Dlaczego Apple zmieniło szefa? Czego rynek nie mówi o Ternusie [Analiza przyszłości Apple pod Ternusem]

Apple po zmianie CEO – co naprawdę oznacza przejęcie sterów przez Johna Ternusa?

Film analizuje przesunięcie strategiczne Apple od uzależnienia od sprzedaży iPhone’ów do modelu opartego na powtarzalnych przychodach z usług takich jak Apple Pay, iCloud, Apple Music i Apple TV+. Pokazuje, jak już ponad 2,5 miliarda aktywnych urządzeń tworzy fundament dla wysokomarżowego biznesu usługowego, którego marża brutto wynosi około 75%, dwukrotnie przewyższając marżę ze sprzedaży sprzętu.

Omówiono także kluczowe wyzwania przed nowym liderem: rozwój sztucznej inteligencji i współpraca z Google Gemini, opóźnienia w wprowadzeniu Siri AI w Unii Europejskiej, perspektywy Vision Pro oraz strukturalne uzależnienie łańcucha dostaw od Chin. Przedstawiono wyniki finansowe – wzrost ceny akcji o 227 % w 15 lat, reinvestowane dywidendy podnoszące całkowity zwrot do niemal 2680 %, oraz mechanizm skupu akcji własnych, który zwrócił akcjonariuszom ponad 850 mld dolarów.

Dla inwestora wskazano sposoby ekspozycji na Apple poprzez akcje całościowe lub ułamkowe na platformach takich jak Trade Republic, jak również przez ETF-y śledzące S&P 500 czy NASDAQ 100. Materiał ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej.

  • Przejście od hardware’u do usług i ekosystemu.
  • Analiza wpływu skupu akcji na EPS i wartość akcjonariusza.
  • Omówienie ryzyk: AI, Chiny, Vision Pro.
  • Praktyczne wskazówki dotyczące inwestowania w Apple.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

31 sierpnia 2026 roku skończyła się pewna epoka w Apple. Tim Cook zakończył swoją kadencję jako CEO, zostawiając firmę wartą 13 razy więcej niż wtedy, kiedy ją przejmował. Gdy w 2011 roku zastosował Steva Jobsa, wiele osób widziało w nim po prostu sprawnego menadżera od operacji logistyki, kogoś komu brakuje wizji i charyzmy Jobsa. A jednak to właśnie pod jego kierownictwem Apple doszło do pozycji najcenniejszej spółki świata i za chwilę zobaczysz, dlaczego jego największym sukcesem nie był kolejny iPhone, ale ekosystem, dzięki któremu Apple może zarabiać na użytkownikach miesiąc po miesiącu i który opiera się dziś na ponad 2,5 miliarda aktywnych urządzeń, a także dlaczego człowiek, który właśnie przejął stery robi to w momencie, kiedy Apple musi udowodnić, że nadal potrafi stworzyć kolejne urządzenie, bez którego za kilka lat trudno będzie nam sobie wyobrazić codzienne życie. Zanim zaczniemy, witaj na kanale Rankia Polska. Partnerem dzisiejszego odcinka jest Trade Republic. Obecnie możesz tam aktywować oprocentowanie 6% w skali roku na niezainwestowanych środkach do 200 000 zł. I bez typowych bankowych komplikacji. To procentowanie nie obowiązuje tylko przez pierwsze trzy miesiące, że później spaść do niższej stawki. Jest takie samo przez cały czas. Szczegóły i link znajdziesz w opisie filmu. Kiedy Cook przejmował stanowisko po Jobsie w 2011 roku, trudno było znaleźć dwóch bardziej różnych liderów. Cook wywodził się z operacji, logistyki i zarządzania łańcuchem dostaw. Jego specjalnością była efektywność, a nie projektowanie produktów czy robienie wielkich prezentacji. A mimo to stworzył własną epokę i zrobił to przede wszystkim przez zmianę tego, jak Apple działało od środka. iPha odziedziczył i tutaj zasługa Jobsa jest oczywista, ale to Cook rozwinął firmę do skali, jakiej wcześniej nie miała. Za jego kadencji pojawił się Apple Watch, który w 2025 roku był liderem globalnego rynku smartwatch pod względem dostęp. Pojawiły się AirPodsy, które praktycznie stworzyły nową kategorię produktów, a dziś potrafią już nawet tłumaczyć rozmowy w czasie rzeczywistym. Apple stworzył też własne procesory Apple Silicon, dzięki którym Mac przestał być uzależniony od Intela, ale największej zmiany nie zobaczymy na półce w sklepie. Apple przestało zarabiać tylko wtedy, kiedy sprzedaje nowe urządzenia. Coraz ważniejsze stały się usługi: Apple Pay, iCloud, Apple Music czy Apple TV Plus. Pomyśl o tym przez chwilę. Płacisz telefonem, zdjęcia automatycznie zapisują się w chmurze, co miesiąc odnawiasz którąś subskrypcji i Apple cały czas na tym zarabia bez konieczności sprzedawania ci za każdym razem nowego urządzenia. Na początku 2026 roku Apple miało już ponad 2,5 miliarda aktywnych urządzeń. Dla porównania w 2011 roku firma mówiła o ponad 200 milionach użytkowników iPona, iPada iPad Toucha. A na tej ogromnej bazie użytkowników Apple zbudowało biznes usługowy, który w 2025 roku wygenerował ponad 109 miliardów dolarów przychodów. Jeszcze ciekawsza jest marża brutto, około 75%. To ponad dwa razy więcej niż w przypadku sprzedaży samych urządzeń, gdzie marża wynosiła niecałe 37%. Apple przestało więc być tylko producentem telefonów. zbudowało ekosystem, który po pierwszym zakupie może zarabiać na użytkowniku jeszcze przez wiele kolejnych lat. I właśnie ta maszyna do generowania gotówki pozwoliła Kukowi zrobić z pieniędzy akcjonariuszy coś na naprawdę ogromną skalę. Do tego za moment wrócimy. Najpierw spójrzmy jednak na człowieka, który przyjmuje teraz stery, bo jego profil dużo mówi o tym, w którą stronę Apple może pójść. John Ternus ma 51 lat. Jest inżynierem mechanikiem i dołączył do Apple w 2001 roku, do zespołu projektowania produktów. Odegrał kluczową rolę przy wprowadzeniu iPada i AirPodsów. Nadzorował rozwój kolejnych generacji iPhona, Maca i Apple Watcha, a jego zespół odpowiadał również za linę z iPhonem R. Pracował jeszcze pod Stevem Jobsem, a samego Cooka nazywa swoim mentorem. Apple przechodzi więc od SEO wywodzącego się z operacji do człowieka od produktów i sprzętu. I nie jest to mało istotna zmiana, bo dzieje się dokładnie wtedy, kiedy hardware znowu może stać się dla firmy kluczowy. Termus przejmuje prawdziwą perłę, ale nie jest to biznes bez problemów. iPhone nadal odpowiada za ponad połowę przychodów Apple, więc 15 lat później uzależnienie od jednego produktu wciąż jest duże. Vision Pro, czyli Google rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości, nie stały się na razie takim motorem wzrostu, jakiego część rynku oczekiwała. Do tego Apple wyraźnie spóźniło się na pierwszy etap bumu na generatywną sztuczną inteligencję, który zdominował całą branżę i nadal pozostaje kwestia ogromnego uzależnienia łańcucha dostaw od Chin. Jednym z pierwszych dużych testów dla nowego SEO jest więc sztuczna inteligencja. Apple podpisało z Google wieloletnią umowę, w ramach której kolejna generacja modeli Apple Foundation Models bazuje na technologii Gemini. Nowe Siri AI zostało już pokazane, ale Apple wciąż musi udowodnić, że faktycznie dowiezie to czego oczekują użytkownicy. I jest w tym pewien paradoks. Firma, która przez dwie dekady sprzedawała nam swoją wizję przyszłości, teraz korzysta z technologii rozwijanej przez jednego ze swoich największych konkurentów. żeby nie zostać z tyłu. Dla polskiego użytkownika dochodzi jeszcze jeden problem. W Unii Europejskiej, czyli również w Polsce Siri AI na iPhonie i iPadzie zostało opóźnione i na razie nie ma konkretnej daty premiery. To dobrze pokazuje skalę wyzwania, przed którym stoi nowy szef Apple. Wróćmy jednak do pieniędzy, bo tutaj era Kooka wygląda naprawdę imponująco. Akcje Apple kosztowało 1335 dolara w dniu, w którym Cook przejmował stanowisko, oczywiście po uwzględnieniu późniejszych splitów. kiedy odchodził z funkcji CO kosztowały 3161. To wzrost o 2272% w ciągu 15 lat. A jeśli uwzględnimy reinwestowane dywidendy, łączna stopa zwrotu zbliża się do 2680%. Zatrzymajmy się na chwilę tej liczbie. Kto zainwestował 1000 EUR w Apple w dniu, w którym stery przyjmował ten nudny menagżer od operacji i przez cały ten czas nic z tym nie robił, kończył z ponad 27000 euro. To właśnie efekt długoterminowego wzrostu dobrej firmy, która z roku na rok rozwija biznes i generuje coraz więcej gotówki. Ale była jeszcze druga rzecz, o której wspomniałam wcześniej. W 2012 roku Apple przywróciło dywidendy po latach przerwy i od tego czasu podniosło ją 15 razy z rzędu. dziś wypłaca 0,27 $A na akcjalnie. Tyle że przy cenie akcji powyżej 300 do$larów stopa dywidendy wynosi zaledwie około 4%. Więc trudno powiedzieć, żeby to właśnie dywidenda była największą korzyścią dla akcjonariuszy. Dużo ważniejszy okazał się skup akcji własnych i mechanizm jest prostszy niż może się wydawać. Kiedy firma odkupuje swoje akcje z rynku i je umarza, w obrocie zostaje mniej akcji, a to oznacza, że każda akcja, którą nadal posiadasz, reprezentuje trochę większą część całej firmy. Przy tym samym poziomie zysku rośnie też zysk przypadający na jedną akcję. Od początku programu Apple zwróciło akcjonariuszom ponad bilion dolarów, z czego ponad 850 miliardów właśnie poprzez skup akcji własnych. A w kwietniu 2026 roku zarząd zatwierdził kolejny program paybacku o wartości do 100 miliardów dolarów. Cook nie ograniczył się więc do sprzedawania iPhonea. Przez lata systematycznie zmniejszał też liczbę akcji pozostających na rynku, dzięki czemu udział każdego akcjonariusza w całej firmie stawał się większy. I właśnie ten element często ginie, kiedy patrzymy tylko na wykres kursu Apple. Jeśli po tym wszystkim ktoś chciałby mieć Apple w swoim portfelu, to warto powiedzieć też kilka słów o tym, jak wygląda to od strony praktycznej. Akcje Apple są notowane pod tik tickerem aapa. A jedną z platform, przez które można w nie inwestować jest Trade Republic. Znajdziesz tam również akcje ułamkowe, więc przy cenie jednej akcji przekraczającej 300 do$arów nie musisz od razu kupować całej sztuki. To może być szczególnie przydatne, jeśli chcesz inwestować regularnie mniejsze kwoty. A jeśli nie chcesz wkładać pieniędzy tylko w jedną firmę, akurat w momencie zmiany CO, można zrobić to również pośrednio. Dla inwestora z Polski mogą to być na przykład ETFY USITS odwzorowujący S&P 500 albo NZDAQ 100. W samym S&P 500 Apple ma obecnie około 7% udziału, więc nadal masz sporą ekspozycję na tę spółkę, ale razem z setnymi innymi firm. Dostęp do tych ETFów również znajdziesz na Trade Republic. Team Cook zostawia więc Apple warte 13 razy więcej niż wtedy, gdy je przejmował z biznesem usługowym, którego Steve Jobs nigdy nie zdążył zbudować na taką skalę. John Ternus dostaje ogromną gotówkę, potężny ekosystem i jednocześnie pytanie, które od kilku lat wraca coraz częściej. Czym właściwie jest dziś Apple? Firmą technologiczną, marką luksusową, a może niemal firmą finansową, która przy okazji produkuje telefony. Pierwszą wskazówkę tego, jak może wyglądać Era Ternusa już dostaliśmy. 9 września poprowadził swoją pierwszą dużą prezentację jako CEO. Apple pokazało wtedy między innymi składanego iPhona Duo, iPhona 18 Pro, Apple Watch Series 12, Apple Watch Ultra 4 i Airpods 5. To oczywiście dopiero początek. Prawdziwe pytanie brzmi: czy człowiek od produktu będzie w stanie zrobić coś, czego Apple nie zrobiło od dawna? Stworzyć kolejną kategorię, za którą kilka lat będziesz próbowała podążać cała reszta rynku. To już wszystko na dziś. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia. M.

Przewijanie do góry