Wyprzedaż dolara, spadki na Wall Street | Bliżej Rynków, 21.08.2026 [Analiza dolara i rentowności obligacji]

Podsumowanie webinaru Bliżej Rynków – 21.08.2026

W najnowszym odcinku Michał Jóźwiak omawia kluczowe wydarzenia na rynkach finansowych: osłabienie dolara amerykańskiego, wzrost rentowności 30‑letnich obligacji skarbowych USA oraz ich wpływ na wyceny akcji technologicznych. Analizuje sytuację na rynku ropy naftowej (Brent ~91,6 USD/baryłkę), zwracając uwagę na backwardation i rolowanie kontraktów. Przedstawia wyniki kwartalne Walmarta – przekroczenie prognoz przychodów i EPS, lecz ostrzeżenie dotyczące marżowości i potrzeby lepszego guidanceu. Omówiona zostaje także interwencja Departamentu Skarbu USA (Scott Besent) dotycząca zwiększenia skupu długoterminowych obligacji oraz jej potencjalny efekt na krzywą rentowności. W części makroekonomicznej zwraca uwagę na nadchodzące dane PMI, inflację PCE oraz sympozjum w Jackson Hall, które mogą kształtować decyzje FED. Na koniec krótko komentuje sytuację jena, eurodolara oraz złotego, wskazując na czynniki geopolityczne i ryzyko ratingowe dla Polski.

  • Dolar: spadki poniżej 1,17 EUR/USD, scena bazowa wskazuje na podwyżkę stóp procentowych FED dopiero w grudniu.
  • Obligacje: rentowności 30‑letnie przekroczyły 5,25 %, połowa ruchu już zniwelowana przez interwencję Skarbu.
  • Ropa naftowa: utrzymuje się w korytarzu 78‑95 USD, blisko górnej granicy, sygnał techniczny możliwy przy wybiciu powyżej 95 USD.
  • Akcje: Walmart – lepsze wyniki, ale słaby guidance; Nasdaq 100 w okolicy 29 400 pkt, słabnący momentum.
  • Geopolityka: napięcia USA‑Iran, możliwe sankcje, wpływ na trasy transportu ropy przez Cieśninę Ormus.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] Dzień dobry, z tej strony Michał Jóźwiak. Jak zawsze o godzinie 8:30 mamy przyjemność powitać się z państwem na webinarze pod tytułem Bliżej rynków. Oczywiście nie zabraknie omówienia najważniejszych wydarzeń na rynkach finansowych, ale zaczynamy oczywiście od krótkiego disclaimera. Proszę o zapoznanie się z ryzykiem inwestowania przez kontrakty CFD i przejdziemy dalej. Zaczniemy sobie od kwestii geopolitycznych dzisiaj. Dopóki trwa wojna na linii USA, Iran, dopóki w Ciesinie Ormus dzieje się całkiem sporo i dopóki ma to duży wpływ na na rynki, to stwierdziłem, że warto od tego zaczynać nasze webinary, przynajmniej jeżeli chodzi o o te, które będę prowadził ja. No dobrze, przechodzimy do geopolityki. No i od czego warto zacząć? Od wzrostu cen ropy naftowej. Brand blisko 92 arów za baryłkę. Wczoraj mogliśmy mówić o dolarach około 94, natomiast nastąpiło rolowanie kontraktów. co zaraz sobie zobaczymy na platformie XStation. A myślę, że nawet w tej chwili możemy możemy w tym kierunku się udać. Jeżeli chodzi o ropę naftową Bren w tej chwili w okolicach 91,6 dolara. Wczoraj miało miejsce rolowanie, to znaczy przeszliśmy na kolejne kontrakty. A jako, że mamy dosyć istotne backwardation, no to samo rolowanie przeważnie przynosi w tej chwili pewnego rodzaju spadki. No i co się dzieje na tej ropie naftowej? Zacznijmy może rzeczywiście od omówienia wykresu. Znajdujemy się powyżej wszystkich średnich kroczących, które sobie wyznaczyłem, czyli 50, 100 oraz 150dniowej. No i to dosyć wyraźnie. W ostatnich kilku tygodniach, a właściwie od początku lipca, zarysował nam się taki korytarz między 78 a 95 dolarami. No i w tej chwili jesteśmy blisko górnej granicy tego korytarza. Oczywiście wybicie powyżej tych ostatnich szczytów może być istotnym sygnałem technicznym. Jeżeli chodzi o stopień wyprzedania, no to wskaźnik RSI nie wskazuje nam w tej chwili na to, aby ropa nie mogła kontynuować wzrostów. MACD nie mówi nam w tej chwili zbyt dużo. Brak jasnego trendu. Yyy, przechodząc sobie do informacji yyy z rynku tego, co się działo w ostatnich dniach, y tak naprawdę wciąż brak jasności odnośnie tego, jak będzie wyglądała, będą wyglądały dalsze negocjacje na linii USA. Iran. To czego możemy być pewni, to właściwie co wydaje się pewnikiem, no to że porozumienie nie zostanie w najbliższych dniach osiągnięte. Ba, komunikaty, które do nas w ostatnich dniach napływają są bardziej negatywne niż pozytywne. Prezydent Trump zapowiedział nawet wojnę gospodarczą wobec Iranu. No i jeżeli państwo widzieliście, ten dosyć znany Post Truth Social zaznaczył terytorium Cieśniny Ormus jako terytorium amerykańskie. E, możemy spodziewać się sankcji finansowych wobec samego Iranu oraz podmiotów wspierających Teheran. To oczywiście ma poniekąd miejsce od miesięcy, także nie jest to specjalna nowość dla rynków. Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły zawieszenie handlu z Iranem. Prawdopodobnie będziemy mieli podobne ogłoszenia ze strony innych stronników Stanów Zjednoczonych w najbliższych dniach bądź też tygodniach. Co więcej, jeżeli chodzi o rynek ropy, Chiny coraz mocniej zwracają się w stronę Rosji w tym kontekście. Indie z kolei ograniczają import ropy ze strony rosyjskiej. No i rolowanie kontraktów, o którym mówiłem przed chwilą. Mamy pewne spadki wynikające właśnie z rolowania. No i odnośnie Ciesiny Ormus wczoraj mieliśmy całkiem interesujący raport ze strony Axios, jednej z bardziej rzetelnych agencji informacyjnych. Co doniosła agencja Axos? Wojsko USA od kilku tygodni po cichu prowadzi bezpieczny korytarz rzeglugowy przez południowy kanał Ciesiny Ormus tuż u wybrzeży Omanu. Yyy, nie jest to dla rynków informacja przesadnie zaskakująca, bo wiadomo było, że statki z wyłączonymi transponderami rzeczywiście transportują ropę y w dosyć istotnej skali. Yyy, natomiast to co doniosła Ciesina y Ciesnina to, co doniósł portal Axios, y, każdej nocy przez Cieśinę ma być transportowanych od 15 do 20 tankowców, co oznacza, jeżeli chodzi o poziom yyy eksportu, właściwie poziom transportu tych barełek ropy naftowej, blisko połowy poziomu sprzed konfliktu. yyy rynki zbyt mocno nie zareagował na te wieści. Po części poddając wątpliwości to, co rzeczywiście Axus nam doniosło. Po części spodziewając się, że rzeczywiście no to się działo w ostatnich tygodniach i było już przez rynki wycenione. Do przełomu y na tej płaszczyźnie energetycznej na razie wydaje się, że jest dosyć daleko. No a to oczywiście będzie odbijać się na innych rynkach, między innymi na rynku obligacji, o którym zaraz sobie wspomnimy. No ale zaczniemy od rynku akcji, bo za nami publikacja wyników Walmarta. jeden z istotniejszych, jedna z istotniejszych publikacji w ostatnich dniach. W zasadzie na ten tydzień nie było zaplanowanych zbyt dużo publikacji raportów kwartalnych, które mogły wzbudzić większą zmienność na rynkach w przyszłym tygodniu. Natomiast taka publikacja ma miejsce. Jest to publikacja raportu kwartalnego Nvidi. Wall Street wyraźnie spowalnia i to widzimy zarówno w kontekście S&P 500 jak i szczególnie Nasdaca 100. E, może ku temu NZakowi się właśnie w tej chwili udamy, jeżeli chodzi o NZDAQ, chodzi o właściwie US100. W tej chwili znajdujemy się nieco powyżej poziomów 29300, właściwie w okolicach 29400. W okolicach zresztą tej najkrótszej średniej kroczącej, czyli średniej 50dniowej, wciąż podtrzymujemy długoterminowo pewnego rodzaju trend wzrostowy. Natomiast w krótszym terminie no to momentum nie jest już równie silne. Właściwie w ostatnich dniach odnotowaliśmy spadek rzędu ponad 2%. No i skąd ta korekta wygląda? O tym może sobie powiemy, jeżeli chodzi o rynek obligacji. Za chwilkę sobie do tego przejdziemy. No ale kilka słów jeszcze na temat Walmarta i tego, co wydarzyło się w kontekście publikacji właściwie najważniejszej tego tygodnia. Z perspektywy makroekonomicznej, bo przeważnie z tej strony patrzę na rynki, jeden wniosek. Amerykański konsument nadal wydaje, nadal pozostaje silny. To jest dobra informacja między innymi dla no dla Donalda Trumpa, który chciałby utrzymać wzrost gospodarczy na przyzwoitych poziomach. Przeciętna informacja dla rezerwy federalnej, która może zacząć obawiać się, rzeczywiście ta konsumpcja zacznie przekładać się z czasem na inflację. W tej chwili mamy inflację podażową wynikającą między innymi z wyższych censurowców energetycznych. Jeśli to przełożyć się na inflację popytową w późniejszym czasie, no to będzie istotny problem dla rezerwy federalnej. Ale do tego przejdziemy za chwilkę. Jeżeli chodzi o samego Walmarta, mieliśmy naprawdę niezłe wyniki. Znaczy przekroczenie pod kątem zestawienia z prognozami. Y, zarówno pod kątem przychodów, zarówno pod kątem EPS-a. Mieliśmy także całkiem niezły guidance, ale tylko całkiem niezły. przy przy tej wycenie, którą mamy w tym momencie, czyli około 40 w kontekście zarówno PE, jak i forward PE, no to te wyniki muszą być znacznie lepsze i muszą wskazywać na istotny wzrost przychodu w kolejnych kwartałach i przede wszystkim istotny wzrost marżowości, a tego Walmart niestety nie wykazał. Jeżeli chodzi o o wyniki Walmarta, to zapraszam zresztą państwa do sekcji wiadomości. Eryk Szm opublikował wczoraj bardzo fajny raport na ten temat. Myślę, że warto. Jeżeli państwo interesują się oczywiście tą spółką, warto się wczytać. Sporo wartościowych informacji. Także zapraszam na naszą platformę oraz na aplikację, gdzie także państwo ten raport znajdziecie. No my przechodzimy dalej, bo z tego spojrzenia bliskiego przejdziemy sobie do spojrzenia dalższego i zobaczymy co słychać na rynkach w kontekście makroekonomicznym, bo te kwestie makroekonomiczne między innymi związane z rynkiem obligacji powoli zaczynają odgrywać rolę absolutnie pierwszoplanową na rynkach. Yyy, no dobrze. Przechodzimy do Departamentu Skarbu i do interwencji, której dokonał Scott Besent w ostatnich dniach. Yyy, mieliśmy ogłoszenie yyy wzrostu skupu obligacji o długim terminie wzrostu płynności na długim końcu yyy krzywej yyy długu. No i co nam Scott Besent ogłosił? To, że maksymalny rozmiar pojedynczej operacji zostanie zwiększony z 2 miliardów do 4 miliardów. A w kolejnych dniach zapowiedział nawet, że to może być większa skala wzrostu, próbując jeszcze raz yyy troszkę niepewności w rynku zasiać. Y po drugie program wejdzie w życie od 9 września i potrwa co najmniej do 4 listopada. Co najmniej, bo 4 listopada Departament Skarbu da nam nowe instrukcje odnośnie tego, w jaki sposób będzie się zachowywał. No i ta interwencja oczywiście ma uspokoić nerwową sytuację na rynku obligacji. A co na rynku obligacji się dzieje tutaj w takim krótszym terminie? Chciałem pokazać taki urywek tego wykresu z ostatnich miesięcy, właściwie z ostatnich tygodni. To jest okres około trzech miesięcy z tego co pamiętam. Mamy wzrost rentowności i obligacji zarówno na krótkim jak i na długim końcu. Jeżeli chodzi o długi koniec no to w tej chwili te rentowności sięgały najwyższych poziomów od 19 lat, od roku 2007. W pewnej chwili mieliśmy rentowności w okolicach 5,34%. No i co się dzieje, jak mamy tak wysokie rentowności w kontekście rynku akcji? No w tej chwili amerykański inwestor, czy też instytucjonalny, czy też detaliczny za pośrednictwem odpowiednich instrumentów, no widzi, że w okresie 30letnim jest w stanie uzyskać dosyć bezpieczną, bo jednak amerykańskie państwo w kontekście spłaty długu raczej było rzetelne w ostatnich kilkudziesięciu latach. Raczej bezpieczną stopę zwrotu rzędu 5,25 albo nawet 5, 30%. Co się dzieje w takiej sytuacji? No oczywiście część akcji traci swoją atrakcyjność, bo następuje odpływ y kapitału właśnie z rynku akcyjnego czy też z innych rynków do między innymi rynku obligacji. To jest jedno spostrzeżenie. y obligacje stanowią pewnego rodzaju bezpieczniejszą w jakimś tam stopniu alternatywę dla rynku akcji. Druga kwestia, no to oczywiście jest rynek spółek, znaczy rynek sektor spółek zwrostowych, które opierają się w dużej mierze na wycenach tego, jak będą wyglądały przyszłe przepływy pieniężne. No i w jaki sposób jest to liczone? Po części kluczowym instrumentem jest rentowność obligacji, zwłaszcza obligacji długoterminowych. Jeżeli ta rentowność rośnie, no to wartość tych przychł przyszłych przepływów pieniężnych jest po prostu dla nas mniejsza w tym momencie. Więc spółki wzrostowe tracą na atrakcyjności, no bo to co przeniosą w przyszłości jest warte dla nas w tej chwili realnie mniej. E, więc rzeczywiście widzieliśmy dużą korektę, zwłaszcza w w kontekście sektora technologicznego, w kontekście sektora spółek wzrostowych, po wzroście rentowności ich obligacji. Scott Besent próbował interweniować i tu rzeczywiście mamy dosyć istotny ruch. Możecie państwo na po prawej stronie zaobserwować. W okolicach 518% te obligacje 30letnie się w pewnym momencie znalazły, no ale obecnie dynamicznie odbijają. W tej chwili mamy rentowność rzędu 5,25, już blisko 5,26%, to znaczy, że połowa tego ruchu, a nawet ponad połowa została już przez rynki zjedzona. No i niewykluczone, że Scott Besent czy też Donald Trump w jakiś sposób pośredni będą próbowali interweniować, żeby tego długu długoterminowego, żeby ten ta rentowność długoterminowego długu nieco w dół sprowadzić. Druga kwestia odnośnie tej interwencji, tutaj jeszcze wykres długoterminowy. Co Squad Besent może próbować właściwie wskurać taką interwencją? No po pierwsze jest jest to oczywiście zmniejszenie rentowności obligacji długoterminowych. No ale po drugie jeżeli ten skup następuje to w jakiś sposób trzeba ten dług, te pieniądze uzyskać. No i najprawdopodobniej nastąpi przerzucenie części długo z obligacji długoterminowych 30letnich do obligacji o krótszym terminie, które są w tej chwili mniej kosztowne, które natomiast trzeba częściej rolować. yyy no i to yyy w następującym czasie najprawdopodobniej będzie następowało. Yyy więc to oczywiście te rosnące rentowności obligacji nie są sprzyjające dla rynku akcji i będziemy bacznie obserwować sytuację w kontekście zarówno rentowności 30letnich, y 10letnich oraz także i dwuletnich, które będą istotne chociażby w kontekście najbliższej decyzji rezerwy federalnej. yyy to wszystko może odciskać bardzo znaczące piętno na na rynku akcji. Zresztą w ostatnich tygodniach wydaje się, że był to jeden z pierwszoplanowych czynników. No i sam dolar. Dolar, który się dosyć istotnie osłabia, bo poziomy 1.7 dolar, który znalazł się zresztą w tytule naszego webinaru i do dolara sobie przejdziemy w kontekście wykresu. Euro dolar obecnie na poziomie blisko 1,17. wracamy z powrotem na te poziomy i to jest wzrost dosyć spektakularny, bo w kontekście kilku tygodni z okolic 113 do obecnie 1.7 o ponad 3,5% w w przeciągu dosłownie trzech tygodni dolar nam się osłabił. Kilka czynników, które wpłynęły na ten róg, no to oczywiście jest ostatnie posiedzenie rezerwy federalnej, które rozpoczęło nam to osłabienie amerykańskiej waluty. Mniej więcej tutaj w tym rejonie to posiedzenie miało miejsce. Yyy, mieliśmy komunikaty ze strony nowego prezesa Fedu, które po prostu nie były przekonujące dla rynków, które nie dowodziły tego, że Rezela federalna rzeczywiście zdołała opanować sytuację, która inflacyjną i rzeczywiście zamierza podwyższać stopy procentowe. Co więcej, w ostatnich dniach, właściwie tygodniach napływały do nas dane, które także nie przekonują nas do tego, że rezerwa federalna będzie podnosiła stopy procentowe. rynki dosyć istotnie ograniczyły wyceny podwyżek stóp procentowych. No i w tej chwili scenariusz bazowy. A czym jest scenariusz bazowy? Scenariusz bazowy polega na tym, że rynki wyceniają coś w ponad 50%. To jest podwyżka stóp procentowych nie we wrześniu, nie nawet w październiku, a dopiero w grudniu. No i oczywiście to dosyć negatywnie odbiło się na dolarze, zwłaszcza, że wyceny podwyżek stóp procentowych po drugiej stronie oceanu, czyli w strefie euro, nie uległy większym zmianom, a właściwie ta podwyżka na najbliższym posiedzeniu została niemal zakotwiczona, przycementowana. No więc co może mieć wpływ na ruch dolara w kolejnych tygodniach, a właściwie nawet i w kolejnych dniach? Dzisiaj co istotne publikacja wskaźników PMI. Tutaj znów przejdziemy sobie na platformę. No jednak dosyć użyteczne narzędzie. O godzinie 15:45 będzie miała publikacja wskaźników ze Stanów Zjednoczonych, ale to nie tylko one będą miały oczywiście w kontekście samego eurodolara oraz szerszych indeksów giełdowych znaczenie, [parsknięcie] bo spojrzymy także oczywiście na drugą stronę. m oblicza drugą stronę oceanu i strefę euro oraz Wielką Brytanię to o godzinie 10:00 oraz 10:30. W kontekście strefy euro warto wspomnieć, że odczyty dla poszczególnych państw takich jak Francja i Niemcy, które wskazują nam już kierunek tego, jak te PMI będą się kształtowały, będą miały miejsce od 9:15 oraz 9:30. Słowo przypomnienie jeszcze dla tych państwa, które nie są biegli w kontekście wskaźników PMI. Są to dane wyprzedzające, właściwie najważniejsze dane wyprzedzające na świecie. Ukazują się jeszcze w danym miesiącu, czyli jeżeli dotyczą sierpnia, ukazują się w sierpniu. Są więc z perspektywy rynku bardzo istotne. Przeważnie historycznie cechowały się bardzo silną korelacją z danymi PKB, czyli z dużym wyprzedzeniem pokazywały nam jak wygląda sytuacja gospodarcza w poszczególnych krajach. Oczywiście te dane dzielą się na dwa sektory, na sektor usługowy oraz przemysłowy. No i każdy ze wskaźników pokazuje nam pewną liczbę. Wszystko co powyżej 50 teoretycznie powinno wskazywać nam na wzrost. Wszystko co powyżej 50 powinno wskazywać na kurczenie się danego sektora. Co istotne, czym mniejsza gospodarka, właściwie czym mniej rozwinięta gospodarka, tym powiedzmy poziom 50 powinny powinien sugerować nam wyższy wzrost. To znaczy w kontekście Chin odczyt PMI będzie wskazywał na wyższy wzrost gospodarczy niż w przypadku innych krajów powiedzmy bardziej rozwiniętych takich jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania. Y, no dobrze, przejdźmy sobie więc z powrotem do do slajdu i kilka jeszcze istotnych informacji. Przyszły tydzień poza wynikami Nvidi spojrzymy sobie w kierunku kilku bardzo istotnych publikacji. Po pierwsze inflacja PCE to w środę 26 sierpnia to jest inflacja bardzo mocno opóźniona. No bo dane inflacyjne dotyczące CPI ze Stanów Zjednoczonych, HCP ze strefy euro, publikacja tych danych miała miejsce około dwa tygodnie temu. No nieco nawet nieco więcej, zaraz po zakończeniu miesiąca. Dane PCI są bardzo mocno opóźnione, ale są jednocześnie bardzo istotne. Z jakiego względu? No bardzo prostego. Jest to miara preferowana przez rezerwę federalną. Czyli jeżeli mamy podejmowane decyzje w sprawie polityki monetarnej i są dostępne dane PC, to na nie przede wszystkim będzie spoglądać rezerwa federalna, nie na to, co dzieje się w kontekście danych CPI, które są dla nas jako analityków, jako inwestorów pewnego rodzaju wskazówką. E, no i dalej w przyszłym tygodniu istotna sprawa, którą można byłoby przeoczyć, czyli sympozjum w Jackson Hall, jedna z najważniejszych konferencji bankierów centralnych, to w dniach 279 sierpnia. Oczywiście te dwa pierwsze dni bardzo istotne, bo wciąż rynki będą otwarte i będzie będzie to wszystko miało wpływ na na zmienność zarówno na rynku akcji, jak i na rynku walutowym. I tutaj spodziewamy się, że rynki będą względem prezesa Warsha oczekiwać więcej klarowności. Sam Pres Watch zresztą na ostatnim posiedzeniu zaznaczał, że traktuje Jackson Hall jako kart blanch, jako czystą kartę, którą dopiero będzie zapisywał. No i być może troszkę więcej klarowności nam się pojawi odnośnie kolejnych ruchów ze strony rezerwy federalnej. Samo posiedzenie FOMC dopiero 16 września. No i do tego czasu wiele się jeszcze może wydarzyć. Oprócz tego dla dolara istotna będzie oczywiście sytuacja na rynku długu. To wszystko co dzieje się na rentownościach obligacji zarówno 30letnich i 10letnich jak i także i dłuż krótszym końcu tej krzywej długu. Krótszy koniec sugeruje nam jak po części jak rynki postrzegają sytuację inflacyjną, więc jest to istotne dla rezerwy federalnej. No i oczywiście rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie. To co będzie działo się na linii USA Iran. W tej chwili mamy dosyć negatywny sentyment. Jeżeli jakąś poprawę byśmy zobaczyli, to może być istotna informacja, które może wpłynąć na decyzję nowego prezesa prezesa. No i zbliżające się wybory połówkowe. Wybory, które będziemy dosyć intensywnie tutaj poruszać na naszych webinarach, na naszej platformie oraz wydając specjalny raport. Także mogę już to w tej chwili myślę powoli zapowiadać. Podobnie jak w przypadku ostatnich wydarzeń politycznych będzie to leżało w centrum uwagi rynków. No i wydaje się, że może dojść do pewnej zmiany. W tej chwili scenariusz bazowy wskazuje na to, że będziemy mieli podział między demokratami oraz republikanami, ale wszystko w grze i o tym będziemy mówić nieco więcej w kolejnych tygodniach. Sporo, bowiem jeszcze czasu do listopada nam zostało. Minutki. Słów jeszcze kilka o Rezerrewie Federalnej, bo wyszły minutki. Czym są w ogóle minutki? Jest to zapis rozmów z właściwie z ostatnich ostatniego posiedzenia komitetu, z ostatniego posiedzenia FOMC. I co nam wykazał? kilka istotnych kwestii. Komitet pozostał głęboko podzielony w kwestii ocen perspektyw inflacyjnych. Oczekiwania inflacyjne w tej chwili nie rosną aż tak dynamicznie, jak się spodziewaliśmy tego do pewnego czasu. Znajdują się oczywiście powyżej poziomów sprzed wybuchu wojny w Iranie, natomiast nie są to poziomy dramatycznie wysokie. Większość uczestników przewiduje stopniowy spadek inflacji w dalszej części roku. Jednak wielu obawia się, że może ona pozostać trwale podwyższona. No i ten odczyt przyszłotygodniowej inflacji PC może nam w dużym stopniu nadać pewną dynamikę rozmowom na kolejnym posiedzeniu. To będzie bardzo istotny odczyt z perspektywy decydentów. Mocno będziemy się mu przyglądać. No i spodziewamy się, że może wywołać pewną zmienność na rynku. Zwłaszcza, że po ostatnich deklaracjach prezesa Warsha, który mówił, że rynek nie powinien być już sędzią, a bardziej graczem w kontekście wycen kolejnych ruchów, zmienność po publikacjach danych makroekonomicznych mocno wzrosła. Także po publikacjach danych makroekonomicznych mamy dużo silniejsze reakcje ze strony rynków. Także i w kolejną środę spodziewamy się, że ta inflacja PiS i nam troszkę zmienności na rynki wprowadzi. Co więcej, decydenci, którzy opowiadali się w lipcu za pauzą, a takich decydentów była większość. stwierdzili, że ta pauza oczywiście może pozwolić na trafniejsze zdiagnozowanie sytuacji i być może się nie mylili, bo publikowane ostatnio dane makroekonomiczne wskazują raczej na brak potrzeby prędkich podwyżek stó procentowych. Z drugiej strony osoby głosujące za podwyżką tych osób możemy wyszczególnić trzy oznajmiły, że ruch najprawdopodobniej ograniczyłby konieczność głębszego oraz bardziej kosztownego zacieśniania w przyszłości. To oczywiście może być prawda, jeżeli rzeczywiście scenariusz większych problemów inflacyjnych się nam zrealizuje. Więc co dalej z jenem? Przejdziemy sobie do kolejnej waluty. Omówimy także i złotego za chwilkę. Yen oczywiście testował nam poziomy 160 i tu przejdziemy sobie na platformę XStation. Jeżeli chodzi o XStation, tak jest, mamy w tej chwili poziomy 158 i9 mniej więcej. Poziomy 160 były oczywiście testowane. Mocnym wsparciem okazała się interwencja kota Besenta, która osłabiła nam dolara. Kursdpy w ciągu dnia poruszył się o ponad 1% w dół. No ale od tego czasu odrabia poniesione straty. No i z powrotem zbliżamy się do tego kluczowego poziomu 160, który zarówno w ostatnim czasie, jak i w kontekście tych ruchów na przestrzeni lutego, marca, nawet kwietnia był takim poziomem kluczowym nie tylko z perspektywy inwestora jako poziom psychologiczny, ale także i kluczowy dla banku Japonii, który niejednokrotnie decydował się na interwencję przy przekroczeniu tego poziomu, przy osiągnięciu poziomów rzędu 161 czy też 162. A w tej chwili znajdujemy się w okolicach tej najdłuższej średniej okresowej, czyli średniej 150 dniowej. Poniżej poziomów z 100 dniowych i 50 dniowych. To oczywiście kwestia ostatniej interwencji. No natomiast to co istotne dla Jena. Dzisiaj mieliśmy bardzo ważną publikację, która może wpłynąć na zatrzymanie tego ruchu wzrostowego pary USDJPY. Publikację inflacji, inflacji, która okazała się wyższa od oczekiwań. Zarówno główna miara jak i miara bazowa przekroczyły oczekiwania i to jest dosyć istotna informacja. Co więcej tutaj wkleiłem państwu inflację w ujęciu miesięcznym i to nam pokazuje jak istotne jest w tej chwili momentum inflacyjne, które pozostaje na poziomach dalece wyższych niż to co sugerują główne wskaźniki. Podobnie zresztą sytuacja wygląda w kontekście inflacji bazowej. Tam też momentum jest wyższe niż to co na co wskazuje główny wskaźnik. No a to momentum jest dla banków w tej chwili istotne, no bo pokazuje, że no okej, rok do roku ceny nie rosną aż tak dynamicznie, ale jeżeli to momentum, które w tej chwili jest obecne się podtrzyma, no to inflacja nie będzie wynosić 2%, a bliżej procent c szczególnie patrząc na wysoką zależność energetyczną Jamponii i to, że importuje większość właściwie prawie wszystkie surowce energetyczne z Bliskiego Wschodu, więc sytuacja Japonii nie jest aż tak ciekawa. W tej chwili wyczekujemy na kolejne posiedzenie Banku Japonii, które za mniej niż miesiąc y będzie miało miejsce. No i wówczas spodziewamy się podwyżki stóp procentowych. szczególnie patrząc na te ostatnie dane inflacyjne. Jeżeli bank Japonii podwyższy stopy procentowe i rzeczywiście zaprezentuje nam retorykę, która będzie wiarygodna i która będzie sugerowała, że podwyżki będą kontynuowane w obliczu tego, co dzieje się na rynku, co dzieje się w kontekście danych makroekonomicznych, no to ten wzrost pary USDJPY może zostać wstrzymany. Równie istotny dla pary będzie jednak oczywiście komunikat, który wyda nam Rezerwa Federalna oraz Kevin Warszy. Jeżeli tutaj także będzie jastrzębiość i to dosyć wyraźna jastrzębiość, no to wcale nawet jeżeli Bank Japonii będzie wskazywał na wyższe poziomy stóp procentowych, nie musimy obejrzeć końca tego trendu wzrostowego. No i co dalej ze złotym? Kilka słów na temat naszej rodzimej waluty. Tutaj także przejdziemy sobie na XStation na chwilę, żeby zobaczyć gdzie ta nasza polska waluta się plasuje. To są w tej chwili poziomy rzędu 431,5, czyli w połowie drogi między dolnym poziomem tego kanału, w którym się w ostatnim czasie znajdujemy, a górnym poziomem w okolicach 435. Co istotne będzie dla złotego w najbliższym okresie? Tu oczywiście znajdujemy się powyżej tych średnich okresowych. przede wszystkim czynniki zewnętrzne, które nam osłabiły tego złotego powyżej. Kurs Europ znalazł się powyżej poziomów, które obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach. Czyniki zewnętrzne, mianowicie rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, ceny ropy naftowej oraz sytuacja między innymi na amerykańskim długu oraz notowania euro oraz dolara. Silniejsze euro oczywiście powinno przeważnie oznaczać także i silniejszego złotego. W ostatnim czasie ta prawidłowość nie miała aż tak znaczącego miejsca. To oczywiście kwestia niepokoju. który, którym spowita jest sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz wyższych cen ropy naftowej, które polskiemu złotemu nie sprzyjają. Zresztą polska waluta to nie jedyna waluta regionu, która się w ostatnim czasie osłabiła, bo w zasadzie wszystkie te waluty, które na bieżąco monitorujemy, między innymi forint węgierski, osłabiały się w ostatnich tygodniach. Yyy, z perspektywy lokalnej, chociaż te czynniki podejrzewamy, że będą miały kwestię yyy raczej drugoplanową. Mamy dzisiaj rating agencji FIT. To będzie bardzo istotne wydarzenie, jeżeli ten rating zostanie zmieniony. Nie spodziewamy się, żeby tak się wydarzyło, aczkolwiek jest to istotny czynnik ryzyka. W okolicach godziny 23:00, tak ostatnio przynajmniej to wyglądało, 231 ta publikacja miała miejsce. Yyy, nie spodziewamy się, żeby żeby ta publikacja mocno nas zaskoczyła, żebyśmy obejrzeli yyy downgrade w kontekście ratingu kredytowego Polski, ale jeżeli by się tak stało, no to oczywiście jest to bard bardzo istotny czynik ryzyka dla polskiej waluty, która od razu najprawdopodobniej osłabiłaby się względem innych walut regionu oraz innych głównych walut takich jak euro dolar czy funt brytyjski. No i oczywiście istotny czynnik ryzyka także i dla polskiego rynku akcji, który najprawdopodobniej także poniósłby istotne straty. Także dzisiaj o godzinie 23:00 ten rating zostanie opublikowany. Najpewniej o godzinie 23:00, najprawdopodobniej z tego względu, że zazwyczaj publikowany jest po zamknięciu rynku w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, dane makroekonomiczne. Dane makroekonomiczne, które nie sugerują nam, żeby podwyżki, żeby obniżka stóp procentowych miała rzeczywiście rację bytu. M prezes Glapiński na ostatnim posiedzeniu sugerował, że taki wniosek o obniżkę może złożyć na najbliższym posiedzeniu. W tej chwili wydaje się to mało prawdopodobne, a na pewno bardzo mało prawdopodobne wydaje się to, że ten wniosek znajdzie poparcie u innych członków rady polityki pieniężnej. Yyy, co jest istotne z tych ostatnich publikacji, tych publikacji, które miały miejsce przede wszystkim wczoraj, yyy, wzrost płac przede wszystkim, który przyspieszył do poziomu 6,8%, to jest czynnik yyy bardzo mocno proinflacyjny, czynnik, który może nam sugerować, y, że te wyższe płace przełożą się na wzrost konsumpcji w kolejnych okresach, a wzrost konsumpcji oczywiście przełoży się na wzrost presji inflacyjnej. To to powiedzmy w takim dużym skrócie, jak tłumaczymy efekty drugiej rundy. Polska gospodarka tymczasem radzi sobie całkiem nieźle, jeżeli chodzi o produkcję przemysłową. Wzrost o 5,1% w dużej mierze wspierany przez inwestycje. Te inwestycje zresztą w ostatnim kwartale bardzo wysokie, napędzane przez fundusze unijne. No i inflacja producencka, która także przyspieszyła przyspieszyła mocniej od oczekiwań. 2,8% to jest oczywiście inflacja PPI. Pod takim yyy terminem możecie państwo także ją kojarzyć. No więc nie spodziewamy się obniżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Rynki zaczynają wręcz wyceniać gdzieś pod koniec roku podwyżkę stóp procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Tego także się nie spodziewamy. Istotnym czynnikiem jest oczywiście powrót programu CPN, który istotnie obniżył nam ceny paliw na stacjach. Pewnie państwo zdążyliście zresztą zauważyć. No i to odniesie nam istotne piętno na wskaźnikach inflacyjnych, szczególnie głównej mierze, która wyklucza najbardziej zmienne ceny żywności oraz energii y w najbliższym miesiącu, przy najbliższej publikacji. To wszystko z mojej strony na dzisiaj. Bardzo państwu dziękuję za uwagę. No i cóż, mam nadzieję, że usłyszymy się z państwem w poniedziałek przy okazji najbliższego webinaru. Do widzenia. >> [muzyka]

Przewijanie do góry