Dlaczego traderzy odpuszczają w krytycznym momencie?
Większość traderów rezygnuje właśnie w momencie, gdy jest najblżej przełamania. W tym filmie Pablo z Dzungli Pablo bez owijania w bawełnę opowiada o najtrudniejszej fazie rozwoju – „dołku frustracji”, który występuje zazwyczaj po 1–3 latach walki z rynkiem. To tutaj decyduje się, kto zostaje profesjonalistą, a kto kończy z przekonaniem, że trading to scam.
- Faza „wpier*** w ryj” – rok ciągłych strat, optymalizacji, które nie działają, i dziennika tradera pełnego błędów.
- Utrata emocjonalnego zainteresowania – moment, gdy rynek przestaje wkurzać, a zaczyna być po prostu obojętny.
- Brak zrozumienia natury tradingu – traktowanie go jak pracy na etacie, zamiast biznesu z niepewnością i czasem oczekiwania na setup (nawet miesiąc).
Co to jest „Moment Click” i jak do niego dojść?
Autor opisuje punkt zwrotny – moment klik – gdy nagle wszystko się układa: trzymasz plan, nie masz problemu z akceptacją ryzyka, a pozycje zaczynają wchodzić zgodnie z logiką. To nie magia, to efekt przejścia przez piekło frustracji i wyrobienia bezinteresownej postawy wobec rynku. Pablo dzieli się własną historią: od bycia „w ryj” przez rok, przez totalną obojętność do złota czy indeksów, aż po stabilną zyskowność.
Film to konieczność dla każdego, kto czuje, że niby robi wszystko dobrze, a wynik nie przychodzi. Zrozum, że ten ból jest częścią procesu, a nie sygnałem do ucieczki.
Pamiętaj: Materiał ma charakter edukacyjny i opisuje opinie autora. Nie jest poradą inwestycyjną.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Bardzo dużo osób odpuszcza trading po jakimś tam czasie, co nagrywałem wam wcześniej. Często rozrysujmy sobie oś od 1 do 5 lat, nie? Na samym początku jest fajnie, stabilnie i potem zaczyna się dołek, nie? Dołek, bo nie wychodzi, jest frustracja i ludzie w tym dołku rezygnują, nie? Trading to skam i tak dalej. Niesamowicie istotne jest to, żebyście w tym momencie nie odpuszczali. Po tym momencie następuje moment, który nazywam u siebie na współpracy, moment click. kiedy on występuje i co on na myśli mówiąc moment klik, czyli o w końcu zatryw nie wchodzi, wchodzi wchodzi wchodzi. Trzymam się planu, jestem zyscyplinowany, nie mam problemu z tradingiem, nie rozumiem, że trading to nie jest praca na etacie i czasami na pozycję będę czekał miesiąc, nie akceptuję to, mam z tym totalny luz, potrafię zarządzać swoim majątkiem i tak dalej. Kiedy następuje ten moment klik, że nagle zaczynacie być zyskowni. Ja wam powiem ze swojego przykładu, kiedy u mnie taki moment nastąpił. Cofnijmy się lata wstecz i narysujmy sobie takiego o małego Pablo, nie? coś tam sobie trejdował i tak dalej i tak dalej. Nie no jak każdy na rynku na początku nie idzie w ryj, w ryj w ryj w ryj, nie wpierdol od rynku, wpierdol od rynku, wpierdol od rynku i wiecie tak po roku wpierdolu, gdzie wam nie wychodzi coś, co próbujecie zmieniać, optymalizować, dalej jesteście w ryj, dalej nie idzie, dalej te pozycje nie wchodzą tak, jak powinny wchodzić, dalej ten dziennik tradera nie wygląda tak, jak powinien wyglądać, dalej pojawiają się błędy, dalej pojawiają się stop losy, dalej nie jesteście zyskowni. Nadchodzi taki moment, że już macie rynek totalnie w dupie, nie? Pewnie, pewnie wiele osób, które aktualnie znajduje się w takim momencie zrozumie, co mam na myśli. Niby robicie wszystko dobrze, ale coś nie gra i zaczyna wchodzić taki moment, że już macie tak wyjebane w rynek, że nie interesuje, nie zadajecie wtedy pytań jak zadają początkujący. Co ma na myśli? Pablo, co myślisz o złocie? No nic, że spada. Miał być setup do rozegrania, nie rozegrał się. No i co myślisz? Nic. I na przykład osoba początkująca nie rozumie jak można nic nie myśleć o danym walorze. I teraz żeby dojść do tego punktu w którym patrzycie na wykres i no nic to musicie przejść przez ten etap, o którym właśnie wam teraz powiem, ten etap frustracji, czyli już nie macie żadnych emocji do rynku, nie oczekujecie, że rynek coś zrobi, co wy obstawiacie, nie macie żadnych oczekiwań wobec niego, tylko po prostu jest dla was rynkiem, jest dla was bierny. Yeah.
