ETS: System, który miał chronić klimat, ale niszczy przemysł?
System ETS (European Trading System) miał pomóc Europie w redukcji emisji CO₂ poprzez wprowadzenie opłaty za emisję CO₂. W praktyce jednak rosnące koszty dla europejskiego przemysłu prowadzą do zamykania fabryk i ich przenoszenia do krajów, gdzie nie ma takich ograniczeń. W tym sposób system zwiększa emisje, a nie maleje sekcji.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Są takie regulacje, które w założeniu miały pomagać gospodarce, a potem okazało się, że nie wyszło. Dokładnie w tym, czymś stał się system ETS w Europie, czyli system opłat za emisję dwutlenku węgla do atmosfery. W teorii brzmi to świetnie, no bo jak zanieczyszczasz, to płacisz, a jak nie chcesz płacić to spoko, po prostu zainwestuj w lepszą, bardziej wyną i nowocześniejszą technologię. Problem w tym, że teoria i praktyka to są jednak dwie różne rzeczy, bo kiedy koszt emisji rośnie kilkunastokrotnie, to taka opłata przestaje być opłatą środowiskową. Zaczyna być jednym z największych kosztów prowadzenia wielu biznesów, szczególnie ważnym i istotnym w przemyśle. I nagle nie chodzi o to ile zarabiasz, tylko czy w ogóle jesteś w stanie produkować cokolwiek w Europie, bo konkurencja z Chin czy Stanów Zjednoczonych nie ma takiego kosztu. po prostu go nie ma. I tu pojawia się największy problem, bo jeśli produkcja przestaje się opłacać, to ona nie znika, po prostu się przenosi. Fabryki zamykają się w Europie, a powstają po prostu gdzie indziej i często powstają wtedy w miejscach, gdzie emisje są jeszcze wyższe. Efekt jest taki, że Europa traci przemysł, a globalne emisje wcale nie spadają. I to jest największy paradoks systemu ETS. dobry pomysł, który zderzył się z rzeczywistością, z rzeczywistością globalnej konkurencji. Możesz być najbardziej zielony na świecie, ale jeśli reszta świata gra według innych zasad i ma to w nosie, to zapłacisz za to najwyższą cenę. I właśnie dlatego dziś największe pytanie nie brzmi, czy system ETS ma sens, tylko czy Europa jest w stanie utrzymać system ETS nie tracąc własnej gospodarki. Jeśli chcecie znać na to odpowiedź, to koniecznie obserwujcie ten kanał.










