Analiza Najnowszych Trendów Rynkowych i WyShczegolowych Ryzyk
W 31 odcinku „Loży Giełdowej” eksperci dyskutują o dynamice Wangi – od odbudowy po 31% na S&P 500 do debaty na temat „efektu maja”. Głównym tematem jest pytanie, czy rynek giełdowy rzeczywiście traci zdolność do reakcji na kryzysy, czy jego odporność wynika z cyfryzacji i łatwego dostępu do kapitału. Mówią o tym, że w przeciwieństwie do pandemii czy konfliktu na Ukrainie, produkcja pieniądza przez banki centralne staje się kluczowym narzędziem anuncia ilustracyjnym.
Wywiad Z Ekspertami Giełdowymi
- Sobiesław Kozłowski (Popema Securities): Stwierdza, że rynek nie Thịki już nie boi się geopolitycznych zagrożeń, ale obawia się długoterminowych konsekwencji rosnącego długu. Cytuje przykład inflacji jako „kroplówki”, która może prowadzić do hiperinflacji.
- Krzysztof Borowski (SGH): Argumentuje, że wskaźniki takie jak deficyt fiskalny 7,3% PKB i dług publiczny podchodzący do 65% PKB są ostrzeżeniem dla Polski. Podkreśla, że rynki preferują banki i surowce, ale wskazuje na ryzyko speculatywnego wzrostu cen.
- Konrad Ryczko (Bank Ochrony Środowiska): Skupia się na IPO (np. Rexa, Synektik) i technologicAI trendach, w tym SpaceX. Podkreśla konkurencję z Euronext i ograniczony dostęp do kapitału for transeuropejskiego rynku.
Dyskusja dotyczy również sezonowych anomalii jak „sell in May and go away” oraz długoterminowego wpływu demografii i energetyki na stabilność ekonomiczną.
Strategie Inwestycyjne w Czas Gospodarczych Trudnych
Eksperci rekomendują długoterminowe podejście, koncentrując się na sektorach z pionowym wzrostem (np. AI, baterie) i unikanie krótkoterminowego timingu. Analiza przybliża, dlaczego ryzyka związane z cenami energii i polityką fiskalną są kluczowe, ale nie determinujące w obecnej sytuacji.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry państwu. Witam na kanale Piotr Zając o rynkach i zapraszam na 31 odcinek loży giełdowej. Moimi gośćmi dziś jak zwykle fantastyczni goście. Krzysztof Borowski, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> Sobiesław Kozłowski Popema Securities. Witam. >> Dzień dobry. >> I Konrad Ryczko, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska. Witam serdecznie. >> Dzień dobry. Witam państwa. >> Panowie, jak nagrywaliśmy loże numer 30 mniej więcej miesiąc temu, no to Wik był w dołku tamtej korekty, jak się okazało, że to była korekta. No i w tamtym czasie na Bliskim Wschodzie trwała regularna wojna. Zastanawialiśmy się trochę, czy to nie już jest nie koniec hossy, bo sprawa była no taka intensywna, emocjonalna, też te zwyżki cen ropy takie gwałtowne. Tymczasem mija nawet niecały miesiąc i mieliśmy już wigym ATH w minionym tygodniu. S&P 500, Nike, Cospi wyznaczają nowe rekordy historyczne, więc wszystko w zasadzie wróciło do takiej byczej normy. I chciałem się na początek was zapytać, jak jak wytłumaczy jak wytłumaczycie te siłę rynków zastanawiającą w obliczu takiego takiego ryzyka, piętrzących się ryzyk geopolitycznych. Yyy, no i czy to oznacza, ta siła, że w zasadzie tej hossy to już yyy nie jest w stanie zatrzymać? Sobiesław, jaka jest twoja teza na to, co się dzieje? >> No to mam wrażenie, że jest ucieczka od gotówki. yyy czy inflacja czy obawy o inflację powodują, że jest szukanie alternatyw dla gotówki. jakby z tej strony y tak powiedzmy zacznę od takiego dużego obrazu, a z drugiej strony brak obliczek 100% w tym roku, być może w 27 w Polsce czy tam zakładania teraz 76 punktów, trzy podwyżki w tym w najbliższym roku, wydaje mi się, że to jest przesadzone. powoduje, że środowisko dla banków przy dalej dobrym wzroście gospodarczym 3,5% w tym roku 3% 27 3% 28 no to jest środowisko, które sprzyja bankom czy generalnie spółkom giełdowym. M oczywiście jakimś tam wyzwaniem jest wzrost rentowności obligacji 10oletnich, no bo to wywiera presję na wyceny. No ale z drugiej strony przy dobrym dobrych na ten moment perspektywach makro, no to to jest dobre środowisko dla banków. No i widzę, że spółki, które były czy są mocno przecenione, no po wynikach czy po szacunkach wyników wyraźnie odbijają. Też jak patrzę na pewnie będzie bardzo rekordowy czy bardzo mocny wynik KGHu, mocny wynik PKNu, no bo to wysokie ceny gazu i ropy. No to banki plus spółki surowcowe. No trudno mi zakładam, że większość spółek z WIG 20 zaskoczy pozytywnie. Także tak już patrząc tak z gry palca tutaj yyy wydaje mi się, że no mamy korektę w trendzie wzrostowym, jeżeli chodzi o WIG 20. No ale jak WIG 20 to też WIG. No i tutaj jeszcze z drugiej strony tak pomimo powiedzmy jakieś próby odreagowania na dolar, że euro jest silne, no to jak euro silne to sprzyja to bankom europejskim. Także na ten moment trochę jestem też zaskoczony siłą rynku. No ale nie widzę przesłanek za yy wyraźną, głębszą korektą. >> No bo to jest trochę tak, że znowu się cieszą ci, którzy na dołku tej korekty, jak byliśmy miesiąc temu, mówili, że to jest po prostu jak rabat w sklepie, że można taniej odkupić. Y no i teraz po czasie trzeba przyznać im rację. To już jest któryś raz, bo mieliśmy COVID, mieliśmy mieliśmy rok 22 luty, czyli napaść Rosji na Ukrainę. też było takie tąpnięcie i potem szybkie wyjście, tak jakby ten rynek w ogóle no szybko się dostosowywał, no ale też tak jakby nie dostawał w ogóle takich czynników wiecie fundamentalnych, gospodarczych do tego, żeby żeby się sparzyć i żeby się zatrzymać. Tak jakby te ostatnio jak oglądałem wywiad w kanale Zero z Ignacym Morawskim to właśnie on coś takiego powiedział, że że czasy się zmieniły i te rynki się z że on postawił taką tezę, jedną z tez, że one się szybko dostosowują czy to przez cyfrowy świat, czy to przez jakąś taką nadpłynność łatwą na bankową. I dlatego my przez te wszystkie kryzysy, mówię z perspektywy giełdy, tak wychodzimy obronną ręką, albo nawet nie obronną ręką, tylko po prostu kontynuujemy hossę. Nie wiem Krzysztof, czy ty masz tutaj jakieś jakieś wytłumaczenie, że to faktycznie tak jest i nie ma opcji, żeby te hossy zatrzymać? Znaczy ja bym powiedział teraz tak, że to co obserwowaliśmy miesiąc temu, to to nie był taki spadek gwałtowny i odbicie VM, tylko tam rynek schodził tak wolnie i zrobił taką półkę, on tak naprężał tą sprężynę czy jak to mówiliśmy, gumkę w dół i potem mieliśmy ten impuls w górę. Natomiast to nie był taki spadek pionowy i odbicie takie na przykład jak podsłach Trumpa czy nawet sam COVID. Tak, bo ja bym to troszeczkę rozróżnił i tutaj ta korekta była tak wtedy rozmawialiśmy na dwoje, babka wróżyła, bo jakby wyszło w dół to wyszłoby drugą taką lagą dokładnie takim samym odcinkiem mniej więcej jak spadało. Ja tam wtedy mówiłem, że LPP trzeba na nie zwracać uwagę, bo ona tak lubi zaskoczyć, a potem rynek lubi wyjść w górę i dokładnie drugi raz się tak samo zdarzyło. Jestem ciekaw, czy za trzecim razem też tak będzie. Tak czy najpierw LPP zrobi 20%, a potem rynek pójdzie w górę. Ale ja uważam, że jest tak, dużo gotówki jest na rynku i po prostu to się tak analizuje w różnych sektorach. Rynek się trochę przyzwyczaił do tych napięć geopolitycznych, tak? Bo one już nie robią wrażenia. Mi się wydaje tylko jeszcze, że rynek jest nieuodporniony na to, na coś nowego, co może zrobić Trump, bo on walczył cłami, teraz zaatakował. Nie wiem, ja sądzę, że on jeszcze gdzieś szykuje jakąś inwazję na Kubę czy jakiś taki jakieś takie wydarzenie, o którym no ja nie nie chcę powiedzieć, że to będzie Kuba na pewno, ale wydaje mi się, że on ma jeszcze jakiegoś asa w rękawie tam do zagrania i już wydaje mi się też, że rynek nie no jak gdyby łatwiej to zniesie niż teraz to co obserwowaliśmy. Natomiast no te szoki geopolityczne to też wynikają z tego, że rynki są elektroniczne, szybkie, tu się może wszystko zmieniać w ciągu dosłownie minut czy praktycznie sekund. Mamy to wyjście. Natomiast nie nie wiem dokąd my zmierzamy, to znaczy, bo ekonomia nie widziała jeszcze takiej sytuacji, że jest tylko ruch w jedną stronę i jest dopompowywanie pieniędzy. A to takie dopompowywanie pieniędzy jest dosyć modne. Natomiast wcześniej były takie sytuacje, kiedy właśnie banki centralne nie znaczy kryzysów nie łagodziły poprzez dopływ środków, tylko no robiły to inaczej. A a w tej chwili cokolwiek się złego nie pojawi, to pytanie jest tylko jak to rozwiązać. Patrz, dopompuj pieniądze, nawet niech będzie przez chwilę większa inflacja, ale musimy iść w górę, a przyszłe rządy niech się martwią. Mam takie wrażenie, że to to idzie w tą stronę. Natomiast boję się właśnie tego tej raz inflacji, raz rosnącego zadłużenia, bo to jest takie trochę podłączenie organizmu do kroplówki i tą kroplówką jest właśnie wzrost zadłużenia. Nie wiem co przyszłe pokolenia powiedzą jeśli chodzi o no o tak duże zadłużenie. Chyba, że w międzyczasie zdarzy się hiperinflacja z lat 30 w Niemczech, prawda? i wtedy te wielkie długi spadną do jakiś takich zerowych, bo to praktycznie już nic nie będzie warte. No ale tutaj ja nie na razie nie widzę jakichś zagrożeń, bo w sumie rynek jak wyskoczył w górę zarówno w Stanach, jak i w Polsce, to on pokazał, że jest, że jest silny, że ma w sobie siłę. I tutaj nawet jak patrzymy, to z polskiej gospodarki się pojawiają coraz lepsze te informacje. Ja się boję tylko tą tą niemiecką gospodarkę, no bo tam na razie te czynniki nie są takie zapierające tak w piersiach. No my jesteśmy od nich uzależnieni. Nie wiem jak to tam przetrwamy w dłuższym horyzoncie. No chyba, że w Niemczech się też poprawi i wtedy oczywiście również u nas będzie dobrze, no bo my jesteśmy tą gospodarką zależną. Tak więc jak gdyby tutaj musimy na to na to zwracać uwagę. Dziękuję. >> Konrad, a ty masz wrażenie, że rynek jest odporny na wszystko i że tak się uodpornił przez te No bo to jest taka trochę tendencja w tych ostatnich latach, że co by się nie działo, to i tak wiesz, wychodzi górą. Mamy ponad trzy lata hossy takiej takiej książkowej. Coraz wyższe szczyty, coraz wyższe dołki. Jak nie tak jak no Sobek mówił, że teraz sprzyja coś bankom, ale jak nie sprzyja bankom, to ktoś inny przejmuje tę pałeczkę pierwszeństwa i te indeksy mimo wszystko rosną. No oczywiście to nie jest tak, że 100% rynku rośnie, no ale zawsze tych liderów można znaleźć. Nie są to jakieś takie spółki słabe. Jakie jest twoje zdanie? >> Mhm. Znaczy ja generalnie podzielam, wydaje mi się, że do tych samych wniosków co Ignacy doszliśmy w podobnym czasie, tak że tak naprawdę masa, że jest na rynku masa inwestorów, cała generacja inwestorów, którzy nigdy nie poznali besy, tak? I i wiedzą, że każdy kryzys zasadniczo kończy się nadwyżką podaży pieniądza. Yyy, no może dodrukiem to zbyt można powiedzieć uproszczając dodrukiem i i zawsze ten rząd generalnie czy czy globalne administracje są gotowe, no bo Bessa de facto nikomu nie służy, tak? Także ma jakby bardzo mała jest grupa inwestorów, którzy faktycznie by by potencjalnie skorzystali z tego wszyscy inni są na longu tak naprawdę, czy to czy to politycy, czy to administracja, czy to inwestorzy. Także wszyscy grają do jednej bramki. M przy czym tak jak w covidzie był dodruk, no to jeszcze jest dodrukczyzny luzowanie ilościowe a nie nie tam nie jest stricte dodruk no to tam kwestia była szczepionek i lockdownów tak czyli toanie pieniędzy powiedzmy było jakąś tarczą która miała na chwilę wesprzeć te biznesy przeżyły do czasu otwarcia ponownego. Ja pamiętam, że że czytałem też masę artykułów takich teoretycznych na ten temat, że rząd generalnie stymulując, on nie jest w stanie wykreować podaży sam z siebie. Jest w stanie wykrować popyt na różne rzeczy, ale nie jest w stanie wykryować podaży. I tak sam tutaj trochę analizując to, co koledzy też mówili, to wydaje mi się, że jeżeli ten negatywny scenariusz związany z ropą naftową miałoby mieć miejsce, no to zwiększenie pieniądza w gospodarce nie stworzy nam tej ropy. Tak, ona i tak No właśnie to jest ta kwestia tego, że że tworzymy pieniądz, ale nie tworzymy ropa. Tutaj problem jest z ropą naftową. I nawet nie problem z samą, tylko chod eksportem tej ropy, z dystrybucją tej ropy na świecie. Także wydaje mi się, że to jest taka rzecz, która chyba gdzieś tam jest pomijana, że tym razem być może luzowanie ilościowe by do końca nie było rozwiązaniem, jeżeli faktycznie kryzys wystąpi, ale rynki tak jak wspominałeś, wydaje mi się, że przeszły już trochę do etapu, że jest źle. Ale w sumie tak jak Sobek mówił, że nawet jak będzie źle, to środowisko wysokiej inflacji to jest dobre środowisko dla akcji, także warto mieć te akcje w portfelu. No i ja powiem szczerze, gdybym gdybym w tej chwili miał przyjść na rynek i ktoś mi rozrysował, dał PDFa z trzema stronami, jak wygląda rynek, jakie są czne rusze, to ja bym raczej nie bym nie tworzył ekspozycji w tej chwili, bo wydaje mi się, że ryzyka w dół są zdecnie większe w tej chwili, aniżeli w górę. No ale to co ja uważam, a to co uważa rynek i jak jest grany, to są dwie różne rzeczy, tak? No bo z rynkiem się nie walczy. w żadnym wypadku nie praktycznie niezależnie od kapitału. Y i i trochę jest, mam wrażenie tak, że że jest cała grupa, była taka grupa inwestorów na rynku, szczególnie stopy procentowej, na rynku obligacji, która wyraźnie spanikowała. Tam widać było, że się, że się trochę mleko rozlało, bo przekręcili się z bodajże z dwóch obniżek globalnie, czy tam w Fedzie na około podwyżki 100%. Także taki znaczący piwot chwilowy był, co oczywiście rynek długu bardzo mocno odczuł. A tym jak patrzę na rynki akcyjne, no to tam 10% spadku, no to umówmy się, że to jest korekta, to nie jest jakiś większy grach i i wydaje mi się, że rynki faktycznie raczej raczej pozostawią, że tak czy siak będzie okej, choćby z uwagi na to środowisko inflacyjne. pytanie o gospodarki, bo jak tam też wypowiedzi tym minister agencji energii, no to tam każdy każdy komunikat i każde stanowisko jest zasadniczo bardzo alarmujące, tak że to jest największy skóy od 1970, że że te fale będą się rozchodzić po gospodarkach jeszcze przez te bliższe lata, zakładając, że w ogóle, że konflikt zakończy się w maju. Także wydaje mi się, że że ja bym nie określił tego tańcem na tytaniku, ale ale są jakieś takie y sygnały jakby sugerujące, że część rynku jest w dużej panice, na przykład traderzy rynku energii, którzy którzy dość skutecznie takie takie też komentarze wygłaszają. Ale z drugiej strony, jak czytam sobie te pesze Bloomberga na temat amerykańskiego, no to że tutaj blisko ATH, dobry wynik, dobre wyniki spółek, bo przecież mamy sezon wynikowy, znowu ten AI gdzieś wrócił tutaj na na na tak na headliney, także w sumie >> jakby nic się w sobie wielkiego nie wydarzyło. Tym bardziej, że sam konflikt też mam wrażenie, że no jest trochę z nim problem, bo nie za bardzo jest jak go rozwiązać, tak? Bo nie wiem, dzisiaj jak to nagrywamy to dzisiaj Trump wstawił też post z sobą, jak idzie z karabinem. Powiedział, no tak jakby tekstem no more nice guy. Także jakby poziom poziom dyplomacji jest utrzymany cały czas na na sukcesywnie nie jest niskim poziomie jak wcześniej, ale ale wydaje mi się, że trochę nie ma jak jak tego rozwiązać na ten moment, bo nie mogą się nie mogą się dyplomacje dogadać. No i z drugiej strony też rakiety też nie latają, także jest taki chyba impas, bym powiedział na ten moment komunikacyjno pokojowy. Tak w sumie Iran już chyba w tej chwili nawet nie blokuje tej albo nie chce nie chce blokować tej cieśniny. Trump blokuje cieśninę. Rzekomo są minyć. Ostatnio czytałem, że że że Iran Iran sugeruje, żeby nawet pływać między minami. Także A i to jest w ogóle kolejny etap, o kolejna informacja, o której warto by wspomnieć. Mój kolega z domskiego Marek Rogalski ostatnio napisał piątkowy taki komentarz, że wszyscy są zmęczeni. Ja też jestem zmęczony już. Ja jestem zmęczony tym, że nie wiem, nie mam nie mam jakiekolwiek informacji, co jest prawdą, co nie jest prawdą, co jest depeszą, co jest informacją. Tak naprawdę, że rynek żyje w rytmie depeszy Axios, tak, agencji Axios i którzy publikują te informacje bez potwi, nie ma potwierdzeń na Rysie, nie ma potwierdzeń na Bloombergu. Jest jakaś depesza, ropa się rusza parę dolarów. I teraz jakby problem wydaje mi się, że z tego tytułu dostępu do informacji, ale tak naprawdę ustalenia stanu faktycznego. No tak wejdę słowo, przepraszam, no to właśnie mamy chyba taki nadmiar informacji z jednej strony i szybkość czy XA, Reutersa, Bloomberga. Okej. A z drugiej strony jakby ja mam takie odczucie, że to co jest wydaje się prawdopodobne to debiut SpaceXa, no to już nie wiem czy bilion 800 miliardów czy 2 biliony dolarów. SpaceX Open and Eye, Antropic. Także i mam wrażenie, że jakby z jednej strony wydaje mi się, że to jest szansa dla rynku. No a z drugiej strony też mam z tyłu głowy, że no takie duże debiuty no mogą wysysać pieniądze z rynku. Ale też no ponoć zasady wejścia w ramach korekty nadzwyczajnej do NZDAK zostały zmienione, także popyt na te spółki będzie. Także tak suma sumarum, no to wydaje się, że coś co będzie sprzyjało rynkom. A z drugiej strony, no to dzisiaj widziałem informację, że Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska wychodzą z OPEC, OPEC Plus. to w te krótkim terminie niewiele nie zmienia, ale w siedmy terminie wydaje się, że przybliża czy zmienia układ na taki, gdzie eksporterzy będą rywalizować o rynki zbytu, co może no być argumentem za nieco niższymi cenami w średnim, dłuższym terminie. Także tak to ja bym tak jeszcze to dodał do naszego początku. To ja może adwocem adwocem powiem, że że wydaje mi się, że to jest bardzo duży sukces Trumpa. Rozwalenie OPEK by naprawdę było dużą dużym sukcesem Trumpa, bo historycznie jego większość powiedzi opierała się na tym, że OPEK to jest kartel, tak? Takie kartele powiedzmy transportowo-spedycyjne, ale jest to kartel oparty na ropie naftowej i sztucznie wedle Trumpa sztucznie utrzymujący wysokie ceny na świecie, tak? poprzez te quotasy czy też ograniczenia podaży i jeżeli ten kartel miałby się rozpaść to można by zakładać, że trochę wpisują narrację Sopka. Jeżeli konflikt się zakończy, no to echa tego rozpadku, rozpadu OPC będą większe na rynku ropy naftowej. >> OPEC to już nie jest taki OPEC wcześniejszy. On tam odpowiada, nie wiem, za 30% tylko eksportu, jak się tam doliczy Rosję i inne kraje, bo to to już nie jest ten dawny OPE, który rzeczywiście trzymał tam w latach 70, 80 ceny. A nawet jak wczoraj patrzyłem na informacje o wyjściu Arabii Saudyjskiej, to reakcja była żadna. To było dosłownie chwila, a potem wszystko wróciło do normy. Także to >> czy bo to nic nie zmienia na ten moment. jakby jakby rabia może so wyprodukować tej ropy ile chce, no ale nie wyeksportuje, także to jakby nie ma wydaje mi się w tej chwili żadnego większego wpływu. Pytanie bardziej mi się wydaje, że to kwestia jest tego co się wydarzy po konflikcie, jak ten opet będzie funkcjonował. >> Są od dawna są mechanizmy obejścia limitów, tak? Wystarczy podstawić statek pod inną banderą kraju, który nie jest w OPE i po prostu on jest poza kwotami. Także to kraje to stosują już od lat 90. Natomiast no bycie WOPEK jest powiedzmy takim prestiżem i powiedzmy kwestią ustalania cen ropy. Natomiast niektóre kraje w ogóle nie chcą tam być, bo one nie muszą przestrzegać żadnych limitów, a dla nich duże przychody z tytułu PKB są właśnie na rynku ropy naftowej. Tak. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Ja poza tym chciałem zapytać, czy kraje arabskie się czegoś nauczyły po cieśnieniu Ormus, czy może będą budowały jakiś kanał wokół Cieśnieni Ormos z drugiej strony, że gdyby kiedykolwiek to sobie zrobią taki kanał dla statków albo nie wiem przynajmniej ropociąg jakiś, gdzie można to przepompować i z drugiej strony zatankować na tankowce i niech sobie tam Iran blokuje. Tak, nikogo to już nie zdziwię. Ich stać na zbudowanie kanału wzdłuż tamtego cypla, który na mapie pamiętamy, prawda? Więc jest tam kwestia przekopania i leśnina Ormu straci naznaczenie strategiczne. >> Sues też przekopali chyba po tym Evergreenie Foprzek stało. Tak panowie, bo tutaj to ropa właśnie, no bo każdy się zastanawia ile to potrwa i jaki będzie miało długofalowy skutek. No na ten moment no wiemy to, co tu przewija się w waszych wypowiedziach. to ryzyko podwyżki 100%, reakcja rynku długu i być może tu się zastanawiam też miałem takie pytanie ostatnio na kanale, żeby ten temat poruszyć się taka taka sugestia tego rosnącego zadłużenia oczywiście no mówimy też w globalnym ujęciu, ale w Polsce ostatnio no były te alarmujące dane, gdzie tu sobie nawet wynotowałem deficyt fiskalny 7,3% PKB, drugi najwyższy w Unii Europejskiej, to są dane za 2025 rok. Na pierwszym miejscu Rumunia, która jest w kryzysie. Hmm. Natomiast jeśli chodzi o o dług publiczny, to w tym momencie, znaczy na koniec yyy 2025 to było 59,7% PKB. No a według założeń resortu na koniec tego roku to będzie 65,1 rośnie. Tak się zastanawiam czy to nie będzie taki, czy to nie jest taka ukryta ukryta bomba. Bo ostatnio te rentowności też u nas wystrzeliły. Czy nasz rząd stać na to, żeby obsługiwać tak rosnące zadłużenie? M. Sobiesław, jak jak czy ty się boisz tego? Czy uważasz to za jakieś realne zagrożenie, czy to jest tak, że już też się znowu wszystkie gospodarki świata, a w tym nasza się do tego przyzwyczaiły? >> To jest czynik ryzyka. Tego się boję. Mamy dwie agencje ratingowe obniżyły perspektywę ratingu do negatywnej. Czy politycy się boją? Policycy się nie boją. Politycy mają w w oczami ich wyobraźni, widzą wybory w przyszłym roku i się nie przejmują czy ignorują tą to to zagrożenie. Oni mają horyzont powiedzmy półtora roczny na ten moment czy powiedzmy rok. No tak, półtora roku, także na to nie patrzą. Ja przez jakiś czas czy właśnie od czasu czasu patrzę, to się fachowo nazywa aset swop spread, czyli różnica między krzywą rentowności obligacji a krzywą terminową, czyli jak na rynkach finansowych jest są kontrakty terminowe na 100%ową. To jest duża różnica. Ona wynika właśnie z tego, że inwestorzy widzą no między innymi tę rosnącą relację długu do PKB, co część inwestorów straszy, czy też przykłady się na to, że zaangażowanie inwestorów zagranicznych jest relatywnie niskie w polskim długu. Także to jest czynnik ryzyka, który czali się w tle. Przy czym on jakby może się zmaterializować w momencie no po wyborach jakby z jednej strony, wtedy będzie można ocenić na ile deklaracje w kampanii wyborczej będą realizowane, a może przede wszystkim w okresie słabszego wzrostu gospodarczego, no to ten rok 26 3,5% według aktualnych prozn 3% 27 28 jakby ten wzrost gospodarczy istotnie hamował no to to bym to to będzie wtedy sprawdzam sentymentów globalnych na rynku długu. A też no to wiemy jakie są prognozy odnośnie odnośnie demografii w tym sensie, że no w takim horyzoncie do 200 roku no demografia może być liczba ludności w Polsce koło 119 milionów. Czyli to też jest taki czynnik ryzyka, który tam gdzieś się czai w tle. No i pytanie jakby z drugiej strony, czy ten dług, który zasiągamy będzie na inwestycje, które będą na tyle efektywne, że będzie nam łatwiej spłacić ten dług, czyli jakaś robotyzacja czy technologie przyszłości, które pozwolą tutaj z jednej strony no wspierą, wesprą PKB, być efektywność gospodarki, a być może też przyczynią się do wzrostu indeksów giełdowych czy też podkrewności obligacji. Ale no to jest mamy polski złoty wiek czy no jest ileś książek czy propozycji. Pytanie czy politycy w swojej w swoich przemyśleniach podejmą ten temat zazwyczaj nie podejmują i i w okresie słabszego wzrostu gospodarczego no jest jakiś silny sprawdzam. >> To też jest to może dodam tutaj gwiazdkę już, bo nagrywamy w środę. Dzisiaj też była informacja z resortu finansów, że no a propos y podatku od zysków nadmiarowych, także tu też jakby to wpisuje się trochę to, że rząd szuka pieniędzy y i będzie gdzieś tam nawet była kwota o, że 4 miliardy są do pozyskania. Y no nie, nie wiem jeszcze kogo tam, kogo to dotknie. No pewnie jest kilku kandydatów takich oczywistych. Natomiast no to też się wpisuje w to, że że te pieniądze są potrzebne. Ja wiem, że polityka polityką, no ale no zakładając, że jednak trochę są ci politycy odpowiedzialni. Krzysztof, czy ciebie martwi, martwią te wskaźniki 7 i9 tego deficytu fiskalnego, ten dług publiczny, który już podchodzi pod 60% PKB. Widzisz tutaj realne zagrożenie, czy też raczej raczej myślisz, że się dostosowaliśmy i to już jest po prostu taki takie nowe trochę ceteris paribus? >> To znaczy na tle na tle krajów Europy Zachodniej to my nie jesteśmy na jakimś takim bardzo wysokim poziomie. Natomiast ja powiem tak, że jak wieczorem pytasz się ile kaw wypiłeś i mówisz, że trzy jedną rano, żeby się pobudzić, potem w południe i wieczorem, no to wiadomo ile wypiliśmy. Natomiast jak wypijesz 3 rano a potem już żadnej, to ilość kawi jest wypitych taka sama. Natomiast kop jest zupełnie inny. Wydaje mi się, że tutaj chodzi o tą trajektorię, czyli że nie my się nie zadłużamy jak gdyby powoli, tylko nagle zrobiliśmy taki duży skok zadłużeniowy i tutaj chyba oto jest największy taki, to jest chyba największym problemem w tej chwili. Natomiast właśnie ten dług publiczny, on jest taką ceną kupowania w pewien sposób odporności gospodarki. No i na przykład jak jest pandemia, wojna czy jakieś szoki energetyczne, no to właśnie państwa przyjmują w pewien sposób część kosztów na siebie. No ale to daje się wtedy utrzymać zarówno wysoki popyt, jak i zatrudnienie. No ale potem ten rachunek wróci w postaci wyższych deficytów czy właśnie wyższej podaży obligacji, czy no rosnące koszty obsługi długu. Tak. No i tego się trochę boimy. Ja tam w powze poprzedniej wypowiedzi też mówiłem właśnie, że tutaj rządy tak trochę chyba wszystkich krajów robią takie przesunięcie na przyszłe pokolenia, bo to się łatwo zadłużać, a ktoś będzie musiał to spłacić. Tak tylko, no tu jest pytanie, jak sobie z tym poradzimy w przyszłości. No bo wiadomo, że do pewnego momentu można to robić, a potem trzeba uważnie kontrolować. Natomiast no jak się rządzi, to już nieważne jaka partia rządzi, ale jak się rządzi, no to co? No to trzeba nasypać, dać ludziom, żeby wygrać wybory, prawda? No a a potem się zobaczy. Tak, takie jest jak gdyby tutaj kolokwialnie rozumowanie. No i jaka przyjdzie koniunktura? Czy dekoniunktura? Ja muszę też powiedzieć, że ten ta polska gospodarka na na sterydach w rozumieniu oczywiście nawet rosnącego wzrostu zadłużenia, no to i tak jest super w porównaniu też do innych krajów tutaj europejskich i my się naprawdę bardzo szybko rozwijamy. To trochę przypomina mi taki pociąg, który pędzi z dużą prędkością. Pytanie, żeby on się nie wykoleił. Tak więc ja mam taką cichą nadzieję, że no cały czas jesteś, to jest pod kontrolą maszynisty i że okej, możemy tak jechać. na zasadzie, że tam nie ma jakiegoś nagle zakrętu, na którym ta prędkość będzie zbyt duża. Tak. No i wierzę w to, że przed nami czy przed gospodarką światową nie ma takich zakrętów. No a to, że używamy dopalacza, no to nie wiem, tak jak kierowcy na wyścigach w pewnych momentach mogą sobie na to pozwolić. No ale wchodząc zakręt, w zakręt raczej noga z gazu. No ale ja nie widzę jakiś takich w tej chwili wielkich przesłanek przed kryzysem, żeby był jakiś kryzys światowy. Tu jeszcze może taka uwaga wcześniej jak rozmawialiśmy o indeksach, bo wydaje mi się, że po tak długich wzrostach, nawet jak mieliśmy w Warszawie czy w Stanach Zjednoczonych czy gdzieś to rynek powinien stanąć i wychuśtać, to znaczy w żargonie zrobić taki trend boczny i dopiero wejść w fazę spadkową. musiałoby być jakiś nieprawdopodobny kryzys, żeby rynki tak szybko szły i nagle zrobiły gwałtowny zawrót w postaci na przykład odwróconego VA. To byłby jakiś naprawdę totalny kryzys. Natomiast jeśli by się gospodarka przygotowywała do powiedzmy jakiejś zmiany czy nawet bessy czy dekoniunktury z rzędu kilku lat, to mi się wydaje, że tam musi nastąpić taka fala dystrybucji trwająca no jak nie ze dwa czy trzy lata, żeby nawet sprzedać t akcję. Jeśli wszyscy moi koledzy mówią, że że politycy są na longu, no to oni muszą to posprzedawać, tak? Te fundusze też muszą gdzieś to utopić, że tak powiem. No więc no to nie wydaje mi się, że to będzie tak, tylko że to chwilę tam wychuśta w żargonie rynek i dopiero byłaby jakaś jakieś załamanie. Ale ja na razie tego nie widzę na wykresach. Dziękuję. >> Konrad, czy chcesz się wypowiedzieć w kwestii tego, czy minister Domański to jest dobry maszynista? W sensie, znaczy, no mówię tak, oczywiście, półżartem, pół serio, czy, czy, czy boisz się tego rynku długu? Czy zwracacie na to uwagę? jakoś tak baczniej teraz, >> że to dobry maszynista wywodzący się wśród z nas do sadniczo, także co innego można powiedzieć w tym zakresie. Czy ja się boję sytuacji na rynku polskiego długu? Nie, nie boję się. Paradoksalnie uważam, że trochę ym jakby to powiedzieć bardziej dyplomatycznie mam dość makiavelistyczne podejście do rynku długu i polskiego generalnie czy czy samo jakby i moje podejście mocno ewolowało czasu studiów do czasów obecnych. Także o ile bym jeszcze na studiach faktycznie yyy zgodził się z kolegami z bardziej z podejściem Balserowicza, tak i i na tym, że faktycznie czasami warto warto trochę tego pasa zacisnąć, tak wydaje mi się, że chyba w obecnych czasach jest to jest to bezcelowe po prostu. raz wpisując się w to co powiedział Krzysztof no konia z rzędem temu kto postawi w Polsce polityka który zapowie cięcia i o mocniejszą politykę fiskalną i dopcha się do do większości parlamentarnej albo choćby nawet jakiś znaczącego udziału w Sejmie raczej wydaje mi się, że zarówno na krajowej scenie jak i na scenie choćby amerykańskiej jest to niemożliwe. Yyy z drugiej strony yyy czy ten schemat totalnego zadłużania się jest do utrzymania? pewnie nie szczęśliwie rozwiązanie tego węzła nie należy do nas, tylko potencjalnie do gospodarki amerykańskiej i jak to faktycznie w przyszłości będzie wyglądało, pamiętam, że nie chcę nie chcę tutaj przekręcić, ale wydaje mi się, że yyy Drank Hemiller popełnił kiedyś taki felieton mówiący o tym, że w już nie pamiętam dokładnej daty, że chyba w 2030 którymiś wpływy wpływy amerykańskich podatków będą pokrywały jedynie obsługę zadłużenia amerykańskiego. I Amerykanie co pół roku jakby wydaje mi się, że zmagają się z podwyższaniem limitu zadłużenia. Jest to polityczne tutaj karta przetargowa i wydaje mi się, że jeżeli przyjdzie jakiś temat rozwiązania tego, jak to powinno faktycznie funkcjonować w jakimś nowym systemie, to będą to Stany Zjednoczone, nie my. I i dopóki my funkcjonujemy w układzie takim, że wszyscy się zadłużają, to nie widzę tu jakieś specjalnej premii dla ryzyko wokół Polski. Tym bardziej, że jeżeli mówimy o polskich obligacjach, to to należy o tym pamiętać, że polskie obligacje, w ogóle analizowanie polskich obligacji, moim zdaniem rentowności per se jest mało mało rynkowe i powiedziałbym bezcelowy. Powinno się analizować spred do bunda tak naprawdę. No bo polskie obligacje to nie są samodzielna łódka pływająca na globalnym tutaj morzu długu, tylko to są są obligacje powiązane z z obligacjami europejskimi, z benchmarkiem, a benchmarkiem są 10olatki niemieckie i mam to akurat odpalony spredt, no bo Amery w stosunku do do niemieckich obligacji. No i ten spred zasadniczo utrzymuje się tak naprawdę patrzę od 2000 połowy 2023 roku w okolicach 250 300 Piwsów także czy także punktów procentowych także jest wydaje mi się że że jest to dość konstant w ocenie krajowego rynku i ja mam taką teorię nawet ostatnio rozmawiałem z kolegą zainstalowanym w teorii mmtech y także y właśnie tutaj ideologiczne znowu wracam trochę do tych rozmów tam funkcjonuje takie założenie że deficyt deficyt de facto nie nie ma wpływu na rentowności długu. Co do przypadku Polski, generalnie bym się zgodził w momentach, jeżeli gramy jakby jakiś ramach, tak normatywnych, tak jak mówicie o tym zadłużeniu, różne limity, które funkcjonują i dopóki te limity są utrzymane i wszystkie wszyscy tak robią, to ja nie widzę jakby prób osłabienia polskiego długu problemem byłoby to, gdyby wszyscy pozostali zostali w danym miejscu na danych limitach, a my byśmy te limity zaczęli przekraczać. Wtedy wydaje mi się, że ta premia mogłaby się pojawić. Na razie tego nie widzę i wszyscy wydaje mi się, że są na podobnej łódzce. Tak mówiąc już choćby nawet o tematach obronnych, bo wydaje mi się, że chyba doszło w tej chwili do stworzenia te to się chyba nazywa unijnie klauzula ucieczki, żeby tych w końcu tychównościowych nie brać deficytu. Także dość powiedziałem takie podejście, które ewoluowało moim zdaniem w mojej w mojej gdzieś karierze, ale chyba jestem bliżej w tej chwili tego, że że nie warto w tej chwili jakby specjalnie sobie składać hamulca. samodzielnie, tak? I raczej czekać na co przyniesie. Oczywiście no jeżeli przyjdzie dekoniunktura i wpływy jakby PKB spadnie, wpływy spadków padom, no to będziemy faktycznie dość dość niekomfortowej sytuacji, ale w podobnej sytuacji będą wszyscy. Także stąd właśnie zostawiemy, że że to rozwiązanie raczej nie należy do nas. >> Czyli generalnie na tle europejskim, na tle benchmarku nie nie odbiegamy tutaj ani negatywnie, ani pozytywnie. Po prostu wpisujemy się w obraz. Dobrze, to będąc powiedzmy uspokojeni tak w szerszej perspektywie i w takich fundamentach twardych, w tych płytach tektonicznych ekonomii, przejdźmy do do rzeczy, która jest związana trochę z sezonem, który się zaczyna, bo za chwilę się zaczyna maj. No i nagłówki nastraszą sinelin go Away, czyli takim powiedzmy efektem, okresem sezonowym, y, statystycznie trochę słabszym, bo faktycznie ten maj, jak sprawdzałem przypad przynajmniej przez pryzmat szerokiego WIGu, no to on ma tam średnią zmianę w piątym miesiącu roku - 3%, Mediana min 2 to jest statystycznie 3 po czerwcu i wrześniu najgorszy miesiąc roku czerwcu, wrześniu, czyli generalnie no przed nami jest kilka będzie kilka miesięcy, które są trochę słabsze. pytanie, czy wy yyy macie uzasadnienie do tej anomalii, bo tak jak mówimy o anomaliach typu efekt stycznia, efekt grudnia, to zawsze to ma uzasadnienie takie powiedzmy związane czy to z podatkami, czy czy właśnie z rozliczeniem, czy z jakimiś takimi efektami zwiększonego konsumpcjonizmu. Natomiast tutaj czy wy to widzicie, czy to jest takie właśnie tylko takie straszenie, żeby trochę postraszyć Sobiesław? >> Moim zdaniem to jest straszenie, żeby postraszyć na ten moment. Jeżeli patrzę na schematy, które obowiązują, no to obowiązuje schemat zachowania S&P, że tak się wyrażę, wzorzec Trumpa, czyli w latach kiedy Trump był prezydentem w styczeńce był w miarę dobry. Korekta marzec, kwiecień. No i później od powiedzmy drugiej od połowy kwietnia wzrosty. No i patrząc po wynikach spółek po tych wspomnianych przeze mnie oczekiwanych debiutach SpaceXa czy tych mega cupów w Stanach wydaje mi się, że no są przesłanki ku temu, żeby ten schemat miał szansę się utrzymać. Oczywiście no są czynniki ryzyka, no zawsze są czynniki ryzyka, no ale pomimo tych czynników ryzyka mamy powiedzmy odbicie na Bitcoinie, który powiedzmy jest skorelowany z NASDA. Mamy ATH na Nasdau, ATH na szczyt wszech czasów na SNP. Mocne zachowanie WIGu, czy lekką korektę na WIGu 20. Także tak na ten moment, jeżeli nie pojawiają się nowe istotne informacje, no to ja raczej jestem za tym, żeby ten schemat odbicia czy zgodnie z wzorcem Trumpa, żeby to trwało i nie zakładam in May and Go away. >> Krzysztof, ale u ciebie jak wygląda ta kwestia tej sezonowej anomalii? Ty w nią wierzysz? Masz dla niej jakieś uzasadnienie? Czy czy może wiara to jest zły złe słowo, ale czy masz dla nie jakieś uzasadnienie i i ufałbyś, że tym tym razem się sprawdzi Trump tutaj nie przeszkodzi. Tak jak mówi Sobek. >> No to znaczy to nie nie można powiedzieć, że w każdym maju tak jest. To jak jest tak samo z efektem stycznia, to kiedyś to badałem i statystycznie wychodziło, że są dwa efekty stycznia, a w trzecim styczniu jest defekt. Tylko nie można powiedzieć, że to jest taka regularność 2-1, 22-1, tylko po prostu jak się bierze długi szereg, to statystycznie są dwa dodatnie, jeden ujemny. No i teraz jeśli chodzi o Maj to ja powiem tak, że uważam, że można na to patrzeć, że jest Celin May and Go Away pod warunkiem, że no bardzo mocno by rosło tak gdzieś do końca kwietnia, samego początku maja. My jesteśmy już pewnej korekcie w tej chwili. Podobnie stany, nie? Stany są tak na płce stoją, że tak powiem, po wzroście. No i tam jest tak trochę na dwoje babka wróżyła, bo oni mogą wyjść jeszcze taką wielką lagą w górę, chociaż wskaźniki analizy technicznej tego nie pokazują, bo one muszą się schłodzić. No po prostu rynek wyskoczył mocno w górę, więc mnie zaskoczyłoby to bardzo, gdyby oni wyszli, zrobili drugą taką lagę, to bym stwierdził, że po prostu jest coś nieprawd jakaś jest moc po prostu nieprawdopodobna w tym rynku. Natomiast to, że będzie korekta, tak jak w tej chwili w Polsce to obserwujemy, no to jest normalne, bo indeksy robią wybicia, robią korekty i wydaje mi się, że w tej chwili nasze Wigi tam próbują stanąć nad nad tymi szczytami, które miały wcześniej, pokonały je, to teraz tam powinny po poodpoczywać. Natomiast jeszcze często jest tak, że kiedyś w kwietniu mocno grali Brytyjczycy, bo oni kończą rok podatkowy w marcu, w związku z tym otwierali swoje pozycje na świecie, te fundusze. Teraz to już oczywiście nie jest tak bardzo widoczne jak za starych czasów. Dwa, jeśli jest efekt stycznia i wszyscy tam robią postanowienia noworoczne, że zainwestujemy w niektórych krajach, no to walą w te kraje przez te trzy miesiące. Potem często jeszcze jeśli jest dobry pierwszy kwartał, no to teraz są wyniki pokazywane wspaniałe. No i to pompuje ceny w górę, a potem trzeba trochę odpocząć. No i potem jeszcze przychodzą wakacje. Znaczy ja nie mówię, że już w maju są wakacje, ale potem tak od Seraca wchodzimy w sezon wakacyjny. Część inwestorów tam wyjeżdża, instytucje też przez to tak zwany drugi garnitur tam pracuje. Oni unikają jakiś takich gwałtownych ruchów wtedy. Znaczy nie mówię, że w ogóle nie robią, no ale jeśli rynek nich nie zmusza, no to nie są to takie momenty jak właśnie powiedzmy tam gdzieś od listopada zamykanie roku i otwieranie tam pozycji w nowym roku, prawda? Więc wydaje mi się, że to są takie takie elementy. Ja uważam, że ten to powiedzenie sellin may and go Away to jest wtedy, kiedy jesteśmy po super rajdzie, ale może nie na takim jak teraz obserwowaliśmy w Polsce, bo on to był dla mnie takie odbicie ze sprężyny, że tak powiem. Gdyby to była taka powolna fala wzrostowa od stycznia z jakimiś drobnymi korektami, ona by się teraz skończyła, to bym powiedział, że no jest duża szansa, że zobaczymy tutaj, że będzie źle. Natomiast tam było takie, pamiętamy, no miesiąc temu rozmawialiśmy, że jest ta sprężyna jest nakręcona w dół, może się wybić, rynek wyskoczył w górę, on musi chwilę odpocząć, ale on tak naprawdę odsłonił się, on stanął taki pół nagi i powiedział: "Chłopaki, jestem bardzo mocny. Naprawdę jestem bardzo mocny. No musicie we mnie uwierzyć." No i jak ktoś nie uwierzył, no to ma problem. No bo tutaj mówiliśmy, wszyscy są po stronie byków. Bycie po stronie niedźwiedzi teraz jest kosztowne. Tak więc więc wydaje mi się, że on rynki mogą poodpoczywać po tym wybiciu, ale tu nie widać, ja na razie nie widzę żadnego końca. Nie widać też na na horyzoncie żadnego takiego zagrożenia. Tak. No też pragnę zastrzec, że nie wiem co zrobi Trump, no bo to jest ta największa zmienna w tej chwili, nie do nie do powiedzenia, ale tak jak powiedziałem, no jeśli tam będzie jakiś jeszcze kraj próbował podbić, bo mi się wydaje, że on jeszcze będzie coś próbował teraz ugrać do końca tego roku, no to mnie to nie zdziwi, ale to pewnie reakcja rynku będzie, o ile nawet nie pozytywna tym razem, bo jakby z całym stosunkiem zaatakował Kubę, to chyba świat by się ucieszył, a nie się zmartwił. Tak więc no nie wiem z mojego punktu widzenia. Dziękuję pięknie. Ostatnio Piotr Kuczyński u mnie na kanale właśnie powiedział, że że wojny podkręcają ten apetyt na ryzyko i coś w tym faktycznie jest. Yyy niestety. M >> a tu jeszcze Piotrze, może ci tak przerwę przerwę na sekundkę, bo ja się tak zastanawiałem ostatnio, że te kraje mające granice z Rosją się zbroją, tak? Natomiast czytam z kolei, że Hiszpanie najmniej wydają na na zbrojenia, więc teoretycznie Putin gdyby chciał zaatakować, ja nie chcę powiedzieć najsłabszy kraj yyy bloku NATO, ale taki, który się w ogóle mało zbroi, to powinien zaatakować Hiszpanię. Tak, bo oni chyba nie, oni są dużo mniej przygotowani niż my. Ja nie mówię potem jaka będzie reakcja na to. Oczywiście to jest proszę potraktować jako żart. No ale my się tam zbroimy, to wydajemy, dostajemy te dotacje, a Hiszpanie mówią, że sorry, ale my tam no nie wiem ile on tam wydają 0,5 czy 1% na na zbrojenia. Także takie miałem ostatnio przemyślenie. Dziękuję. To już nie przerywa. >> Konrad, czy ty się boisz, Selin Ma, czy też traktujesz to raczej jako taką trochę zabawę medialną, żeby było o czym pisać trochę i mówić? Wydaje mi się, że statystycznie to się broni, przy czym raczej nie udawam nie budowam jakiejś swojej strategii inwestycyjnej w oparciu o te układy historyczne, bo mamy mówię mamy tyle czynników, które się mogą wydarzyć potencjalnie przekręcając rynki w tą czy w drugą stronę, że zakładanie 0% 2 zmiany na indeksach w ujęciu miesiąca, że to ma jakiś wpływ faktycznie docelowo na nasze decyzje, nie powinno mieć jakiegoś większego znaczenia. Jeszcze tutaj muszę państwu zdradzić tutaj sekret, że że Piotrek nam wysłał część pytań i ja zdążyłem się przygotować z tego pytania, sprawdzić sobie, bo mnie to zaciekawiło skąd to się wzięło faktycznie i znalazłem takie ciekawe, że to jest tylko połowa tego powiedzenia Celen May, że oryginalne powiedzenie brzmiało, uwaga, cytuję, Selen May and Go away come back on Sers Day brytyjskie z amerykańskiego city starych czasów powiedzenie, kiedy przepraszam Sound Leders Day oznaczało gonitwę koni Wielkiej Brytanii, na którym opłacało się powiedzmy wrócić, to oznaczało powrót dobrego rynku i i u nas też inwestorzy pozdrawiam kolegę Bartka często mówią w taki sposób, że kupuj na Truposza, sprzedaj na Babosza i jest takie powiedzenie też na krawiem rynku i część faktycznie ludzi tak historycznie z tego co widziałem że to tak naprawdę ma dużo duże duże kwestie kalendarzowe, duży wpływ kalendarzowy przede wszystkim z uwagi na rozpoczęcie cieplejszych miesięcy, potem miesięcy letnich, co gra nie oznacza, że potencjalnie mamy niższy spadek aktywności na rynku i taka jest naprawdę geneza tego wszystkiego, także tej całej statystyki, że że po prostu jest cieplej ludzie krócej siedzą przy komputerach, jak rozumiem w tej chwili. A, a już mówiąc serię tutaj o rynku, no trochę ja się trochę bym podtrzymał tą opinię Krzysztofa, że że rynek nawet jeżeli będzie odpoczywał, to wydaje mi się, że że jeżeli nic się nie wydarzy, to raczej to nie powinno być jakieś, wydaje mi się, większego dramatu. Mamy bliskość wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych. yyy w konsekwencji ten ten long polityczny będzie utrzymany. Ale tak jak wspomniałem trochę temat jestem ciekaw kiedy rynek Ja jestem bardziej bardziej jestem ciekaw kiedy rynek z tego negatywnego punktu widzenia misiowego bym powiedział na rynku kiedy rynek zacznie faktycznie wyceniać że słuchajcie jednak ten ormus się nie otwiera i i no należy to jakoś to wycenić tak tą inflację jakieś te ryzyka bo w tej chwili tu mówimy o tych stopach ja mówiłem o tych stopach że te stopy miały dwa razy spaść potem potem Trump przyjechał do zatoki perskiej nagle stopy mają dwukrotnie wzrosnąć, ale znowu jesteśmy na zero. Tak naprawdę jesteśmy znowu w punkcie wyjścia, raczej gdzieś pośrodku. I wydaje mi się, że że że zakładanie tutaj na poziomie tak jak mówi efektów statystycznych przy tak dużych czynnikach, które mogą faktycznie rynek przewieźć w tą czy w drugą stronę jest no i z punktu widzenia, ale jakieś tutaj prowadzenia portfela jest mało mało w tej chwili jak istotne. No >> znaczy tu jeszcze może taka uwaga Piotrze, wiesz, bo mi się wydaje, że to też inwestorzy sobie powinni odpowiedzieć jaki mają horyzont inwestycyjny, bo jeśli ktoś próbuje łapać tam cykle miesięczne czy dwumiesięczne, to może tą strategię brać pod uwagę. Natomiast jeśli ktoś ma horyzonty idące w rzędy na przykład lata, to on praktycznie w ogóle tego nie widzi. To mu spadnie i potem i tak rośnie. Wręcz odwrotnie nawet w tych spadkach powinien dokupować, zakładając, że ten trend będzie trwał. Także tutaj no jeśli ktoś próbuje timingu, to zwraca na to uwagę. Jeśli ktoś trzyma pozycję i mówi, czy kończy się jakiś globalny trend przed, nie wiem, cztero czy trzyletnią bezą, to wtedy to ma znaczenie. Natomiast przy jakiś takich właśnie no długo właśnie przy długoterminowych strategiach nie ma. Natomiast przy krótkoterminowych rzędów miesięcy, dwóch, trzech miesięcy to tak to można próbować tak pogrywać. To jeszcze dodam, że no to mamy jakby dwie dwie kwestie w tym sensie, że no mamy widać mocny sentyment do spółek aowych czy beneficjentów Aa. No i tutaj z tym powiedzmy ostatni przykład no to ten wyniki Intela czy Intel i AMD a z drugiej strony no jest są hype czy bardzo mocne zachowanie spółek nie wiem energy w tym sensie ponoć no to jest charakterystyczne że często jest jakiś niedobór czegoś no aktualnie niby w ciągu 10 lat będzie brakowało 150 gw gw mony wytwórczej no to jest to to się rozciąga na jakby ten hype na yyy centra danych na jak tradycyjną gospodarkę. I jeszcze trzecia kwestia, która mi się przypomniała, no też jest tak zwany effect Halloween, czyli lepsze od Marlaka czy właśnie od początku listopada do do kwietnia jest są lepsze stopy zwrotu, no i później te słabsze stopy zwrotu, czyli od maja do końca października. Przy czym właśnie aktualnie moim zdaniem mamy ten hype, czyli pozytywny nastawienie do do AIA i beneficjentów, co jakby nieco zaburza tą historyczną statystykę czy analogię. A czy warto być przeciwko trendowi? No dopóki nie ma jego zmiany, no to raczej warto inwestować z trendem. Ostatnio nawet z pomocą copilota i metastoka sobie zrobiłem taki filtr a propos właśnie trendów, żeby mi tak takie soczyste trendy spółki w trendzie wyselekcjonował program i powiem wam, że 70 spółek mi wyłapał ze wszystkich tam brałem pod uwagę New Connect i IGPW tu ukłon stronę bossy, że jeszcze publikujecie dane do Metastoka, to jest fajne, można sobie je ściągnąć i tak w sumie 70 w takich naprawdę mocnych trendach. Y także jest jest to, a tak tak tutaj tylko tak tak na marginesie dodam, że jest jest jeśli ktoś jest fanem takiej tego typu strategii, to jest naprawdę w czym wybierać. Natomiast chciałem jeszcze przejść do ważnego. Dwa wątki jeszcze. Pierwszy to są trochę nam się rynek IPO rozruszał w tym sensie, że no mamy IPO Rexa. No wprawdzie nie udało się uplasować maksimum co chcieli, bo tam było 20% niższa cena. Miało być 17,50, było chyba finalnie 14. No ale tak pół miliarda będzie wpływów z tego z tej emisji. M debiut zdaje się 7 albo 8 maja. Y no mieliśmy dwa debiuty też wydzielonych spółek y z Synektika i i z Kreotechu. No i plus też głośny w tym sensie, że tam się nie mógł otworzyć chyba przez dwa dni, tak? Ten debiut na New Cononekcie Kombinatu. Więc chciałem się was panowie zapytać y o ten rynek. Jak oceniacie te IPOy? Y który z nich wydaje wam się interesujący? I i czy my myślicie, że to jest takie taki wstęp do tego, że się ten rynek pierwotny rozrusza i więcej spółek, te które zapowiadały te debiuty sięgnie po po pieniądze. Konrad, jak jak ty widzisz tutaj na rynku pierwotnym kondycję teraz? Znaczy te spinoffy to ja je mam w kategorii powiedzmy tak jak przechodzenie z to na GPW no to to nie są takie prawdziwne no oczywiście no spółka pojawia się na parkiecie są absolutnie nowym bytem ale ale tak jak przejścia z New Connectu na GPW są tylko w sumie techniczne moim zdaniem no bo rzadko kiedy tam z bomby się pojawił jakiś nowy kapitał no tak te spinoffy faktycznie były ciekawe i też były duży handel dwa trzy dni się dużo kręciło >> ja mam wrażenie że to trochę było tak że tych spinoffów raczej nie było w ostatnich latach i trochę trochę ten rynek uznał, że że to jest w sumie fajny temat do grania. No bo z jednej strony mamy mamy spółki obydwie, które mają bardzo jakby spółki matki, spółki tutaj głównech instruments. Jeden tutaj z głównych wygranych ostatniej tutaj kwestii space na GPW, z drugiej Synectic już od lat będąc ulubieńcem tutaj szczerze wszelkiego grona inwestorów, czyli bardzo dobra praca, bardzo dobre podejście inwestorów do tych spółek. No i one spinują tutaj dwa jakieś podmioty. No jeden biotechnologiczny, drugi drugi startupowy w kantowym. Także na pewno niełatwe tematy i na pewno nie mocno przychodowe ad hok. Także wyspinowanie to jest dość ryzykownych zestawień, ale to te spinofy mając do siebie, że ci co mieli akcje to te akcje też mają, tak? A ci co chcą nabyć, no to muszą nabyć na rynku wtórnym, jeżeli chcą jakby zwiększyć pozycję. Także moim zdaniem trochę te otwarcia y dwucyfrowe bardzo mocne, bo chyba o ileś mi się wydaje, że ani Syntuo, ani Kreotech Quantum nie ruszyły pierwszego dnia i dopiero kolej widłowy pozwolił na handel. Chyba tam było prawie 100% wzrostu. Tu w dwóch przypadków do odniesienia. Właśnie to był efekt tego tak naprawdę, że był popyt, a a ta podaż jednak była ograniczona do przydziału, który dostałeś z tytułu jakby spółki spółki matki wcześniej. Także fajnie, że się pojawiły i generalnie wspieram takie inicjatywy technologiczne, które pojawiają się. No bo trochę to jest kupanie przyszłości, kupowanie marzeń, szczególnie w przypadku kreat kwantum. Tak byłem na paru kolach, to nie jest to łatwa materia na pewno do nawet do oceny przez poprzez inwestorów, a szczególnie do wyceny, ale fajnie, że takie spółki futurystyczno-technologicznie się pojawiają. E, no i a co do co do tutaj z szerokiego IPO Rexa, y, no czy mnie dziwi to, że spółka trochę mniej pozyskała jakby trochę na korszych warunkach? Chyba nie. Wydaje mi się, że te nastroje wokół tej oferty. Czytałem parę wypowiedzi Bideu, no to chyba Amres tutaj niedźwiedzią przysługę. Stopy zwrotu z Amrestu wydaje mi się, że zrobiły dość niedźwiedzią przysługę do tego IPOSa, ale będziemy mieli jakby w tym układzie będziemy mieli dwa ciekawe podmioty właśnie AML z jednej strony, z drugiej ten REK, które będą jakby werowały ciekawe piery również na na rynku tutaj regulowanym. Także wydaje mi się, że jeszcze chyba z takich takich restauracyjnych no to Sfinks powiedzmy ze swoimi gdzieś tam problemami czy Mex Mex chyba jeszcze jest także także jakaś taka grupa spółek będzie na rynku mam nadzieję ja no umówmy się że to też jakby należy też powiedzieć y no ja nie czy ja specjalnie nie czekałem na Rexa, tak ja czekam na WB Electronic ja czekam na na na duże tutaj brandy które które mają szansę pozy dużo większe kapitalizacje i i że sama ich obecność na rynku będzie jakby nobilitacją do tego rynku bo W ostatnich tutaj kwartałach to mam wrażenie, że jak coś jest wystarczająco duże, wystarczająco mocne, to raczej kieruje się do niestety do Amsterdamu na Euronex, aniżeli tutaj na rynek krajowy i to mnie to mnie trochę boli. Także mam nadzieję, że że choćby część rzeczy z portfela PFR uda się uda się wprowadzić na rynek kapitałowy i to podbije powiedzmy jego atrakcyjność jakby takim szerokim ujęciu. >> No tam szkoda to chyba, bo to już jest przekreślony temat, nie? Z PKLem. te polskie koleje, one już nie wejdą, bo to był temat z tamtego kwartału, o ile dobrze pamiętam, >> śledząc komunikaty, to nic nie jest absolutnie przewiesione na zawsze. Na zawsze, ale chyba na samym końcu jakiś chyba był odmienne zdania co do możliwości rozwoju i wyceny ze strony akcjonariuszy się pojawiły. >> Liczę, że liczę, że jeszcze polskie kleninowe rzeczy mogą się pojawić, ale też też mówię przede wszystkim wydaje mi się, że cały rynek czeka na WB. To jest ten, ta marchewka na kiju tutaj Krajowego Defensu, który na którą wszyscy inwestorzy czekają. >> Tak >> Krzysztof, a ty jak oceniasz ten rynek IPO Rex? No i też kombinat konoptny jeszcze tam też wspominałem, bo wiem, że lubisz czasem na New Connect zaglądać, to podobał ci się debiut? Tam też chyba nie dało się tego otworzyć przez dwa dni albo nawet na pewno na pewno nie w dniu debiutu nie dało się otworzyć. Nie wiem jak było później. Tak to też chwilę jeśli chodzi o kombinat konopny to ja jestem fanem takich spółek oczywiście bardzo w długim długim horyzoncie i w nadziei, że to będzie spółka raczej taka wizjonerska, prawda? W sensie, że jeśli tam inwestuję to jakieś niewielkie pieniądze, ale tutaj albo stracę wszystko, albo zarobię miliony. Tak, to takie podejście, które które mam w przypadku tego typu deili. Yyy, natomiast wydaje mi się, że jak popatrzyłem, jak patrzyłem na te IPO, no to powiedzmy, ja nie jestem fanem spółek, powiedzmy, yyy, takich jak, jak mieliśmy tutaj na Rex. Yyy, to znaczy wcześniej jak oglądałem wykresy spółek z tej samej branży, to one są takie trudne do grania czysto technicznie, że tak powiem. One nie nie jestem ich fanem też z tego powodu i to nie był dla mnie jakiś biznes, który mnie bardzo przekonywał. Natomiast jak patrzyłem też na Syntu to BIO, prawda, czy potem jeszcze na na Quantum Creotech, no to yyy tutaj to, co Konrad powiedział, że to był taki rynek trochę ofert rozbieżnych, ale to już z finansów behawioralnych wiadomo jest, że jak się jednym studentom daje kubki, a drugim się ich nie daje i każe uzgodnić cenę, to ci, którzy mają kubki kwotują je wysoko, a ci, którzy nie mają kubków kwotują to dużo niżej. I to był dokładnie taki przykład, prawda? Więc to już jak gdyby nie to nie zaskakiwało, bo żeby uniknąć takich właśnie zamrożeń trzeba było wyemitować trochę akcji i wtedy byłyby też osoby, które by mogły to sprzedać y zarabiając na IPO i ten handel byłby płynny. Natomiast ta rozbieżność to nie tylko oczywiście wynikała z finansów behawieralnych, to to proszę tego tak nie odbierać. Natomiast tutaj rynek tak tutaj się też sprzedawało marzenia, tak? No bo jeszcze jeszcze one trafiły te oferty wtedy, kiedy rynek dochodził do swojego szczytu, czy był na szczycie i tam był bardzo rozgrzany. Po prostu było zielono od góry do dołu. No i wszyscy kupowali. Nie dość, że były to dwie nowości, od dłuższego czasu te spółki właśnie robiły spin, tak? W jednym przypadku oczywiście spinoff, więc dawno już tego inwestorzy nie mieli takiej okazji i tutaj kupowali marzenia. Natomiast tak jak Konrad powiedział, to są trudne biznesy i pytanie jak to zostanie zmonetyzowane w przyszłości, czy na tym się da zarobić czy też nie. No na razie mamy projekty, które mogą w przyszłości okazać się czymś czymś y ciekawym, ale to takie deale to się takiej spółki to się raczej nie kupuje wtedy, kiedy rynek jest mocno rozgrzany z gorącą głową. Tylko najlepiej moim zdaniem, jeśli ktoś zamierza je kupować, to wtedy kiedy jest źle na giełdzie, czyli jest jakaś tam sesja, kilka sesji spadków i wtedy one najczęściej schodzą w dół ich ceny i to jest łatwiej je pozyskać. To znaczy nie trzeba się ścigać z rynkiem do góry. Tak. Poza tym mi się wydaje, że po pierwsze jakieś takiej falce nawet spadkowej będzie widać jak one się zaczynają zachowywać. Można próbować jakieś tam lokalne wsparcia znaleźć, prawda? Natomiast to na tych pierwszych sesjach to rynek był bardzo rozgrzany i to raczej sprzyjało takiemu spekulacyjnemu podejściu niż może bardziej fundamentalnemu. No tutaj fundamentalny w rozumieniu, że kupujemy marzenia, czyli czyli oczekiwania w stosunku do fundamentów, a nie a nie same same fundamenty, prawda? Także, także ja uważam, że to, że się w ogóle jakieś spółki na IPO pojawiają, to jest dobrze. No nie chciałbym, żeby tak jak on powiedział, spółki uciekały do Amsterdamu. Natomiast też mi się wydaje, że jakby się rynek, jakbyśmy obserwowali kolejne ATH, a wierzę, że jeśli Hossa jest cały czas, jesteśmy w tej hoście, no to WIG 20 musi przekroczyć 4000, żebyśmy byli pobili ten rekord i mogli powiedzieć, że ta hossa trwa. Tak, bo Wik to już dawno zrobił, a VIG 20 no tam się zbliża, ale jeszcze trochę mu brakuje i tych IPO się zacznie pojawiać coraz więcej. Tak i i to będzie też dla mnie taki sygnał, że być może zaczyna się efekt przegrzania rynku, jak już tych ofert będzie, nie wiem, kilka, kilkanaście. No na razie to są takie pojedyncze jaskółki, które się tam pojawiają i to jeszcze takie spółki, które no nie są takimi kamieniami milowymi, powiedzmy jak Allegro, że to jest firma, która wchodzi i i wszyscy inwestorzy są wszystkie oczy są na to zwrócone, tak? Tylko to są takie spółki raczej, no nie oszukujmy się, no z drugiej ligi, tak? Na pewno nie z pierwszej. Także, także życzę im powodzenia. Patrzę się na wykresy. No ale czekam też na, na jakieś takie no spółki, czarne konie czy asy, tak, ale o większej kapitalizacji. Dziękuję. >> No o Rexie faktycznie no nie było tak głośno jak na przykład o Żabce, która elektryzowała. No z uwagi też na to, że ta Żabka jest na każdej ulicy y to tak trochę elektryzowała tą społeczność inwestorów i nie tylko. No natomiast Rex jest mniej popularny. Też ostatnio akurat nie wiem czy śledzicie, trochę śledzę. Yyy, jest taki youtuber książulo, jeden z najbardziej zasięgowych, który te testuje fast foody i on akurat był w Burger Kingu, który należy yyy do Rexa, w sensie franczyzy. No i tam strasznie mu się nie podobała ta połowina czy coś, ale to już było po, y, po uplasowaniu emisji. To tak na marginesie. Y, Sobek, ciebie też podpytam. Jak ty oceniasz ten rydek pierwotny, tą ofertę m Rexa? Czy to jest uważasz to za sukces? No mimo wszystko 500 milionów blisko, szybko oferta zamknięta. No inwestorzy indywidualni nie dopisali, ale to chyba trochę tak w duchu tego co co też Konrad tu powiedział, tak może między wierszami, że tego zainteresowania nie było. Być może przez tą niedźwiedzią przysługę Amrestu albo też no może faktycznie każdy czeka na na nieco inne tematy z innych z innych branż. Jak jak oceniasz? >> Ja może powiem tak jak słucham panów to tak mam wrażenie, że lubią takie formacje tak zwanego hokeja nisko, nisko i później no taki wzrost, laga. A ty, a ty lubisz jak wysoko, wysoko i w dół. No lubisz tak samo i wybija. >> Przy czym ja odpowiadam za dynamiczne doradztwo, czyli ja tak na tydzień, dwa miesiąc wchodzę w te najpóźniejsze spółki, ale tak właśnie to, co ja zauważam, że po wielu latach no coś się zaczyna dziać na rynku pierwotnym. To może tak zacznę w tym sensie. No są oczywiście przejścia z New Connect y i one tak trochę podbijają statystyki, ale żeby były duże spółki, które pozyskują kapitał, to tego nie ma tak dużo. Ale właśnie widzę ożywienie i to co sprzyja rynkowi pierwotnemu to już takie no patrzę po WIGu za 10 lat, no to jest blisko średniej. To nie są wysokie poziomy, ale już są na tyle atrakcyjne, że skłaniają yyy akcjonariuszy znaczących, żeby może rzeczywiście się upublicznić. Yyy jakby z jednej strony yyy chyba alternatywy dla inwestycji w akcje no są relatywnie teraz mniej atrakcyjne patrząc o perspektywach. Także tutaj tak się no nie ma obniżek na ten moment 100%, które były zakładane Rady Polityki Pienzej w tym roku. No ale zobaczymy, co tam wymyśli czy właśnie Fed. I z tej perspektywy, no ja to WB Electronics jest takim świętym gralem, spółką oczekiwaną. No ale to być może już byłoby taki punkt przykęcia, ale jeszcze bym podkreślił jedną moim zdaniem bardzo ważną rzecz, że my tak jesteśmy trochę przyzwyczajeni do spółek wartościowych, że można to policzyć, to jest takie właśnie no dywidenda. A być może właśnie powinno się też trochę przestawić, oczywiście to jest bardziej ryzykowne, ale na taki system amerykański czy anglosaski, że właśnie szukamy spóg wzrostowych. No i tutaj jak widziałem prezentację, czy widzę jakieś założenia dużych houseów globalnych, no to właśnie spółki Sky czy Defense. No i tutaj właśnie ten Kreotech Quantum czy grupa Niewiadów, no to tak wpisuje się w ten taki globalny trend. Także to mi się podoba. Mam nadzieję, że za tym pójdą no fundamenty i skłoni większą liczbę spółek do upublicznienia się, bo z tego co widzę, no to jest kilka ciekawych podmiotów, nie tylko WB Electronics. Dziękuję. >> Ja się trochę zawsze zawsze boję się a propos tych wzrostowych spółek, żeby nie było tak jak trochę w polityce, że nikt ci tyle nie da, ile ja ci mogę obiecać, więc trochę tak czasem jest. >> Krzysztof, bo jeszcze chciałeś coś Krzysztof, potem Konrad. >> Tak, ale to właśnie chodzi też o to, że nie ma crowdfundingu w tej chwili. To znaczy te zbiórki nie są nie są takie jak były wcześniej, gdzie można było upolować pewne perełki, które tam potem wchodziły i tam się można było zastanawiać nad spółkami wzrostowymi. Ja jestem fanem, że nawet można, ja nie chcę powiedzieć kupować wszystko, ale jeśli się kupuje nawet statystycznie dużo, wiadomo, że na części stracę czy w ogóle nie odzyskam tych pieniędzy, ale na części zarobię tyle, że spokojnie mi pokryje stratę na tych spółkach, które no wyszły gorsze. nie mówi, że kupuje wszystko co się pojawia tak żeby to było jasne, tylko stara się człowiek jakoś tam zrobić taką analizę. No i jak trafi na spółki, które rzeczywiście potem zrobią karierę na giełdzie, no to to nawet nie będzie razy 10, to może być cena może być nawet razy 100 za ileś lat, tak? tylko właśnie ten rynek wysek tam właśnie takich projektów, które mogą właśnie chwycić, mogą się po iluś latach zmaterializować jako naprawdę ciekawe projekty w fazie początkowej, wtedy kiedy się dopuszcza inwestorów indywidualnych, a nie kiedy przychodzi w capital private equity, kupuje, a potem na giełdzie sprzedaje mi drogo i mówi: "Proszę bardzo, ja rozwinąłem spółkę, to teraz ją masz, proszę akcję". Tak, ale to już jest drogo dla mnie. Tak. Natomiast chodzi o to, żeby wejść w tej początkowej fazie. Wtedy kiedy jeszcze jest taka niepewność. Założyciele też nie wiedzą jak ten rynek wyjdzie, spółkę się wycenia tam raczej taniej, prawda? Ja jestem tak fanem czegoś takiego, a w Polsce to praktycznie obecnie bardzo słabo funkcjonuje. Z tym krapadnikiem to chyba troszeczkę pomógł w takiej suszy pan Janusz z Lublina. Tak mi się wydaje, że to jednak ten PR się mocno popsuł temu temu rynkowi takiemu ultra pierwotnemu, jeśli tak można powiedzieć. K. Krat jeszcze też chciałeś coś wtrącić jeszcze wcześniej? To w sumie no ja też nie lubię jak ktoś mi sprzedaje spółkę prawie equity. Tym bardziej, że jak się poczyta to często są to spółki, które były kupione, napompowane długiem i teraz ja dostaję jako spółkę wzrostową, tak, która jest 10okrotnie zwiększa zadłużenie na przykład. Także faktycznie trochę tak chciałem powiedzieć jakby nawiązując do do powiedzi kolegów, ja też bardzo lubię jak spółki są trudne, mają trudny bizes, a najlepiej jak nie idzie ich wycenić. uważam scenariusz jak jak obydwie strony mają swoje argumenty, nie są w stanie ich wycenić, to to jest wspaniały scenariusz do spekulacji, bo każdy jest w stanie zargumentować swoją pozycję i swoje ruchy. Jak można wszystko wstawić DCFA i wyczą spółkę przemysłową, to jakby no ilość niewiadomych jest dużo mniejsza, tak? A w przypadku jakiś tutaj ciężkich biznesów futurystycznych, potencjał do spekulacji na rynku jest zwanie większy. >> Brzmi kiedyś, kiedyś przepraszam Microsoft też był taką spółką trochę futurystyczną, nie? No tak, dzisiaj to jesteśmy przyzwyczajeni, że to jest normalny biznes, ale w sumie to w jak sprzedawał jeszcze Bill Gates akcje, to dużo sprzedawał warantów, które były właśnie wynagrodzeniem za to, że ludzie zaufali, a potem z nich robił milionerów, bo każdy dopiewał na wiele akcji, więc jak cena akcji poszła w górę tam 10 razy, to na Warancie zarabiał 100 albo i więcej razy, prawda? Więc, więc no oczywiście dzisiaj się może warantów nie emituje tak jak wcześniej w latach 80, ale właśnie po to jest crowdfunding. Dziękuję >> panowie. Na koniec jeszcze też podtrzymując trochę ten temat tych spółek, bo on już się tutaj przewija ciekawych tematów, no bo nie brakuje to też Sobek tak robiąc trochę kolbek do tego co mówiłeś na początku, że jak nie te spółki to inne, że środowisko 100%ow sprzyja sektorowi bankowemu. Zawsze się coś jakieś ten temat pojawia, co też świadczy chyba o o pewnymś tak można powiedzieć dobrej formie tej tej hossy na naszym rynku. No i chciałem was zapytać, co waszą uwagę zwraca też. No zaczyna nam się powoli sezon wyników za pierwszy, tak kończy nam się sezon wyników za za tamten rok i zaczyna nam się sezon wyników za pierwszy kwartał. No więc powiedzmy, że jesteśmy bardziej zainteresowani tym drugim, w sensie tym tymi najświeższymi wynikami. Czy ktoś zwraca waszą uwagę na coś liczycie? Ostatnio też było takich trochę tematów. Azbis stał się takim symbolem tego polskiego, powiedzmy, bycia beneficjentem bumu na AI. Trochę zaczęło się też w Fintwee mówić o o tym wyroku TSU w sprawie SKD. Tak się zastanawiałem, czy to może być nowy nowy taki ciężar dla banków na na miarę franków, ale to chyba jednak nie ta skala. Chociaż no trud nie wiem jakie macie tutaj zdanie. Gaming się trochę ożywił tak podsuwając wam tematy, ale też też wsłuchując się w to co na co wy patrzycie, jakie jakie wam się tematy m podobają. Sobek. >> No to jak wspomniałem banki, asset menagżerowie. No to widać czy Kerkusa czy Skarbiec już nie może nie ciężko mi mówić o ipopemię, no ale to widać, ale też no dzisiaj była konferencja cyfrowego Polsatu. Ładnie się wypowiadali także tak ma Elp mocny mocny free cash flow. Y, także tak fundamentalnie i technicznie to super spółka wygląda. Także ja widzę dużo okazji, to czasami brakuje, tak spaceu na nowe rekomendacje. Y, to ja widzę dużo szans w naszym rynku. >> Bo to ciekawe a propos cyfrowego, że ludzie kupują ponad 2 miliardy straty netto, a sprzedali dzisiaj ile tam było 500 milionów zysków w pierwszym kwartale według wstępnych szacunków. Tak, u wstebie to tak. No ale to wiadomo, kupuj, plotki, sprzedawaj. Fakty chyba zadziałało tak klasycznie, prawda? Bo czasem tak się ludzie doszukują, znaczy chcielibyśmy, żeby giełda była taka zeroedynkowa, że jeżeli coś się stanie, to na pewno stanie się to drugie, a to tak trochę nie wygląda, prawda? No bo dzisiaj na cyfrowym euforia, a przynajmniej początek sesji na XT był słabszy. Nie wiem, czy też Sobek zauważyłeś i i >> no tak, tak, tak. to ewidentnie sprzedaj kupy plotki, sprzedaj fakty. Także no co tu powiedzieć, no oneofowy kwartał w przypadku Xteba, także szukanie jest dalej tematów, co nie przesądza, że wśród spółka w Xebe w średim terminie nie będzie wyżej. No ale na ten moment już ciężko pod coś grać, także jest szukanie nowych koni. No ale tutaj panowie jako rasowi, znawcy rynku dorzucą koloru do naszej wypowiedzi. Tak to Konrad to tematy są najciekawsze z punktu widzenia tych, których się nie da nie da się wycenić są najciekawsze? Nie no, czy jest trochę widzę, że spekulacji. Mam wrażenie, że no tutaj Sobek wspomniał o cyfrowym, także teraz jak rozmawiamy prawie 10% wzrostu. Chyba wraca do żywych na poziomie kurs na poziomie kursu. Nie odnosząc się do finansów parę parę rzeczy chyba w końcu zaczęło się układać już po zmianach powiedziałbym w ramach zarządu i i prowadzenia tych spółek z portfela. No XTP widziałem faktycznie trochę tak narracja idzie z rynkiem, że były dobre wyniki, spada w związku z tym oneofy. Okej, ale chyba też tam jest kwestia wydaje mi się, że tej książki, które gdzieś tam wisie, nie? Wydaje mi się, że czytałem jakieś opinie, że że też doszło do zmiany statutu, tak że wiesz jakieś szykowanie po jakąś paczkę mam wrażenie, że się tam jest i teraz ten okres będzie chyba otwarty. Y to jedne, a z takich rzeczy, które były spekulacyjne, no to powiedziałbym, że co se przypominam z ostatnich czasów raczej raczej mniejsze spółki infrastrukturalne, energetyczne gdzieś widziałem, że zaczęły się kręcić jakieś jakieś MDI Energia, tak, APS Energia, także tego typu rzeczy coś zaczęło się tam dziać. Jak pan wiemy, że Pragta chyba dała jakieś szacunki znacząco odbiegające to też zrobi, ale to są tego typu ruchy, że tam ciężko jakimś dużym kapitałem zagrać. Plus te ruchy to są takie, że ta spółka robi kapitalizację RZ D przez dwie sesje czy trzy. Także tego typu zmienności w tej chwili tam są. Z takich powiedziałam bardziej fundamentalnych dla dla ludzi to faktycznie te banki wydaje mi się, że że mogą być ciekawym betem. Tym bardziej, że o ile pamiętam tutaj nasze analizy, no to to jest chyba dołek w tej chwili koniunkturalny przy cyklu cyklu dla banku w tej chwili wynikowego by się wydawało, bo spiętrzenie tam negatywnych rzeczy w pierwszym kwartale wydaje mi się, że powinno dać dołek wynikowy przynajmniej w najbliższym czasie i trochę to to co mówi rozumieliśmy chyba na poprzedniej loże, że w sumie jak będzie hossa, to banki muszą w niej uczestniczyć, bo mają 40% praktycznie udziału, a jak będzie wielki w światowy kryzys na poziomie ropy naftowej, no to stopy będą wyżej. Także też to środowisko nie będzie najgorsze. Także win win bym powiedział w przypadku sektora bankowego. Y tak se myśl czy coś takiego jest super ciekawego. Znaczy duże spekulacj chyba nie. Raczej małe tematy, podkomunikaty. No i też trochę też trochę trochę też ponawiam to, że że do twojego zdania pierwszego zaczynamy maj i dostajemy wyniki na końca 2025 roku. Także >> no tak, tak. No na szczęście niektóre spółki już też no ostatnio stal profil chyba tak pokazał szacunki jakieś tak ale szacunki polegają na ogó na tym że dajesz szacunki w większości przypadków jak masz z czym się pochwalić tak >> no tak >> a jak masz nie bez powodu, gdy gdy inwestor zobaczy do kiedy może spółka dać raporty kwartalne to się okazuje że wszystkie spółki dają raporty ostatniego al przedostatniego dnia no nie bez powodu, tak żeby jak mamy tam bagno w tym raporcie to lepiej go schować wśród pozostały bagien nie wychodzi z nim przed szereg. Także niestety >> Krzysztof to jeszcze ciebie zapytam na koniec. Czy jakieś spółki, tematy z głównego, może z mniejszego parkietu zwróciły ostatnio twoją twoją uwagę? >> A to znaczy ja też się zgadzam tutaj z kolegami, jeśli chodzi o banki, bo wydaje mi się, że ta ostatnia fala wzrostowa na większości tych dużych banków, no to pokazała siłę i one cały czas są w trendach wzrostowych. Yyy, potem jeśli chodzi o te spółki to yyy generalnie zbrojeniowe plus przemysł ciężki, ale to jest moim zdaniem raczej long term, bo jeśli rzeczywiście te pieniądze płyną na zbrojenia, no to to zobaczymy w przyszłości yy poprzez poprawę sytuacji fundamentalnej. No tak mi się przynajmniej wydaje. No Xtrade Brokers to wiadomo z czego żyje, tak żyje z zawirowań na rynkach i im gorzej na rynkach, to znaczy większa zmienność, no to on się tam bardziej cieszy i i na tym zarabia. A wcześniej już był taki moment, kiedy ja myślałem, że zamyka swój trend wzrostowy i była taka świeca w dół, ale potem była to pułapka tak zwanej besy i wyszedł w górę i ten trend wzrostowy trwa. Także też mi się wydaje, że te spadki, które teraz obserwujemy, to jest raczej tylko przystanek, czy może jakaś tam będzie korekta, ale on nie przerwał tego trendu wzrostowego, więc ja jestem cały czas na razie pozytywnie, tak technicznie nastawiony. Cały czas sądzę, że że surowce generalnie na surowcach się hossa nie skończyła i jeśli chodzi o powiedzmy tam nawet złoto, srebro, to to będą miały teraz powiedzmy korektę, ale tutaj jeszcze przed nami dalej kolejna fala wzrostów. A a tym samym te spółki, które są tam związane z tym rynkiem, no mamy tutaj jeśli chodzi też o o metale, no to wydaje mi się, że KGHM też do końca jeszcze nie powiedział tutaj ostatniego słowa i on tam będzie zwyżkował tutaj sektor paliwowy, ale to sektor paliwowy to jest no bardziej z ropą niż może z metalami związany. E, natomiast też tam niektórzy mi zarzucają, że Mennica to bardziej jest deweloper niż, prawda, niż mennica, ale jak patrzyłem specjalnie co czym się zajmuje, no to pierwsze podaje, że to jest produkcja oczywiście monet. Tak więc tutaj wydaje mi się, że jednak te spółki, które żyją z no z bicia monet czy z przerobu metali mają szansę. Ja nie wchodzę w kwestie deweloperskie, bo to jest dla mnie zupełnie inna inna bajka. Tak, jeśli się spółka tym zajmuje, no to traktuje jako zdywersyfikowaną działalność, a nie nie ten jej główny biznes. Jeśli chodzi o Żabkę, no to też ja mam taką cichą nadzieję, że ona tak podryguje góra dół, góra dół, aż w końcu wskoczy do góry, tak gdzieś przeskoczy tego bociana wyżej, bo tak się nie może tam wybić tam półtora roku tak skacze, skacze po tej łące i nic. Ale to ostatnie wybicie było takie bardzo obiecujące, że, że ma ochotę wejść wyżej, więc też tutaj jestem jestem fanem. A z tych mniejszych spółek to ostatnio zwracałem uwagę na Cestor, tak? Tam on zadebiutował, potem spadł, teraz jest grany i tutaj też tak do końca nie wiem, czy on jest aż tak mocny, czy tam jest właśnie kwestia pump and dump. Tak tego zobaczę jak się zachowa ten kurs, bo był bardzo mocno wypompowany. On tam w niedługim czasie powiedzmy z dwa, potem się stanął na czterech, a nagle poszedł na 10, tak? I teraz gdzieś się chłodzi na siedem. No natomiast ja nie widziałem żadnych komunikatów w międzyczasie, bo gdyby były to komunikaty zapierające dech w piersiach, to wiedziałbym dlaczego. Natomiast tak bez komunikatu, jak idzie spółka, to no raczej mam te drugie skojarzenie, ale będę czekał cierpliwie, co tam się na tym na tym wydarzy. To też było dla mnie takie taka spółka, którą śledziłem jeszcze od crowdfundingu, tak więc więc śledzę z uwagą jej jej zachowanie na rynku. Nadal jestem fanem Kolejkowa, który tam stoi w trendzie bocznym, odpoczywa po po wspaniałym debiucie, prawda? Więc wydaje mi się, że to na razie na razie jest trend boczny, nie widać oznak wybicia w dół, czyli czyli y oczekiwanie mam nadzieję na na kolejną falę zwyżki. A biznes się widzę kręci, bo nawet tutaj przed anteną Sobiesław opowiadał swoje wrażenia właśnie z wizyty u nich. Także także też wszystkich namawiam oczywiście, żeby poszli poszli zobaczyć jak to wygląda. przyjechali się taką kolejką na makiecie, prawda, między innymi. To jest bardzo dobry, bardzo dobry y sposób spędzenia weekendu dla dzieci i też dla tatusiów, tak? Bo oni lubią tam być zawiadowcą przez kilka minut za parę złoty, tak więc polecam. Dziękuję pięknie. >> To w ogóle chyba jest miejsce na format, jak powiedziałeś o książulu wcześniej, tak? Który był w Rksie, >> tak? format jeżdżenia po produktach i po spółkach giełdowych i ich z ich produktów. Także >> testowania tak trochę w takim buffetowskim stylu, ale z wykorzystaniem YouTubea. No to mogłoby być to mogłoby być zasięgowe. Panowie bardzo dziękuję. Tu stawiam kropkę. Krzysztof Borowski, Sobiesław Kozłowski, Konrad Ryczko byli gośćmi 31 odcinka Loży giełdowej. Dziękuję pięknie, a państwa zapraszam do komentowania materiału, subskrypcji kanału i słyszymy się w kolejnych odcinkach. Do usłyszenia, do zobaczenia.







