Srebro błyszczy jaśniej niż złoto? [Srebro: popyt i prognozy]

Czy srebro to metal przyszłości? Analiza rynku i prognozy cen

W filmie przeanalizowano aktualną sytuację na rynku srebra, z uwzględnieniem jego potencjału wzrostu i czynników wpływających na jego cenę. Omówiono rolę srebra w przemyśle, zwłaszcza w sektorze fotowoltaicznym, oraz jego zależność od rynku złota.

Kluczowe zagadnienia:

  • Popyt przemysłowy na srebro (elektronika, fotowoltaika)
  • Wpływ cen złota na rynek srebra
  • Analiza historyczna cen srebra i potencjalne rekordy
  • Rola spekulacji na rynku srebra (bracia Hunt)
  • Prognozy cen srebra w oparciu o stosunek cen złota do srebra

Główne tezy:

  • Srebro zyskuje na znaczeniu dzięki rosnącemu popytowi w sektorze fotowoltaicznym.
  • Podaż srebra jest ograniczona, co wspiera wzrost cen.
  • Cena srebra jest silnie skorelowana z ceną złota.

Obejrzyj wideo, aby dowiedzieć się więcej o przyszłości srebra na rynkach finansowych. Zrozum, co kieruje cenami srebra i jak inwestować w ten metal szlachetny.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Srebro zawsze numer dwa na rynku metali szlachetnych ponownie błyszczy na rynkach finansowych. Srebro, czyli alternatywa dla złota przyciąga coraz więcej uwagi inwestorów oraz mediów wraz z wyznaczeniem nowych 14-letnich szczytów we wrześniu 2025 roku. Patrząc na bieżącą cenę brakuje naprawdę niewiele, aby sięgnąć nowych historycznych rekordów. Z czego wynika obecny wzrost cen oraz czego można oczekiwać w przyszłości? Nazywam się Michał Stajniak i jestem analitykiem rynku surowców w XTB i przybliżę dzisiaj nieco więcej kluczowych aspektów związanych z rynkiem srebra. Przez wiele lat srebro znajdowało się daleko w tyle za złotem, nie przyciągając uwagi ze strony inwestorów. W roku 2020 niewiele brakowało, a za uncję srebra płacilibyśmy poniżej 10 $ar. W tym czasie złoto było droższe od srebra, nawet 120 razy, co było absolutnym rekordem, jeśli weźmiemy sobie pod uwagę wskaźnik stosunku cen złota do srebra. Jest to o tyle ciekawe, że na świecie wszystkich zasobów srebra jest 17 razy więcej niż złota. Dlatego czysto teoretycznie powinniśmy płacić za srebro jedynie 17 razy mniej niż za złoto. Sytuacja nie jest jednak taka prosta i cena kruszcu odpowiada oczywiście wartości, którą jest w stanie za nią zapłacić inwestor. Złoto od zawsze było uznawane za bezpieczną przystań, za środek do przetrzymywania wartości w czasie. Natomiast srebro było młodszym bratem złota, naśladując jego ruchy. Srebro potrafi jednak zaskoczyć w latach 70 i 80 spekulacja na rynku srebra przeprowadzona przez braci Hunt. Następnie wyrównanie tych rekordów w 2011 roku, a teraz największa hossa od lat, kiedy to srebro podobnie jak złoto osiąga bardzo mocne poziomy i oczywiście wydaje się, że jest tutaj potencjał na osiągnięcie nowych historycznych szczytów. Dzisiejsza rewolucja nie związana jest jedynie tylko i wyłącznie z niepewnością na rynkach i wzrostami na rynku złota, ale również z nowymi technologiami, technologiami przyszłości, które bardzo mocno zwiększają popyt na srebro. Co w takim razie jest podstawą rynku srebra i czego można oczekiwać po tym srebrzystym metalu? Rynek srebra dosyć mocno różni się od rynku złota. W tym drugim przypadku przez wiele lat podstawą popytu był sektor jubilerski, choć oczywiście obecnie jego udział nieco zmaleje yyy na rzecz popytu inwestycyjnego banków centralnych czy również funduszy ETF. W przypadku srebra liczy się jednak przede wszystkim popyt przemysłowy. Srebro stosowane jest na szeroką skalę w elektronice, a w ostatnich latach również w sektorze fotowoltaicznym. W 2016 roku popyt przemysłowy w przypadku srebra wynosił około 500 milionów uncji i wynosił niemal dokładnie 50% całego popytu, pomijając tutaj wkład ze strony ETFów. Swoją drogą ten popyt ze strony ETFów jest po prostu bardzo zmienny, dlatego nie jest często zaliczano jako całościowy popyt. W 2025 roku popyt przemysłowy zbliża się niemal do 700 milionów uncji i stanowi niemal 60% całego popytu. 1/6 tego popytu to popyt inwestycyjny na sztabki, na monety i również w przypadku sektora jubilerskiego jest to 1/6 całego popytu. Reszta to popyt sektora fotograficznego czy również popyt przeznaczony na produkcję sztućców. W 2025 roku popyt fotowoltaiczny to blisko 200 milionów uncji, co powoduje, że jest to niemal 30% popytu przemysłowego oraz 1/6 całego popytu. Wobec tego od 2016 roku popyt ze strony fotowoltaiki wzrósł o 140%. W żadnym innym przypadku nie obserwujemy tak dużej dynamiki. No i oczywiście przede wszystkim dodatnie. Popyt na panele fotowoltaiczne mocno rósł w ostatnich latach, a za tą sprawą również rosły moce wytwórcze. Przede wszystkim w Chinach nowe technologie doprowadziły do tego, że ilość srebra wykorzystywanego w panelach zaczęła mocno spadać. Niemniej sama ilość paneli, która była produkowana już bardzo mocno rosła. I jeżeli popatrzymy sobie na popyt na panele w 2021-2023, no to ten popyt wzrósł skokowo. Obecnie doszło jednak do pewnych problemów na rynku fotowoltaicznym. Ceny modułów fotowoltaicznych w przeliczeniu dolarów na VAT spadły nawet trzykrotnie w ostatnich latach, a średnie zużycie srebra na ogniwo spadło o 20%. Chiny odpowiadają za nawet 80% produkcji paneli fotowoltaicznych na świecie i szacuje się nawet, że obecnie produkuje się ponad dwukrotnie więcej niż wynosi popyt. Próba wyprzedzenia rosnącego popytu przez podaż nie jest oczywiście niczym złym, ale w tym przypadku nadmierne moce produkcyjne w Chinach wpłynęły na tak drastyczny spadek cen, że wiele firm w ostatnich latach czy miesiącach po prostu upadło i nawet te najważniejsze notują obecnie straty. Same chińskie władze stosują zachęty dla producentów, ale obecnie wspiera się również przede wszystkim innowacyjność i inwestycje w jakość, a nie inwestycje w ilość. Mimo tego prognozy większości instytucji jak Bloomberg czy Silver Institute wskazują, że popyt na srebro ze strony sektora fotowoltaicznego będzie rósł do końca tej dekady. Wobec tego teoretycznie wzrost cen nie wydaje się być zagrożony. Oczywiście można byłoby stwierdzić, że na wysokie ceny zareaguje również podaż. W przypadku rynku srebra nie jest to jednak takie proste. Jedynie około 30% srebra wydobywane jest w kopalniach przeznaczonych głównie pod ten metal. Większość srebra wydobywa się po prostu przy okazji wydobycia innych metali. Jest to wydobycie w przypadku rynku cynku, ołowiu oraz miedzi. Choć wysokie ceny miedzi zachęcają do tworzenia nowych projektów inwestycyjnych, to ten rynek sam stoi tak naprawdę przed ryzykiem chronicznego i strukturalnego deficytu. Co jeszcze ciekawsze, możliwości odzysku metali, który również jest źródłem podaży dosyć wyraźnym, zaczyna się wyraźnie kurczyć. Choć obecnie odzysk srebra jest dosyć wysoki i rośnie w ostatnich latach za sprawą oczywiście wysokich cenak podaż dostępnego srebra do odzysku również ulega skurczeniu. Czy w takim razie rekordy to tylko kwestia czasu? Oczywiście na rynkach finansowych nic nie jest pewne, ale biorąc pod uwagę silne wzrosty całego rynku metali szlachetnych i rekordu za rekordem na rynku złota, można oczekiwać, że moment osiągnięcia tutaj historycznych szczytów na rynku srebra również mocno się zbliża. Mówiąc o rekordach, powinniśmy się tak naprawdę zastanowić, czy mówimy o roku 2011, czy jednak o początku lat 80. Nie jest to takie proste, choć faktycznie w latach 80 zanotowano poziomy 50 $ar za uncję. Sama cena jednak zamknęła się minimalnie poniżej tego poziomu. W 2011 dzienne rekordowe zamknięcie wyniosło jednak mniej niż 47 $ar za uncję. Na przełomie lat 70 oraz 80 doszło do próby kompletnego wyciśnięcia, czyli tak zwanego squeezu rynku srebra przez dwóch spekulantów. Nelsona Bankera Hunta oraz jego brata Williama Herberta Hunta. Chcąc ochronić swoją rodową naftową fortunę przed inflacją, zaczęli inwestować mocno w srebro w latach 70 poprzez kupowanie kontraktów terminowych, oczywiście na srebro. Hantowie różnili się jednak od innych inwestorów na rynku terminowym, gdyż decydowali się ostatecznie na realizację dostaw z kontraktów terminowych, a nie jak zwykle rozliczenie finansowe. Problemem był jednak brak odpowiedniej ilości dostępnego srebra do dostaw. Giełdy takie jak Comex czy Chicago Board of Exchange dysponowały ograniczoną ilością srebra i obawiano się, że hunowie totalnie zdominują rynek tego metalu. Na rynku pojawił się jeszcze większy popłoch, kiedy dowiedziano się, że fizyczne srebro odbierane przez hunów było wywożone do Europy w obawie o konfiskatę tego srebra. Giełdy wprowadziły ograniczenia yyy podniosły depozyty wymagane do otwarcia pozycji oraz ograniczyły ilość pozycji na jednego inwestora. Ceny srebra ostatecznie osiągnęły szczyt przy poziomie 50 $ar za uncję 17 stycznia 1980 roku. Na rynku pojawiły się kolejne restrykcje, a dodatkowo doszło do mocnego wzrostu stóp procentowych, co powodowało oczywiście większe koszty pożyczkowe dla spekulantów. Pomimo tego hantowie dalej kupowali srebro. Ale ostatecznie zostali oni zmuszeni do zamknięcia wszystkich swoich pozycji. 27 marca 1980 roku mieliśmy spadek cen z 16 do 11 $arów, co tutaj doprowadziło do końca rynku byka na rynku srebra. W 1988 roku bracia Hunt ogłosili bankructwo. Szacuje się, że w pewnym momencie posiadali około 1/3 światowych dostaw srebra. Należy jednak podkreślić, że bez wzrostów cen na rynku złota najprawdopodobniej nie byłoby również wzrostu cen na rynku srebra, czy to w przyszłości, czy teraz. Choć większość popytu na srebro generowane jest z przemysłu, to jednak wciąż srebro najmocniej koreluje ze złotem. Wcześniej wspomniałem, że srebra jest 17 razy więcej na świecie niż złota, ale z racji tego, iż złoto jest uznawane za ten wartościowszy metal, jest po prostu droższe. Przy wycenie srebra pomaga nam na przykład stosunek cen złota do srebra oraz tendencja rynków finansowych do powracania do tak zwanych średnich. Historyczna średnia stosunku cen złota do srebra znajduje się w okolicach 5053 punktów. Natomiast w trakcie hossy na rynkach metali szlachetnych obserwowaliśmy zejście tego stosunku nawet do okolic 40 punktów w ostatnich latach. Niemniej w 2025 roku, w kwietniu, kiedy Donald Trump ogłosił swoją restrykcyjną politykę handlową, stosunek cen wzrósł do poziomu 100 punktów. W trakcie hossy cena srebra zazwyczaj rośnie mocniej od ceny złota, a co ważniejsze srebro przyłącza się również do hossy nieco później niż ma to miejsce w przypadku złota. Działa to jednak też dwustronnie w przypadku spadków na rynku srebro traci mocniej niż złoto. 10letnia średnia dla stosunku cen złota do srebra to obecnie około 80 punktów. Zakładając, że złoto miałoby wzrosnąć do okolic 4000 $ar, dawałoby nam to przy tym stosunku 50 $ar za cenę srebra. Jak widać, nie jest to poziom niemożliwy do osiągnięcia. Jeśli hossa na rynku metali szlachetnych miałaby trwać i złoto mogłoby sięgnąć jeszcze wyżej, czyli 5000 $arów, a stosunek złota do srebra miałby spaść nawet do 50 $arów, no to wtedy mielibyśmy wycenę 100 $ar za uncję srebra. Ni mniej, jeśli hossa się zakończy i cena złota zacznie spadać na przykład do 3000 $ar, a stosunek cen powróci w okolice 100, to oznaczałoby, że srebro byłoby wycenione w okolicach 30 $ar za uncję. Oczywiście stosunek cen i bazowanie na średnich to jedynie sugestia i warto zauważyć, że w zasadzie od 10 lat nie mieliśmy mocniejszej hossy na rynku srebra, tylko ten stosunek cen w zasadzie bardzo, bardzo mocno rósł. Co ciekawe, od 7 lat panuje na rynku spory deficyt i to pokazuje, że wzrost cen srebra jest w dużej mierze jednak zależny od tego, co dzieje się na rynku złota. Srebro znajduje się obecnie na drugim miejscu pod względem największych zmian censurowców w 2025 roku, tuż przed platyną, ale przed złotem. Bazując jednak na przeszłości oraz mocnej spekulacji na platynie, nie można wykluczyć, że przed końcem tego roku to właśnie srebro wskoczy na pierwsze miejsce pod względem najlepszego surowca pod względem wzrostu. Dziękuję serdecznie za uwagę i zachęcam do zapoznania się z innymi materiałami, w szczególności tymi dotyczącymi surowców.

Przewijanie do góry