Krach akcji Novo Nordisk! Minus 50% w rok! Czy warto teraz inwestować? [Novo Nordisk, otyłość, leki GLP-1]

Zobacz pełną transkrypcję filmu

gigant farmaceutyczny, który wywrócił cały stolik i zatrząsł rynkiem leków. Nowon Nordisk to producent osławionego Ozępiku i wegowi, który stał się bohaterem jednej z naprawdę najgorętszych giełdowych historii z ostatnich lat. Jak firma zarobiła miliardy na globalnej otyłości i z kim teraz toczy wielki wyścig o rynek warty według szacunku 130 miliardów dolarów? Takie pytania się pojawiają i dlaczego mimo spektakularnych sukcesów przede wszystkim jej akcje poleciały w dół jakieś 60% od szczytu. W tym materiale zgłębimy się trochę w kulisy Novo N-ordiska i spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie czy ten potężny spadek to naprawdę historyczna okazja, czy może tylko sprytnie zastawiona pułapka na naiwnych. No a w końcu nowo Nordisk trafił też do publicznego portfela Freedom 24. Partnerem odcinka jest Freom 24, broker będący częścią grupy Freedom Holding notowanej na amerykańskiej giełdzie Nasdaq. Załóż konto i odbierz do 20 darmowych akcji o wartości nawet 800 $ar każda. Dołącz do ponad 2100 inwestorów w strefie premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie prawie 70 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoje już teraz. A z okazji 70 000 zrobimy sobie specjalny Q&A, gdzie możecie pytać mnie o [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] wszystko. Nowo Nordisk. Duńska firma farmaceutyczna z naprawdę imponującą historią. Zaczynali w 1923 roku od produkcji insuliny. Dzisiaj to globalny lider w leczeniu cukrzycy i otyłości. No i właśnie prawdziwie medialny szum i giełdowe szaleństwo przyniosły dwa produkty na otyłość. Ozempik i weowi. Ozempik był pierwszy. Pierwotnie opracowano go głównie jako lek na cukrzycę typu drugiego, a wegowi pojawił się później jako trochę taki wariant o zępiku, ale już konkretnie celowany w leczenie właśnie otyłości. I co ciekawe, chociaż tylko weowi jest oficjalnie zatwierdzony do leczenia otyłości, no to oba leki są w praktyce używane do dokładnie tego samego. Pozempik często pełni rolę zamiennika, kiedy wegowi jest albo trudno dostępny, albo po prostu za drogi. Jak właściwie działa ten magiczny semaglutyd, który pomaga nam zrzucać kilogramy? Kluczem tu jest GLP1. To naturalnie występujący w jelitach hormon, który odgrywa ważną rolę w regulacji poziomu cukru we krwi i co dla nas wszystkich kluczowe w odczuwaniu sytości. Takie leki jako Zempępik czy Vegovi to tak zwane analogi GLP1, czyli mówiąc prościej, syntetyczne, podrasowane wersje tego hormonu, które działają dłużej i mocniej niż naturalny GLP1. Jak to działa w praktyce? W praktyce GLP1 uderza w ośrodek sytości w mózgu, co prowadzi do zmniejszenia apetytu. I w efekcie osoby, które stosują te leki bardzo często szybciej czują się najedzone, jedzą znacznie mniejsze porcje. Mają też dużo mniejszą ochotę na wysokokaloryczne jedzenie, zwłaszcza na jakieś słodycze albo tłuste potrawy. Ale to jeszcze nie wszystko, bo GLP1 dodatkowo opóźnia opróżnianie żołądka. No i efekt jest taki, że mamy dłuższe uczucie pełności po posiłku i mniejszą chęć na podjadanie. Niektórzy pacjenci zgłaszali nawet, że wręcz rozwijali sobie niechęć do tłustych potraw. prawdopodobnie przez wpływ tych leków na ośrodki nagrody w mózgu, a efekty jakie można osiągnąć są naprawdę imponujące. W przypadku Ozępiku, czyli tego leku pierwotnie na cukrzycę, mówimy o utracie masy ciała rzędu od 4% do 9% w zależności od dawki indywidualnych predyspozycji. Ale Weegowi ma jeszcze lepsze wyniki. Po 68 tygodniach kuracji pacjenci tracili średnio 15% masy ciała. No przy początkowej wadze 100 kg to daje 15 kilosów mniej. W zasadzie bez żadnych wyrzeczeń. Mało tego, 1/3 pacjentów zdołała zrzucić nawet 20% masy ciała, 1/5. I dla porównania grupa placebo, która nie brała leków, traciła zaledwie po 2,4%. Pierwsze efekty po zażywaniu widać już po kilku tygodniach. Zwykle to 23 kg w kilka tygodni. A największa dynamika spadku wagi zaczyna się między 8 a 24 tygodniem kuracji. Potem ten spadek już nieco wyhamowuje i efekt wewegoempiku powoli się kończy. Redukcja masy ciała dotyczy też głównie tkanki tłuszczowej, zarówno tej wokół narządów, jak i tej podskórnej. No więc podwójne zwycięstwo i niestety masa mięśniowa co prawda może się trochę zmniejszyć, dlatego lekarze zalecają dietę bogatą w białko i regularną aktywność fizyczną zwłaszcza trening siłowy. No nic więc dziwnego, że leki GLP1 zyskały tak wielką popularność, a trend jest tak silny, że nawet coraz więcej producentów żywności zaczyna tworzyć specjalne wersje swoich produktów z myślą o osobach przyjmujących właśnie Wegowie albo Ozempik, albo ich odpowiedniki. Tylko, że właśnie odpowiedniki świat leków GLP1 to nie jest tylko o Zempi Kwegowi. Już teraz od nowo Nordisk, bo rynek leków GLP1 to dziś dla branży farmaceutycznej trochę taka sztuczna inteligencja dla technologii. Wszyscy chcą mieć tam swój udział. Przewiduje się, że do końca tej dekady rynek będzie rósł o średnio 18,5% rocznie. No a to oznacza, że nowe firmy, które tylko nawet utrzymają swoje obecne udziały w rynku, nie będą się rozpychać na tym rynku i tak powinny notować dwucyfrowy wzrost przychodów. No moi drodzy, otyłość to epidemia naszych czasów i dane są tu bezlitosne. Według badania opublikowanego w Delanset w 2022 roku ponad miliard ludzi na świecie żyło z otyłością. Od 1990 liczba otyłych dorosłych wzrosła dwukrotnie, a w przypadku dzieci i młodzieży w wieku 5-19 lat czterokrotnie i co więcej aż 43% dorosłych miało również nadwagę. W 2024 roku NCD Risk potwierdziło te dane, gdzie mówiło, że 880 milionów dorosłych i 159 milionów dzieci żyje z otyłością. A World Obesity Federation szacuje, że blisko 3 miliardy osób na świecie ma albo otyłość, albo nadwagę. Niedowaga zasadniczo jest dziś dla świata i dla zdrowia publicznego mniejszym zagrożeniem niż nadwaga. Skala problemów wśród młodych rośnie jeszcze bardziej. W 2022 roku z otyłością zmagało się 7% dziewczynek i 9% chłopców. I dla porównania w 1975 było to mniej niż 1%. W samych Stanach Zjednoczonych ponad 40% mężczyzn i kobiet jest otyłych. A jeśli dodamy do tego osoby z nadwagą, to ten odsetek przekracza 70%. Tu już nawet nie chodzi tylko o zdrowie fizyczne, bo otyłość według badań coraz częściej jest źródłem frustracji, ogromnej presji społecznej, obniżonej samooceny i tak dalej, i tak dalej. No więc nic dziwnego, że tak wiele osób tak desperacko szuka skutecznych rozwiązań i sięga po jakieś leki. I oczywiście pojawiają się głosy, oburzenia ze strony entuzjastów fit, którzy twierdzą, że odchudzanie za pomocą leków to droga na skróty, że to chemia i wywołuje straszne skutki uboczne, że po prostu wystarczy o siebie zadbać, jeść mniej, więcej się ruszać i tak dalej. Każdy zna tę śpiewkę, ale nie ma to żadnego znaczenia. Świat zaszedł z GLP za daleko. Rynek tych leków urósł już do tak gigantycznych rozmiarów, a ich popularność tak gigantycznie eksplodowała, że te głosy sceptyków pomimo, że są, to absolutnie w tym świecie niczego już nie zmienią. I szczerze mówiąc, tak naprawdę nikogo specjalnie, a już na pewno tych zażywających te leki nie obchodzą. Więc zamiast narzekać, że ktoś może schud dzięki zastrzykowi, może warto się zastanowić, czy da się na tym jakoś dodatkowo zarobić. Zarabiam i otrzymuję pieniądze z łatwością. No więc pytanie brzmi tylko, czy nowo Nordisk to faktycznie jest najlepszy sposób, żeby złapać ekspozycję na ten rynek. To świetna spółka, ale w końcu nie każda świetna spółka jest świetną inwestycją. Pytanie jak jest z nowo nordiskiem? Cena akcji spadła o ponad 60% od historycznego szczytu i jest to największa korekta, jakiej ta spółka doświadczyła w całej swojej historii. Obecnie to już nie wegowi jest na świeczniku, jeśli chodzi o najnowsze doniesienia z branży. Teraz mówi się głównie o nowych lekach, nowych generacjach, które mają dawać jeszcze lepsze efekty w utracie wagi i mają być w wersjach doustnych, czyli tabletkach, które to są znacznie bardziej przystępne i znacznie bardziej wygodne w przyjmowaniu niż codzienne zastrzyki. Niestety na tak rozpędzonym rynku coraz trudniej jest zaimponować jakimkolwiek inwestorom, bo w grudniu 2024 pojawiły się wyniki badań eksperymentalnego leku od nowoordisk Kagrisema. Pokazały, że uczestnicy badania tracili średnio 20,4% masy ciała. Przypomnijmy, że dla Wegowi ta wartość była około 15%, więc jeszcze kilka lat temu taki rezultat byłby dla rynku totalnie euforyczny. A tymczasem od tamtego momentu akcje nowonordiska spadły 30%. Kagrisema choć ma lepsze efekty niż w przypadku samego Vegoovi, to nie pobiła wyników zbounda, konkurencyjnego leku od Eli Lili, który osiąga bardzo podobne rezultaty i to właśnie było tym rozczarowaniem. Rynek oczekiwał co najmniej 25% redukcji masy ciała, dlatego wyniki Kagrisemy uznano za bardzo rozczarowujące. Tym bardziej, że to ten lek miał być kluczowy dla dalszego wzrostu firmy po 2030 roku. Dodatkowo pojawiły się też sygnały, że skutki uboczne, głównie żołądkowo-jelitowe, mogą ograniczać stosowanie wyższych dawek, bo tylko 57% pacjentów wytrwało przy tej najwyższej dawce leku. I tu warto przeskoczyć chwilowo do tego głównego konkurenta Novonordisk, czyli amerykańskiego El Lili. 22 kwietnia 2025 roku akcje NovoNord zaliczyły kolejny dołek spadającą prawie 10% na otwarciu sesji. Co takiego się stało? Nie wiem, choć się domyślam. Ao, to się stało, że Eli Lily ogłosiło pozytywne wyniki badań nad swoją eksperymentalną tabletką na odchudzanie i okazało się, że ich lek w formie doustnej jest równie skuteczny w redukcji masy ciała i kontroli poziomu cukru, jak zastrzyki o Zempik od nowo Nordiska. Nowy lek odeli Lili może więc całkowicie zmienić układ sił na rynku leków GLP1, zarówno tych doustnych, jak i tych podawanych w formie zastrzyków. Adlanovo to potężny cios, zwłaszcza, że wegowi już wcześniej miało problem z konkurowaniem ze wspomnianym Zboundem od Eli Lilbound został zatwierdzony przez agencję leków w listopadzie 2023 roku do leczenia otyłości i nadwagi z powikłaniami zdrowotnymi takimi jak cukrzyca czy ciśnienie. W badaniach klinicznych pacjenci stosujący zbound tracili nawet 22,5% masy ciała, a to czyni go jednym z najskuteczniejszych obecnie dostępnych leków na otyłość i wyraźnie przebija efekty osiągane przez dotychczasowego lidera, czyli właśnie Vegowi od nowo Nordiska. A teraz to sukces w dziedzinie leków do jest uważany przez rynek za kluczowy. Nowo Nordisk co prawda nawet ma już swoją wersję leków w tabletkach. nazywa się Rybelsus, ale to jest głównie lek przeznaczony dla leczenia cukrzycy, a nie otyłości i to nawet nie jest jego głównym problemem. Tabletka Rybelsus może pomóc zrzucić podobną ilość kilogramów jak zastrzyki, ale zawiera znacznie znacznie większą dawkę wspomnianego semaglutydu. A to generuje spory problem, bo nowo Nordisk już teraz ledwo nadąża z produkcją wystarczającej ilości semaglutydu, żeby zaspokoić gigantyczny popyt na wegowiego Oozmpica. Przy jeszcze większej dawce w tabletkach ten problem tylko się nasili i w efekcie niedobory produkcyjne sprawią, że sprzedaż tabletek Rybelus od Nowon Nordiska może być tylko ułamkiem tego, co sprzedaż Vegowi i Ozempika. I dotychczasowe wyniki testów tabletki są obiecujące. Osoby przyjmujące lek w połączeniu z dietą i aktywnością fizyczną traciły średnio 17% masy ciała w ciągu 68 tygodni. No ale ale stosowana dawka to 50 mg semaglutydu, czyli około 20 razy więcej niż w jednej dawce wegowi. I z powodu tych niedoborów produkcyjnych nowoordisk opóźniło wniosek o dopuszczenie swojej tabletki na otyłość w Stanach Zjednoczonych i prowadzi sobie dodatkowe badania kliniczne między innymi nad wersją o niższej dawce. No więc firma stoi przed bardzo kurde trudnym wyborem. albo zainwestuje gigantyczne pieniądze w zwiększenie mocy produkcyjnych na semaglutyd, albo będzie musiała ograniczyć dostępność swojej tabletki i dać tym samym przewagę konkurencji, bo tabletka od Lili, mimo że jeszcze nie jest formalnie na rynku, to podobno jest tańsza w produkcji, łatwiejsza do przejmowania i już i tak weszła w końcową fazę badań klinicznych. No więc za chwilę będzie na rynku i mimo, że Novo ma gotowy produkt w tabletce, to trochę jest w ślepej uliczce. A do tego wszystkiego mała konkurencja też nie śpi. Według prognoz y do 2027 roku na rynku może być już ponad 10 tego typu leków. Mimo że po tej krótkiej historii na pierwszy rzut oka El Lili wydaje się przyszłym zwycięstwą tego wyścigu, to też nie oznacza automatycznie, że jest lepszą inwestycją, bo rynek farmaceutyczny jest bardzo nieprzewidywalny. Jedno albo dwa nowe przełomowe badania mogą całkowicie odwrócić obecną narrację i znów wypchnąć nowo Nordisk na prowadzenie. Więc spójrzmy teraz na rynek leków GLP1 przez pryzmat takich twardych danych, twardych liczb i sprzedaży. Obecnie największym rynkiem dla nowo Nordisk są Stany Zjednoczone, podobnie zresztą jak dla Elvili. Zobaczmy więc jak kształtują się udziały w rynku między tymi gigantami. W 2021 roku na Nordisk posiadało imponujące 57% udziału w rynku leków GLP1. Do sierpnia 2024 udało im się nawet zwiększyć ten udział do 65%. W tym samym czasie Lili było trochę spychane na margines, a ich udział kurczył się z 38 do 32%. Ale od połowy 2024 trend zaczął się odwracać. Według najnowszych danych udział nowo spadł już do 62%. Eli Lili dynamicznie odbiło do 35%, a utrata udziałów w rynku przekłada się bezpośrednio na wolniejsze tempo wzrostu. Na wolniejsze tempo wzrostu zawsze niepokoi inwestorów. Tylko, że to nie tak, że nowo Nordisk się wali. Mimo tego wszystkiego przychody nowo za ostatnie 12 miesięcy i tak wzrosły i to niemało. Wzrosły o solidne 24% rok do roku, a prognozy wskazują, że ta dynamika może przyspieszyć do 26% w 2025. Jeśli porównamy dynamikę przychodów obu firm, to oczywiście zobaczymy, że od momentu wejścia leku od Lili na rynek amerykańska spółka faktycznie rozwija się szybciej niż duńska. Prognozy na 2025 też mówią, że Lili będzie rosło szybciej jeśli chodzi o przychody z przewidywaną dynamiką na poziomie 32% kontra te wspomniane 26% u Novo Nordiska. Ale Novo ma swoje asy w rękawie i najważniejszy z nich to imponująca efektywność operacyjna. No i widać ją widać ją w bardzo, ale to bardzo wysokich marżach. Od 5 lat marża netto spółki Nowo utrzymuje się na średnim poziomie 34%. Dla porównania w przypadku Elili ta marża wynosi tylko jeśli można tak powiedzieć, można jak najbardziej jeszcze jak 21,4% i to oczywiście dalej jest bardzo dobry wynik, no ale jednak zdecydowanie odstaje od poziomu rentowności, który pokazuje Nowo Nordisk. Ale tu jest dużo twistów. Jak mawiał Jeff Bezos, twoja marża jest moją szansą. Jeśli jakaś firma utrzymuje bardzo wysokie marże, to może stworzyć idealne pole do działania dla konkurencji, tak jak trochę nowo Nordisk dla Lil, bo konkurencja może zaoferować podobny produkt w niższej cenie i w ten sposób znacznie agresywniej przejmować udziały w rynku. Teoretycznie więc znowu jeśli się nad tym zastanowimy to wszystko wskazuje na to, że El Lily jest dziś lepszą długoterminową inwestycją. mają potencjalnie lepszy produkt, dynamicznie zdobywają rynek, mają jeszcze sporą przestrzeń na poprawę rentowności, ale jednak do publicznego portfela Fre 24, który dla was prowadzimy, nie wpadły ostatnio akcje El Lili, ale wpadło nowo Nordisk. Dlaczego? No bo w tej układance brakuje jeszcze jednej absolutnie kluczowej zmiennej, która zawsze powinna towarzyszyć decyzjom inwestycyjnym, zwłaszcza w takich portfelach stosunkowo krótkoterminowych. wyceny z perspektywy popularnego wskaźnika przyszłego cena do zysku, czyli ceny do prognozowanego zysku w przyszłości wyca nowonordisk jest o połowę niższa niż wycena lili obecny wskaźnik forward pdo tego przyszłego cena do zysku dla nowo nordisk wynosi około 15 i znajduje się bardzo blisko najniższych poziomów z ostatniej dekady historyczne minimum dla tej spółki wynosiło 14,6, a średnia dla całego okresu 24,6, więc nowo Nordisk jest tańsze. Na dziś jest tańsze, ale to dalej nie jest takie proste. Ja pierdolę, bo jeśli uwzględnimy tempo wzrostu, czyli policzymy sobie wskaźnik forward peg, czyli cena do zysku podzielona przez prognozowany wzrost zysku, to ten obraz wygląda zupełnie inaczej. Prognozy dla zakładają, że w 2025 roku ich zysk na akcję wzrośnie o 68%, czyli ponad dwukrotnie mocniej niż przychody. I przy takim założeniu wskaźnik PEG przyszły dla Lili wynosi 0,43, co jest mega atrakcyjnym poziomem. A dla porównania w przypadku Nowonordisk prognozowany wzrost zysku na akcj za 2025 rok to jedynie 18% mimo że przychody mają rosnąć szybciej. No co to oznacza? Najprawdopodobniej spadek marży. A tu daje z kolei wskaźnik przyszłego PEG na poziomie 0,86. dalej super i dalej atrakcyjnie, ale dużo drożej niż Lili. Innymi słowy, choć z perspektywy samego wskaźnika na dziś nowo Nordisk wygląda na znacznie tańszą spółkę, to po uwzględnieniu dynamiki wzrostu zysków to Lili wydaje się być bardziej atrakcyjną inwestycją w przyszłości. I konsensus rynkowy zakłada dziś, że Nowon Nordisk nie tylko będzie rosło przychodowo wolniej, ale też będzie tracić na rentowności, no co naturalnie ogranicza wzrost zysków w przyszłości. I jasne, prognozy analityków nie są wyryte w kamieniu i bardzo często są błędne, ale obecna narracja rynkowa, czyli tak zwany newsflow, o wiele bardziej ciążył do tego momentu nowoordiskowi, a zdecydowanie bardziej sprzyjał dla Elilili. I w efekcie to właśnie nowo Nordisk ma większy potencjał, żeby pozytywnie zaskoczyć inwestorów, jeśli tylko cokolwiek pójdzie lepiej niż zakłada obecny. Bardzo pesymistyczny konsensus. Do tej całej skomplikowanej układanki w zasadzie trzeba jeszcze dodać ważny czynnik ryzyka Donalda Trumpa, a konkretnie jego zapowiedź z niedawna dotyczącą obniżenia cen leków w Stanach Zjednoczonych, które raczej nie będą wspierać wzrostu wyników finansowych dla wszystkich firm farmaceutycznych. Trump ogłosił niedawno, że podpisze rozporządzenie wykonawcze mające na celu radykalne obniżenie cen leków na receptę w Stanach. Nowe przepisy miałyby sprawić, że Amerykanie nie płaciliby za leki więcej niż mieszkańcy tych krajów, w których te same preparaty kosztują najmniej. Reakcja nowo nordisku na te doniesienia no mogła być jednoznaczna. Spadek kursu akcji nawet o 9% w trakcie jednej sesji, potem trochę wyciągnięty, ale wszystko poleciało. No to, co planuje wprowadzić Trump, według niego mogłoby doprowadzić do spadku cen leków w Stanach o 30 do nawet 80%. i jednocześnie przewiduje, że ceny leków w innych krajach musiałyby trochę wzrosnąć, co miałoby z kolei wyrównać szansę i przywrócić sprawiedliwość dla amerykańskich pacjentów. Szczegóły tego planu nie są jednak co prawda znane i nie wiadomo, czy te nowe regulacje obejmą tylko leki finansowane z programów rządowych jak Medicare czy Medicate. Nie wiadomo też czy będą dotyczyć wszystkich leków, nie wiadomo czy może będą dotyczyć tylko wybranych grup terapeutycznych, ale przemysł farmaceutyczny no mocno staje tu okoniem, bo od dawna argumentuje, że to właśnie wysokie ceny w Stanach Zjednoczonych finansują kosztowne badania nad nowymi i innowacyjnymi lekami. I akurat tu Trump nie będzie miał łatwego pola do działania. Wcześniejsza próba Trumpa, żeby zmusić Mediker do płacenia mniej za niektóre leki nie mające tańszych zamienników, została zablokowana przez sąd. I ta nowa propozycja też może natknąć się na podobne przeszkody, bo rozporządzenie wykonawcze prezydenta tego akurat typu wymagałoby zatwierdzenia przez Senat. A to może być trudne, biorąc pod uwagę, że lobby farmaceutyczne jest przepotężne i nie jest skłonne do tego, żeby mocno obniżać ceny leków. No niemniej jednak to jest jakieś realne ryzyko, które każdy inwestor w tym sektorze musi mieć teraz z tyłu głowy, zwłaszcza w sektorze leków GLP1, bo kilka godzin po tym, jak Trump opublikował swój post, o którym wspomnieliśmy, jeden z urzędników białego Domu dodał złowieszczo, że leki na odchudzanie będą w centrum działań dotyczących regulacji cen leków, czyli właśnie leki od nowo Nordisk albo Eli. A to sprawia, że wszyscy przedstawiciele tego sektora mogą w najbliższym czasie odczuwać jakąś presję na ceny swoich akcji. Realnie na razie wiemy jednak tylko, że coś ma się z tego wszystkiego urodzić, ale nie wiadomo do końca co, więc zbierzmy sobie trochę te wszystkie informacje do kupy. Nowisk to naprawdę świetna i fundamentalnie mocna spółka. działa na bardzo perspektywicznym rynku, który nadal dynamicznie rośnie i nie wyłonił jeszcze jednego wygranego, ani jednego zwycięzcy. Mimo że chwilowo traci udziały w rynku na rzecz Lilili, to dalej pozostaje na tym rynku liderem. Spółka ma nadal ogromny potencjał do wzrostu i daje inwestorom ekspozycję na jeden z największych i najważniejszych megatrendów obecnych czasów, czyli walkę z otyłością. I co więcej, na tle swojej własnej historycznej wyceny Nowo Nordisk wygląda dziś na spółkę ultra przecenioną. Pomimo, że w długim terminie Lil wydaje się dziś lepiej pozycjonowane pod długoterminową inwestycję, to jednak NovoNordisk jest lepiej pozycjonowane pod krótkoterminowe odbicie. Do portfela z horyzontem wieloletnim chyba wybrałbym na dziś Eli Lili, ale do portfela bardziej krótkoterminowego zdecydowanie wybierałbym Novo Nordisk i właśnie dlatego nowo Nordisk trafił do tego portfela. Wiele negatywnych scenariuszy dla Novo jest już w cenie, co po prostu ogranicza potencjalne ryzyko dalszych spadków. Moje nastawienie do obu tych firm jest pozytywne, więc jeśli szukacie ekspozycji na ten naprawdę mega ciekawy sektor, to po prostu wybierzcie sobie między nowo a Lili trochę w zależności od własnych osobistych preferencji i tolerancji na ryzyko. Na dziś przy obecnej narracji na rynku nowoordisk na pewno jest trochę bardziej ryzykowny, ale niezależnie od tego co wybierzecie to jedną i drugą akcję możecie dodać do swojego portfela dzięki właśnie kont 24 gdzie można też dostać za otwarcie samego konta darmową akcję o wartości nawet 800 $ar już za wpłatę nawet 800 €. Tak jest, bo ostatnio próg został obniżony i jest bardziej dostępny dla każdego. Jak to zrobić? Już tłumaczę, bo to naprawdę proste. Trzeba założyć konto z linka, który jest w opisie tego nagrania albo w przypiętym komentarzu, wpłacić odpowiedni depozyt i podać kod promocyjny i już. Odebrać można 1 4 10 1 4 10 albo nawet 20 akcji. Wszystko zależy od tego ile wpłacicie. Wpłada 1000 € daje wam jedną akcję. Ale jeśli w całym okresie promocji uzupełnicie depozyt do kolejnego progu, na przykład do czterech akcji, czyli 5000 € wpłaty, to dostaniecie kolejne akcje. Lista akcji dostępnych w losowaniu widzicie teraz na ekranie. Ja sam korzystam z firm 24. Prowadzę tam też wspomniany portfel publiczny, który mocno wije na dziś indeksy, więc możecie go sobie również śledzić w specjalnych odcinkach na specjalnej playliście przygotowanej do tego. A jeśli też chcecie być bardziej na bieżąco z sytuacją na rynkach i z konkretnymi spółkami, to koniecznie sprawdźcie też wersję premium portalu DNA, gdzie można dołączyć dziś do ponad 2100 różnych inwestorów. Tam dostajecie codziennie różne analizy, przemyślenia o rynkach, gospodarce i ode mnie od całego naszego zespołu. A do tego macie możliwość obserwacji jak ja sam inwestuję własne oszczędności w portfelach o łącznej wartości. Na dziś ponad 4 miliony złotych. To duże pieniądze, dają dużo emocji, ale gwarantuję, że dają masę nauki dla was wszystkich. Więc na ten temat znajecie na stronie premiumdnarynków.pl. Link jest oczywiście w opisie tego nagrania. A w tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry