Czy globalna śnieżna kula nabiera tempa?
Analiza makroekonomiczna w filmie „Kto blefuje, a kto ma mocne karty? Czy można jeszcze wyhamować Śnieżną Kulę? | W Sedno Rynku” rzuca światło na aktualne trendy w światowej gospodarce.
Gospodarka USA notuje silny wzrost konsumpcji i inwestycji, mimo ujemnego PKB w I kwartale 2025, który może być jedynie artefaktem statystycznym związanym ze wzrostem importu. Europa zmaga się z wyzwaniami, takimi jak uzależnienie od eksportu, inflacja i potencjalne ograniczenia w dostępie do surowców. Szczególnie istotne jest tutaj efektywne zarządzanie ryzykiem, zarówno na poziomie makro, jak i mikro.
Chiny, mimo imponującego wzrostu eksportu, również mogą napotkać trudności w drugim kwartale.
Film analizuje również geopolityczne napięcia, w tym wojnę handlową między USA i Chinami, kwestię zielonego ładu w Europie oraz konflikty o zasoby, takie jak woda, między Indiami, Pakistanem i Chinami. Autor omawia łamanie się dotychczasowego systemu finansowego („osobliwość finansowa”) i pojawianie się nowych modeli gospodarczych. Zrozumienie tych trendów jest kluczowe dla każdego, kto interesuje się rynkiem finansowym, a szczególnie dla tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z prop tradingiem.
- Konflikt USA-Chiny i jego wpływ na globalny handel
- Wyzwania gospodarcze Europy, w tym żlom modelu społecznego
- Znaczenie metali ziem rzadkich i kontrola nad zasobami
- Konflikty o wodę jako nowy front geopolityczny
- Czy Stany Zjednoczone utrzymają swoją pozycję światowego lidera?
- Przyszłość Unii Europejskiej w obliczu nowych wyzwań
Dowiedz się więcej o tych kluczowych zagadnieniach, które kształtują naszą przyszłość. Obejrzyj „Kto blefuje, a kto ma mocne karty? Czy można jeszcze wyhamować Śnieżną Kulę? | W Sedno Rynku”.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam państwa serdecznie w ten długi weekend, który kończy dość dynamiczny tydzień, w którym znowu się podziało gż te czasy, kiedy nic się nie działo. Mam nadzieję, że wypoczypwajcie państwo i będziecie mieli chwilę czasu na to, aby posłuchać tego, co mam wam dziś y do powiedzenia. do powiedzenia mam jak zawsze jak zawsze jak zazwyczaj coś takiego, co umyka uwadze takiemu generalnemu poziomowi logicznemu, na którym funkcjonuje większa część kanałów informacyjnych, gdyż jako że jest to program o spekulacji finansowej, to doszukujemy się, ja się doszukuję w rozmowach z różnymi osobami, w rozmowach ze sobą. Okej. yyy gdzie leży głębszy sens tego wszystkiego, co się dzieje. Popatrzmy na to, co dzieje się w naszej niezwykłej kampanii wyborczej. Otóż naszej niezwykłej kampanii wyborczej usłyszałem rzecz dla mnie intrygującą, iż nie ma już zielonego ładu i jest teraz konkurencyjność. W pewnym sensie bardzo mocno nawiązuje to do tego, co znalazło się w kompasie dla europejskiej konkurencyjności z 9 stycznia 2025 roku, o czym niedawno rozmawialiśmy, a gdzie znajdują się różne zapisy, które raczej nie wskazują na to, abyśmy odchodzili od koncepcji zielonego ładu, tylko dajemy mu inną nazwę. Dekarbonizacja, czysta energia dla przemysłu. Czyli jeśli nie masz pomysłu technologicznego, to znajdź inny pomysł na budowanie bariery wokół siebie. To co dziwne to akurat słowa jednego z kandydatów zbiegły się z tym co wydarzyło się tak jak państwo widzicie o czym pewnie już wysłuchaliście bardzo dużo czyli z wielkim blokautem wyłączeniem energii w Hiszpanii Portugalii oraz części południowej Francji wydarzeniu które jest bez precedensu a i kilka dni później okazuje się choć nie jest to jak to w Europie zawsze bywa jednoznacznie powiedziane efektem przeciążenia sieci wynikającego z tego, że słoń przygrzało, solary wyprodukowały, a sieść nie przepuściła. To zwiastun tego, co może nas czekać, jeśli będziemy podżali w tą stronę, która jest nam dzisiaj wskazywana jako najlepsza droga rozwoju. Szanowni państwo, pytam się, gdzie rozsądek nas jako obywateli tego kraju, bo zdaje się, że ten rozsądek poszedł sobie poleniuszkować, więc rozważajmy to, co robimy. Drugim niezwykłym wydarzeniem tego tygodnia jest to, co wydarzyło się w środę, czyli podpisanie umowy, tej długo oczekiwanej umowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą o partnerstwie gospodarczym i utworzeniu funduszu inwestycyjnego na rzecz odbudowy. Prezydent Trump nalegał na fundusz jako formę spłaty amerykańskiej pomocy, ale to nie znalazło się, czyli ta refundacja amerykańskiej pomocy do tyłu nie znalazła się w tym wszystkim. Oczywiście strona ukraińska mówi, że to jest równorzędne partnerstwo 50 na 50. Okej. Yyy, różne rzeczy możemy sobie na ten temat poczytać, ale istotne jest w tym wszystkim to, że dzięki temu porozumieniu Stany Zjednoczone uzyskają większą niezależność od turewców ziemadkich, które będą mogły same dzięki posiadaniu technologii eksplorować na Ukrainie. To co jest ważne z jeszcze innej strony to porozumienie, które zostało zawarte między Wielką Brytanią a Ukrainą w połowie stycznia tuż przed wizytą prezydenta Zeleńskiego w Stanach Zjednoczonych, którą pamiętamy z niezbyt ciepłych sytuacji, jakie tam się wydarzyły, a także różnego rodzaju wypowiedzi, które napawają nas, mnie coraz większym niepokojem dotyczące pewnej drogi, w którą stronę ma pójść Unia Europejska. Otóż wejście Stanów Zjednoczonych, przynajmniej z pewnej części gospodarki amerykańskiej, wypchnęło interesy niektórych krajów europejskich, w tym jednego szczególnie mocnego, które chciałoby odbudować swoją armię kosztem wszystkich pieniędzy, jakie Europa przeznacza na zbrojenia, bo to ma być ich armia, choć będzie się nazywała, że europejska, to ten kraj mówi: "No ja bym chciał przewodzić i wziąć na siebie odpowiedzialność za Unię Europejską, to ten kraj chce budować model gospodarczy, który zbankrutował, chce wciągać w ten model gospodarczy, w ten model biznesowy lansowany przez ostatnich kilkudziesiąt lat pozostałe kraje. Bo ten kraj doprowadził do tego, że mamy w Europie w tej chwili bardzo dobrze ugruntowaną cywilizację bizantyjską, która się coraz lepiej rozwija, niszcząc i równając z ziemią lokalne cywilizacje, w których podstawą jest wolność jednostki, jej jednostkowe, indywidualne interesy, w których tworzy się dopiero interes społeczny. A nie odwrotnie, że mamy do czynienia z tym, że interes społeczny każe podporządkować się jednostce jak w systemie plemiennym jako takim. Zatem szanowni państwo, patrzmy na to, co się dzieje. I dzieje się coraz więcej, bo jeżeli popatrzymy na wyniki gospodarcze, które zostały co dopiero opublikowane, to mamy do czynienia z sytuacją, w której Stany Zjednoczone zanotowały w pierwszym kwartale tego roku ujemne PKB. Oczywiście jak giełda zanotowała, zareagowała, no giełda zareagowała spadkami, jak to zwykle bywa, zbyt nerwowo, bo co się okazuje, oczywiście w tym poziomie logicznym jaki jest prezentowany w głównym nurcie zostało to powiedziane, a to dlatego, że prezydent Trump wprowadził takie różne rzeczy w tym Cła. No kwestia jest taka, że to efektu by takiego to nie przyniosło, aczkolwiek też nie do końca. Niemniej gospodarka amerykańska tak naprawdę w pierwszym kwartale pokazała się w pewnym sensie jako artefakt statystyczny, bo fundamenty gospodarki, konsumpcja, inwestycje, popyt są nadal bardzo silne, choć narasta pewnego rodzaju niepewność. A prawdziwa ocena tego wszystkiego, co dzieło się w pierwszym kwartale, w pierwszych stniach rządów prezydenta Trumpa, to tak naprawdę zobaczymy po drugim kwartale. Czyli jak to ktoś powiedział, moment prawdy nadpływa jak kontenerowiec. A co z tym PKB amerykań się stało? Otóż nie nie słabość gospodarki, lecz gwałtowny wzrost importu, bo różnica między eksportem a importem, jeśli import rośnie, to wpływa na wartość PKB, bo E- Ejemne, obniża PKB w rachunkach statystycznych i tym samym odjął w tym pierwszym kwartale AS 4,8 punkta procentowego wzrostu PKB. O, wiedzieliście to dlatego giełda amerykańska wczoraj już przedwczoraj, przepraszam już, czyli w środę wahała się, a partek całkiem dobrze sobie radzi. A więc mamy do czynienia z niczym innym, tylko artefaktem statystycznym i efektem przyspieszonego popytu, bo firmy zaimportowane wcześniej, za czym weszły cła, żeby potem zarobić na lepszej cenie. Konsumpcja gospodarstw wzrosła o 1,8% i konsumpcja ta jest głównym motorem napędzającym gospodarkę amerykańską. A finalna sprzedaż krajowa wzrosła o 3%. Inwestycje prywatne wzrosły prawie o 22%. Więc cóż można powiedzieć o tym? No gospodarka amerykańska oparta na wolności, na indywidualności ma się całkiem dobrze. Zobaczymy za chwilę co się będzie działo z gospodarką europejską. Zatem szanowni państwo, będziemy czekać w takim razie na wyniki po drugim kwartale i wtedy będziemy mogli dopiero coś powiedzieć. A jak w Europie? No w Europa wzrosła o 0,4% to niezwykle niezwykle mocny wzrost. [Muzyka] Europejski Bank Centralny w zeszłym miesiącu obniżył prognozę wzor gospodarczego na 2025 do 0,9% co było już szóstą z rzędu korektą w dół. No i dalej oczekuje się kolejnej kolejnego obniżenia tej prognozy w zaktualizowanych przewidywaniach, które mają się ukazać w czerwcu. To co pański bank centralny będzie robił, no to będzie obniżał pewnie stopę procentową. Na efekcie tego wszystkiego para walutowa euro, dolar no pewnie jakiś sposób pokaże te obniżki 100%owych. No bo jeżeli mamy możliwość kupowania aktywów amerykańskich na 4,6%, a stopa europejska jest 2,25, to odpowiedź jest no dość jednoznaczna, co inwestorzy będą robić. To co jest istotne to największa gospodarka w Unii Europejskiej, gospodarka Niemiec wzrosła o 2% w pierwszym kwartale. W porównaniu do czwartego kwartału 224, kiedy spadło o 0 2% no to jest to jakiś postęp, ale jak to powiedział jeden z komentatorów, dane w dużej mierze odzwierciedlają przeszłość. Wcale nie wskazują, szanowni państwo, na przyszłość. I tak naprawdę dopiero po drugim kwartale znowu zobaczymy jak zadziałały cła, w jaki sposób Amerykanie walczą o swoje miejsce na kontynencie aurazjatyckim, jak Amerykanie różnego rodzaju mechanizmami walczą o to, żeby ich tutaj niechcący ktoś nie wypchnął. Na razie okopali się już na Ukrainie. A więc diagnoza, może nie tyle dozna doktryna McKindera mówiąca o tym, że kto kontroluje Europę środkowo-wschodnią, ten kontroluje kontynent europejski. Kto kontroluje kontynent europejski, kontroluje kontynent euroazjatycki, to praktycznie można powiedzieć tak, Amerykanie wsunęli potężnie opancerzonego buta w drzwi, no i będą patrzeć co się dzieje rozgrywając swoją grę i w pewnym sensie rozpychając się być może od środka tej Europy, a w kierunkach na wschód i na zachód, bo jeśli ktoś myśli, że Stany Zjednoczone nie pójdą dalej na wschód, szanowni państwo. A czemuż nie? Gospodarka Francji akurat w tym okresie zanotowała wzrost o 1%, to także niezwykły wzrost po spadku o 1% w czwartym kwartale, czyli są na zero. Francuzi mają ogromne problemy. Premier się boryka z jakimiś tam kolejnymi zarzutami. Pytanie, czy można znaleźć jakąś osobę w tej tej w tej polityce europejskiej, która jest wolna od tego, żeby jej czegoś nie zarzucić? No staje się to coraz chyba bardziej wątpliwe. Jeżeli będziemy mieli do czynienia teraz z uderzeniem we Francję z tytułu CEU, no to mamy zagwarantowany drugi kwartał słaby. To co jest oczywiście intrygujące w tym wszystkim co się dzieje to w jakim stopniu, szanowni państwo, w jakim stopniu rosną indeksy europejskie, a szczególnie w jakim jak zachowuje się indek indeks DAX. To wszystko jest niezwykle ciekawe i tajemne. Pojawia się wielkie pytanie, co indeksuj, co dyskontują indeksy, co jest dyskontowane w Europie. I pytanie takie, czy dyskontowany jest wielki fundusz zbrojeniowy, bo ostatnia dyrektywa pokazała, znaczy dyrektywa, ostatnie rozmowy w Brukseli ustalenia pokazują, że dofinansowanie będzie szło w kierunku wyłącznie tych projektów i tych działań, których ilość komponentów produkowanych w Europie jest większa niż 70% udziału w końcowym finalnym produkcie dostarczonym przez firmy zbrojeniowe, co automatycznie pow spowoduje, że nasze kraby nie spełnią tego i te pieniądze, tak jak mówią w Brukseli, popłyną do Niemiec, Francji, trochę do Hiszpanii i jakieś tam kąski spadną do Włoch. To zapowiedź, szanowni państwo, tego, co nas czeka pod kątem podziału innych przyszłych funduszy w tym funduszu na innowacje. Coż prawda mamy niezwykłe innowacje. Nie wiem co by było z tymi pieniędzmi, jakby na nie poszły. Niemniej ciekawe głosy się podnoszą, żeby może zreformować w końcu tą gospodarkę uczelnianą, żeby dać naukowcom możliwość funkcjonowania, a nie przypinać ich do artykułów w taki sposób, jak są przypięci, a gdzie tracą całkowicie swoją kreatywność. Popatrzmy szanowni państwo na Chiny, bo gadając o tym trzeba zwrócić uwagę na to co w China się zdarzyło. No i tutaj szanowni państwo, co widzimy? No Chiny rosną, tak? Chiny rosną, mają się bardzo dobrze. Chiny wzrosły o 5,4%, choć z punktu widzenia Chin to wcale, cały czas nie jest dobrze, bo Chiny do tego, żeby właniać napływ siły robaczej zachodu potrzebują wzrost gospodarczy rzędu 8%. Dla Chin wzrost rzędu 554% to stagnacja, ale w warun wymiarze liczbę bezwzględnych ich gospodarka wzrosła 5% czyli w udziale tej gospodarki w całkowitym globalnym świecie jest całkiem całkiem całkiem sensownie. Yyy, jakby skomentować ten wzrost, to yyy głównie stało się to przyczynkiem gwałtownego wzrostu handlu zagranicznego, który okazał się głównym czynnikiem napadzającym siłę gospodarczą Chin w pierwszym kwartale. Czyli tak jak w Stanach Zjednoczonych zaimportowano, tak w Chinach wysłano. W związku z czym znowu też mamy jakiś tam artefakt yyy yym yyy statystyczny, bo yyy wzrost sportu wyniósł 6,9% rok do roku w ujęciuowym, bo jak skorygować yyy o kurs, to by może było to trochę inaczej. A sam marzec przyniósł imponujący, bo aż 13,5% skok eksportu, co pokazuje i podkreśla ogromną rolę handlu w przekroczeniu wskaźnika tempu wzrost tempa wzrostu gospodarczego. Jednakże podobnie jak w poprzednich sytuacjach, analitycy ostrzegają przed postrzeganiem tego impulsu jako długoterminowego trendu i też mówią: "Słuchajcie, w drugim kwartale to dopiero zobaczymy o co chodzi". Uważa się właśnie, że ta to przyspieszenie, czyli ta gra przed słami także może spowodować większe tąpnięcie w drugim kwartale, bo jeżeli wysłano w pierwszym, a w drugim się nie wyśle i spadnie jeszcze nawet ta bieżąca taka statystyczna wartość, to w drugim kwartale możemy spodziewać się w Chinach znacznie słabszego PKB. I co się wtedy wydarzy? Czyli krótko mówiąc, zobaczymy co będzie. Kto z tego wyjdzie obronną ręką? Wydaje się tak, Stany Zjednoczone będą miały mniejszy import, czyli po drugim kwartale można powiedzieć statystycznie będą miały większe PKB. Dodatkowo, jeżeli jeszcze inflacja spowoduje wzrost cen, to też wzrośnie konsumpcja, bo ludzie będą siłą rzeczy z rozpędu kupowali. I zwracam uwagę, że indeks y sektorowy S&P 500 y jeżeli chodzi o produkty tak zwanego codziennego użytku jest najsilniejszym, jednym z najsilniejszych indeksów sektorowych, o ile nie najsilniejszym indeksem sektorowym w tym roku, czym zajmiemy się w kolejnych programach i zobaczymy jak to po tym pierwszym kwartale w tej gospodarce się podziało, jak te wyniki się pokazują, to tak naprawdę w maju warto dopiero przyjrzeć się tym sektorówkom, jak skończy się sezon wyników. nastąpi korekta i będziemy mogli popatrzeć jak gospodarka jak gospodarka chińska, japońska, niemiecka, europejska, amerykańska zachowały się tak naprawdę w tej całej sytuacji. Niemniej jeżeli popatrzymy na inne ciekawe wskaźniki to zwróćmy państwo, szanowni państwo, uwagę na to, jak jeżeli popatrzymy na te kraje, wyłączmy na razie kraje azjatyckie, Chiny wyłączmy i zobaczmy w tym obszarze kultury anglosaskiej jak realne PKB rosło od 91 roku, gdzie przyjęliśmy bazę. No to co zwrócimy uwagę? Widzimy, że całkiem dobrze radziły sobie Australia, Nowa Zelandia, bardzo dobrze Stany Zjednoczone, Kanada. Z krajów europejskich poza powiedzmy różnymi tąpięciami, jak widzimy tutaj w roku 2020, gdzie najsilniej bardzo silnie i najsilniej poczuła to Hiszpania oraz Wielka Brytania, to one się odbiły i poszły w górę. Francja idzie jakimś takim zakosem. To jeżeli patrzymy na to, to widzimy, że ten kraj, który żąda y prawa do tego, żeby przywodzić Europę, który żąda różnego rodzaju przywilejów, transferów, pieniędzy, które my mamy pożyczać i mamy inwestować yyy i mamy wspierać inwestycje y w ich sektory gospodarcze, a następnie kupować od nich gotowe produkty, to Niemcy radzą sobie bardzo słabo. Bardzo słabo radzą sobie także Włosi. No cóż, motor gospodarczy Włoch Północnych nie jest w stanie ciągnąć równomiernie całego kraju. I zwróćcie uwagę jak bardzo słabo radzą sobie Japończycy, no którzy no znajdują się można powiedzieć na końcu tego całego peletonu. Zatem jeżeli popatrzymy na dobrobyt i wzrost gospodarczy to jeszcze jakbyśmy wyliczyli sobie wskaźniki korekty przez tak zwane parytety PKB, czyli zdolność nabywczą danego PKB, no to wtedy okazałoby się, że ta konfiguracja wyglądałaby jeszcze inaczej. Y, ale właśnie mówiąc o poziomie życia to zwróćcie uwagę, że poziom życia spadł w okresie potandemii bardzo silnie, chociaż w Stanach Zjednoczonych po tym spadnięciu najmocniej się odbudował. Zwróćcie uwagę, że w Australii, w Wielkiej Brytanii ten poziom jest bardzo mocny, bardzo słaby. A jeżeli popatrzymy na Niemcy, no to oni praktycznie idą płasko, jeżeli chodzi o poziom życia od roku 2020. od 2020, czyli następuje tam stagnacja. Niemcy przyzwyczajeni do dobrobytu coraz mocniej policzkują się z rządem. Róczne zapowiedzi pana Merca to do tego, jak będzie szło wtedy, kiedy on obejmie urząd kanclerski, gdzie pan Merc stawia także wątpliwości co do dalszego trwania NATO. Czyli mamy już dwugłos. Prezydent Trump mówi jak to jest, że my mamy robić parasol, a wy na nas tylko zarabiacie. Bo nie wydajecie pieniędzy na zbrojenia, tylko wydajecie pieniądze na różne inne rzeczy, na między innymi dobrobyt społeczny. My u siebie nie mamy pieniędzy na służbę medyczną w takim stopniu jak wy macie, bo wam dajemy parasol nuklearny i nie tylko, a wy żyjecie, topicie się, że tak powiem, w dobrobycie socjalnym, no to trzeba by jakoś się podzielić tym, tak? To jest takie inne tłumaczenie wezwania prezydenta Trumpa. No więc Niemcy idą bokiem. Ogromne pieniądze, które popłynęły w 2020 roku, ponad 700 miliardów euro, które wpłynęły do gospodarki niemieckiej z różnego rodzaju rezerw, podtrzymały przemysł, pomogły pchać go po linii prostej. Niemniej aktualna sytuacja, w której przemysł niemiecki jest wypierany z Chin, bo zmieniają się w taki czy inny sposób gusta konsumenta chińskiego. Praca pokazuje stojące tysiące samochodów firmy Volkswagen, które nie znajdują nabycia i przez chińskich konsumentów, bo oferowane produkty chińskie są według Chińczyków lepszej jakości. Tak jak wspominałem, miałem okazję pooglądać i przejechać się samochodem elektrycznym chińskim. Zachęcił mnie do tego mój serdeczny kolega. No to powiem wam, wow, stoimy w miejscu, a oni cały czas pedałują do przodu, więc nie dziwmy się temu tak jak jest i patrzmy na to, jakie efekty obniżania koniunktury i dobrobytu spowoduje, co to spowoduje i przyniesie nam w Europie. Tak, bo zwróćcie uwagę kolejny element yyy indeks wolumenu eksportu. Zwróćcie uwagę, co tutaj się dzieje. Mamy sytuację taką, w której gospodarka europejska, tak jak kiedyś wspominałem, w ogromnym stopniu żyje dobrze, żyła dobrze dzięki temu swojemu eksportowi. Ale od roku 2021 oczywiście mamy spadek pandemiczny, potem wybicie, ale generalnie ona idzie bokiem. Najbardziej dostają w tej chwili po gospodarce Brytyjczycy, którzy po Brexicie, jak im eksport spadł, to się podnieść nie może. Tym samym jeżeli popatrzymy na to i jeżeli popatrzymy także jak taryfy celne płyną na sytuację gospodarczą na świecie, bo Chińczycy będą gdzieś potrzebowali upłynić te swoje towary i nie tylko będą je wprowadzać na rynek europejski, ale będą także wypychać towary europejskie z innych rynków. nie tylko w w obszarze dobronsumpcyjnych, ale także w obszarze y maszyn, urządzeń, komponentów, różnych innych kwestii, które stanowiły dotychczas, no oczywiście samochodów, które stanowiły domenę eksportu europejskiego. Chciałbym zwrócić uwagę, że Chińczycy także produkują wina, okej, do Francuzów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. pytanie, kiedy zaczą produkować cery tak dobre jak francuskie, bo oni chcą produkować wszystko. Takie one stop shopping. Zobaczymy, co z tego szanowni państwo wyjdzie. A wydaje mi się, że ważnym elementem jest powrócenie i przyjrzenie się tej piramidzie, którą państwu pokazywałem. Bo ta piramida, która została zbudowana, ta piramida, która została zbudowana w ciągu ostatnich 80 lat po II wojnie światowej, to ona chyba zaczyna powoli czeszczeć. Dlaczego? No dlatego, że te globalne ogromne korporacje, które tutaj są pewnego rodzaju reprezentantami i emanacją tych poziomu wcześniej, wchodzą w konflikt i starcie z podobnymi strukturami chińskimi. One te struktury chińskie nie są jeszcze tak dobrze rozbudowane jak struktury krajów anglosaskich. Niemniej myślę, że 5, 10 lat i nastąpi duży konflikt. Pojawia się w tym momencie ogromne pytanie, jak tam World Economic Forum po tych zmianach, kiedy pan Szwab zrezygnował ze swojej funkcji ze względu na wiek i stan zdrowia i różne inne rzeczy. 88 lat, no to już zobowiązuje. Okej, choć popatrzmy na Warena Buffetta czy Ali Monga, który dociągnął prawie do 99 lat, więc jakby to powiedzieć, można. Okej, nie, oczywiście jest to wszystko cecha indywidualna. Niemniej patrząc na to i zastanawiając się nad zmianą, gdzie były prezes Nestle objął w tej chwili stołek po Klauswabie, to można powiedzieć tak, że to całe Davos to było nic innego tylko właśnie to, co kiedyś państwu pokazywałem jako pewien scenariusz nowego świata, który to świat będzie kontrolowany przez podmioty ponadnarodowe i wygląda na to, że sobie korporacje anglosaskie ubzdurzyły w głowie, że to one będą tymi podmiotami ponadnarodowymi i one będą kontrolowały cał cały świat, a tutaj hola hola, chyba tak nie do końca będzie. I teraz wybór tego prezesa wydaje się, że pokazuje kwestię bardzo ważną, czyli nadrzędność układu systemowego nad jednostką, czyli to co jako prezes Nestle powiedział, że być może prawo do wody nie jest prawem naturalnym i musi podlegać opłacie i ograniczeniom. Y, no to jeżeli korporacje zdominują ten świat w takim stopniu, no to pytanie jest, co będzie nasze, a co będzie wtedy, kiedy staniemy się bezużyteczni, czyli przejdziemy na drugą stronę w 60 po 65 roku, przepraszam, lub po 70, w zależności jaka będzie ta granica, no to przecież nie będzie opłacalne płacenie emerytury, tak? I w pewnym sensie pojawia się taka wizja. Patrząc na negocjacje czy też pracę w naszym Sejmie nowego kodeksu bioetyki, na to co się dzieje w Europie Zachodniej, to tak sobie wyobrażam, że pewnego dnia starsza osoba przyjdzie do lekarza, lekarz powie: "Panie, pani, spojrzycie se w PESEL, wasz organizm się zużył, to naturalne, co się wam dzieje, wracajcie do domu, porządkujcie sprawy, bo wasz czas dobiegł końca." I na tyle będzie wyglądało po prostu leczenie wtedy, kiedy nie będziesz, drogi kolego, koleżanko, mieli z pieniędzy, które zarobiliście dzięki inwestycjom i spekulacjom i nie będziecie mogli pójść do prywatnej kliniki, do jakiegoś kraju, a który taką wą praktykę będzie uprawiał, bo nie wiem czy wiecie, w Kanadzie to nawet jakbyście się chcieli prywatnie leczyć, to nie da rady, bo tam nie ma prywatnej służby zdrowia. Okej. Podobnie jest w innych krajach europejskich. Leczenie prywatne należy do rzadkości, a nie do normalności, tak jak to dzieje się w Polsce. Zatem ten system gospodarczo-finansowo-społeczny świata, który oparty jest na tanim pieniądzu wzroście gospodarczym i wzroście populacji, dostaje takiego shakera, zaczyna z nim iść bardzo źle, zaczyna się czepać, bo taniego pieniądza nie ma i nie będzie. procesy inflacyjne, tak jak to zapowiadałem już w 2022 roku, skończył się okres taniego pieniądza. Wchodzi inflacja, która trwała będzie dekady albo jeszcze dłużej. Wzrost PKB, jak widzieliście jest marny, a w drugim kwartale będzie jeszcze ciekawszy. Okej. A wzrost populacji stanął, rosnie populacja afrykańska, może hinduska. Okej. A te populacje nie mają zdolności nabywczej, w związku z czym nie wspierają wzrostu PKB i nie zbierają taniego pieniądza, bo nie biorą kredytów, nie wlewają tego pieniądza w rynek po taniości i nie wspierają gospodarki jako takiej. Zatem pojawia się pytanie, co tutaj z tym światem będzie, jak on po prostu się powyprawia, bo jeżeli popatrzymy na kolejną bardzo ważną kwestię, czyli przedsiębiorstwa i popatrzymy właśnie na te rozróżnianie modeli gospodarczych, czyli inny jest model gospodarczy Indii, Chin, inny jest Stanów Zjednoczonych, inny jest Europy, to widzimy, że na przykład w Chinach i Stanach Zjednoczonych przede wszystkim pieniądze, które są zarabiane przeznaczone są na rozwój przedsiębiorstw, na wzrost innowacji, na budowanie i rozrost ich struktur w strukturach międzynarodowych. A społeczeństwo od początku jest uczone tego, żeby dbało samo o siebie. Za to w Europie ogromne opodatkowanie, zyski, dochody budżetowe są przeznaczane w transfery społeczne. Dlatego Europa poza hucznym pochukiwaniem na innym niższym poziomie logicznym, ona już przegrała, jeżeli nie złamie modelu społecznego. A jakby to złamać model społeczny, jak się przyjęło tyle migrantów, którym robić się nie chce, a zasiłki społeczne się chce brać. Jak przyzwyczaiło się społeczeństwo europejskie do tego, że państwo dokłada do wszystkiego, co jest możliwe, żeby dokładać, żeby uwiązać obywatela i uzależnić go od państwa, to tych pieniędzy na innowacje nie ma. Nie wykształciliśmy kapitału prywatnego. Mamy kapitał publiczny, który no inwestuje tak jak inwestuje. Nie mamy klas instrumentów tak dobrze podefiniowanych jak w Stanach Zjednoczonych, czyli nie mamy klasy kapitału typu Wenture Capital jako klasę aktywów, o czym wspominałem wcześniej. Zatem marnie widzę tą przyszłość europejską poza pochukiwaniem i żądaniem. Jak ja teraz przejmę władzę, to ja wam dopiero pokażę. ten krzyk, który rozlega się zachodu naszego kraju, uważam, że do trzech razy sztuka, dwa razy Europa odniosła ciężkie straty i cofnęła się w swoim rozwoju dzięki temu państwu. A wygląda na to, że stanie się to po raz trzeci, ale jest takie powodzenie, że Polak przedszkodą po szkodzie głupi wygląda na to, że nie tylko Polak, ale też i Europejczyk. Więc patrzmy na to, obserwujmy co się dzieje, bo przyszłość będzie taka jak kiedyś powiedziałem, czyli gdy kończy się jedzenie znikają dżentelmeni. To takie brytyjskie powiedzonko. I teraz popatrzmy na to, co często powtarzam, czyli tego, co na Ziemi nie przybywa samej Ziemi, bo wszystkie te zmiany zachodzą w tym procesie niedoboru zasobów, niedoboru ziemi, niedoboru populacji. temu, że ktoś tam mówi, że w 2040, bo Elon Musk powiedział po ulicach będą chodzić miliardy robotów. Odpowiadam, nie będą chodzić z wielu względów, tym z punktu widzenia energii elektrycznej jako takiej. Okej, mamy problem z surowcami, bo depozyty znikają, więc należy spodziewać się ogromnego konfliktu i napięć i czyszczenia, o czym trochę dzisiaj będzie w tym naszym programie. I w pewnym sensie można powiedzieć, że ten świat, który wytworzył te 115 bilionów PKB w 2024 roku, ten świat ma ogromne problemy, bo zawsze wtedy, kiedy staje się większym, pojawia się pytanie jak rosnąć. Jak się jest małym to łatwo się rośnie, a jak jest dużym to ciężko się rośnie. No i oczywiście problem z tymi pieniędzmi, czyli z długiem. Stąd pokażę państwu dzisiaj to nowe pole bitwy, które zaczyna się kształtować na jednym z ostatnich slajdów, a za tydzień coś więcej na jego temat opowiem, aby zobaczyć czym ta gospodarka jest osadzona i co tak naprawdę będzie się działo w przyszłości. Patrząc na to wszystko, no nie możemy odnieść specjalnego zdziwienia, że było coś takiego jak globalna pandemia, która uratowała świat przed krachem gospodarczym, do jakiego świat zmierzał w 2019 roku. Pojawiają się oczywiście pytania: "Okej, a czy to jest ostatnia pandemia, czy może będą jakieś inne?" To zobaczymy. Patrzcie, po raz kolejny powtarzam i będę to powtarzał i powtarzał. Mamy rok 2025, rok narastających problemów. Mamy do czynienia z tym, że narasta chaos. Y dlaczego? No bo wszystko dochodzi do pewnej swojej granicy. I dzisiaj chciałem kilka słów więcej na ten temat państwu powiedzieć. Popatrzcie, a tak wygląda pewien model rozwoju naszej cywilizacji. Model złożoności rozwoju tej cywilizacji. Ta kwestia złożoności jest bardzo, bardzo ważna, tak? Bo rosnąca złożoność zbiorowego zachowania organizacji społecznych prowadzi do tego, co kiedyś państwu powiedziałem, że każdy system, który pojawia się potrzebuje więcej energii do tego, żeby trwać jako system i się rozwijać. Czyli złożoność zbiorowego zachowania, złożoność ludzkiej cywilizacji powoduje, że koszt jej utrzymania staje się coraz większy. Yyy, wewnętrzna struktura tych organizacji, które się pojawiały w naszej cywilizacji na przestrzeni lat, yyy zmieniała się od rozbudowanych hierarchii o dużym współczynniku rozgałęzienia charakterystycznych dla starożytnych cywilizacji przez stopniowe malujące rozgołęzienia w masywnych hierarchicznych biurokracjach okresu industrialnego aż po systemy hybrydowe, których łączenia poziome wydają się ważniejsze niż sama hierarchia wraz ze wzrostem znaczeniach tych interakcji poziomych. Granice między podsystemami powinny stawać się coraz bardziej przepuszczalne i wzrastająca złożoność kolektyw kolektywna może przejawiać się również w rosnącej specjalizacji i różnorodności zawodów, podziałów społecznych, różnych zachowań społecznych. Jeżeli krótko mówiąc, jeżeli docieramy do czegoś, co jest bardzo duże, to następuje element pewnej specjalizacji. To można by popatrzeć na przykład języka angielskiego w Stanach Zjednoczonych. I ten element rozrostu i wzrostu i podziału, popatrzcie, powoduje to, że można by powiedzieć, że w każdym stanie mówi się innym angielskim, amerykańskim, a szczególnie w Teksasie. I to pokazuje, że przy pewnym rozgałęzieniu i pewnym rozbudowaniu systemu, system ma to do siebie, że następuje samomodyfikacja. My w Europie nie idziemy tą drogą, nie bierzemy tego pod uwagę i nie rozumiemy, że trzeba przejść do modelu hybrydowego, a potem do modelu sieciowego cywilizacji, tylko wręcz odwrotnie. Narzuca nam się model bizantyjski. Yyy, cofamy się w tym modelu bizantyjskim do wczesnych cywilizacji, do epoki średniowiecza, gdzie zamiast króla będzie Komisja Europejska, która będzie kontrolowała to wszystko. No oczywiście, szanowni państwo, wcześniej czy później doprowadzi to do krachu, o którym wcześniej mówiłem, za który jako Europejczycy po prostu zapłacimy pewną daninę. Zwróćcie uwagę tutaj na ten element systemu kontroli, o którym wcześniej wspominałem, prawda? na te elementy rozbudowanych struktur hierarchicznych i też cywilizacji sieciowej. Czyli w pewnym sensie można powiedzieć, że przyszłość będzie należała do czego? Do cywilizacji nie hierarchicznych. Bo organizacje hierarchiczne, które są zaprojektowane tak, by narzucać korelację w ludzkim zachowaniu, głównie przez wpływ struktury kontroli hierarchicznej, czyli ten budowany w modelu europejskim, kontroli przez Komisję Europejską, SUE, jakieś inne, nie wiadomo co tam jeszcze. To w idealnej hierarchii wszelki wpływ lub komunikacja między dwema niezależnymi ośrodkami, osobami, pracownikami musi przebiegać przez przełożonego. No i ta komunikacja w momencie, kiedy oddamy pewne prerogatywy do Unii Europejskiej będzie polegała na tym, że będziemy się komunikować przez Bruksele. Czyli będzie komunikacji poziomej, tylko będziemy jeździć do Brukseli i tam będziemy się komunikować. A więc wraz ze wzrostem złożoności zachowań zbiorowych rośnie także powinna rosnąć także liczba niezależnych wpływów, co by sprawiało, że nie jesteśmy już wtedy w stanie przetwarzać tego wszystkiego, ani także przekazywać, co sprzyja tworzeniu się właśnie układu sieciowego i zmniejszaniu się elementów rozgałęzienia na element właśnie sieciowania. A można by powiedzieć tak, że ta złożona struktura informacyjna, czyli sam fakt, o którym się, o którym kiedyś powiedziałem już za d lata przestaniemy rozróżniać informacje prawdziwą od fałszywej, to ten element bliskości kontaktu będzie w stanie doprowadzić do tego, że będziemy w stanie rozróżnić informację prywatną, prawdziwą od fałszywej. A więc można powiedzieć, ta struktura sieciowa przyszego rozwoju powinna, jakby to powiedzieć pozwalać nam na to, abyśmy byli w stanie po prostu funkcjonować w tym całym chaosie. Tym samym można powiedzieć, że to co robi Unia Europejska, okej, jest działaniem pod prąd temu co się dzieje. Chińczycy prowadzą zarządzanie polegające na tym, że w pewnym obszarze pozwalają na taki chaos twórczy, a z drugiej strony kontrolują system społeczno-polityczny, a także system finansowy. próbują sobie radzić jakoś z tym tak jak sobie radzą i zobaczymy też co z tego co wyjdzie, bo jak pamiętacie tydzień temu porównywałem cywilizację europejską z chińską, prawda? I ten model bizantyjski niespecjalnie różni się od chińskiego, może poza paroma detalami, ale różni się przede wszystkim także jeżeli chodzi o wykonanie. Krótko mówiąc, z metaforami będziemy mieli mandarynów w naszym parlamencie, a nie niezależne rządy jako takie. Yyy zatem yyy ten element yyy yyy chaosu, o którym powtarzam yyy ten element, który y tego rozpadu, o którym mówię od dłuższego czasu, to jest element taki, w który sposób naturalny powoduje, że układ złożony musi się rozpać. Stąd nie dziemy się dziwić tym scenariuszom, które tutaj pokazałem, a szczególnie temu realizowanemu scenariuszowi globalnej, że on zaistniał. Nie możemy się dziwić tej krzywej, którą państwu pokazałem wcześniej, czyli tej krzywej, której następuje ten element rozpadu chaotycznego, bo system stał się niesterowalny, a Unia Europejska chce pokazać, że ona uważa, że będzie sterowalny i skończy się, moi kochani, czym? Jednym wielkim blackoutem tego wszystkiego, na co trzeba być przygotowanym indywidualnie. poprzez posiadane zasoby, inwestycje rozproszone, dobrze, dobrze zbudowany portfel inwestycyjny po różnych klasach aktywu, który pozwoli wam w sytuacji blackoutu, który może nastąpić i w ciągu 5 lat, może 10, ale myślę, że nie dalej niż w ciągu 25 po prostu to przetrwać, bo widzicie moi drodzy, nadchodzi po prostu osobliwość i często powtarzam, że nadciąga pewna osobliwość finansowa społeczna, polityczna, gospodarcza i to czemu jest poświęcony dzisiejszy program i jego kontynuacja to osobliwość finansowa, która coraz wyraźniej wyłania się z tego mroku, czyli koniec aktualnego modelu systemu finansowego, jaki znamy. I emanacją tego, co wcześniej powiedziałem, jest ten decapling, to oddzielenie się pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Ten dekaping, który prowadzi do tego, że stworzy się w skutek tego rodzącego się chaosu więcej możliwości. Martin Wolf, bardzo szanowany przeze mnie redaktor, choć trochę bardziej na lewo jest ode mnie, napisał znakomity artykuł: "Dlaczego Stany Zjednoczone przegrają w starciu z Chinami?" To bardzo ważna konstatacja i bardzo ciekawy artykuł i bardzo ciekawe kwestie, które podnosi w tym kontekście, bo jeżeli popatrzymy na kwestię bardzo ważną, czyli jeżeli popatrzymy na zależności gospodarcze, które zbudowały się w ciągu ostatnich 35 lat, to co zobaczymy? No zobaczymy następujące fakty, że Chiny stały się bardzo ważnym partnerem gospodarczym dla większości krajów. Zwróćcie uwagę, jaka jest w tym po lewej stronie zależność gospodarek krajów od gospodarki chińskiej, jeżeli chodzi o import z Chin, a czy przepraszam, wymiany handlowej z Chinami i wymiany handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Tak. Kanada i Meksyko, które uderzyły taryfy, przyczyniając się w Kanadzie do tego, że wygrali liberałowie, inaczej wygraliby konserwatyści. to taki efekt tych tareyf pierwszy jako taki to widzimy wyraźnie, że w większości przypadków tych krajów, które macie tutaj o tworzących oś gospodarczą świata, no to zależność z Chinami jest większa niż ze Stanami Zjednoczonymi. Okej. Tym samym jakżeż łatwo będzie Chinie te Chinom te 500 miliardów ich eksportu do Stanów Zjednoczonych uplasować na innych rynkach. No będzie to stosunkowo proste, wypychając jeszcze dodatkowo yyy kraje Unii Europejskiej z ich tradycyjnych rynków. Y zwróćcie uwagę na kolejny slajd, który pokazuje yyy yyy import ze Stanów Zjednoczonych i import ze z samych Chin. No i i co widzimy, że import ze Stanów Zjednoczonych, znowu Kanada i Meksyk, a w przypadku pozostałych krajów ogromne znaczenie ma import z Chin jako takich. Tym samym można by powiedzieć, że zależność gospodarcza reszty od reszty od Stanów Zjednoczonych jest dużo mniejsza niż zależność od Chin. Tym samym Amerykanie mogli sobie pozwolić być może na ten ruch z taryfami, bo zdają sobie sprawę z tego, że wsadzają kij w mrowisko i patrzą co się dzieje, budując, że tak powiem, globalny chaos, z którego myślą, że coś może wyjdzie takiego, że gdzie to wszystko ułoży się na nowo. Tam mieliście import, tu macie eksport, eksport do Stanów Zjednoczonych, eksport do Chin. No i zwróćcie uwagę, że w zakresie eksportu to akurat pozostała część świata jest mniej zależna niż zależna od importu chińskiego. To bardzo ciekawe informacje, które pan Wolf pokazał w swoim artykule i konstatował to bardzo prosto, że Stany Zjednoczone nie mogą wygrać wojny z Chinami tą metodą, którą robią, bo niszczą własne atuty i odpychają sojuszników. Problem polega na tym, yy, że można sobie zadać pytania na ile ci sojusznicy są sojusznikami, a na ile mają, że tak powiem, koniunkturalne interesy polegające na korzystaniu z amerykańskiego rynku i dostaw, które tam są, a na ile tak naprawdę łączy je kultura i współpraca. To co wam mogę powiedzieć, co usłyszałem niedawno, to Amerykanie uważają, że nie są już nic w inni Europie, nie mają związków z Europą i są zupełnie niezależni od Europy, od od Europy i nie mają żadnego powodu do tego, żeby w jakikolwiek sposób pomagać Europie. Powiedzieli Amerykanie, zwykli normalni Amerykanie, biznesowani mówią: "Wystarczy". co automatycznie tworzy zupełnie nowy układ niż ten, z którym mieliśmy do czynienia przez ostatnie 80 lat. A z drugiej strony kontynuacja tego modelu, w jakim trwa dzis trwają dzisiaj Stany Zjednoczone, to wcześniej czy później i tak zderzyliby się z tym, że nie byliby w stanie podtrzymać tego modelu gospodarczego ze względu na deficyt handlowy. Zatem działalność prezydenta Trumpa po prostu wyprzedza ruch, działa z zaskoczenia, a nie czeka na to, że ta agonia trwałaby jeszcze kolejne może kolejną dekadę, może kolejne dwie dekady. element, tak jak Martin pisze, że wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania, no to pokazuje i mówi, że to jest fałszywe twierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak wojna handlowa, którą łatwo wygrać. Wojnę handlową łatwo jak każdą wojnę wywołać, ale bynajmniej nie jest łatwo, że tak powiem, zakończyć. Yyy to co Stanom się nie uda, to izolację Chin od sojuszników Stanów Zjednoczonych. Yyy jakoś nie widać, żeby Unia Europejska poszła natychmiast za Stanami Zjednoczonymi i ustanowiła wysokie cła, bo Unia Europejska gra pod to i łapie się swoimi ostatnimi pazurkami o rynek chiński, w którym chce plasować swoje towary, bo jest ogromnie uzależniona, co widzieliście wcześniej, od tego, że co sprzedaje do Chin, prawda? Co z tymi francuskimi serami, perfumami, ubraniami? Tak. Co z włoskimi winami? Bo to jest duża część komponentów sprzedaży luksusowymi torebkami robionymi przez Chińczyków, sprzedawanymi na rynek chiński. Okej, więc mamy do czynienia z sytuacją, która powoduje, że Stany Zjednoczone uderzyły kryształową szybę i ją po prostu zbiły. Tak nam się wydawało patrząc przez nią na świat, że świat jest inny, a świat tak naprawdę był na pograniczu rozpadu, który to rozpadwany mniej więcej od 15 lat, czyli po tym wielkim kryzysie 28 29. A więc kolejny element bardzo ważny to to, że Stany Zjednoczone zachwiały swoją wiarygodnością. Przy czym w kalkulacji można powiedzieć tak, dziś zachwialiśmy swoją wiarygodnością. Ale jak zaczniecie się tłuc między sobą, to znowu nasza wiarygodność wróci. Jeśli będziemy mieli sytuację taką, że w odpowiednim momencie, kiedy nasza waluta jeszcze nie utraci poważania światowego, zdzieje się coś, co spowoduje, że będziecie szybko lecieli do nas, no to nasza waluta nabierze na wartości. Dzisiaj naszym interesem jest to, żeby naszą walutę osłabiać i to i to jest nasz interes. Dzięki temu wartość waszych aktywów w naszych instrumentach dłużnych. po prostu wam spada. To co jest też bardzo ważne w tym konfrontacji między Stanami a Chinami jest to, że Chińczycy są gotowi wznosić większe cierpienia niż Europejczycy czy też Amerykanie. Naród chiński całkiem niedawno wyszedł z obszaru dużego dyskomfortu społecznego i jest dużo bardziej zdyscyplinowanym społeczeństwem, które jest w stanie przetrwać. Tak jak społeczeństwo rosyjskie jest w stanie przetrwać okresy, ogromne okresy do koniunktury. To czego Europejczycy nigdy by nie zrobili. Przykładem jest co zdarzyło się w 98 roku, kiedy Korea Południowa wpadła w ogromne kłopoty gospodarcze i ludzie przez 12 miesięcy pracowali bez wynagrodzenia. Może nie wszyscy, ale większość dlatego, że troszczyli się o swoje miejsca pracy. Korea przy spadku Wona, wartości Vona 80% przetrwała, odbudowała się gospodarczo i dzisiaj jest potęgą gospodarczą, której my kupujemy, y, czy to reaktory jądrowe, czy samoloty, czy czołgi. No to popatrzcie, kraj trochę większy tylko od nas. Tak. I kolejny element bardzo ważny właśnie ten ogromny udział importu ze Stanów z Chin do krajów czyli komponenty surowców metali ziem rzadkich. Przypomam, że Europa nie ma metali ziem rzadkich. Europa nie ma też już zielonego ładu, tak? Tylko ma czystą energię dla przemysłu i dekarbonizację, które wymagają metali ziemadkich, których nie posiada. A więc importujemy panele, wiatraki, różne inne rzeczy z Chin. Jesteśmy dla nich znakomitym rynkiem zbytu. I teraz to co można powiedzieć to to, że Chińczycy będą z nas korzystali coraz mocniej. A zatem szanowni państwo pytanie czy Martin Wolf ma rację i rzeczywiście Chiny wygrają czy też przegrają ze Stanami Zjednoczonymi, to zobaczymy. Popatrzmy na slajd porównujący te dwa modele cywilizacyjne w tym z tej strukturze, którą wam pokazuję. To w pewnym sensie, tak jak pokazywano pokazywano ostatnio porównanie modelu cywilizacji amerykańskiej, cywilizacji bizantyjskiej Unii Europejskiej. Więc pytanie jest, czy wolność i niezależność w Stanach Zjednoczonych wygra, a czy też będzie musiała się przekształcić i Stany Zjednoczone pójdą w tą drogę, którą pan Feliks Koneczny, profesor Koneczny przewidywał w stosunku do Stanów Zjednoczonych, że pójdą drogą stania się państwem turańskim, co by też tłumaczyło coraz bardziej zbliżającą się Amerykę do Rosji, czyli innego świata, innej cywilizacji. o charakterystyce turańskiej. Zatem pytanie jest takie, czy ten model amerykański, ten model nie przekształci się właśnie coś, co będzie miksem cywilizacji rzymskiej, jaką dzisiaj reprezentuje z elementami turańskie, cywilizacji turańskiej. W pewnym sensie można by powiedzieć takim powrotem do modelu imperium rzymskiego, które było zdecydowanie państwem siły z elementami indywidualności i wolności jednostki odziedziczone po cywilizacji greckiej. W tym całym konflikcie, szanowni państwo, strony zaczynają wyciągać działa. Tak. Całkiem niedawno dyrektor naukowy na Kongresie powiedział, że Amerykanie potrafią manipulować czasem i przestrzenią. Zaskoczył wszystkich. Okej, no na coś idą te ogromne pieniądze na czarne projekty, o których nie wiemy. Coś oni robią i tak jak to mówię, największą tajemnicą nie jest to, co się pokazuje, tylko to, co trzyma się w magazynach. Zatem można powiedzieć tak, że Amerykanie wymyślili jakąś technologię, która ma nihilować dystans, która może być potencjalnie technologią wygrywającą w przyszłym konflikcie zbrojnym, który będzie wyglądał zupełnie inaczej niż nam się tylko wydaje. Chińczycy na to odpowiedzieli swoją, że oni mają broń wodorową, która jest bronią o ogromnej sile rażenia, ale jednocześnie nie mającą efektów promieniowania. Okej. Wyścig broni się zakończył wczoraj. Okazała się informacja o tym, że Chińczycy mają torpedę, która może wywalić cały statek amerykański w powietrze. Więc poza elementem gospodarczym jako takim chłopaki zaczynają wyciągać straszaki i zaczynają pokazywać siłę. Tyle tego wszystkiego. Mamy kolejny poziom, który się ujawnił w minionym tygodniu, czyli konflikt pomiędzy Pakistanem i Indiami, trwający praktycznie od początku pojawienia się tych dwóch krajów. a trzykrotnie konflikty kinetyczne. Okej. A z czego to wszystko wynika? To wynika, szanowni państwo, też o czym się nie mówi z niezrozumiałych dla mnie powodów, bo on wynika z faktu, iż na ziemi, na której tak jak pokazuję kończą się zasoby, to kończy się także i woda. Zwróćcie uwagę, że do roku 2040 będziemy mieli ogromne problemy z wodą. Ogromne problemy z wodą na Alasce, w Stanach Zjednoczonych, ogromne problemy z wodą w Chile, w Peru, w Argentynie, ogromne problemy z wodą na Półwyspie Arabskim, w Afryce Północnej, w Pakistanie. Zwróćcie uwagę na półwyspie Iberyjskim, czyli Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja. Będziemy mieli także ogromne problemy. Zwróćcie uwagę na ten malutki kraik, czyli Ukrainę. Okej. A pytanie, czemu mając w momencie kiedy mają tam takie ogromne rzeki. No i zwróćcie uwagę, że średni poziom kłopotów z wodą to Francja, ale i niestety Polska. Polska znajduje się w bardzo krytycznej sytuacji wodnej, o czym też być może warto będzie kilka zamieścić informacji na ten temat. Polska, szanowni państwo, po prostu wysycha. I teraz patrząc na temat tego konfliktu, o którym zacząłem mówić indyjsko pakistańskiego, to jeszcze oprócz niego równolegle mamy potężny konflikt o wodę pomiędzy Indiami a Chinami. Gdybyście państwo pojechali, jeździli w Himalaje i odwiedzali je, to zobaczylibyście tak jak porównuję Stany, które tam mam okazję porównać między latami 80, 90 i powiedzmy pierwszą dekadą XX wieku, to wyraźnie widać to, jak znikają lodowce himalajskie, z których wypławają ogromne rzeki, które zasilają i strukturę wodną Chin, Indii, Bangladeszu. jak i Pakistanu. Więc Chińczycy budują ogromną tamę. Za chwilę państwu pokażę gdzie. Na Bramaputrze to ogromna niezwykła rzeka, która 2/3 swojej drogi płynie przez Chinę, a 1/3 przez Bangladeż. Indie odpowiadają budowom innej wielkiej inwestycji na innej rzece. Tu Chiny 137 miliardów dolarów, tam 37. Dlaczego? No dlatego, że ten kto ma wodę, ten będzie rządził, będzie w stanie nasycić potrzebujących picia swoich obywateli. A w sytuacji takiej, w której te lodowce znikły, kiedy dzisiaj w sezonie zimowym wspinaczkowym śnieg nie jest taki jaki kiedyś, jak kiedyś był biały, lód był niebieski, lecz śnieg staje się szary, a lód staje się też taki pociemniały, już stracił straci swoją niebieską barwę. Y, no to szanowni państwo, no to to jeszcze tylko chwila czasu i nie mówimy tutaj o zmianach yyy klimatycznych, nie mówimy tu o zmianach y yyy wynikających z CO2, mówimy o tym, że ziemia przechodzi w jakąś kolejną fazę, być może kiedyś wróci, ale w tej fazie zmiany i utraty możliwości dostarczania wody stopniających lodowców do tych ogromnych rzek, będziemy mieli do czynienia z ogromnymi problemami. Jeżeli popatrzymy na tą kwestię, ja w 2016 roku miałem okazję mieć wykład na Wall Street, gdzie pokazywałem zalążki przyszłych wojen i wtedy pokazywałem właśnie ten element, dlaczego Chińczycy w latach 50 przejęli Tybet. No przejęli dlatego, że z Tybetu wypływają wszystkie ich rzeki. Ten, kto by kontrolował Tybet, kontrolowałby przepływ chińskich rzek. A jakby kontrolował przepływ chińskich rzek, to by kontrolował gospodarkę i społeczeństwo. To był ruch, o którym się nie mówi. I często powtarzam, że to w jaki sposób funkcjonuje świat i podejmowane są decyzje, nie są nam sprzedawane jako społeczeństwu w sposób szeroki, abyście abyśmy nie rozumieli o co chodzi. I teraz popatrzcie, ta tama ma być budowana na rzece Jajuring Cangao, tak się nazywa brama putra, która w momencie kiedy wpływała właśnie do Bangladeszu zmienia się nazwy na bramapra. Okej. I to płynie też częściowo przez terytorium hinduskie. Zwróćcie uwagę na element gangesu, który płynie i zwróćcie uwagę na to, że w tej części od gangesu w dół, czego w Indiach nie ma? No nie ma rzek. Indie cierpią na ogromny problem z wodą, który może być krytycznym czynnikiem w rozwoju gospodarczym i społecznym tego kraju. Rzeka, na której chcą budować swoją tamę, to jest rzeka Sutlej. I plany są takie, że oni będą chcieli budować odgałęzienia z tych rzek i kierować wodę w kierunku na południe, aby nie utracić zdolności funkcjonowania społeczno-gospodarczego. Mamy i mamy kolejną rzekę, czyli tutaj mówiąc o konflikcie pakistańsko-hinduskim, to mamy rzekę Indus, na której płyn, która częściowo płynie po terytorium hinduskim, a częściowo po terytorium pakistańskim. I teraz jak hindusi mają tamę na hindusie, będą mieli tamę na Sutleju, no to Pakistan i jego gospodarka i funkcjonowanie społeczne będzie zależne od tego, czy Hindusi będą puszczali im wodę, czy im tej wody nie będą puszczali. Stąd ten element ataku, który nie wiadomo kto zrobił i trwają cały czas dociekania. No generalnie mówi się, że zrobili to, zrobiła to jakaś milicja pakistańska, jakieś ugrupowania, ale nie ma jeszcze na to specjalnych dowodów, żeby to tak było. Nakręciły sytuację bardzo poważną pomiędzy Indiami a Pakistanem. Tukli się już trzy razy. być może będą się tłukli w tej chwili czwarty raz, bo jeżeli popatrzycie w tym momencie na tą mapę, która tutaj jest pokazana, to ona pokazuje taką ten rozkład powiedzmy układów wodnych i pokazuje linię kontrolną, która przebiega w Kaszmirze, który właśnie jest taką strefą walki o wpływy, o kontrolę nad indusem. Tak. Konflikt nam się nigdy nie skończy, będzie się toczył ze względu właśnie na to, żeby mieć kontrolę nad linią wodną. To po raz kolejny macie zaznaczoną linię kontroli, która przebiega przez karśmi, która daje hindusom kontrolę nad dużą częścią hindusu i powoduje to, że teraz w odmecie za to co się wydarzyło, gdzie zginęło 26 hindusów, zamknęli tamy. No i w Pakistanie ma wody tyle. Induz nie płynie, bo tam jest zamknięte. pewnie to puszczą za chwilę, no bo ileż można gromadzić tej wody, ale pokazują siłę i dominację i pokazują słabość Pakistanu. Dodatkowo w całym konflikcie ogromne znaczenie ma to, że Pakistan interesami jest powiązany z Chinami. Chiny wybudowały tam bardzo dużo infrastruktury transportowej, a jednocześnie wybudowały ogromny port, do którego transportują swoje towary, z którego odpływają statki w kierunku na inne kraje azjatyckie. Y zatem mamy sytuację taką, w której ta wojna, która się rozkręca szybko, szanowni państwo, się nie skończy. I to jest ogromne zagrożenie, o którym nam się nie mówi tak do końca, bo nie pokazuje się to to, że nam mówią o tym, że jest konflikt, to nie znaczy, że mówi się skąd się ten konflikt wziął i po co on się będzie toczył. A kolejny konflikt o wodę, który wisi na krawędzi wojny kinetycznej to konflikt pomiędzy Sudanem, Etiopią a Egiptem, czyli ogromna inwestycja na niebieskim, na Nilu błękitnym ze strony Etiopii, budowa tamy i znów kontrola wody. Czemu? No bo Nil wysycha, a Nil jest główną arterią, nie tyle może nawet komunikacyjną, co główną arterią zasilającą rolnictwo egipskie i rolnictwo sudańskie, dzięki któremu po prostu te plony rolne są takie jakie są. Zatem odebranie i ograniczenie wody przez tą gigantyczną k
