Decyzja FED o stopach procentowych. Dolar o 50 groszy w dół od inauguracji Trumpa | P. Kuczyński [FED, Dolar, Stopy Procentowe]

Decyzja FED a kurs dolara: Analiza Piotra Kuczyńskiego

FXMAG 105 000 subskrybentów
7 498 190 29/10/2025

Wnikliwa analiza decyzji Rezerwy Federalnej (FED) o stopach procentowych i jej wpływu na rynki finansowe. Gościem specjalnym jest Piotr Kuczyński, analityk DI Xelion, który dzieli się swoimi prognozami dla dolara, polskiego złotego oraz gospodarki USA. Wywiad prowadzi Przemysław Tabor z FXMAG.

Kluczowe zagadnienia omówione w materiale:

  • Aktualna decyzja FED dotycząca stóp procentowych i jej uzasadnienie.
  • Prognozy dla kursu dolara w kontekście decyzji FED i polityki monetarnej.
  • Wpływ decyzji FED na polskiego złotego oraz rynki wschodzące.
  • Analiza potencjalnych scenariuszy dla wzrostu gospodarczego w USA.
  • Omówienie wpływu sytuacji geopolitycznej na rynki finansowe, w tym na ceny złota.
  • Ocena nastrojów konsumenckich w USA i ich wpływu na gospodarkę.

Piotr Kuczyński dzieli się swoim eksperckim spojrzeniem na:

  • Perspektywy dla stóp procentowych w USA w najbliższych miesiącach.
  • Potencjalny wpływ polityki prezydenta Trumpa na FED i kurs dolara.
  • Analizę techniczną dolara do złotego i kluczowe poziomy wsparcia.
  • Prognozy dla amerykańskiej giełdy i potencjalne ryzyka korekty.

Czy czeka nas dalsze osłabienie dolara? Jak decyzje FED wpłyną na Twoje inwestycje? Obejrzyj tę analizę, aby dowiedzieć się więcej!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dziś wyjątkowy wieczór dla inwestorów, ekonomistów i entuzjastów rynków finansowych. Decyzję monetarną podjął najważniejszy bank centralny świata, czyli amerykańska rezerwa federalna. zgodnie z oczekiwaniami obniżka o 25 punktów bazowych, ale uwaga skupi się pewnie na tym co dalej. I o tym co dalej porozmawiamy dzisiaj, ale nie tylko w kontekście stóp procentowych, ale także w temacie złota, dolara amerykańskiej giełdy. Moim państwa gościem jest dzisiaj Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Dobry wieczór. >> Dobry wieczór. Dobry wieczór państwu. >> Już zapowiedziałem, co się stało najważniejszego w ostatnich kilkudziesięciu sekundach. Poprosiłbym pana o szybki komentarz do otoczenia tej decyzji i czego się najważniejszego spodziewać w kilkudzę następnych minutach. >> No nie było zaskoczeniem, że stopy zostały obniżone o 25 punktów bazowych. To było oczywiste. Czyli teraz jest 3,75 do 4. Ja tak czasami patrzę w prawo, bo obserwuję telewizję Bloomberg równocześnie. Co może nieco dziwić to to, że znalazł się jeden odważny albo jedna. Niestety ja nie panuję nad wszystkimi nazwiskami głosującymi w komitecie otwartego rynku. Szm, który głosował przeciwko tej obniżce, odważny, bo sprzeciwił się i rynkom, sprzeciwił się politykom. No i oczywiście jakżeby inaczej pan Ma, czyli ostatni wybór pana Trumpa do tego grona gubernatorów Fed głosował za czym? Za 50 punktów obniżką. No tego tego jakoś Fed nie posłuchał. No czekamy teraz rzeczywiście na to, co powie Pawel i w rytm jego wypowiedzi będą tańczyły rynki. To to zawsze jest fascynujące, jak się to ogląda. >> Mhm. Y, w takim razie czego spodziewa się pan dalej po stopach procentowych, bo zostało jedno posiedzenie jeszcze w tym roku grudniowe. Towarzyszyć będą jemu też projekcje makarokliniczne. To będzie ważne posiedzenie. Czy będzie cięcie następne? Bo rynki szacują, że raczej tak przeważa ta opinia na rynku opcji. Przynajmniej >> ostatni SEP, czyli ten podtrzymowanie ekonomicznych projekcji Fedu pokazywało, że w tym roku będą dwie obniżki, prawda? Czyli jedną żeśmy mieli przed chwilą i został grudzień. No nie ma innego wyboru. Powinna być też obniżkę. Jest problem z tym całym zamknięciem rządu, prawda? Dlatego, że z powodu tego, że rząd jest częściowo zamknięty, częściowo nie działa rząd federalny, to rezerwa federalna nie ma wielu danych. No nie ma na przykład danych z rynku pracy. Owszem, jakimś cudem, mimo że to, że i dane z rynku pracy i dane inflacji podaje BLS, czyli Bureau of Labor Statistics. Oby i tej i te dane ono podaje. No pokazywały pokazały się dane o inflacji w piątek chyba tak 24. Tak, ostatnio rzut na taśmę można powiedzieć. Yyy, ale dany dany rynku pracy nie ma, więc rezerwa federalna jest ślepa na jedno oko. No bardzo trudno podejmować decyzj. Jeżeli nie będzie tych danych nadal, to ja bym zakładał, że w grudniu obniżki nie powinno być. Czy ona będzie, czy nie, tego nie wiem, że nie powinno być. >> Mhm. Analitycy Unicredit, to też ciekawa analiza, na którą trafiłem dzisiaj mówią, że obniżek nie będzie aż do połowy przyszłego roku. Tutaj napisali mid 2026, czyli mniej więcej połowa przyszłego roku. No tych posiedzeń jest sporo do tego czasu, ale to chyba taka skrajna bardziej prognoza. >> Myślę, że skrajna. Myślę, że bardzo skrajna. Szczególnie, że w styczniu się przez będzie przesądzone to przez Sąd Najwyższy. chyba w styczniu w końcu. Czy pani Kuk będzie mogła być wyrzucona czy usunięta, czy jak ktoś woli przez prezydenta Trumpa z grona gubernatorów Fed, czy nie? Bo jeżeli w styczniu ona będzie mogła być usunięta, to obok Majrana pojawi się następny człowiek z Fedu. W lutym, w lutym ci gubernatorzy będzie będą wybierali 12 szefów regionalnych Fed. No i może być wtedy naprawdę bardzo ciekawie, bo wtedy Fed byłby de facto w rękach prezydenta Trumpa, a wtedy te stopy procentowe by spadały jak kamień z wysokości 10 piętra. Spójrzmy zatem na dolara, ale może nie w tej bezpośredniej perspektywie, bo tutaj na wykresie minutowym widzę, że pewne umocnienie jest, ale to jest raptem no bardzo bardzo niskiego rzędu, >> nie? To to nie ma co nawet patrzeć, dlatego że tylko i wyłącznie słowa Pawela mogło coś tu coś tutaj zmienić zależności. >> Zatem trochę zatem w szerszej perspektywie na to co działo się na kursie dolara do złotego w tym roku. Inauguracja Donalda Trumpa 20 stycznia. sesję wcześniej dolar był po 414, teraz jest po 3,64, czyli łatwo obliczyć, że to 50 gros różnicy. Sporo, >> tak, sporo. No złoty po, jeżeli chodzi o dolar złoty, no to była, można powiedzieć, amanacja, odzwierciedlenie tego, co się działo na na innych walutach. Po prostu na innych walutach dolar dolar do innych walut tracił i to bardzo wyraźnie. Euro, dolar spadł, znaczy euro, dolar wzrósł. z 1.4 do chwilami nawet 1.9. Teraz się trzyma gdzieś 116, 117 w tych granicach. Od dłuższego czasu parę miesięcy jest jakaś flauta na tym rynku można powiedzieć, ale według mnie dolar jest dalej skazany na osłabienie. Chyba, że pan Trump zmieni zdanie, no bo on jest bardzo za obniżkami sztuk i bardzo za tym, żeby dolar był słabszy. Znaczy to się mówi się o tym, żeby euro było silniejsze, by żeby jen był silniejszy i żeby był silniejszy od dolara, czyli de facto, żeby dolar był słabszy. Jeżeli tak, no to to przyszły rok powinien do należeć do tych walut niedolarowych, czyli na przykład do złotego. Następne wsparcie na złotym jest dopiero 3,33, ale to wtedy, kiedy pęknie tak naprawdę 3,60. No a to 360 dość dzielnie się na razie broni. >> Yyy, to dość niski poziom, bo czegoś takiego na dolarze to nie widzieliśmy od naprawdę dawna, od kilku dobrych lat. >> Tak jest. Tak jest od dawna. Od dawna rzeczywiście i tam jest dopiero wsparcie. To to na pana wykresie to nawet prawda widać. O o właśnie właśnie >> tak to zaznaczę nawet linią. to jesteśmy na tych na tych poziomach 3 33 ostatnio no ponad 7 lat temu, prawie 8 lat temu takie po >> No tak, jeżeli dolar będzie tracił, to złoty będzie się umacniał, to ten to cudów nie ma. >> Mhm. Czy taki tani dolar i osłabiający się dolar to jest coś, co rządowi Stanów Zjednoczonych jest na rękę, bo to w sumie jest taki dosyć dobry wyznacznik tego, co może dziać się w przyszłości, czego administracja by chciała? No właśnie administracja zawsze mówiła, że chce mieć tego słabszego dolara. To co przed chwilą powiedziałem. Oczywiście oni mówią, że chcą mieć silnego dolara, tylko że jednocześnie mówią, że chcą mieć silniejszego Jana, juana i euro. Nie da się tych rzeczy pogodzić, więc chcą mieć słabszego dolara. Ja zawsze w tym momencie ostrzegam, to ja wiem, że to jest, że się powtarzam w tej sprawie, ale ale to trzeba mówić o tym, że mogą rozpocząć proces, którego nie będą w stanie opanować. tak jako uczniu czarnoksiężniku getego po prostu rozpocznie się coś, a potem zahamować będzie bardzo trudno. Zresztą mieliśmy przykład, mieliśmy Plaza Akord, kiedy też się umówiono, żeby dolara, żeby dolara osłabić i tak go osłabiano, że później był Luwr akord 2 lata później, który spowodował, że trzeba było go umocnić. Także ostrożnie z tym, bo naprawdę mogło się zapędzić i ja czuję pismo nosem w przyszłym roku, że dolar może naprawdę mocno stracić. Y, na czacie pojawia się komentarz dotyczący złota i do tego przejdziemy w dalszej części rozmowy. O złocie będzie. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na amerykańską giełdę, gdzie już od trzech tygodni taki dosyć popularny wskaźnik opracowywany przez CNN mówi, że dominuje nastrój strachu. Nastrój to może trochę przesada, bardziej sentyment albo to, co wskaźnik pokazuje, ale dosyć specyficzna sytuacja, gdy pokazuje on strach, a mamy kolejne szczyty na indeksie S&P 500. taki parad. Ale wid ja na ten wykres, na ten wskaźnik od czasu do czasu spoglądam. Dla mnie ważne są, gdy pan jeszcze na chwilę go jeszcze raz pokazał, dla mnie ważne są dwa pola na tym wykresie. To z lewej skrajne, extreme fear, czyli skrajny strach i z prawej skrajne extreme greed, skrajna chciwość. One są, one dużo mówią. Jeżeli jest extreme fear, czyli skrajny strach, to za chwilę rynek się odwróci i ze spadków zrobią się wzrosty. Jeżeli jest skrajna chciwość, to prawie na pewno za chwilę będzie korekta. Jeżeli wskaźnik jest w środku na tych polach, neutralny, strach, chciwość, to naprawdę o niczym nie świadczy. Tylko te absolutnie skrajne pola mają znaczenie. Mhm. Extreme Fear po raz ostatni mieliśmy tylko przez jeden dzień. 16 października, ale to dosłownie mignęło. A tą ekstremalną chciwość gdzieś w lipcu. >> No i widzi pan, jakaś tam jakaś tam korektka była, ale tylko korektka, a nie nie jest to zapowiedź dużej zmiany. A czego spodziewa się pan po amerykańskiej giełdzie do końca tego roku? Jeżeli nie będzie jakiegoś czarnego łabędzia, na razie trudno go sobie wymyś wyobrazić, dlatego że jutro, no miało to być niby 31, ale jest jutro spotkanie SH z Trumpem. Najpewniej wyjdą z tego jakieś tam super informacje. Chociaż według mnie to, co oni tam podpiszą, czy na co się zgodzą, to będzie jedynie przedłużenie zawieszenia broni, a nie prawdziwe układ, prawdziwe prawdziwe porozumienie handlowe. To to w to absolutnie nie wierzę. No ale będzie coś, co rynki ucieszy. już cieszyło zresztą wyprzedzenie, bo Scott Besen, sekretar skarbu stanu, mówił, że wspaniale rozmowy poszły na wielu polach się dogadali w fentanylu nie będzie. Do Stanów Zjednoczonych Chiny będą soje kupowały, jakoś tam będą sprzedawały, staną te metale ziem rzadkich. No niby się we wszystkim dogadali, ale w najważniejszym się nie dogadali, bo się nie dogadają. To znaczy, jeżeli chodzi o zrównoważenie deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych z Chinami tego się nie da zrobić. W związku z tym to dalej pozostanie i ta wrogość Chiny, Stany niestety, niestety mówię, bo według mnie lepiej było, gdyby współpracowali, a nie rywalizowali w ten sposób będzie się utrzymywała i no i tyle. Ale to nie będzie czarny łabędź, prawda? W związku z tym mamy listopad, grudzień. Zazwyczaj są to bardzo dobre miesiące dla dla giełd. Jeszcze mamy teoretycznie wyrok Sądu Najwyższego również chyba 5 listopada ma robić wysłuchanie na temat tego czy na temat ceł prawda? Bo jak państwo pamiętacie tak zostały sądy federalne zakazały Trumpowi i Trumpowi robić jednostronnie bez Kongresu ruchów na niektórych cłach. Yyy, no i to ugrzęzło w Sądzie Najwyższym i być może w listopadzie z czegoś coś tam wyniknie. Tylko trzeba brać pod uwagę, że w Sądzie Najwyższym jest przewaga y republikanów 6 do3, więc krzywdy Trumpowi nie zrobią. Więc mówię, nie widzę na razie czarnego łabędzia, który miałby spowodować nagłą zmianę zmianę nastrojów. Mimo tego, że rynki są straszliwie przewartościowane, jeżi chodzi o rynek amerykański bardzo choćby nawet ta sesja, kiedy to była wczorajsza chyba tak, chyba wczorajsza, tak? wczorajsza, kiedy Nazdak oczywiście pociągnął do góry S&P 500, który pod koniec sesji już tylko spadał i zdążył zdążył wyhaczyć jakieś 20 chyba 3% wzrostu. Przy czym z indeksu SNP 500 spółek amerykańskich największych, 400 spadało. 400 spadało. A wczorajsza sesja została mianowana super sesją. nowe rekordy i w ogóle wszystko wspaniale. To zdrowe, >> tak to zresztą widać po po tym wskaźniku szerokości rynku, czyli price breath, który według CNN pokazuje ekstremalny strach, czyli to, że bardzo wąska grupa spółek zyskuje ostatnio na amerykańskiej giełdzie. >> Tak jest. Tak jest. Więc to jest chore i z tego może w dowolnym momencie powstać korekta. No ale no ale no no może powstać. Nie przewidzimy kiedy powstanie. >> Widzowie na czacie domagają się złota. To przejdźmy do tego tematu. Y, powiedział pan całkiem sporo o geopolityce i tutaj jest trochę złagodzenie sytuacji politycznej na świecie. Yyy, no to nie jest wiatr w żagle dla złota. Wręcz odebranie tego wiatru. Oprócz tego dolar jest już no relatywnie słaby, dość słaby. Yyy, obniżki 100% w Stanach Zjednoczonych będą, ale są mocno wyceniane przez rynek. Co może jeszcze dodać impetu złotu, które jest po przecenie rzędu około tam blisko 10% sięgało chyba wczoraj? >> Tak, tak. No złoto szczyt miało gdzieś tam 4380 parę chyba, jeżeli chodzi o dolary do za uncję. Ja kiedy te kiedy to złoto tak drożało ostatnich tygodniach nawet mówiłem bez przerwy, że kierunek jest właściwy, tempo jest szalone, a ponieważ tempo było szalone to i korekta powinna być szalona. No i ona taka jest, więc mnie to ona absolutnie nie dziwi. Dziwić może jedynie to, że została tak dziwnie zrobiona, tak jakby komuś zależało na szybkim, szybkim podkreślam wyrysowaniu podwójnego szczytu, bo to było czwartek, piątek, poniedziałek, wtorek i już mam podwójny szczyt. Kilka sesji, dosłownie cztery chyba sesje i literka M pięknie narysowana. Sygnał sprzedaży dla komputerów, dla analityków technicznych. Piękny sygnał sprzedaży z zakresem spadku przynajmniej do 4000. Najbliższe wsparcie było 3950. Wczoraj udało się na zamknięcie je ocalić, co oczywiście dzisiaj sprowokowało korektę, choć ona na razie jest dość mizerna, bo półtora, było nawet ponad 2%, ale 1,5% to jest nic nadzwyczajnego. Nie mam raził uważać, bo często podwójne szczyty mają to do siebie, że pojawiają się ruchy powrotne do podstawy, czyli w okolicach 4200, 400 z groszami na przykład. No po czym indeks znowu wraca do dużego spadku. W związku z tym to jest po prostu początek większej korekty, ale według mnie złoto w przyszłym roku ma dalej nie wiem na jakich poziomach, nie wiem, bo to zobaczymy jak się ta korakta rozwinie, jak się to w końcu uspokoi, bo to musi się uspokoić, więc ja nie będę mówił gdzie ma złoto dojść. Są tacy, którzy mówią 5000 na przykład. Na przykład o tym mówi Goldman Zaks, że jeżeli Bank of Ameryka też >> tak no że jeżeli Donald Trump przejmie Fed tak jak się to zapowiada to 5000 to jest murowane. Zobaczymy. Ja nie nie rzucam poziomów. Ja mówię tylko tak, że jeżeli chodzi o geopolitykę, to ja nie widziałem wielkiego wpływu geopolityki na wzrosty cen złota. No proszę zauważyć, że dogadali się w gazie. Co prawda to jest strasznie ułomne to zawieszenie broni łamane przez Izrael w sposób dramatyczny. No ale to zostawmy. Ale jakieś tam porozumienie było. Te różne wydarzenia geopolityczne nie powodowały wzrosu napięcia, a złoto drożało. W związku z tym ja to porozumienie czy tam zawieszenie broni na linii Chiny Stany Zjednoczone, że to niby ma mieć duży wpływ na cenę złota, nie wierzę w to, wie pan. I ja być może to jest spiskowa teoria dziejów, ale ja pamiętam jak 12 czy 13 lat temu złoto też jedną sesję staniało 5%. Licho wie dlaczego. A potem pojawiły się teorie mówiące o tym, że ktoś doprowadził do spadku cen papierowego złota, kontrakty, ETFY i tak dalej, że doprowadził do spadku papierowego złota po to, żeby taniej kupić fizyczne złoto. Więc ja nie wykluczam, że też mamy do czynienia z taką z taką dziwną rzeczą, który gdzie ktoś korzysta z tańszego złota, je kupuje. Jeżeli dolar będzie tracił w przyszłym roku, a ja tak zakładam, no to złoto musi drożeć. No nie, nie ma w dolarach. To złoto, w dolarach musi drożeć, niekoniecznie w złotych. >> Dziwne rzeczy, dziwne rzeczy, o których pan mówił, to może taka jeszcze jedna dziwna rzecz, która notowana jest, obserwowana jest w Stanach Zjednoczonych, czyli to, że koniunktura generalnie nadal jest dobra. To chyba możemy się zgodzić w amerykańskiej gospodarce. A oczekiwania konsumentów są raczej kiepskie i pogarszają się. To Bloomberg o tym pisał wczoraj. Chyba pojawiły się te dane o zaufaniu konsumentów >> i mamy poziomy wyraźnie niższe niż w podobnym okresie rok temu tego wskaźnika. Oprócz tego yyy w ostatnich ankietach UGOF to są ankiety z 27 października, 20 października yyy 57% Amerykanów uważa, że w amerykańskiej gospodarce y dzieje się gorzej, a tylko 18% uważa, że lepiej. 18% że mniej więcej tak samo. Oprócz tego 34% Amerykanów ocenia, że w gospodarce jest po, czyli czyli kiepsko. No a Fed prognozuje w w projekcjach na przyszły rok, że będzie wyższa stopa wzrostu gospodarczego niż w tym roku i jeszcze potem w kolejnym roku jeszcze wyższa. >> No prognozować to oni sobie mogą. Zobaczymy co będzie. Wiadomo, że na rynku pracy jest gorzej, mimo że tych ostatnich danych niestety nie znamy z powodu tego częściowego zamknięcia rządu w Stanach Zjednoczonych, ale te, które były pokazywały, że sytuacja na rynku pracy się pogarsza. Więc nic dziwnego, że nastroje Amerykanów się też pogarszają, szczególnie, że rośnie im inflacja. No bo przecież strasznie ucieszył się Wall Street się ucieszyła danymi właśnie tymi w piątek publikowanymi o inflacji. No ale przecież one tak naprawdę były złe. No bo ona wynosiła owszem 3%, a nie 3,% jak rynek zakładał, ale widzicie państwo na wykresie od lipca wzrosła z 2,7 do 3% inflacja rośnie, więc tak naprawdę Fed na pewno nie Fed nie powinien obniżać 100% procentowy, a jednak obniżył, czyli ulega presji Trumpa. Taka jest prawda. >> Też stopa inflacji w Stanach Zjednoczonych. Cel banku centralnego 2% w średnim terminie. Tak jest. >> Ciekawe jak długi jest ten średni termin, bo to już jest grubo ponad 4 lata od kiedy była w celu Fedu. >> Tylko proszę zauważyć, że z Fedu nikt się nie nabija, a z naszego NBP czy Rady Polityki Pieniężnej słyszałem jak się ludzie nabijali, kiedy się mówiło, że sięgniemy 2,5% w 27 roku, prawda? Były takie takie śmiechy, chichy, a swedu się jakoś nikt nie nabija, kiedy daje dają też tego tego tego taki sam zakres czasowy. >> Tak. Ale też konferencje prezesa Glapińskiego swego czasu były dosyć ciekawym wydarzeniem. >> Porównporównywalne. Tak. >> Tak. W takim razie oczekujemy tego, co Pael powie za już około niecałe 10 minut. To też będzie bardzo ważne wydarzenie. Niestety my będziemy musieli kończyć już tego live'a, ale powiedzieliśmy chyba o najważniejszych rzeczach. No ale tak naprawdę wszystko może wydarzyć się w trakcie tej konferencji. >> W trakcie konferencji coś się będzie ciekawego pojawiało, to ja będę na XA i na LinkedIna wrzucał jakieś swoje uwagi na ten temat. Także zapraszam. >> Śledzimy zatem rynki udanych inwestycji panie Piotrze, wszystkiego dobrego >> nawzajem. Dziękuję bardzo. Dobranoc. Mamy

Przewijanie do góry