Inwestycje w polski sektor kosmiczny – czy warto?
Film analizuje dynamiczny rozwój polskiego sektora kosmicznego, omawiając wpływ miniaturyzacji technologii, spadku kosztów lotów orbitalnych oraz rosnących inwestycji. Przyglądamy się spółkom takim jak Creotech Instruments, Scanway i Satref, które specjalizują się w mikrosatelitach i systemach obserwacji Ziemi. Warto zauważyć, że tematyka kosmosu i satelitów staje się coraz istotniejsza w kontekście działań wielodomenowych, co zostało omówione w materiale „Kosmos i satelity, a obronne działania wielodomenowe”.
Kluczowe zagadnienia poruszane w materiale:
- Aktualna sytuacja i perspektywy polskiej branży kosmicznej.
- Wpływ Space X na demokratyzację dostępu do kosmosu.
- Analiza rynku kosmicznego (dane i prognozy).
- Specjalizacja polskich firm w segmencie nano- i mikrosatelitów.
- Projekty i kontrakty Creotech Instruments (Microglob, Kamira).
- Działalność Scanway w obszarze systemów optycznych i wizyjnych.
- Plany wejścia Satref na giełdę NewConnect.
Materiał omawia również znaczenie sektora kosmicznego dla bezpieczeństwa i obronności zwiększone po wybuchu wojny na Ukrainie. Analizujemy także potencjalne przyszłe trendy, takie jak eksploracja Księżyca. A jeśli interesują cię szersze analizy rynku akcji, w tym także spółek technologicznych, zobacz materiał omawiający m.in. aktualne wydarzenia na GPW.
Film jest skierowany do inwestorów zainteresowanych nowymi technologiami i spółkami z potencjałem wzrostu, a także dla osób śledzących rozwój polskiej branży kosmicznej.
„`
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Polska branża kosmiczna przeżywa swój złoty okres. Miniaturyzacja technologii, tańsze loty orbitalne, a także rosnące inwestycje w bezpieczeństwo sprawiły, że przemysł kosmiczny wchodzi w fazę dynamicznej komercjalizacji. A na tej fali rosną także polskie spółki, w tym Creotech Instrument, Scanway i Satref, które budują kompetencje w segmencie mikrosatelitów i systemów obserwacji Ziemi, stając się częścią globalnego megatrendu w sektorze space. Ja nazywam się Rafaek i zapraszam na oprowadzenie po dzisiejszym temacie. Jednocześnie zachęcam do wciśnięcia przycisku polubienia. A teraz już zaczynajmy. A partnerami kanału są Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, Dom Maklerski Navigator oraz Dom Maklerski Nobel Securities. Bieżąca dekada stoi pod znakiem nowej odsłony podboju kosmosu. Miniaturyzacja technologii, rosnąca dostępność kapitału, zmiany geopolityczne oraz coraz tańsze loty w kosmos sprawiły, że przemysł kosmiczny znalazł się w fazie intensywnej komercjalizacji i dynamicznego wzrostu. Jak mówi w rozmowie zestachz.pl plsztof Radojewski, analityk Nobel Securities. Dużą rolę w przyspieszeniu rozwoju branży kosmicznej odegrał SpaceX, który dzięki rakietom wielokrotnego użytku znacząco obniżył koszt lotów i zdemokratyzował dostęp do kosmosu. Firma Elona Muska otworzyła furtkę małym firmom z całego świata. Według raportu 2025 State of the Satellite Industry opublikowanego przez Satellite Industry Association w maju 2025 roku, w 2024 roku całkowita wartość produktów dostarczanych na szeroko rozumiany rynek kosmiczny wynosiła 415 miliardów dolarów. Z tej kwoty 108 miliardów dolarów stanowiły przychody z tytułu usług satelitarnych. 155 to przychody z tytułu sprzedaży sprzętu naziemnego. 20 miliardów dolarów to przychody związane z produkcją satelitów. A 9,3 miliarda dolarów to wartość rynku związanego z wynoszeniem w kosmos. Jak dodaje Krzysztof Radojewski, branża kosmiczna to biznes jak każdy inny. Liderem jest Space X z rakietami Falcon i siecią Starlinków zapewniających dostęp do internetu satelitarnego na całym świecie. W jego ślady idą kolejni giganci. Amazon całkiem niedawno uruchomił własną sieć internetu satelitarnego w ramach projektu Quiper. Europa została w tyle, jeśli chodzi o wynoszenie ładunków w kosmos i teraz próbuję to nadrobić. A niższe koszty wynoszenia integracji pozwalają na realizację coraz liczniejszych misji obserwacyjnych, komunikacyjnych czy naukowych z wykorzystaniem setek niewielkich jednostek. Coraz większe znaczenie mają też systemy obserwacji ziemi i analizy danych satelitarnych wykorzystywane w obronności, zarządzaniu kryzysowym, rolnictwie czy energetyce. W te globalne trendy doskonale wstrzeliło się kilka spółek z Polski, które wyspecjalizowały się w segmencie małych i mikrosatelitów. Tylko w tym roku notowania Kreotech Instruments urosły o 114% a Scanway o 285. Jak komentuje dla Stołkucz.pl Michał Krajczewski szef zespołu Doradztwa inwestycyjnego Biura maklerskiego BNP Pariba Bank Polska. Hossa w sektorze kosmicznym spowodowana jest przede wszystkim dynamicznymi inwestycjami, na które coraz śmielej decydują się kolejne państwa, w tym przedstawiciel całego rynku europejskiego, czyli ESA. Innowacje z branży kosmicznej mają zastosowania szczególnie w sektorze zbrojeniowym, jakie dają kolejne projekty tych firm, między innymi projekt Camila oraz Microglob czy systemy wizyjne oraz instrumenty optyczne do obserwacji i monitorowania Ziemi. A kolejne realizowane umowy oraz dobre perspektywy na nowe kontrakty wspierają wyniki tych spółek, co przekłada się na ich rosnącą wycenę. Polski sektor kosmiczny, mimo iż ma krótką historię, dość szybko dorobił się pierwszych sukcesów. W 2012 detektory produkcji Vigo Fotonic znalazły się na pokładzie marsńskiego łazika Curiosity, a w 2014 zostały wykorzystane przez Europejską Agencję Kosmiczną w ramach misji Exomars. Jeszcze w minionej dekadzie potrzebę wsparcia polskiego sektora kosmicznego dostrzegł rząd, który w 2014 roku utworzył Polską Agencję Kosmiczną, a w 2017 przyjął oficjalną strategię, w której zdefiniował przemysł kosmiczny jako jeden z istotnych obszarów. Jak komentuje Dast.pl pl Krzysztof Radywski, analityk Nobel Securities. Polska branża Space jest bardzo młoda. Jej początki sięgają 2012 roku, czyli przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. W pierwszych latach branża finansowała się ze środków prywatnych, a dopiero z czasem pojawiły się granty i dofinansowania, a rosnące nakłady publiczne, w tym systematycznie zwiększona składka Polski do ESA, przyczyniły się do wzrostu liczby kontraktów dla firm z regionu Europy środkowo-wschodniej. Dodatkowo strumień inwestycji przyspieszył po wybuchu wojny na Ukrainie, która otworzyła dodatkowe możliwości dla branży w sektorze obronnym. W efekcie branża obecnie przeżywa prawdziwą hossę, a krajowe spółki wchodzą w nową fazę rozwoju charakteryzującą się komercjalizacją i ekspansją zagraniczną. Jak dodał Radojewski, ostatnie lata to okres bardzo dynamicznego rozwoju branży kosmicznej. Katalizatorem do inwestycji w tym obszarze okazała się wojna na Ukrainie. Poszczególne państwa szybko uznały, że potrzebują własnych bezpiecznych rozwiązań, nad którymi mają pełną kontrolę. Jak zaznacza Krzysztof Radojewski, polskie spółki specjalizują się głównie w nano i mikrosatelitach, czyli w segmencie urządzeń o masie poniżej 150 kg. Jest to najbardziej oblegany i z największą konkurencją obszar rynku. Jak mówi analityk Nobel Security, polskie spółki specjalizują się głównie w nano i mikrosatelitach, czyli w segmencie, w którym konkurencja jest największa. Lokalnym liderem jest tutaj Creotech, który ma jednak szersze aspiracje europejskie. Projekt Microglob otworzył spółce drogę do osiągnięcia rentowności i wzmocnienia swojej pozycji. Jednak w perspektywie kilku lat spółka chce przeskoczyć do wyższej ligi i planuje przeskalować platformę HyperS do obsługi większych jednostek o masie do 200 kg, co też umożliwi jej wejście na rynek większych satelitów charakteryzujących się mniejszą konkurencją i wyższymi marżami. Wyższy segment obejmuje satelity o masie 150 do 500 kg. Jest on bardziej rentowny, ale też wymaga znacznie szerszych kompetencji. Kontrakty w tym obszarze obejmują nie tylko hardware, ale także obsługę misji. Segment medium i large to obszar opanowany przez europejskich gigantów i często będący domeną rządową, w tym Airbus Defense and Space, Tails Alenia Space i OHBS. Rosnące napięcia geopolityczne, inwestycje w bezpieczeństwo oraz wzrost znaczenia danych satelitarnych sprawiają, że sektor zyskuje strategiczne znaczenie. Zdaniem ekspertów to dopiero początek większego trendu inwestycyjnego. Jak prognozuje Michał Krajczewski, obecnie ogólne zainteresowanie branżą kosmiczną jest wysokie, jednak spodziewamy się, że nie jest to jeszcze koniec hossy. Coraz więcej podmiotów na świecie w obliczu rosnących napięć geopolitycznych będzie decydowało się na inwestycje w bezpieczeństwo, które mogą zapewnić innowacje dostarczane przez spółki kosmiczne dzięki obserwacjom ziemi czy zwykłą chęcią odkrywania nowych możliwości, jakie daje wszechświat. Oprócz tego coraz więcej prywatnych firm inwestuje w rozwój technologii związanych z kosmosem i potencjalnie mogą one szukać finansowania między innymi na giełdzie. Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych lat uda się zadebiutować kilku kolejnym spółkom z tego sektora, co również powinno być wsparciem dla całej branży. A wyścig w kosmosie trwa. Jak zaznacza Anality Nobel Securities, w szerszej perspektywie nowym impulsem może być eksploracja Księżyca. Jak mówi Krzysztof Radujewski z Nobel Securities, obrazowanie ziemi i telekomunikacja to główne przykłady projektów, które obecnie ciągną ten rynek. W dalszej perspektywie driverem wzrostów może być między innymi eksploracja Księżyca. Przejdźmy do omówienia pierwszej spółki na dziś. Creotech Instruments to największa polska spółka technologiczna w sektorze kosmicznym. Firma zbudowała w Piasecznie certyfikowane przez ESA centrum produkcyjne zdolne do montażu nawet 20 satelitów rocznie. Tron oferty stanowi autorska platforma Hypersat przeznaczona dla misji mikrosatelitarnych o masie do 60 kg. Po teście orbitalnym satelity Eagle I w 2024 roku Hypersat osiągnął najwyższy dziewiąty poziom gotowości technologicznej. Creotech realizuje obecnie kluczowe projekty. Microglob, system obserwacji ziemi dla agencji uzbrojenia o wartości ponad 450 milionów złotych oraz program Kamira dla ESA obejmujący konstelację trzech satelitów o wartości ponad 50 milionów euro. Firma jest także zaangażowana w projekty naukowe ESA między innymi Lisa i Space Weather. Jak komentuje Krzysztof Radojewski, Greotech ma kontrakty i jest rentowny, a do tego zdecydowaną większość komponentów wytwarza samodzielnie. Spółka realizuje liczne projekty we współpracy z ESA oraz Ministerstwem Obrony Narodowej, w tym flagowy projekt Mikroglob i program Kamila. W 2025 spółka po raz pierwszy w historii zamknęła kwartał z zyskiem netto i dodatnią Ebida. W drugim kwartale 25 przychody Kreotechu wzrosły do ponad 45,5 miliona złotych. Wobec 5,9 miliona rok wcześniej zysk Neto wyniósł ponad 2 miliony zł. Według analityka BNP Pariba rosnący portfel zamówieni i nowe kontrakty, między innymi projekt Serber o wartości ponad 10 milionów złot mogą dalej poprawiać wyniki spółki. A w kolejnych latach Creotech planuje przeskalować Hypersad do masy 200 kg i wejść na rynek większych satelitów o wyższej marżowości. Spółka rozwija też równolegle segment kwantowy. W ramach programu Millenion współtworzy europejski komputer kwantowy i planuje wydzielenie Crowtech Quantum w pierwszej połowie 26. Drugą spółką na dzisiaj jest Scanway. To młodszy, ale niezwykle dynamiczny gracz z Wrocławia. Spółka specjalizuje się w systemach optycznych i wizyjnych do zastosowań satelitarnych i przemysłowych. W 2024 roku dostarczyła największy w historii polskiego sektora kosmicznego teleskop dla satelity Eagle I oraz opracowała system kamer wykorzystany podczas inauguracyjnego lotu rakiety AR 6. W efekcie portfel zamówień wzrósł ponad pięciokrotnie do 16,5 miliona złot. Firma uczestniczy w projektach konstelacyjnych, rozwija technologię dla sektora obronnego i współpracuje z Flightronic z grupy WB przy rozwoju głowic dla dronów. Równolegle prowadzi rozmowy z ICE Ye, operatorem największej na świecie konstelacji satelitów radarowych SAR oraz rozwija technologie wizyjne i sensoryczne dla misji księżycowych. Jak podkreśla Radojewski, Scanway specjalizuje się w instrumentach optycznych i systemach wizyjnych. Firma coraz szybciej się rozwija i realizuje kolejne fazy projektu Semovis, w ramach którego opracowuje największy w Polsce teleskop optyczny do obrazowania Ziemi. Spółka planuje przeniesienie notowań z New Connect na główny parkiet GPW, co ma zwiększyć jej rozpoznawalność i ułatwić finansowanie dalszych projektów. Jednocześnie rozwija działalność przemysłową komercjalizując modułowy system wizyjny Hydra stosowany już w kilkudziesięciu wdrożeniach. Zdaniem analityków inwestorzy coraz częściej traktują sektor kosmiczny jako poważny segment technologiczny, a nie tylko ryzykowną ciekawostkę. Kreotech i Scanway pokazują, że można budować globalne kompetencje i przyciągać kapitał nawet w bardzo wymagającym otoczeniu. Jak ocenia Michał Krajczewski z biura maklerskiego BNP Pariba Bank Polska, biorąc pod uwagę solidny portfel zamówienia oraz perspektywę kolejnych kontraktów, oczekujemy dalszej poprawy wyników przez spółkę Kreotech. To wciąż branża w fazie wzrostu, ale jej fundamenty stają się coraz mocniejsze. A rosnąca aktywność prywatnych inwestorów, programy SAA oraz zamówienia z sektora obronnego tworzą solidne zaplecze. To przyciąga kolejne firmy. Na GPW oprócz krech instrument Scanway warto odnotować także Satref. Latem 2023 spółka zapowiedziała swój debiut na New Connect do końca roku, ale finalnie do niego nie doszło. Ostatecznie firma zdecydowała się na wejście na rynek poprzez połączenie z już notowanym podmiotem. Jak mówi Krzysztof Radojewski, jest także Satref, który będzie notowany na New Connect dzięki połączeniu z ECL. Firma specjalizuje się w projektowaniu, produkcji i obsłudze nanosatelitów, a także w analizie danych pozyskiwanych z orbity. A inwestorzy uważnie śledzą proces wprowadzenia firmy na giełdę, co doskonale widać po kursie akcji. Tylko w tym roku notowania ICL na New Connect urosły o 120%. A swoją obecność w sektorze kosmicznym akcentuje także Jotter Holding, alternatywna spółka inwestycyjna, czyli wehł inwestycyjny kontrolowany przez znanego inwestora Januarego Cieszewskiego. Spółka niedawno ogłosiła budowę holdingu technologicznego w obszarze Space, Defense i Sztucznej inteligencji. W październiku podpisała listy intencyjne Satref i Torium Space dotyczące rozpoczęcia negocjacji w sprawie dołączenia do projektu Orbiteo. W obu firmach Jotter Holding alternatywna spółka inwestycyjna jest jednym z akcjonariuszy. Wygląda na to, że Polska branża kosmiczna dopiero nabiera rozpędu, a to co dziś widzimy na giełdzie to dopiero może być przedsionek nadciągającej dopiero hossy w tym sektorze. Dajcie znać, które z tych spółek znajdują się w centrum waszej uwagi pod kątem inwestorskim. A może macie jeszcze inne ciekawe walory, którym warto się przyjrzeć? Dajcie nam znać o tym w komentarzach, a my widzimy się już w kolejnych nagraniach. Do zobaczenia.
