PARADOKS CZASU W TRADINGU [Paradoks czasu i trading]

Paradoks Czasu w Tradingu - Zrozumieć Prawdopodobieństwo i Uniknąć Pułapek

XPreay 17 800 subskrybentów
3 383 229 17/04/2025

Film „Paradoks czasu w tradingu” omawia powszechny błąd popełniany przez traderów, zarówno początkujących, jak i doświadczonych, polegający na myśleniu o zyskach w kategoriach czasu, a nie prawdopodobieństwa. XPreay omawia niebezpieczeństwo zakładania sobie sztywnych ram czasowych na osiągnięcie zysków i jak wpływają one na naszą psychikę i podejmowane decyzje.

Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:

  • Błędne koło myślenia kategoriami czasu: Wielu traderów zakłada, że w określonym czasie osiągną konkretny zysk. Takie podejście prowadzi do presji, frustracji i podejmowania ryzykownych decyzji.
  • Wpływ czasu na psychikę tradera: Nacisk na szybkie zyski zaburza proces nauki i budowania solidnych fundamentów tradingowych.
  • Rola prawdopodobieństwa w tradingu: Trading oparty jest na prawdopodobieństwie, a nie na pewności. Ważne jest zrozumienie, że serie zyskownych i stratnych transakcji są naturalnym elementem rynku.
  • Pułapka emocjonalnego podejścia do tradingu: Pod wpływem emocji i presji czasu traderzy często odchodzą od swojej strategii i podejmują impulsywne decyzje.
  • Praktyczne wskazówki: Film zawiera praktyczne porady, jak unikać pułapek związanych z paradoks czasu w tradingu i skupić się na budowaniu stabilnego systemu opartego na prawdopodobieństwie i zarządzaniu ryzykiem.

Dlaczego warto obejrzeć ten film?

Film „Paradoks czasu w tradingu” to cenna lekcja dla każdego, kto chce zgłębić tajniki psychologii tradingu i uniknąć typowych błędów. XPreay w przystępny sposób tłumaczy złożone zagadnienia i dzieli się swoim doświadczeniem, pomagając widzom zrozumieć, jak podejmować racjonalne decyzje na rynku finansowym.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Jest pewna rzecz, która potrafi zrobić niesamowite zamieszanie, w szczególności na początku naszej przygody z tradingiem, ale i nie tylko, bo kiedy rozmawiam z handlarzami, którzy od wielu lat próbują swoich sił na rynku, to również i oni potrafią no nie do końca przykładać takiej uwagi do tej rzeczy, jaką moim zdaniem powinni, bo z niej bardzo często wynika wiele strat i wiele nieporozumień między nami, naszym systemem i generalnie handlem na rynku i jego istotą. Witam was moi drodzy bardzo serdecznie. Z tej strony Prey. A dzisiaj porozmawiamy sobie o tak zwanym paradoksie czasu i generalnie o czasie jako rzeczy, która potrafi, jak już wspominałem, niesamowicie namieszać. No ale zacznijmy od początku. Chyba każdy z nas na początku swojej przygody z tradingiem uskuteczniał takie myślenie, w którym zaczął sobie liczyć ile będzie w stanie osiągać miesięcznie, a dokładniej ile będzie w stanie zarabiać miesięcznie. W szczególności jeśli mówimy tutaj o konkretnych firmach prob tradingowych i o tym, że na przykład zaczynamy sobie wyobrażać, że jeśli będziemy miesięcznie robić 6 7% takie pewne co miesiąc na 100 000 doarów, no to przecież co miesiąc na nasze konto wpadnie niesamowicie satysfakcjonująca wypłata, jeśli w szczególności pomnożymy ją przez konkretny kurs euro bądź dolara. Niezależnie od jego siły, no w dalszym ciągu jest to dużo bardziej atrakcyjne niż wypłata w złotówkach. Analogicznie wielu z nas tak naprawdę zaczyna uskuteczniać również takie myślenie na początku, gdzie ustala sobie pewnego rodzaju okowy czasowe. To znaczy zakłada sobie, że przez następne pół roku będą zyskownymi handlarzami, przez następne pół roku zrozumieją swoją strategię bądź przez następne pół roku odnajdą swoją strategię, dzięki której będą osiągać pozytywne rezultaty na rynku. To jest rzecz, która pojawia się dosłownie na mojej skrzynce na Instagramie, czy to na mailu periodycznie i niemalże każdego miesiąca dostaję przynajmniej kilkadziesiąt wiadomości, w których ktoś tak naprawdę pisze o tym, że ogląda moje materiały i zakłada sobie, że przez następne pół roku osiągnie to i to. I nie zrozumcie mnie źle. Nie ma nic złego w tym, żeby dawać sobie konkretne ramy czasowe, ale niestety nie w branży, w której jest to niesamowicie szkodliwe, bo tak w tradingu takie ramy czasowe potrafią nas niesamowicie dobić. Z własnego doświadczenia wiem, jak danie sobie często takiego pół roku po pierwsze wymusza na nas, no cóż, bardzo mocno pewnego rodzaju pęd, który nie do końca może być pozytywny. dlatego że jeśli nie zbudujemy dobrych fundamentów zrozumienia tego, czym jest prawdopodobieństwo i jak również czas na nie wpływa, o czym też zaraz będę będę wam opowiadał, to bardzo mocno wtedy ta presja, mimo że potrafi ona być pozytywna, niestety wpłynie również negatywnie na to, jakie będą te fundamenty i ostatecznie cała nasza spekulacja, cały nasz handel na rynku spełznie na niczym. I niestety z doświadczenia wiem jak to pierwsze pół roku zamienia się w drugie pół roku, później trzecie pół roku, czwarte pół roku, a później po prostu przestajemy liczyć, bo bo dochodzimy do wniosku, że żadne ramy czasowe nigdy tego nam nie załatwią, a tylko realna praca nam to załatwi. Nie ma również takiej osoby, moi drodzy, która z góry będzie w stanie określić ile czasu zajmie jej bycie zyskownym. Ja wiem, że w Internecie wszyscy są idealni. I zdaję sobie sprawę z tego, że znajdziecie na pewno komentarze, materiały ludzi, którzy powiedzą wam, że oni nigdy z tym nie mieli problemu, żeby w handlu krótkoterminowym znaleźć swoją strategię, która będzie dopasowana pod ich rys psychologiczny i strategię, którą będzie im się dobrze realizować i w której będą w stanie trzymać się konkretnego systemu. No to oczywiście znajdziecie wypowiedzi, gdzie komuś zajmie to miesiąc, dwa miesiące, trzy miesiące i komentarze ludzi, którzy będą się dziwić, że jak ktokolwiek w ogóle może mieć z tym problem. Te same osoby później najczęściej i tak są dalej w tej statystyce 95%, ale po prostu są niesamowitymi mitomanami, którzy lubią szerzyć takie bzdety w sieci. Oczywiście znajdzie się procent, odsetek ludzi, którzy będą w stanie osiągać te rzeczy niesamowicie szybko. Jasne, że tak. I nie chcę im absolutnie umniejszać i chylę czoła takim ludziom. Niestety skupmy się mimo wszystko na większości i na tym, jak najczęściej ta przygoda wygląda. I moi drodzy, tutaj trzeba wziąć również pod uwagę rzecz jak najbardziej istotną, bo oczywiście zakładanie sobie ram czasowych to jest rzecz, która pojawia się często, którą każda początkująca osoba prawdopodobnie gdzieś tam w swojej głowie sobie w jakiś sposób określała, wiecie, to do wakacji albo w wakacje i tak dalej. inne tego typu bzdety, które później wiadomo przesuwamy na, tak jak już wspominałem drugie, trzecie, czwarte wakacje. Niemniej jednak jest rzecz, która moim zdaniem jest jeszcze gorsza i tutaj ma ona związek bezpośrednio z prawdopodobieństwem i tego, czy rozumiemy na czym ono polega w ramach naszego systemu i naszej strategii. Niestety moi drodzy, bądź stety, jeśli jesteśmy tego świadomi, to czym pisał Mark Douglas w książce w transie inwestowania, bardzo często ją wspominam, ale no również nadal wiele osób nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. y, mimo że jesteśmy w stanie za pośrednictwem naszego systemu i często powiedzmy w cudzysłowie prawa wielkich liczb, ale tutaj no bardzo często jeśli mówilibyśmy o prawie wielkich liczb i tego ile musielibyśmy zebrać rzeczywiście próbek danych, no to nie oszukujmy się, większość z nas przetestuje coś 100, maksymalnie 200 pewnie razy albo 150 i powie dość i to jest też okej, bo w takich strategiach, kiedy zakładamy wejście jedno na dzień bądź kilkanaście w miesiącu, w momencie kiedy jest setup No bo właśnie musi się on najpierw pojawić. No to dalej to jest okej. To jest to naprawdę sensowna próbka. Ja wiem, że teraz pewnie niektórzy z PC wyjdą i powiedzą, że to może być błąd statystyczny. Jasne, że tak. Natomiast jeśli tak jak mówię decydujemy się raczej na powiedzmy te minimum M15, H1 i tak dalej w kontekście rozgrywania na przykład zakresów dziennych, no to ta próbka już jakieś tam znaczenie nam daje i jakiś przybliżony obraz nam daje. No właśnie. No ale teraz bardzo często zakładamy sobie za pośrednictwem takich założeń również to zakładamy za pośrednem założeń trochę masło maślane, ale już tłumaczę o co mi chodzi. Bierzemy pod uwagę sobie na przykład to, że dana strategia w danym miesiącu miała no bardzo dobry wynik, na przykład 8, 9, 10% konta. No i w tym momencie yyy już w naszej głowie tworzy się taki taka komfortowa poduszka, w której zaczynamy myśleć, że okej, to tak będzie wyglądał każdy nasz miesiąc. No ale niestety właśnie to, o czym pisał Mark Douglas, mimo że taką serię naszych yyy naszych rozegrań jesteśmy w stanie mniej więcej przewidzieć z użyciem właśnie konkretnej konkretnych po prostu danych, to niestety pojedynczego rezultatu już nie do końca. A jak wskazuje bardzo proste zresztą prawdopodobieństwo, jeśli nasz winrate tam wynosi w okolicach 40 50% przy określonym tam również RR i tak dalej, coś co pokazywałem wam w mentorshipie, no to szansa na to, że wydarzą się na przykład cztery konsekwentne przegrane czy pięć konsekwentnych przegranych nie jest wcale taka niewielka i ona po prostu jest i musimy się na to przygotować. I wiele osób o tym niestety bardzo mocno zapomina. I to jest coś, co powoduje właśnie ten niesamowity paradoks, że myślimy kategorią czasu. Myślimy kategorią czasu, a w przypadku danych i prawdopodobieństwa, no on nie za bardzo ma jakiekolwiek tam znaczenie. Oczywiście tu bardzo mocno spłycam, no ale jeśli nałożymy na to dany miesiąc, no to w tym danym miesiącu może taka seria przegranych się wydarzyć i popatrzcie co się dzieje. Czy będziecie w stanie, czy jesteście przygotowani na to, że w danym miesiącu możecie wyjść na minus, czy w danym miesiącu, w którym wkładaliście konsekwentnie pracę, możecie wyjść na minus. Prawdopodobieństwo, moi drodzy. I tutaj chciałbym zacząć od rzeczy podstawowej, czyli od rzeczy tego, dlaczego w ogóle tak jest, z czego się to bierze. Moi drodzy, prawda jest taka, że nasz mózg jest skonstruowany w konkretny sposób. Lubimy bardzo mocno stałe środowisko. Lubimy, kiedy coś wydarza się periodycznie, bo wtedy daje nam to taką iluzję bezpieczeństwa. Kiedy coś wydarza się w sposób powtarzalny, to my automatycznie czujemy się w tym dobrze. Czyli no wiecie, całe tak naprawdę natura troszeczkę w ten sposób działa. Tak, w sposób powtarzalny spodziewamy się codziennie nocy, spodziewamy się poranka, snujemy sobie przypuszczenia, co będziemy robić jutro, tak? Wstaniemy, umyjemy zęby, zjemy śniadanie, pójdziemy do pracy i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Cały czas tak naprawdę opiewamy na takich spekulacjach codziennych. I moi drodzy również analogicznie jest w przypadku konkretnej wypłaty, konkretnej pracy. Cały system i tak naprawdę środowisko, w którym żyjemy, zmusza nas do takiego myślenia, w którym zresztą nie bez przyczyny czujemy się właśnie komfortowo, że co miesiąc oczekujemy konkretnej wypłaty i to co miesiąc jest tutaj kluczowe, bo później jeśli pójdziemy na rynek z tym samym założeniem na niestety zawód, który jest w 100% oparty na prawdopodobieństwie, to musimy możemy się bardzo mocno przejechać. Ja nie mówię, że jest to niemożliwe, bo jasne będą high frequency skalperzy, którzy naprawdę będą w stanie bardzo często w sposób powtarzalny osiągać konkretne rezultaty miesięcznie, bo będą tych rozegrań mieli naprawdę sporo w przeciągu miesiąca, bądź będą pisać konkretne algorytmy i cały czas je dostosowywać, mając przepotężną wiedzę na temat przede wszystkim tutaj tego, w jaki sposób jesteśmy w stanie osiągać tak zwane przewagi na rynku i dopasowywać je cały czas i parametryzować z użyciem bardzo duż dużej ilości danych. Ale moi drodzy nie oszukujmy się, dla większości z nas będą to strategie, które będą opierać się na tym, że będziemy mieli jedno, dwa, trzy, cztery wejścia dziennie. W moim przypadku jest to jedno wejście dziennie. I jeszcze tak naprawdę trzeba wziąć pod uwagę, że to wejście może się w ogóle nie wydarzyć, bo nasza strategia może zakładać właśnie na przykład kilka wejść po prostu w danym miesiącu, kilkanaście wejść w danym miesiącu, bo rozgrywamy setup w momencie, kiedy się pojawia. Mam nadzieję, że tutaj mówię w sposób jasny i musimy mieć to z tyłu głowy, bo tak jak wspomniałem, będą strategie, które będą definiować to troszeczkę inaczej i będą dawać nam to prawdopodobieństwo rozłożone w inny sposób, ale w każdym z tych wypadków, jeśli będziemy mieli jakieś nałożone okowy na te rezultaty z użyciem czasu, to możemy się mocno rozczarować, bo ostatecznie rzecz biorąc, kiedy badamy skuteczność naszej strategii, to czy interesuje nas to, czy powinno nas interesować to jak strategia wypadła na tle 200 300 rozegrań czy na tle danego tygodnia. No przecież jeśli mówimy tutaj o tym, że właśnie mamy handlować z użyciem takiej strategii dziennej, no to w tym momencie trzeba wziąć pod uwagę to, że właśnie ciąg wygranych i przegranych nie jest znany. To znaczy nie możemy oczekiwać, że o w przyszłym tygodniu na pewno będzie setup. O w przyszłym tygodniu na pewno będzie setup, który będzie zyskowny. No to tak nie działa, moi drodzy. Czas tutaj nie ma nic z tym wspólnego. Czas może mieć bardzo duże znaczenie w przypadku parametryzacji naszej strategii. Zresztą sam to uskuteczniam i uważam, że jest doskonały w przypadku tego, żeby po prostu parametryzować naszą strategię i prawdopodobieństwo konkretnych zdarzeń w ramach ram czasowych, w ramach otwarcia przecież danej sesji giełdowej. to większość strategii, które mają udowodnioną skuteczność opiera się właśnie na określonym czasie, na tym, że na przykład korzystamy z orba w określonym czasie, czyli z opening rate breakout, bądź po prostu wykorzystujemy Asian Session Range, bądź wykorzystujemy dany profil tygodnia oparty na czasie tygodnia. Mam nadzieję, że rozumiecie, ale układ wygranych i przegranych znowu nie jest znany. To znaczy jeśli z góry zakładamy, że w danym okresie na pewno będziemy mieli piękną wypłatę wynoszącą x, znowu możemy się zajebiście rozczarować i może to spowodować niestety właśnie błędne koło. Błędne koło, które później przekłada się na trzecią rzecz, która jest najgorsza, czyli myślenie w kategoriach nie danych, nie rezultatów, a okresów czasowych. Moi drodzy, jeśli miałbym wskazać coś, co jest po prostu jak plaga wśród bardzo często doświadczonych handlarzy, to znaczy doświadczonych tutaj mam na myśli to, że naprawdę spędzili dużo czasu na rynku, to oni nie liczą swoich rezultatów. Oni patrzą na określone zakresy czasu, które skreślają bardzo często. To znaczy, a w tamtym roku przerypałem tyle i tyle kasy, nieważne, schować do kosza, nie ma tego. I teraz przez dwa miesiące zrobiłem na przykład 40%, let's go, jestem zajebistym traderem. Kij, że oni dawno henh, są pod powierzchnią. że całokształt ich tradingu nie przyniósł nigdy tak naprawdę żadnego zysku, ale patrzą na te zakresy czasowe, bo to one pozwalają im właśnie osiągnąć konkretny komfort. I moi drodzy, to jest znowu spowodowane tym, że my naturalnie w ten sposób do wielu rzeczy podchodzimy. Tym, że niestety chcemy osiągać właśnie tego typu myślenie, chcemy komfortowo się czuć. I to samo będzie przekładać się później na sposób, w jaki handlujemy na rynku, na to, czy trzymamy się systemu, czy trzymamy się naszych emocji, czy trzymamy się tego, że rozgrywamy te konkretne właśnie emocje i chęć osiągnięcia konkretnych rezultatów w danym czasie, który wymuszamy na naszym systemie. Zwróćcie uwagę, dlaczego, moi drodzy, statystycznie tak wielu traderów oddaje kapitał pod koniec roku? Wiele osób powie: "Warunki na rynku, jasne, w pełni się z tym zgadzam. również dlatego nie korzystam ze swojej strategii właśnie pod koniec roku. Ale to nie jest wszystko moi drodzy. Prawda jest taka, że kin ma dwa końcy. Jedno to są warunki na rynku, ale druga kwestia to jest chęć zakończenia tego dużego okresu czasu jakim jest rok w sposób pozytywny. I tutaj większość osób oddaje kapitał. Widziałem kiedyś takie takie genialne sprawozdanie jednego z brokerów, który y a raczej analityk, który przyjrzał się tym danym i wskazał, że gdyby duża część spekulantów i ich rachunki gdyby przestali handlować w wakacje albo przed wakacjami i zostawili ich rachunki tak jak są, no to ta statystyka byłaby znacznie znacznie lepsza. muszę to znaleźć, bo już było to parę parę dobrych lat temu, ale też mi to utkwiło niesamowicie w pamięci, ponieważ było to niesamowite pokazanie tego, jak my generalnie nakładamy sobie właśnie takie okowy związane z czasem i później chcemy jak najszybciej coś osiągnąć. Analogicznie w przypadku przechodzenia konkretnych wyzwań zwróćcie uwagę moi drodzy, nigdy nie było prościej. Jeszcze ja pamiętam jak dobrych parę lat temu takie duże firmy prop tradingowe dawały wam miesiąc na zdanie konkretnego wyzwania. Zwróćcie uwagę miesiąc. Nie było tak jak dzisiaj, że macie nielimitowaną ilość czasu. Musicie tylko otworzyć dowolną pozycję, którą możecie na mikrolocie sobie odpalić. Nie, nie, nie. Mieliście miesiąc czasu na to, żeby to zrobić. I to jest ten, moi drodzy, właśnie paradoks, który był wykorzystywany przeciwko wam jeszcze niedawno. No ale zasady gry się troszeczkę zmieniły, ponieważ dużo więcej osób już teraz jest w branży, więc można tak naprawdę korzystając z tego, że no te większość profil działa na modelach, które po prostu opierają się na tym, że i tak większość po prostu straci kupując ten challenge i z tych wypłat, z tych po prostu z tych pieniędzy wypłaca się później osobom, które rzeczywiście zarabiają na rynku. Niektórzy łudzą się, że to jest tak, że oni śledzą zarobki tych yyy tych osób, które są długoterminowo zyskowne i na podstawie nich odpalają pozycj jakimś tam promilu, ale powiedzmy sobie szczerze, generalnie model biznesowy tam jest bardzo prosty i opiera się na bardzo prostym rachunku zysków i strat. Więc moi drodzy, często właśnie będą to również okowy związane z tym, że będziemy nakładać sobie taką presję czasu, bo chcemy na przykład do wakacji zrobić to i to, bo ktoś z rodziny, bo nie wiem, rodzice, bo dziewczyna, bo narzeczona, bo żona mówi nam, że albo coś rzeczywiście uda ci się z tym ogarnąć, albo masz to zostawić, albo coś tam. No takie przypadki też są. Też rozmawiałem, moi drodzy, z ludźmi, którzy nie mieli wielokrotnie innych rzeczy w zanadrzu. skupiali się tylko na tym i niestety, ale ostatecznie doprowadzało to do tego, że naprawdę no ich trading spełz spełnął całkowicie na niczym i zamieniało się to w niesamowite uzależnienie hazardowe już później, bo starali się tylko i wyłącznie rozgrywać to poczucie emocji, to żeby ktoś poczuł daną satysfakcję, albo najlepiej żeby ktoś dobrze powiedział o nich, bo przecież wtedy jak osiągają wiadomo pozytywne rezultaty, no to jest poklask innych ludzi. Tak, to są rzeczy, które można zauważyć u naprawdę szerokiej gamy traderów. Tam nie ma systemów, moi drodzy. Tam nie ma rozgrywania żadnych systemów. Tam jest non stop rozgrywanie emocji, swoich własnych emocji. Bo PAL sześć, kiedy my mówimy o rozgrywaniu emocji innych ludzi na rynku, to znaczy kiedy po prostu patrzymy na wykres, na przykład patrzymy na sytuację na rynku pod kątem tego, jak inni, jak ludzie właśnie emocjonalnie do tego podejdą. Jest wiele strategii na tym opartych, które są używane od wiele, wielu, wielu lat. Natomiast najgorsze jest to, jeśli my opieramy naszą decyzję na bazie naszych emocji i niestety tutaj właśnie pojawia się cały problem i te emocje są bardzo często niesamowicie sprzężone właśnie z konkretnym czasem. Moi drodzy, zamykając to klamrą, dlaczego znowu tak jest? Dlaczego ten czas jest tak istotny? No moi drodzy, chyba nie muszę tłumaczyć, że każdego z nas czas jest ograniczony. Dlatego każdy z nas będzie starał się podświadomie bądź nie nadawać mu najwyższą wartość. To o czym bardzo często powtarzam. Mimo że wielu z nas nieświadomie może podchodzić do tego i trwonić ten czas na co dzień, to w takich podstawowych, prymitywnych zachowaniach, które rynek wyciąga na powierzchnię, będziemy do tego wracać i będziemy myśleć o tym, że my chcemy się tu i teraz poczuć komfortowo, że jak ten pies Pawłowa, dosłownie będziemy naciskać ten przycisk, bo oczekujemy, że wypuści on po prostu konkretne hormony w naszym mózgu, że klikniemy buy i poczujemy się lepiej, bo rozgrywamy co? nasze emocje. Nie rozgrywamy setupu, nie rozgrywamy systemu, bo my chcemy dzisiaj się tu w tym momencie, w tej minucie poczuć lepiej. Nie chcemy rozgrywać systemu, nie. My rozgrywamy maszynkę, która uwalnia hormony. O tym nagram kiedyś osobny materiał, bo uważam, że to jest rzecz, która jest niesamowicie powierzchownie potraktowana i jak w tym momencie konkretne mechanizmy, kiedy odpalamy pozycję, nawet zlecenia oczekujące, to jest dokładnie to samo, kiedy klikalibyśmy, kiedy jak ten piesek, jak to zwierzątko, klikalibyśmy dany przycisk i wypadałaby nam, wypadałoby nam w tym momencie wypadałaby nam jakaś karma. No nie, to jest to jest to jest bardzo podobne zachowanie, dlatego że my często niestety w momencie kiedy już ten pierwszy raz klikniemy to buy and sell, kiedy pojawi się profit już w naszym mózgu pojawiają się połączenia, które mówią jasno: "Aha, nacisnąłem to, poczułem się lepiej". No i niestety tworzy to właśnie wszelkiego rodzaju paradoksy, w tym paradoksy związane z czasem. Trzymajcie się, bądźcie bezpieczni. Do następnego. Na razie. M.

Przewijanie do góry