AI – Chwilowa moda czy megatrend na dekady? Czy w 2025 warto inwestować w sztuczną inteligencję? [Inwestycje w AI 2025]

Klęska Internetu vs AI

AI w 2025 roku zmienia świat szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Od banków po przemysł – firmy wdrażają sztuczną inteligencję i poprawiają wyniki. W tym filmie analizuję, gdzie szukać okazji inwestycyjnych napędzanych rewolucją technologiczną.

Jonathan Certis z Franklin Equity Group porównuje obecną sytuację na rynku sztucznej inteligencji do początków internetu, gdy wszyscy myśleli, że służy tylko do wysyłania maili. Tymczasem adopcja AI nie jest stopniową zmianą – Chat GPT osiągnął 100 milionów użytkowników w dwa miesiące od premiery, podczas gdy komputerom osobistym zajęło to 15 lat.

Skala Transformacji

Dane z raportu AI Index Report 2025 pokazują skalę tej transformacji. 78% organizacji wykorzystuje już AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej, podczas gdy rok wcześniej było to 55%. Jednocześnie tylko 21% firm przeprojektowało procesy pod AI, co sugeruje, że jesteśmy wciąż na wczesnym etapie głębokiej integracji.

Rozwijające się Koszty i Rynek

Klęskaowym motorem wzrostu są lawinowo spadające koszty wykorzystania AI. W ciągu dekady koszt wykonania zapytania do chatbot spadł o ponad 280 razy dzięki lepszym algorytmom i wydajniejszemu sprzętowi. Globalny rynek AI został w 2024 roku wyceniony na niemal 280 miliardów dolarów, a do 2030 roku prognozuje się jego wzrost do 1 biliona 811 miliardów dolarów.

Strategie Inwestycyjne

Analitycy zakładają, że znajdujemy się w chaotycznej fazie wdrożeń, ale w najbliższych latach dzisiejsze inwestycje w infrastrukturę AI przełoży się na szeroko zakrojone wzrostu produktywności. Największy potencjał leży w sektorach pełnych pracowników wiedzy – usługi profesjonalne, finanse, ubezpieczenia i ochrona zdrowia oraz wybrane obszary przemysłu.

Ryzyka i Perspektywy

Mimo optymistycznych prognoz inwestorzy stawiający na sektor AI muszą być świadomi licznych ryzyk mogących wpłynąć na rentowność inwestycji. Kluczowe zagrożenia obejmują regulacje prawne, konkurencję technologiczną, ograniczenia sprzętowe oraz czynniki geopolityczne. AI to nie jest chwilowa moda, ale technologia, która może zrewolucjonizować wszystko od podstaw.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

AI w 2025 roku zmienia świat szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Od banków po przemysł. Firmy wdrażają sztuczną inteligencję i poprawiają wyniki. Dziś przedstawię gdzie szukać okazji inwestycyjnych napędzanych rewolucją technologiczną. Ja nazywam się Rafa Leszek i zapraszam serdecznie na nowy odcinek. Jednocześnie zachęcam do pozostawiania polubienia i subskrypcji naszego kanału. Zaczynajmy. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. [Muzyka] Jonathan Certis, portfolio Managers Franklin Equity Group porównuje obecną sytuację na rynku sztucznej inteligencji do początków internetu, gdy wszyscy myśleli, że służy tylko do wysyłania maili. Tymczasem adopcja AI nie jest stopniową zmianą. Czat GPT osiągnął 100 milionów użytkowników w dwa miesiące od premiery. Komputerom osobistym zajęło to 15 lat. Dane z raportu AI Index Report 2025 pokazują skalę tej transformacji. 78% organizacji wykorzystuje już AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej, podczas gdy rok wcześniej było to 55%. Jednocześnie tylko 21% firm przeprojektowało procesy pod AI, co sugeruje, że jesteśmy wciąż na wczesnym etapie głębokiej integracji. Rok 2025 zastał branżę sztucznej inteligencji w kluczowym punkcie. Początkowa fala entuzjazmu wywołana przez Chat GPT w latach 22-23 przeobraziła się w głęboką integrację AI z realną gospodarką. Jak komentuje Jonathan Curtis w raporcie The AI Productivity Boom That one is Talking About, AI już napędza ogromny wzrost produktywności w wielu firmach. Programiści piszą kod znacznie szybciej dzięki asystentom AI. Banki rozpatrują sprawniej wnioski kredytowe. Pracownicy obsługi klienta obsługują więcej połączeń, a handlowcy znajdują więcej potencjalnych klientów. Naszym zdaniem prawdziwa rewolucja generatywnej AI dopiero się tym zaczyna. Kluczowym motorem wzrostu są lawinowo spadające koszty wykorzystania AI. W d lata koszt wykonania zapytania do chatbota spadł o ponad 280 razy dzięki lepszym algorytmom i wydajniejszemu sprzętowi. Na poziomie sprzętowym koszty obniżały się średnio o 30% rocznie, a efektywność energetyczna rosła o 40% rocznie. To sprawia, że AI staje się ekonomicznie opłacalne dla masowego wykorzystania. Jak czytamy w raporcie Grand VIW Research, globalny rynek AI został wyceniony w 2024 na niemal 280 miliardów dolarów, a do 2030 roku prognozuje się jego wzrost do 1 biliona 811 miliardów dolarów, co oznacza średnioroczne tempo wzrostu na poziomie niemal 36% w latach 25-30. Ciągłe badania i innowacje prowadzone przez gigantów technologicznych napędzają wdrażanie zaawansowanych technologii w takich sektorach jak motoryzacja, opieka zdrowotna, handel detaliczny, finanse i przemysł wytwórczy. Inwestorzy koncentrują się aktualnie na oczywistych powiązaniach z AI, ale zdaniem analityków Franklin Equity Group mogą nie dostrzegać perspektyw związanych z transformacją gospodarki. Obecnie firmy wydają pieniądze na eksperymenty z AI, kupują narzędzia, szkolą ludzi, reorganizują przepływ pracy. Analitycy zakładają, że znajdujemy się w chaotycznej fazie wdrożeń, ale w najbliższych latach dzisiejsze inwestycje w infrastrukturę AI przełożą się na szeroko zakrojone wzrostu produktywności. Zdaniem analityków największy potencjał leży w sektorach pełnych pracowników wiedzy. Usługi profesjonalne, finanse, ubezpieczenia i ochrona zdrowia oraz wybrane obszary przemysłu. Jak tłumaczy Jonathan Curtis, AI to nie tylko coś, co sprzedają firmy technologiczne. To coś, czego każda firma będzie używać, aby stać się bardziej produktywna, generować nowe źródła przychodów i szybciej zwiększać zyski. A analityk przypomina sytuację z lat 80, gdy pojawiły się komputery osobiste. Mądrzy inwestorzy nie stawiali tylko na IBM, Microsoft i Intel. Prawdziwymi długoterminowymi zwycięzcami były firmy wykorzystujące PC do cyfrowej transformacji, banki automatyzujące transakcje, detaliści rewolucjonizujący zarządzanie zapasami, producenci usprawniający operacje. A dziś podobny proces zachodzi z AI, ale wielokrotnie szybciej. AI więc to jest mega trend, w który setkach miliardów dolarów. Jak podliczył niedawno The Guardian na przestrzeni zaledwie pierwszego półrocza 25 Meta, Microsoft, Amazon i Alphabet wydali na rozwój sztucznej inteligencji ponad 155 miliardów dolarów, czyli więcej niż rząd USA przeznaczył na edukację, szkolenia, zatrudnienie i usługi społeczne. Prognozy na kolejne lata jednoznacznie wskazują, że nakłady na AI będą rosły. Wall Street Journal szacuje, że wspomniana czwórka w 2026 roku przeznaczy na ten cel ponad 400 miliardów dolarów. Beneficjentami rosnących inwestycji w AI będą czołowi dostawcy sprzętu i oprogramowania. W tym zakresie liderem jest Nvidia, która kontroluje około 90% rynku układów GPU do trenowania modeli sztucznej inteligencji, a jej rozwiązania sprzętowe i oprogramowanie są standardem branżowym. Amerykański gigant na przestrzeni kilku ostatnich lat zwielokrotnił swoją kapitalizację i obecnie jest najwyżej wycenianą firmą na świecie. O kawałek olbrzymiego tortu AI walczy również AMD, czyli drugi największy gracz na rynku GPU, który wypuszcza na rynek nowe chipy MI300 konkurujące z flagowymi jednostkami Nvidi. Warto jednak mieć świadomość, że układy obu firm bazują na chipach produkowanych przez TSMC. Z kolei ASML dostarcza maszyny litograficzne EUV niezbędne do produkcji zaawansowanych układów scalonych. Na rosnącej popularności AI zyskają też dostawcy gotowych modeli i rozwiązań biznesowych. W tym kontekście również warto rozważyć ekspozycję na dotychczasowych liderów. Microsoft to główny partner Open AI i integrator rozwiązań AI w chmurze Azure oraz aplikacjach Office 365. Alphabet z kolei rozwija własne modele i chipy TPU, a także implementuje AI w wyszukiwarce i systemie reklamowym. Amazon z kolei poprzez Amazon Web Services dostarcza chmurowe usługi AI oraz własne układy scelone, a dodatkowo wykorzystuje AI do optymalizacji e-commerce i logistyki. Mocno w temacie AI rozwija się także meta. Firma Marka Zuckerberga wykorzystuje sztuczną inteligencję głównie do personalizacji treści i targetowania reklam. Jej darmowy i ogólnodostępny model językowy Lama zyskał popularność wśród programistów, a firma inwestuje również w generatywne AI i cyfrowych asystentów. Tesla natomiast buduje unikalny ekosystem do autonomicznej jazdy, rozwija własne chipy i trenuje modele na miliardach kilometrów danych z samochodów. W zakresie wdrożeń AI w administracji warto odnotować mocną pozycję również Palantira, czyli właściciela platform analitycznych i AI dla klientów rządowych i komercyjnych. Nieco bardziej defensywną opcją jest z kolei Accenture, który wyspecjalizował się w usługach doradczych i wdrożeniowych. Mimo optymistycznych prognoz inwestorzy stawiający na sektor AI muszą być świadomi licznych ryzyk mogących wpłynąć na rentowność inwestycji. Kluczowe zagrożenia obejmują regulacje prawne, konkurencję technologiczną, ograniczenia sprzętowe oraz czynniki geopolityczne. Ryzyko regulacyjne jest jednym z najpoważniejszych wyzwań. Unia Europejska finalizuje AI akt, który klasyfikuje aplikację AI według ryzyka i nakłada wymogi, w tym przejrzystość, nadzór ludzki, testy stronniczości dla zastosowań wysokiego ryzyka jak decyzje o zatrudnieniu czy kredytach. Koszty zgodności mogą z kolei wzrosnąć, a niektóre zastosowania mogą zostać ograniczone. Restrykcyjne przepisy o prywatności danych jak RODO mogą ograniczyć wykorzystanie danych do trenowania modeli. Nowe przepisy o odpowiedzialności mogą finansowo uderzyć firmy, jeśli systemy AI spowodują szkody. Rynek sztucznej inteligencji stał się również areną rywalizacji geopolitycznej pomiędzy USA i Chinami. Waszyngton systematycznie zaostrza restrykcje eksportowe dotyczące zaawansowanych chipów oraz oprogramowania, chcąc ograniczyć rozwój chińskich technologii AI. Pekin odpowiada intensywną polityką samowystarczalności inwestując miliardy w krajowych producentów półprzewodników i oprogramowania. Kluczowym ogniwem łańcucha dostaw pozostaje Tajwan. gdzie TSMC produkuje ponad 90% najbardziej zaawansowanych układów półprzewodnikowych. Ewentualna eskalacja konfliktu w cieśninie Tajmańskiej oznaczałaby poważne zakłócenia dla całej branży AI. Choć USA, Europa i Japonia inwestują w budowę alternatywnych fabryk, osiągnięcie porównywalnej skali i zaawansowania zajmie jeszcze wiele lat. Samo ryzyko konfliktu geopolitycznego wokół Tajwanu już dziś skłania rządy i spółki technologiczne do dywersyfikacji dostaw oraz zwiększania zapasów strategicznych chipów, co podnosi koszty i zmienia model rozwoju sektora. Także widać, że AI to nie jest chwilowa moda, ale technologia, która może zrewolucjonizować wszystko od podstaw. Pytanie tylko w jaki sposób skorzystać na niej jako inwestor. O tym będziemy opowiadać na łamach Stockwatch w kolejnych odcinkach. Także zachęcam do subskrypcji naszego kanału, jednocześnie do odwiedzenia stokach.pl po więcej informacji z GPW i innych rynków. Serdecznie zapraszam i do zobaczenia.

Przewijanie do góry