Dług ma wielkie oczy? [Analiza długu USA i WIG20]

Opis odcinka „Artyści Rynków” – Dług ma wielkie oczy?

W odcinku Jacek Brzeski i Łukasz Wardyn analizują sytuację na WIG20 oraz szerokim WIG, omawiając ostatnie ruchy cenowe, sygnały techniczne (świece, wsparcie, opór, formacje RGR) oraz krótkoterminowe osłabienie trendu wzrostowego.

Drugą część poświęcono rosnącym rentowności obligacji USA i ich wpływowi na finansowanie big techów oraz dług korporacyjny. Eksperci wskazują, jak wyższe koszty finansowania mogą przenosić się na rynki wschodzące, w tym na polski sektor długu państwowego i korporacyjnego, oraz jakie konsekwencje może to mieć dla spółek z WIG20.

Omawiany jest także ostatni wzrost Bitcoina, jego możliwe przyczyny (interwencje sekretarza skarbu USA, deklaracje o regulacji aktywów cyfrowych) oraz perspektywy dalszego rozwoju kryptowalut w kontekście ogólnego sentymentu rynkowego.

  • Analiza techniczna WIG20 i WIG – kluczowe poziomy, świece, potencjalna korekta.
  • Wpływ rentowności amerykańskich obligacji na big techi i dług korporacyjny.
  • Ryzyko dla polskich spółek z WIG20 związane z zadłużeniem i zmiennością rentowności.
  • Czynniki stojące za ostatnim wzrostem Bitcoina i jego perspektywy.
  • Podsumowanie sygnałów optymistycznych i pesymistycznych na rynkach akcji i obligacji.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeski, I love Trading. W dzisiejszym programie Łukasz Wardyn, Sims Markets Polska. Witaj Łukaszu. >> Dzień dobry. >> Zaczynamy od giełdy warszawskiej, od naszych indeksów. 20 ostatnio dzielnie walczy o utrzymanie 4000 punktów z różnym skutkiem. Było kilka sesji spadkowych. Była udana sesja w środę 19 sierpnia, gdzie znowu zobaczyliśmy więcej niż 4000 punktów. Dziś w czwartek jest z obroną tego poziomu pewien problem, ale pamiętajmy, że od końca marca do 11 [parsknięcie] sierpnia WIG 20 zyskał na wartości 30% przez niecałe 5 miesięcy. No i wielu analityków twierdzi, że korekta spadkowa jest w tym momencie nieunikniona. Zobaczymy ją. Y, ta korekta będzie wynikała z tego, że rynek jest krótkoterminowo wykupiony i jak zobaczymy w ramach tej korekty WIG20 na poziomie nawet 3800 punktów, to nie będzie to jakiś wielki problem. Dobrze wygląda WIG 20. Dobrze, bardzo dobrze WIG. Tu też mieliśmy 11 sierpnia rekord historyczny 154500 punktów. Teraz mamy trochę mniej, okolice 152000 punktów. No i tutaj pytanie, czy podejść do tematu w długim terminie i właśnie szukać wsparcia w fundamentach, które są i wtedy można być optymistą, czy jednak skupić się nawet na potrzeby programu na tych właśnie pesymistycznych akcentach i i może dzisiaj w ten sposób podejść do tematu, czyli bardziej krótkotermin terminowo można mieć naprawdę wątpliwości w stosunku do tego krótkoterminowo co zaczyna się dziać. Czyli pierwsza kwestia to jest ten od właściwie końca czerwca mieliśmy bardzo mocny trend wzrostowy. Krótkoterminowo został złamany ten wczorajszy dzień dość dość symptomatyczny, czyli od nowego minimum tego tej mini korekty mocne pójście w górę. Oczywiście to wiązało się akurat z, no były powody euro, dolar i tak dalej, ale jednak bez obrotu pójście w górę bardzo łatwe. I dzisiaj no w tym momencie, gdy nagrywamy ten program, no to ta czarna świeca czy ostatnia czerwona, która jest na tym wykresie, to już jest dużo, to już jest niżej. Tak więc więc my kierujemy się powoli w stronę wczorajszego otwarcia. Jeżeli jeżeli zamkniemy powyżej poniżej właśnie tych tych poziomów środka wczorajszej świecy, to będzie można uznać, że to jest tylko właśnie mocniejsza korekta. To trochę nam się zbiegło ze słabością Nike, ze słabością wielu rynków. to co teraz się dzieje, jesteśmy w bardzo newralgicznym miejscu, bo psychologicznie 4000, bo to są historyczne szczyty dla WIG 20, bo zasięgi potencjalne wieloletnich formacji, które były tam na samym dole zostały spełnione, aczkolwiek to są minimalne zasięgi mamy i na co bym zwrócił uwagę, jeżeli, bo gdzie szukać zagrożeń, bo to o czym ja teraz mówię, no to właściwie to są bardzo delikatne kwestie, nie aż tak znaczące, szczególnie gdy fundamenty są mocne. Ja szukałbym zagrożeń jednak w tych wycenach długu, gdy świat wymyślił sobie patent na to, dlaczego dług amerykański, dlaczego te rentowności są coraz większe, gdy świat wymyślił sobie wytłumaczenie, że to dlatego, że mamy nową rzeczywistość, nowy paradygmat, gdzie to te finansowanie bigtechów jest pewniejsze niż finansowanie całego państwa, czyli obligacji amerykańskich. No to co z finansowaniem takich właśnie obligacji z krajów wyższego ryzyka jak Polska? Ja tutaj widzę największe zagrożenie, bo jeżeli mamy te kwestie inflacyjne związane z tym, że Donald Trump sobie nie radzi w cieśnieniu Ormos, nie radzi sobie z cenami ropy i to też ma związek właśnie z rosnącym kosztem finansowania tych najbezpieczniejszych do tej pory obligacji. To co z długiem korporacyjnym? Co z długiem bardzo ryzykownym? innych państw. I tutaj ja widzę naprawdę rosnące powoli niebezpieczeństwo i to nie jest to już nie jest wydumane zagrożenie, bo z tygodnia na tydzień to niebezpieczeństwo nam rośnie. Więc jeżeli chcemy szukać powodów takich rozpoczęcia poważniejszej korekty, no to one zaczyna zaczynają już być. Druga kwestia to o czym może później powiemy to też zachowanie amerykańskich indeksów to już są bardziej delikatne bardziej subtelne rzeczy natomiast kwestia tego długu i przeniesienia przestraszenia się tego ryzyka właśnie na rynku korporacyjnym i na rynku państw długu państw o większym ryzyku jest realna i jeszcze tutaj warto o tym powiedzieć No coraz bardziej analitycy też zwracają uwagę na tą charakterystykę polskiego długu i to już jest od dłuższego czasu. To już jest od pół roku albo dłużej, więc można to ignorować, ale to to są no są fakty, że to nasze zadłużenie coraz bardziej rośnie. I teraz jest kwestia w którym momencie inwestorzy się tego przestraszą. Do tej pory się tego nie bali. Na złotym też właściwie nie widać, żeby się tego bali, ale być może to może przyjść ze Stanów Zjednoczonych. Więc kwestia długu, to co rynek cały czas ignoruje mimo wszystko narasta. To zagrożenie cały czas narasta i to jest według mnie w tym momencie największe zagrożenie dla polskich spółek z WIG 20. To może nagle przyjść ze strachem inwestorów. To jest ten główny punkt, na który bym zwrócił uwagę. No ale jednak ciągle mamy hossę, ciągle wiele spółek z WIGU 20 prezentuje się bardzo dobrze. działa ciągle powiedzenie giełdowe warszawskie stare, że na GPW nie ma hossy bez banków, bo jak patrzymy na notowania i indeksu WIGB banki, który mocno poszedł w górę w tym roku i na notowania na przykład PKOB, które w tym roku już podrożało o 1/3, no to widzimy, że jest to mocna lokomotywa tej hossy, chociaż są spółki, które wyglądają słabiej albo przez cały rok, albo ostatnio. Na przykład PZU w tym roku na przemian wzrosty i spadki. W sumie PZU teraz kosztuje niewiele więcej niż na początku stycznia, choć zyski w drugim kwartale ta spółka PZU miała zdecydowanie wyższe od prognozowanych. No i KGHM, który też jest umiarkowanym ostatnio zwłaszcza uczestnikiem hossy. Ten tydzień to jest czas spadków notowań KGHM-u. Niektórzy twierdzą, że dlatego, iż że inwestorzy się trochę przestraszyli słabych danych gospodarczych chińskich. No a jak gospodarka chińska ma się gorzej, to gorzej wyglądają przeważnie też notowania miedzi i srebra, co dla KGHMU jest szczególnie ważne. >> Tak, ale w kontekście akurat eurolara wzrostu, to to by mogło wspierać KGHM. Więc tu wydaje mi się, że jeżeli chodzi o KGHM, to jest taki idealny zestaw do tego właśnie, żeby w takim szerokim trendzie horyzontalnym to wszystko pozostawało. Natomiast no martwi mnie bardziej PZU, bo no też w różny sposób można akurat do tych wyników podejść, ale ogólnie bym powiedział, że są dobre. Dla mnie PZU to jest taki cichy lider hossy. A dlaczego? No bo lider nie pod względem stopy zwrotu, ale pod względem tego, jak poszczególne spółki i indeks WIG20 zachowywały się podczas tej hossy. PZU bardzo często zaczynał hosszę, gdy jeszcze było, gdy jeszcze była korekta na WIG 20, no to PZU już był praktycznie gotowy do startu na kolejny do kolejnego impulsu wzrostowego. wyprzedzał bardzo często WIG 20. gdy WIG 20 jeszcze rósł, ale to już ten wzrost już był bliski końca, mówię o jakimś tam poszczególnym indeksie, to znowu PZU to już też wyprzedzał, więc tutaj na na spodziewałbym się właśnie wejścia zdecydowanego, jeżeli chodzi o PZU w nową hosszę, tym bardziej, że no my przekroczyliśmy ten poprzedni szczyt. A to mamy akurat wykres bez dywidend. Z dywidendami to wygląda, znaczy [parsknięcie] bez uwzględnienia dywidend. Z uwzględnieniem dywidend to wygląda gorzej. Więc na takim etapie jak teraz jesteśmy, no to ten PZU powinno, jeżeli miałaby ta sekwencja powtarzać się, czyli że PZU zaczyna kolejny trend albo potwierdza kolejny impuls trendu wzrostowego, to powinniśmy mieć tutaj wzrost. Tego tego nie mamy. Tu duże ostrzeżenie. Ja na ten PZU bym szczególnie zwracał w tym momencie uwagę. Yyy, jeżeli yyy PZU yyy zanotowałby notowania niższe niż to wczorajsze minimum yyy to bym to można by źle wtedy wyróż całego indeksu. Byłyby podstawy. Yyy natomiast banki ogólnie zachowują się bardzo dobrze. Tutaj widać, że inwestorzy no nie boją się tego. Oni raczej widzą, zaczynają przeważać taki scenariusz jednak rosnącej inflacji, oddalania się od tych potencjalnych obniżek stóp procentowy. Co w sytuacji mocnego cały czas jeszcze relatywnie konsumenta, mocnego albo coraz mocniejszego producenta, mocniejszych inwestycji dla banków byłoby dobre. Nie wszystkie banki sobie dobrze radzą, bo na przykład Bossa akurat zanotowała Bank Ochrony Środowiska, zanotował akurat znacznie słabsze wyniki niż tego rynek mógł się spodziewać. No to to jest to jest wyjątek. No coś coś niepokojącego się w tym momencie dzieje generalnie i w sumie jeżeli spojrzymy na PKOBP no też przy tych wynikach, które były, przy tych oczekiwaniach, które są dalej, no to też jeżeli nie udałoby się wygenerować nowego impulsu wzrostowego teraz, tylko to by taki właśnie trzy trzy szczyty by powstały. powstałby, zobaczmy, taki rodzaj klina wzrostowego. No to też są jakieś ostrzeżenia. Na razie komfort inwestorów cały czas, mimo wszystko na długich pozycjach polega na tym, że te wszystkie ostrzeżenia, potwierdzenie do tych ostrzeżeń znajduje się niedaleko poniżej naszych kursów, więc oni działając w długim terminie, mając zyski, a chcąc wyjść, nie wszyscy muszą się spieszyć, mogą pokazać, mogą poczekać, aż właśnie wyniki, aż te wykresy pokażą te ostrzeżenia. yyy, których cały czas nie ma. Natomiast yyy całokształt według mnie no nie powiedziałbym zdecydowanie, że bije na alarm, ale w stosunku do na przykład zeszłego tygodnia, gdy się spotkaliśmy, to według mnie yyy jest więcej tych ostrzeżeń niż to było tydzień temu. >> No to teraz wypuszczamy się na porównania giełdy polskiej z giełdą amerykańską. Przyglądamy się amerykańskim indeksom na Wall Street w sierpniu zastój, a już na pewno mamy zastój dwóch tygodni i to mówię o wszystkich najważniejszych wskaźnikach o S&P 500. Tak to wygląda również w wypadku technologicznego NZDAQ i tak to wygląda także w wypadku spółek średnich, które są skupione w indeksie Russel 2000. Tak, ale to jest powyżej szczytów z czerwca. Dow Jones też wygląda okej. SNP też wygląda dobrze. Więc natomiast no właśnie to wróćmy znowu do tego długu. Wróćmy znowu do cen ropy. My cały czas o tym mówiliśmy przez miesiące właściwie, że jeżeli będziemy mieli scenariusz taki, że te ceny ropy będą utrzymywały się długo, no to będzie ciężko, by było dobrze na giełdach. Ale cały czas tego nie było. Inwestorzy cały czas to ignorowali i i cały czas ta ignorancja tak naprawdę postępuje, pomimo że wróciliśmy na wyższe ceny ropy, że mamy problemy z długiem. No zobaczmy ta ta kreska z poprzedniego szczytu czerwca. My opieramy się o nią, więc tak naprawdę trudno byłoby teraz mówić o Raselu, że jesteśmy powyżej tego trendu wzrostowego. Więc na bazie analizy technicznej trudno byłoby tutaj mówić o tym, że ten indeks źle wygląda. Obiektywnie wygląda bardzo dobrze na podstawie analizy technicznej. Pozostałe te tradycyjne gospodarki również. Natomiast NZDAQ, no NZDAQ 100 tutaj to odbicie w kierunku 30 000, zbudowanie odwróconego RGR, bo ja bym go widział trochę inaczej, nawet niżej i nieudana próba wyjścia w górę, jednak brak siły wejścia na nowe szczyty przy tej cały czas bardzo dobrej, mimo wszystko atmosferze, jeżeli chodzi o yy emisję kolejnego rekordowych yyy rekordowego długu przez Bigtechy i że to się rozeszło bez problemu, czyli inwestorzy znowu to sfinansowali. Wyniki bardzo dobre. No to mamy punkcik do tych dla pesymizm dla pesymistów, że że nie wyszło wyżej. Więc fundamenty cały czas i ten rozwój AI i to, że potrzeby finansowania napotykają na popyt na nie, to cały czas sprzyja, ale no nie ma tej konsekwencji w tym momencie na wykresie. Więc malutki punkcik dla pesymistów. No to a propos pesymizmu i optymizmu to rozwijamy wątek rekordowego długu big bigtechów, bo komentarza co do tego, jaka jest rola w tej chwili bigtechów na giełdzie amerykańskiej są oczywiście jak zawsze rozbieżne. Pesymiści mówią bigtechy to jest wielka koncentracja ryzyka giełdowego. To jest tykająca bomba. A optymiści mówią: "No dobrze, ale wyniki finansowe bigtechów są lepsze, są rosnące zyski. Okazuje się, że sztuczna inteligencja to nie jest worek bez dna, że sztuczna inteligencja i inwestowanie w nią daje jednak zwroty. >> Tak. i to trend jest twoim przyjacielem na rynku finansowania i i cały czas daje zwrot. Natomiast więc tutaj tutaj nie no nie można z tym walczyć. Cały czas optymiści mają rację. Nie podoba mi się o mówienie o tym nowym paradygmacie w zakresie finansowania, że że to jest inna rzeczywistość, bo tutaj zawsze wtedy zapala się czerwona lampka. inna rzeczywistość, czyli lepiej inwestować w big techy niż w obligacje państw. Natomiast no te finansowanie, potrzeby finansowania cały czas my pobijamy rekordy, więc to jest to jest ryzykowne i ale bardziej ryzykowne w tym wszystkim to jest ten cały ciąg finansowania, czyli my mamy, ktoś ma dobry projekt, ma miejsce na bank, który będzie się zajmował danymi. gdzie będzie, gdzie będą nowe moce, ten potencjał sprzedaje do do prawdziwego już banku, czy do jakieś czy na podstawie obligacji dofinansowania, gdy to ma jest w stanie albo nawet jeszcze wcześniej y rozmawia z Big Techem, yyy dopina to ten właśnie cały deal, później prosi o finansowanie, jakkolwiek No mamy coraz więcej tutaj w tym łańcuszku spółek. Należy się tego ogólnie bać. Czy to wybuchnie? to na pewno wybuchnie, ale nie wiadomo w jakiej skali, bo teraz żeby uspokoić i pójść w stronę pesymistów to przypomnijmy sobie to już pewnie chyba 2 lata będziemy mieli, gdy był ten kryzys tych małych banków, tych mniejszych banków i finansowania, gdy były takie strachy na rynku i to okazało się, że to jest odizolowane i nie ma się czego bać i może tak samo będzie w tym momencie. Czy wybuchnie? wybuchnie, ale może skala będzie naprawdę niewielka tego. >> Y, a propos wybuchów, no to powiedzmy o wybuchu notowań Bitcoina, bo tutaj mamy akurat dziś, w czwartek 20 sierpnia bardzo ciekawą sytuację, bo dziś rano można było jeszcze przeczytać teksty, co się dzieje z tym Bitcoinem. Jest ogarnięty marazmem, jest uśpiony na poziomie 63000 doarów od dawna. No i stało się. I nagle Bitcoin podrożał, nawet znalazł się w okolicach 72 000 dolarów, przełamał ten marazm. yyy wytłumaczenia tej sytuacji są takie trochę polityczno-gospodarcze yyy bo yyy to, że sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że podwoi skalę operacji y skupu rządowych obligacji 20 i 30letnich miało pomóc yyy Bitcoinowi, bo spadła rentowność y tych papierów i Bitcoin stał się bardziej atrakcyjny. No mamy też wypowiedź prezydenta Trumpa, który znów zaapelował do Kongresu o przyjęcie ustawy regulującej rynek aktywów cyfrowych. >> I chyba to jest ważniejsze właśnie, że, bo inwestorzy przez długi czas już stracili nadzieję. Ten wrzesień się przecież zbliża i nie było już właściwie nadziei, że że uda się z tą z tą ustawą co coś zrobić. Ja ja też mam niewielkie nadzieje, ale rynek w tym momencie uważa inaczej. Yyy natomiast no mieliśmy też wzrost eurolara i to też bardzo mocno yyy popchnęło popchnęło te przecenione aktywa takie jak złoto między innymi. Yyy i tutaj szukałbym poziomów, y, powodów właśnie wzrostu Bitcoina do tych poziomów. Zobaczmy, czy będzie jeszcze siła, żeby pójść jeszcze odrobinę wyżej. yyy wtedy wtedy to będzie zastanawiające i da bardzo duże nadzieje yyy tym, którzy mzą już dalszych spadków. wtedy w tym horyzoncie myślę, że będziemy szukali górnego ograniczenia tego trendu horyzontalnego. Dla mnie to jest zaskoczenie właśnie ten RGR, który tutaj tak pięknie widzimy, on się odwrócony RGR, on się elegancko zrealizował i to to mnie to mnie zaskoczyło. Jednak myślałem, że ten odwrócony RGR okaże się pułapką. O Bitcoinie, wielkich spółkach amerykańskich i ważnych spółkach polskich mówi Łukasz Wardyn CMC Markets Polska. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści rynków, a następny odcinek cyklu w czwartek 27 sierpnia. Jacek Brzeski, I love trading. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry