Czy masz szanse w walce z bankiem? Przed nami istotny wyrok! [WIBOR: Opinia Rzecznik Generalnej]

Czy masz szanse w walce z bankiem o kredyt WIBOR? Istotny wyrok przed nami!

Otwieramy debatę na temat kredytów złotówkowych i wskaźnika WIBOR. Redaktor naczelny FXMAG, Dawid Augustyn, rozmawia z radcą prawnym Kacprem Sampławskim z kancelarii KS Legal, aby dogłębnie przeanalizować najnowsze wydarzenia i perspektywy dla kredytobiorców.

Z tego materiału dowiesz się:

  • Czy warto iść do sądu w związku z kredytem złotówkowym?
  • Jak wygląda orzecznictwo w kwestii WIBORu po opinii Rzecznik Generalnej TSUE?
  • Jakie są perspektywy spraw sądowych o WIBOR?
  • Czy banki manipulują wysokościami rat?
  • Jak ustalany jest WIBOR i dlaczego budzi kontrowersje?
  • Na czym polegała afera o LIBOR i jakie ma znaczenie dla WIBORu?
  • Co ewentualne wygrane WIBORowiczów mogą oznaczać dla polskiej gospodarki?

Opinia Rzecznik Generalnej TSUE – przełom w sprawach WIBOR?

W filmie omówiona zostaje kluczowa opinia Rzecznik Generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w pierwszej polskiej sprawie dotyczącej kredytów WIBOR. Eksperci analizują, czy polskie sądy będą mogły kontrolować klauzule kredytowe oparte o ten wskaźnik i co to oznacza dla toczących się postępowań.

Płaszczyzny badania umów WIBOR: obowiązki informacyjne i rozkład ryzyka

Radca prawny Kacper Sampławski wyjaśnia, że badanie spraw o kredyty WIBOR dotyczy dwóch głównych aspektów: informowania klientów przez banki o zasadach ustalania zmiennego oprocentowania oraz równomiernego rozłożenia ryzyka w umowie kredytowej. Szczególny nacisk kładziony jest na obowiązki informacyjne banków oraz kwestię nadmiernego obciążenia kredytobiorcy ryzykiem.

Czy czekać na wyrok TSUE, czy już teraz ruszać do sądu?

Gość programu omawia argumenty za i przeciwko podjęciu działań prawnych w sprawach WIBOR jeszcze przed ostatecznym wyrokiem TSUE. Porównuje sytuację do spraw frankowych, analizuje szanse na wygraną oraz potencjalne ryzyka finansowe związane z kosztami postępowania sądowego. Dyskutowana jest także strategia banków w tego typu sprawach.

Przyszłość kredytów WIBOR: co czeka kredytobiorców w najbliższych miesiącach?

Eksperci analizują, czego mogą spodziewać się kredytobiorcy w kontekście zbliżającego się wyroku Trybunału, kolejnych zapytań prejudycjalnych oraz potencjalnych zmian w orzecznictwie sądowym. Omówione zostają również kwestie związane z zabezpieczeniem ryzyka stopy procentowej przez banki oraz potencjalne konsekwencje dla rynku kredytowego i gospodarki. Dyskutowany jest też temat wskaźnika WIRON jako następcy WIBOR.

Zobacz koniecznie!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Ta opinia stanowi ogromny przełom, a raczej wstęp do przełomu, który jest spodziewany w wyroku dla polskich kredytobiorców. Bowiem rzeczniczka powiedziała w swojej opinii, że polskie sądy będą mogły kontrolować klauzule kredytowe oparte o wskaźniki pierwsi frankowicze przegrywali, potem były sukcesy w połowie przypadków. Obecnie właśnie 99% frankowiczów wygrywa. I w mojej ocenie mamy do czynienia z głęboką dysfunkcją polskiego sektora finansowego. Rzecznik generalna wskazała, że banki miały obowiązek informować swoich klientów o tym, kto był administratorem wskaźnika i jakie są zasady ustalania tego wskaźnika. procedury informacyjne banków w tych ostatnich latach no już można powiedzieć, że mogą spełniać takie takie takie standardy i informacje o ryzyku są już grubą książką, broszurą, którą klient otrzymuje. Obecnie jest pewnie w sądach około 2000 spraw w toku. Zapadło pewnie z kilkadziesiąt wyroków pierwszej instancji niekorzystnych dla kredytobiorców. Skoro stopa Narodowego Banku Polskiego jest ze swojej istoty hipotetycznie nieograniczona, to i odsetki maksymalne są także nieograniczone. Dowiedzieliśmy się ostatnio bardzo istotnej kwestii, jeżeli chodzi o sprawy tak zwanych wiborowiczów, czyli osób, które mają kredyt, którego rata obliczana jest między innymi na podstawieu, a ze mną Kacper Sampławski po raz drugi na naszym Youtubowym kanale. po raz drugi dlatego, że w tym pierwszym nagraniu odnieśliśmy się do tej sytuacji, że czekamy na bardzo ważną najpierw opinię rzeczniczki generalnej TUE, a później oczywiście sam wyrok. No bo ten wyrok powinniśmy poznać na przełomie tego roku, może z jakimś delikatnym poślizgiem, ale lada moment, kilka miesięcy i my go tutaj poznamy. Co się w takim razie w przypadku tych osób, które z bankami walczą zmieniło? Yyy, dzień dobry panie redaktorze. Otóż zmieniło się bardzo wiele. Została wydana opinia pani rzecznik Generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej yyy w pierwszej polskiej sprawie o kredyty WIBOR. I ta opinia yyy stanowi ogromny przełom, a raczej wstęp do przełomu, który jest spodziewany w wyroku dla polskich kredytobiorców. bowiem rzeczniczka powiedziała w swojej opinii, że polskie sądy będą mogły kontrolować klauzule kredytowe oparte o wskaźnik WIBOR. >> Okej. I teraz tak, jeżeli chodzi o klientów, to to oczywiście daje otwartą drogę dla ponad 2100 bodajże spraw oBor, które się znalazły już w polskich sądach. I teraz na ile ta sytuacja się, bo dostajemy zielone światło, możemy badać, tak? Możemy sprawdzać, więc które te elementy my powinniśmy rzeczywiście sprawdzić? Czy to jest tak, że my dopiero dostaniemy powiedzmy dokumentację, nie wiem, od GPW Benchmark, jak to dokładnie wyglądało i dopiero zacznie się cała zabawa i całe badanie tej sprawy, gdzie rzeczywiście coś mogło działać niezgodnie z prawem. Rzeczywiście sprawy o kredyty WBOR mają raczej badanie tych spraw, badanie tych umów dotyczy dwóch podstawowych płaszczyzn. Pierwsza płaszczyzna to jest tak zwana płaszczyzna informacyjna. To znaczy w jaki sposób banki informowały swoich klientów o zasadach ustalania zmiennego oprocentowania o wskaźnik Wibor. Druga natomiast płaszczyzna to jest już płaszczyzna badania tego, czy ryzyko w umowie kredytowej w ramach oprocentowania opartego wskaźnik Wibor zostało rozłożone równomiernie i czy przypadkiem kredytobiorca nie został obarczony tym ryzykiem w sposób nadmierny. I opinia Rzecznik generalnej koncentruje się przede wszystkim na płaszczyźnie obowiązków informacyjnych. Rzecznik generalna wskazała, że banki miały obowiązek informować swoich klientów o tym, kto był administratorem wskaźnika i jakie są zasady ustalania tego wskaźnika i według jakich kryteriów i zasad ten wskaźnik może ulegać zmianom. To teraz w takim wypadku yyy czy osoby, które się zastanawiają czy ruszyć do sądów i walczyć o swoje powinny poczekać, czy to jest tak jak troszeczkę ze sprawami? No właśnie ja tutaj czuję taki delikatny dysonans w porównywaniu i zestawieniu spraw kredytów wyborowych z kredytami frankowymi. No bo to jednak to są dwa różne światy, jeżeli chodzi o to, gdzie mamy tą przestrzeń rzeczywistych naruszeń. Pomimo tego my i tak widzimy sytuację, w której banki dalej walczą w sądach, dalej się nie podd nie poddają, dalej się dalej mamy odwołania, dalej ten proces trwa w najlepsze, jeżeli chodzi o banki. Czy to jest tak, że nie wiem, to teraz kancelarie znalazły sobie sprytny sposób na zarobienie na bankach i dalej ciągną te sprawy w nieskończoność, czy tam coś, cokolwiek jest jakaś szansa na odwrócenie sytuacji? No nie, chyba na ten moment, jeżeli popatrzymy z perspektywy kredytów rankowych. Bardzo ciekawy wątek panie redaktorze pan poruszył dlatego, że wszyscy wiemy, jest to już powszechnie wiadome, że około 99% frankowiczów wygrywa z bankami w sądach. Ten proces był rozcią walki frankowiczów był rozciągnięty mniej więcej na 10 lat. W pierwszych latach pierwsi frankowicze przegrywali, potem była były sukcesy w połowie przypadków. Obecnie właśnie 99% frankowiczów wygrywa i w mojej ocenie mamy do czynienia z głęboką no dysfunkcją polskiego sektora finansowego, delikatnie rzecz nazywając, dlatego że banki mają pełną świadomość tego, że systemowo naruszyły prawo. Nie jest to spór, nie są to spory, gdzie tak naprawdę każdą umowę należy badać indywidualnie, no chociaż takie są zasady procesu cywilnego, dlatego że banki stosowały wzorce umowne i dany bank zawierał umowy o określonej treści. Yyy i zgodnie z tym, jak funkcjonuje reżim ochrony konsumentów yyy Unii Europejskiej, to na to na bankach spoczywa, przepraszam, obowiązek m inicjatywy, żeby z własnej woli usunąć nieuczciwe klauzule z umowy. I banki mają tę wiedzę już od momentu, kiedy te klauzule zostały wpisane do tak zwanego rejestru, czarnego rejestru klauzul niedozwolonych prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów. To było w latach 2013, 14, 15. Yyy i taki obowiązek na bankach spoczywa i wykazania tej inicjatywy w stosunku do klientów. Natomiast banki tego absolutnie nie robiły i tak naprawdę zmusiły wszystkich frankowiczów do pójścia do sądów, co też frankowicze uczynili i potem przez wiele lat brnęły w przegrane procesy, mając świadomość tego, że sytuacja banków jest beznadziejna. Także tutaj działanie sektora finansowego należy ocenić jednoznacznie negatywnie. I w sprawach kredytów Wibor rzeczywiście to nie nie jest tak, że możemy powiedzieć od razu, że wszystkie umowy, które ten wskaźnik zawierają z automatu będą traktowane podobnie do spraw frankowych, dlatego że te umowy były zawierane na przestrzeni lat w różny sposób, o różnym standardzie informowania przez banki i tak naprawdę tutaj będzie wymagane wymagane od strony kredytobiorców, a także kancelarii reprezentujących kredytobiorców dużo bardziej zindywidualizowane podejście i tak też podchodzimy do tematu. >> No to na czym dokładnie to zindywidualizowane podejście będzie wyglądało? No bo tutaj troszeczkę musimy pytanie czy czy trzeba wejść głębiej w umowę w proces podpisywania umowy, gdzie bardzo często mówimy o tym, że mamy dokument, mamy umowę, ale dodatkowo jeszcze dochodzą rozmowy sprzedażowe. Dochodzi do tego sytuacja, w której niektóre rzeczy były nam przedstawiane inaczej. podpisywaliśmy dokumenty i pewnie mieliśmy taką wizję, złudzenie, że przecież stopy procentowe tak mocno mogą nie wzrosnąć. Na przykład mogły padać, zapewne jestem sobie w stanie wyobrazić, że mogły padać takie sformułowania, przez co dochodzimy do etapu, gdzie mamy część dowodową słowo przeciwko słowu. Czy tutaj nie utkniemy gdzieś w takim w takim miejscu, w którym tu po prostu te sprawy nie będzie się dało wygrać? No bo będzie tylko i wyłącznie słowo przeciwko słowu. >> Panie redaktorze, przeanalizowałem do tej pory, no myślę, że kilkaset, może nawet jest około 1000 umów kredytowych i mogę powiedzieć na podstawie swojego doświadczenia, że w żadnym wypadku nie spotkałem się z sytuacją, gdzie ta procedura informacyjna w sprawach kredytów opartych o wybor spełniała standardy wynikające z prawa Unii Europejskiej. >> Mówimy o umowach przed 2019 czy po? Bo tam mieliśmy pewien yyy ważny punkt zwrotny, gdzie umowa później ona się objętościowo bardzo mocno zmieniła. >> Tak, rzeczywiście ważne zastrzeżenie. Mówimy przede wszystkim o tych umowach z tak zwanego starszego portfela, czyli właśnie przed 2019 roku. Rzeczywiście procedury informacyjne banków w tych ostatnich latach no już można powiedzieć, że mogą spełniać takie takie takie standardy i informacje o ryzyku są już są już grubą książką, broszurą, którą klient otrzymuje i tam rzeczywiście ten standard przez banki zachowywany był wyższy. Natomiast jeżeli chodzi o ten aspekt dowodowy w procesie kredytowym, w procesie sądowym o kredyty oparte o wybor, to tutaj panie redaktorze nie mamy do czynienia z dylematem słowo przeciwko słowu, dlatego że zgodnie z orzecznictwem unijnym, zgodnie z prawem unijnym bank to na banku ciąży dowód wykazania, że tej procedury informacyjnej dochował i nie mogą Mogą to być, to nie mogą być dowody oparte o zeznania tak naprawdę świadków. To wszystko musi być oparte na dokumentach. To musi być oparte o wszelkiego rodzaju informacje, broszury, tak jak Trybunał Unijny to określa, dokumenty dotyczące technik sprzedaży. Szeroko rozumiane, taka taka kategoria. I te dokumenty muszą być doręczone kredytobiorcy przed podpisaniem umowy i bank musi przedstawić też dowód, że doręczył te te dokumenty. Także zazwyczaj związane jest to ze złożeniem podpisu czy też parafy pod dokumentami dostarczonymi w toku procedury sprzedażowej. Także nie może nie może być sytuacji takiej, że przyjdzie do sądu dyrektor z centrali banku i powie, że u nich były określone procedury i oni te procedury stosowali, bo po pierwsze zazwyczaj takie zeznania nie dotyczą konkretnego klienta, a nawet gdyby przyszedł ten konkretny przedstawiciel, który obsługiwał klienta w procedurze sprzedażowej, no to to nie mogą To to ten fakt wypełnienia procedury informacyjnej nie może się opierać tylko na zeznaniach takiego człowieka. Można zadać pytanie, czy takie zeznania będą wiarygodne, skoro ten człowiek obsługiwał pewnie setki czy tysiące klientów i to wiele lat przed przed procesem sądowym, z którym aktualnie będziemy mieli do czynienia. Także bank musi wykazać się dokumentami, że ta procedura była dochowana. Po opinii pani rzecznik generalnej doszło do takiej medialnej wojny i to była dosyć ciekawa wojna do oglądania i patrzenia na nią trochę z boku, bo zaraz po tej opinii yyy prawnicy banków yyy trąbili, że tak, mamy wielki sukces i tutaj to jest dokładnie to, na co liczyliśmy. Z drugiej strony kancelarie, które wiadomo zarabiają też na tym, że reprezentują klientów, którzy walczą w sprawach wyborowych, też odtrąbiły ten sukces, że że tak tego oczekiwaliśmy. W rezultacie czego osoba, która się zastanawia, co z tym fantem zrobić, który bardzo często wiąże się z tym, że trzeba zapłacić opłatę i to jest często stała opłata, to nie jest tylko success fe, gdzie w przypadku kredytów frankowych sytuacja wygląda troszeczkę inaczej. Wiadomo dlaczego mamy success, skoro 99 99% spraw jest wygrywanych, więc to tu nie ma takiego dylematu. Tutaj natomiast mamy zdecydowanie inaczej ten rynek nam się układa, więc w rezultacie klient musi zaryzykować bardzo często sporą kwotą na początku występując przeciwko przeciwko bankowi. To jak jak to jest? Ja wiem, że pytam jednej ze stron, natomiast ja muszę się do tego odnieść, no bo to też jest oczywiście strategia realizowana bardzo, bardzo dokładnie przez banki od, od lat i to nie tylko w przypadku spraw wyborowych. >> Y tak, rzeczywiście ma pan rację. Obie strony ogłosiły sukces na podstawie opinii pani rzecznik generalnej banki ogłosiły ten sukces moim zdaniem. Znaczy ja tę narrację bankową znam już z kredytów frankowych. To była dokładnie ta sama narracja na przestrzeni lat y w tamtych w tamtych sprawach. I to samo powtarza się teraz. Y jeżeli y największym sukcesem polskich kredytobiorców jest to, że te umowy będą badane w sądach. Gdyby tak się, gdyby pani, znaczy oczywiście musi to jeszcze potwierdzić trybunał, ale w tym zakresie nie wyobrażam sobie innej odpowiedzi niż ta zaproponowana przez panią rzecznik. Skoro będą, no to każda sprawa będzie yyy badana badana indywidualnie. Ja oczywiście z perspektywy pełnomocnika konsumentów oczywiście też zalecam dużą ostrożność na razie i też informujemy naszych klientów rzetelnie, że na razie mamy do czynienia tylko z opinią i ten decydujący głos zostanie przedstawiony przez przez trybunał. Także w pierwszej kolejności zajmujemy się przede wszystkim umowami, w których oprócz wskaźnika Wibor dostrzegamy także inne wady prawne, które mogą doprowadzić do ewentualnej nieważności tego typu umowy. To w takim razie jeżeli okej, wejdźmy jeszcze raz w na temat yyy Wiboru yyy bo yyy tu mamy takie dosyć istotne yyy rozgałęzienie tematu badania samego wyboru, czyli tutaj mamy z jednej strony informacje o tym, że możemy badać sprawy też dookoła tego wyboru, ale w zasadzie nie mamy tutaj jasno powiedzianej sytuacji, tak? Sprawdzajcie Vibor dokładnie jak on był uliczony, bo tam możliwe, że dochodziło do jakiś niewłaściwych sytuacji i tutaj często czytałem w artykułach porównywanie sytuacji do Liboru, ale to są jednak no inny kaliber i inny pomimo tego, że to może wyglądać podobnie, to to nie są podobne tematy. No wydaje mi się, że jednak do pewnego stopnia są podobne, dlatego że Wibor jest w Polsce stosowany od wielu lat, ale co istotne on jest stosowany, on nie nie przeszedł gruntownej reformy w przeciwieństwie do wskaźników no zachodnioeuropejskich czy też w Stanach w Stanach Zjednoczonych. Wibor nie jest wskaźnikiem rynkowym, funkcjonuje jako wskaźnik hipotetycznych pożyczek na rynku międzybankowym. >> Nie tylko hipotetycznych. w niektórych sytuacjach. Tak. Ja muszę tutaj gdzieś y >> oczywiście tak y to znaczy no no nie ulega wątpliwości, że ten rynek tak naprawdę jest rynkiem jakimś szczątkowym, dlatego że banki nie finansują się wzajemnie, żeby udzielać kredytów i to oznacza, że klienci nie mają żadnej gwarancji, że w ramach wyboru nie jest zaszyta dodatkowa ukryta marża obok tej marży, która jest ujawniona w umowie. Formuła zmiennego oprocentowania, która jest w Polsce od lat stosowana zawiera składa się z dwóch elementów, czyli elementu zmiennego w postaci wiboru i marży, która jest elementem stałym. Wibor co do zasady zgodnie w teorii powinien być powinien pokrywać powinien stanowić koszt finansowania banków związ wynikającym z finansowania akcji kredytowej. Natomiast marża powinna zawierać mieć być w zawierać ryzyko operacyjne banku związane z udzieleniem kredytu, a także zysk banku. Więc jeżeli wibor jest nierezentatywny, to znaczy nie odzwierciedla rzeczywistych realiów rynkowych, opiera się o zasady, które nie gwarantują, że jest on weryfikowalny, nie ma wystarczająco stabilnego systemu zarządzania i kontroli tym wskaźnikiem, to taka formuła w tej części wyborowej naraża każdego konsumenta na ryzyko ponoszenia nieuzasadnionych dodatkowych kosztów obok tej marży, którą widzi widzi w umowie i zgodnie z prawem europejskim to wystarcza, żeby uznać, że taka klauzula jest nieuczciwa, łuzywna i powinna zostać z umowy wykreślona. Także nie musimy pokazywać konkretnego kosztu matematycznie obliczonego, który wiborze jest ewentualnie zaszyty, tylko musimy wykazać ryzyko, że taka y sytuacja jest możliwa. Czyli mamy pewną, czyli że mamy tutaj do czynienia z pewną asymetrycznością pod kątem tego, kto i jaki poziom ryzyka wybierze rzeczywiście na siebie, jak wyglądaja sytuacja aktualnie tych spraw, tych ponad 2000 y pozwów. Czy tam mamy jakieś umorzenia, mamy zabezpieczenia, czy mamy gdzieś padły jakieś wyroki, które mogą dawać ogląd na całą sytuację? Jak sądy do tego podchodzą? Rzeczywiście obecnie jest pewnie w sądach, tak jak pan redaktor powiedział, około 2000 spraw w toku. Zapadło pewnie z kilkadziesiąt wyroków w pierwszej instancji niekorzystnych dla kredytobiorców. Yyy, argumentacja yyy w tego typu sprawach i przy tego typu wyrokach opiera się głównie na yyy takich lakonicznych stwierdzeniach sądu, że Wibor jest od lat stosowany przez sektor bankowy, yyy, że procedura informacyjna została należycie przedstawiona, skoro w umowie wskazano wskaźnik VIBOR, że konsument mógł w internecie odszukać zasady jego ustalania. Także ja oczekuję, że tego typu argumentacja, która obecnie no przeważa w orzecznictwie sądowym, no nie utrzyma się tak naprawdę, mając na uwadze po pierwsze wyrok, który jest spodziewany w przyszłym roku, ale także nieuchronne kolejne wyroki Trybunału, bo już kolejne sądy polskie zadały kolejne pytania. Mamy też do czynienia i mamy też już w obrocie no kilka wyroków, w których ta argumentacja banków nie została uwzględniona i sądy uznały, że umowy kredytowe są nieuczciwe i co prowadzi do ich nieważności i i te oczywiście orzeczenia także będą kontrolowane w drugiej instancji. Także na razie oczywiście proporcje są na zdecydowanie na korzyść sektora finansowego, ale tak samo było przy kredytach frankowych. Czego aktualnie może spodziewać się ten polski konsument, kredytobiorca, jeżeli chodzi o te najbliższe miesiące, bo tak jak wspomnieliśmy sobie wcześniej, wyrokue to powinien być przełom roku. Wspomniał pan o tym, że mamy kolejne zapytania w sprawie kredytów i rozumiem, że padły tam nowe pytania, na które odpowiedzi wcześniej rzecznik nie udzielał odpowiedzi. Tam jest zupełnie jakiś nowy punkt widzenia pokazany czy czy poziom wątpliwości jakiś inny. Tak, rzeczywiście w szczególności w szczególności w pytaniach, które zadał Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi pojawia się już element tak naprawdę rozkładu ryzyka na niekorzyść konsumenta. O ile ta sprawa i opinia pani rzecznik koncentruje się bardziej na tej płaszczyźnie informacyjnej, to dużo równie ważna, a także niezbędna do zbadania jest ta płaszczyzna rozkładu ryzyka. dlatego że Vibor generuje dwa podstawowe ryzyka po stronie konsumenta. Po pierwsze jest to, co już o czym wspomniałem, ryzyko narażenia konsumenta na ryzyko ponoszenia dodatkowych ukrytych kosztów, a po drugie tak naprawdę jest to ryzyko nieograniczonego wzrostu oprocentowania. Wibor jest tak naprawdę powiązany ekonomicznie, a nie prawnie ze stopą Narodowego Banku Polskiego i w mniejszym lub większym stopniu za tą stopą podąża. Natomiast stopa yyy Narodowego Banku Polskiego to jest w aktualnie obowiązującym systemie monetarnym stanowi narzędzie ograniczania inflacji i nie ma żadnych formalnych ograniczeń, żeby w warunkach hiperinflacji ta stopa była na poziomie, nie wiem, 20% 30%. Już Wibor już kiedyś osiągnął, był na poziomie tam blisko 20%. Także nie ma żadne żadnej formalne żadnego formalnego ograniczenia. po stronie konsumenta i w warunkach hiperinflacji konsument całe to ryzyko zostaje przerzucone na niego przerzucone. Banki często argumentują, że takim narzędziem, które ogranicza to ryzyko to są jest instytucja odsetek maksymalnych na gruncie polskiego kodeksu cywilnego. Na tyle tylko, że jest to argument fałszywy, dlatego że odsetki maksymalne są oparte właśnie o stopę Narodowego Banku Polskiego plus 3,5% plus współczynnik 3,5%. Także skoro stopa Narodowego Banku Polskiego jest ze swojej istoty hipotetycznie nieograniczona, to i odsetki maksymalne są także nieograniczone, a jeszcze do tego te odsetki mogą być powiększone dwukrotnie. Także mamy do czynienia z ryzykiem w nieskończoność razy d na gruncie polskiego kodeksu kodeksu cywilnego. Także innymi słowy powstaje pytanie, czy jest dopuszczalne zgodnie z prawem Unii Europejskiej udzielanie przez banki kredytów o zmiennym oprocentowaniu w sytuacji kiedy nie ma ograniczonego górnego pułapu wzrostu tego >> czy jest jakiś kraj, który to ogranicza nie przychodzi mi do głowy. Znaczy ograniczają, ogranicza to praktyka rynkowa w większości państw europejskich, gdzie nie, nie udziela się kredytów o zmiennym oprocentowaniu. >> Tak, tak, tak. Generalnie tak. Natomiast zastanawiam się, czy jest jakiś jakiś kraj, który to, bo tutaj sam fakt tego, że nie udzielamy czy większość kredytów jest kredytami o stałym oprocentowaniu, no to jest to bardziej kwestia taka ekonomiczno-gospodarcza aniżeli kwestia warunków prawnych, bo bardzo często te kraje, gdzie mamy do czynienia z kredytami na ostałym oprocentowaniu są kraje lepiej rozwinię, bardziej rozwinięte, ze stabilniejszym rynkiem nieruchomości, dłuższą historią rynku kapitałowego, bo to najczęściej cechuje taką sytuację. Więc teraz zastanawiam się, czy gdzieś jest taki mechanizm, który by w tej sytuacji pomógł przy zmiennym. Czy to jest bardziej kwestia tego, że tylko i wyłącznie alternatywa ze stałymi ze stałym oprocentowaniem? >> Znaczy wydaje mi się, że nie ma rzeczywiście takiego kraju i nie ma takiego prawnego ograniczenia w innych krajach członkowskich. Natomiast na y przykładzie polskiego rynku kredytów frankowych Trybunał y tak naprawdę wydał szereg pionierskich orzeczeń, które wytyczyły nowe nowe płaszczyzny nieuczciwości tego typu umów i między innymi powiedział, że nieuczciwym jest narażanie kredytobiorcy na nieograniczone ryzyko walutowe. I teraz powstaje pytanie, czy przez analogię y takie yyy jest dopuszczalne i czy jest uczciwe, żeby obarczać kredytobiorcę nieograniczonym wzrostem z y oprocentowania w sytuacji, gdy bank jest przed tym ryzykiem w całości zabezpieczony, bo jak wiadomo banki mają obowiązek nałożony przez regulatora, także przez wymogi dobrego zarządzania kapitałowego, stosować instrumenty pochodne, które zabezpieczają bank przed ryzykiem właśnie stopy proc. procentowej. Jest to pytanie otwarte i sądzę, że Trybunał prędzej czy później na tak z taką z takim zapytaniem się zmierzy. Teraz właśnie przychodzi mi do głowy y taki inny aspekt, który podnosiliśmy w czasie pierwszej rozmowy, jeżeli dobrze pamiętam, y czyli stałego oprocentowania, które stało się bardzo popularne w 2022 roku i 2023 roku. No bo banki bardzo chętnie udzielały, albo inaczej nawet dawały chyba większą zdolność kredytową przy stałym oprocentowaniu niż przy zmiennym. No i okazało się, że oczywiście dziwnym trafem to one są tego największym beneficjentem aktualnie, bo ciężko sobie wyobrazić. Może nie ciężko, ale raczej mniej prawdopodobne jest to, że my wrócimy z do tych stóp procentowych w najbliższych latach. E tutaj pojawia się pojawia się jakiś taki oddolny ruch ze strony klientów, którzy są niezadowoleni z tego typu podpisanych umów. To znaczy, >> bo nie mówię o sprawach, bo chyba na ten moment nie ma chyba żadnych jakiś istotnych spraw związanych ze stałym yyy oprocentowaniem. >> Znaczy przede wszystkim umowy na o stałym oprocentowaniu nie mogą być podważane właśnie przed sądami, tymi tak tymi aż >> dlatego, że prawo konsumenckie unijne mówi, że jeżeli jest przejrzyście określona cena w tym przypadku kredytu, to tej ceny nie można kwestionować. Czyli prawo konsumenckie nie pozwala konsumentowi zgodzenia się na pewną cenę. na przykład samochód za 100 000, a potem przyjść do dealera i powiedzieć, że moim zdaniem ten samochód powinien być sprzedany za 80 000. Yyy i właśnie Trybunał wyklucza tego rodzaju spory i dyrektywa unijna unijna także. Także no natomiast te ta te kredyty oferowane na stałe procentowanie w Polsce są oferowane tylko zazwyczaj na 5 lat. To oprocentowanie jest stałe, a potem klient znowu jest pozostawiony na łaskę swobodnej decyzji banku, co będzie dalej. Także myślę, że tutaj rynek polski jest jeszcze ma wiele do nadrobienia do rynku zachodniego. >> Ile osób rzeczywiście czeka? No bo ja tutaj cały czas posiłkuję się tą liczbą 2100, bodajże 40 47. Ile osób rzeczywiście czeka w takim jest takim nazwijmy to z angielskiego standbyu w poczekalni żeby tylko te wyroki zaczęły być lepsze. No bo można sobie wyobrazić wygrane w sądzie z bankami w sprawach wyborowych to będzie istny armagedon, za co zapłacimy wszyscy finalnie. >> No tak. Tak to działa, że że rządy i banki mają monopol na kreowanie pieniądza i mają w związku z tym olbrzymią władzę nad nami wszystkimi jako obywatelami, jako klientami banków. My otrzymujemy bardzo dużo zapytań od potencjalnych klientów, którzy częściowo już decydują się już teraz na rozpoczęcie procesu, ale jednak w większości przypadków nasi klienci jeszcze i tak im doradzamy. Czekamy na wyrok trybunału. >> Czekamy na wyrok trybunału. Czekamy na też kolejne opinie. pani rzecznik, no bo one tutaj mogą nam absolutnie namieszać. Jeszcze jeden temat mi przychodzi do głowy, bo w międzyczasie, w międzyczasie pojawiania się spraw i takich tematów, które polarzowały, jeżeli chodzi o Vibor, pojawił się temat Vironu, pojawił się temat alternatyw, alternatyw, które powodowałyby troszeczkę opóźnienie w efektach zmian stóp procentowych, co finalnie by się kończyło też sytuacją, w której wolniej podnoszą się stopy w momencie, kiedy bank, Narodowy Bank Polski je podnosi, ale też też wolniej opadają, gdy je zaczyna obniżać, więc to jest taki miecz obosieczny. Z tego na razie wycofaliśmy się okrakiem i to raczej nie przejdzie, no bo tutaj jak gdyby nie jestem sobie w stanie przypomnieć, czy jakikolwiek inny kraj funkcjonujący z walutą w tym XX wieku jest w stanie wpaść na jakiś alternatywny pomysł, skoro my opieramy się na długu i wskaźniki takie jak stopy procentowe są tutaj absolutnie wskaźnikami kluczow Czy spadające stopy procentowe nie spowodują, że Polacy będą mniej oburzeni? >> Myślę, że może tak być, bo każdy każdy kredytobiorca i każdy konsument łapie się za głowę wtedy, kiedy warunki ekonomiczne go do tego zmuszają. Tak samo było z kredytami frankowymi. Gdyby Frank był przez wszystkie lata po 2 zł, to być może nie, znaczy na pewnością nie byłoby tylu spraw w sądzie. Także oczywiście tak. Ale na tym polega właśnie nieuczciwość umów, że zaszyte rywniej ryzyko eksploduje w momencie zewnętrznych zdarzeń ekonomicznych. >> Miejmy nadzieję, że tych zewnętrznych zdarzeń ekonomicznych negatywnie wpływających na nasz portfel będzie jak najmniej i uda się te wszystkie sprawy rozstrzygnąć przede wszystkim sprawiedliwie dla wszystkich stron. Kacper Sampławski był moim i państwo gościem. Pięknie dziękuję za rozmowę. Y i my uzbrajamy się znowu w kolejną dawkę cierpliwości, czekając na kolejne istotne, miejmy nadzieję, opinie rzecznika. >> Przede wszystkim na wyrok Trybunału w pierwszej polskiej sprawie, który będzie zapewne w pierwszej połowie przyszłego roku. >> Zostawcie subskrypcję, bo z pewnością ten temat na kanale poruszymy. Dziękuję jeszcze raz zauj. Do widzenia.

Przewijanie do góry