Zacznij Traktować Trading Jak Biznes – Poznaj Kluczowe Analogie
Chcesz skutecznie handlować na rynkach finansowych? Musisz myśleć jak przedsiębiorca! Ten film przeprowadzi Cię przez kluczowe analogie między tradingiem a prowadzeniem firmy, podkreślając znaczenie strategii, zarządzania ryzykiem i dyscypliny.
Dowiedz się, dlaczego większość traderów traci i jak uniknąć pułapek dzięki pragmatycznemu podejściu do handlu.
Kluczowe Wnioski z Filmu:
- Zrozumienie Rachunku Zysków i Strat: Kluczowy element sukcesu w tradingu i biznesie.
- Samodyscyplina: Niezbędna cecha, by osiągnąć długoterminowe zyski. Lubimy rezultaty samodyscypliny, a nie sam proces.
- Myślenie Biznesowe: Jak podejść do tradingu z perspektywy przedsiębiorcy.
- Specjalizacja: Zostań ekspertem w swojej niszy, by zyskać przewagę.
- Zarządzanie Kapitałem i Ryzykiem: Ochrona kapitału to podstawa. Dowiedz się więcej o skutecznym zarządzaniu ryzykiem w tradingu.
- Unikanie Życzeń i Magicznego Myślenia: Skupienie na realnych celach i strategiach.
Obejrzyj ten film i zdobądź wiedzę, która pomoże Ci odnieść sukces w tradingu!
Dodatkowe Tematy:
- Konta Fundowane: Jak wykorzystać je do budowania kapitału.
- Rola Demo: Dlaczego testowanie strategii na koncie demo jest kluczowe.
Niezależnie od twojego doświadczenia, ten film dostarczy Ci cennych wskazówek i inspiracji.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Generalnie w tradingu na samym początku bardzo często jesteśmy straszeni wszelkiego rodzaju statystyką. Począwszy od badań, które mówią, że od 80 do 90% inwestorów, w szczególności tych, którzy handlują z użyciem dźwigni, na koniec roku wykazuje stratę. po te badania, które jasno wskazują, że nawet jeśli ktoś zarabia, no to później i tak te pieniądze oddaje. Później zaczynamy nieco dogłębniej się temu przyglądać i okazuje się, że właściwie te badania to jest troszeczkę taki młot na rzeczywistość, który nie rozdziela profesjonalistów od osób, które dopiero co pobrały aplikacje i uprawiają czysty hazard. No niestety później nawet jeśli zaczynamy przyglądać się tym badaniom, które biorą pod uwagę głównie profesjonalistów, no to tam ta statystyka nadal jest nieubłagana, nieco lepsza, bo wynosi tam 60 70%. Niemniej jednak niewiele firm, w których przeprowadzono badania rzeczywiście wykazuje lepszą statystykę. Mówimy tutaj tylko i wyłącznie o jakiś naprawdę porządnych hatchfoundach, w których rzeczywiście no mówimy o tym, że tam są sami praktycznie profesjonaliści, którzy potrafią odpowiednio zarządzać czy to swoimi emocjami, strategiami, czy samym ryzykiem. Niemniej jednak gdyby zebrać to wszystko do kupy, no to rzeczywistość wskazuje nam jasno, większość na rynku traci. I ja powiem wam szczerze, że z perspektywy osoby, która już trochę generalnie na w szczególności polskim rynku zjadła zębów przez ostatnie 10 lat, bo swój pierwszy startup jeszcze przez inkubator przedsiębiorczości próbowałem zakładać wtedy w wieku 16 lat wiele kombinacji, później w wieku 18 lat przez agencję, która zajmowała się głównie nagrywaniem materiałów dla trenerów personalnych. Później działałem głównie w sferze agencji reklamowej, chociaż nieco bardziej interaktywnej, bo strony internetowe, grafika, później choćby przechodząc już bezpośrednio przez tworzenie identyfikacji wizualnych głównie dla firm. I wtedy nabrałem niesamowicie dużego doświadczenia w kontekście samych wywiadów z ludźmi. Dlatego, że moja praca troszeczkę na tym polegała wcześniej jako właściciel, który musiał pozyskać klienta, później tego klienta nochłonić, namówić do tego, że warto skorzystać z mojej usługi, słuchając tak naprawdę o tym, co on chce uzyskać w tą całą tak naprawdę całą moją pracą. No i później przez agencję, w której oczywiście zajmowałem się tworzeniem identyfikacji wizualnych, no to tam tym bardziej miałem styczność z ludźmi y którzy zaczynali dopiero swoją przygodę z biznesem i tak naprawdę dopiero wchodzili na rynek. To powiem wam szczerze, 90% ponad z tych osób nigdy na ten rynek nie weszło. Mimo że mieli przygotowaną identyfikację, mimo że bardzo często mieli nawet towar, ostatecznie nawet się nie odważyli. A ci, którzy się odważyli, w momencie kiedy tylko przyszły pierwsze problemy związane z prowadzeniem biznesu, okazało się, że kompletnie nie byli do tego przygotowani, bądź kompletnie nie mają tego parcia, które jest potrzebne, żeby w jakikolwiek sposób przez to przejść. No i nagle okazuje się, że ta sama statystyka, która zobowiązuje w tradingu, zobowiązuje tak naprawdę wszędzie, gdzie mowa tylko i wyłącznie o biznesie, a w niektórych przypadkach to jest nawet gorzej. I ostatnimi czasy zacząłem się zastanawiać z czego to wynika. I niestety moi drodzy przyczyna jest moim zdaniem bardzo prosta. Jak nie wiadomo o co chodzi, oczywiście, że chodzi o pieniądze. Niestety sposób myślenia ludzi w większości przypadków na temat pieniędzy jest totalnie życzeniowy i jakiś taki magiczny. To znaczy w momencie, w którym myślimy bardzo często na samym początku o swoim pierwszym biznesie, no to nagle okazuje się, że nasz sposób myślenia staje się właśnie taki zaczarowany. To znaczy tak jakby w biznesie te pieniądze były pozyskiwane inaczej niż na przykład ze zwykłej pracy na etacie, tak jakby one same miały się sobą zarządzać, tak jakby rachunek zysków i strat w ogóle nie istniał i tak jakby klient miał się w ogóle generalnie sam znaleźć. Zwróćcie uwagę, większość początkujących przedsiębiorców nie ma przygotowanej strategii, nie rozumie swojego rynku i generalnie nie potrafi zarządzać ryzykiem, co też co za tym co za tym idzie pieniędzmi. Bardzo często łapią się na jakieś pożyczki, chwilówki, kredyty. Moi drodzy, ja wiem, że wiele osób, które ogląda ten kanał i troszeczkę tu wam posłodzę, no nie należy do grona tych ludzi, którzy nie potrafią kompletnie zarządzać pieniędzmi i rzucają się na przykład na pożyczki czy też kredyty w momencie, kiedy nawet nie wiedzą, czy ich biznes będzie rentowy. Niemniej jednak takich ludzi jest naprawdę odgroma. Ludzi, którzy nie mają świadomości na ten temat. Oczywiście można to zwalić na edukację, można to zwalić na wiele różnych czynników. Absolutnie nie mam zamiaru tutaj z nikogo się wyśmiewać, a wręcz chcę tylko wskazać palcem pewnego rodzaju zjawisko. Zjawisko, które pokazuje mi, że generalnie rzecz biorąc, niezależnie czy powiemy o tradingu, niezależnie czy powiemy, czyli o po prostu handlu, bezpośrednim handlu na rynku, to czy mówimy o zwykłym biznesie, o tworzeniu pierwszej restauracji, to myślenie jest życzeniowe. Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy na przykład kuchennych rewolucji. Tak tylko, że na rynku no nie ma kuchennych rewolucji. Nikt nie przyjdzie i nie zrobi wam porządku z waszym handlem. Mimo że na pewno takie osoby by się znalazły, no to ostatecznie i tak musicie to wy w tą pracę włożyć. kompletnie nikt za was tego nie zrobi, niezależnie od tego, czy byście sobie tego życzyli, czy też moi drodzy, no nie. I wiecie, na przestrzeni już lat, jak obserwuję różne sytuacje, rozmawiam czy to z wami, czy to ze znajomymi, którzy właśnie chcą otworzyć swój pierwszy biznes, to to myślenie życzeniowe wygląda niemalże zawsze dokładnie w taki sam sposób i wynika dokładnie z tej samej rzeczy. wynika z tego, że ktoś bardzo często nie lubi po prostu pracować, nie lubi wkładać w coś pracy i wydaje mu się, że niestety, ale przejście z etatu na na przykład swój biznes jakikolwiek tej pracy nie będzie wymagać i później jest zaskoczenie, bo nagle okazuje się, że ta praca jest wymagana i to dziięciokrotnie większa niżeli byśmy sobie tego życzyli. Dlaczego? dlatego że rynek kompletnie nie uwzględnia tego, czy ty sobie weźmiesz L4, czy tobie jest ciężko, czy tobie jest źle, czy ty masz gorszy dzień, czy pogadasz z szefem i akurat może ci odpuści, czy generalnie twoja firma może w jakikolwiek sposób przekonać klienta? Nie, nie, nie. To ty za to odpowiadasz i tylko ty i wyłącznie możesz to zmienić. Nikt nie da ci w żaden sposób forów. yyy możemy mówić o jakiś wiadomo dotacjach i tak dalej, ale to też nigdy nie są sytuacje, które później nie wymagają od ciebie jakiegokolwiek tak naprawdę zaangażowania. Więc niestety bardzo często ta fałszywa wizja, która ponownie już yyy szkoleniowcami, którymi tu wycieram sobie trochę mordę, no ale trochę tak jest, moi drodzy, szczególnie mówię tutaj o tych głównoszkoleniowcach, nazwijmy to po imieniu, którzy sprzedają taką wizję w kontekście pierwszej firmy, przedsiębiorstwa. Ludzie, którzy najczęściej nigdy nie próbowali niczego na tym rynku poza sprzedażą kursu, sprzedają troszkę taką wizję. No bo ta wizja musi być kolorowa. Ta wizja musi przedstawiać to, że przejście na własną firmę, przejście na swój biznes oznacza generalnie to, że nagle będzie ci dużo, dużo łatwiej. A niestety jak to zawsze bywa, biznes, trading, cokolwiek co weźmiesz jako tak naprawdę odstępstwo od tej reguły pracy dla kogoś, o czym zaraz porozmawiamy, jest jak taki mały noworodek, jest jak takie dziecko. Zaczyna się od pomysłu, zaczyna się od tutaj może nie będę robił aż tak dogłębnych dogłębnych biologicznych odpowiedników i analogii. Niemniej jednak może o roślinka, zaczynamy jak takie nasionko, tak, które wsadzamy do ziemi, ono kiełkuje i zanim z tego coś wyrośnie, wymaga to niesamowitej ilości pielęgnacji, niesamowitej ilości czasu, moi drodzy. I mówię to z doświadczenia, z doświadczenia osoby, która nie miała podanych tych rzeczy na tacy. Oczywiście mam szczęście, bo urodziłem się w Europie, mam szczęście, bo miałem dach nad głową, mam szczęście, bo mogłem pozwolić sobie na laptopa jednego, którego miałem, na którym mogłem pracować. I to jest niesamowite szczęście. Natomiast w dalszym ciągu musiałem to sprytnie wykorzystać i nikt za mnie tego nie zrobił, więc nie mówię tego z perspektywy osoby, która troszeczkę w swoim życiu y no cóż nie doświadczyła, tylko raczej mówię to z perspektywy osoby, która naprawdę sporą ilość klientów przeszła w charakterze czy to właśnie tworzenia dla nich produktów, usług cyfrowych, czy to choćby tego, co robię do dziś, czyli projektowania interfejsów. I wiecie, niestety patrząc na to z takiej perspektywy już nieco bardziej rzeczywistej, jak my w takim razie jesteśmy w stanie to zmienić? Jak jesteśmy w stanie tą szalę troszeczkę obrócić na tyle, żeby dać sobie w ogóle jakieś szanse na to, żeby rzeczywiście w całym tym amoku się odnaleźć, żeby nie należeć do tej statystyki, niezależnie czy mówimy o handlu na rynku, czy mówimy o jakimkolwiek innym biznesie. Ja wiem, że wiele osób teraz powie prej, ale to jest kanał o tradingu. Dlaczego mówisz tu o tych analogiach? Dlatego, że niestety, ale te rzeczy właśnie się łączą i żeby to zrozumieć, trzeba po prostu w swojej głowie otworzyć w ogóle opcję na to, że będziecie musieli po prostu troszeczkę pozapieprzać. I mając na myśli troszeczkę, mam na myśli bardzo, bardzo, ale to bardzo zapieprzać. Dlaczego moi drodzy? tylko i wyłącznie dlatego, że jakakolwiek ścieżka, która nie jest tak mocno wyklepana, która nie jest czymś, co robi większość osób, niestety bardzo często będzie owiana wszelkiego rodzaju pułapkami, tak jak jest to w handlu zresztą na rynku. Nie jest to ścieżka, którą większość osób wybiera już nawet nie tylko dlatego, że ta wiedza nie jest ogólnodostępna, mimo że sam promuje na kanale udostępnianie jej w całkowicie darmowy sposób na przekór wszystkiemu, co się dzieje dzisiaj, to w dalszym ciągu jesteś w tym momencie w tak naprawdę już w garstce ludzi, którzy w ogóle zaczynają się tym interesować. A jeszcze niewielki promil z tej garstki cokolwiek w tym osiągnie. dlatego, że tak jak wspominałem, ta droga nie jest usłana studiami, nie jest usłana poukładaną chronologicznie wiedzą, która gwarantuje ci dosyć spory sukces praktykami. Nie. Najczęściej jest to usłane tym, że musimy próbować, musimy popełniać błędy, nie mamy na kogo zwalić innego niż na siebie albo na rynek, szczególnie w początkowych fazach. I dla mnie ten etap zapieprzania to jest etap, w którym niestety bądź stety musimy podejść do tego mądrze i musimy podejść do tego w taki sposób, żeby samemu sobie pomagać, żeby samemu sobie dawkować tą wiedzę, praktycznie do tego podchodzić i jak najbardziej po prostu pracować w ramach praktycznego handlu na rynku. To jest ten plus, który niesamowicie daje trading i mimo, że wiele osób lubi bardzo mocno bagatelizować istotę k demo i bardzo podchodzi do nich w sposób prześmiewczy, to ja nienawidzę takiego gadania, powiem wam szczerze, dlatego że to jest jeden z największych plusów w kontekście biznesowym, jeśli chodzi o handel na rynku, bo jaki inny biznes pozwala wam tak naprawdę symulować to, co będziecie robić w przyszłości? w dowolny sposób, całkowicie za darmo i testować wasze umiejętności, testować waszą strategię. Niemalże żaden. Każdy inny biznes wymaga od was tego, żebyście włożyli w to czas, włożyli w to pieniądze. Wiem, że wiele osób teraz podrapie się po głowie i powie: "A takie pieprzenie, cała ta giełda, cały ten handel, nie ma to kompletnie, kompletnie, moi drodzy sensu, bo przecież wiadomo, że i tak prędzej czy później stracę. No tylko weźmy nawet pod uwagę to, że mamy takie coś jak konta fundowane. Weźmy nawet pod uwagę to, że proste konto fundowane może kosztować załóżmy tam na jakiejś promce 300 400 $ar i właściwie jeden dobry payout wynoszący 3 4 5000 dolców zwraca nam to całkowicie. Nawet jakbyśmy mieli to konto stracić, no to mamy już kapitał na bazie prostego rachunku zysków i strat, dzięki któremu mam możemy zaczynać yyy na nowo. I na tym polega cała ta dźwignia, dzięki której jesteśmy w stanie w ogóle długoterminowo wychodzić na plus, nawet jeśli mamy jakąś serię strat, bo ostatecznie wszystko y rozprawia się o rachunek zysków i strat, o to czego większość osób nie robi, o to, czym z czym większość osób ma niesamowity problem. Bo kiedy ja opowiadam innym ludziom, że ja nigdy nie byłem na minus z całokształtu swojej spekulacji, no to wiele osób mi nie wierzy albo mówi, że pieprzę głupoty i że to nie jest możliwe. Poza tym, że kompletnie mam to w dupie, czy ktoś mi w to wierzy, czy nie, bo niczego nie sprzedaję i nigdy nie muszę nikomu niczego udowadniać. Nie po to zresztą tworzę swój kanał na YouTubie, żeby jakiś cwaniak jeden z drugim mówił mi jak mam żyć. No niestety nie podoba się to. Nie musisz tego oglądać. Oczywiście, że nie. Niemniej jednak y fakty są takie, że do tego nie trzeba dużo, żeby długoterminowo nie stracić. Wystarczy po prostu używać tego. Wystarczy po prostu rozumieć podstawową matematykę i zrozumieć, że jeśli uda nam się ściągnąć większe pieniądze z rynku, to nie ma nic lepszego niż całkowicie zmniejszyć ryzyko. Zresztą tak jak miało to miejsce w moim przypadku, kiedy ściągnąłem pierwsze pieniądze z akcji, które były całkowitym fartem i jakby ja w ogóle tego nie kryję. Nie miałem zielonego pojęcia co ja robię. Kompletnie nie wiedziałem co ja robię. Ale już wtedy zrozumiałem, że jest to fart, że wtedy był to fart po prostu zwykły fart, bo skoro się na czymś nie znam i zarobiłem na tym większe pieniądze, no to w tamtym okresie dla mnie oczywiście większe, no to z perspektywy przedsiębiorcy, który niestety trochę zębów, tak jak mówię, zjadł na rynku, no to oczywiście, że musiał być to ewenement, oczywiście, że musiał być to dla mnie wtedy przypadek i wystarczyło tylko wziąć tą kwotę i siedzieć na z rękami pod dupą na demo dopóki nie zrozumiałem tego na czym to polega. Tyle, tyle dosłownie moi drodzy wystarczyło. Tak niewiele. Analogicznie, jeśli ktoś nie miał tego farta, żeby już ściągnął pieniądze z rynku, po co rzucać się na duże kwoty? Po co kopać pod sobą ten dół, bo nie rozumiemy prostego rachunku zysków i strat. Jeśli masz strategię, jeśli rozumiesz, czym jest handel na rynku, to naprawdę dzisiaj nie potrzebujesz dużych pieniędzy. Takie są fakty. Masz możliwość prop firm, dzięki którym jesteś w stanie zbudować później swój kapitał, który nie musiałeś zdobywać w żaden inny sposób, tylko za pomocą i wyłącznie handlu. Więc ja dzisiaj zawsze powtarzam, w szczególności początkującym osobom, że zapomnij na początku o pieniądzach. Nie dlatego, że handel z użyciem rzeczywistych pieniędzy to jest coś, co dopiero nauczy cię życia i dopiero wtedy zrozumiesz, czym jest handel i to takie, tak bez sensu. Tak, no bo czemu masz o tym zapominać tylko i wyłącznie dlatego, że dzisiaj naprawdę tego tych pieniędzy nie potrzebujesz i na tym to polega. Potrzebujesz skilla i zresztą zawsze tak było. Pierwsze profirmy, pierwszy trading, gdzie ktoś, pierwsze firmy, które zatrudniały ludzi, którzy potrafią handlować, istniały już dziesiątki lat temu, moi drodzy. Czy to w Stanach, czy to nawet w Polsce już wielokrotnie takie sytuacje miały miejsce, bo to skill jest na wagę złota, bo to tu większość osób nie potrafi tego ogarnąć, moi drodzy. zrobić jednorazowo pieniądze potrafi pierwszy lepszy nastolatek, oczywiście nie każdy, bo to też jest niewielki procent, któremu uda się mieć farta na krypto. I co jest najciekawsze, gdybyśmy popatrzyli teraz na to w taki sposób, że ten nastolatek albo ten dzieciak na przykład odchodzi wtedy od stołu, zarobił tą pierwszą kasę na krypto i już więcej się w to nie bawi, no to można by było powiedzieć, że jest lepszy niż 90% osób na rynku tylko i wyłącznie przez to, że podszedł do tego pragmatycznie. Więc moi drodzy, ta podstawowa zasada zrozumienia rachunku zysków i strat obowiązuje wszędzie. Jeśli udało ci się ściągnąć pieniądze z rynku, a nie do końca wiesz co robić, to zadaj sobie pytanie, czy najlepszą rzeczą, jaką nie możesz w tym momencie zrobić, to dosłownie odciąć te pieniądze od jakiegokolwiek platformy, wyciągnąć je i traktować je jako kapitał twojego biznesu i traktować je mądrze, traktować je w taki sposób, żeby teraz bardzo niewielkim ryzykiem na przykład postarać się inwestować te pieniądze w to, żeby zrozumieć na czym to polega, w jakieś niewielkie konta. w jakieś tak naprawdę zrozumienie dopiero czym jest dobry back testing, w jakąś platformę, która ci to umożliwi i tak dalej i tak dalej. Ale to samo myślenie biznesowe, to samo proste, pragmatyczne myślenie, które powoduje, że w ogóle osiągamy jakiś sukces na rynku, ma miejsce, moi drodzy, wszędzie, niezależnie od tego, o jakim biznesie powiemy. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że będzie duża część osób, która kompletnie się ze mną nie zgodzi, która będzie starała się mi wyperswadować, że trading jest zupełnie czymś innym niż typowy biznes, że tu nie ma reklamy, że tu nie ma towaru, że tu nie ma bezpośredniego klienta, dzięki któremu jesteś, którego jesteś w stanie, nie wiem, właśnie urobić albo coś takiego. Tylko moi drodzy, yyy, sęk w tym, że dla mnie trading i handel na rynku, jak sama zresztą wskazuje nazwa, to jest właśnie biznes najczystszej postaci. Dlatego on tak mocno uwydatnia nasze problemy. Moi drodzy, każda, każdy handel jest spekulacją. Nie każda spekulacja jest handlem. Coś co powtarzam i zresztą sam to motto utworzyłem. Pewnie ktoś wcześniej też to utworzył, no ale nie przeczytałem go wcześniej, tak sobie je wymyśliłem. Więc jeśli ktoś je wymyślił inny wcześniej, to dajcie mi znać w komentarzu. Na razie pożyję sobie w tej błogiej nieświadomości, że może jestem takim tutaj twórcą takichże sformułowań. Ale taka jest prawda. Każdy handel jest spekulacją, moi drodzy. Każdy handel, niezależnie od tego, co będziecie robić, to jest spekulacja. Spekulacja, czy jak otwieracie swoją pierwszą restaurację, to czy nie traficie do kuchennych rewolucji. To jest spekulacja, moi drodzy. Czy przyjdzie klient, czy wasz produkt pociągnie, czy nie przyjdzie konkurencja, która was zmiecie z powierzchni ziemi, czy nie przyjdzie coś, jakiś klient, który zniszczy waszą reputację, czy będziecie zdrowi na tyle, żeby móc dalej na przykład wykonywać pracę, którą wymaga wasza firma. Czy będziecie dalej chcieli to robić? Czy będziecie w stanie robić to w sposób rentowny, czy dostawca, hurtownia, z której wcześniej kupowaliście produkt, dalej będzie wam go sprzedawać po takiej cenie, że będzie opłacało wam się to sprzedać, sprzedawać. Czy reklama, czy wasza marka nadal będzie tak odpowiednio działać, jakbyście sobie tego życzyli. Moi drodzy, znam wielu przedsiębiorców i nie myślcie, że nawet jak macie dobrze prosperujący biznes, to te rzeczy znikają. To jest główno prawda. Te osoby cały czas kminią dosłownie jak Stepen Hawking, czy robią coś dobrze. Jaki jest jeszcze, jaki jest inny plan? Jak można zrobić tak, żeby tego klienta przyciągnąć? Jak zrobić tak, żeby ten klient się od nas nie odwrócił? Jak zrobić tak, żeby nie mieć fopa jakiś na opiniach w Googleu? Jak zrobić X, Y, z, żeby dalej ten biznes był rentowny, żeby można było wypłacić pracownikom, żeby klienci byli zadowoleni. Moi drodzy, to są rzeczy, które mają miejsce wszędzie. Tak samo jak w tradingu, to czy będziemy się trzymać trzymać naszej strategii, to czy będziemy odpowiednio zarządzać emocjami, to czy będziemy zarządzać ryzykiem, wszystko od nas wymaga niesamowicie dużej pracy. Ja wiem, że na świecie generalnie jest dużo ignorantów, ludzi, którzy bardzo często lubią wszystko spłycać. Nie zaczynaj handlu na rynku, bo wszystko stracisz. Nie otwieraj swojego biznesu, bo i tak ci się nie uda. Tam ta statystyka jest bardzo podobna. Większość firm się zamyka i nie ma kompletnie sensu. I generalnie rzecz biorąc dopiero ludzie osiągają sukces za nastą albo dziesiętną firmą i zanim odrobią straty z reszty z reszty firm to mija ogromna ilość czasu. Bardzo często tak jest moi drodzy. To są przykłady, którymi mogę rzucać z rękawa, bo po pierwsze sam jestem byłym przedsiębiorcą, który kiedyś zaczynał i wiem czego to ode mnie wymaga. Po drugie i szczerze jestem w stanie z góry stwierdzić dzisiaj, czy dana osoba rzeczywiście w danym momencie ma w sobie nie tyle co potencjał, bo uważam, że potencjał ma każdy, ale takiej werwy do tego, żeby to robić, czy lepiej naprawdę, żeby została i żeby po prostu realizowała się w pracy dla kogoś i w tym nie ma również nic złego. Wiecie, chciałbym tutaj mimo wszystko na chwilę odbyć do tego, ponieważ uważam, że dzisiaj generalnie jest taki trend, żeby całkowicie demonizować pracę dla kogoś. A moi drodzy, powiem wam wprost, jedne z osób, które w moim środowisku znam i osiągają niesamowite sukcesy, to są specjaliści w swojej dziedzinie, którzy pracują dla bardzo dużych firm i naprawdę zarabiają krocie. I nie są to osoby, które konkretnie muszą być od razu z założenia nieszczęśliwe, bo są na przykład na wysokich stanowiskach. Absolutnie nie. To są osoby, które się tak wyspecjalizowały, że czasami pracują po kilka godzin dziennie, czasami kilka dni w tygodniu, ale robią tak dobrą i fenomenalną robotę, że dostają za to niesamowicie duże pieniądze, które przedsiębiorcy muszą wyciągać tak naprawdę i wyrywać z rynku, pracując bardzo często dużo, dużo więcej. Moi drodzy, zasada jest bardzo, bardzo, bardzo prosta. Albo jesteście w czymś specjalistą, specjalizujecie się w danej dziedzinie, żeby wnieść konkretną wartość na rynek w postaci waszej usługi specjalistycznej, albo w tym momencie sprzedajecie dany produkt w taki sposób, żeby było to rzeczywiście dla klienta albo opłacalne, albo żeby ktoś po prostu chciał od was to kupić, bo wyda mu się wasz marketing tak przekonywujący. Ale co za tym idzie, musicie być albo mieć specjalistę od marketingu. Więc generalnie rzecz biorąc, niezależnie od tego, w jaki sposób będziecie to traktować, bycie specjalistą w czymś was nie ominie. No chyba, że mówimy o zwykłym farcie. I demonizowanie tutaj pracy dla kogoś innego uważam, że jest całkowitą ignorancją i jest pewnego rodzaju bucowatością, takim trendem, który utworzył się na rzecz tego, że oczywiście jeśli chcesz być tym w cudzysłowie gigaczadem, to musisz mieć swój biznes, być panem swojego losu. No bardzo często niestety i tak później będziesz panem, będziesz miał panów w postaci swoich klientów. I niestety, moi drodzy, o tym się zapomina. Niemniej jednak tutaj dobijając troszeczkę troszeczkę do brzegu nie ma co, moi drodzy dyskredytować tego, że niestety, ale większość ludzi doskonale będzie się nadawać właśnie do pracy dla kogoś i nie ma w tym nic umniejszającego. Jest to naturalna kolej rzeczy ze względu na to, że praca bardzo często dla samego siebie, która którą wymaga często handel na rynku jest niesamowicie trudna ze względu na samodyscyplinę, która jest od nas wtedy wymagana. Moi drodzy, bądźmy ze sobą szczerzy. Kto lubi samodyscyplinę? Kto ją z natury lubi? Nawet jak popatrzycie sobie na wywiady z Davidem Goginsem, który jest, no można by powiedzieć pewnego rodzaju taką ikoną tego, co znaczy samodyscyplina, jakie granice człowiek za pośrednictwem swojego ciała jest w stanie przekraczać. Facet generalnie zrobił tam potężne maratony. Generalnie rzecz biorąc z praktycznie połamanymi nogami, połamanymi stopami i dalej biegł niezależnie od tego co tam się działo, wykazując się nie tyle samodyscypliną, oczywiście ktoś by powiedział i głupotą, no ale nie można mu umniejszać tutaj tego, że chłop po prostu przeciągnął granicę maksymalnie do tego stopnia, że jego psychika po prostu stała się jego maskotką, którą on się bawi. w kontekście takim oczywiście pozytywnym, że sam może przekraczać te granice. Jeśli pooglądacie i posłuchacie z nim wywiadów, to nie jest człowiek, który mówi: "A wstaję rano, ubieram buty, zapierdzielam, teraz będę biegł ileś tam kilometrów". Nie, on wstanie i będzie patrzył, sam powiedział, patrzy się na te buty przez pół godziny na przykład, nie? Żeby się zmusić do tego, żeby, żeby rzeczywiście iść biegać. Więc moi drodzy, nikt nie lubi samodyscypliny. Lubimy rezultaty samodyscypliny. Ale prawda jest taka, że nie ma ludzi, którzy to lubią. Sam ten proces, który od nas wymaga samodyscyplina. to lubimy to, co do czego ona nas prowadzi, do tych rzeczy, które nie są łatwo dostępne i to sprawia nam tak dużą satysfakcję, która przyćmiewa wszystko, moi drodzy, inne. Więc jeśli na sam koniec tego materiału życzyłbym sobie, żeby ktoś łaskawie zapamiętał bądź wyciągnął sobie coś z niego, to na pewno byłoby to to, żeby traktować cokolwiek, co robimy, niezależnie czy jest to trading, czy jakikolwiek inny biznes z perspektywy specjalisty i z perspektywy w taki sposób, żeby po prostu podchodzić do tego pragmatycznie i nie zapominać o tym, że pieniądze same sobą się nie zajmą, pieniądze nie pojawiają się w magiczny sposób pieniądze w samym same nie zajmą się sobą tak że to one zaczną ucinać straty nie to wy jesteście od tego, żeby realizować zyski żeby maksymalizować zyski w swoim biznesie żeby ucinać straty. Nikt za was tego nie zrobi i to przede wszystkim wy możecie z góry to określić i to wy możecie ochronić swój kapitał niezależnie o jakim biznesie mówimy będąc po prostu i podchodząc w sposób mądry. I to moi drodzy tyle. Trzymajcie się, bądźcie bezpieczni. No i do szybkiego usłyszenia.
