Kluczowe wnioski z filmu
Film to szczery recap pierwszej doby na koncie fundowanym po zdaniu wyzwania 25 000 USD. Autor pokazuje, jak presja szybkiego uzyskania wypłaty (payoutu) doprowadziła do serii błędów psychologicznych: revenge tradingu, wymuszania setupów na nielubianej sesji londyńskiej i zamykania zyskownych pozycji z strachu. Materiał jest przydatny dla traderów stosujących się do wyzwań prop firm, którzy chcą zrozumieć różnicę w podejściu do konta demo/wyzwania a realnego fundowanego.
- Zmiana psychologii po zdaniu wyzwania: Autor stwierdza, że na koncie fundowanym pojawiła się presja natychmiastowego zarobku, której nie było podczas zdawania, co zrujnowało dyscyplinę.
- Wymuszanie winning days: Próba nadrobienia strat poprzez losowe wejścia tylko po to, by zaliczyć "wygrany dzień", doprowadziła do głębszej dziury na koncie.
- Handel poza komfortem: Wejście na sesję londyńską, której autor unikał przez lata, pod wpływem stresu, skończyło się dużą stratą ("masakrą").
- Zamykanie zysków z emocji: Pozycja blisko take profitu została zamknięta przedwcześnie z powodu strachu, a wcześniej poniesiono stratę próbując odbić losses.
- Rola planu tradingu: Dopiero napisanie i przestrzeganie planu w czwartek poprawiło wyniki, choć autor wciąż ocenia swoją egzekucję słabo.
Uwaga: Opisane scenariusze i poziomy odnoszą się do momentu nagrania filmu. Przekaz ma charakter relacji osobistej (case study), a nie porady inwestycyjnej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Witam serdecznie moi drodzy. Dzisiaj wleci taki delikatny updjciik jak to tutaj wygląda jakby ogólnie z kontami, z kontem w sumie jednym. Przede wszystkim [parsknięcie] kupiłem konto 25 000 i udało się zdać tutaj proszę bardzo certyfikat. Bang. Okej. I jak to wygląda? Same konto fundowane? No nie najlepiej. Nie wygląda to konto najlepiej. Zaraz przedstawię dlaczego wygląda jak wygląda. Jeśli chodzi o samo proces zdawania konta. Ogólnie tam nie rzucałem za dużo z uwagi na to, że miałem był tam jakiś miałem wyjazd tam w ogóle nie trejdowałem konto. No czy no tak no długo nie trejdowałem tam mi się nie chciało trochę wrzucać, bo było to jakoś mega gorąco i tak wyszło, że minęło trochę czasu w sumie bez trejdowania nawet. No i teraz wróciłem i można powiedzieć w poniedziałek zdałem to konto. E tu nawet jest chyba data jest 2707 tak poniedziałek. Yyy, no i tak jak to wyglądało jeśli chodzi o trejy, tak? Bo nie, nie ukrywać, że są trzy luzy, tak? Trzy trzy trzy losy, więc nie wygląda to kolorowo. Nie chcę jakby zrzucać y powiedzmy na warunki, tak? No bo jednak jest to moja wina, że troszeczkę odjebałem, nie będę ukrywać, ale no gdy przyszedłem na to konto fundowane, trochę się taka pojawiła na to jakaś presja, żeby teraz zrobić jak najszybciej payouta i to troszkę mi rozwaliło wszystko z uwagi na to, że tak ogólnie tutaj żaden z tych trejdów nie był jakby według brałem jakoś losowo szczerze, każdy z tych treów był pod twem emocji dlatego, że straciłem w takimś trjzie, którego wziąłem bez sensu, bo chciałem zrobić winning daysa. To było tak tutaj było tak we wtorek. Później w środę, w środę to było tak, że jechałem ogólnie do dziadków gdzieś około 15:00 i stwierdziłem kurde no nie mogę być znowi chujowo, no bo chcę dobić te winning daysy. No i stwierdziłem, genialny pomysł. Nigdy nie trejduję na na londyńskiej sesji w życiu. Znaczy no po prostu nie trejduję, jakby nie trejduję, nie lubię, nic tam mi nie wychodzi. No i stwierdziłem, wejdę na London Session. Oczywiście przejebałem. Następnie mamy, to był dzień po prostu masakra. To był dzień masakra. Tam się po prostu No szkoda gadać, szkoda gadać. Szczerze to by było mi trochę wstyd. Za to tak to nie miałem. Tak, ostatni raz to miałem chyba pod gdzieś początek roku, że normalnie tak wszedłem w tradea, luz, za chwilę jakiś kolejny bez sensu. Później wszedłem w kolejnego, on już był git i pod wpływem stresu zamknąłem go w połowie, jak byłem gdzieś tam na plus 50 doarów, to spad to a to jest jakieś minus 271. [parsknięcie] No ogólnie tu wyszedłem na plus 52. i stwierdziłem, dobra, nie idę dzisiaj. Dzisiaj ogólnie tak i w czwartek zdecydowałem tak, okej, koniec, to już jest przesada. E muszę wrzucać te filmy na YouTubea, bo wtedy czuję jakąś taką presję, może żeby nie odpierdalać. No bo tutaj jakby wiecie c głupi się jest przyznać, że się w trjowało. Tak. Y i no i tak przyszedł czwartek. Przyszedł czwartek, znaczy po czwartku już pod koniec ja stwierdzam, dobra, nie robię sobie plan. Ja żebym sobie przeczytał przed tradingiem plan, żeby się go trzymać. No i po prostu napisałem i poszło lepiej. Ale tak samo ogólnie nie wiem co się dzieje. Em po prostu no odpierdalam. Odpierdalam. Widzę, że jakby uciekanie lecimy gdzieś. Ja chcę złapać, bo kurde te winning days odrobić to fundowanką to przewalone. Dzisiaj wziąłem jakiegoś jednego trade, który był totalnie bez sensu. Mogę? A w sumie pokażę. Ale ogólnie no kurczę ciężko, ciężko, ciężko. No jest trochę trochę oddupcam. Trochę odupcam. O tradeja jakiego wziąłem. Trade dzisiaj to był taki pyk. To był trade, na którym wyszło, ale też ogólnie nie wiem co się dzieje z moją psych psychology psychology tutaj, ale trade, którego wziąłem to był taki, to był trade, który wziąłem na którym, ale też na przykład doszliśmy już prawie do profit targetu. Tutaj był poprzedni jakiś balans yyy tam jak patrzyłem. No i jakby dzisiaj jeszcze nie będę ogólnie tłumaczyć jak czemu tradea wziąłem, bo szczerze mi się nie chce. Od poniedziałku będę faktycznie tłumaczyć czemu biorę trejy, żeby sobie zrobić taki też w sumie journal na YouTubie jakby, żeby tłumaczyć i żeby pokazać tą drogę można powiedzieć, [parsknięcie] ale jest tam za orderflow, ale teraz po prostu pokażę jak go wziąłem. No i też tak samo byliśmy gdzieś tutaj było dosłownie gdzieś tyle od tapnięcia take profitu i nie wytrzymałem i wywaliłem już już stwierdziłem nie pierdolę to biorę tego trade. Ale wcześniej też zajebałem jakiegoś tutaj pod laera jakiegoś żeby żeby odrobić to wszystko. No i to było tak, że zeszliśmy gdzieś, a to chyba było tutaj. zeszliśmy gdzieś i stwierdziłem, nie, dobra, zamykam to, zamykam to i nawet dobrze, że to zamknąłem i później myślałem, nie, dobra, koniec tego, po prostu trzymam się tak, powinienem się trzymać tego jakby mojego sposobu i po prostu no i po prostu i po prostu wyszło. Tak więc mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie owocny. Nie będę odpierdalać tak jak odpierdalałem, bo nie będę ukrywać, że to co ja robiłem to było naprawdę ciężko. Ciężko to było w ogóle ogarnąć. Już nawet nie wiem co ja gadam. Ogólnie jest tak ciepło w moim pokoju. Nie, nie, cały się pocę. Masakra. Może to też przez to ogólnie. A a jeszcze dobra jeszcze przed jeśli ktoś zainteresowany jest Discord, można sobie dołączyć. będzie tam w linku w opisie i w komentarzu. Ale jeśli chodzi co do czwartka, tak jakby nie chcę tu zwalać, to tutaj w te środę zwalam na tutaj na wyjazd do babci. Tutaj w czwartek zwalam na coś kolejnego, w poniedziałek też na coś zwalam, ale wiadomo, no jakby tutaj tylko tak mówię jakby jak jak wyglądała ta sprawa. Też sobie zapisuję jakie były okoliczności. Właśnie ogólnie nie jest to dobry pomysł trejdować, gdy gdzieś się śieszysz, jak jestem wkurzony. Muszę to, ale no ciężko jest się ciężko nie jest trejdować, jak masz możliwość i wiesz, no jest konto fundowane, chcesz sobie nabić winning daysy. No jak widać czasem jest to najlepsze, ale właśnie [odchrząknięcie] to jest to, że na przykład gdybym nie wziął tego losa głupiego dzisiaj tutaj, [odchrząknięcie] nawet nie mam pojęcia skąd na to wymyśliłem. Gdybym nie wziął tego losa, to tym jednym tradem, [odchrząknięcie] bo tam było plus 498 na nie 484 chyba coś takiego, ale po tym losie, no to wiadomo trochę mniej. Na profit targecie było gdzieś 500 coś, więc odrobiłbym po prostu do początkowego balansu, więc pomimo tych wszystkich losów jeden trade powoduje, że wracamy do początku. Więc chociaż tyle, że chociaż tyle, nie, chociaż tyle, a nie, że one to one rr i [ __ ] i tyle pograne. No dobra, w sumie to w sumie to tyle. Widzimy się moi drodzy w poniedziałek. Strzałeczka. Yeah.
