. Do tej pory Unia była bardzo sztywna, jeśli chodzi o zasady dołączenia do niej i nie rozważała takich nadzwyczajnych członków, a tym bardziej takich spoza kontynentu. Czasy się jednak zmieniają, a wraz z nimi sposób działania. Wprost mówiła o tym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Wonderleyen w swoim środowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim. Tu cytat. W nowym świecie musimy natychmiastowo przebudować nasze partnerstwa i stworzyć globalną koalicję. Chciałabym więc rozpocząć pracę nad otwarciem drzwi Kanadzie do zostania pierwszym w historii członkiem stowarzyszonym Unii Europejskiej. Na sali w trakcie wystąpienia był obecny premier Kanady, który słów Wonderleen słuchał z wyraźnym zadowoleniem. Jak podaje Bloomberg, na październik zaplanowano szczyt, który ma odbyć się w Montrealu. Unia i Kanada mają w jego trakcie dogadać dalsze szczegóły współpracy. Jak widać sprawy posuwają się do przodu nadzwyczaj szybko. Co dalej z rozwojem sztucznej inteligencji? Jedni próbują docisnąć hamulec, drudzy wciąż mocno depczą gazu. Już w ostatnim rynkowym alercie opowiadałem o tym, jak czołowi wizjonerzy sztucznej inteligencji nawołują do spowolnienia rozwoju AI z uwagi na bezpieczeństwo. Już w weekend Donald Trump komentował ten pomysł niezbyt przychylnie, a w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin tylko potwierdził swoje stanowisko i to bardzo dosadnie. w mediach społecznościowych opublikował kilka postów mówiących o tym, że całe to straszenie zagładą AI to spisek, nawet gorszy od globalnego ocieplenia. W trakcie technologicznego szczytu Olyn zadzwonił do Jensena Huanga, szefa Nvidi w środku jednej z dyskusji. Stwierdził, że te podniesione nagle obawy to konspiracja, z której cieszą się tylko Chiny. Chwilę później nazwał to jeszcze wielką ściemą. kilka razy podkreślił, że nie pozwoli, by do tego doszło. I właśnie w tamtym momencie okazało się, że Trump ma potężnego sojusznika. Huang momentalnie mu przytaknął i stwierdził, że również nie pozwoli, by do tego doszło. A mówimy przecież o absolutnym liderze sektora zajmującego się infrastrukturą AI, który bezpośrednio współpracuje ze wszystkimi spółkami, które chcą spowalniać rozwój. Huang dodał później, że dodatkowe regulacje nie są potrzebne. Po prostu same spółki powinny działać bardziej odpowiedzialnie, dokładniej sprawdzając swoje modele, zanim je wypuszczą. Uważa, że można utrzymać tempo rozwoju bez zbędnego dokładania ograniczeń i biurokracji. Dzień później w tej tezie poparł go szef innego giganta napędzającego wyścig AI swoimi inwestycjami, Mark Zuckerberg. Ten w mediach społecznościowych opublikował obszerny wpis na ten temat. Jego główna teza pokrywa się z opinią Huanga. Szef Meta również uważa, że nie ma co dokonywać odgórnego spowolnienia branży, a laboratoria AI powinny po prostu brać na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo swoich modeli. Jako przykład takiego zachowania podaje własną spółkę. Przypomina, że Meta opóźniła premierę modelu MIUS o kilka miesięcy właśnie dlatego, by skupić się na bezpieczeństwie i nie apelowała przy tym do wszystkich, by także zwolnili. W poniedziałek kursy spółek z sektora sztucznej inteligencji poleciały w dół. Taniały zarówno akcje producentów chipów oraz innych podzespołów, jak i gigantów finansujących budowę centrów danych. We wtorek jednak nastąpiło nieznaczne odbicie. W najbliższych dniach będzie to jeden z kluczowych wątków decydujących o kierunku notowań, ale nie jedyny, o czym za moment. Ten drugi czynnik, który zadecyduje o tym, jak będą wyglądały notowania giełdowe w drugiej połowie tego tygodnia, to polityka monetarna. Już dziś o 20:00 polskiego poznamy decyzję rezerwy federalnej w sprawie stóp procentowych. Ta jest w tym momencie już niemalże pewna. Jak widać po tym wykresie, rynek wycenia prawdopodobieństwo podwyżki o 25 punktów bazowych na aż 92%. To wyraźnie rosło w ostatnich dniach. jeszcze tydzień temu wynosiło około 60%. Później jednak pojawiły się dane o amerykańskiej inflacji, które pokazały wyższy od oczekiwanego wzrost cen bazowych. Do tego dochodzi jeszcze niewidoczna w ostatnich raportach najnowsza eskalacja kryzysu paliwowego, którą decydenci też powinni brać pod uwagę. Sama decyzja jest więc w obecnych notowaniach już zdyskontowana, ale nie tylko ona będzie dziś istotna. Dzisiejsze posiedzenie to jedno z czterech w tym roku, w trakcie którego poznamy projekcję inflacyjną. oraz tak zwany wykres dotplot. To wykres, na którym każdy z członków Fedu anonimowo zaznacza kropką, gdzie jego zdaniem powinny być stopy procentowe na koniec danego okresu. Te dwie informacje pozwolą inwestorom na wyciągnięcie pewnych wniosków na przyszłość, a te mogą objawić się później w notowaniach. Nie bez znaczenia może okazać się także konferencja szefa Fed Kevina Warsha. Ten jednak stara się być bardzo powściągliwy w zapowiedziach i wątpliwe by rzucił jakąś sugestią. Niemniej uszy rynku będą mocno nadstawione w jego kierunku. My w FX Mac będziemy oczywiście to wydarzenie relacjonować na bieżąco. Moi redakcyjni koledzy już dziś o 20:00 uruchomią transmisję live, w trakcie której omówią wszystkie nowości i kluczowe smaczki. Już teraz serdecznie na nią zapraszam. A jeśli chcesz być całkowicie na bieżąco z rynkowymi nowinami, to zapisz się na nasz inwestycyjny FX Magowy Newsletter. Potrzebny do tego link znajdziesz w opisie. Jeżeli ten odcinek przypadł ci do gustu, to zostaw łapkę w górę. Do usłyszenia.









