Ceny paliwa spadną, dług Polski drożeje, Musk w Pentagonie. Co za tydzień [Analiza paliw, obligacji i bazy]

Co znajdziecie w materiale?

W najnowszym odcinku FXMAG analizujemy trzy kluczowe zagadnienia wpływające na polskie finanse: perspektywy spadku cen paliw po podpisaniu ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, rosnące rentowności polskich obligacji rządowe oraz plany dotyczące stałej bazy wojskowej USA w Polsce z udziałem Elona Muska jako doradcy Pentagonu. Przedstawiamy najnowsze dane dotyczące cen benzyny i diesła, wyjaśniamy mechanizm działania nowej ustawy oraz jej ograniczenia w kontekście globalnych cen ropy. Następnie omawiamy trend na rynku długu państwowego – dlaczego obligacje 10‑letnie osiągają poziom 6,35 % i co oznacza to dla kosztu obsługi długu oraz dla inwestorów poszukujących bezpiecznych aktywów. Na koniec przyglądamy się deklaracjom Donalda Trumpa o bazie wojskowej, roli Elona Muska w projekcie Meridian oraz potencjalnym konsekwencjom dla bezpieczeństwa narodowego i sektora obronnego. Materiał zawiera także krótkie podsumowanie wyników finansowych Nike i Microna oraz kalendarz makroekonomiczny na najbliższy tydzień.

  • Analiza wpływu ustawy paliwowej na ceny stacji.
  • Wyjaśnienie wzrostu rentowności obligacji i jego skutki dla budżetu.
  • Omówienie planów bazy USA w Polsce i zaangażowania Muska.
  • Krótka charakterystyka wyników Nike i Microna.
  • Najważniejsze wydarzenia makroekonomiczne w nadchodzącym tygodniu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

W dzisiejszym materiale prezydent podpisał ustawę, na którą czekali kierowcy. Ceny fali wpadną. Minister podał już kwoty. Polska zadłuża się najdrożej od ponad trzech lat. Rentowności polskich obligacji mocno wzrosły. Najbogatszy człowiek świata wraca do administracji Trumpa. Tym razem ma pomóc planować wojny przyszłości. Akcje Nike straciły w tym roku ponad 41%. Odpowiedź zarządu: trzecia fala zwolnień. To rynkowy alert. Wiadomości ważne dla twoich finansów. Łapka w górę i zaczynamy. Partnerem odcinka jest walutomat, gdzie tanio i przyjemnie wymienisz waluty. Jeżeli skorzystasz z naszego linku w opisie, to zaoszczędzisz 50% na pierwszej wymianie. >> Paliwo ma być tańsze teraz. >> Ropa naftowa Brand znów przebija 100$ arów za baryłkę i nadal jest o blisko 70% droższa niż na początku roku. Tymczasem w Polsce mamy przełom. Niebawem ceny benzyny i diesla spadną. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. >> Program obniżenia cen paliw, który obecnie nie obowiązuje, dotychczas w tym roku uszczuplił budżet o około 5 miliardów złotych. Rząd stwierdził, że pieniędzy na dalsze obniżki cen paliw nie ma, a takie środki zapewnić ma nowa ustawa, którą prezydent w czwartek zatwierdził. >> To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliwa. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. >> Ten poziom to 5 zł 19 gr za benzynę E95. Padło to w orędziu. Jednak spadek do tego pułapu w obecnych warunkach rynku naftowego czy przy obecnej sytuacji geopolitycznej jest raczej niemożliwy. Dzisiaj średnia cena benzyny w Polsce to 7,99 wynika z danych portalu Autocentrum. W grudniu zeszłego roku był taki moment, że cena benzyny spadła na stacjach do około 5 zł19 gr. Tylko, że wtedy ropa Brand notowana była po 60 $ar za baryłkę. Dziś jest notowana po 102 $, czyli około 70% wyżej. Trudno oczekiwać, że polski rząd ma wpływ na wydarzenia w Zatoce Perskiej, czy na Morzu Czerwonym, czy też na terenie Rosji. A to przecież to, co dzieje się tam winduje globalne ceny ropy. Prezydent Karol Nawrocki ma również swój pomysł na obniżenie cen paliw. Otóż zaproponował projekt ustawy, który skierował już do parlamentu. >> Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. >> Według prezydenta Nawrockiego obniżki cen mają być natychmiastowe, ponieważ w imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania. Minister finansów Andrzej Domański zdążył odnieść się już do orędzia prezydenta i ocenił, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo około 1łł 20ł30 na litrze. Prezydent Nawrocki zaznaczył też, że podpisując ustawę nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności. >> Jako prezydent Rzeczypospolitej zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym. Wyprzedaż polskich obligacji trwa w najlepsze. Znowu mocno tracą na wartości, a to oznacza, że rosną ich rentowności, czyli oprocentowanie, którego inwestorzy oczekują za pożyczenie pieniędzy polskiemu państwu. Jesteśmy obecnie w okolicach najwyższych poziomów rentowności polskich obligacji od ponad tr lat. W przypadku 10letnich obligacji dziś to 6,35%, choć we wtorek było to nawet niecałe 6,5%. Dla porównania jeszcze w lutym było to mniej niż 5%. Skok jest zatem jasno widoczny. Galopujące rentowności jednak to nie jest tylko problem polski. Cały świat się z tym mierzy. W Stanach Zjednoczonych rentowność 10letnich obligacji sięgała 5,25%, a nawet chwilowo 5,35%, czyli najwyższego poziomu od 2002 roku. Podobną presję widzimy także w Wielkiej Brytanii, gdzie rentowność obligacji 30letnich jest najwyższa od stycznia 1997 roku. Podobne problemy mają też Francuzi, Włosi czy Niemcy. Wyprzedaż obligacji to problem globalny. Co stoi za tym ruchem? Wróciły obawy o inflację. Im dłużej trwa wojna na Bliskim Wschodzie, a ropa uporczywie trzyma się 100 do$arów za baryłkę, tym inflacyjne niepokoje są coraz mocniejsze. Co tu dużo mówić, no właśnie przebiliśmy 4% stopy inflacji w Polsce i to nie był mały skok. A jeżeli inflacja pozostaje uporczywa, to banki centralne będą zmuszone prowadzić restrykcyjną politykę pieniężną. I właśnie tego zaczynają obawiać się rynki, które ponownie szykują się na podwyżki stóp procentowy. Raptem 2 tygodnie temu amerykański Fed podniósł stopy po raz pierwszy od 2023 roku. EBC też robił to już w tym roku i to nie raz. A w Polsce >> dbamy o wartość polskiego pieniądza. >> Już pojawiają się głosy ze strony członków rady polityki Pieniężnej, że podwyżka stopy procentowej w listopadzie może być rozważana. Na tym się raczej nie skończy. Przez ekonomistów już spodziewane są kolejne podwyżki. Do tego dochodzą mocne dane gospodarcze. Tak można powiedzieć zarówno o Polsce, ale także i USA, że gospodarka pozostaje relatywnie silna. Więc banki centralne mają podłoże do podwyżek stóp procentowych, bo inflacja w tym samym czasie jest rozpoczynającym się problemem. Na dodatek rośnie zadłużenie, ponieważ państwo pożycza więcej, no bo trudno spiąć budżet. W rezultacie na rynek trafia jeszcze więcej państwowego długu. Więc inwestorzy, którzy kupują rządowe długoterminowe obligacje, muszą liczyć się z większym ryzykiem, czyli chcą za to dodatkowe ryzyko większego procentu, więc rentowności, czyli ten procent rosną. Swoją drogą wyższe rentowności to nie są zbyt dobre wiadomości dla państwa, ale i dla nas. Wyższa rentowność obligacji oznacza, że rząd musi drożej pożyczać pieniądze, więc rośnie również koszt obsługi długu, dlatego że stare obligacje są zastępowane nowymi, emitowanymi przy właśnie wyższych rentownościach. W efekcie budżet jest mocniej obciążony, ponieważ więcej pieniędzy trzeba przeznaczyć na odsetki, a mniej zostaje na inne wydatki. Zatem to, że rosną rentowności obligacji, to jest finalnie obciążenie dla nas obywateli. Przecież pieniądze na droższą obsługę długu rząd musi w końcu załatwić. I w przypadku Polski raczej nie będzie to przez obniżenie wydatków na wojsko. Choć może w kwestii obrony pomogą nam Amerykanie. Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że utworzenie stałej bazy wojskowej USA w Polsce może dojść do skutku. Trump został też zapytany, dlaczego nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie, na co amerykański prezydent odpowiedział, że być może taką decyzję już podjął, ale więcej szczegółów nie ujawnił. >> Wiem, ale nie powiem. >> Być może Trump nie podjął decyzji, bo czeka na opinię nowego doradcy Pentagonu. Został nim niekto inny jak Elon Musk, czyli najbogatszy człowiek świata. Pierwszy w historii billioner powróci do pełnienia funkcji oficjalnego doradcy administracji prezydenta Trumpa, ale tym razem jako współkierujący badaniem nad przyszłością wojny. Projekt Meridian, bo tak nazywa się ta inicjatywa, to nowe oczko w głowie Peter Heckefa, czyli amerykańskiego ministra wojny. Jak ujął to szef Pentagonu, będzie to, cytuję, inicjatywa prowadzona przez najlepsze umysły Ameryki, mająca na celu zbadanie przyszłości działań wojennych. Projekt Meridian będzie miał nie jednego, nie dwóch, a trzech szefów. Elon >> Palmer Lucky to twórca firmy Anduril Industries zajmującej się technologiami obronnymi. New Gingrich to z kolei 83letni republikanin i były przewodniczący Izby reprezentantów. A wracając do Elona Muska, jego firmy już są głównymi wykonawcami sprzętu dla Pentagonu. SpaceX buduje sieci satelitarne dla tarczy Golden Dome. Z kolei XAI podpisała w tym roku umowę zezwalającą wojsku na korzystanie z jej chatbota Grock w systemach objętych klauzulą tajności. W ostatnich miesiącach Musk odbudowuje też sympatię w oczach samego Donalda Trumpa po wcześniejszym głośnym sporze w sprawie prezydenckiego projektu ustawy budżetowej. Od tego czasu obaj panowie pogodzili się, a Mask znów stał się częstym gościem w białym Domu, choć nieco mniej widocznym niż za dawnych czasów. Jednak na kolacji Trumpa z Shijin Pingiem Elon Musk zagościł. Skoro mowa o jedzeniu, to każdy szanujący się kanał ma współpracę z dietami pudełkowymi i możemy dumnie powiedzieć, że inwestorów wspiera Pomelo. Łap kod rabatowy FX Max 31, dzięki któremu diety pudełkowe będą tańsze o 31%. Więc można zostawić gary i zająć się finansami. Link w opisie. Firma Nike pokazała wyniki finansowe i szału chyba nie było, co poniekąd wpisuje się w to, jak wygląda kurs akcji Nike w tym roku. No to jest spadek o 41% od początku stycznia. Niedawno nagrałem materiał na temat sytuacji Nike, więc na te wyniki czekałem. Jakie one były? No cóż, wystarczy wspomnieć, że w handlu pozasyjnym akcje Nike spadły o kolejne 8,5%. Kwartalne przychody niby były zgodne z oczekiwaniami, 11,2 miliarda dolarów zamiast 11,3. Zysk z kolei lekko przebił prognozy, jednak tak czy siak przychody Nike spadły o 4%, a na dodatek na kluczowym chińskim rynku spadły o aż 26%. Nike zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że idealnie nie jest, bo spółka ogłosiła plan restrukturyzacji, aby wprowadzić spółkę na pozycję do długoterminowego wzrostu. Tłumacząc skorpomowy na język polski, tak będą zwolnienia. Ile tego jeszcze nie wiadomo, ale wiadomo, że to już trzecia fala zwolnień ogłaszana przez Nike w tym roku. Nike chce więc skupić się na modernizacji łańcucha dostaw, to czytamy w raporcie finansowym, przeorganizować się na trzy segmenty geograficzne, a swoją nową strategię nazwała pace od angielskiego słowa oznaczającego tempo. Z tą poprawnością słów bywa zresztą różnie, szczególnie u mnie, bo mówimy Nike czy Nike, w 100% poprawnie jest Nike. No ale z drugiej strony keczup czy keetzup? Okej, ale można przyznać, że większą rangę miał wczoraj inny raport finansowy, szczególnie gorącej spółki w tym sezonie, amerykańskiego Microna. Notowania tej firmy wzrosły o blisko 300% od początku tego roku i w ostatnim kwartale Micron dowiózł przychody blisko cztery razy większe niż rok temu, sięgające już ponad 54 miliardów dolarów. Wyniki lepsze od oczekiwań, ale czy jest się czemu dziwić, gdy spółka jako jedna z naprawdę niewielu dostarcza łopaty w czasach gorączki złota? Micron czerpie ogromne korzyści z gwałtownie rosnącego popytu na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Firma jest jedynym amerykańskim producentem pamięci o wysokiej przepustowości, tak zwanej pamięci HBM. Tymczasem sprzęty NVD czy AMD wymagają coraz większych ilości pamięci tego typu do obsługi centrów danych dla sztucznej inteligencji. Micron wręcz nie nadąża z dostawami. Dlatego właśnie firma inwestuje 250 miliardów dolarów w budowę dwóch nowych zakładów do produkcji pamięci HBM. Klasycznie na koniec alertu, co ciekawego czeka nas w przyszłym tygodniu. Najpierw kalendarz makroekonomiczny. Najważniejsza rzecz to oczywiście decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Konsensus wskazuje na pauzę, czyli stopy bez zmian. Natomiast pojawiają się głosy i to w samej RPP, że w listopadzie rozważana może być już podwyżka. Swoje prognozy zaktualizowali też analitycy z banku PKO. Spodziewają się podwyżek stó%owych, liczba mnoga podwyżek. Uważają, że do podwyżki stóp może dojść już w listopadzie. Potem w czwartek uwaga skupi się na konferencji prezesa NBP profesora Adama Glapińskiego. Warto śledzić co powie szef banku centralnego, bo tu pewnie padną ważne rzeczy związane z kierunkiem polityki pieniężnej, czyli wysokością stóp procentowych w Polsce w przyszłości. Giełda w przyszłym tygodniu na GPW sezon wynikowy już się zakończył. Zaczyna się dywidendowy. Między innymi dywidendy wypłaci PZU czy Ferro. Można też w przyszłym tygodniu jeszcze załapać się na dywidendę między innymi LPP. wypłacaną dopiero na koniec miesiąca w Stanach. Wyniki pokaże Pepsi, która spadła w tym roku z drugiego na trzecie miejsce na rynku słodkich gazowanych napojów. Wyprzedził ją Doktor Pepper. Październik zatem otworzony, choć jeszcze mamy kilka dni ciepłej pogody. Całe szczęście w weekend warto skorzystać, żeby od rynków nieco odpocząć. A jeśli nagranie przypadło ci do gustu, to dorzuć łapkę w górę. Zatem udanego weekendu, ciepłej pogody i widzimy się w kolejnym materiale.

Przewijanie do góry