Wywiad z Miłoszem: jak osiągnął wypłatę 9% konta w Fintokei w dwa tygodnie i czego nauczył się o tradingu

historia milosza fintokei star

Historia Milosza pokazuje, że droga tradera nie zawsze zaczyna się od sukcesu – jego pierwszy kontakt z rynkiem zakończył się stratą przez zbyt dużą dźwignię i pozycję. Z czasem jednak wypracował bardziej zdyscyplinowane podejście, handluje DAX-em, US500 i złotem, pilnując ryzyka, a jednym udanym zagraniem udało mu się wypracować wypłatę równą 9% konta w mniej niż dwa tygodnie.

Profil tradera:

Imię:Miłosz
Kraj:Polska
Styl tradingu:Intraday
Ulubiony instrument:DAX
Liczba wypłat:4
Programy:StartTrader, ProTrader w Fintokei

Zacznijmy od początku. Co właściwie wciągnęło cię w trading? Coś, o czym myślałeś od dawna, czy moment, w którym po prostu kliknęło?

Od czasów studiów zawsze lubiłem matematykę, wykresy i tematy związane z gospodarką. Później dołączyłem do społeczności tradingowej, zebrałem trochę informacji o rynkach i w pewnym momencie pomyślałem: tak, spróbujmy i połóżmy trochę pieniędzy na stół.

Postawienie pieniędzy na stół to jedno, ale przetrwanie pierwszej transakcji to coś innego. Jak ci poszło?

Cóż, wynik nie był zbyt dobry, szczerze mówiąc. 😀 Popełniłem typowy błąd: za duża dźwignia, za duża pozycja, co skończyło się stosunkowo szybko stratą. Jeśli chodzi o sam trading, to pamiętam, że około 2020 roku zacząłem handlować kryptowalutami.

Po takim starcie większość ludzi albo rezygnuje, albo szuka kogoś, od kogo może się uczyć. Miałeś mentora albo kogoś, kogo stylu się trzymałeś?

Tak, kiedy zacząłem oglądać webinary Jima Daltona i Petera Reznicka, mogę powiedzieć, że to są moi mentorzy. Nigdy nie spotkałem ich osobiście, ale obydwu mogę w pełni polecić.

Czy był jakiś konkretny moment zwrotny w twojej karierze, coś w rodzaju przed i po?

Tak, zdecydowanie tak. Wcześniej moja strategia opierała się na oczekiwaniu ogromnych ruchów i ogromnych zysków, jak większość traderów, założyłbym. 😀 Kiedy zmieniłem podejście i zacząłem szybciej zamykać zyskowne pozycje, pojawiły się rezultaty. Dziś każdy dzień tradingowy zaczynam od zera, bez otwartych pozycji, z rzadkimi wyjątkami.

Gdzie dziś szukasz takiej wiedzy – książki, podcasty, fora?

YouTube oraz społeczności tradingowe i fora, gdzie czasem rzuci mi się w oczy jakaś rekomendacja książki.

Czyli proste źródła, realne wyniki. Co właściwie przyciągnęło cię do tradingu na początku – adrenalina, niezależność, czy coś jeszcze?

Moim długoterminowym marzeniem i planem jest osiągnięcie niezależności finansowej, a bycie traderem, konsekwentnym we własnych założeniach, jest kluczem. To najszybsza droga do osiągnięcia tego celu.

Czyli bardziej konsekwencja niż adrenalina. Jak to wygląda w praktyce, jeśli chodzi o twój styl i zarządzanie ryzykiem?

Day trading, z nielicznymi wyjątkami. Jeśli chodzi o ryzyko, zwykle celuję w stosunek 2:1 albo 3:1, ale patrząc na moje statystyki, większość pozycji zamykam jednak przy niższym RR niż to.


jakie ryzyko na transakcję w prop tradingu

Większość traderów, którzy nie przechodzą challengeów ani nie wypłacają środków z kont instant funding, nie przegrywa przez brak umiejętności analizy – przegrywa przez zbyt duże ryzyko na jedną transakcję. Przeczytaj poradnik.


A co najczęściej masz na wykresach? Jakie rynki i jaką platformę?

DAX, US500 i XAUUSD. Używam MT5 i/lub cTradera, ale szczerze mówiąc nie potrafię uczciwie ocenić, która platforma jest lepsza; cel jest taki sam na każdej z nich.

Porozmawiajmy o Fintokei. Skąd w ogóle o nas usłyszałeś i co skłoniło cię do spróbowania challenge’u?

Przeczytałem o Fintokei i waszej ofercie na forum społeczności tradingowej, jeszcze wtedy, gdy organizowaliście konkursy, w których traderzy mogli wygrać Challenge i ja faktycznie raz taki wygrałem. Swoją drogą, planujecie przywrócić te konkursy?

Zanotowane, przekażemy to zespołowi. 😉

Osobiście uważam, że moim pierwszym zwycięstwem był moment, gdy po raz pierwszy ukończyłem okres oceny i dostałem pierwsze konto fundowane. Emocjonalnie byłem po prostu szczęśliwy i miałem poczucie, że droga i kierunek, które sobie wyznaczyłem, działają. To był jeden z osiągniętych etapów, ale nie cel końcowy.

Czy to ta transakcja, którą nadal próbujesz pobić, czy coś innego przejęło ten tytuł?

Moja wypłata wyniosła około 9% konta, zarobione w dwa tygodnie. Nadal czekam na dzień, w którym pobiję ten wynik. 😀

Każdy trader doświadcza presji. Jak radzisz sobie ze stresem związanym z tradingiem?

To bardzo dobre pytanie i nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Staram się po prostu otwierać pozycje z mniejszym ładunkiem emocjonalnym, a po porządnej analizie i zrozumieniu kontekstu unikać sytuacji, w których zaliczyłem kilka strat z rzędu.

A straty? One dopadają każdego. Jak się po nich odbudowujesz?

Kiedy przychodzą straty, staram się odejść od komputera, zrelaksować się, odpocząć i wrócić następnego dnia z nową energią.

Przejdźmy do jednej konkretnej transakcji. Opowiedz o jednej ze swoich najlepszych transakcji w Fintokei.

To był short na DAX-ie, 28 maja 2026.

Wczesnoporanny trade, który zagrał. To było ustawienie techniczne, fundamenty czy czysta intuicja?

Myślę, że połączenie wszystkiego tego, plus odrobina szczęścia. Zwykle handluję w godzinach pracy, ale tym razem był to wczesny poranek: miałem niespodziewaną sytuację w domu, musiałem wcześnie wstać i miałem okazję usiąść przed monitorem oraz przeanalizować sytuację. Wtedy właśnie ten trade po prostu do mnie przyszedł.

Mądrość po fakcie bywa zabawna. Zmieniłbyś coś w tym zagraniu?

Łatwo to powiedzieć po fakcie, ale kiedy ta transakcja szła w moją stronę, powinienem był przesunąć stop loss na break-even i dołożyć więcej pozycji, żeby uzyskać lepszy wynik.

Na chwilę poza dużymi transakcjami: jak wygląda twój zwykły dzień? Masz jakieś rytuały, których nigdy nie pomijasz?

Tak, zdecydowanie tak. Każdego dnia, przed otwarciem sesji w Europie i USA, zawsze sprawdzam i analizuję to, co wydarzyło się podczas poprzedniej sesji oraz jak rynek zachowywał się w nocy. Zawsze buduję możliwe scenariusze tego, co rynek może zrobić następnego dnia. Nie przewiduję – tworzę scenariusze.

Brzmi jak bardzo zdyscyplinowana rutyna. Czy mimo to znajdujesz czas dla rodziny albo na hobby?

Zdecydowanie, dobrostan jest tu kluczowy. Każdy dzień wygląda podobnie: rano jest czas dla rodziny, odprowadzenie dziecka do szkoły; w ciągu dnia, do popołudnia, czas poświęcony pracy i tradingowi; a późne popołudnie i wieczór to znowu czas dla rodziny i relaks.

Ostatnie pytanie, Milosz. Gdybyś miał raz na zawsze obalić jeden mit o tradingu, co by to było?

Myślę, że mitem jest twierdzenie, że coś jest tanie albo drogie; to po prostu nieprawda, bo musimy odróżniać cenę od wartości. Możemy powiedzieć, że coś ma dobrą wartość do kupna lub sprzedaży, ale nigdy nie mówmy, że coś jest tanie lub drogie, bo to zawsze może być tańsze albo droższe.


Historia Milosza to dobre przypomnienie, że w tradingu droga do sukcesu rzadko bywa liniowa. Zaczynał od typowego błędu początkującego – zbyt dużej dźwigni i pozycji a skończył na wypłacie równej 9% konta zarobionej w niecałe dwa tygodnie. Kluczem nie była jedna genialna transakcja, ale zmiana sposobu myślenia: szybsze zamykanie zysków, budowanie scenariuszy zamiast prognoz oraz trzymanie się codziennej rutyny analitycznej.

Widać też, że dla Milosza trading to nie tylko liczby na wykresie, ale i codzienna dyscyplina połączona z równowagą między pracą a życiem rodzinnym. Jego historia potwierdza, że konsekwencja, cierpliwość i wyciąganie wniosków z porażek liczą się bardziej niż pojedynczy spektakularny wynik a najlepsza transakcja wciąż może być jeszcze przed nim.

Prop trading w Polsce – historie 10 Polaków, którzy wypłacają zyski z Fintokei

Poznaj historie 10 Polaków, którzy wypłacają zyski z Fintokei. Czytaj więcej.


Źródło:

Przewijanie do góry