Czy warto inwestować w dostawców części do humanoidalnych robotów?
Film analizuje, które podzespoły humanoidalnych robotów generują największe wartości i które spółki mogą skorzystać z nadchodzącego boomu w robotyce. Porównując sytuację do historii centrów danych i AI, autor wskazuje, że największe zyski osiągali dostawcy części, a nie sami inwestujący w infrastrukturę.
Kluczowe części robota:
- Mięśnie – aktuatory i przekładnie (np. Harmonic Drive, Schaeffler) stanowią nawet 40‑60 % kosztu robota.
- Nerwy – czujniki pozycji i prądu (Allegro Microsystems) odpowiadają za precyzyjne sterowanie ruchami.
- Mózg – platformy obliczeniowe typu Nvidia Jetson, mimo niewielkiego udziału w kosztach, oferują skalowalne oprogramowanie i ekosystem.
Przedstawiono prognozy rynku humanoidalnych robotów (od kilku miliardów do nawet bilionów dolarów) oraz omówiono spółki już zarabiające na robotyce (Intuitive Surgical, Symbotic) oraz te, które traktują robotykę jako dodatek do głównego biznesu motoryzacyjnego czy przemysłowego.
Dla inwestorów ważne jest sprawdzenie rzeczywistego udziału przychodów z robotyki w strukturze spółki oraz traktowanie prognoz jako wskazówki, a nie gwarancji. Film kończy się sugestią rozważenia ETF‑ów tematycznych jako sposobu na dywersyfikację wczesnoetapowego sektora.
Warto także zwrócić uwagę na ryzyka związane z koncentracją klientów (np. Symbotic i Walmart), wysoką wyceną niektórych dostawców oraz cyklicznością przemysłu motoryzacyjnego, która może wpływać na spółki takie jak Schaeffler czy Regal Rexnord. Dywersyfikacja poprzez ETFy robotyki i automatykę pozwala ograniczyć ekspozycję na pojedyncze spółki, jednocześnie uczestnicząc w potencjalnym wzroście całego sektora.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Gdybyś w dniu premiery chata GPT wrzucił 10 000 do$arów w Microsofta, czyli firmę, która postawiła kupę pieniędzy na Open AI, miałbyś dziś około 23 000. Ale gdybyś te same pieniądze dał Micronowi, który robi pamięci do serwerów AI, miałbyś prawie 190 000. Największe pieniądze nie trafiły do tych, którzy inwestowali w centra danych. Trafiły do tych, którzy sprzedawali im części, bo w gorączce złota najlepiej zarobili ci nieszczęśni sprzedawcy łopat i kilofów. Przynajmniej na razie, bo data centers pewnie się zmonetyzują, ale to jeszcze nie jest teraz. No i nie ma co się oszukiwać, że ten pociąg trochę już odjechał, ale na giełdzie zawsze przyjeżdża następny i wygląda na to, że kolejny właśnie wjeżdża na peron. A raczej nie wjeżdża, tylko chodzi na dwóch nogach. Według Barkley rynek humanoidalnych robotów jest dziś wart 2 3 miliardy dolarów. W optymistycznym scenariuszu za niecałe 10 może być wart ponad 200, czyli nawet kilkadziesiąt razy więcej niż dziś. W tym filmie rozbierzemy humanoidalnego robota na części i zobaczysz, które części kosztują najwięcej i kto je produkuje. A potem przejdziemy przez siedem spółek od mózgu przez układ nerwowy aż po mięśnie takiego robota. Zapraszam do oglądania. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB, broker, u którego ja sam inwestuję. Znajdziesz tu szeroki wachlarz instrumentów, w tym akcje spółek z USA i Europy oraz ETFY. No i co ważne, do 100 000 € miesięcznego obrotu nie płacisz prowizji od transakcji. Rejestrując się z moim kodem Snela dostajesz materiały edukacyjne gratisowo. No i robiąc to wspierasz również ten kanał, za co bardzo ci dziękuję. To jest właśnie to porównanie, które poruszyłem we wstępie. Ta ogromna różnica w tym, jakie wyniki inwestycyjne dało się wygenerować, no wybierając różne spółki. Oczywiście to jest zaglądanie w przeszłość, ale mimo wszystko daje jednak do myślenia o tym, gdzie faktycznie pieniądze popłynęły, a gdzie było bardzo dużo głośnych nagłówków, które aż tak nie przerodziły się w jakieś spektakularne zyski z perspektywy inwestora, przynajmniej na razie. Moi drodzy, Jensen Huang, czyli szef Nvidi, powiedział niedawno coś, co powinno zainteresować, myślę, każdego inwestora, że ten moment chzata GPT dla robotów już się wydarzył i to w sumie było kilka lat temu. My po prostu jeszcze tego nie zauważyliśmy w życiu codziennym. I ja wiem, to może brzmieć jak taki typowy marketing szefa firmy, która sprzedaje chipy do robotów. I trochę tak jest, ale spójrzmy na liczby. To co najważniejsze to fakt, że roboty dziś już pracują. Według Międzynarodowej federacji robotyki w fabrykach na świecie pracuje już prawie 5 milionów robotów. W samym tylko 2025 roku zainstalowano ich 600 000. 11% więcej niż jeszcze rok wcześniej. I teraz najciekawsze, 59% wszystkich robotów tych nowych trafiło do Chin. No a do Polski trafiło 2,4 000, co dało nam wzrost o 2% rok do roku. Tak więc cały świat rośnie no kilkukrotnie szybciej niż nasz sektor robotyki. Swoją drogą daj znać w komentarzu, czy u ciebie w pracy jakiś robot już stoi. Może nie tylko w celach edukacyjnych, ale faktycznie coś robi, chociażby na produkcji. Natomiast co to znaczy dla ciebie to co tu widzisz, że to nie jest film o science fiction z Arnim Schwarzenegerem w roli głównej. Roboty już pracują i już się sprzedają. I pytanie brzmi tylko, kto na kolejnej fali, na kolejnej produkcji robotów zarobi najwięcej? Optimus to produkt, a kasa jest w częściach. A kiedy myślisz humanoid, no to pewnie przed oczami masz Optimusa od Tesli albo jakiegoś innego robota humanoidalnego stworzonego przez jakąś chińską firmę technologiczną. Elon Musk mówi, że to może być największy produkt w historii. Produkcja w remont miała ruszyć latem tego roku, no ale sam Musk przyznał, że jednak start będzie bardzo powolny, a tempa nie da się przewidzieć. Druga fabryka w Teksasie ma ruszyć w 2027. No Musk żyje trochę w takiej swojej własnej strefie czasowej i widzieliśmy już to wiele razy. obietnice dowozi, faktem, ale zawsze później. No i tak chociażby Cyber Caby były koncepcją już lata temu i zostały sprzedane inwestorom jako pomysł, a stają się rzeczywistością dopiero teraz albo już teraz. No bo trzeba przyznać, że mimo wszystko ta technologia i tak jest dość przełomowa. No i tu wracamy do początku, no bo Optimus produkt końcowy, taki sam produkt końcowy jak centrum danych dla Microsoftu, Googlea, Mety czy innych spółek inwestujących bardzo mocno właśnie w centra danych. Te firmy w tym roku chcą wydać ponad 700 miliardów dolarów na te inwestycje. Tylko, że te pieniądze nie zostają u nich w kieszeni. One płyną do dostawców, do osób, które wyprodukują część, do osób, które wyprodukują karty graficzne, które wyprodukują okablowanie, które wyprodukują pamięci do firm, które wyleją fundamenty pod data centers. To jest to miejsce, gdzie naprawdę ten kapitał płynie. I tak wracając do tego y przykładu z początku, inwestycje w budowniczych, przynajmniej na tym wczesnym etapie, nie dały takiego zwrotu jak inwestycje w dostawców. To nie znaczy, że w przyszłych latach się to nie odwróci, no bo jednak tak duże firmy no nie inwestują raczej w ciemno i ta kapitalizacja, to spieniężanie tak naprawdę tych inwestycji w Data Centers pewnie przyjdzie i możliwe, że za chwilę kierunek się odwróci. Natomiast ten sam takiej budowy i wdrażania nowości, no jest teraz w robotyce, dlatego to porównuję ze sobą. I jasne, tutaj wybieram zwycięzców po fakcie, tylko mechanizm jest tutaj zauważalny. Kto buduje, ten wydaje. Kto sprzedaje części, ten liczy zyski. Niezależnie od tego, czy inwestorowi się to opłaci, to trochę jak taki prawnik na rozprawie sądowej. Wygrasz, przegrasz, nie ma znaczenia, on swoje zarobi. No jak wygrasz, to jeszcze czasem zapłacisz za sukces rozprawy. I zanim przejdę do kolejnego slajdu, mała zagadka. Jak myślisz, która część humanoidalnego robota jest najdroższa? Mózg, kamery, bateria? Zatrzymaj się na chwilę i strzel tam w komentarzu, może trafisz. Najdroższe są nogi i stopy. I nie, nie chodzi tutaj o jakieś zdjęcia z fansa, za które trzeba zapłacić. Chodzi o to, że tam siedzi najwięcej technologii, która dziś jest kosztowna. Firma Morgan Stanley rozebrała takiego Optimusa drugiej generacji na części pierwsze. No i okazuje się, że sam sprzęt kosztuje jakieś 55000 doarów, żeby taki robot mógł powstać. No i z tego wszystkiego ponad 21 000 $arów to są nogi i stopy, prawie 40% całego robota. Mózg i cała ta sztuczna inteligencja w głowie to są grosze wbrew pozorom, a wydawałoby się, że może być odwrotnie. No z takim robotem to w sumie trochę jak z piłkarzem, nie? Najdroższe są nogi. Same aktuatory, czyli to, co sprawia, że robot porusza stawami, czy to łokciem, nadgarstkiem, kolanem, czy biodrem, a raczej odpowiednikiem tych części ciała, kosztują najwięcej. Tutaj od 40 do 60% całej ceny robota to właśnie aktuatory. To są takie mechaniczne stawy. No silnik, przekładnia i elektronika w jednym kawałku. Do tego baterie, które zasilają roboty to gdzieś od 5 do 10% obecnych kosztów, a kamery i czujniki to 10 do 20. Reszta konstrukcji, zależnie od tego jaki model weźmiemy pod uwagę, czyli jego rama, komputer, chip, mózg tak naprawdę, który operuje całym robotem, no to będzie się wahało zależnie od modelu. No ale co to znaczy dla ciebie? to, że niezależnie czy to Tesla, czy Figur AI, czy Boston Dynamics będą się ścigać, czyj robot będzie lepszy, prawdziwą kasę zrobi ten, kto stworzy podzespoły, między innymi te aktuatory. To też oznacza, skoro tak duży koszt procentowy leży właśnie w aktuatorach, że tutaj rynek będzie szukał rozwiązań, jak to zrobić taniej, lepiej, na większą skalę i tutaj też mogą pojawić się biznesy, które no chociażby takim przełomowym odkryciem są w stanie wyprzedzić całą konkurencję i zapewnić sobie potężny portfel zamówień. Ile to wszystko może być warte? Teraz przejdziemy troszeczkę do prognoz. Czy ten rynek w ogóle może być w przyszłości wart coś więcej? Czy są jakieś perspektywy na wzrost? Jeszcze niedawno Goldman Zach zakładał, że będzie około 1,4 miliona humanoidów w 2035. Teraz zakładają już, że będzie to 6,5 miliona i ich szacunki zostały zrewidowane w górę co do jeśli chodzi o wielkość rynku z 38 miliardów na 138 miliardów. Barkley z kolei mówi, że dziś ten rynek jest wart jakieś 2 3 miliardy dolarów, a w optymistycznym scenariuszu w 35 roku może być wart nawet 200 miliardów. Ale mamy też nieco bardziej skromne analizy, takie jak od Interact Analysis. I tutaj informacje mamy o tym, że do 35 ma być około 700 000 sztuk i 15 miliardów dolarów to ma być wartość tego rynku, więc rozbieżność jakaś jest. No ale idąc dalej, mamy Banków America, który yyy prognozuje, że produkcja humanoidów w 2030 roku ma sięgnąć 1,2 miliona sztuk rocznie, w tym momencie jest 90 000. I też prognozują, że koszty części tych humanoidów y mają po prostu zmaleć. UBS z kolei mówi o 300 milionach robotów w użyciu w roku 2025 i o rynku wartym jakieś półtora biliona dolarów. A Morgan Stanley idzie jeszcze dalej ze swoimi prognozami i mówią, że rynek będzie wart około 5 bilionów dolarów w 2050. biorą jeszcze pod uwagę do tego części serwis, czyli całą siatkę usług i produkcji dookoła. No i zakładają ponad 1 miliard robotów. I tu trzeba pamiętać, że prognoza to nie jest zamówienie. Natomiast kierunek jest wyraźny. Tempo jest tutaj wielką niewiadomą i dlatego tak ważne jest to, w co konkretnie potencjalnie będziemy wchodzić, jeżeli taki trend chcemy obstawić. I zanim przejdziemy dalej, to mam do ciebie jedną prośbę. Jeśli ten film ci się podoba, to zostaw tu łapkę w górę i zasubskrybuj ten kanał. To są dwa kliknięcia dla ciebie, a dla mnie realna pomoc. Możesz też podbić ten film. Dzięki temu YouTube pokazuje go kolejnym osobom. Dzięki. Mięśnie, Harmonic Drive i Shuffler. Idziemy od najdroższej części takiego humanoidalnego robota, czyli od mięśni. I tutaj pierwsza spółka, która przychodzi od razu do głowy to japoński Harmonic Drive Systems. Oni robią przekładnie falowe. Prosto mówiąc, jest tak z robotem, że silnik kręci się bardzo szybko, pracuje na dużych obrotach, ale staw ma się ruszać bardzo powoli, ale mocno i z dokładnością do ułamka milimetra. No i przekładnia właśnie za to odpowiada. To jest trochę taka skrzynia biegów dla łokcia, barku czy stawu kolanowego. Zakładali prawie 2 i5 miliarda jenów zamówień od producentów humanoidów, a liczba potencjalnych klientów urosła do ponad 15. A zamówienia na przekładnie wzrosły o prawie 27% rok do roku, a cały portfel zamówień, nie tylko tych przekładni, o 42%. Konkurencja z Chin to też jest ryzyko. Yyy, tutaj znowu według Morgan Stanley yyy przekładnie do Optimusa idą z chińskiej firmy. No i okazuje się, że jej produkty mogą być dużo tańsze od tych z Japonii. Możesz mieć świetny produkt jako Harmonic Drive, ale i tak przegrać ceną. Trochę jak z dobrym fachowcem, którego klient zamienia na na szwagra, bo szwagier zrobi taniej. Kolejna spółka to Szafler. I tutaj już jesteśmy yyy dużo bliżej niż yyy w Azji, bo tak naprawdę za granicą to jest niemiecka spółka i robią łożyska i części do aut, więc możesz ich chociażby z tego kojarzyć. W tym roku podpisali pięcioletni kontrakt z brytyjskim producentem humanoidów, firmą Humanoid. No bardzo oryginalna nazwa. W każdym razie Sfler ma dostarczyć ponad milion aktuatorów, czyli właśnie tych stawów do roku 2031, czyli przez następne 5 lat. i oni sami planują też te roboty wdrażać w swoich fabrykach. Na ten moment do 32 roku mamy prognozę od 1 do 2000. No i na całym świecie jest około 45 firm, które współpracują właśnie z SFler. No jakie tu mamy ryzyka? Dwa. Pierwsze, ten cel zakłada, że do końca dekady świat będzie produkował co najmniej setki tysięcy humanoidów rocznie, a nawet więcej. A drugie ryzyko jest takie, że to wciąż głównie motoryzacja, a europejski rynek aut formie. Chodzi o to, że kupując Szaflera kupujesz przede wszystkim Szaflera od samochodów, a nie od robotyki. To jest tylko i wyłącznie na razie dodatek. I w sumie tu pojawia się jeszcze jeden problem, to znaczy kondycji niemieckiej gospodarki jako całości, ale to już jest temat zbyt szeroki, żeby poruszać go w tym filmie. Jak już widzisz po tych dwóch spółkach, no jest to taki bardzo ryzykowny temat, ale siłą rzeczy dzięki temu też, że na wczesnym etapie i dość ryzykowny, no to też oferuje z drugiej strony medalu wysoką potencjalną stopę zwrotu. Patrząc chociażby na prognozy tego, jak ten rynek duży może być w przyszłości i o tym, jakie komunikaty płyną z firm, które już w ten rynek wchodzą. Kolejna spółka to Regal Rexnord i tutaj już patrzymy na sprawę z amerykańskiej strony. Oni również robią silniki przekładnie i zajmują się takim sterowaniem, ruchem. Segment automatyki i ruchu zrobił w drugim kwartale prawie 478 milionów dolarów. 16% więcej niż rok wcześniej. No i tutaj spółka dość wyraźnie komunikuje o tym, że mają zamówienia od producentów humanoidów, ale znów to jest pewnego rodzaju dodatek do dużego przemysłowego biznesu. Mięśnie to jest najdroższa część robota, ale spółki, które je robią, no zarabiają dzisiaj głównie na czymś innym. Może poza Harmonic Drive Systems, gdzie te przekładnie faktycznie są takim motywem dość istotnym. W każdym razie właśnie dlatego trzeba też sprawdzać ile tej robotyki, tych potencjalnych spółkach, które nam się spodobają jest naprawdę. No i teraz możesz słusznie zapytać, skąd wiadomo, że dana spółka wchodzi w robotykę albo nie wchodzi, że u jednego jest mało prej robotyki, u drugiego dużo. Z samego wykresu ceny no nic takiego nie wyczytamy. Tutaj warto zajrzeć do narzędzi, które pozwalają takie rzeczy sprawdzać. I jednym z takich jest Investing Pro. Jeżeli namierzysz jakąś spółkę, która potencjalnie właśnie siedzi w jakiejś branży, bądź chcesz śledzić jej rozwój, chcesz obserwować co się dzieje, no to tutaj masz odfiltrowane newsy dla właśnie spółki, która cię interesuje. Dodatkowo jest też coś takiego jak pro research. Możesz sobie tutaj wejść i zobaczyć jak wygląda podsumowanie kondycji finansowej tej spółki i na przykład zobaczyć, że te przychody gdzieś tam w ostatnich latach no specjalnie nie rosły, ale chociażby ceny docelowe są trzymane wysoko, mimo że kurs akcji spada. No trzeba zajrzeć wtedy głębiej, popatrzeć trochę głębiej w sprawozdanie. Masz tutaj też podsumowanie właśnie ostatniego earning scola, ostatniej publikacji wyników, co najważniejszego się wydarzyło, na co warto zwrócić uwagę i też patrząc już tak od razu na spółkę, masz też y ocenę Financial Health, znajdziesz ją również w tym miejscu. Jesteś w stanie już tak mniej więcej na szybko na bazie uśrednienia y wskaźników pasujących do poszczególnych kategorii ocenić, czy ta spółka jest w ogóle warta zainteresowania. I też widzisz jak ten Financial Health zmienia się w czasie. I mamy też zakładkę Comer, gdzie jesteśmy w stanie sobie wejść i popatrzeć na to, jak ta spółka się pozycjonuje na tle innych. Tu mamy na czerwono zaznaczoną. Na różnych osiach możecie sobie y pokazywać co chcecie tak naprawdę. No i tu na osi X mamy chociażby wzrost przychodów, a na osi Y cenę tej spółki tak naprawdę. No PE ratio mówi nam o tym, jak droga lub tania jest ta spółka. No i tutaj jak sobie popatrzymy, no to okej, spółka jest tania, ale też znów yyy przychody nie rosną zbyt szybko, ale możemy popatrzeć dalej, że mamy spółkę, która jest droższa, ale przychody rosną o 30%. Możemy zjechać sobie niżej i też popatrzeć jak wyglądają chociażby ceny docelowe analityków. Możemy sobie tutaj tworzyć własne zakładki, gdzie spojrzymy na przykład jakie jest prognozowany wzrost przychodów na następne lata. No i widzimy, że tutaj na przykład Regal Rexnort ma prognozowany wzrost około 8%. I mamy też tutaj screener, czyli y zakładkę, w której możemy te spółki sobie filtrować po poszczególnych kryteriach i tutaj odnajdować już dużo węższą listę do obserwacji. No i ostatnio też wypuścili Warren AI 2.0. No i to jest narzędzie, które już naprawdę fajnie, fajnie sobie działa. To jest oczywiście AI, ale AI, które ma dostęp do danych fundamentalnych ze spółek, do prawdziwych sprawozdań finansowych, do konkretnych liczb, a nie do tego, co sobie wymyśli albo znajdzie w internecie. I tak jak poprzednia wersja miała swoje ograniczenia, tak teraz ta wersja Senior Analyst 2.0, tak został nazwany, no jest naprawdę naprawdę mocna i chociażby potrafi robić takie rzeczy jak tworzyć modele scoringowe dla portfela, który macie dodany sobie tutaj właśnie na watchlistach. Także myślę, że fajne narzędzie, warto z tego skorzystać. To narzędzie ma bardzo dużo funkcjonalności, które szerzej omawiam w tym filmie, więc nie chcę tego tutaj powielać. W każdym razie jeżeli chcielibyście z takiego korzystać właśnie do analizy spółek, to link zostawiam w opisie. też z moim kodem Snella macie 15% zniżki, więc jak ktoś chce to myślę, że warto z tego skorzystać. Powiedzieliśmy sobie o tych aktuatorach, o tym co jest w robocie najdroższe i spółkach, które potencjalnie no właśnie tym segmentem się zajmują i widać, że jest to wczesny etap, że to są biznesy, które gdzieś tam na boku eksplorują sobie jakiś potencjalny nowy sektor, który może bardzo urosnąć. Mamy też spółkę, która zajmuje się właśnie takim powiedzmy układem nerwowym tego robota. No bo mamy mięśnie, ale ktoś musi mówić co robić i sprawdzać czy zrobiły to dobrze. I za to odpowiedzialny jest właśnie taki w uproszczeniu układ nerwowy robota. I tu wchodzi Allegro Microsystems. Robią chipy, które mierzą ile prądu płynie do silnika i o ile obróci się staw. No i robot chce podnieść kubek. Tak, chce sobie podnieść kubek. Silnik się kręci, ale za mało. Czujnik mówi: "Więcej prądu." No i silnik dostaje więcej prądu i tak setki razy na sekundę. Bez tego robot nie podniesie kubka albo go po prostu rozwali. I co ważne, tu mamy kolejny przykład spółki, która w ostatnim czasie zdobyła kontrakty z chińskimi producentami humanoidów, a ich czujniki właśnie pozycji no trafią do stawów robota też w amerykańskich firmach. To jest bardzo ciekawa spółka z racji na to, że no właśnie mamy dwa rynki, które się ścierają w tym temacie robotyki i tutaj akurat Chińczycy są bardziej do przodu posunięci w tych pracach rozwojowych, nazwijmy to, ale mamy spółkę, która dostarcza i jednym, i drugim, więc trochę zyskuje niezależnie od tego, czy to Chińczycy, czy to faktycznie Stany będą tym numerem jeden na całym tym rynku. Natomiast niestety wciąż jest tutaj około od 3 do 4% sprzedaży yyy, które odpowiadają za robotykę i automatykę i to jest prognoza na 2027, więc wciąż znów mamy spółkę, w której to nie jest jakimś głównym motorem napędowym. Tak naprawdę gdybyśmy chcieli zejść niżej, gdzie w 100% jakiś biznes motorem napędowym tych spółek, no to schodzilibyśmy do poziomu takich naprawdę niedużych. Trochę inwestowanie prawie jak w startupy, no może nie aż tak małe, ale już bardzo, bardzo obciążone ryzykiem. No tutaj w dużym stopniu stawiamy no nie tylko na tą robotykę, która gdzieś tam jest, ale też na motoryzację i przemysł. Niemniej jest to biznes, który rośnie. Przemysł 60% rok do roku, cała sprzedaż 27% rok do roku, więc nie jest to jakiś biznes, który by się zwijał. I oni nie muszą zgadywać, kto wygra wyścig robotów, bo każdy staw potrzebuje takiego chipa, który policzy jak się poruszają. Więcej stawów, więcej robotów, więcej chipów. No i teraz przechodzimy do mózgu. I miało nie być powtórek. Chciałem nie powtarzać tego, co mówiłem we wstępie, ale się po prostu nie da. Mózgu robota nie można pominąć, mimo że jego koszt jest dość marginalny, ale no NVIDIA sprzedaje komputer Jetson Thor, który siedzi w głowach robotów w Boston Dynamics. I Jensen Juang, szef Nvid mówi, że fizyczna AI no przynosi im już około 10 miliardów dolarów rocznie i mówią, że w ciągu dekady to może się rozwinąć nawet do 100 miliardów dolarów rocznie. Co w skali Nvidi nie robi może jakiegoś wielkiego wrażenia przy tym ile dzisiaj robi popyt na data centers. Ale to co trzeba mieć na uwadze to, że Nvidia już raz pokazała, że potrafi właśnie w Data Centers. Raz pokazała, że potrafi, jak było kopanie kryptowalut i pokazała, że potrafi również w gamingu. Pokazują, że potrafią się adaptować i jeżeli następnym krokiem jest robotyzacja, no to będą się adaptować i podejrzewam, że ich nie tyle już nawet produkt, co oprogramowanie, które z nim przychodzi, tak samo jak w przypadku data centers i GPU, będzie po prostu nie do zastąpienia albo bardzo trudny do zastąpienia. I być może ten software też będzie taki lepki, to znaczy jak już ktoś wejdzie w roboty oparte o mózg Nvidii, no to już nie wyjdzie. Tu jedyny problem jest taki, że oni nie oddzielają raportowania przychodów z robotyki od tego, co podają. To znaczy, no nie pokazują tego jako osobną część. Czasami gdzieś tam w komunikatach zarządu pojawiają się informacje o tym, że y robotyka rośnie tak i tak, że przychody są takie i takie, takie widzimy prognozy, natomiast nie jest to podawane osobno. Roboty, które już zarabiają. No dobra, teraz coś dla tych, którzy powiedzą: "Kacper, ja chcę coś, co już działa, jakiegoś robota, jakąś firmę, która faktycznie tym się głównie zajmuje, dziś na tym zarabia i nie robi tego tylko gdzieś na boku. Proszę bardzo. Mamy Intuitive Surgical, czyli yyy firmę, która robi chirurgiczne roboty Da Vinci. Chirurg siedzi sobie przy konsoli, a robot przekłada jego ruchy dłoni na precyzyjne ruchy narzędzi w ciele pacjenta. Ważne jest to, że taki robot nie ma drżenia rąk po trzeciej kawie albo dlatego, że się nie wyspał. No i w tym momencie na świecie działa już około 11,7000 takich maszyn. 11700 to są dane z połowy tego roku i przybyło ich w skali roku o 12%. I tu mamy do czynienia z firmą, która też fundamentalnie się rozwija. Mamy rosnące przychody, mamy rosnącą liczbę zabiegów i mamy budowę, powstawanie nowych systemów z roku na rok. Jest ich więcej. Natomiast mimo lepszych prognoz i mimo tego, że wyniki są raportowane całkiem dobre, no to kurs akcji i tak potrafi spaść, bo spółka jest dość optymistycznie wyceniana, no jest takim biznesem przyszłościowym i ma w sobie gdzieś to dyskonto właśnie tego, że nawet jak jest dobrze, to wyceniamy i tak, że będzie bardzo dobrze i bardzo przyszłościowo. Dlatego nawet dobre wyniki czasem potrafią sprawić, że kurs akcji spada. Jak popatrzymy sobie na kurs akcji w ostatnim czasie, no to widzimy, że mamy tutaj taką mini bessę na intuitive surgical, nawet w szerszej perspektywie, ale mamy znacznie lepszy financial health niż w przypadku pozostałych spółek. No i nie bez powodu, jak sobie zajrzymy na wykresy, to tutaj widać naprawdę ładny wzrost. To jest trochę taki biznes, którego powtarzalność przychodów jest jak w biznesie subskrypcyjnym. To widać bardzo dobrze zresztą po prognozach, które mamy i po tym jak te przychody rosły do tej pory. Zyski netto również, ale co ważne, gotówka z działalności operacyjnej cały czas rośnie. Mimo że w ostatnim czasie kurs akcji nam no właśnie nurkuje, tak? No nie wygląda to tutaj najlepiej. No to jednak fundamentalnie wygląda całkiem spoko. I kiedy popatrzymy sobie na R&D spending, to widzimy, że ten biznes się rozwija. Wydatki na research and development, czyli na rozwój, na badania i rozwój cały czas rosną. troszeczkę obrywają gdzieś tam marże operacyjne. Gotówki jest wydawane dużo, ale nawet pojawiają się paybacki, czyli skup akcji własnych. To też jest dobra informacja i co najważniejsze, te wydatki inwestycyjne no mają z czego pokrywać, tak? To nie jest tak, że to jest jakiś startup, który gdzieś tam się będzie zadłużał pod korek i tak dalej i będzie wychodził na minusie. No tutaj mamy już faktycznie działającą firmę od robotów, która na tej fali właśnie robotyzacji i rozwoju AI może korzystać i to bardzo korzystać. No i właśnie przez tą spadającą cenę w ostatnim czasie wobec rosnących fundamentów widzimy, że relative value jako financial health, jedna z metryk, no to widzimy, że cały czas gdzieś tam sobie rośnie, czyli ta wartość względna jest coraz bardziej korzystna, wciąż daleko jej do piątki, czyli do spółki, która jest tania fundamentalnie, ale jednak widać, że ta wartość rośnie po tym, jak kurs akcji spada, a pod spodem wygląda to coraz lepiej. No bo tutaj niestety PE ratio to jest 45, a PE ratio forward 37,3. No i kiedy zejdziemy sobie na dół i popatrzymy na to jakie są prognozowane, jaki jest prognozowany wzrost przychodów y właśnie tej spółki, no to zobaczymy, że jest to dużo. No mamy w tym momencie prognozę na następne 5 lat wzrostu o 18%, a płacimy za tę spółkę więcej niż w takich, gdzie ta prognoza wzrostu wynosi czasem nawet 50, 60, tak jak w Nvidii. No Nvidia ma niższe PR ratio niż tutaj, ale widzimy biznes, który długoterminowo rośnie. Ceny analityków zostały troszeczkę zrewidowane, mają tendencję do tego, że podążają za kursem, natomiast wciąż są znacznie wyżej niż obecna cena i co dużo ważniejsze, słupki rosną, a kurs spada, więc to wygląda całkiem ciekawie. Druga spółka, która już działa i zarabia to Symbotic. Robią zautomatyzowane magazyny. Roboty sobie po prostu jeżdżą między magazynami i układają towar, a ludzi w niektórych strefach, gdzie te maszyny pracują, w ogóle nie ma. No i w ostatnim kwartale przychody wzrosły o 22% do 721 milionów, a spółka przeszła z 21 milionów straty w roku fiskalnym 25 w trzecim kwartale do 55 milionów zysku netto rok później. Także tutaj widzimy, że nastąpiło takie lekkie podniesienie. No jak sami możecie tutaj popatrzeć, tak? No spółka jeszcze lata temu była no nierentowna, cały czas pod wodą. Patrzymy w tym momencie na zyski netto. No a teraz te zyski w końcu wychodzą na plus. Ten ostatni słupek właśnie za ostatni kwartał. Zyski Ebidda również wyszły spod wody i zaczynają wyglądać coraz lepiej. Gotówka z działalności operacyjnej różnie, raz więcej, raz mniej, natomiast w długim terminie y w ciążku ku górze to też jest dobra informacja. Tak samo też prognozy są dość optymistyczne. Ten wzrost procentowy rok do roku jest całkiem, całkiem niezły prognozowany. No i teraz pytanie, gdzie tutaj jest haczyk? No haczyk jest troszeczkę w tym, że głównym klientem jest Walmart i to jakieś 84% przychodów w roku fiskalnym, obrotowym 25 pochodziło właśnie od Walmartu, ale sprzedają też oprogramowanie i znów mamy trochę sytuację jak z Nvidią, że idzie i hardware i software i to musi działać w połączeniu, więc ta lepkość, ta niemożność zrezygnowania jest też dość duża i to akurat dobra informacja i to też prawdopodobnie sprawia, że te prognozy przyszłych zysków są takie powiedzmy rosnące. dość regularnie, nie szarpane, nie jakieś takie niewiadome, tylko właśnie dość przewidywalne, między innymi właśnie przez to. No dobrze, ale gdzie to wszystko można kupić? Spółki z USA i z Europy masz w XTB w jednej aplikacji, a akcje i ETFY możesz tutaj kupić bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu. Jeśli chcesz takie inwestycje trzymać sobie długoterminowo, no to na przykład IKE i XZF XTB też są miłym dodatkiem, bo dają ci korzyści podatkowe. Link i szczegóły całej oferty XTB znajdziesz w opisie tego filmu i w przypiętym komentarzu. Są tutaj też ETFy na robotykę i automatykę, które mają w koszyku na przykład kilkadziesiąt albo nawet nieco ponad 100 spółek i wtedy zamiast wybierać jedną firmę kupujesz na przykład kilkadziesiąt na raz. No tylko pamiętaj, że takie tematyczne ETFy są zwykle droższe niż taki ETF indeksowy na na cały rynek, więc to też warto mieć z tyłu głowy i zwrócić na to uwagę. No i kupując ETFa na robotykę, no godzisz się trochę z tym, że będą w środku spółki świetne, albo te, które jeszcze świetne nie są, ale za chwilę będą. No ale pojawią się też kiepskie i jego wynik nie będzie taki jak wynik najlepszych spółek. Wynik ETF technologicznego nie jest taki jak wynik samej Nvidi. NVIDIA zrobiła lepszy, ale ETF technologiczny też mało nie zarobił. Podsumujmy to sobie krótko. Mamy tego robota rozebranego na części. Przechodzimy przez tych producentów i przez wnioski, które mieliśmy już z data centers. Przy AI największe pieniądze zarobili dostawcy części, a nie firmy inwestujące w centra danych. Przynajmniej na razie. Przy robotach może być bardzo podobnie. Najdroższe są mięśnie, czyli aktuatory i przekładnie. Nerwy to czujniki, chipy. Tutaj aż tyle kosztów się nie generuje. Mózg jest tutaj najmądrzejszy, ale też najbardziej dostępny i wbrew pozorom najtańszy. Te spółki, które dzisiaj omówiłem, można by mniej więcej tak posegregować. Mamy dwie, które zarabiają już dziś i robotykę mają wdrożoną. Te roboty faktycznie coś robią. Mamy firmy, które trochę mieszają różnych biznesów, gdzieś tam z motoryzacji dokładają sobie powoli robotyzację, która potencjalnie może urosnąć, ale wcale nie musi. No i mamy też firmy, które działają już bardziej tak w sposób, gdzie łączą i hardware, i software i tutaj przede wszystkim Nvidia, no i też w sumie Symbolic, tak? Natomiast w przypadku Sflera, Regal Rexn czy nawet Allegro Microsystems, no tutaj mamy jednak tylko taki dodatek gdzieś tam z boku tej robotyki. I tu dwa błędy, przed którymi chciałbym przestrzec. Pierwszy, kupowanie spółki tylko dlatego, że tam jest robot w prezentacji. Trzeba sprawdzić jaki procent przychodów naprawdę z tego pochodzi, a ile jest tylko ładnym słówkiem w prezentacji. Drugi błąd tak naprawdę to traktowanie prognoz jako zamówień. To, że w tym momencie mamy dość optymistyczne prognozy z Bank of America, UBS, Morgan Stanley, Goldman Zachs i Barkley. To jest ciekawa wskazówka, bo dla rynku AI też prognozowali rozwój, który potem z czasem jeszcze rewidowali w górę w miarę jak ten rozwój następował. I to samo robią z robotyką. To nie jest gwarancja, może przyjść kryzys za 2 lata i tyle z tego będzie. No ale jest to jakiś punkt odniesienia. Jest to coś, co w ogóle sprawia, że będziemy na przykład rozważać inwestycje w jakiś rynek. No bo jeżeli rynek jako całość miałby się nie rozwijać i nie ma tutaj za dobrych prognoz, no to dlaczego mamy w środku szukać jakiś spółek, które na w tym rynku się znajdują? Jeżeli cały sektor nie rośnie, no to dlaczego to, co jest w środku miałoby rosnąć? Natomiast tutaj te prognozy są optymistyczne i to dobrze z dwóch powodów. Po pierwsze będzie chętnych na inwestowanie, co może stać się sam spełniającą przepowiednią, a po drugie no znaczy, że ci analitycy jednak coś tam widzą, że jest to potrzebne, a nie, że tylko te liczby są tak wyrzucone na rynek, żeby tylko były. Te prognozy są rozjechane, bo jedni mówią o 15 miliardach, inni o 5 bilionach, tak jak Morgan Stanley. No i któryś, któraś z tych prognoz będzie mylna. to myślę, że tu prędzej Morgan Stanley, chociaż kto wie, no nie myślimy w kategoriach wzrostu wykładniczego. Natomiast nie zmienia to faktu, że uważam, że ten rynek no będzie się rozwijał, bo jest korzystny rozwój tego rynku z perspektywy korporacji i przedsiębiorstw. I trzeba sobie powiedzieć jasno, że wiele z tych biznesów to nie są biznesy idealne i mierzą się z różnego rodzaju problemami. I tak przy Harmonic Drive mamy bardzo wysoką wycenę, tak samo jak przy Allegro Microsystems. Przy Szaflerze i Regal Rexnord mamy bardzo wysoki dług względem zysków i tu jedyną nadzieją pozostaje to, że przychody zaczną rosnąć dość dynamicznie i razem z nimi zyski Ebidda, które pokryją te długi. Mamy też intuitive surgical, gdzie ta cena też jest dość wysoka. Mamy symbotic, który jest bardzo mocno skoncentrowany wokół jednego klienta. W przypadku Nvidi robotyka to tylko malutki dodatek i to wszystko właśnie pokazuje, że jest to rynek taki na wczesnym etapie, za który biorą się firmy albo w postaci jakiegoś dodatku, albo takie, które po prostu eksplorują, próbują znaleźć dla siebie jakiś inny sektor czy inną branżę, no bo ta, w której działają obecnie sobie za dobrze nie radzi. I tyle, o ile Tesla prawdopodobnie będzie produkować dużo tych robotów, o tyle w tym momencie to też jest ułamek jej biznesu i co ważniejsze, Optimus jest produktem końcowym. I wychodząc trochę z założenia, że jednak szukamy dostawców części, a nie produkt końcowy, no to Tesla z takiego zestawienia wypada. Natomiast jeżeli ktoś zakłada, że to właśnie Tesla będzie tą spółką, która najwięcej na tym zyska jako jednak producent już gotowego produktu, no to też można taką Teslę w portfelu rozważać. Z tym, że tam również yyy wskaźniki takie jak PE, czyli Cena Sysk są dość wysokie, a sama zmienność spółki z racji na komunikaty Ilona Maska i dowożenie lub niedowożenie w terminie y złożonych obietnic jest bardzo duża i z tym też trzeba się liczyć. Więc ja osobiście w moim portfelu raczej zdecydowałem się na ekspozycję ETFową poprzez taki ETF na automatykę i robotykę od Isar i tam po prostu uważam, że wyłonią się te spółki najlepsze. Jest to na tyle wczesny etap, że moim zdaniem, to nie jest porada żadna inwestycyjna, to jest po prostu moja opinia, taki ETF, jeżeli ten rynek ma urosnąć faktycznie tak bardzo, to też ten wzrost dobrze odzwierciedli. Może nie tak wspaniale jak jakaś pojedynczo wybrana spółka, która złapie najwięcej wiatru w żagle. Tylko, że teraz taką spółkę, jak sami widzicie, łatwo nie jest znaleźć. Natomiast zdecydowanie rynek warto mieć na uwadze. I na tym etapie pewnie zadasz pytanie, czy w tej branży są jakieś normalne firmy, które mają zdrowy bilans, które nie są zadłużone pod korek albo jakoś absurdalnie drogie. są tylko nie tyle w robotach humanoidalnych, co po prostu produkcji maszyn przemysłowych i wszystkiego co dookoła tej produkcji. Tu mamy cztery spółki: Kens, Cognex, Fanuk i Rockwell Automation. I tutaj możemy powiedzieć o firmach, które naprawdę bilansowo wyglądają świetnie. Pierwsze trzy zero długu, przychody rosnące rok do roku, całkiem nawet powtarzalnie, wysokie marże operacyjne, szczególnie w przypadku Kens, Kognex i Fanuk już może troszeczkę mniej. No i yyy tu faktycznie te biznesy są dużo zdrowsze, jeśli chodzi o finanse, ale to jest branża, która funkcjonuje już no sporo dłużej niż roboty humanoidalne. To nie jest coś, co dopiero się zaczyna pojawiać, tylko coś, co zaczęło się pojawiać już lata temu. No i sporo tego wzrostu, który może się odbyć w humanoidach, tutaj się już odbył. No ale nie zmienia to jednak faktu, że jak ktoś szuka właśnie spółek z zdrowym bilansem, no to prędzej szukałbym tutaj niż w przypadku firm, które mają w tym momencie 4% w robotyce, a resztę w motoryzacji, która ledwo zipie. Natomiast te spółki też nie są za darmo. Jak popatrzymy sobie na cenę zysk, no to widzimy, że yyy te odczyty są dość wysokie i to jest pewnego rodzaju premia. Po pierwsze za to, że jest to firma taka nawpół technologiczna, nawpół przemysłowa. Druga sprawa, no ten bardzo zdrowy bilans też nie będzie tani. Inwestorzy będą chcieli płacić więcej za firmy, które nie mają zadłużenia, które mają wieloletnie kontrakty i które mają perspektywy rozwoju. Tutaj też podałem wam średnią branży maszynowej, która jest no sporo niższa niż dla tych firm, ale to też nie jest jakaś zła informacja, bo wcale kupowanie najtańszych spółek w długim terminie najlepiej nie wychodzi. NVIDIA dałem dla porównania jako taki zakład bardziej na AI niż na same maszyny. Natomiast widać, że te y wskaźniki cena zysk są dość wysokie na podstawie zysków, które są prognozowane też nie będą jakoś super niskie, no bo te przychody nie rosną tak jak w Nvidio o 70% rocznie. Natomiast jest to zdecydowanie taka grupa spółek, która yyy no oferuje lepszy bilans i możemy być trochę bardziej spokojni posiadając je w portfelu, że raczej nie wywrócą się yyy w ciągu najbliższego roku czy najbliższego miesiąca, w przeciwieństwie do firm, których zadłużenie jest trzykrotnością ich zysków. Jeżeli chcesz o takich spółkach pogadać z ludźmi, którzy też analizują, to zapraszam na nasz serwer na Discordzie Przystań Inwestorów. Bez naganiania i bez obiecywania Lambo w pół roku. Link znajdziesz w opisie. A teraz twoja kolej. Która warstwa robota jest twoim faworytem? Mózg, nerwy, mięśnie czy może całe roboty, które już zarabiają? Może Tesla, która w sumie robotykę też ma póki co jako dodatek. I którą spółkę z tej mapy, którą mamy właśnie tutaj, odrzuciłbyś od razu już na samym początku, a którą chętnie przeanalizowałbyś dokładniej? napisz w komentarzu. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym
