Orlen z rekordową dywidendą, ABB w Allegro, prezesi 2 spółek kupują akcje, banki pod presją Hołowni [GPW, Dywidendy, Hołownia]

Co działo się na GPW w piątek, 6 czerwca?

Szymon Hołownia a kursy banków, rekordowa dywidenda Orlenu i spadki Allegro po kolejnym ABB – to główne tematy najnowszej analizy Piotra Zająca z Finsite.pl.

Oprócz wpływu słów Hołowni na sektor bankowy, omówione zostały także inne istotne wydarzenia, takie jak rekordowa dywidenda Orlenu (6 zł na akcję) oraz spadki kursu Allegro po kolejnym ABB (55 mln akcji sprzedanych przez fundusze Sidinan i Permira).

Piotr Zając analizuje również wpływ słów Elona Muska i Donalda Trumpa na nastroje na Wall Street i ich pośredni wpływ na GPW.

Szczegółowe omówienie indeksu WIG20 i innych indeksów.

Film omawia szczegółowo zachowanie indeksu WIG20 (spadek o 1,3%), a także mWIG40 i sWIG80. Zając omawia sektory, które radziły sobie najlepiej i najgorzej, i analizuje czynniki, które miały na to wpływ. Zastanawiasz się, jak chronić swój kapitał w zmiennych warunkach rynkowych? Przeczytaj nasz artykuł o dziennym limicie straty (daily loss limit) w prop tradingu.

Dodatkowo, w podcaście poruszono temat danych z amerykańskiego rynku pracy (bezrobocie 4,2% w maju) oraz omówiono sytuację na rynku surowców (ropa WTI w górę) i kryptowalut (Bitcoin). Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak wybrać odpowiednią firmę prop tradingową? Zapoznaj się z naszym postem na temat wyboru firmy prop tradingowej.

  • WIG20: Spadek o 1,3%
  • Orlen: Rekordowa dywidenda
  • Allegro: Spadek po ABB
  • Banki: Pod presją słów Hołowni
  • USA: Dane z rynku pracy i wpływ słów Muska i Trumpa

Zapraszamy do obejrzenia filmu, aby dowiedzieć się więcej na temat najnowszych wydarzeń na GPW i rynkach światowych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

W piątkowym podcaście Mask, Trump i Hołownia psują nastroje. Orlen z rekordową dywidendą. Szóste ABB w Allegro. Insiderzy kupują dwie spółki. Mocne dane ze Stanów Zjednoczonych. Ropa coraz droższa i co zrobić by wygrywać? Na liczby dnia zaprasza Piotr Zając. Finsite.pl. Jeśli lubisz liczby dnia, nie zapomnij zostawić łapki w górę. Dla ciebie to tylko jedno kliknięcie, dla mnie ogromne wsparcie w rozwijaniu kanału. Z góry dziękuję za pomoc. Dzień dobry państwu. Jest piątek, 6 czerwca. Ostatnia sesja tygodnia już za nami, więc zgodnie z obietnicą zapraszam na podsumowanie. Niestety puęta tygodnia należała do niedźwiedzi, a w zasadzie to bardziej do Donalda Trumpa, Ilona Maska i Szymona Hołowni, bo takie właśnie trio zrobiło w piątek atmosferę na parkiecie. Ale zanim przejdę do szczegółów, to chciałem poinformować, że partnerem dzisiejszego odcinka jest Beta ETF, jedyny dostawca polskich ETFów. W jego ofercie jest obecnie 11 funduszy notowanych na GPW z aktywami, których łączna wartość na koniec maja wynosiła 974 miliony złot. Więcej informacji o ofercie partnera znaleźć można na stronie betaetf.pl, a korzystając z widocznego na ekranie kodu Quer można zapisać się na szkolenie z ETFów. A przechodząc do piątkowych wydarzeń, chciałbym zacząć od wspomnianego trio atmosferowiczów, bo to ich słowa sprawiły, że ten tydzień kończyliśmy niestety w czerwonych kolorach. I jeśli chodzi o tych panów z Ameryki, Elon Musk w mocnych słowach krytykował wczoraj na Twitterze politykę Donalda Trumpa, zarówno propozycję ustawy budżetowej, jak również politykę celną. Prezydent nie pozostał mu dłużny i na swoim True Social w swoim stylu nazwał go szaleńcem i zagroził, że amerykański rząd w ramach cięć budżetowych wypowie umowy ze SpaceXem warte miliardy dolarów. Mask wtedy zaćwierkał, że Trump był zamieszany w w aferę Jeffreya Epsteina. No więc zrobiło się naprawdę gęsto. Panowie no zaczęli po prostu obrzucać się takim werbalnym błotem, co mówiąc dyplomatycznie nie pasuje trochę do stanowisk i pozycji jakie obaj reprezentują. No ale jak śpiewał klasyk, nie dziwi nas to, bo nie dziwi już nas nic. W efekcie wczoraj akcje Tesli spadły o 14% psując nastroje na Wall Street i światowych rynkach. One udzieliły się też warszawskiej giełdzie i wtedy dziś rano oliwy do ognia dolał trzeci muszkieter marszałek Szymon Hołownia. Powiedział on, że jego partia chce nałożyć na banki podatek od nadmiarowych zysków i zagroził, że jak banki będą ten koszt przerzucać na klientów, to wprowadzi wakacje kredytowe. Nie wiem ile mocy wykonawczej ma w tej chwili pan marszałek, ale jak wiadomo na giełdzie wystarczą słowa, więc banki poleciały w dół i oczywiście rykoszetem uderzyły w dużą część naszego rynku. Jak zatem wygląda finalny bilans piątkowej sesji? Zacznijmy od WIG 20. Indeks ten spadł dziś o 1,3% do poziomu 2699 punktów. Sesyjne minimum wyniosło 2657 punktów, czyli zaledwie czterech oczek zabrakło do pogłębienia dołka korekty. Indeks niestety przełamał w cenach zamknięcia średnią 50 sesyjną, więc wzrosło od strony technicznej ryzyko pogłębienia fazy spadkowej. W gronie blue chipów sektorowo najbardziej traciły oczywiście banki na czele z Santanderem. PKO i PKOBP. Ich walory spadły dziś od 2 do 3%. Cały indeks sektorowy stracił w piątek 1,8% i znalazł się najniżej od połowy kwietnia. Powodem tych strat był oczywiście wspomniany już wcześniej marszałek, a w zasadzie jego pomysł. Co jednak ważne, najsłabszym podmiotem w gronie naszych gigantów nie były banki. Nie był żaden bank, tylko Allegro. Akcje spadły o 4,2% do poziomu 3383. Powodem tej silniejszej przeceny było kolejne ABB. Fundusze Sidinan i Permira sprzedały 55 milionów akcji stanowiących 5,2% kapitału zakładowego. Cena za sztukę została ustalona na poziomie 33 zł, podczas gdy w czwartek na zamknięciu na rynku płacono za nie 3531. Na plus w gronie blue chipów wyróżniała się dziś Polska Grupa Energetyczna. Akcje PGE wzrosły bowiem o 2,1% i trzymają się w pobliżu okrągłych 10 zł. Być może pomogła tu informacja, że Piotr Dzięciołowski, analityk City Group, podniósł rekomendacje dla spółki. Pisał o tym Puls biznesu powołując się na agencję Bloomberg. Liderem zwyżek w gronie dużych spółek był dziś CD Projekt. Zyskał 3,2% i kontynuuje hosse. I trzeba przyznać, że zamknął tydzień. Bardzo dobry tydzień w bardzo dobrym stylu. W temacie blue chipów jeszcze dodam, że Orlen na wczorajszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy podjął decyzję o wypłacie dywidendy w wysokości 6 zł na walor. Jest to najwyższa stawka w historii spółki. Kapitał na podział zysku pochodzi z zeszłorocznego wyniku netto i kapitału zapasowego. Druga i trzecia linia warszawskiej giełdy radziły sobie w piątek lepiej niż ta pierwsza. Kłania się tutaj mniejsza zależność zarówno od kapitału zagranicznego, no jak i od spółek z udziałem skarbu państwa. Embik spadł o 4%, pogłębił dołek korekty i naruszył średnią 50 sesyjną. SWIG 80 zdołał wzrosnąć dokładnie o 36%. W trakcie sesji dołek korekty też pogłębił, ale obronił 28 000 punktów i wciąż trzyma się nad średnią 50 sesyjną. W gronie średnich spółek na plus wyróżniał się Voxel. Mimo braku komunikatów i ogólnie słabszych dziś nastrojów, jego akcje rosły trzecią sesję z rzędu. Notowania można powiedzieć, że tak książkowo wychodzą z korekty i zbliżają się do szczytu hossy. Warto tu zerknąć od strony technicznej na oscylator MACD, który zaczął już cyklicznie zawracać. Największe obroty w Mwigu były dziś na bankach ING i Millenium. Ich kursy pogłębiły dziś dołki korekty w ujęciu śródsesyjnym. Myślę, że gdyby nie banki, to MWIG być może też kończyłby sesję na plusie. Jeśli chodzi o małe spółki, tu znów wyróżniała się kogeneracja. Wróciły spadki, kurs akcji w porywach taniał o 6%, o ponad 6% i ponownie naruszył średnią dwustesyjną. Jak zatem widać, kwestia braku dywidendy wciąż jest tu podażowym balastem. O 4,4% korygował się dziś kurs Creepy Jar. Wczoraj walne zgromadzenie uchwaliło dywidendę w wysokości 11 zł 37 gr na akcję, czyli tyle ile rekomendowano pod koniec kwietnia. Na plus wśród małych spółek wyróżniała się Astarta. Kurs akcji wzrósł o 1,7%, ale w trakcie sesji to było znacznie więcej. Notowania oddalają się od średniej z 50 sesji i próbują wyjść z korekty spadkowej. Dziś akcjom mogła pomagać informacja, że prezes spółki kupił w środę 5500 walorów po średniej cenie 59 zł i 72 gr. Poza głównymi indeksami też było kilka godnych uwagi spółek, a konkretnie mam dwie. Pierwsza to Sfinks. Był on generalnie najmocniejszy w takim ujęciu nominalnym, bo notowania akcji wzrosły aż o 32%. Spółka poinformowała dziś, że chce sprzedać część biznesu związaną z siecią restauracji Sfinks i pozyskać dzięki temu minimum 75 milionów złotych. Tak sobie sprawdziłem z ciekawości ostatni bilans i wynika z niego, że całość aktywów spółki była warta 86 milionów złotych w tym ostatnim raporcie za pierwszy kwartał. I drugie wyróżnienie to Dadelo, które zyskało dziś 8,9% i wygląda na to, że spółce podobnie trochę jak w Astarcie pomagają ostatnie komunikaty, że walory skupuje sam prezes. Jeśli chodzi o ogólne statystyki po piątkowej sesji, na szerokim rynku GPW 36% spółek zakończyła dzień na plusie, a 50% na minusie, więc niedźwiedzie miały dziś 14 punktów procentowych przewagi. Obroty wyniosły dziś 3,1 miliarda złotych, czyli to bardzo dobry wynik. Szkoda, że akurat przy podażowej sesji najwięcej wypracowano na banku PKOBP prawie 700 milionów złot. Co do statystyk ekstremalnych, na co najmniej rocznym maksimum znalazło się dziś osiem podmiotów, w tym między innymi Action, CD Projekt i NTT System. Natomiast na rocznym minimum siedem spółek, w tym Mobruk, PCF i Selvita. No więc tutaj różnica na korzyść byków była, ale niewielka. Tylko jedna spółka. Na tlerków europejskich wyglądaliśmy w piątek słabo, bo WIG 20 był najsłabszym indeksem na kontynencie, nie licząc tych rosyjskich. Wygląda na to, że efekt marszałka był silniejszy niż efekt Maska i Trumpa. Aż dziwne trochę, że nie było takiej siły rażenia marszałka w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Proszę wybaczyć tą małą złośliwość. W ramach ciekawostek statystycznych dziś proponuję garść majowych danych o polskich ETfach. Otóż w minionym miesiącu obroty funduszami beta ETF sięgnęły wartość osiągnęły wartość 221 milionów złot, podczas gdy rok temu to było 73 miliony, więc widać znaczny wzrost w ujęciu rok do roku. Najchętniej handlowano funduszami tradingowymi, czyli ETFem na WIG 20 Lew, który replikuje WIG 20. ale z dwukrotnie większą siłą. Czyli tak przykładowo, gdy indeks bazowy rośnie o 2%, to taki ETF rośnie o 4. No i oczywiście w drugą stronę też ta zależność obowiązuje. Na drugim miejscu był ETF na WIG 20 Short, który po prostu umożliwia krótką sprzedaż naszego indeksu gigantów i zarabianie na spadkach. Jak już wspominałem na wstępie, łączna wartość aktywów pod zarządzaniem bety sięgała na koniec maja 974 milionów złotych. Największe są aktywa ETFów na MVIG 40TR, czyli można powiedzieć, że pasywni inwestorzy najchętniej wybierają ekspozycję na segment spółek ośredniej Kapitalizacji. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę betaetf.pl, a także na media społecznościowe funduszu, między innymi na Twitterze czy jak kto woli na Xie. Jeśli chodzi o makroekonomię, gwoździem piątkowego programu były cykliczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Bezrobocie zgodnie z prognozami wyniosło w maju 4,2%. Zmiana zatrudnienia zarówno w sektorze prywatnym jak i pozarolniczym była wyższa od oczekiwań prezydent Donald Trump nie krył swojej radości w swoich mediach społecznościowych i nawet podpowiadał przy tej okazji Fedowi, by ten poszedł na całość i ściął stopy o 100 punktów bazowych. Na kursie euro do dolara widać było lekkie osłabienie wspólnej waluty. Notowania oscylowały wokół poziomu 114. Rentowność amerykańskich dęciolatek wzrosła dziś do poziomu 446. I to się chyba prezydentowi USA nie spodoba. Zwłaszcza, że na początku czerwca Departament Skarbu przeprowadził największy skup obligacji w historii, wydając na ten cel 10 miliardów dolarów. Złoty kończył tydzień lekkim osłabieniem wobec głównych dewiz. Dolar kosztował w piątkowe popołudnie 3,76 €. 4,28, frank szwajcarski 4,56, a brytyjski funt 5509. Jeśli chodzi o giełdy zagraniczne, Wall Street w związku z tą kłótnią Trumpa i Maska kończyła czwartkową sesję na minusie. Nie były one duże. S&P 500 spadł o pół%, NZDAK o 8. No ale gdyby pewnie nie to zamieszanie, to kontynuowałyby odrabianie strat. Jak wspominałem wcześniej, najsłabszym podmiotem na rynku była wczoraj Tesla ze 14% stratą. No dziś nastroje uległy już po prawie, bo sesja zaczęła się bardzo dobrze. Oba wspomniane indeksy rosły o ponad 1%. Wygląda na to, że pomagały tutaj te dane makro i być może w związku z nimi oczekiwanie na luzowanie polityki monetarnej przez Fed. Poza tym chyba też widać trochę, że jednak Wall Street oswoiła się już z chaosem generowanym przez prezydenta i powiedzmy, że reaguje na niego w sposób mniej emocjonalny. Co do rynków azjatyckich, Piątek przyniósł mieszane nastroje. Hangseng pół% stracił, a Nike pó% zyskał. Liderem kontynentu był indyjski indeks zyskujący 9%. Na rynku surowców ropa WTI drożała o ponad 2% i sięgnęła poziomu 6472 $ oddalając się w górę od średniej 50 sesyjnej. Złoto dziś skorygowało się do poziomu 3330 $arów za uncję. Bitcoin wczoraj wieczorem spadł do 101 000 doarów, gdzie przetestował średnią 50 sesyjną, a dziś odbijał do 105 000 doarów. Co do poniedziałku w kalendarium makro mamy dane o PKB Japonii, a także bilans handlu zagranicznego i inflację w Chinach. Będą więc takie powiedzmy azjatyckie odczyty. Jeśli chodzi o obligacje korporacyjne, w weekend nowe okresy odsetkowe zaczną między innymi papiery Bestu, Gelamco, Banku Pocztowego i Banku Millenium, a w poniedziałek Allior Banku Ideevi. I na koniec na dobre zakończenie tygodnia proponuję słowo wsparcia od coacha Paulo. Tym razem fraza spod znaku tych, które w swej prostocie wyrażają więcej niż niejeden skomplikowany słowo tok. A rada coacha brzmi: Jeśli chcesz wygrać, nie możesz przegrać. Tu stawiam kropkę. Zachęcam wszystkich do aktywności pod tym materiałem. Pokażmy algorytmowi, że warto pokazywać liczby dnia szerszemu gronu odbiorców. Tak więc z góry dziękuję za każdego lajka, komentarz, subskrypcję i udostępnienie. Zachęcam też do odwiedzin strony betaetf.pl, czyli partnera dzisiejszego odcinka. Życzę wszystkim państwu spokojnego, pełnego uśmiechu weekendu i do usłyszenia w poniedziałek po sesji.

Przewijanie do góry