Droższy dług i załamanie carry trade na jenie spowodują efekt domina? | Program "Artyści Rynków" [Analiza globalnych indeksów i surowców]

Opis odcinka „Artyści Rynków” – analiza sytuacji na rynkach akcji, surowców i walut

W najnowszym odcinku programu „Artyści Rynków” Jacek Brzeski, Łukasz Wardyn i Maciej Leściorz omawiają najważniejsze sygnały płynące z amerykańskich indeksów (Russell 2000, S&P 500, Nasdaq) oraz europejskich benchmarków – DAX i CAC 40. Szczególną uwagę poświęcają wzrostowi cen ropy WTI zbliżającej się do poziomu 100 USD oraz rosnącym rentownościom obligacji 10‑letnich, które mogą wywołać efekt domina na globalnych rynkach.

Rozmowa obejmuje także wpływ carry tradingu jenowego na japoński indeks Nikkei oraz potencjalne ryzyko związane z nadchodzącymi debiutami spółek AI (OpenAI, Anthropic). Prezentowane są analizy techniczne kluczowych poziomów wsparcia i oporu na wykresach KGHM oraz miedzi, której cena osiągnęła rekordowe 14 750 USD za tonę.

  • Analiza spadków Russell 2000 i S&P 500 oraz ich korelacji z wzrostem stóp procentowych.
  • Ocena sytuacji na rynkach europejskich – DAX pod presją, CAC 40 wykazuje podobną słabość.
  • Omówienie wpływu wysokich cen miedzi na KGHM oraz perspektywy długoterminowego popytu związanego z AI i zieloną transformacją.
  • Rozważania dotyczące carry tradingu jenowego i możliwego zakończenia taniego finansowania poprzez podwyżki stóp BOJ.

Odcinek dostarcza praktycznych wskazówek dla inwestorów średniozaawansowanych i zaawansowanych, pokazując, jak łączyć analizę fundamentalną (dane makro, surowce) z analizą techniczną (poziomy wsparcia, wskaźniki momentum) w celu lepszego zarządzania ryzykiem w niepewnym otoczeniu rynkowym.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] To są artyści rynków. Jacek Brzeski. Dzień dobry. W dzisiejszym programie Łukasz Wardyn, Maciej Leścierz, CMC Markets Polska. >> Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> Witajcie. Będziemy dzisiaj mówili bardzo dużo o indeksach giełdowych niemal na całym świecie, ale na początek Maciek i Ciekawa jesień, ciekawa jesień z artystami rynków i to nie mam na myśli oczywiście artystów rynków tego programu, który też ma taki tytuł, ale pod takim nazwijmy brandem od wielu lat organizujemy konferencje i szkolenia i po raz kolejny będziemy mieli okazję spotkać się z uczestnikami w kilku miastach na takich popołudniowych szkoleniach już Już w przyszłym tygodniu startujemy w Krakowie, następnie Gdańsk, Wrocław i Poznań. I co ważniejsze, dwie konferencje tym razem w Katowicach z tutaj może tak od lewej przedstawię prowadzących. Marcin Podlacki, Piotr Grela, Maciej Leściorz, Daniel Kostecki, Marcin Tuszkiewicz i Piotr Cymcyk. Także tutaj z tymi prowadzącymi będzie można się spotkać w Katowicach, a tydzień później w Warszawie. Warszawie bez Piotra Greli. Natomiast cała y pozostali prelegenci tam będą mogli wystąpić. Zapisy są na stronie dostępne www.artyściynków.pl. Oczywiście bezpłatnie jak zawsze, ale ze względu na ograniczoną liczbę miejsc tutaj zachęcam do jak najszybszego rejestrowania się. Jeszcze dosłownie kilka słów o tematyce. Będziemy się poruszać ogólnie wokół tematu hossy. Czy ona jeszcze będzie trwać, czy się zakończy. A jeżeli się ma szybko zakończyć, to jak na to zareagować, jak być przygotowanym i ogólnie o szumach rynkowych, które towarzyszą temu, co teraz się dzieje. No i w sumie o tym też, o czym opowiadamy w naszych programach i pewnie o tym też będziemy dzisiaj opowiadać. >> No właśnie, będziemy dzisiaj dużo mówić oście, czy jest, czy jej nie ma, czy przygasła. Zaczynamy, Łukaszu, od indeksu amerykańskiego Russell 2000, czyli indeksu amerykańskich spółek mniejszych. W połowie sierpnia był rekord historyczny, od tamtej pory jest gorzej. Mamy kilkuprocentowy spadek tego wskaźnika w skali jednego miesiąca. No ale zwłaszcza w tym tygodniu Russel 2000 wygląda gorzej, ale tak naprawdę inne kluczowe wskaźniki giełdy amerykańskiej prezentują się podobnie. S&P 500 też wycofuje się na z góry upatrzone pozycje, jak patrzymy na ostatni miesiąc czy tydzień. Tak, ale no mówimy od dłuższego czasu o różnych ostrzeżeniach i od dłuższego czasu też mówiliśmy o tym, że co z tego, że jesteśmy w stanie sobie ładnie wymieniać te różne ostrzeżenia, jak nic z tego nie wynika. Nie wiem, czy już czy dzisiaj dalej w takiej samej retoryce powinniśmy to robić. No bo te ostrzeżenia, o których mówimy, są dalej, a nawet się pogłębiają, czyli te najpoważniejsze kwestie. Yyy, no zbliżamy się z ceną WTI do 100, podczas gdzie od miesięcy już yyy biorąc pod uwagę zapasy i całą sytuację i oczekiwania rynku, to od dawna, od miesięcy już ta sprawa powinna być dawno załatwiona. A my pobiliśmy wczoraj, przedwczoraj ten lokalny szczyt lipsowy na WTI i idziemy dalej. Zbliżamy się do 100. No to jest bardzo zła wiadomość. Sytuacja jest krytyczna od dłuższego czasu i nie powinniśmy o tym zapominać. Natomiast rynek o tym pozwala sobie zapominać i kompletnie to lekceważa. A to jest to jest jedna z najpoważniejszych ostrzeżeń, najważniejsza rzecz, która może wywrócić rynki, jeżeli dalej ropa będzie rosła. I druga kwestia, oczywiście też w pewnym stopniu powiązana z ropą, ale bardziej powiązana z tym jak teraz wycenia się długie albo jak inwestorzy chcą, ile chcą płacić za dług oraz właśnie jak postrzegają potencjał ten inflacyjny, czyli rentowności, obligacji. Dzisiaj mamy nowy lokalny szczyt, między innymi na 10letnich obligacjach szczyt rentowności gdzieś tam w stronę pięciu powoli, powoli. Na razie w stronę 49 się zbliżamy. To jest kolejna zła informacja. Znowu kolejna z tych, które od dłuższego czasu rynek kompletnie ignoruje. Być może dalej tak będzie, ale zarówno kwestia ropy, zarówno kwestii i kwestia obligacji, no jest jakiś próg, przy którym nie da już się tego ignorować. Jaki on jest, nikt tego nie wie. Gdybyśmy parę miesięcy temu usłyszeli, że 9, że 10 września będziemy mieli ropę WTI po 100, a rentowności obligacji amerykańskich tam gdzie są, to myślę, że rynek byłby kompletnie przerażony. Jesteśmy w tym dniu i mamy tą ropę w okolicach 100 pod 100 bardzo wysokie rentowności obligacji i na razie cały czas jeszcze rynek się tym nie przejmuje, ale zaczyna, bo z tych spółek, które można powiedzieć teoretycznie najbardziej są odporne na te zawirowania, no bo są pchane przez tą furię związaną z inwestowaniem w sztuczną inteligencję, no to to pewnie tam bardziej inwestorzy mogą to ignorować. Natomiast na spółkach ze starej ekonomii takiej między innymi, oczywiście tam są różne spółki, ale gdzie istot istotną częścią tego portfela Russela 2000 są tego typu spółki, no to jednak one są bardzo mocno narażone na to, jakie są koszty finansowania, gdzie są stopy, jakie są ceny paliw, jakie są ceny innych surowców. jak wygląda inflacja, jak wygląda potencjalnie jak może wyglądać sytuacja konsumenta za 6 9 miesięcy. I tutaj widzimy, że od 17 sierpnia od tego szczytu lokalnego, no mamy zejście, łamiemy powoli, na razie łamaliśmy mniej istotne poziomy wsparcia, ale w tej chwili przynajmniej jesteśmy już bardzo blisko tych lipcowych, tych lipcowych dołków. Zbliżamy się do nich i to już jest niebyle jaki poziom. Tu zaryzykowałbym stwierdzenie, że jeżeli przebity byłby ten poziom, no to rynek już straci tą beztroskę wtedy i może i może być nieprzyjemnie i to już mogłoby też się rozciągnąć na inne ręki. Znowu mamy hossę. To cały czas trend jest twoim przyjacielem. Cały czas apetyty na wynik spółek są bardzo dobre, a spółki cały czas były w stanie dostarczać inwestorom, pobijać oczekiwania, więc to cały czas optymiści tak naprawdę mają więcej. Mają, tak jak Donald Trump mówi, oni mają karty, ale no zobaczymy jak to kolejne tasowanie będzie. Te wszystkie te wszystkie narzekania, które słyszymy od miesięcy i lat i zwracanie uwagi na zagrożenia, na pewno coraz coraz zwracanie na to uwagi jest coraz ważniejsze. To tak chyba enigmatycznie, chyba najbezpieczniej można powiedzieć, ale ale na razie coraz więcej jest tego niepokoju i to widać na rękach. Na razie nic złego jeszcze się nie dzieje, ale ten niepokój znacznie rośnie. Inwestorzy [odchrząknięcie] są zaniepokojeni także jeśli chodzi o spółki wielkie technologiczne, spółki na przykład zgromadzone w indeksie Nazdak Maćku. No bo ten indeks też w skali miesiąca czy tygodnia wygląda nie najlepiej. Oczywiście przerażenia nie ma. Prognozy co do tego, co się będzie działo z bigtechami amerykańskimi, jak zawsze są bardzo różne. Ja trafiłem na ciekawą prognozę HSBC, która to spółka uważa, że rynki amerykańskie, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, półprzewodniki, producentów pamięci, że ten rynek amerykański będzie ustępował pola innym rynkom, że tam raczej należy się teraz spodziewać hossy. KSBC wymienia rynki Korea, Korei Południowej, Chin i Tajwanu, a nie Stanów Zjednoczonych. No jest to ciekawe, no bo jeżeli patrzymy sobie na tych głównych graczy w tym momencie, jeżeli chodzi o AI, no to jednak są spółki w dalszym ciągu ze Stanów Zjednoczonych. O ile oczywiście ta siła może przechodzić na inne rynki. Jeżeli popatrzymy na Koreę, no to zapewne tutaj chodzi o spółki powiązane y z półprzewodnikami z AI, natomiast no bardziej od strony być może pamięci i udziału w tym ogólnym łańcuchu dostaw związanym z AI. No tutaj można się zgodzić, że kapitał będzie poszukiwał różnych możliwości nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Natomiast nie oznacza to, że yyy należy w związku z tym przekreślić te spółki, które w tym rajdzie związanym z AI uczestniczyły od samego początku. I tutaj co do tego strachu, no nie ma takiego wyraźnego strachu na na ZDKu i na spółkach technologicznych. Zresztą widać na załączonym obrazku jesteśmy w okolicach historycznych szczytów, także absolutnie tutaj nie ma mowy o jakiejkolwiek póki co ewakuacji. Natomiast niepewność zapewne się pojawia, czyli w zasadzie te obawy są cały czas te same. Czyli czy te ogromne nakłady inwestycyjne związane z AI przełożą się na trwały wzrost przychodów, nie jednorazowy, tylko trwały. Czy zwiększą się marże, czy przepływy pieniężne też y będą na zadowalających poziomach. Y i tak naprawdę to powinno zadziać się szybciej niż narastające obawy inflacyjne i też to o czym mówił Łukasz w kontekście spółek mniejszych. No bo oczywiście dla NASDA też to ma znaczenie. Hossa póki co argumenty ma. Y, natomiast trochę się zmienił charakter tych argumentów i to jest, myślę, że ważne, bo Nasdaq ma paliwo do wzrostów, ale jest już coraz mniejszy z każdym dniem margines błędu i jeżeli te obawy inflacyjne, obawy o wzrost rentowności obligacji będą narastały, no to ten margines nam się będzie zmniejszał, a jeżeli margines dojdzie w okolicy zera, no to wtedy tam jest ryzyko oczywiście, że coś pęknie. yyy nie może w długotrwałym horyzoncie czasu. No bo zresztą jak spółki yyy te spoza rynku półprzewodników pokazały, one już potrafią osiągać zyski. No póki co, no cały czas to jest powiązane oczywiście z tym tworzeniem infrastruktury AI, czyli spółki tak jak Microsoft, jak Google, jak Amazon, czyli te, które udostępniają chmurę, mają wyraźny wzrost przychodów. sam Microsoft ze swoim Azuro 40 ponad% y zwiększył przychody z Microsoft Cloud o 27%, Alphabet 80 ponad% jeżeli chodzi o wzrost przychodów z Google Cloud. No i tak samo Amazon, jego ten AWS, y, Amazon Web Services też prawie 40%, więc no tutaj faktycznie widać te wzrosty tu i teraz, nie trzeba czekać na na przyszłe, natomiast no jednak y przy tej okazji są gigantyczne nakłady tak jak Microsoft i tutaj jest to główne pytanie, czy ten kapex jest uzasadniony, czy tak gigantyczne nakłady faktycznie mają podstawę i w tak gigantyczny sposób zaczną się zwracać Ale o tym kiedyś mówiliśmy już w programie właśnie przy okazji Microsoftu. Tam nawet sam CEO Microsoft powiedział, że lepiej trochę przepłacić niż nie dopłacić. Więc te nakłady w ten sposób uzasadnia, że tutaj jeżeli chce się być numerem jeden, no to trzeba też bardzo, bardzo mocno inwestować. No i rynek póki co jako tako to kupuje. Natomiast co do rynku obligacji i tej wrażliwości, bo to już o tym zacząłem, no tutaj też to jest bardzo ważne, no bo Nasdaq jednak to wszystkie spółki technologiczne są spółki, które y których wartość, tak ogólnie mówiąc, opiera się na przyszłych zyskach. Czyli inwestorzy wierzą, że faktycznie ta dynamika nastąpi i to co dziś jest inwestycją wzróci się i zmonetyzuje się w postaci konkretnych zysków. Y i tutaj im wyższe stopy procentowe i te rosnące runtowności obligacji, tym mocniej jest dyskontowana ta wartość tych przyszłych przepływów pieniężnych. Więc to może mieć wpływ przy wysokich rentownościach obligacji może być wyraźny odpływ kapitału i może tak naprawdę NZDAQ spadać nawet w momencie kiedy te wyniki będą dobre. Yyy i to pokazały ostatnie publikacje wyników spółek technologicznych, że rynek nie czeka na dobre wyniki. On potrzebuje bardzo dobrych wyników i tutaj jest ryzyko, czy uda się te bardzo dobre wyniki, które póki co były osiągane faktycznie w dłuższym terminie y utrzymać. Na pewno ropa, o której też była mowa przed chwilą yyy w kontekście Russela też nie pomaga, no bo właśnie zwiększa nacisk na te czynniki proinflacyjne i obawy inflacyjne. Więc tak patrząc całościowo na spółki technologiczne, bigtechy i nazdaka, no można oceniać pozytywnie, ale z takim zastrzeżeniem, że ten wzrost y i trend ma fundamenty, ale coraz te fundamenty są y obarczone coraz większymi obawami. I tu jeszcze i to widać oczywiście na wykresie, widać jak ten rynek się waha. No to co na Nasdaku, konsolidacja utrzymująca się już kolejny tydzień. W wąskim zakresie się poruszamy w trendzie bocznym. Wśród tych głównych spółek bigtechowych również, jeżeli byśmy spojrzeli na tę główną dziesiątkę. Ale tutaj jeszcze bym jedno ryzyko umiarkowane wymienił. Yyy, mianowicie jesteśmy przed yyy ważnymi debiutami. SpaceX już zadebiutował, natomiast przed nami dwie spółki związane bezpośrednio z branżą AI, czyli Open AI i Antropic. Yyy, tutaj dokładnych dat jeszcze nie ma, ale to co widać na wykresie to jest Grey Market, czyli CMC Markets kwotuje jako CFD właśnie w notowaniach jeszcze pozagiełdowych, zarówno Openi i Antropic. I tutaj widać jak ta dynamika wzrostu póki co jest duża. Jaka duża jest wiara w z te dwie spółki. Na Open AI z korektą, ale wzrost jest. Natomiast na Antropicu tam taki wystrzał w ostatnim czasie był. To prawdzie są wykresy w krótkim horyzoncie czasowym. No niemniej pokazuje, że ten kapitał cały czas tutaj szuka możliwości. Nawet jeżeli te spółki jeszcze nie są notowane na giełdzie, no to przypomem, że to akurat to co jest tutaj na wykresie pokazane, to jest CFD. Ale to jest y oczywiście odzwierciedlany odzwierciedlenie tego, co się dzieje na rynku bazowym, tym pozagiełdowym w tym momencie. Yyy, no i tutaj jest ryzyko, że po tym, jak SpaceX nam wyssał część kapitału, że te dwa debiuty też będą potrzebowały sfinansowania. No to sinie może się wziąć z innych spółek bigtechowych, które no w tym momencie się poruszają w takim no niezbyt sympatycznym trendzie i bocznym i ruchu bocznym, więc no to jest takie ryzyko potencjalnie krótkoterminowe. No chyba, że średnio zobaczymy kiedy ten debiut faktycznie nastąpi, ale wydaje się, że to już jest bliżej niż dalej. >> Przenosimy się do Europy. Nawiasem mówiąc w Europie nic tak dobrze się nie prezentuje jak nasze indeksy, ale o tym będziemy mówili trochę później. Teraz Łukaszu skupiamy się na indeksach niemieckim z Frankfurtu i francuskim z Paryża. Tutaj niektórzy pytani kiedy będzie lepiej odpowiadają. Już było lepiej. Teraz jest tylko i wyłącznie gorzej. Mamy taką sytuację, że Dax we Frankfurcie rekord historyczny był bił pod koniec sierpnia. No ale od tej pory mamy taki dosyć wyraźny zjazd wrześniowy na wykresie. Mamy także spadek na wykresie francuskiego Kakarau, gdzie tutaj od 10 sierpnia y sytuacja się pogarsza, czyli od miesiąca. Tak naprawdę >> im dłużej rozmawiamy w tej chwili to jest godzina, która jest, bo tutaj mam chyba angielski czas. Jest godzina 14, nie? Dobra, jest godzina 14:00. 36 tym gorzej na rękach, bo już ropa przekroczyła tą stówkę na WTI, a jesteśmy w stosunku do mojej wypowiedzi o Raselu jesteśmy już odpowiednio niżej NZDAK i dotyczy też ta słabość Daxsa. I ostatnio trochę pojawiło się takiej retoryki właśnie, że wstaje z kolan niemiecka gospodarka, będzie lepiej. Ja akurat nie jestem optymistą, a szczególnie też nie jestem po po tym optymistą, jak podwyższane są stopy procentowe, czyli ta gospodarka, która ledwo co sobie jakoś radzi, może powiedzmy bardziej zachodnioeuropejska, tak? No bo dzisiaj mieliśmy y jeżeli chodzi o rynek polski to akurat mamy dobre informacje, ale ta zachodnioeuropejska nie radzi sobie dobrze. I spójrzmy na spójrzmy na Daxa, bo to co się w sierpniu całym działo to naprawdę bardzo wyraźny podwójny szczyt na Daaksie. Ostatnie kilka dni powrót do linii szyi, próba gdzieś testowania tego miejsca, nie udaje się i odklejenie się od tej linii szyi i schodzimy dalej w dół. Schodzimy dalej w dół i jesteśmy w tym momencie trochę poniżej. No ale powiedzmy, że dalej testujemy ten cały górny zakres ograniczenia konsolidacji, w której właściwie od marca był DAX, czyli bardzo długiej konsolidacji. No jeżeli chce się być optymistą na Daxie, to to musi się utrzymać. Jeżeli nie, to naprawdę wkradnie się dużo negatywnego, negatywnej atmosfery na wokół Daxa. Nie chcę mówić panika, bo to nie ten etap rynkowy zdecydowanie, ale zmieni się optyka rynku wtedy na Daxie, więc jesteśmy w bardzo nieprzyjemnym miejscu. Na pewno to Europejski Bank Centralny nie pomaga w pewnym stopniu dobijając gospodarkę. dobijając gospodarkę, w której to ta to bogactwo konsumenta jest kluczowe. A wiemy też z ostatnich okresów, że gdy są trochę wyższe stopy i gdy jest niepewność, no to europejski konsument jest w stanie mocno wydawa, jest w stanie mocno oszczędzać, mniej wydawać i czekać. Więc jeżeli jeżeli ten poziom, na którym teraz jesteśmy, nie uda się go utrzymać, wybronić, zejdziemy niżej, to naprawdę może być tutaj w zachodniej Europie dość nieprzyjemnie i no DAX będzie będzie tutaj liderem. Też pamiętajmy o tym, że DAX to jest nie tylko niemiecka gospodarka. no przyzwyczaił nas do tego, że tutaj mamy ekspozycję na tą globalną, ale i tak no wygląda to yyy słabiej. Tak jak o o polskim rynku jeszcze, no nie wiem czy długo, ale no trudno będzie można tak mówić. No to tutaj pojawiły się konkretne formacje na Daxie, zostały złamane. Coś zaczyna w kierunku spadkowym się poważniej dziać. Przenosimy się na chwilę do Azji. Maćku, przyglądamy się indeksowi Nikei japońskiemu w Tokio. W tym miesiącu. Tutaj też widać regres, widać spadki, które tak naprawdę trwają od końca czerwca, więc w kraju kwitnącej wiśni też sytuacja najlepsza nie jest. No tam też raczej się wszyscy spodziewają, że bank centralny Japonii będzie podnosił stopy procentowe. >> No właśnie popatrzymy sobie na spółki japońskie, na japońską giełdę, to ta sytuacja tam jest dość skomplikowana. No bo tutaj nie jest taki paradoks, czyli nie dobre wiadomości dla japońskiej gospodarki, y nie rosnące płace, nie inflacja tutaj, która jest blisko 2%, nie aktywność gospodarcza tak naprawdę wspierają japońską giełdę. Tylko tutaj są czynniki wręcz w drugą stronę to działa, bo one zwiększają presję potencjalną na to co wspomniałeś, czyli że Bank Japonii będzie podnosił stopy procentowe, a wyższe stopy procentowe przynajmnie w krótkim terminie akcjom japońskim mogą ciążyć i tego w dużej mierze rynek się obawia. Czyli no tutaj no nie liczymy oczywiście tylko na słabego jena, ale też czy spółki japońskie no będą częścią tego co o czym mówiliśmy w kontekście rynku bigtechów amerykańskich czy będą uczestniczyły w tym łańcuchu dostaw. No właśnie to jest też ważne jeżeli chodzi o spółki japońskie. Japonia nie jest bezpośrednio uwikłana w ten wyścig o AI. Natomiast można powiedzieć, że te spółki, które są notowane i w Ikei, ogólnie spółki z tamtego kraju czy ogólnie rejonu Azji, one też w dużej mierze są takim trochę backoficeem dla AI. To trochę jak w spółkach, w wielu instytucjach na przykład finansowych czy innych wielkich przedsiębiorstwach, gdzie cały świat patrzy na biznes, no czyli w tym przypadku to AI, no nie zwracając uwagi na właśnie cały ten backoffice, a to ten backofice, czyli wszystkie działy wspierające tak naprawdę pracują na ten biznes. No i akurat te spółki japońskie no dostarczają tutaj narzędzi dodatkowych, tak? czyli yyy zarabiają i na urządzeniach różnego rodzaju testujących, służących w produkcji, yyy w pamięciach, jakiś komponentach dodatkowych elektronicznych, światłowodach, na całej tej reszcie związanej y z tym łańcuchem tworzenia i całej infrastruktury związanej AI. No i tutaj nam to tworzy ryzyko. Jeżeli cała ta to ta branża i to otoczenie związane z infrastrukturą AI by nam siadło, no to automatycznie przeniesie się to też na spółki japońskie. No i druga kwestia, no w sumie z perspektywy takiej krótkoowej, jak już sobie wspomnieliśmy, ważniejsza sam jen. No bo to jest jeden z takich najważniejszych czynników, no które wspierają eksporterów. Czy słaby jen cały czas był korzystny dla tych spółek, które w tej łańcuchu dostaw dla AI uczestniczyły. No jeżeli jen się umocni, a podwyżki 100%owych spodziewane takiemu czemuś oczywiście towarzyszą i i będą wspomagały te siłę jena czy mogą wspomagać. Jeżeli faktycznie ta presja na podwyżkę cen będzie podwyżkę stóp będzie rosła, no to to jest poważne ryzyko no łącznie z załamaniem się y rynków nie tylko japońskiego, ale ogólnie globalnych poprzez transakcje Carry Trade. Tutaj ubiegły rok świetnie pokazał jak właśnie załamanie się transakcjach Carry Trade jak mogło wpłynąć szeroko na rynek. Tutaj byliśmy bliscy krachu, więc no to na pewno jest ważne. Czyli w tym momencie yyy jest to to wszystko sprzyjające takie dodatkowy lewar związany właśnie z carry tradingiem yyy czyli pożyczanie taniego jena, inwestowanie właśnie w aktywa, tam gdzie potencjał wzrostu jest wyższy. Jeżeli ten taki tani pieniądz się skończy, ten tani jen, no to to może być ryzykowne. A ostatnio wczoraj fajne zdanie powiedział sekretarz skarbu w Stanach Zjednoczonych Scott Besent. Powiedział I'm the house w takim kontekście kasyna, tak? Czyli ja jestem kasynem i to ja decyduję, co się będzie działo, w jaki sposób będziemy prowadzić swoją politykę, jakie będziemy y prowadzić yyy działania wespół zespół z bankiem Japonii w praktyce yyy jakie będą interwencje. Więc no tutaj to pokazuje, że to taka no pewnego rodzaju determinacja administracji Donalda Trumpa właśnie w kwestie silniejszego jena, no może doprowadzić do likwidacji tych transakcji carry tradingowych. Tego rynek się mocno obawia. Przede wszystkim widać to na jenie. No jak tutaj widać na parze dolar do jena, jak mocno jen się umocnił, czyli spadek na USDJPY. Natomiast yyy no jeżeli to się będzie nasilało i się przełoży faktycznie na te transakcje kry tradingowe, no to to może być gorze już nie tylko dla Nikei, ale dla szerszego rynku. W sumie mogliśmy też o tym tym czynniku wspomnieć przy okazji innych y omawianych dzisiaj indeksów, bo to też ma wpływ. Natomiast tak co do scenariuszy dla Nikei, no ten pozytywny zakłada oczywiście, że popyt się na półprzewodniki utrzyma, aż cała ta branża AI będzie się miała świetnie. Bank Japonii będzie podnosił stopy, bo tego nie unikniemy, natomiast będzie to robił powoli, małymi kroczkami. Nie będą tu potrzebne jakieś większe też interwencje. No to pozwoli na utrzymanie się tej hossy. No negatywny scenariusz oczywiście zupełnie odwrotny, czyli załamuje się rynek AI i Bank Japonii jednocześnie silnie podnosi stopy procentowe i też wpływa na rynek. A taki neutralny scenariusz, który chyba z tym mamy teraz do czynienia, czyli jest Nikei, które utrzymuje się w trendzie wzrostowym, ale z delikatnym zawahaniem. yyy a te obawy o jena są równoważone tak naprawdę przez yyy umiarkowane decyzje Banku Japonii. Więc to są takie trzy czynniki w tym wszystkim kluczowe wydaje się mimo wszystko jen plus właśnie kombinacja jeszcze z popytem spoza Japonii na AI, czyli też dobrą sytuację w Stanach Zjednoczonych. Jak patrzymy na indeksy giełdowe w Japonii, w Stanach Zjednoczonych, w Europie Zachodniej, to na ich tle bardzo dobrze wypadają, Łukaszu, indeksy warszawskiej giełdy. WIG 20, WIG. Tutaj w zasadzie nasz rynek staje się niemalże prymusem światowym. VIIG 20 WIG ładnie rosną, są na bardzo wysokich poziomach. Mvig 40, SWG 80. One też dobrze się prezentują, chociaż mają mają troszkę słabszy ten ostatni miesiąc niż na przykład pierwsza 20 naszego rynku. Optymizm jest duży. Mamy też ważną liczbę. Na koniec sierpnia liczba rachunków papierów wartościowych w Polsce przekroczyła poziom 3 milionów. y poprzedni ważny poziom 2 miliony był przekraczany nie tak dawno temu, na początku 2025 roku. No to jest na pewno bardzo pozytywna informacja, tylko pamiętajmy, to są różnego rodzaju rachunki, które gdzieś tam mają dostęp do do polskiej do polskiej giełdy. D jednak wzrosła popularność IKE XZE, więc to już mamy kolejne dwa rachunki dla tej samej osoby, które mogą być. To niekoniecznie oznacza, że że wszy że powiększyły się środki przez wpłaty na tych wszystkich rachunkach. przez wzrosty pewnie tak, ale to to nie jest to jest bardzo dobra wiadomość, ale y trzeba troszkę z pewnym dystansem do tego podejść. Czy Polska jest prymusem? Jest prymusem. Yy dzisiaj Velo Bank chyba to był podniósł prognozę PKB do 3,7 yy dla Polski. Natomiast no pamiętajmy o tym, że my nie jesteśmy prymusem, nie jesteśmy NZDA, tylko jesteśmy prymusem i GPW. Yyy i gdyby atmosfera na świecie się obsuła, to i 37 3,7% PKB i 4 miliony rachunków maklerskich i oki i cokolwiek jeszcze nie pomogą. Tutaj my jako pols akcje na polskiej giełdzie faktycznie mają naprawdę papiery i te karty właśnie do tego, by być na wysokich poziomach czy dalej rosnąć, ale to absolutnie warunkiem podstawowym jest to, by nie było spadków na innych giełdach. Na razie to w kontekście całego, całego naszego programu, no pojawiają się jakieś mocniejsze ostrzeżenia. tych spadków nie ma. Natomiast no prymus taki mały jak my podda się rynkom zagranicznym wcześniej czy później, gdyby tam sytuacja się pogarszała. Natomiast tak podczas gdy na giełdzie naszej jest cały czas bym powiedział wyśmienicie, no bo my praktycznie na WIG 20 stoimy przy szczytach. Dobrze, mamy drugą słabszą sesję. No gdybyśmy zaczęli schodzić w kierunku 4000 to mogłoby się pojawić więcej nerwowości, ale cały czas tego nie ma. My cały czas mamy też tą ten portfel jest bardzo ciekawy, bo z jednej strony mamy banki w nim przecież, które przy braku obniżek stóp procentowych mają się nieźle. My mamy ceny miedzi na szczycie, więc tu mamy KGH. My mamy problemy na świecie, a szczególnie w Europie z rafinacją. Te marże rafineryjne rosną w górę, więc mamy PKN, więc spółki energetyczne rosną, więc to jest bardzo ciekawy zestaw, który powoduje, że jesteśmy tak wysoko. Natomiast jeżeli byłoby gorzej na rynkach tych głównych i my się poddamy nawet z rewelacyjnymi wynikami. Zacząłem od tego, że w izolacji jesteśmy na naszej giełdzie. No jesteśmy odizolowani od tego co się dzieje między innymi na rynku obligacji, bo tutaj zbliżamy się z rentownościami 10letnich do 6,3 w tym momencie 6,279. I tutaj według mnie tego się naprawdę można bać, bo my przecież przez lata utrzymywaliśmy się, ja sobie tutaj spojrzę w takim właśnie kanale horyzontalnym pomiędzy, no powiedzmy pomiędzy 5 a 6. naprawdę mówimy o latach, więc ta konsolidacja trwała przez 2023 rok i w tym roku 2006 my dopiero na początku września zaczęliśmy definitywnie ten kanał opuszczać, więc tu możemy na pod ten minimalny zasięg tego kanału to jest jednostka, czyli ale to mówię minimalna, to są 3 lata konsolidacji, więc rynek obligacji To nie to, że nie podziela optymizmu. Rynek obligacji pokazuje, że może nie być miło, że jednak te ta presja inflacyjna będzie znaczna. Nie wiem jak z tym mają się mieć te prognozy analityków na obniżki stóp procentowych w przyszłym roku. Kompletnie mi to nie pasuje. Więc rynek obligacji polskich. Oczywiście to jest też związane z tym, że poszczególne rynki obligacji tych nazwijmy to, bazowych rynków tam też trze muszą płacić inwestorom za dług więcej, więc tym bardziej w Polsce. No ale rynek obligacji naprawdę nie podziela tego optymizmu z naszej giełdy. Natomiast no na naszej giełdzie cały czas jest dobrze. Tutaj jeżeli my mielibyśmy patrzeć w oderwaniu od innych rynków, to wygląda to cały czas rewelacyjnie. trend wzrostowy jest podtrzymany i w oderwaniu od innych rynków tylko zwracanie uwagi na nasze akcje, no to mówić o tym, że tutaj się coś niedobrego może dziać, to tylko pod pod takim warwinem naprawdę szukania dziury w całym w izolację jakby patrzeć tylko na na nasze wykresy, bo tutaj hossa ma się w najlepsze, ale nie można tak tego analizować. jest cały zestaw czynników. Te same ostrzeżenia, od których zaczęliśmy program, mówiliśmy, że przechodzimy trochę z tymi ostrzeżeniami o piętro wyżej. Są o jeden poziom ważniejsze i donieślej o nich możemy mówić. No to to też dotyczy, mimo że tego nie widać, ale to też dotyczy polskiego rynku akcji. I na koniec para, o której już trochę dzisiaj wspominaliśmy. KGHM i miedź. Maćku, no i tutaj mamy bardzo wysoką cenę miedzi na rynkach światowych, rekordową. W Londynie za tonę miedzi płaci się 14750 arów. rośnie popyt na ten surowiec, a po stronie podaży są kłopoty, bo mamy małe zapasy na całym świecie, mamy niewystarczające wydobycie, a w tych kopalniach, w których miedź jest wydobywana, to bardzo często spada jakość ród metali. No i wiemy na przykład, że w drugim kwartale tego roku pierwsza szóstka światowych producentów miedzi informowała o spadku wydobycia. KGHM w tej sytuacji radzi sobie doskonale. Wydobycie jest duże, zwłaszcza w kopalniach krajowych. No a cena jednej akcji na giełdzie w Warszawie w ciągu ostatniego roku wzrosła o 185%. >> A w ciągu kilku ostatnich godzin spadła o 6%. Tutaj yyy my sobie siedzimy yyy ty w jednym studiu, ja w drugim studiu i patrzę przy okazji co się dzieje na KGHMie, a tam te procenty w dół, w górę coraz bardziej się czerwienią. No w tym momencie już właśnie w okolicach 6%. Yyy, to oczywiście ma też związek bezpośredni z samą miedzią. Yyy, bo o ile wcześniej na fali yyy wzrostów na miedzi ceny akcji KGHM-u rosły, no to teraz na fali spadków, które się yyy przechodzą przez rynek właśnie związane z miedzią też na KGHY tak silne spadki. Zresztą tutaj widać idealną korelację. procentowo nawet też te spadki są bardzo zbliżone. No KGHM dzisiaj jest liderem spadków oczywiście w IGU 20 w związku z takim dużym spadkiem około 6%. Natomiast to wszystko jest związane z tym, no z tego co tak widzę, no inne czynniki się nie pojawiły, że administracja Trumpa przekazała, że się trochę waha odnośnie wprowadzenia dodatkowych ceł, a to był taki czynnik, który ten rajd napędzał. Yyy, jeżeli to jest jedyny czynnik, to może to mieć charakter tak silny spadek też spekulacyjny. Yyy, to akurat yyy dobrze wróży z perspektywy yyy samej miedzi, że to może mieć charakter spekulacyjny. Jest często niedługotrwały. Yyy to oczywiście nie znaczy, że spadki się zakończą dzisiaj. One mogą jeszcze się nasilać i trwać. Natomiast yyy ta część, gdy już się powymienia, tak kapitał na rynku yyy to może powrócić do narracji związanej z fundamentami, czyli z tym, co o czym też wspomniałeś już więc o dłuższym horyzoncie, czyli faktycznie jest ta luka podażowa duża i ona cały czas wzrasta. Według szacunków na najbliższe kilkanaście lat do roku 2040 nawet popyt będzie gigantyczny, bo on będzie według prognoz wszelkich ró w związku z wykorzystaniem i w no między innymi w AI, ale w w OZ, w nowoczeskich technologiach, tam popyt w zasadzie wszędzie będzie wokół miedzi, czyli znaczenie już ropy naftowej będzie spadało w takim samym tempie. Według prognoz ma rosnąć znaczenie miedzi, więc ten niedobór według szacunków no może sięgać ponad 20% w najbliższych latach. No i to ma być odczuwalne już za 4 pi lat. No rynek może wyceniać oczywiście te perspektywy nieco wcześniej. Yyy, a przy tym wszystkim tu i teraz mamy słabnące już yyy możliwości podażowe, no ze względu na no różne czynniki i jednorazowe, jak tutaj załamanie się w niektórych kopalniach y podaży, wydobycia wskutek yyy różnych nieprzewidzianych zdarzeń, tak? Może nie wchodźmy tutaj w szczegóły. Y, a czas budowy nowych kopalni i też sprostania tej podaży czy też od tworzenia tego, co wcześniej było. Jeżeli patrzymy sziby na te kwestie jak rok temu w Indonezji, tak, szok podażowy nagły, to to wszystko te procesy trwają, więc no to jest trudne do od do zbudowania infrastruktury w tym momencie w ciągu 10 lat, żeby sprostać temu zapotrzebowaniu, które będzie za 10 lat. Więc w długim horyzoncie faktycznie rynek tutaj może takie czynniki wyceniać. Te wszystkie czynniki popytowe związane ze sztuczną inteligencją, z rozwojem infrastruktury AIDE, no miedź jest w zasadzie wszędzie wykorzystywana, tak od tych kabli, które muszą być przeciągnięte. y giganci technologicz tacy jak Amazon, Alfabet, Meta, no też do swoich centrów danych potrzebują tą mieć, więc no tutaj w zasadzie to zapotrzebowanie jest duże i to się będzie zwiększało, tego się nie zatrzyma. No i kwestia jeszcze samej geopolityki też na pewno to ma znaczenie, ta realizacja Stanów Zjednoczonych z Chinami. Każdy chciałby osiągnąć jakąś autonomię co do surowców. To też taka y walka tutaj w tym wszystkim mocno może wpływać na na rynek miedzi. Więc tutaj mogą być y mogą być wahania, więc na tej fali też będzie się zapewne poruszał KGHM. Więc no długoterminowo perspektywy są no wydają się pozytywne właśnie w kontekście samej samej miedzi. Natomiast no tutaj patrząc na miedź jednak musimy patrzeć na te krótkoterminowe wahania. KGHM no nie jest już na takich wysokich poziomach jak tutaj na tym wykresie widać. Ja tutaj może spojrzę na aktualne notowania. No w tym momencie jesteśmy w okolicach y 350 zł za akcję. No czyli ten spadek y dał się we znaki. Ten poziom wsparcia, który tu jest zaznaczony, 370 dawno został przełamany, więc no teraz tym najbliższym kolejnym jest 300 albo 20 chyba tak na tym wykresie. Więc no tutaj to oczywiście nam koresponduje z cenami miedzi. A jeszcze bym spojrzał na jeden wykres, to akurat on ma znaczenie też w dłuższym horyzoncie. takie porównanie yyy ETFA Global X Copper Miners, czyli yyy szerokiego rynku yyy spółek wydobywczych, jeżeli chodzi o miedź. Yyy i jeżeli sobie to porównamy, no tak widać, on się zachowuje identycznie jak KGH. Natomiast na kolejnym wykresie widać porównanie konkretnie z miedzią i konkretnie z KGHM i tam KGHM jest najmocniejszy. Nawet po tym dzisiejszym spadku ci pozostali producenci też spadli. Tutaj sprawdzałem przed chwilą też w okolicach 4%, więc to wszystko się dzieje konsekwentnie na na wszystkich spółkach. Natomiast porównując właśnie Global X Cooper Miners z miedzią i z KGHM to widać, że cały czas jeszcze KGHM tutaj ma y nadwyżkę tak naprawdę jeżeli chodzi o zaufanie, czyli tutaj jest spora premia, która pewnie może być premią też związaną z naszym regionem, bo ten kapitał, który napływał, który towarzyszył temu lepszemu sentymentowi wokół rynków wschodzących, no on się rozkładał na różne spółki. KGHM jest tutaj akurat jednym z podstawowych yyy odbiorców, jeżeli chodzi o tą branżę niebankową, gdzie jest ta płynność największa, ale jest to spyłka o dużej płynności, więc też na tym ogólnym sentymencie zyskiwał i o ile w przeszłości patrząc na ten właśnie ETF Global Excoper Miners KGM zazwyczaj pozostawał w tyle przez sytuację ogólnie geopolityczno jakby usytuowanie też polskiego rynku tutaj w tej tabeli światowej jako rynku rozwijającego się z większym ryzykiem, no to teraz to wszystko KGH sprzyjało i też w kontekście tego co mówił Łukasz, jeżeli to by nam się zepsuło, czyli ta atmosfera globalna i inne postrzeganie rynku, no to na pewno też takie coś uderzyłoby w KGHM. No to wszystko jest pod znakiem zapytania, natomiast ta korelacja tutaj jest na pewno bardzo wyraźna. O miedzi, KGHmie i indeksach giełdowych niemal na całym świecie mówili Maciej Leściz, Łukasz Warden, CMC Markets Polska. Dziękuję bardzo za rozmowę. >> Dziękuję. >> To już wszystko w programie Artyści rynków. Następny odcinek cyklu w czwartek 17 września. Jacek Brzeski. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry