Jak Myśli Zyskowny Trader? Trading Mindset 🧠 – Psychologia Sukcesu w Tradingu [Emocje i Kontrola w Tradingu]

Psychologia Tradingu: Klucz do sukcesu na rynkach finansowych

Odkryj, jak opanować emocje i wykorzystać je na swoją korzyść, aby osiągać lepsze wyniki w tradingu. Ten film to praktyczny poradnik dla każdego tradera, który chce zrozumieć, jak myśli zyskowny inwestor.

Opanuj emocje, kontroluj wyniki

W tradingu sukces nie zależy tylko od strategii, ale przede wszystkim od Twojego nastawienia psychicznego. Dowiedz się, jak radzić sobie ze stresem, strachem i chciwością, które często prowadzą do błędnych decyzji. Zdobądź narzędzia do budowania mentalności zwycięzcy i konsekwentnie zmierzaj do swoich celów inwestycyjnych.

Kluczowe zagadnienia poruszone w filmie

  • Rozpoznawanie i akceptacja emocji: Zrozum, że emocje są naturalną częścią tradingu i nie da się ich całkowicie wyeliminować.
  • Wizualizacja konsekwencji: Uświadom sobie potencjalne skutki negatywnych decyzji podjętych pod wpływem emocji.
  • Pozytywne nastawienie: Skup się na korzyściach płynących z konsekwentnego realizowania planu tradingowego.
  • Kontrakt z samym sobą: Ustal zasady postępowania w sytuacjach kryzysowych, aby uniknąć impulsywnych reakcji.
  • Skala oceny emocji: Monitoruj swój stan emocjonalny przed podjęciem decyzji tradingowych.
  • Dwa scenariusze tradingowe: Zdefiniuj optymalne warunki wejścia w transakcję, aby uniknąć chaosu i podejmować przemyślane decyzje.

Zacznij już dziś budować swoją psychologiczną przewagę na rynkach finansowych!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Moi drodzy, spotykamy się w serii pod tytułem Mindset. Trochę psychologia, psychologia tradera. A więc to, co mamy w głowie, to jak myślimy, jak funkcjonujemy, jak to wszystko ubrać i czy nam to przeszkadza, czy nam to pomaga. Więc niezwykle ważny temat, bo uważam, że jeżeli z czymś mamy problemy, to właśnie najczęściej właśnie w tym aspekcie, w aspekcie szeroko rozumianego mindsetu. I są naprawdę różne, małe, większe rzeczy, które z różnych stron nam przeszkadzają. Każdy z nas w jakimś stopniu tego tego doświadcza. I dzisiaj wybierzemy, czy też zaczniemy od takiego tematu, zresztą tak jak zapowiadałem, że słuchajcie, omówimy sobie jakby temat emocji, które no nie pomagają mi w handlowaniu. Znam strategię, to taki możemy tak zdefiniować problem. Nie pomagają mi emocje w tradingu, trochę mi przeszkadzają. Ja znaam strategię, wiem coś tam o tym rynku, no ale z jakiegoś powodu w różnych momentach gdzieś tam się odpalam i nagle się okazuje, że kurczę popełniłem jakieś błędy i to w ogóle wszystko jest w kosz w cholerę. To jest mniej więcej problem, którym dzisiaj sobie ruszamy. Rozłożymy go na kilka czynników. powiem ze swojej perspektywy, ze swojego doświadczenia, co warto yy w tym temacie zrobić i jak to yyy, że tak powiem, skontrolować i usprawnić. Dobra, to to w tym w tym zakresie. Niemniej w związku z tym, że poruszamy taki temat, to od razu chciałbym powiedzieć, że chciałbym, abyście dla siebie i może zapisali, być może przemyśleli, może bardziej to będzie te przemyślenie będzie zasadne ze względu na porę, żeście sobie przemyśleli, czy te aspekty u was się pojawiają, czy u ciebie się pojawiają. Okej, bo to oznacza, że trzeba coś w temacie zrobić. To jest jedna sprawa. I teraz kolejny aspekt również to będzie prośba z mojej strony. Dzisiaj możesz to napisać na czacie, ale też możesz zrobić komentarz do całego naszego odcinka, dać swoją perspektywę w kontekście, bym powiedział rzeczy, które sprawiają ci być może trudność, rozproszenie, ale właśnie w obrębie tematu, który dzisiaj będziemy poruszali, żebyśmy, słuchajcie, nie poszli od razu, nie wiecie, nie zrobili tematu rzeka, bo tego tego nie da rady. Po kolei stopniowo będą tematy bardziej zawiłe, będą tematy prostsze, ale uważam, że tak będzie najbardziej zasadnie. Zrobiłem przedługi wstęp. Myślę, że teraz czas, żebyśmy, słuchajcie się skoncentrowali. Lecimy. Okej. Mam nadzieję, że co do zasady wszyscy będą mieli komfort, jakość głosu, ale dobrze słychać jest. Okej. Bardzo się cieszę. Super moi drodzy, wracając do tematu dzisiejszego odcinka. A więc emocje w tradingu są, występują, dotykają każdego z nas. W jaki sposób można to kontrolować, czy w ogóle się da, czy po prostu jesteśmy skazani na to, że będziemy, słuchajcie, lecieli wiecie od jakiegoś stanu kryzysowego do stanu kryzysowego i nic w temacie się nie da zrobić. No więc jeżeli to tak stawiamy problem, to ja bym chciał doprecyzować albo zadać związku z tym pewne pytanie. No skoro mamy problem kontrolowania i występowania w ogóle emocji, to może trzeba by się zastanowić, co ja mogę zrobić, żeby te emocje opanować. Każdy z was w jakimś sensie na 100% zastanawia się, dobra, okej, ja się pozbędę emocji, emocji w tradingu, spróbuję to ogarnąć. To są też bardzo często nasze rozmowy takie indywidualne, które gdzieś tam odbywamy. No i rozmawiamy na temat różnych problemów i ktoś stwierdza i mówi: "No jakby gdyby nie te emocje, Paweł, to wiesz, to by było zajebiście, bo ja bym sobie świetnie radził i wiesz i by było wszystko okej. No ale się tam gdzieś uruchomiłem, no i ja się tego pozbędę i to ogarnę. No więc od razu chciałbym każdemu z was powiedzieć z pełnym przekonaniem. Możecie tego nie brać za dobrą monetę, możecie myśleć po swojemu, ale w związku z tym, że jestem 18 lat na rynku, to wydaje mi się, że doświadczenie w tym zakresie zebrałem całkiem spore. Nie tylko ja, ale cała nasza społeczność, więc trochę wiecie, to jest trochę średnia z tego wszystkiego. Otóż chciałbym powiedzieć, że emocji w żaden sposób nie będziesz w stanie kontrolować. i stawianie sobie takiego celu, że minie jakiś czas i ja się tego nauczę, że to ogarnę, że zapanuję nad tymi oceniami i je wyłączę i będę działać jak automat i jak robot. To jest od razu postawienie błędnego, błędnego celu. Według mnie istnieje 99,99% szansy, że tego nie osiągniesz, że tego nie zrealizujesz. No więc dążenie do tego i jakby powiedzenie sobie, że to jest rozwiązaniem jest z góry postawione jakby źle i prawdopodobnie będzie porażką z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Ja mówię, jestem tego pewny. Idę w zakłady. Okej, ale to jest tak jak powiedziałem moje zdanie. I teraz dlaczego to jest takie istotne? Słuchajcie, w związku z tym, że yyy jesteśmy ludźmi yyy w związku z tym, że yyy każdy z nas ma różne otoczenie, środowisko, yyy wpływ różnych osób na to, co robimy każdego dnia, to można powiedzieć, że te emocje to jest taka nasza zwykła szara codzienność. Przecież budzimy się i czasami już jesteśmy wkurzeni, czasami już jesteśmy spóźnieni i już jest presja i lecimy i życie zasuwa. I teraz my sobie jako traderzy mówimy: "Nie, no w tradingu to emocji to emocji w ogóle nie będzie emocje w ogóle nie będą występowały." No oczywiście tak się nie da. Yyy, mało tego, chciałbym powiedzieć yyy, że moi drodzy, to, że te emocje są, to bardzo dobrze, bo one są dla nas motorem napędowym. Część z nas stara się wiecie uciekać czasami od problemów, żeby czego nie czuć, żeby nie poczuć jakiegoś, nie wiem, bólu, jakiegoś upokorzenia, jakiś takich, bym powiedział, negatywnych emocji. I nie chcę wchodzić bardzo mocno, ale ich może być cała gama i całe mnóstwo i próbujemy się tego pozbyć. Unikamy, tak wachlujemy naszym życiem, działaniami, decyzjami, żebyśmy nie doświadczyli czegoś przykrego w dużym skrócie. I to okej, to to występuje, to naturalne, ale jest też ta druga część taka, bym powiedział, bardziej pozytywna, która nas bardzo napędza. A więc mówimy trochę o takiej euforii, nie? Dzisiaj się mówi, masz wystrzał dopaminy, że wiesz, czujesz te emocje, ten entuzjazm, energię i to napędza cię do działania, bo chcesz więcej, pojawia się chciwość i tak dalej. jest jesteśmy, jesteśmy nabuzowani, no bo chcemy poczuć trochę radości, może szczęścia i tak dalej. To są oczywiście dwie skrajne rzeczy, ale myślę, że każdy z nas jak tutaj siedzimy zgodzi się, że no tak, no tak jest, są takie dni, są takie dni. Bardzo, bardzo różnie. Dlaczego o tym mówię, moi drodzy? Jeżeli mamy sobie powiedzieć w jaki sposób ja mogę kontrolować to co robię to muszę sobie zdawać sprawę co mi przeszkadza, a co mi pomaga. Co jest czynnikiem, który będzie działał długoterminowo, a co jest takim czynnikiem, który jest wiecie strzałem 5 minut później nie ma. Już ci mówię w ogóle wszystkim wam, moi drodzy, czynnikiem, który najczęściej napędza traderów jest chciwość. Nie powiem, że pazerność, ale chciwość. Trochę euforii, trochę tych takich emocji, takich wibracji, taki jak to się mówi, taka nutka, nie wiadomo wyczekiwania, takiej ekscytacji. I my wchodzimy, wchodzimy w te w te elementy, wchodzimy w te stany emocjonalne, ale uwaga, te emocje bardzo szybko, bardzo szybko przemijają. Dlaczego? dlatego że wystarczy jedna, dwie, może trzy transakcje stratne i jesteśmy emocjonalnie wypruci, ale cała nasza euforia, chciwość zaczynają totalnie się zamieniać w coś innego, w poczucie, w poczucie żalu. Jeżeli straciliśmy pieniądze, pojawia się nadzieja, że odrobimy pieniądze przecież. Okej, rozumiemy co tutaj jest. I teraz ty musisz sobie zdawać sprawę czy i to skontrolować, jeżeli chcesz się nauczyć radzić z emocjami podczas handlowania. Nieważne czy to będzie mniejszy kapitał czy większy, ale tak musisz sobie zdefiniować czy u ciebie występuje na wstępie pewien taki poziom bardzo bardzo pozytywny i to się za chwilę zaczyna obracać w coś innego. Jeżeli tak, okej, jesteśmy we właściwym we właściwym miejscu. Niemniej to jest bardzo istotne. Te pozytywne takie emocje, które które wskazałem, one są bardzo krótkoterminowe. Na pewno na nich nie pojedziesz w długim terminie. I co to znaczy w długim terminie? Nie jesteś w stanie tak funkcjonować przez miesiąc, przez dwa, przez pół roku. Tydzień. Jasne. Słuchajcie, tydzień może być super wyjątkowy. Możesz mieć super moment i okej, ale przez rok czasu nie będziesz w stanie. Nie polecisz na tych emocjach. Mało tego, wytracisz impet, yyy, zapał, koncentrację, te wszystkie rzeczy i będziesz mieć więcej problemów. To po prostu to jest nierealne. W związku z tym trzeba się skupić na czymś innym. I teraz ja wam powiem o czymś, co sprawdziło się u mnie, ale nie tylko u mnie, tylko u wielu, wielu osób jakby w tym procesie radzenia sobie z emocjami, żeby je uwaga nauczyć się wykorzystywać. Bo twoim celem jest wykorzystywanie emocji. Jeżeli one już są i mówimy sobie, że są i będą, to teraz musimy się nauczyć z nich korzystać. Z sytuacji takich, które nam będą przeszkadzały, musimy się nauczyć wychodzić. Ale w sytuacjach, w których my możemy korzystać z pewnych doświadczeń, jak najbardziej tak. Idźmy, idźmy w tym kierunku. I teraz co ja mam na myśli, moi drodzy? jedną z najsilniejszych emocji. Myślę, że każdy z nas w swoim życiu tego doświadczył mniej lub bardziej intensywnie. Jedną z takich emocji jest emocja strachu. I teraz nie chodzi o to, że ja robię bu, a ty, o Jezu, boimy się. Nie, no nie mówimy o tego typu odczuciu, tylko o strachu związanym z tradingiem. I uwaga, pójdziemy w tym, bo to jest pewna podpowiedź i rozwiązanie wielu problemów. Po pierwsze, y, ludzie, którzy są postawieni trochę pod ścianą i uwaga, z obawy przed konsekwencjami są zajebiście zdolni do podejmowania super decyzji, które są nieszablonowe, okej? ale które są bardzo proaktywne. To bardzo ważne. I bardzo często w takich sytuacjach te decyzje, które są czasami powiemy szalone powodują rozwiązanie problemu. Czyli do momentu kiedy problem nie występował, ja nie musiałem się mierzyć z nim, to było bimbadełko. Tak mogłem przycisnąć, nie musiałem, było okej, nie i tak dalej. Wiecie, tak lelum po lelum robiliśmy coś, ale jak już jesteśmy pod ścianą i wszyscy teraz patrzą i ja muszę muszę coś zrobić i nie mam innego iścia, tylko muszę podjąć jakąś decyzję, to to jest i pojawia nam się bardzo duży strach, jak to wyjdzie, czy mi czy w ogóle się uda, czy to będzie klapa i tak dalej. Wiele osób dzisiaj, wczoraj, jutro będzie miało tego typu sytuacje i my w tradingu również to możemy możemy robić. Ale yyy co ja tutaj dalej mam na myśli w kontekście tej emocji strachu? Moi drodzy, zachęcam do takiego ćwiczenia trochę trochę umysłowego, z wyobraźnią i polecam właśnie jakby zacząć od tego. Przejdziemy przez kilka różnych kroków. Moi drodzy, zastanów się, jeżeli występują u ciebie emocje w tradingu, to zastanów się i podejdź do do tematu w ten sposób. Wyobraź sobie taką sytuację, że y spróbuj zwizualizować sobie konsekwencje, które wiążą się z tym, że ty handlujesz, ale okej, tracisz pieniądze. Czy konsekwencja tego działania, że straciłeś jakieś pieniądze, ty wiesz jakie, ja nie potrzebuję tego wiedzieć. Czy to powoduje u ciebie już jakąś jakieś dalsze działania? Nie wiem, na przykład chęć odrobienia czy strata pieniędzy. Okej, że tracisz te pieniądze, nieważne w jaki sposób, ale tracisz je. Czy to zmienia twoje życie? Jeżeli trochę zaczyna wpływać to oznacza, że będą dalsze konsekwencje. Jeżeli teraz masz na przykład wpłacone 10000 doarów, 5000 doarów, nie mam pojęcia, ale jakaś kwota X. tracisz te środki, okej? I pojawia ci się chęć odrobienia tych pieniędzy, to skąd bierzesz te środki, żeby to uzupełnić? Robisz to samodzielnie? Może macie wspólny majątek z partnerką, z małżonką, z partnerem. Okej. I w takim razie pytasz o zgodę? Słuchaj, bo straciłem pieniądze w głupi sposób i teraz w związku z tym no chcę odrobić te pieniądze. Czy ja mogę wpłacić ponownie? Czy tak będzie to wyglądało? Czy to będzie na zasad straciłem pieniądze, nic nie powiem, zajebisty jestem trader. Wpłacam ponownie po cichaczu, jak dostanę pytanie jak ci idzie, powiem: grze, handluję trochę, straciłem trochę do przodu i będzie dobrze. No to jaka jest konsekwencja tego? Idziesz w trochę w oszukiwanie i teraz idź dalej. Zrób ćwiczenie myślowe związane ze strachem. Jeżeli w to pójdziesz, to wyjdzie na jaw. Ty stracisz więcej pieniędzy. Dowie się o tym ktoś, na kim ci zależy. Być może konsekwcją tego będzie rozejście. Słuchajcie, takie sytuacje mają miejsce, bo niestety, ale ludzie nie rozmawiają o tych rzeczach i tak kombinują. Dlatego o tym mówię. Zrób takie ćwiczenie, że nie trzymając się planu, nie trzymając się strategii, grając na pałę bez przygotowania, okej? Bo masz teraz 15 minut. Jaka jest konsekwencja tego, że ty tak robisz? Jeżeli dochodzisz i tak trzeba zrobić to ćwiczenie, żeby dojść do tych momentów, które powodują pewne skrajne różne sytuacje, które są no niestety nieprzyjemne. I jeżeli tak jest, czyli jeżeli sobie pozwolę na nonszalancję, na byle jakość, na chwilę słabości, chciwości, radości, euforii, bo ktoś coś napisał, bo ktoś coś powiedział, jaka jest konsekwencja, jeżeli ja to w ten sposób zrobię i jeżeli pojawia ci się w tych konsekwencjach trochę strachu, okej, to jest bardzo dobry czynnik, na którym warto się opierać. Oczywiście dzisiaj zaczynając trochę ćwiczenie w tym zakresie y jakby to to będzie pewien proces. Te ćwiczenie warto by było robić sobie przez okres pewnie dwóch do czterech tygodni, ale codziennie, nie przez pół godziny, ale powiedzmy 5 do 10 minut. zastanowić się, być może nawet wypunktować te elementy. I teraz jeżeli są jakieś dziury, jakieś momenty, w których wiesz, że możesz, to może być naprawdę negatywne dla twojego życia, otoczenia, środowiska najbliższych, to warto ten punkt wyciągnąć i moi drodzy go przegadać. Okej, nie unikajcie tego. Jeżeli jeżeli taki aspekt się pojawia w konsekwencji, że załóżmy ja wykorzystam środki, które są naszymi wspólnymi środkami, nie powiem o tym. No i teraz konsekwencją, no dobra, może się obrazi na trzy dni, ale no kurde, może mi będzie kazałaś wyprowadzić, albo nie wiem, rozejdziemy się, albo może być tam jakaś konsekwencja nieprzyjemna z dziećmi i tak dalej. Są bardzo poważne rzeczy. Niemniej tak należy o tym o tym pomyśleć, bo to jest pewien fundament. Okej, punkt wyjścia. Czyli jeżeli nie trzymam się planu, robię to byle jak, to bardzo ważne. Pozwalam sobie na takie fura optymizm, trochę chciwości, trochę lecimy, bo jest sytuacja timing, wszyscy piszą, mówią, dzwonią, to jaki był plan? Nieważne, lecimy. Jest, kupuję, sprzedaje. Jeżeli na tym ma polegać handel i teraz konsekwencje masz z tego negatywne, to tu jest pewna bariera, którą jeżeli wyćwiczysz, będzie cię powstrzymywać. Dobra, czyli te konsekwencje z obawy przed nimi. Dokładnie tak to powinno zadziałać. Z obawy przed nimi. Reset. Moment, moment, moment. To tak jakbyśmy chcieli puścić, nie wiem dzieciaka na jakąś tam wiecie kłodę na wysokości nie wiem 20 m bez zabezpieczenia dzieciak czteroletni no może przejdzie ledwo się nauczył chodzić kłoda jakaś tam 10 cm przejdzie trzyma równowagę on da radę więc więc jakoś pójdzie no i no dobra powiedziel że pójdziesz to to niech idzie serio. Okej, spróbuj sobie to to zestawić, ale trochę czasami właśnie tak u ciebie to funkcjonuje. Ty mówisz sobie: "Okej, lecimy bez jakiegokolwiek pomyślenia pchuch". Więc punkt pierwszy mamy zanie sobie sprawy z emocji, które się u mnie pojawiają, które mnie trochę popychają do działania. To jest jakby bardzo bardzo ważny aspekt. Kolejny element, ćwiczenie związane z tą wizualizacją konsekwencji i super. I tu mamy te dwa punkty, bym powiedział, zrobione. Wymaga to przećwiczenia. Czy to będzie konto demo, czy konto rzeczywiste, czy konto fundowane, to jest naprawdę wtórne, ale należy to zrobić. Oczywiście im więcej środków i więcej pieniędzy, tych tych emocji będzie więcej. Niezależnie od tego, jeżeli zaczniesz budować tego typu nawyki, to później to nie będzie miało znaczenia. Kwoty, cyfry nie będą miały znaczenia. Jeżeli to olejesz i powiesz sobie: "dobra to jak stracę, nie uwalam swojego życia i i zrobię tak i jeden raz i drugi i piąty. Uwaga, zbudujesz turbo głupie nawyki, które później będziesz leczyć przez pół roku albo przez rok czasu. Niestety niektórzy leczą po 5, po 10 lat. Też znam takich traderów, którzy nie mogą wyjść z pewnego cyklu błędów, które popełniają. Idziemy dalej. Słuchajcie, kolejnym elementem, kolejnym punktem, żeby to nauczyć się kontrolować emocje, to jest oczywiście ta wizualizacja już pozytywna. A więc teraz zdefiniowanie i zestawienie trochę z tymi negatywnymi konsekwencjami. Co się stanie? Co będziesz czuć w sytuacji, w której masz plan jakiś handlowy? Realizujesz go od początku do końca. Czy to będzie tak? Nie, no dobra, fajny plan. Czy może będziesz z siebie dumny, dumna? Może realizując ten plan będziesz mógł, będziesz mogła powiedzieć partnerowi, partnerce w naszej społeczności: "Słuchajcie, ja zrealizowałem plany od a do zestem dumny z tego, co zrobiłem. Super robotę wykonałem. Dopieściłem każdy element. Wow, profesjonalna robota." Może, a może sobie powiesz, a dobra, tak skromnie, wykonany plan, wszystkie punkty zrobione, jest okej, czuję się dobrze, komfortowo, niczego nie zostawiłem. Pomyśl też, ale to jest w następstwie dopiero, co będzie się działo, jakie emocje będą ci towarzyszyły. Ważny punkt. Jeżeli w związku z tym, że zrobiłeś od początku do końca dobrze plan, pojawią ci się emocje, nie no teraz zajebiście i lecimy za wszystko, za pełne pieniądze i tak sobie pomyślisz, to jeszcze spokojnie. Oczywiście trzeba będzie to kontrolować, ale wierzę, że tak nie będzie, bo jesteśmy tutaj wszyscy świadomymi osobami i trochę wyzwań i problemów i tego jak to jak to wygląda. Niemniej te pozytywne aspekty warto też sobie postawić. Dlaczego? dlatego, żeby właśnie zdefiniować gdzie jest ta granica, w której ja odcinam swój mózg od reszty i wchodzę w te stany tak zwane bez kontroli, nadmiernej euforii, bo ja zagrałem dzisiaj, zrealizowałem jakąś pozycję, zarobiłem 1000 do$larów, to już teraz jestem panem Bogiem, już teraz mogę wszystko przecież nie, jak jedna transakcja siadła, a w ogóle na demo ćwiczyłem, robiłem cztery transakcje na demo, wszystkie mi weszły, to idę na konto rzeczywiste, odpalam za 10 razy większe ryzyko. No bo przecież piąta transakcja też musi wejść. Okej, fajnie, ale musimy zdefiniować te punkty takie, które powodują to przejście na ten poziom, który jest dla nas no jakby problematyczny. I moi drodzy, robiąc te rzeczy uczymy się też tak naprawdę obserwujemy to, jak my funkcjonujemy, jak my działamy. Trading, wykres, handel jest miejscem, które doprowadzi nas do skrajności. czy ci się to podoba, czy nie, dojdziesz do pewnych skrajności, ale właśnie po to omawiamy ten temat, że trzeba się nauczyć korzystać z różnych stanów, z różnych momentów i jeżeli potrafisz to zaobserwować, potrafisz to yyy zdefiniować, też nazwać, to dużo łatwiej ci utrzymać kontrolę, bo masz pełną świadomość. gorzej, jeżeli to robisz tak na zasadzie, no wydawało mi się, że jest okej i później sobie mówisz, nie no trzeba wyłączyć emocje, no to wtedy nie masz pojęcia co się dzieje. Nie wiesz, gdzie jesteś, co się wydarzyło, co spowodowało, że ty podjęłeś, podjąłeś czy podjęłaś takie decyzje i tak dalej. Kolejny aspekt, który chciałbym wskazać, to należałoby zrobić tak zwany, ja to tak nazywam, moi drodzy, tak zwany kontrakt z diabłem. Okej, ale uwaga, kontrakt z diabłem polega na tym, że to ty jesteś diabłem, nie ja, nie gdzieś tam ktoś. No bo powiedzcie mi, kto zastanówmy się nad tym chwilę. Ja też się nad tym zastanowię. Kto sypie wszystkie moje najlepsze plany, które sobie wymyśliłem w życiu. Chciałem coś osiągnąć, chciałem coś zrealizować. Kto jest tym, który mi wiecie sypie tutaj, kładzie te nogi, te kłody pod nogi i tak dalej, to mi kopie te dołki, ja wpadam, kurde, wywracam się. No kto jest tym diabłem? Tak się zastanawiam, nie tylko w kontekście tradingowym. Ale no wydaje mi się, że ja sam, ale to w moim przypadku prawdopodobnie tak zakładam, w twoim przypadku jest dokładnie tak samo. I teraz o co chodzi z, czyli sami sobie to robimy, to jest duże uproszczenie. Sami sobie przeszkadzamy, sami sobie, słuchajcie, robimy te problemy. Tak jest. Dlatego musimy zawrzeć pewien kontrakt. I teraz bardzo fajną formułą można ten kontrakt rozwinąć o anioła stróża. Ja tak też mówię. Zaraz wam powiem o co chodzi. Kontrakt z samym sobą polega na tym, że jeżeli mam jakiś plan, coś coś robię i teraz uwaga, to jest bardzo prosty kontrakt. Nieważne czy ja zrobiłem od początku do końca plan dobrze czy też nie. Jeżeli mam stratną pozycję, a wiem, że moim problemem są emocje, pamiętajcie gdzie jesteśmy. Mam problem z emocjami, z kontrolowaniem tego, bo się tego dopiero uczę. Nikt mi nie pokazał, nie urodziłem się z tymi umiejętnościami, więc się uczę. Normalna rzecz. Po to potrzebny jest mi ten kontrakt. I w związku z tym, jeżeli zawarę jakąś transakcję, mam nie wiem jakiś tam plan, jestem jestem w grze i pojawia się strata, to kontrakt może wyglądać tak, że jeżeli ta strata była, to żeby się odciąć natychmiastowo od emocji, to muszę zrobić sobie przynajmniej godzinę przerwy co najmniej. Okej. Nie podejmuję kolejnej decyzji. Dlaczego? dlatego, że jeżeli mam problem z kontrolowaniem emocji, to w związku ze stratną transakcją i być może z tym, że nie dociągnąłem planu, to sobie pomyślę: "Nie, no tym razem zrobię zajebisty plan i zagram wszystko dobrze", to się automatycznie włącza ten aspekt taki. To ja odrobię sobie tą pozycję, tą transakcję, a więc wchodzę w stany emocjonalne, które są totalnie złe. Jestem w złym cyklu. Żeby tego uniknąć, musi zadziałać kontrakt, okej? Z samym sobą. To jest kontrakt z diabłem. Daję sobie tego typu opcje. Inny przykład. Jeżeli miałem dwie stratne pozycje z rzędu, dwie transakcje zawarłe, nieważne z jakiego powodu, dobra, jaką strategią, to kontrakt mówi o tym, że to koniec dnia. Ja na przykład osobiście mam taki kontrakt z diabłem, gdzie trzy stratne transakcje powodują, że przez tydzień mnie nie ma. Totalnie 7 dni przerwy. Amen. Teraz kontrakt z diabłem i z aniołem stróżem polega na tym, że jeżeli możesz wciągnąć w tą osobę trzecią, w zasadzie drugą osobę, tak będzie precyzyjniej, czyli ty masz stratą stratą pozycję. To jest ktoś komu możesz o tym powiedzieć. Najczęściej to są nasi partnerzy, osoby, z którymi gdzieś tam przebywamy na co dzień. To mówimy: "Słuchaj, mam stratną pozycję i teraz Anioł Stróż ma cię ma wiedzieć, że to jest pewna umowa, pewien skrót. Ty masz powiedzieć, masz nie chować tego typu rzeczy i on ma cię zabezpieczyć. Na wypadek gdybyś sobie powiedział: "Wiesz co, ja sobie tam pozerkam, posiedzę tam na YouTubie, pooglądam". Nie, nie, nie, stary, dupa do góry, wstajesz i należy odejść. Idź wynieść śmieci, idź chodzić dookoła, nie wiem, bloku domu. Przejdź się, idź na spacer. Możesz tutaj trochę mnie, nie wiem, poprzytulać, ponosić, pośpiewać, poczytać wiersze, cokolwiek. Dobra, więc kontrakt z diabłem i z aniołem jest bardzo pomocny. z tym, że oczywiście nie każdy jest w stanie go w ten sposób zrealizować, ale to jest super rozwiązanie, dlatego że ta osoba, która nie jest zaangażowana w procesowy, tradingowy, dowiaduje się, że w całym tym, nazwijmy to biznesie, w tym działaniu, to nie jest tylko cyferki, to nie jest tylko siedzenie przed laptopem, przed komputerem, tylko tam faktycznie właśnie są emocje, tam coś przeżywasz i teraz te osoby się też nauczą, że o kurczę tam jak jest ciężko, to ja mu nie będę dociskać, słuchaj kiedy hajs będzie na stole, tylko słuchaj, czy jest wszystko w porządku, czy wiesz, wiesz, może zaplanujemy razem jakiś relaks, pojawia się tego typu zrozumienie, więc jeżeli o to zadbacie, będzie wam zdecydowanie zdecydowanie wygodniej. Y również to, co chciałbym zaznaczyć, warto w tym kontrakcie wskazać sobie taki punkt yyy kończący dzień. Przykład. Miałem transakcję zyskowną, miałem pozycję stratną, później miałem pozycję na tak zwany break even na zero. I teraz jeżeli taka jest sytuacja, to żeby nie forsować transakcji. Już były trzy transakcje w ciągu dnia, to żeby nie forsować czwartej, piątej, szóstej, 10 transakcji po trzech, czterech, jeżeli jest taka sytuacja hm niepewna. No przecież mamy tą chęć. Ja mam teraz czas przecież jeszcze mam godzinę, mogę siedzieć. Nie, to jest taka chęć, ja wejdę, ja coś zrobię. I to też jest element, który należy wyciąć, skontrolować, bo on będzie doprowadzał do tych emocji, które później przechodzą w sytuacje y negatywne. Jak długo jesteś na rynku? 18 lat. Stety lub niestety, ale trochę już minęło. Więc moi drodzy, to jest kolejny kolejny element. ym rzecz, którą ja zrobiłem wiele lat temu, dzisiaj z niej dużo mniej korzystam, ale dlatego, że też yyy i moje doświadczenia, to panowanie nad tymi emocjami, ich kontrolowanie i wykorzystywanie, można powiedzieć weszło mi w nawyk bardzo mocno. Ale jakby, bo wracałem sobie do notatek, jakby przygotowując się trochę do dzisiejszego spotkania, to ja wprowadziłem sobie tak zwane ocenę czy też skalę, skalę oceny emocji w momencie, kiedy byłem blisko transakcji. Zrobiłem sobie skalę pięciostopniową, później 10ost stopniowa, ale ta pięci myślę, że będzie taka optymalna po to, żeby ocenić swój stan emocjonalny, czyli robię jakiś plan, przygotowywuję się, chcę zająć wiecie pozycję, jestem tuż przed i jeden z punktów wejścia w transakcję tuż przed było jakie co odczuwasz. Czy jest super ekscytacja, czy jest zdenerwowanie, czy jest uczucie takie dużej niepewności. Ja nie wiem, ja nie wiem czy ja powinienem zagrywać, kupować czy sprzedawać. Więc różne takie słuchajcie elementy, ocena stanu emocjonalnego to bardzo mocno mi pomogło, kiedy oczywiście handlowałem czasami więcej, czasami mniej, ale po miesiącu, jak wrócisz do takich notatek, jak będziesz to zapisywać, wrócisz do tych notatek, przejrzysz sobie w jakich tych emocjach tak naprawdę podejmujesz decyzję. zajebisty case dla ciebie, żeby zobaczyć, aha, okej. Tutaj wiele było na przykład niepewności, z czego ona wynikała, można w to wejść głębiej. Okej, jeżeli to była taka nie no dobra, w ogóle nie mam żadnego opamiętania. Lecimy, lecimy na grubo i tak dalej. Jakaś tam chciwość, euforia i tak dalej. Więc to są to są to są aspekty, ale ta skala oceny emocji bardzo pomocne narzędzie. Wrócę słuchajcie do czatu za chwilę. Teraz kolejny aspekt, który już trochę będzie nawiązywał do tradingowych rzeczy, ale uważam, że każdy z was powinien o tym myśleć i w tym kierunku iść. Moi drodzy, znamy masę strategii, różnych planów transakcyjnych. Mniejsze, większe, bardziej skomplikowane, kolorowe, proste. To jest bez znaczenia. Yyy, sama nazwa strategii. I co jest tym triggerem do tego, że ty podejmujesz decyzję? Ale tu uwaga. W związku z tym, że musimy się nauczyć radzić z tymi emocjami, które występują i je wykorzystywać, to super pomocnym rozwiązaniem jest zdefiniowanie tak zwanych dwóch scenariuszy, albo ja to nazywam dwóch setupów. Bardziej precyzyjnie będzie dla mnie setupów. O co chodzi? Jeżeli masz jakąś strategię, to masz prawdopodobnie zdefiniowany pewien wzór, jak powinno wyglądać wejście w transakcje, jakie elementy powinny być spełnione, dlaczego, w jakich godzinach i tak dalej. Step by step coś definiuje, że ty wchodzisz w transakcję. Super. Zdefiniuj sobie dwa takie warianty. Jeden, który jest taki cud, miód, malina, który będzie być może występował dwa, trzy, cztery razy w miesiącu, nie? Jak występuje codziennie, to to jest kicz, a nie i to jest słaby scenariusz, jeżeli jest codziennie. Okej, to to nie jest ten najlepszy. Najlepszy. Ten najlepszy prawdopodobnie trzeba częściej na niego poczekać. Trzeba trochę więcej cierpliwości, więcej elementów się musi na niego złożyć. Okej, będzie bardziej wydmuchane. Czy go zawsze rozegrasz, to nie jest wtórne, ale warto go sobie zdefiniować, czyli taki w głowie, być może go rozrysować, rozpisać. Scenariusz, że go nazywam taką taka wersja. A super hot. To jest jeden. Dlatego, że jeżeli on się będzie pojawiać, to jest nazwijmy to ten twój ulubiony, będzie ci dużo łatwiej podejmować decyzje i zagrywać. Tutaj będziemy wchodzili trochę w takie aspekty pewności siebie, takiego rozchwiania emocjonalnego, czy wchodzi, czy nie wchodzi, czy handlować, czy w sumie zaraz przejdę do jakiegoś paraliżu decyzyjnego, może nie zagram. Ten scenariusz nie powinien budzić twoich wątpliwości i każdy trader powinien mieć taki przynajmniej jeden. Drugi wariant to jest scenariusz, który jest po prostu dobry, ale wiąże się z ryzykiem. To znaczy ten pierwszy, ja ja tak kalkulluję, on jest na 70 80% jest bardzo dobry. Ma taki potencjał, jest tak powtarzalny. Ten drugi, który definiuje, on ma trochę jakby inny zakres i skuteczności. Tu muszę się wstrzelić odpowiedni moment, w odpowiednią sytuację. Rynek może mnie wywieźć, mogę zaliczyć stratę i bardziej ją akceptuję. Więc ten drugi scenariusz jest trochę gorszy jakościowo, trochę częściej występuje, ale tak mam jeden lub drugi i się ich trzymam. Okej. Jeżeli nie masz ich, to jest coś, co stoi trochę przed tobą jako to do lista do zrobienia, trochę robota domowa, taka zadanie domowe do wykonania. Należy to zdefiniować. Mój ulubiony, najlepszy. Okej, drugi częściej występujący. Może nie jest moim ulubionym, ale lubię, kiedy się pojawia. Chętnie go będę handlować. Dlaczego te dwa? Bo to powinno ci wystarczyć i mało tego, to powinno też ci pozwolić i nauczyć się kontrolowania tych emocji i ich wykorzystywania. Jeżeli masz więcej, masz 3, 4, 5, 10, 15, 20 i wszystko możesz handlować, to chcę ci powiedzieć, że nie ogarniesz kuwety, nie ogarniesz tego tematu, nie nauczysz się wykorzystywać emocji, będzie za dużo trigerów, sytuacji, które będą cię pchały do podjęcia decyzji. A jeżeli definiujemy, że to nie strategia jest problemem, to nie samo wejście w pozy, nie jest problemem otworzenie pozycji, bo to nie jest problem, można wiecie klik, klik klik otwarte, nie? To musisz się ograniczyć do jakiego momentu? Do momentu, w którym będziesz panować nad stanem emocjonalnym. Robienie odwrotnie jest przeciwskuteczne. No i najczęściej się kończy tym, że ktoś znai, 500 setupów, zna 10 instrumentów i tak dalej, ale jego doświadczenie, historia jest taka, że spalił po drodze 20 kont ileś challengy i jest 2 lata na rynku. Super. Tylko pytanie, czy o to chodziło? No chyba nie. Mając świadomość, że należy się ograniczyć, bo trzeba zbudować pewne nawyki. Okej, zróbmy tak jak należy. Jak będziesz panować nad emocjami, nad sytuacją, jak to się jak to się wszystko odbywa, będziesz wykorzystywać w odpowiedni sposób te wszystkie rzeczy. Super. Możesz sobie przecież dołożyć jakiś kolejny scenariusz, sytuację, żeby było tego trochę więcej, ale już będziesz wiedzieć, że na co patrzysz. Patrzę, czy nie ma za dużo emocji, czy ja się nie rozpraszam, czy nie szukam na siłę. Okej, to jest bardzo ważny aspekt w momencie, kiedy nad tym pracujemy. Później jak jest to wypracowane, ja mogę powiedzieć dzisiaj ze swojej perspektywy prawdopodobnie mógłbym grać wiele scenariuszy i sytuacji, ale też tego nie robię. Ograniczam się, uwaga, do dwóch instrumentów. Handluję na dwóch instrumentach. Góra, ale co do zasady staram się pilnować jednej transakcji w ciągu dnia i koniec. Dlaczego? dlatego że świat jest piękny i ja nie muszę być skoncentrowany i nie muszę wchodzić w emocje. Pieniądze się zgadzają, to wszystko się zgadza, ale to jest pewien czas, musicie do tego dojść. Okej, to nie są proste rzeczy. Być może jak ja o tym mówię, no nie, no Paweł, tak, racja, racja, fajnie, tylko z tego, że ktoś kiwie głową, nie no Paweł, masz rację, to jeszcze nic nie wynika. To o czym powiedziałem, to trzeba wdrożyć i to jest twoje zadanie. Musisz to zrobić, jeżeli chcesz, aby inwestowanie trading było czymś, co będzie cię budowało, co będzie cię motywowało, co będzie yyy pchało cię do przodu, co oczywiście będzie przynosiło ci pieniądze w długim terminie. Nie mówię o tygodniu czy o miesiącu, w długim terminie. Jeżeli to macie nie spalać emocjonalnie, masz nie być wrakiem człowieka po pół roku, to musisz te tematy ogarnąć. bez tego nie ruszysz. No to jest niestety fikcja i wiele osób ma takie wyobrażenie, żeby trading umieć i robić, to ja potrzebuję mieć strategię i tak dalej. Nieprawda. W sensie też i to też będzie ważne, ale ty musisz zrozumieć, że na rynku jak handlujemy są inni uczestnicy tego rynku i oni są bardzo emocjonalni. I teraz ty nie możesz tak funkcjonować, bo jak będziesz razem z nimi funkcjonować, to co robi 90% uczestników w rynku? Wiecie, to to są statystyki, to są dane, gdzie wszędzie są pokazywane. 90% ludzi nie ogarnia emocji w ogóle, jak sobie zdają sprawę, że w ogóle one występują super, że podejmują decyzję pod wpływem, oni myślą, że to jest strategia, ale nieprawda. Nie zdają sobie sprawy, gdzie są. Więc ty nie możesz być w tej grupie osób, jeżeli chcesz być tym w tej grupie, która generuje wyniki. Nieważne czy duże, czy małe i tak dalej. To jest naprawdę wtórne na tym etapie, ale zdajmy sobie z tego sprawę, to jest tak ważne. Okej. Moi drodzy, z takich ostatnich elementów, które chciałbym jeszcze wskazać, to jest dla wszystkich tych, którzy bardzo silne emocje zaczynają odczuwać w sytuacji, w której są już w transakcji. Okej, bo to jest bardzo częsta sytuacja. Ja, Paweł przed transakcją czułem się spokojnie. Yyy, było komfortowo, wiesz, plan, realizacja, tu wszystko i tu nie było w ogóle emocji. Ale ja otworzyłem transakcję i no jakby ktoś wylał mi po prostu kubeł zimnej wody i gorącej od razu i jeszcze podłączył pod prąd. No tragedia. Nie wiedziałem co się dzieje. Serce pikawa tam plus 10, plus 50, plus 40, 80, plus 90. Cholera, co tutaj z tym wszystkim zrobić? I się zaczyna. To teraz zrobiłem sobie plan, ale on może jest do dupy, może jest zły, może to źle wygląda, może powinienem zrobić inny plan. Jaka była inna strategia, to przejdę na tą drugą. Co mówi ta druga strategia? Hm, w drugą stronę. O cholera, to trzeba odwrócić pozycję. To zrobię w drugą stronę może. Ale jestem teraz w stracie, nie? To poczekam jak będzie w zysku. A nie, dobra, idzie w stop losa. Jest w połowie drogi. Dobra, zamykam, odwracam. Zobaczcie jak ja to mówię, to jest taka krótka relacja, ale wy to przeżywacie, wy tego doświadczacie i mało tego, część z was tak robi. Bardzo ważne. Jeżeli jesteś już w transakcji, polecam, super formuła. Jesteś w transakcji. Był jakiś plan, rysowaliśmy, zaznaczaliśmy coś na wykresie, bardziej skomplikowane rzeczy, mniej skomplikowane, bez znaczenia, tak realnie. To uwaga. Zawarcie transakcji powoduje, że uruchamiasz sobie czyściuteńki wykres bez żadnych oznaczeń rysunków i tam tylko prowadzisz pozycję. Warunek jest jeden. Nie dodajesz już niczego. Nie kombinujesz. Jeżeli twoje wejście w transakcję było zgodne z planem, było okej, czułeś się pewnie, czułaś się pewnie, to już nie kombinuję. Zaufaj sobie trochę, jeżeli będzie strata. Ja wiem, wszyscy powiedziałem o tym na początku, jako ludzie mamy tą tendencję do unikania sytuacji niekomfortowych. No ja bym nie chciał dostać od rynku minusika. No ja bym nie chciał tej straty. Ja też bym nie chciał. Ale w związku z tym, że zdecydowałem się podjąć decyzję, to przyjmuję na siebie konsekwencje, bo jeżeli ma przyjąć je ściana, no to ściana powie: "No to do zera". No i się tam zatrzyma cena. W sensie cena, twoje konto się zatrzyma na zero. Okej, więc przechodzę, była jakieś oznaczenia i nie kombinuję, przechodzę na czysty wykres, tylko mogę patrzeć na realizację. Najlepiej by było odejść, ale jeżeli już muszę być i obserwować, okej, możesz kontrolować tą sytuację. Nie dokładasz, patrzysz na czysty wykres, jak się zmienia cena, zero chęci dokładania, yyy, dopasowywania kolejne strategii, jakichś wsparć, oporów, Fibo, kombinowania, a tak bym przedstawił, a nie. Jeżeli zrobiłeś dobrze robotę przed, to utrzymaj to. Jeżeli po transakcji uznasz, ta strata, kurczę poszło w stratę, a miałem dobry plan. Po transakcji czeka cię przerwa, bo zawarłeś kontrakt z diabłem, nie? Sam ze sobą czeka cię godzina przerwy. Okej, zerknę sobie, zrobię sobie screen, zapiszę sobie co zrobiłem, mogę to przemyśleć, czy ten plan, który ja realizowałem, czy ja na pewno wszystko wykonałem. Jak wykonałem, okej, super. Miałem tak zrobić. To, że transakcja jest stratna, tak się zdarzy nie jeden raz, ale akceptuję to. To była ta część, to był ten setup drugi, ten setup B trochę, nie ten topowy, ten drugi i okej, okej, akceptuję to, nie kombinuję. Jak będę robił te kombinacje, to wracasz do punktu pierwszego, czyli emocje biorą górę i teraz ja handlowałem, miałem plan, znam strategię, zrobiłem, otworzyłem pozycję i się wysypało. Wiesz jaki jest cykl, wiesz jakie są rozwiązania. I moi drodzy w ten sposób należy należy zadziałać. Nie będę wam dokładał kolejnych elementów, bo te rzeczy są wystarczające. Tak jak powiedziałem, okres dwóch tygodni do miesiąca. Tylko, tyle to zajmuje, żeby opanować te aspekty. Mnie pierwszego dnia nie zaskoczy, ale mniej więcej w trzecim, czwartym tygodniu znacząco, znacząco poprawią się twoje i działania, i decyzje. Również sam proces handlowy będzie dużo sprawniejszy, ale musisz to wdrożyć. Nie, nie od poniedziałku, od kolejnego dnia. Czyli jeżeli zamierzasz handlować, musisz zacząć to wdrożyć. Jeżeli sobie powiesz, nie, to ja to odłożę, bo to było takie jeszcze to muszę przemyśleć. No to do cholery przemyśl, żebyś nie powiedział na kolejnym spotkaniu albo gdzieś tam komuś. Gość mi w sumie powiedział twardo, ale ja se jeszcze to przemyślę i nie przemyślałem. Miesiąc minął. No kurczę, miesiąc minął, a ty już miałeś mieć efekty i rezultaty. Hello. No nie o to chodzi. Jeżeli to jest do zrobienia, a jest, to należy to zrobić i to jest między innymi przed wami. Tyle słuchajcie, jeżeli chodzi o omówienie tego tematu. Teraz trochę czat dla was. Jeżeli macie jakieś sugestie, tematy, aspekty, które chcielibyście, żebym zahaczył za tydzień, bo za tydzień znowu się spotkamy. Ja mam jakiś tam swój plan na to, ale zobaczymy, może będzie coś ciekawego, to śmiało możecie pisać na czacie lub zostawiać informacje w komentarzu, czy opiszecie to bardziej wnikliwie, moi drodzy, czy ze szczegółami. Oczywiście im bardziej precyzyjne te informacje będą, tym łatwiej mi będzie też znaleźć trochę odpowiedzi na nurtujące cię pytania i problemy, ale chciałbym, żebyście poruszali nie sytuację, gdyby coś tam było, to jakby to było, tylko ja miałem taką sytuację, moja historia jest taka, taka, taki problem, takie rzeczy i teraz co tu w tym temacie można by zrobić, żeby to było lepsze, sprawniejsze? Okej, śmiało możecie pisać. Na początku ja robiłem stosunkowo mało, ale później kiedy, bo ja nie wiedziałem, że jest dźwignia handlowa, więc ja handlowałem na rynku akcji na początku, później jak się dowiedziałem, że jest dźwignia handlowa, kontrakty terminowe, to już zacząłem lecieć na grubo. W sensie dużo transakcji było. A podchodziłem do kilkudziesięciu transakcji dziennie. Moi drodzy, ja 7 lat, moje początki to powiem o pierwszych siedmiu latach z 18, które jestem to była tragedia. Spaliłem mnóstwo pieniędzy, masa kursów, jakiś szkoleń, książek, eventów i tak dalej. Ja cię kręcę. masę rzeczy przepracowałem, przerobiłem i to między innymi poprzez emocje to nie działało. Ja cały czas dążyłem, wiecie, do świętego Grala. Mało tego, sam dużo kombinowałem, myślałem, aż w końcu przestałem kombinować, myśleć, tylko zatrzymałem się, miałem taki pewien moment, trzeba było powiedzieć albo już to rzucam w cholerę, albo usystematyzuję to, zrobię jakiś plan, poukładam. Przecież już bardzo dużo wiem, nie? I to był ten moment, w którym zastanowienie, ta przerwa, stop, pauza, przemyślenie tych wszystkich rzeczy, doświadczeń. Ja mam jeden fart, który nie jest oczywisty. Ja notowałem i pisałem. Nauczyłem się jako bym powiedział 18,1 latek, że warto zapisywać, jak się coś tam robi i można. Więc ja dużo notowałem, zapisywałem i dzięki temu mogłem później po wielu latach niestety, bo dopiero po siedmiu, ale mogłem dużo wyciągnąć z tych notatek. Gdyby nie to, nie wiem czy byłbym w tym miejscu. Najczęściej u mnie to jest złoto i euro jako taka para w cią para instrumentów w ciągu dnia. albo złoto i indeks S&P, albo S&P i ropa. Zawsze mam dwa w danym dniu, ale najczęściej jest to złoto. Jakby patrząc przez ostatnie 2 lata, to złoto jest najczęściej handlowane. Nie polecam żadnej książki o psychologii tradingu. Niestety nie polecam. Jest dużo przekłamań i jest dużo takiej teorii niepraktycznej. Yyy, ćwiczeń prawie w ogóle nie ma w tym zakresie, więc nie polecam książek o psychologii tradingu. One są po prostu słabe i pisane nie przez traderów z doświadczeniami, którzy przeszli pewne rzeczy i tak dalej, więc tu nie ma takiego dobrego opracowania. Dużo książek czytałem, ale nie mam niczego w głowie, co bym powiedział: "Kurde, jak przeczytasz, to to będzie pomocne." Oczywiście, że tak Wojtek. I dzisiaj łączę z inną pracą nadal, pomimo tego, że mam wyniki, rozwijam sztuczną inteligencję. Oczywiście w zakresie tradingowym i tak dalej mamy cały projekt, wiecie o co chodzi. yyy to zdecydowanie tak, ale yyy no nie da się yyy jakby pracować i zajmując się jakby pracować w takim kontekście być traderem 8 godzin dziennie, to jest niemożliwe. Jak ktoś sobie stawia taki cel, to to jest bez sensu. Nie dasz rady tego robić. przez tyle czasu spalisz się, po prostu się spalisz, będzie to odwrotne yyy albo przeciwskuteczne, będziesz tracić pieniądze po prostu. Skoro ja wiem, że optymalnie w ciągu dnia max jaki mogę na to poświęcić, to są dwie godziny, no to mam całą resztę dnia do zagospodarowania i rozwijam swoje umiejętności, kompetencje w wielu, wielu obszarach. No tak to tak to wygląda. waluty. Może tak rynek Forex i rynek walutowy jest dla ciebie czy dla każdego jest najtańszy? Naprawdę jest najtańszy i najmniej ryzykowny. Kontrakty terminowe są stosunkowo droższe, tak powiedzmy z trzy, cztery razy. Wymagają większego kapitału, żeby można było w ogóle handlować. Na na walutach możesz handlować, powiedzmy, mając 250 i i coś tam będzie. Wiadomo, to nie będziesz, nie mówmy, że będziesz zarabiać 1000 dolarów miesięcznie, nie, ale możesz tak zacząć na kontraktach terminowych, żeby to miało sens, to trzeba przynajmniej z 5000 doarów, nie? Mentorów miałem całe mnóstwo, słuchajcie, po drodze, ale głównie biznesowych. Głównie biznesowych, różnych. Jednym z najlepszych mentorów jakich mam do tej pory, to jest mój brat Piotr, którego pozdrawiam. Dlatego, że nie każdy z was ma świadomość. My jesteśmy braćmi bliźniakami i jesteśmy zupełnie pewnymi przeciwnościami co do funkcjonowania, myślenia, widzenia różnych rzeczy. Więc jego perspektywa, on potrafi pięknie ocenić moje działania, sytuacje są zawsze takie w punkt i są odrzewiające i to bardzo dużo daje. I życzę każdemu, żeby miał taką osobę, która ci bezpośrednio bez bajeru ci powie to, to, to i to. Tak i tak i tak. Moja perspektywa jest taka, ty nie dostrzegasz takie rzeczy i masz takie: "Wow, myślałem, że jest zajebiście, ale nie jest". A i teraz to faktycznie można poprawić, to faktycznie można zmienić, to można trochę in super. I to powoduje, że jesteśmy trochę lepsi, nie? Więc no na pewno panowie, panie może mniej, bo pani, zresztą panią jest na pewno dużo łatwiej zbudować relacje z innymi kobietami. To jest dużo prostsze. Ale tu panowie chciałbym powiedzieć, no potrzebujemy trochę braci w naszym życiu, nie? Potrzebujemy kompana, kumpla, który trochę czasami bez zastanowienia, ale jest jakby pełnym wsparciem, niezależnie co robią głupie, mądre rzeczy i tak dalej i i jest wspierający. To to jest bardzo przydatne. Tak po prostu życiowo w tradingu również. Nie, trochę to staramy się zrobić w ramach naszej społeczności. Czasami to wychodzi bardziej, czasami mniej. zająłem się po mniej więcej 10 latach, mniej więcej 10, 11, jak po trzech, czterech lat, ctery lata minęły, jak już miałem powtarzalne bardzo fajne wyniki, to najbliżsi tak naprawdę właśnie znajomi zaczęli mnie męczyć bardzo mocno o to, że weź pokaż, weź powiedz, zrób coś tam i zróbmy razem, bo ja też chcę. No to i tak się zaczęło i ja tego nie chciałem w ogóle robić, ale można powiedzieć umęczyli mnie. Rynek krypto nie polecam jako początek, bo jest super drogi, skamowy. No i to są dwa czynniki, które powinny powodować, że na początek szerokim łukiem. Jeżeli nie wiesz o co w tym chodzi, wiesz jak jest skonstruowany, jacy ludzie za czym stoją, bo tam bardzo często to ma znaczenie, to rynku krypto należy unikać. jak jestem skuteczny w tym roku czy w ogóle, bo w ogóle to mam od powiedzmy od 2019 roku do dzisiaj to łączna skuteczność na 6000 transakcji to jest 74% plus minus, ale w tym roku mam ponad średnią, bo mam 80 chyba 7 albo 88 i pewnie to się jeszcze zmieni trochę spadnie kolej rzeczy. Bo to jest za wysoka trochę skuteczność, ale w tym roku tak i w tym roku 100 100 transakcji mniej więcej. Tylko pytanie, czemu ma być jedynym źródłego? Naprawdę słuchajcie zamykanie się na to, że tylko jedno albo drugie, kurde chyba nie o to chodzi. Też wydaje mi się, że al i to jest też pytanie odpowiedź trochę do Davea, który napisał: "Skoro tam skuteczność i robisz pieniądze, to po co robisz inne rzeczy i tak dalej. Przecież można się zamknąć w piwnicy i siedzieć i tam nikomu nic nie powiedzieć i robić swoje. Zgoda, można tak zrobić. Tylko to jest tak, że o tym zamknięciu się i też zarabianiu pieniędzy albo robieniu tylko tego myśli każdy, kto chciałby się uwolnić z tego, co aktualnie robi, bo cię to wkurza, irytuje, nie podoba ci się i chcesz coś zmienić. To jest zrozumiałe. A więc chciałbym wiecie inwestować, zajmować się i tylko to robić, bo to i tylko hajs i będzie i będzie będzie będzie okej i pełna zgoda, ale to jest do pewnego momentu. Chodzi o to, że w momencie kiedy te rzeczy robią się powtarzalne, i uważam chyba w każdym biznesie też tak jest, w momencie kiedy te pieniądze ci się pojawiają już regularnie i nie wstajesz i nie myślisz, czy to będzie ten dzień, czy nie, czy ja będę do przodu, czy do tyłu, tylko wiesz, że masz do zrobienia swoją robotę, robisz i wszystko jest jakby okej, to dochodzisz do momentu, w którym no już masz te pieniądze, już sobie kupiłeś samochód, wybudowałeś dom, jeden, drugi, Nie wiem, kupiłeś jakąś nieruchomość, tak? To są pewne, jak robisz dobry biznes, jak tradingiem się dobrze zajmujesz, tak? Wchodzisz w tego typu tematy. Ja nie wiem, czy ty potrzebujesz samochodu, czy musisz kupić samolot i jachtieś tam super drogi. Każdy ma inne potrzeby, no nie wiem, może złoty pociąg. Więc dochodzisz do momentu, co myślę zależy od bardzo mocno od twojej osobowości i tego jak jesteśmy ukształtowani. Niektórzy krą mimo wszystko po wiecie i tylko pieniądze. Ja doszedłem do miałem marzenie i chciałem zarobić milion złotych. To było moje Jezus wygram życie. I chciałbym powiedzieć no zarobiłem ten milion i super wyglądał na koncie. Wiecie, to jest mega uczucie. Jak ktoś nie miał, a będzie miał, super, co jest fantastyczne, ale już cię to nie ekscytuje, kiedy tam jest, nie wiem, milion 100, milion 700. To jest bardzo dobre uczucie. To jest przyjemne, komfortowe, bez dwóch zdań, żebyśmy nie mieli, wiecie, żeby nie było, że tu mogłoby nie być, nie? zajebiście jest super, ale już kolejna cyfra nie daje ci tej y trochę tego dreszczykę emocji, nie daje ci tego nie wiem szczęścia, poczucia, radości. No więc u mnie w kontekście takim tradingowym dlatego znalazłem sobie przestrzenie, miejsce i czas, żeby robić inne rzeczy, też żeby się pewnymi rzeczami dzielić, bo po pierwsze wiem jak to jest trudne. zdaję sobie z tego sprawę, mógłbym tego nikomu o tym nie powiedzieć, ale nawet nasza społeczność pokazuje bardzo ładnie, że warto to robić, bo u wielu ludzi zmienia się sytuacja, w której oni są i pięknie się zmienia. I właśnie o to chodziło. I wiecie, to jest inaczej. Gdybym nie miał pieniędzy, może bym się zastanawiał, że w sumie to mnie tak nie raduje, ale mam te pieniądze. Więc jak pojawia mi się człowiek, który 40 czy 30 parę lat ma 40 i zmienił branżę, życie mu się posypało, rozwiódł się, słuchajcie tam z dzieć i tak dalej, on mówi kurde muszę się gdzieś zatrzęć, coś zmieniamy, zróbmy coś wspólnie razem, potrzebuję zespołu, teamu, zróbmy, wiesz, muszę się opamiętać, muszę zmienić swoje życie i i zaczynamy coś robić i mija parę miesięcy, rok, dwa i ktoś mówi: "Paweł, kurczę, gdybyśmy się nie spotkali, to wiesz, to ja nie wiem, czy bym nie wylądował na ulicy, ale zrobiliśmy takie rzeczy i i wiesz, teraz jest stabilnie, teraz się u mnie pojawiły takie elementy, że jest zajebiście budujące, nie? I takich doświadczeń oczywiście każdemu życzę. To jest trudne do do osiągnięcia, ale daje to ogromną satysfakcję, nie? To takie wiesz, y no to jest bardzo bardzo przyjemne, no bo ktoś inny przecież ja za niego nie zrobiłem tego. To nie jest tak, że ja jego rękoma i tam nie. Ja trochę powiedziałem, trochę pokazywałem. Tak, byłem w tym konsekwentny, wytrwale to robiliśmy, wiecie, codziennie i tak dalej. Super, ale właśnie ktoś wykonał pracę i jest wow, nie? I znowu właśnie o to chodzi. Yyy, ja się czasami wypalam y tak tradingowo, wiecie o co chodzi, tak podejmuję decyzję. To jest to jest męczące, zależy od okresu. Powiem wam tak, na początku teraz października handlowałem więcej i w tym tygodniu już poczułem tak na zasadzie, a już to nie jest takie super fajnie, robię sobie przerwę do końca tygodnia. Nie muszę handlować, nie do mam 1000 innych rzeczy do robienia, ale wynik mam jakiś tam zrobiony, bym powiedział, bardzo przyjemny. nie gonię za pieniędzmi. Yyy, więc do końca tygodnia zrobimy sobie przerwę. Mamy FOMC, NFP w tym tygodniu, różne wydarzenia, więc można to zrobić na spokojnie. Myślę, że jak każdy facet lubimy, wiecie trochę spokoju, dobre jedzenie i jeszcze trochę więcej spokoju. Musiałem tak powiedzieć, bo tu można będzie włożyć cokolwiek, a wiadomo, trzeba się pilnować z tym, co się mówi, ale cała masa różnych rzeczy. Ale dzisiaj można powiedzieć jednym z topowych moich zainteresowań to jest sztuczna inteligencja. Tak, kupę kasy na to kładziemy, więc to też ma znaczenie, nie? Na dzisiaj kończymy. Bardzo wam dziękuję za timing, że byliście i za tydzień o 19:00 się słyszymy. Zrobimy sobie taką rutynę o 19:00 i przegadujemy tematy trudne, trudniejsze, mocne i w ten sposób. Trzymajcie się. Cześć adios.

Przewijanie do góry