Analiza sektora energetycznego i geopolityka
Sezonowo dobry kwiecień i rewizje EPSów – takie hasło brzmiało w najnowszym odcinku cyklu #RozmowySpekulowane, gdzie Daniel Kostecki i Maciej Leściorz omówili najważniejsze wydarzenia rynkowe z perspektywy inwestora. Dyskusja rozpoczęła się od analizy sezonowości na rynku amerykańskim: kwiecień historycznie należy do najsilniejszych miesięcy dla S&P 500, z średnim wzrostem ok. 1,5%. W tym kontekście analitycy podnoszą prognozy zysku na akcję (EPS) dla spółek bigtech, co stanowi dodatkowy impuls optymizmu.
Autorzy zwracają uwagę na rekordowe backwardation na rynku ropy – spread pomiędzy kontraktami terminowymi osiągnął poziom 14 dolarów, co wskazuje na obawy o niedobór surowca w krótkim okresie. Geopolityka, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz, wzbudza niepokoje o dostępność paliw, co odbija się zarówno na cenach surowców, jak i strategiach inwestycyjnych.
Rynek polski i tendencje makroekonomiczne
W Polsce indeks WIG pozostaje blisko maksimum historycznego, mimo geopolitycznych napięć. Dyskusja dotyczy też rewizji w dół PKB za I kwartał, spadku zatrudnienia i wzrostu cen usług – czynniki, które mogą stanowić zagrożenie dla stabilności gospodarczej. Autorzy zwracają uwagę na znaczenie produktywności pracy i potencjalnego wpływu AI na rynek zatrudnienia.
- Sezonowość rynkowa i statystyki kwietnia dla S&P 500
- Rewizje EPSów i perspektywy sektora bigtech
- Backwardation na ropie i obawy o niedobór surowca
- Geopolityka i jej wpływ na ceny energii
- WIG i giełda polska w kontekście makro
- Rewizje PKB i ryzyka recesji
- Produktywność i AI jako czynniki przyszłego wzrostu
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. Dziś spekulować będziemy we dwóch, czyli Daniel Kostecki, >> dzień dobry, >> oraz Maciej Leściz, chociaż mamy dzisiaj kwiatka, który może się dołączyć do dyskusji. Ładnie wygląda taki plus na pewno. A zaczynamy no optymistycznie, tak jak kwiatki są optymistyczne, tak i nasz wątek pierwszy jest optymistyczny, czyli świat w różowych okularach. Zajrzymy sobie za ocean. Tam no rozpoczyna się sezon wyników, a analitycy podnieśli prognozy, jeżeli chodzi o zysk na akcje. Yyy tutaj dominują ponownie Bitktechy. To jest też co swoją drogą ciekawe, że w zyski właśnie dla spółek bigtechowych mają być wyższe niż wcześniej oczekiwano, także te prognozy są podnoszone. No mamy, można powiedzieć zdrowy w tym momencie motor hossy. Mamy tanie akcje relatywnie po tych spadkach i wzrost dodatkowo samych EPS-ów, także żyć, nie umierać. >> Dokładnie. Więc tutaj rynek swoją ceną idzie pod prąd rewizją właśnie w danych. Wiadomo, że średnio to chyba z 70 czy 80% y przypadków bije te EPSy. Więc nie dość, że podniesione EPS-y, no to te, które statystycznie, jeżeli to faktycznie tak się poukłada, będą znowu w 70 czy 80% powyżej tego, co tu jest prognozowane. To znaczy, że będzie tak jak mamy headline na 26 rok, mamy 323 dollar centiku, no to będzie więcej. Tak samo jak patrzymy na Handline na 27 rok, no to znaczy, że te guidance też będą musiały być wyższe niż 370 3 dolar z kolei za na S&PU, więc zobaczymy jak to się rozegra. W każdym razie na tę chwilę analitycy nie widzą tutaj powodu do tego, żeby akcje przeszły w jakąś trwałą, większą korektę bądź żeby spółki ucierpiały na tej ponadmiesięcznej już wojnie, zwłaszcza amerykańskie. I tak jak wspomniałeś, bigtechy to jest ta jedna gałąź, którą rynek wycenia, że oni będą zarabiać znowu solidne pieniądze. No ale wystrzelił w kosmos też konsensus dla sektora energetycznego, dla spółek koncernów naftowych. I tutaj, żeby to dobrze zobrazować średnia 10 i pioletnia to było tak 12 13 forward PDE, a dzisiaj jest 18,5. O tyle to się wszystko podniosło, a w pewnym momencie chyba jeden z tych gigantów naftowych miał większe forward PDE niż Nvidia. No to jest właśnie ciekawe, czyli rynek cały czas tutaj widzi zagrożenie wojną, że tutaj to będzie wpływało na cenę energii, bo to nie mówimy o najbliższym tygodniu, miesiącu, no tylko o całym roku 2026 i potem też o przejściu 2027, że tutaj te wyniki będą się utrzymywały pozytywne. No za samymi spadkami też w dużej mierze stoi to, co w oczekiwania za oczekiwaniami w przypadku spółek energetycznych, czyli geopolityka, wojna na Bliskim Wschodzie, obawy. No i tutaj to ma sens, tak? Kapitał szukał gdzieś bezpieczniejszych, bezpieczniejszego ulokowania, jakaś rotacja się odbyła. To, że teraz będzie powrót, to też jest interesujące i trochę zaprzecza temu prognoza PKB, ale do tego przejdziemy w naszym ostatnim wątku, no bo tutaj nam się to gryzie. Więc teraz pokazujemy wszystko w różowych okularach, ale potem zejdziemy na ziemię. Także też czasami tutaj widzę w komentarzach pod naszymi materiałami, że pojawiają się widzowie, którzy a wy na wszystko patrzycie tak optymistycznie, a przecież to >> taki mamy wątek, >> bo taki mamy wątek. Więc też dlatego uprzedzam, że o tych negatywach jeszcze sobie powiemy. A z rzeczy pozytywnych rozpoczęliśmy kwiecień. Yyy, no tydzień już mamy za sobą kwietnia. Ale sesji nie było wiele, no bo jednak przerwane świętami. A jeżeli chodzi o kwiecień, to historycznie sezon od kwietnia do maja kształtuje się bardzo dobrze. Historycznie jeden z najsilniejszych w ogóle miesięcy, jeżeli chodzi o S&P 500. Około półtora pro% średnio wzrostu od roku 90 i tylko tak naprawdę statystycznie oczywiście ustępuje listopadowi, gdzie średnia wynosi 2,2% na plusie. >> Zgadza się. Więc wchodzimy w jakby statystycznie też całkiem niezły okres z tym wielkim napięciem, ciśnięciem na Trumpa, żeby w końcu gdzieś tam się poddał jednak z tą swoją wojną. Tutaj do jednego ucha mu tam Kushner z Witkofem gadają, a do drugiego trzyma telefon na linii z Benim i on mu tam gada. Dawaj bombarduj, nie bądź miękki. Yyy, więc yyy taki ma pewnie w głowie mętlik, a tutaj już paliwko drogie w USA, y także yyy i poparcie jest padające, więc zobaczymy, czy akurat ta deeskalacja się wpisze w w kwiecień. Mamy też sezon podatkowy w kwietniu, z którym też jest to trochę związane, bo na początku mamy takie cofnięcie powiedzmy fali pieniędzy, no bo trzeba podatki zapłacić, natomiast później przychodzą zwroty i znowu tutaj też jest to w tym artykule z Bloomberga wspomniane, że że te zwroty potem są reinwestowane. No i najbardziej NZDAQ Composit czy spółki z Russela 2000 według tego zestawienia z Bloomberga. I też warto zauważyć, że ta powszechna opinia Selin May według tutaj tych danych, >> no właśnie na to patrzę, >> nie jest aż taka tragiczna. Gorzej wypada druga połowa roku i miesiące wrzesień, październik czy nawet wcześniej, tak? Czyli okolice po wakacjach niż właśnie przed wakacjami. Także zobaczymy. W ubiegłym roku warto zauważyć w ogóle nie sprawdziło, no bo mieliśmy przecież wrzesień był niezły, sierpień był okej. sprć. >> No trzeba brać na to poprawkę. Natomiast statystycznie wygląda to nieźle. Jak jeszcze weźmiemy pod uwagę tele rewizję epsów, czy ten napięty rynek tą zmiennością, która ciągle się nie może uwolnić dosyć mocno, no to jakby się uwolniła, no to te zakupy mogłyby tu ruszyć. Poza tym yyy dużo jest danych pokazujących właśnie ten tych algorytmicznych traderów CTA, którzy są mocno spozycjonowani no jednak w drugą stronę i być może w kwietniu, gdy tylko pojawi się jakiś promyczek nadziei, że już będzie spokój, no to zaczną to wyciągać, bo jakby jak widać, że nie ma problemu w epach, nie ma problemu w zyskach, to gdzie jest problem, że ten indeks jest tu, gdzie jest, eepy są tam, gdzie są, czyli w jakiś innych miejscach. jednak są obawy, no bo jednak wojna trwa. Potencjalnie będzie się przedłużać, co będzie miało wpływ na inflację. Tutaj wówczas no Fed też o tym sobie powiemy, ale będzie miał twardy oderż do gryzienia, co dalej ze stopami procentowymi. Więc tutaj to się wszystko może kumulować. I pytanie, czy właśnie teraz trochę rynek nie jest za spokojny, czy nie powinien jednak troszeczkę bardziej się obawiać sytuacji geopolitycznej, bo wiadomo, chwilę to trwało, zresztą mam wrażenie, że jak na taką skalę tutaj działań w Iranie, no to dość spokojnie zostało wszystko przyjęte i na takie wzrosty cen energii, tak? Bo tutaj to głównie to mam na myśli tam dla Amerykanów, dla przennego Amerykanina niewiele się zmieniło w sumie. Tak siedzi dalej u siebie w domu i nie odczuwa tej wojny, natomiast w cenach energii odczuwa to cały świat. No i ja mam wrażenie, że troszeczkę mimo wszystko za spokojnie. To jest jak to tak jakby rynek wyceniał faktycznie to, co Trump chciał na początku, że to potrwa tydzień, dwa i pozamykane, a jak widać nie. To cały czas trwa i może się nam przeciągać. Niektórzy szacują, że czerwca, lipca, że jeszcze dłużej. >> No to jak tak dłużej, to naprawdę naszym ostatnim zmartwieniem byłby poziom indeksów giełdowych. No ale mówi >> albo inaczej byśmy mieli dużo czasu żeby na nie patrzeć bo byś siedzieli w domu jak w pandemii nasz program jest o giełdzie więc patrzymy przez pryzmat indeksów giełdowych a indeksy giełdowe, czyli inwestorzy działający na rynku akcji się średnio tym póki co przejmują nieco bardziej się przejmują na rynku rop może przejdźmy sobie do kolejnego naszego wątku na ropie mamy rekordowo w ogóle historycznie backwardation w takiej sytuacji kiedy cena instrumentu kasowego była aż o tyle wyższa od kolejnej serii kontraktu terminowego, czy te aż jeszcze kolejna seria kontraktu terminowego od tej najbliższej, no to się jeszcze praktycznie nie zdarzyła. W tym momencie ten spred wynosi 14 do$larów, także no wyłamuje się. Ja to jedynie pamiętam w drugą stronę, kiedy Contango w pandemii było takie gigantyczne, tam wtedy jeszcze większe, no to miało uzasadnienie konkretnie, fizycznie tutaj z ropą nie było co robić. No w tym momencie jednak to pokazuje, że o ile na rynku akcji inwestorzy podchodzą na luzie, to na ropie jednak obawy mają. >> No mają te obawy, zwłaszcza z dostępnością w tym krótkim terminie, więc można powiedzieć, że licytują sobie te najbliższe baryłki, które miałyby w maju dopłynąć. Natomiast no tak z czysto takiego tradingowego ujęcia, no to jeżeli gdzieś ten sufit tego spreadu jest, no tego nie wiemy gdzie on jest, natomiast jakby zabawa polega bardziej na tym, żeby na spre patrzeć niż na samą cenę. Poza tym w ogóle ciekawa historia, bo po raz pierwszy też w historii, kiedy mieliśmy nawet wcześniejsze te wystrzały spreadów, to jest spread kalendarzowy, tak byśmy to mogli nazwać, to cena bieżąca była również na szczycie. A teraz przez to, co się działo wtedy na tej niskiej płynności po weekendzie, prawda, był ten wystrzał, to dzisiaj ta cena nie jest na szczycie, jest blisko, ale nie jest na szczycie przy tak rekordowym sprezie, więc można powiedzieć, że tamto to było jakieś takie nie wiadomo co na niskiej płynności. Dopiero dzisiaj mamy taki właściwy szczyt, szczyt >> to trzeba przełączyć na wykres liniowy zamiast świecowego, żeby tego cienia nie było po prostu widać. Yyy, natomiast no tak tradingowo, no to co to wychodzi, że yyy ta druga seria jest po prostu o 14 $ar tańsza, więc long druga seria, short frontowa seria i prędzej czy później to się jakoś tam >> o parę dolarów zjedzie, tak? Taka strategia long, no bo tylko to z tego wychodzi. A jak ktoś chce sam >> goły szort, no to musi bardziej patrzeć, kiedy spre zawinie niż bieżąca seria. No bo to jak się zawinie spred to i zawinie się bieżąca seria, bo tu akurat jest 100% próba, że nie ma takiej opcji, żeby spred się zawijał. A znaczy inaczej no jest wtedy, kiedy druga seria zacznie rosnąć, ale >> takie rzeczy się nie działy przynajmniej do tej pory. >> Ja też się zastanawiam, bo tutaj jedna sytuacja, taka strategia właśnie long short, ale też podejrzewam a trochę się odciąłem w ubiegłym tygodniu ze względu na na urlop od Twittera czy też XA, a jestem przekonany, że już tam się pojawiają pewnie łapacze szortów. I i tego teraz będzie coraz więcej. Czyli im większy taki spread właśnie i większe backwardation, no tym bardziej ci mocno nastawieni na spekulacje traderzy będą czekać na powtórkę ze srebra. chodził tak jak to wyglądało i pewnie tym bardziej, że to jest tak świeżo za nami y no to działa mocno na wyobraźnię, więc no ale myślę, że podobne już odczucia mogły być, kiedy ten spredt wynosił 10 $arów, >> 8 doarów, bo to i tak już był przecież kosmos w porównaniu do średniej historycznej. >> Więc pytanie, gdzie jest ta granica? I właśnie znowu chyba srebro jest fajnym przykładem, że nastawianie się na na podstawie przeszłości, tak jak tutaj srebro przebiło te historyczne swoje wówczas 50, to już mamy teraz chwilę jeszcze i będzie solidna korekta. Jak się okazało, że dojdzie doszło do ponad 100, no to nie ma co szukać granic tak szybko. Tak samo teraz to 14 wcale nie musi być od razu granicą, to może spokojnie pójść na 20. >> Ale oby było. >> Oby było oczywiście. No w interesie. No choćby no znowu odwójmy się do nas jako konsumentów, którzy y cierpią ze względu na wysokie ceny energii. No ale mimo wszystko >> jest tutaj y dla spekulantów na pewno też promyk nadziei, ale sporo ryzyka. >> Znowu znowu coś historycznego się wydarzyło. No nie ma nudy. Tu ile byś lat nie żył i już mi niby dużo widziałeś, dużo czytałeś o historii, ale proszę bardzo, nowość nie było nigdy. >> No tak. Też ciekawie mamy w Polsce. I w sumie można też o tym sobie wspomnieć. Stopy procentowe bez zmian. >> Czekamy na nie. Ale >> czekamy. Czekamy raczej bez zmian. No nie zś się, żeby w kwietniu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła. Nie obniży pewnie również podczas kolejnych posiedzeń w tej połowie roku. Wręcz wibor wskazuje, że nawet tam część rynku oczekuje, że mogą pójść w górę 100%, co raczej jest abstrakcją. No ale >> tak to widzi. Yyy, a tymczasem indeks WIG jest blisko swojego historycznego maksimum. Yyy, czyli nasza giełda jest cały czas mocna. Pomimo tych zawirowań geopolitycznych kapitał nie ucieka z WIGu 20 jakoś masowo, wręcz w drugą stronę jesteśmy. Y, w ogóle emergingi są mocne cały czas, więc też na tym zyskujemy. >> Także znowu jest taka sielanka i znowu mi to nie pasuje do tego, co się dzieje geopolitycznie na rynku, czyli tylko surowce, a cała reszta ma spomanie. Nawet nie było takiej szansy, żeby tak sobie jak to czasami u nas potrafiło takie minus 20 w tr dni, w trzy sesje, tak bum bum bum i winda z powrotem. Nawet nie było takiej okazji. Natomiast no biorąc pod uwagę obligacje czy walutę, no to giełda jest wyjątkowo mocna, ale historycznie znowu rzecz ujmując to waluta z obligacjami podążała później za giełdą. Więc można powiedzieć, że to waluta i obligacje Polski są niedowartościowane, że tam kapitał wyfrunął drzwiami i oknami i teraz trzeba będzie to gonić. I zazwyczaj właśnie tak bywało, że po takim epizodzie, no to giełda jeszcze wyżej, a złoty silny i obligacje też w górę. Więc można powiedzieć, że waluta i obligacje są spóźnialskie >> do tego, co się dzieje na giełdzie przy założeniu, że będzie dobrze oczywiście, no bo później trzeba wymazać te wszystkie tematy związane z podwyżkami stóp procentowych. Zresztą no przy CPNie no to inflacja szczyt już miała prawdopodobnie ten ostatni odczyt to był chyba szczyt i teraz już takiego czegoś nie będzie, więc >> no tak, tylko że tutaj ten CPN głównie użył konsumentom indywidualnym. Natomiast jeżeli chodzi o logistykę, o przedsiębiorców, no to częściowo będą przerzucali wyższe koszty. >> Jeszcze tam jest VAT, tak? No to to ma na myśli, że to oczywiście niektóre elementy obniżyły przedsiębiorców również, ale dużo bardziej ulżyły samym konsumentom. No a przedsiębiorcy nie będą dotować y konsumentów, tylko przerzucą część kosztów, naturalna rzecz. I to w jakiś sposób pewnie uderzy. Mamy to w wątku optymistycznym, że nie jest źle, ale znowu ja mam wrażenie, że to jest taka trochę hossa, cały czas niedowierzania, że wszyscy patrzą na to w perspektywie krótkoterminowej. I zakładając, że geopolityka >> jak ma się coś przenieść na ceny, to średnio po około czterech miesiącach, więc około wakacji, ale też wszyscy wiedzą, że wakacje będą droższe, że wyloty będą droższe, podróże będą droższe, no generalnie wszystko będzie droższe i ale zobaczmy jak turystyka krajowa wtedy może ruszyć z kopyta, no bo turystyka zagraniczna już teraz także, że tam koniec taniego latania i tak dalej, te takie historie się pojawiają. Natomiast zobaczymy, co ciekawego się wydarzy w turystyce krajowej. No bo to jest dla niej szansa ogromna, bo przecież Polacy pokochali od paru lat wyjazdy zagraniczne. Te te jakby ilość osób wyjeżdżających zdecydowanie rosła. Zresztą było widać też po spółkach turoperatorach, liniach lotniczych, entererach, rainbowach i tak dalej. >> Natomiast teraz no cóż, no może zyska turystyka krajowa, ale wątpię, żeby wzrost popytu na turystykę krajową obniżył ceny turystyki krajowej. No nie, ale właśnie tutaj próbuję sobie odpalić wypraw, bo coś mi internet chyba wysiadł, ale wydaje mi się, że ani Nter, ani Rainbow jakoś nie poleciały w ostatnim czasie bardzo mocno. Tak, tutaj wręcz bezpośrednio po rozpoczęciu tych działań wojennych na Bliskim Wschodzie, no tam jeszcze były wzrosty. Potem no była głębsza korekta, ale jak bez bez szaleństw, no nie mam nie mam tego wykresu teraz przed oczami, ale wydaje mi się, jeżeli masz to to może mnie popraw. Ale wydaje mi się, że tam nie ma jakiejś paniki. I jeszcze jeżeli chodzi o takie firmy właśnie jak choćby Enterr, który bazuje na lotach jednak tych zagranicznych, no to już ma i tak zakontraktowane y na ten rok, więc na ten rok jest spokojny, a jak będzie dalej to zobaczymy. Jeżeli chodzi o rainbow też zmieniły się kierunki. To nie jest wiadomo Bliski Wschód nie Dubaj nie kierunki które tamtędy prowadzą tylko być może nieco spokojniejsze rejony europejskie ale wydaje mi się że w tym momencie nawet dzisiaj takie widziałem jakieś opracowanie że dla wielu Polaków klasy średniej mówimy oczywiście o o klasy średniej czy tam średniej wyższej czasy już są czymś takim must have tak to musi się odbyć no można inne rzeczy poświęcić ale te dwa tygodnie czy tam tydzień co najmniej wakacje musimy gdzieś polecieć w jakieś przyjemne regiony. Polska jest cały czas relatywnie droga, więc no też nawet jeżeli te ceny wzrosną podróży zagranicznej, to to się w dalszym ciągu jakieś czy to Grecja, czy Albania, czy czy no nie, może Turcja już nie, ale tam może być jakieś zagrożenie też większe. Przynajmniej mogą być obawy, jeżeli chodzi o turystykę. No ale te takie popularne kierunki cały czas mogą być atrakcyjne, więc te biura podróży niekoniecznie aż tak bardzo muszą ucierpieć. >> No tak, tutaj na razie po po 20% gdzieś od szczytu mniej więcej Rainbow i Enter, z czego Enter to tak standardowo ma taką zmienność. Fakt, >> no dokładnie. To to jest to, że jakby ktoś nam pokazał wykres, to mam na myśli pokaże nam wykres, to nie wkarże, że tutaj rozpoczęła się wojna, że tutaj uderzyło tak mocno w ceny paliw. No bo rynek oczywiście to wycenia choćby właśnie poprzez pryzmat cen paliw, chociaż tam też jest są jakieś klauzule paliwowe dla takiej spółki jak NTRR i sobie to częściowo bilansuje i przerzuca na odbiorcę finalnego czy na tego biednego turystę, który chce lecieć taniej, ale musi się kilku dni taki biedny jak chce lecieć. No tak, jak właśnie mówiliśmy, no to już jest taka rzecz, która dla wielu wakacje muszą być, więc tego nie zamień na inne dobro, mniej luksusowe. No ale zobaczymy. Znowu kwestia czasu. Jak myślę, że w wielu wątkach, jak będziemy teraz sobie mówić, czy to optymistycznie, pesymistycznie, kluczowy jest czas. Jak długo te zawirowania będą trwały >> i od tego od tego może wiele zależeć. Natomiast w kulturze, przejdźmy sobie do wątku trochę kultury. Dziś powiemy sobie częściowo o Billu Akmanie i ale dlaczego w wątku kulturalnym? Bo Bill Akman coasie jego Persing Square należący do niego złożył ofertę przejęcia Universal Music Group za około 55 miliardów euro. No tutaj spółka jest notowana w Amsterdamie w tym momencie, natomiast no tutaj wycena, jako że to jest artykuł z Wall Street Journal jest w dolarach też podana 63,5 miliarda dolarów. Ciekawe swoją drogą już w tym momencie Akman ma udziały no ale chce przejąć chcę pójść po bandzie. Tak. I >> tak i jeszcze wrzucić to właśnie do do Stanów Zjednoczonych, tam żeby spółka była notowana. >> Y, no ciekawy w ogóle kierunek, prawda? Czyli takie portfolio muzyczne jako źródło stałego dochodu. No bo jednak te utwory się ciągle gdzieś tam tantiemy za nie trzeba płacić. One ciągle gdzieś są kupowane, emitowane i mając takie wielkie portfolio muzyczne w tym na czele z Tylor Swift. >> No właśnie ona jest tutaj na obrazka faktycznie, bo Universal Music Group posiada prawa do, >> więc nie wiem kim jest Bad Bunny. Także tutaj, bo tak było w artykule, że od Tyler Swift i Bad Bunny. Nie wiem kim jest Bad Bunny. Jestem boomerem chyba, ale no w każdym razie >> znanym muzykiem. >> W każdym razie wszyscy znają Universal Music Group. Natomiast ciekawe, no bo tutaj cena wychodzi 30,4 € za akcję implikowana, natomiast tam chyba było poniżej 20 euro, nawet dzisiaj po wzroście po po tym newsie, ale to jest poniżej tej tej ceny, która by tutaj wychodziła. Także jakby rynek z dyskontem jeszcze cały czas do tego tematu podchodzi i nie dojechał z tą ceną. Także można inwestować w różne rzeczy, ale można też inwestować w muzykę, jak widać. Tak, ale chcąc inwestować w muzykę można inwestować w serwisy też takie jak Spotify choćby tak to też notowane na giełdzie w Szwecji akurat i chociaż w Stanach teżba tak tam jest chyba dual disting. No ale w ogóle różne różne serwisy, ale takie universal music każdego kliknięcia, że to ktoś ma Spotifya czy Tidala czy jakiś inny właśnie z leiem taki >> wszystkiego. Czy to jest trochę tak jak taki broker pobierający prowizję od każdego kliknięcia w każdym serwisie. A jeżeli obserwujemy, a obserwujemy w tym momencie coraz większy popyt na właśnie tego typu serwisy streamingowe, niestety cierpią na tym często artyści, którzy coraz mniej otrzymują, a ten właśnie pośrednik no w miarę stałe te swoje ma, nazwijmy marże. No dla kultury może nie jest to dobre. Tak >> jak dojdzie do transakcji, to to może z panem Akmanem będą mogli podyskutować. On jest dość aktywny w social mediach. Można sobie z nim popisać. Generalnie także tak. No ale zobaczymy jak temat się rozwinie. Dla nas oczywiście to bez znaczenia jako odbiorcę treści. Natomiast >> ale ciekawy wątek, jeżeli faktycznie do tego dojdzie, jeżeli, bo on chyba nie chce zdjąć z giełdy, tylko prowadzić jeszcze do Stanów, tak, żeby tam kapitał instytucjonalny wszedł i tak dalej. >> To to jest dopiero ciekawy wątek inwestycyjny. Jeżeli rzeczywiście jest popyt, jest spółka według Kachmana niedowartościowana, no to już teraz powinien być widoczny ten ruch. Chyba go jeszcze nie ma, ale być może się wkrótce część inwestorów obudzi tak czysto spekulacyjnie, ale już faktycznie do tego dojdzie i zostanie to klepnięte. To to może być ciekawy na pewno wątek. Może do tego wrócimy, jak faktycznie sprawa zostanie sfinalizowana, bo póki co to jest >> no po prostu oferta i oferta, która jest na stole. Zobaczymy, co z tą ofertą będzie i może wtedy będzie w wątku mądre głowy. Jeżeli faktycznie cena nagle pójdzie w górę o x%, no to będziemy mówić aką dywidenda. No bo jak to tak skapuje ciągle, no to >> Dokładnie, dokładnie. A Amerykanie lubią spółki, które z których skapuje regularnie, więc to też mogłoby się spotkać z dużym zainteresowaniem inwestorów amerykańskich. Ale skoro powiedziałem o wątku mądre głowy, to sobie zajrzyjmy do mądrych głów w Stanach Zjednoczonych. Trochę krzywym zwierciadle. Mądre głowy po raz kolejny. Widać dwie głowy na naszym obrazku. Jedna głowa to jest oczywiście prezydent Donald Trump. Drż druga głowa to jest głowa królicza. To nie jest nic nietypowego. Dlatego czy tam zajęcza, nie królicza, zajączek wielkanocny w białym Domu podczas przemówień to się nazywa Easter Eg Roll. Tak to nie wiem czy to się tłumaczy na czytaczenie jajek. tym prawniku białego Domu. My też mieliśmy, nie wiem czy się kiedyś bawiłeś, że taką zjeżdżalnię się budowało tam z tekturki czy z czegoś i się puszczało pisanki >> i one się zderzały. Nie bawiłeś się w takie rzeczy? >> Jeszcze praktykowałem śmiegu z dyngus, który chyba całkowicie w tym momencie zniknął z tradycji, ale toczenia jajek nie praktykowałem. >> A no to a tu się toczy jak w bóle chyba. >> Ale ja może daleko, za daleko od Stanów się urodziłem. To jest chociaż też daleko, bo to >> nie no nie u tylko takie, że zjeżdżalnie puszczało i to prawie jak w kulki się grało i się stukało tam po, >> ale to jakaś element tradycji był, >> nie wiem, taka zabawa u babci. >> Okej. No czyli tobie toczenie jajek wielkanocnych jest jeszcze bliżej, >> ale o takich tematach nie rozmawialiśmy, >> więc może zrozumiesz bardziej Donalda Trumpa. No tutaj ciekawy wątek jest taki, że zazwyczaj te przemówienia właśnie w białym Domu, one mają taki swobodny charakter, życzenia świąteczne. No ale teraz w przemówienie Trumpa weszły te wszystkie tematy geopolityczne, o których my dzisiaj mówimy. Tak, tam między innymi poruszył temat akcji ratunkowej pilotów nad Iranem, sytuacji na Bliskim Wschodzie. Mocno świąteczny wątek ceny jajek amerykańskich farmerów. to być może trochę bliżej świąt, toczenia tego jajka, ale też y ogólnie mocno poszedł w politykę. Dlatego wątku mądre głowy, bo można sobie te tematy też częściowo omówić. >> No i też jak to się oglądało, to można było mieć wrażenie, że w sumie w Sof Parku już tu nie ma roboty, bo trudno to bardziej przerysować i zrobić z tego jakąś karykaturę, bo to już wyglądało jak karykatura. No tutaj taki klimat y widać dosyć tak wiosennie, przyjemnie, miłe obrazki, a tutaj takie wyjazd z takimi tematami, że zupełnie nie pasującymi do otoczenia. Y no mega, mega dziwnie tak cringeowo, creepy. Tak. >> Ale ja znowu wrócę, bo no to nie jest temat w sumie jakoś mocno giełdowy w naszym programie. niekoniecznie musiały pasować, ale ja to bym połączył z tym, co mówiliśmy wcześniej, jak Amerykanie podchodzą do tematu wojny, że oni dla nich to jest taki temat, tam nie widzą dramatów z tym wszystkim, tylko właśnie no to, że nagle zając się pojawi takie trudne tematy, to można sobie śmiało jak najbardziej połączyć. Kontynuując yyy wątek, yyy właśnie Amerykanie też tak bardzo tego nie odczuwają, tak jak inwestorzy amerykańscy. Tak samo tutaj jest relatywny spokój na y gospodarstwach. >> Aczkolwiek ta akcja nad Iranem no miała swoje ciekawe dwutorowe konsekwencje. Jedne dla Amerykanów, że no tracą jednak kogoś nad przestrzenią no wrogiego załóżmy kraju, ich zdaniem, >> przynajmniej zdaniem władzy. A z drugiej strony akcja, która się powiodła i daje taki taką swobodę tego, że w sumie no tam jednak zgromadzili mnóstwo tych żołnierzy też wojsk, które tam wylądowały na chwilę i nic im się nie stało. To była akcja tam chyba z 50 km od miasta, gdzie 2 miliony ludzi żyją i nie byli w stanie ani pojmać pilota, ani >> czegokolwiek zrobić tym służbom ratunkowym. Oni się po prostu w piachu zakopali, więc musieli sobie zniszczyć własne samoloty startując. Więc to też daje im trochę z jednej strony Amerykanom odwagi, znaczy Trumpowi odwagi, że mogę tam sobie w sumie wysłać kogo chcę i co mi zrobicie, a z drugiej strony Iranowi, że zestrzelił. Każda strona coś tutaj dla siebie mogłaby wybrać jako no początek do dalszych etapów, ale mamy też ten wątek. No właśnie dlatego nie wyprzedzajmy faktu, do tego sobie przejdziemy. A przechodząc już do czarnej melancholii, bo to jest nasz ostatni wątek, tym razem >> sobie ponzekamy, y zaczniemy od właśnie rewizji w dół PKB za pierwszy kwartał. >> Tak a propos tego, bo tu Wiktor lap, jak dobrze radzi sobie kraj, a tu rewizja w dół. >> Tak, dokładnie, dokładnie. Tak. I też odnośnie tych EPS-ów, które w górę według analityków, no dane wskazują na coś innego. Są rewizje w dół. Yyy tutaj mówimy o szacunkach Atlanta Fed. Tutaj przewidywane jest jakiś rodzaj załamania, jeżeli chodzi o y gospodarkę, więc trochę nam się to gryzie też z tym wątkiem pierwszym, bo jednak okej, mówiliśmy, że to ogólnie Bigtechy mają te FPS-y ciągnąć w górę, ale to nie tylko S&P 500, to nie tylko BigTechy, ale inne spółki konsumenckie również. No a tutaj y taka sytuacja makroekonomiczna raczej temu nie sprzyja. >> No to fakt. Tutaj mamy akurat właśnie dlatego wybrałem ten wykres, no bo to jest poniżej 2% już zejście tam 16 bodajże w manualizowanej mierze podanej za pierwszy kwartał. Dużo tam znowu czynników związanych z eksportem netto i z konsumentem. Natomiast zobaczymy jak dalej te rewizje będą się tutaj toczyć i jak będą wyglądały już na ten drugi kwartał oczywiście, no bo to też będzie najważniejszy temat. Czy to jest tak na chwilę i potem znowuż odbijemy. No bo ta rewizja od momentu, kiedy jakby była tworzona, no to widzimy, że zeszła z 3%, czyli połowę została ścięta mniej więcej. No i w tym wypadku no musi być to przejściowe. Tak samo jak przejściowe jest pogarszanie się danych względem konsensusu, bo też mamy ten indeks zaskoczeń makroekonomicznych i tutaj mieliśmy gdzieś od początku wojny tak naprawdę schodzenie danych w dół względem konsensusu dla Stanów, ale dla Europy jeszcze bardziej, bo dla Stanów ta miara sobie tam spadła gdzieś od stycznia, któregoś tam stycznia, mniej więcej od połowy. Natomiast dla Europy indeks zaskoczeń spadł do poziomów z maja 2025 roku, czyli znowuż w Europie nie doszacowano być może wpływu wojny na dane. W Stanach to mniej więcej dobrze zrobiono, potem wpływ był mniejszy. No ale no i też jak patrzymy na indeksy, no to chyba zwłaszcza Niemcy tutaj, no bo oni oberwali najmocniej też w danych gospodarczych, >> ale tak nawet z podręczników ekonomii, jeżeli mówimy o jakiś obawach o recesj, spadek PKB, no to pierwsze co się nasuwa to jeżeli chodzi o te spółki, które będą sobie dobrze radziły, no to pewnie ochrona zdrowia, tak? No bo tutaj to w takich sytuacjach no nie traci dobra podstawowe, czyli to consumers stapu, co też się w sumie teraz dzieje. Spółki użyteczności publicznej, one też radzą sobie dobrze. Natomiast po drugiej stronie wśród spółek, które no w takiej sytuacji mogą tracić, to mamy między innymi spółki energetyczne. Raczej teraz właśnie to co mówiliśmy, to one są na swoich szczytach i oczekiwania są gigantyczne. spółki właśnie technologiczne czy wszystkie wzrostowe. Według tego co mówiliśmy w pierwszym wątku analitycy tutaj widzą duży potencjał właśnie na na wzrost. Więc znowu mamy znowu do tego wracam. Znowu mi się to gryzie sytuacją, którą mamy na rynku i absolutnie czy to wątek optymistyczny, czy pesymistyczny to mi się nie klei. Się kleić nie chce. Ale właśnie czy może się nam się sklei w wątku drugim ASM dla usług, który tutaj się pojawił i dane są też słabsze, tak? Najwyższe >> ceny usług od 2022 roku i najniższe zatrudnienie od roku 2023. Idealny rozjazd, takie nożyce, gdzie sobie patrzymy na te dane i faktycznie ceny rosną, zatrudnienie spada i co z tym fantem zrobić, no bo nie może tak być, nie? Co ratować, czy zatrudnienie, czy czy ceny? No ceny to prędko raczej aż tak szybko nie spadną. na ten wątek zatrudnienia będzie teraz najważniejszy, bo Fed ostatnio też wydał taki taką dłuższą dłuższe opracowanie i tam stwierdził, że po prostu podaż pracy w Stanach się skończyła, czyli nie ma więcej już rąk do pracy ponad te ręce, które już są i to wychodzi jakieś 157 158 milionów ludzi pracujących w gospodarce etatów, >> w gospodarce amerykańskiej, więc teraz albo można robić znowu po trzy trzy etapy etaty, albo zwyczajnie nie zwiększyć produktywność tej gospodarki. I tutaj wniosek był z tego taki, że payrollsy nawet jak wyskoczą minus 100 000 to jest to nowa norma i nie ma co panikować. Jak wyskoczą tam plus 70 to też jest normalnie, ale już się nie spodziewamy payrollsów rzędu 300, 400, 200 to już to zapomnieć można. Więc jakby średnia ma być wokół zera. No i teraz cała zabawa polega na tym, czy za tym kiedy będzie obserwowane większe załamanie? wtedy, kiedy do tego dojdzie rosnąca stopowa bezrobocia, kiedy zaczną gwałtownie spadać płace, to wtedy będzie sygnał, że jest pozamiatane. A na razie jakby trzeba to obserwować w komplecie danych. Dlatego tutaj wspominam o tym na tym indeks zatrudnienia, no bo jakby on faktycznie dalej pokazywał dół, dół, dół, dół, a nie tam po prostu się waha i raz się wachnął bardziej, a potem wróci, no to jeszcze będzie okej. Ale jak on tak będzie w dół, to będzie jeden z tych czynników, że aha, dobra, tu payrollsy payrollsami, ale cała reszta obrazu zaczyna się psuć i wtedy będzie większy jakby strukturalny problem zatrudnienia. >> Ale tutaj jeżeli chodzi ten strukturalny problem zatrudnienia, to wynika między innymi starzącego się społeczeństwa, tak? Takich elementów, ale >> cegiełki Trumpa, no bo emigracja wyrzucił tyle ludzi z kraju. >> Tak, tak, no bo to właśnie znowu to się sytuacja może zmienić, jeżeli by się rynek otworzył i granicy by się otworzyły na A no tutaj znowu mówimy o krótkim okresie. No Trump nie będzie rządził wiecznie, a wręcz ta jego kadencja jest w ściśle określona, ile będzie trwała. Raczej nie wywalczy tego, żeby móg mieć trzecią, jak tutaj się pojawiały kiedyś wątki, że chciałby zmienić konstytucję, tak chyba nawet żeby żeby móc trzecią kadencję rządzić. No nawet jeżeli tutaj będzie następca kontynuował w jakiś sposób politykę, to gdzieś tam jest tego koniec, więc to nie jest taki, że to nigdy nam się nie zmieni >> tutaj te właśnie dane, prawda? >> To jest jeden z czynników, tak? O ile starające społeczeństwo tego nie zawrócimy, >> ale można >> o tyle migrację można odkryć, >> można odmłodzić społeczeństwo właśnie w ten sposób i to pewnie się stanę ponownie na to za czyjegoś panowania. >> No ale na razie przecież deale fabryki budujemy w Stanach. Tylko zastan się jeszcze w tym wszystkim, bo jest w przypadku rynku pracy jeszcze tematem jest AI yy, które no fajnie brzmi dla wszystkich spółek technologicznych yyy wzrąs produktywności w ogóle dla firm, które wykorzystują, dla pracownika nieco gorzej. No i tego się już nie poprawi, tak? Bo tego yyy >> no imigranci nie zmienią. Skoro nie będzie potrzeby przyjmowania, no bo będzie produktywność rosła za rozprawą AI, no to nie będzie aż tylu rok potrzebne do pracy. No to no jakby tutaj jest taka zabawa właśnie, żeby ta produktywność na tyle wzrosła, żeby utrzymać dodatnie PKB przy jednocześnie stałej podaży pracy, która już nie wzrośnie i nie rośnie tam już od półtora roku za bardzo. Ta krzywa zatrudnienia, ona już złapała jakby poziom i się jej będzie powinna się jej trzymać dalej. Także wszystko musi iść w tę stronę, żeby te ręce, które tam pracują, wytwarzały więcej, lepiej, z wyższą marżą. Y, ale też warto zobaczyć, no skoro popyt na pracę nie będzie jakoś turbo maleć wraz ze stałą podażą, tylko może rosnąć, no bo jednak trzeba będzie więcej wytwarzać, no to wtedy pensje też powinny rosnąć. >> Mhm. No tak. I to wtedy się zbiera tak, że po prostu społeczeństwo się bogaci, nie przybywa rąk do pracy, ale wszyscy zarabiają więcej, gospodarka rośnie. Także produktywność po raz pierwszy i ostatni musi wyskoczyć, a jak nie, no to klops. >> Czekamy, czekamy. Oby nie było klopsa. A też oby nie było klopsa w naszym ostatnim wątku, czyli oczekiwaniu na zawieszenie broni. No mówiliśmy o tym przyciąganiu liny. Administracja amerykańska versus Iran. Trump po raz kolejny tutaj ultimatum postawił to wtorkowe, jeżeli chodzi o otwarcie cieśniny Ormus, strona irańska średniej po drodze, powiedzmy, z tymi tutaj warunkami, które są stawiane i w zasadzie to przyciąganie liny trwa. Już wcześniej takie ultimatum było stawiane i rynek to trochę bagietelizuje po raz kolejny. Tak więc zresztą mówiliśmy o tym chyba dwa tygodnie temu w jednym z wątków, >> no bo tu co chwilę jest nowe ultimatum i ciągle jest przeciągane gdzieś tam dalej. Narracja wokół cieśniny też jest taka, że mi ta cśn nie jest potrzebna, potem jednakże otwórzcie ją. No to jak jest w końcu. Wiadomo, że mimo, że Stany nie importują jakby tamtą drogą ropy, no to jednak wpływa to na ceny paliw w USA. W związku z czym ta cieśnia jest ważna dla Trumpa. Próba wplątania w to w ogóle na to jest, nie wiem, strasznie dziwna. NATO jest obronnym sojuszem, a nie ma atakować kogokolwiek. Bardzo, bardzo to jest zagwatwane. Nie ma tu żadnej jakiejś nitki, po której by można iść do kłębka, tylko wszystko jest chaosem ponownie zresztą. Yyy i cóż, no czekamy. No dzisiaj chyba, nie wiem, o 2:00 w nocy czasu polskiego ma być znowuż jakiś coś z tym związanego yyy z tym ultimatum. Zobaczymy co co tam się wydarzy. W każdym razie od tweeta do tweeta ponownie się poruszamy >> od tako do tako >> już męczące dosyć. No właśnie, bo tutaj ten wątek może nam jeszcze wróci. Tutaj trochę więcej geopolityki niż rynków, ale jak już powiedzieliśmy, rynki się średnio póki co tym jakoś przejmują poza cenami energii i oby tak zostało, a oby ceny energii poszły w dół. Oczywiście tutaj też taką od pana ministra zależy teraz >> u nas w Polsce, >> nie? No już wiecie, ale zobaczymy jak tam dalej to będzie wyglądało. No na razie chyba do czerwca w ogóle strasznie długo. >> No co jest istotne, no tutaj w pewnym momencie się skończy i to nie mówimy o Polsce, tak? O jakiś tam działaniach typu CPN. tylko o globalnie te narzędzia takie uwalni naanie rezerw, no to ma swój koniec i tutaj >> ta historia jest bardzo krótka, która może trwać. Tak tutaj ta ta przyszłość, jeż chodzi o działania pomocne. >> Też jest bardzo bardzo ciekawe, że właśnie świat się tak rozdzielił, bo Azja, która dostała najbardziej tą blokadą po głowie, no to tam wszyscy ograniczają popyt na paliwa. A z kolei Europa, dobra, jeździmy sobie, bo jeszcze mamy właśnie rezerwy i tylko obniżamy ceny. Jeździcie więcej, gdzie w Azji zaciskamy pasa, chłopaki, bo nie ma tam już co lać do baku. A u nas Bajlando, nie? Jakby Europa znowu gra na czas, bo ma go więcej niż Azja. I faktycznie jak się konflikt zakończy, no to te statki co zostaną zatankowane popłyną i dopłyną, zdążą dopłynąć niż nim się skończy to nasze Bajlando. A z kolei jak się to nie skończy, dlatego tutaj też można by zauważyć, że jakby Trump chciał Europę wplątać w ten konflikt albo zagwarantować, że Europa tam będzie stacjonować, no to wystarczy będzie to ciągnąć. Jak będzie to ciągnąć jeszcze trzy ctery tygodnie, to Europa chce nie chce tam popłynie i będzie tam stacjonować albo się dogadywać z Iranem bezpośrednio poza USA, żeby do jakoś przepuszczała statki europejskie, które trafiają finalnie do Europy albo zwyczajnie no będą musieli sami zagwarantować to bezpieczeństwo. Więc to jest jakaś metoda gry na czas, żeby Europę tam wplątać, bo my staniemy się potem Azją. Mhm. >> Będzie tak, że środy zdalnie, czwartki zdalnie, szkoła zamknięta, biura zamknięte. >> Tylko trochę inna sytuacja na ropie, ale tak tak jak jak w pandemii trochę >> no trochę tak. Azja ma właśnie taką paliwową pandemię, a Europa ma bajlando, bo jeszcze ma czas, >> ale on się wkrótce skończy >> na pewno. Co można powiedzieć, że żyjemy w ciekawych czasach i dla surowców i dla rynków i te czasy będziemy komentować również za tydzień w składzie, pewnie w poszerzonym zamiast kwiatka będziemy siedzieć tutaj we trzech. A dziś siedzieliśmy w składzie Daniel Kostecki oraz Maciej Leści. Także bardzo dziękujemy i do zobaczenia za tydzień.







