White House Accord a przyszłość regulacji AI
W materiale omawiane jest ogłoszone porozumienie administracji USA z przedstawicielami bigtechu, nazywane nieformalnie White House Accord. Autor analizuje jego treść – cztery punkty, które de facto nie wprowadzają żadnych zobowiązań, lecz tworzą podstawę do ewentualnej fundacji finansowanej przez korporacje, która miałaby wypracować dobrye praktyki regulacyjne.
Kluczowe wątki:
- Eksplozja zużycia tokenów w modelach agentowych – wzrost nawet 10‑krotny w ciągu roku, co przekłada się na rosnące koszty obliczeniowe.
- Analiza związku między poziomem inteligencji modeli (AGI/ASI) a ich kosztami – im wyższa inteligencja, tym wyższy koszt przetwarzania tokenów.
- Rola Nvidii jako „banku” dla firm AI – przeniesienie ryzyka finansowania chipów na sektor ubezpieczeń i leasing, co wpływa na dostęp kapitału dla rozwoju sztucznej inteligencji.
- Paradoks agenta: potrzebujemy bardzo inteligentnych agentów, lecz ich wysokie koszty zagrażają opłacalności całego sektora i zmuszają firmy do poszukiwania tańszych, mniej zaawansowanych rozwiązań.
Autor podkreśla, że jedynym wyjściem jest znalezienie równowagi między bezpieczeństwem, efektywnością kosztową a zdolnością do realizacji zadań, co wymaga zarówno regulacji, jak i innowacji w architekturze modeli.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie w cotygodniowym programie w Sedno rynku. Dziś kilka słów na temat bigtechów i tego co się dzieje, a dzieją się ciekawe rzeczy. Y, wydaje się, że yyy ryzyko wielkiej bańki, o której tak mocno było y gadane ostatnimi czasy tu i ówdzie albo i wszędzie y zostało odsunięte. I teraz państwu wytłumaczę za chwilę mój pogląd, żeby było jasne. Przetłumaczę dlaczego tak się zdarzyło. I jak pamiętacie kilkukrotnie mówiłem o tym, że nie będzie krachu na bigtechach. yy pokazywałem wam różne aspekty. Pokazywałem wam między innymi aspekt polegający na tym, że dzisiaj więcej środków pozyskuje amerykański system finansowy yyy z tego, że kapitał jest zalokowany w amerykańskie spółki y giełdowe, niż z tego, że yyy kapitał płynie do obligacji. Jest to pewnego rodzaju historyczna zmiana. Zatem mamy sytuację, w której Ameryka nie może pozwolić sobie na to, żeby zbankrutować, jeżeli chodzi bankrutować, żeby mieć wielki krach na giełdzie. Nie może sobie na to też pozwolić świat. Dlatego mamy do czynienia z sytuacją, w której dobrobyt inwestycyjny inwestorów, a szczególnie systemu finansowego Stanów Zjednoczonych będzie interesem wszystkich, tak aby go podtrzymać. y tak jak kiedyś yyy w 2009 roku wyciągano Amerykę za uszy y zrzutką świata, tak yyy dzisiaj w pewnym sensie zrzutka świata ma podtrzymać y miraż yyy y amerykańskich yyy aktywów yyy inwestycyjnych jako znakomitej lokaty, bo inaczej jeżeli by to wszystko upadło, mielibyśmy do czynienia z podobną sytuacją, jaka zdarzyła się kiedy upadał starożytny Rzym, a więc upadkiem z systemów, które są jakby to powiedzieć rurami sącotłocącymi, przepopowującymi różne rzeczy w obszarze naszej cywilizacji. Gdyby ten system po prostu się zatkał, to mielibyśmy po naszej cywilizacji pytanie, kiedy ona by się podniosła i jakie byłyby straty. szczególnie dla tych, którzy są za kurtyną i którzy pompują pieniądze w nasz system za pomocą udzielania różnego rodzaju kredytów i czerpania z tego różnych odsetek. Tu różnych odsetek ma oczywiście wymiar taki bardzo metaforyczny, więc prosiłbym bardzo, aby na to nie zwracać szczególnej uwagi w sposób zerojedynkowy. A więc co się wydarzyło w tym tygodniu? Oczywiście media już dymią i huczą, szczególnie te internetowe, no bo brać youtuberska podchwyciła, że można pogadać. Y, oczywiście porozumienie yyy choć nie do końca uważam, że to jest jakieś porozumienie yyy o czym za chwilę państwu powiem, dotyczące samoregulacji amerykańskich firm bigtechowych w obszarze prowadzonej przez nich yyy działalności m związanej z tymi algorytmami predykcyjnymi, które nazywały się sztuczną inteligencją, a teraz już się nazywają supers sztuczną inteligencją, co oczywiście ma się nijak do pierwotnej nazwy, jako była kuta dla słowa super sztuczna inteligencja, gdzie możliwości tej inteligencji miały być większe niż możliwości człowieka. Czyli mówimy generalnie o tym, że a czyli artificial general intelligence to zdolności podobne do człowieka. Za to asi artificial solid intelligence. Taka była i tak brzmiał pierwotnie ten skrót oznacza możliwości wykraczające poza to co potrafi człowiek. No i teraz co to znaczy, że wykracza poza człowiek? No mamy problem w ogóle zdefiniowaniem czy jest inteligencja. I takim jednym z podstawowych twierdzeń to jest to, że inteligencja z jednej strony to jest zdolność do przetwarzania dużych ton informacji, dużych zbiorów informacji i wyciągania z tego wniosków, a na ich bazie podejmowania decyzji. Ale z drugiej strony mówi się o inteligencji, że to jest zdolność do działania w sytuacjach, których nie było wcześniej doświadczenia i wiedzy, czyli radzenia sobie z nowymi sytuacjami. I tutaj mamy taki bardzo ważny aspekt tego, co się dzieje w tym humbuku medialnym, prawda? Tłumieniu nas jako społeczeństwa, w rozumieniu tego, z czym mamy do czynienia, ogromnych pieniądzach, które płyną ze strony różnego rodzaju interesariuszy. Z jednej strony tych, którzy tą technologię chcą wykorzystywać do zarabiania pieniędzy, interesariuszy, którzy chcą wykorzystywać do uzyskania przewagi militarnej w domenach nowoczesnego pola walki. No i oczywiście tych, którzy udzielają kredyty, bo oni zawsze tam czkną kawałek centa i w horyzoncie długoterminowym zarabiają więcej od wszystkich. A więc mamy wiele różnych takich aspektów, które powodują, że próbuje się zidiocić społeczeństwo, aby nie rozumiało z czym ma do czynienia. I nie mówi się o i nie rozgranicza się tych różnych aspektów, nie tłumaczy się, nie dyskutuje. Gdzieś się jakiś głos pojawi, to zaraz dostaje po prostu w pałę albo znika, albo po prostu jest tak naprawdę nieistotny z punktu widzenia tych ogromnych zasobów i strumieni, które i fal informacyjnych, które przykrywają jakiekolwiek racjonalne stwierdzenia związane z tą technologią. Y, zatem mamy taki element, że spotkali się panowie z BigTechu z prezydentem Donaldem Trumpem. Prezydent Donald Trump wcześniej jak wiecie mówił, że nic z tego, yyy, nic nie będzie, bo będziecie chcieli być oligarchami, a oligarchowie to raczej mają się słabo w mojej wizji tego, jak się będziemy rozwijali. Ponadto wstrzymywanie rozwoju AI może doprowadzić do tego, że nasza konkurencja Chiny pójdzie do przodu, bo Europie to nawet w ogóle nie mówi, bo cóż, Europa? Europa robi kolejne regulacje Digital Information Act. Okej. Który ogranicza możliwość rozwoju w sposób okrutny na terenie Europy, bo cóż to za rozwój, kiedy w momencie, kiedy chce się wdrożyć na rynek piętrzą się bariery i trudnienia. Więc Europa sama się wykreśliła z rozwoju nowoczesnych systemów przetwarzania danych. Czy dobrze, czy źle, to czas pokażę i będę o tym między innymi mówił na jednym ze slajdów mojego wtorkowego wystąpienia o 14:10 na temat technologii kwantowych. Serdecznie państwa zapraszam. Pokażę wam taką jedną ciekawostkę, która jest związana także z tym, o czym mówię ostatnimi czasy, czyli roli przetwarzania kwantowego i kwantowego wnioskowania w przyszłość, w przyszłym rozwoju systemów wspomagania podejmowania decyzji przez człowieka. Zatem 14:10 sala Horyzont. Zapraszam, będzie fajnie. Wracając dalej do mojego stwierdzenia, więc spotkali się, pogadali, no i chłopcy powiedzieli tak prawdopodobnie, mówiąc tak dość kolokwialnie, no że chyba jednak potrzebujemy takie porozumienie. No i ustalono to porozumienie w treści takiej, która jest dla mnie osobiście zdumiewająca. Oczywiście wyszli potem, prawda, tutaj pan prezydent Trump jak zawsze odziany z pewnym szykiem, jak przystał na prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłosił swoje orędzie. To co było ciekawe w tym wygłaszaniu między innymi szanowni państwo, to że mówiąc na temat wygłaszając, że tak powiem, zdanie na temat tego, z czym mamy do czynienia, wspomniał jednego jednego z menadżerów obecnych w czasie tego spotkania, że przypomina, że jest takim nieznanym potworem, który ukrywa się, że tak powiem, za za sceną. Dotyczyło to prezesa firmy Google. A więc mamy do czynienia z tym, że no umówmy się, różne rzeczy można mówić, za nie wszystkie bierze się po prostu odpowiedzialność i to chyba jest najważniejsze w tym wszystkim. A więc mamy do czynienia z takim porozumieniem, w którym też pada żart, że za chwilę to prezydent Trum ogłosi cara w zakresie sztucznej inteligencji. No jakieś takie różne śmiechy, chy. A na końcu drogi mamy sytuację taką, w której, tu macie w taki właśnie skrócik, malusi, w której pokazuje się coś, co tak naprawdę nie wiadomo czym jest. Można zadać sobie pytanie, no to po co tak nalegano i po co stworzono tego typu, jakby to powiedzieć dokument Whiteehard Accord, tak? Kiedyś był Maralago akord dotyczący dominacji dolara. Zniknął gdzieś pod falami zburzonymi tego wszystkiego, co się dzieje. Teraz mamy White House Akord. A dla mnie to jest bardziej takie wypowiedzenie zdania białego Domu i podpisania się pod tym zdaniem przez tych panów, więc takie jest moje y przekazanie tego wszystkiego yyy niż jakikolwiek sensowny projekt. Tu macie y przetłumaczony na język polski yyy ten tekst tego porozumienia. y to wydaje mi się, że dla was może być dość intrygujące i ciekawe. Yyy szczególnie te punkty 14, które tam zostały wytyczone, a także ten wyboldowany element y przedostatniego zdania y o tym, że z czasem yyy zasadnym może okazać się pisanie tych działań do ustaw lub regulacji. Czyli generalnie podpisano chwit, który jest kompletnie niezobowiązujący nikogo do niczego, na bazie którego być może powstanie jakaś fundacja finansowana przez bigtechy, która wypracuje zestaw dobrych praktyk, które to dobre praktyki doprowadzą do tego, że inne firmy, które chciałyby w tym obszarze działać, rozwijać się, po prostu nie będą w stanie spełnić regulacji, które tam idą. Czyli tak jak w Unii Europejskiej, kto tam jest w stanie spełnić y postanowienia tego Digital Security Act. No to to ja nie wiem. Okej, więc podobną sytuację będziemy mieli po prostu tutaj. I teraz przeczytajcie to sobie naprawdę zatrzymajcie klatkę, przeczytajcie sobie uważnie, bo tak naprawdę z tych czterech punktów nic sensownego nie wynika. Poza tym co powiedziałem, że być może powstanie jakaś fundacja, że przede wszystkim za chwilę wam powiem tak naprawdę o co chodzi yyy panowie dostali do ręki pewną kartę, która odsunęła zbliżające się widmo problemów z finansowaniem dalszego rozwoju sztucznej inteligencji w Stanach Zjednoczonych o może kilka miesięcy, może o kilka lat do jakiegoś sensownego przełomu technologicznego. Jeżeli popatrzycie na to w kontekście, co zostało podpisane w kontekście tego, co wam tutaj przygotowałem, czyli tej wielkiej fali dyskusji o tym, jak AI nas nam zagraża, jak AI nas załatwi, okej? To macie tutaj zgrupowaną grupę. zgrupowaną grupę. Macie zgrupowane 10 potencjalnych obszarów zagrożenia wynikającego z rozwoju modeli sztucznej inteligencji. Tak też proponuję zatrzymać sobie tu albo jak ktoś słucha tylko i wyłącznie głosu to popatrzeć na ekranik, przeczytać. dlatego, że w momencie, kiedy następnym razem będzie ktoś was straszył yyy tym, że sztuczna inteligencja zrobi takie brzydkie rzeczy, to przede wszystkim popatrzmy na to, iż ona nie zrobi za dużo więcej niż człowiek i jego błędy. Czyli tak jak jest we wszystkim, każda technologia ma to do siebie, że niesie w sobie dwie strony medalu, tą pozytywną i tą negatywną. Od za przeproszeniem noża, który może kroić bochenek chleba, ale może też służyć za bagnet w zwarciu bliskim w okopach. yyy przez yyy oczywiście samoloty, które uderzyły World Trade Center po broń nuklearną, która z jednej strony dostarcza nam taniej y taniej i taniej i czystej energii, a z drugiej strony może wysadzić nas wszystkich y w powietrze. analizując i zastanawiając się nad tym już nie dzisiaj, tylko od wielu, wielu lat na temat wpływu możliwości, jakie sztuczna inteligencja może przynieść nam, a szczególnie od 2022 roku. Osadzam to w kontekście takiego filmu Exmahina, którą być może państwo oglądaliście, gdzie właśnie mamy do czynienia z szóstą inteligencją ubraną w robota, która dostaje cel i pod tym kątem buduje sobie pewną funkcję celu pozwalającą ten cel zrealizować. tak ma w danym momencie o danej godzinie znaleźć się w danym miejscu. No i y jak państwo nie oglądali to zapraszam, bo to świetnie pokazuje problem z którymi się z którym się mierzymy. A więc pewne założenia błędne człowieka, błędne kod oprogramowania i sytuacje, w której rozpoczyna się cała kaskada różnych zdarzeń. Nie będę tutaj państwu spoilerował tego filmu. Warto go po prostu zobaczyć i podumać nad tym wszystkim. Dla mnie takim jednym z krytycznych problemów tej na tej całej liście to jest to, że właśnie agent zmierzający do realizacji jakiegoś celu może podążać ścieżką, której nie będzie rozumiał, bo to przecież tępe i głupie jak nurówka. nie ma żadnej świadomości, żadnej inteligencji w sobie, tylko ma jest zestawem algorytmów napisanych przez programistę z użyciem sztucznej inteligencji, która mu tam pomaga kodować, ale algorytm jest przez niego stworzony. I teraz jakość i dokładność tego algorytmu, a szczególnie jego bezpieczeństwo prowadzi do tego, że ten agent będzie podążał różnymi ścieżkami, mogąc na tych ścieżkach, tak jak okazało się ostatnio, modele jednej z firm wykradały, że tak powiem, treści ze stron, ukrywały to, usuwały tą treść. Dlaczego? No bo były zaprogramowane na realizację celu i one doszły do wniosku, że taka formuła jest najlepsza. Pytanie jest następujące, czy jesteśmy w ogóle w stanie w jakikolwiek sposób kontrolować AI? Odpowiedź brzmi w tej złożoności obliczeń, jakie są dokonywane w sieciach neuronowych, które stoją za odpowiedziami promptów czy też realizacją zadań, to co my możemy tam, my tam nie wiemy w ogóle co się dzieje. A więc tym samym tak naprawdę nie do końca jesteśmy w stanie przewidzieć jak algorytmy są realizowane i jakie drogi celów zapisanych w tych algorytmach są w tym modelu budowane. Zatem element tej dążenia do celu i budowania funkcji realizacji celu prawdopodobnie przy swojej całej złożoności różnego rodzaju drogi interakcji to zaczyna mi trochę tak powiem mówiąc metaforycznie przypominać plazmę uwięzioną w polu elektromagnetycznym reaktora fuzyjnego, która ciągle gdzieś znajduje dziurę, żeby po prostu z niej uciec i nie mamy technologii, która na ten moment pozwoliłaby ją tam zatrzymać na stał. możemy jedynie przedłużać jej trwałość i tym samym uzyskać dodatni efekt energetyczny. To samo tutaj my możemy robić różne rzeczy, ale ilość kombinacji, w którymi ktoś może i próbować, ktoś agent może próbować zrealizować cel jest tak duża, że pytanie jest takie, czy będziemy w stanie to po prostu zapanować. A tym samym można zadać pytanie, czy w ogóle jesteśmy w stanie zapanować nad efektami funkcjonowania. Ja osobiście stawiam taką hipotezę, że prawdopodobnie nie. Okej. Za wyjątkiem właśnie tego, tej jednej kwestii, o której będę państwu będę mówił i pokazywał na moim wtorkowym wystąpieniu, która niesie w sobie pewnego rodzaju, jakby to powiedzieć pewną nadzieję i szansę na zbudowanie zupełnie nowego podejścia. podejście złożone w oparciu o sieci neuronowe stojące za aktualnymi modelami oraz agentami, które do tych modeli są popodpinane. Prawdopodobnie ze względu na swoje błędy fundamentalne nie jest w stanie temu przeciwdziałać. Rozważałem i zastanawiałem się w rozmowie w Komparik Globalnie, gdzie gdzie miałem wywiad w środę, a wczoraj się on ukazał i zapraszam państwa serdecznie do tego, żeby go tam sobie zerknąć, bo dość dużo na temat tych wszystkich kwestii mówiłem. Zadałem pytanie, czy prawa, tak jak prawa, które tworzył Asimo w swoich książkach dotyczące ograniczeń, które dany agent czy też dany model ma realizować, zapisanie takich trwałych, fundamentalnych praw, nieszkodzenia człowiekowi jest w stanie temu przeciwdziałać. Im bardziej myślę, to nawet chyba to nie jest w stanie, bo ilość wariantów obejścia takiego zakazu rośnie w sposób geometryczny i nie wiadomo jaką drogą to po prostu jest w stanie rozwiązać. A więc pojawia się też oczywiście inne zagrożenie ze strony człowieka pod tytułem mamy często do czynienia z szalonymi programistami, różnymi szalonymi osobami, które pracują w tych różnych szalonych firmach. No i teraz wystarczy, że ktoś pisze: "Przetrwaj za wszelką cenę gdzieś w kod, ten kod się gdzieś ukryje, nie będzie w stanie go system wyłapać na poziomie bezpieczeństwa. No i co będzie w momencie, kiedy LM zacznie taki duży model językowy czy też agent zaczną działać w trybie przetrwać za wszelką cenę? No i i jeżeli coś takiego będzie wpisane, no to jakie będą tego konsekwencje? Okej. A inne elementy, które wykraczają właśnie poza taką naszą zdolność do zabezpieczenia się, to jest manipulowanie na poziomie wsadu, czyli manipulowanie na poziomie danych. Y, zwróćcie uwagę, że tego typu modele, które pracują tak jak pracują w sposób ogromnie szybki są w stanie dokonać pewnych projekcji, których nie ogarniemy. Nie dlatego, że jesteśmy nieinteligentni, tylko dlatego, że no mamy do czynienia z komputerem, który przetwarza informacje x razy szybciej. y buduje drzewa decyzyjne razy szybciej niż my i k i i i model może zbudować pewną ścieżkę polegającą na tym, że wypuszczać może z pozoru niewinne informacje, które następnie po pewnym czasie zasysane, y skrapowane z przestrzeni infosfery wracają do danych i na tym poziomie uruchamiają pewną kaskadę konsekwencji. A więc mógłbym pewnie z państwem tutaj długo dyskutować na ten temat. W ka razie powiem prosto, to ten Whiteehard White House Accord, czy porozumienie z białego Domu czy nie wiadomo jakby to nazwać, y w żaden sposób nie likwiduje realnych zagrożeń, przed którymi stawia nas yyy stawiają nas te modele. nie likwiduje żadnych z poważnych zagrożeń, bo takie przerwania bezpieczeństwa, agenty, które się tam gdzieś wymykają ze sztucznych środowisk, no to pojawia się pytanie, a czemu się wymknęły i dlaczego były podłączone do internetu, kiedy można mieć intranet wewnątrz firmy i wiele takich różnych elementów związanych z tym, jak to może funkcjonować i być testowane. Stawia sytuację przede mną bardzo ważną. Po co te wszystkie rzeczy były? Do czego żeśmy z tym wszystkim zmierzali? i w efekcie czego zostało podpisane to porozumienie, po co to wszystko było. No i odpowiedź w momencie kiedy zadamy sobie pytanie po co to było to mamy kwestię followmy, czyli podążaj za pieniędzmi i złóżmy te wszystkie dziwne rzeczy, które się działy, te wypowiedzi odejścia z pracy, rejtanowanie, okej, konikowanie, chomikowanie i nie wiadomo co jeszcze z inną serią artykułów dotyczącą ogromnych nakładów inwestycyjnych na AI. Złóżmy to z tym, co państwu kiedyś podnosiłem, że według bin, według firmy do raczej Bin mamy sytuację taką, że przy 500 miliardach rocznych nakładów kapexu, czyli wydatków kapitałowych na inwestycje potrzebne jest 2 biliony przychodów, a cała branża informatyczna przynosi bilion 200, czyli brakuje nam 800 miliardów, gdyby oczywiście AI przejął całe dochody. No i mieliśmy takie turbulencje, w których było pokazywane, prawda, jak pewne firmy upadają, inne idą w górę w momencie, kiedy te modele miały przejmować funkcje serwisowe firm tradycyjnie dostarczających rozwiązań do różnego rodzaju firm. To jest jeden element. Drugi element oczywiście to jest taki, że fundacja, różne rzeczy to wykańczanie, znaczy ograniczanie możliwości konkurowania i i petryfikacja rynku. Niemniej skupmy się w tym momencie przede wszystkim na pieniądzu i tych ogromnych środkach, które są potrzebne do rozwijania technologii, która której koszty funkcjonowania rosną chyba wykładniczo proporcjonalnie do ilości danych, które też rosną wykładniczo. A więc jeżeli modele i i agenty pracują w tym momencie na danych, to jeżeli ilość danych rośnie wykładniczo, no to moc obliczeniowa też wykładniczo musi rosnąć. Zatem k kos koszty inwestycyjne zdają się podążać za tym i rosnąć także wykładniczo. No i co z tego wszystkiego, szanowni państwo, mamy? No mamy właśnie to, co chciałem tu państwu zademonstrować, czyli elemento było jasne, to jest tylko fragment tego, co tam się za kurtyną dzieje, czyli faktu, że Nvidia zaczęła rozmawiać z ubezpieccielami o przeniesieniu części ryzyk finansowania chipów, na których pracują te modele, centra danych, zwłaszcza przy pożyczkach na mniejszych dostawców chmury, którzy się tak tak naprawdę nazywają Neo Clouds. Tak. I chodzi w tym oczywiście o ochronę kredytodawców w sytuacjach, w których klient nie płaci długu, a chipy zastawione nie dają się odsprzedać za wystarczającą kwotę. To jest bardzo ważne. Dlaczego? Dlatego, że Jesson Hang zaczął promować od pewnego czasu chipy jako nową klasę aktywów inwestycyjnych. Na rynku jest pieniędzy bądź ile. W związku z czym rynek chętnie kupi każdą klasę aktywów inwestycyjnych, na których da się zarobić co najmniej tyle co na obligacjach. Plus ryzyko, czyli parę procent więcej niż na obligacjach. y stwierdził, że chipy to jest podobna infrastruktura jak samoloty czy inne elementy jak lokomotywy, wagony. Y no i promując to wszystko próbuję w tym momencie yyy zbudować sytuację, w której tego typu ubezpieczenia mogłyby przyciągnąć więcej kapitału ze strony inwestorów i różnej klasy inwestorów jako takich. Tak. M to co oczywiście jest problemem w tym wszystkim to modelowanie spadku wartości czypów, które bardzo szybko się amortyzują, potem ich płynności od sprzedaży gdyby trzeba było sprzedawać oraz przyszłych dochodów z mocy obliczeniowej. I teraz mamy sytuację której to jest pewnego rodzaju droga, gdzie Nvidia stała się pewnego rodzaju bankiem dla firm działających w sektorze AI. No i teraz jako bank ma pewien problem z tym, żeby dalej bankować. Podobne sytuacje są już na niższym poziomie dużych bigtechów, hyperskalersów, jak się ich nazywa, którzy też mają pewną ograniczoną zdolność do podejmowania długu. Dzisiaj ile SpaceX płaci? 78% za obligacje, gdzie tyle samo kosztuje kredyt hipoteczny w Stanach i obligacje dają tam w granicach 5%. Tak? A więc następuje wypieranie z tego rynku przez hypercalersów takich właśnie działających w obszarze aiowym obligacje rządu amerykańskiego i dlatego między innymi zwróćcie uwagę co się dzieje w przesuwaniu tych środków, które płyną do Stanów Zjednoczonych z różnych kierunków. Tak, czyli przeniesienie z produktu technologicznego w aktywo finansowe, pod które można brać kredyty, leasing ubezpieczenia i finansowanie instytucjonalne. Oczywiście te elementy nie do końca rozwiązują ten problem tak jakbyśmy go rozumieli, tak jakbyśmy go postrzegali. Niemniej pokazuje ogromne napięcie. I teraz co daje to porozumienie z białego Domu? To daje to, że zarządy spółek bigtechowych dostały możliwość powiedzenia swoim inwestorom: "Słuchajcie, my już tak musimy zwolnić to inwestowanie, bo jak będziemy dalej tak inwestowali, to nie będziemy w stanie spełnić warunków tego porozumienia, które jest świskiem papieru tak naprawdę i zobowiązaniem, do którego można się stosować lub nie." Tak. Zatem tak naprawdę wymiar tego pozwala im zmniejszyć rozwój w sposób proporcjonalny między sobą, tak jak się tam dogadają, aby dopasować rozwój do możliwości finansowania tego rozwoju i nadać jakieś cechy finansowe, cechy efektywności finansowej ich działalności. Tak. wycena dwóch bilionów, jaką o której się mówi w przypadku antropika przy jego przychodach, które oczywiście tam wzrosły bardzo szybko, no ale są na poziomach ułamków procent tego co jest równa, czemu jest wycena. No to jak te dwa elementy ze sobą skorelować? Tak, no można powiedzieć tak, no mamy taką wycenę, bo mamy technologię, mamy wartość, ona gdzieś tam w przyszłości przyniesie przygody, ale dzisiaj nie musimy tego budować tak aż tak mocno, bo musimy się skupić na kwestiach bezpieczeństwa i to wydaje mi się, że to jest taka narracja, która będzie uprawiana i przyglądając się efektom tego porozumienia i wpływowi na ceny spółek, no to tam na razie tego efektu nie widzę. pewnie trzeba będzie poczekać chwilę później. Prawdziwy problem, posłuchajcie w tym wszystkim, co o czym gadamy, prawda, o tej całej sztucznej inteligencji polega na zrozumieniu tego, tej zmiany, która nastąpiła w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Zmiany, która dotyczy odejścia od dużych modeli językowych. Pamiętacie, mówiłem kiedyś cytat jednego z topów w Open AIu, który powiedział, że duże modele językowe już upadły, to już jest koniec, przyszłość zależy od agentów. No i teraz mamy taką sytuację, w której chciałem wam pokazać bardzo ważną kwestię. Oczywiście to jest w uproszczeniu, tak? Czyli popatrzcie jak to działa, prawda? Kto wie to okej, kto nie wie to po to jest ten prosty przykład. Wpisujemy prompta w języku naturalnym. jest dzielony na słowa. Niektóre słowa są jeszcze bardziej dzielone na ich składowe rdzeń i dodatek po to, żeby zrozumieć co za tym się kryje. Każdy taki element nazywa się tokenem, tak? No i teraz każdy element nazywa się tokenem i zaczęto rozliczać pracę tych modeli w tokenach, tak? Szczególnie w firmach, które wykorzystywały te modele do programowania, do kodowania. Nagle podcinano budżety, bo się okazało, że koszty zaczęły rosnąć w sposób ekspotencjonalny, bo też pojawia się pytanie, to jak te tokeny są dzielone, tak? Czy bardziej sprzyjające rachunkowi wyników firm, które udzielają usługi kodowania, czy też tak bardzo neutralnie i i tak jak to powinno być. No zawsze pojawia się takie pytanie. No i teraz ten slajd jest krytyczny, który chciałem państwu pokazać. W ciągu ostatniego roku zużycie tokenu wzrosło 10okrotnie. Z czego wynika ten wzrost? No właśnie ta liczba i wzrost tokenów wynika z modeli agentowych, które się dzieją, a one są dopiero tak naprawdę na początku rozwoju. A więc jeżeli będziemy dalej rozwijali modele agentowe, no to nie będziemy mieli wzrostu tam do 40 trylionów kwadrylionów, przepraszam, 40 kwadrylionów tokenów przetwarzanych miesięcznie, tylko ptylionów albo z tylionów, nie wiadomo ile. No i oczywiście to, co jest bardzo ważne, przetwarzanie każdego tokena kosztuje ogromne pieniądze. A więc prawdopodobnie z jednej strony jest kwestia security, ale z drugiej strony być może będą prace mające na celu obniżenie kosztów związanych z przetwarzaniem tych tokenów w sposób, który rynek będzie miał zdolność do zapłacenia, bo dzisiaj rynek zdaje się nie mieć zdolności do zapłacenia. Tutaj macie element kolejnego wykresu bardzo ważnego, że mamy element efektywności, tak? czyli tak zwany intelligent index score. A na dole u góry ma u górze na osi Y mamy koszty. No i zwróćcie uwagę, że te najbardziej efektywne, najbardziej inteligentne modele, prawda, mają bardzo wysoki koszt, czyli efektywność, czyli to, czego oczekują użytkownicy, bardzo dużo kosztuje. Inteligencja modeli bardzo dużo kosztuje i teraz trzeba, nie można tego powiedzieć, nie można tego wygłosić w sposób oficjalny, bo wszyscy oczywiście dają radę, są twardzi, nieugięci i tyle, prawda? A fakty są takie, że za tym porozumieniem dla mnie w sednorynku kryją się po prostu pieniądze, bo to jest program w sednorynku, szuka tych interpretacji, których potocznie się nie mówi. I taka jest natura tego programu, który już szósty rok niedługo będzie się kończył, tak? Udzielania, prowadzenia tego programu, nie? To tak na to to tak na marginesie. A więc y to jest problem. nierozwiązany problem, z którym trzeba sobie poradzić. I ta cała kartka biała, czy tam dwie kartki tego porozumienia, ta druga to pewnie była z podpisami, jest nie tym, o co w tej grze tak naprawdę w moim przekonaniu, że było jasne chodzi. Tak. Amerykanie dążą do tego, żeby stworzyć inteligencję lepszą od człowieka. Chińczycy dążą do tego, żeby wdrożyć sztuczną inteligencję w praktycznie wszystkie aspekty. Czyli tam element nie polega na tym, żeby coś było bardzo inteligentne, polega na tym, żeby działało. Tak jak na przykład systemy, które są systemy prawne oparte o modele językowe, które są bardzo sprawne wspieraniu pracy prawników pod warunkiem, że nie ma tam nic innego niż akty prawne, które są związane z z działalnością prawników. Tak. Wtedy te modele naprawdę, posłuchajcie działają w sposób fenomenalny, naprawdę upraszczają. Korzystam, wiem. Po prostu robota jest taka, że na końcu drogi trzeba tylko przedyskutować jeszcze z punktu widzenia, że tak powiem, ludzkiej kreatywności, wglądu, a czy tam wszystkie aspekty zostały ujęte. Niemniej skraca pracę 9095% jeżeli mądrze się to wykorzystuje. Współczuję prawnikom. [parsknięcie] Okej. To dobra. To mamy to. I teraz popatrzmy na sytuację właśnie związaną z tymi wszystkimi agentami. To jest taki jeden z ostatnich slajdów, który chciałem państwu pokazać. Czyli mamy sytuację, którą ja nazywam paradoksem agenta, takim elementem krytycznej sprzeczności, która się w tym w tym wszystkim wiąże, tak że wszyscy chcą mieć tych agentów inteligentnych, najlepiej na poziomie ASI, tak żeby oni wszędzie pracowali, wszędzie za nas robili robotę, a my mogliśmy z piwkiem i chipsem oglądać Netflix. Tak, bo mam takie wrażenie, że zmierzamy do cywilizacji pokazywanej firmie Willow. Tak, okej. Takie mam wrażenie. Yyy, problem tylko polega na tym, jak wam pokazałem, że im bardziej inteligentne, tym jest coraz wyższy koszt. Zatem branża dotarła w tym momencie do pewnej fundamentalnej bariery kosztowej, że zwiększanie skali rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji versus utrzymanie opłacalności jednostkowej versus środki na rynku pod tytułem kto chce za to zapłacić. Widzicie to? To jest problem związany z aktualnymi modelami i rozwiązaniami, o których mówimy. Czyli mamy do czynienia z sytuacją, której czekamy na rozwiązanie, czekamy na przełom takiego rozwiązania, które może nie będzie najinteligentniejsze, za to będzie realizowało w sposób efektywny zadania, które się będzie przed nim stawiało w sposób taki, że realizacja tych zadań nie zagrozi funkcjonowaniu tkanki infrastrukturalnej naszego społeczeństwa, prawda? Więc wysoki poziom inteligencji, niskie koszty tokenów i głębokie zaufanie, bezpieczeństwo. No czy to jest możliwe przy obecnym poziomie rozwoju? Chyba nie. Metafora z plazmą w w reaktorze fuzyjnym wydaje się być tu bardzo adekwatna. Coraz silniejsze pola elektromagnetyczne nie utrzymują plazmy. Coraz więcej systemów ochrony, przetwarzania nie wiadomo czego nie spowodują braku dziur w funkcjonowaniu i rozwoju agentów jako takich. Zatem podsumowywując nasze dzisiejsze spotkanie, jak czegoś nie rozumiemy, to co chodzi zawsze o pieniądze. Zatem te wszystkie zdarzenia z tego tygodniu, ta wielka hucwa związana z z porozumieniem, kartki, zdjęcie Elona Muska unoszącego głowę w wielkim podziękowaniu do nieba, bo mamy w końcu sytuację, w której możemy spowolnić wydatki i opanować tą sytuację z jednej strony, z drugiej strony możemy skoncentrować się na technologii, żeby wypracować rozwiązania agentowe, co do których należy przyszłość. sztucznej inteligencji w sposób taki, żeby one były tanie. Czy da się zrobić bezpieczne? Wątpię. A więc element rzeczywiście zagrożenia polegającego na tym, że jakiś agent realizując funkcję, która zadanie, które zostało mu postawione wejdzie w taką interakcję z otoczeniem, iż coś nam wyłączy, jest całkiem realne. I od kogo to zależy? Oczywiście, że nie możemy przerzucać odpowiedzialności na sztuczną inteligencję, bo to jak mówię głupie jak sznurówka w bucie. Za tą odpowiedzialność, za jej efektywność i funkcjonowanie możemy przerzucić na człowieka jako takiego. Okej, takie jest moje zdanie. Czy jest wyjście z tego? Oczywiście, że jest. Kwestia jest tylko które drzwi nam, które drzwi otworzymy. To byłoby tyle na dzisiaj szanowni państwo. Wszystkiego pięknego, wspaniałego weekendu. Do usłyszenia i do zobaczenia mam nadzieję za tydzień. I zapraszam na spotkanie ze mną w przyszły wtorek 12:00. Debata dotycząca wycen spółek zaawansowanych technologii. Debata w której weźmie udział prezes firmy Torium. weźmie udział przedstawiciel TF, no i moja skromna osoba. Debata będzie mam nadzieję ciekawa. Y i potem o godzinie 14:10 technologie kwantowe. Przygotowuję dla państwa nietuzinkową prezentację i mam nadzieję spotkać się z wami w czasie jej wygłaszania, ale także przemykając tam po korytarzach. Jak zawsze osoby, które podchodzą do mnie wiedzą, że zawsze można pogadać i każdemu poświęcę czas. wystarczającej ilości, aby udzielić mu odpowiedzi. Czasami mówię, że szkoda, że tak mało ludzi podchodzi. Wszystkiego dobrego jeszcze raz. Piękna pogoda. Warto pojechać na wycieczkę.
