Fed i RPP w centrum uwagi: analiza wpływu decyzji na rynki finansowe
Daniel Kostecki z CMC Markets omawia kluczowe wydarzenia rynkowe, skupiając się na decyzjach Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i analiza techniczna S&P 500. Oczekiwania rynkowe wskazują na cięcie stóp przez RPP o 50 punktów bazowych, podczas gdy Fed prawdopodobnie utrzyma obecny poziom. Analiza obejmuje wpływ tych decyzji na rynek FX, akcje (S&P 500), obligacje, surowce (złoto, ropa, gaz) oraz kryptowaluty (Bitcoin).
Kluczowe zagadnienia:
- Wpływ decyzji RPP i Fed na zmienność walut. Omówienie oczekiwanej zmienności na parach walutowych, takich jak EUR/USD, USD/JPY i GBP/USD.
- Analiza techniczna S&P 500. Dyskusja na temat poziomów wsparcia i oporu, uwzględniająca wpływ pozytywnej gammy i krzywej VIX.
- Oczekiwania dotyczące cięcia stóp procentowych w Polsce. Interpretacja krzywej stawek FRA i jej implikacje dla WIBOR-u i stopy referencyjnej NBP.
- Wpływ działań Fed na rynek obligacji. Wyjaśnienie strategii Fed w zakresie zarządzania bilansem i reinwestycji w obligacje.
- Perspektywy dla rynku surowców i kryptowalut. Omówienie czynników wpływających na ceny złota, ropy, gazu ziemnego oraz Bitcoina, w tym m.in. dolara i sytuacji makroekonomicznej.
Film dostarcza kompleksowego przeglądu sytuacji rynkowej i potencjalnego wpływu kluczowych decyzji banków centralnych na różne klasy aktywów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie w dniu, w którym to uświadczymy decyzji zarówno Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych, gdzie oczekiwania na cięcie są ogromne. A co dowiezie rada i prezes Glapiński tego dowiemy się już niebawem. No bo oczywiście czasami lubił zaskakiwać, chociaż teraz takie zaskoczenie nie jest przewidywane, ale zaskoczenia nigdy nie są przewidywane, bo inaczej nie byłyby zaskoczeniami. W każdym razie szacowane cięcie stóp procentowych przez Radę Poliki Pieniężnej po dzisiejszym czy też po wczorajszym i dzisiejszym posiedzeniu to 50 punktów bazowych i zobaczymy czy to nam Rada dowiezie. Natomiast później jeszcze w o godzinie 20:00 decyzja w sprawie stóp procentowych FOMC. No i tutaj nie są spodziewane żadne zmiany. Też to nie jest to posiedzenie, w którym poznamy projekcje makroekonomiczne, dlatego że te dopiero pojawią się w czerwcu. Zatem tak naprawdę mamy tylko i wyłącznie decyzję w sprawie stóp. komunikat do tej decyzji, jeżeli chodzi o FOMC oraz konferencję prasową Jeroma Powela, który prawdopodobnie no nadal będzie mówić o podwyższonej niepewności w związku z tym, że nie ma dalszych szczegółów a propos CE, bo zostało to zawieszone na 90 dni. A zatem Fed nie może opierać się na powiedzmy jakiś danych, których no nie ma tak naprawdę nie ma co wrzucić do swoich modeli. Te 10% cła może wrzucić, ale całej reszty nie może wrzucić, więc musi czekać. W związku z tym no skoro musi czekać na dane wejściowe, no to nie może podjąć decyzji na wyjściu, czyli dotyczących stóp procentowych. Zwłaszcza, że te twarde dane z amerykańskiej gospodarki wydają się być całkiem solidne. Nie ma żadnych takich zaskoczeń w twardych publikacjach. Na razie to jest całkiem niezłe, zwłaszcza tak jak ostatnio widzieliśmy payrollsy. Jakie będą rewizje? No pewnie jakieś będą, natomiast no na razie nikt na rewizjach czy też spekulacjach na ich temat nie będzie opierać swoich decyzji. Także ta dzisiejsza, to dzisiejsze posiedzenie czy też komunikat może wpłynąć na rynki oczywiście, natomiast no nie ma tutaj w zaplanowanych żadnych takich bardziej istotnych fikołków poza podkreślaniem niepewności, no i wyczekiwania na więcej konkretów, ale jednocześnie rynek chciałby usłyszeć, że w amerykańskiej gospodarce jest wszystko dobrze. Tego na mimo tej wysokiej niepewności, że na razie jest wszystko dobrze. pewnie to by chciał rynek usłyszeć i rynek giełdowy na pewno yyy też by chciał to usłyszeć. Czyli takie przekonanie, że nie musimy awaryjnie ciąć stóp procentowych, bo jest źle i na tej podstawie rynek by się miał ucieszyć, tylko bardziej na tej zasadzie, że jest super, więc wtedy rynek miałby się ucieszyć. potwierdzenie tego tak zwanego Goldilox economy i w ogóle turboodpornej gospodarki i na stopy procentowe i na cłano na wszystko po prostu turboodporny choć badania ankietowe na to na razie nie wskazują w każdym razie zmienność podwyższona, szacowana z rynku opcji to jeszcze w okolicach godziny 9:00 dane przeliczone na pipsy, jeżeli chodzi o zmienność na parach walut, dlatego że w dzisiejszym tytule mamy właśnie podwyższona zmienność na rynku FX w związku z decyzją FOMC oraz konferencją Powela, gdzie rynek będzie szukać jakiś wzmianek na temat dalszych kierunków oczywiście polityki monetarnej. No i jak widać 117 pipsów szacowana zmienność na parze euro, dolar, dolar y jen, 200 pipsów, nawet 140 pipsów na parze z funtem brytyjskim. Tak to wygląda jeśli chodzi o zestawienie, gdzie ta zmienność może być najwyższa, gdzie najniższa w przeliczeniu na pipsy. Dziś do załóżmy, niech będzie, że północy, a w zasadzie to jest do jutra do do wygaśnięcia tych opcji o godzinie 10:00 am czasu Nowego Jorku. Natomiast ciekawie to też prezentuje się, gdyby ta zmienność miała zacząć schodzić na przykład w terminie najbliższych dwóch tygodni, to wtedy robi nam się już ponad 200 pipsów na eurodolarze i niemal 400 pipsów oczekiwanej zmienności. Oczywiście zmienność zrealizowana nie musi być równa tej oczekiwanej. Może być inna, wyższa, niższa, przeważnie bywa niższa niż wyższa, jeśli nie ma żadnych szoków. jakby rynek nadmiarowo przewiduje zakres zmiany y kursów, walut w relacji do faktycznej zmiany tych kursów, tak statystycznie w długim terminie. Więc tak by to mogło wyglądać nawet w terminie dwóch tygodni. W terminie tygodnia mniej więcej tak tego typu ruchy są spodziewane. Jak to wygląda dla poszczególnych par, jeżeli chodzi o taki wachlarz implikowanej zmienności, czyli czego po konkretnych parach rynek się rynek wycenia, a czy się tego można spodziewać? No innych narzędzi nie mamy, poza tym czego rynek oczekuje z punktu widzenia opcji. No i tak jak wspomniałem poziom 11480 na parze eurodolar to jest górny zakres wyceny tej zmienności. Dolny zakres wyceny 11250 to jest w skali overnight jednego dnia od kursu spot liczonego na poziomie 113 70. Natomiast jeżeli chodzi już o zakresy właśnie dla tygodnia czy dla dwóch tygodni, no to już robi się tak poważnie, bo w terminie dwóch tygodni rynek aktualnie wycenia, że gdyby ta zmienność miała zejść, czyli ten balonik zmienności jest aktualnie napompowany, on potem będzie sobie z niego to powietrze schodzić, tak jak to przerabialiśmy podczas wyborów we Francji sobie to to tłumacząc, no to mamy 1.16 16 potencjalny górny zakres dla wahań kursu w terminie dwóch tygodni od dziś do poziomów rzędu 11140 w dół do dwóch tygodni taki mamy zakres implikowanej zmienności dla kursu euro, co oczywiście też można sobie przełożyć na kurs dolar złotego w pewnym stopniu. Natomiast jeżeli chodzi o dolar jena, no to tutaj ta zmienność jest cały czas oczekiwana bardzo wysoka. overnight 145 ewentualnie w górę 141 ewentualnie w dół. Taki mamy zakres wahań na dziś, a w zasadzie to do jutra w ciągu 24 godzin. Natomiast w skali aż dwóch tygodni, no to mamy 14680, odjazd od spod na 143 albo 13923. No taki jest zakres wahań w tym momencie na dwa tygodnie. Tak jak wspomniałem, to są tylko opcje, ale nie mamy innego narzędzia do wyznaczania potencjalnych zakresów wahań z jakimś prawdopodobieństwem, bo to co tu widzimy, to jest rozkład m normalny, który nam mówi, że z z 70% prawdopodobieństwem kurs na przykład dolar jena w tych datach powinien się znajdować w tych obszarach, czyli to, że będzie powyżej lub poniżej tego zakresu wachlarza wahań. jest już odpowiednio mniej prawdopodobne, czyli poniżej 70 czy poniżej 70, poniżej 30% prawdopodobieństwa, że kurs znajdzie się powyżej załóżmy 14680 w ciągu dwóch tygodni na dziś albo 1323 poniżej tego kursu w ciągu dwóch tygodni. Tak to się interpretuje, czyli 70% prawdopodobieństwa, że kurs w tym obszarze po prostu się znajdzie. I tak jak wspomniałem, no innych narzędzi nie mamy, więc staram się państwu te pokazywać najbardziej dostępne i jak gdyby rynkowe, a nie takie zgaduj zgadula, tylko coś, co rynek próbuje wyceniać. Więc tak to wygląda, jeżeli chodzi o zmienność na rynku walut w kontekście oczekiwanej zmienności kursów ze względu na dzisiejsze posiedzenie i decyzję FOMC. Natomiast jak to wygląda na S&P 500? Tutaj z pomocą przychodzi nam jednodniowy Wix y, którego wartość wynosi 22,19 punktu, co w przeliczeniu na wartości procentowe dla S&P pokazuje nam 1,40%. I znowu interpretacja jest identyczna, czyli że z 70% prawdopodobieństwem S&P dzisiaj będzie poruszać się w obszarze do 1,4%. powyżej 1,4%, że taki ruch nastąpi, to prawdopodobieństwo oczywiście jest, ale jest odpowiednio adekwatnie mniejsze zgodnie z rozkładem normalnym, bo na tym rozkładzie właśnie te miary bazują. Yyy, także jak widać akurat na rynku yyy akcji nie ma tu żadnych jakiś gigantycznych oczekiwań co do tego, że dzisiaj na Fedzie jakieś fajerwerki się pojawią. Czy się pojawią, zobaczymy wieczorem, ale rynek tego nie uwzględnia, nie wycenia. w żaden sposób. Nadal rynek też drodzy państwo nie odwraca nam krzywej Wixa. Ostatni raz kiedy krzywa Wixa była tak wysoko i tak tak długo odwrócona, to było we wrześniu 2024. Wtedy czekaliśmy na odwrócenie aż do listopada, czyli wrzesień, październik, początek listopada. Dopiero nam się ta krzywa Wixa odwróciła. No i jak się odwróciła, no to prowadziła nas jeszcze właśnie przez grudzień do wyższych poziomów. Także czekamy też gdzieś kiedyś ta krzywa się odwróci najprawdopodobniej, no bo musi. W związku z tym z tej perspektywy to no jeszcze jest to ta przestrzeń do tego większego spokoju. ten większy spokój pokazywała nam już pozytywna gamma, na którą lekko sobie przeszliśmy i powiedzieliśmy sobie, że ta pozytywna gamma trwa do momentu, kiedy piątkowe low jest respektowane na S&P. I na razie to piątkowe low jest respektowane, czyli rynek tak idzie po krawędzi tej pozytywnej gammy, bo poniżej znowu może pojawić się flip na tą gammę negatywną prowadząc do wzrostu wixa. No i znowu jakieś próby wyprzedaży. To co jest pozytywne to dwa dni temu Goldman Zacks podał notkę, że CTA czyli Commodity Trading Advisors w każdym scenariuszu, czy wzrostowym, płaskim, czy spadkowym dla S&P będą kupować akcje, czyli te fundusze algorytmiczne, powiedzmy, posługujące się tymi strategiami, mają wajchę przełożoną na kupno. W każdym z możliwych scenariuszy kupno będzie się zwiększać wtedy, czym będzie mniejsza zmienność. Czyli jest to naturalne, bo wtedy mamy sytuację, w której sobie też tak mówiliśmy, że jakby tylko w innym kontekście, że kasa na rynku jest, tylko dział ryzyka musi przyjść i powiedzieć: "Słuchajcie, jest już bezpiecznie, spokojnie, nie ma tu czerwonych lampek, nam się już nie świecą", także chłopaki, do roboty kupujemy, więc CTA też będą kupować wtedy, kiedy zmienność będzie niższa, co jest jakby dokładnie tą samą logiką. Można do wora wrzucić więcej, bo jest spokojniej i bezpieczniej. Także a kasa jest po prostu yyy także wszystko rozgrywa się o wixa. Stąd jeżeli znowu ta krzywa Wixa faktycznie by się nam odwróciła, no to wydaje się, że perspektywa dla wzrostu byłaby SNP ciut wyższa. Na razie też bazujemy na tym, co robi Hyk, a Hyk sobie tak spokojnie znajduje się na tych wyższych poziomach, a S&P brakuje mu jeszcze takiego właśnie ruchu powyżej szczytu z 2 kwietnia. Zobaczmy sobie te 1,4% zakresu ewentualnego wahań na na dziś. Więc te 1,4% w dół, a to nie ta miara, o ta miara 1,4% w dół, to jest dotąd, czyli takie naruszenie tego piątkowego low. Natomiast 1,4% w górę na S&P oczekiwanego zakresu wahań, to mielibyśmy próbę naruszenia szczytu z 2 maja, no i też taką próbę rzutem na taśmę może zdjęcia szczytu z 2 kwietnia. Także sobie na to na to czekamy. Czyli znowu technicznie zejście poniżej poziomu 5600 może nas trochę w tą negatywną gammę wrzucić. Natomiast technicznie wyjście w górę na 1,4% może finalnie jeszcze takim pędem troszeczkę doprowadzić do zdjęcia szczytu z drugie kwietnia, no co by całkiem ładnie na wykresie też wyglądało. Natomiast to jest jedna ta strona dzisiejszych decyzji. Druga strona dzisiejszych decyzji, którą sobie wielokrotnie omawialiśmy, to jest decyzja w sprawie stóp procentowych w naszym kraju. No i ta decyzja no jest powszechnie oczekiwana na to naprawdę solidne cięcie. rynek, czy to vibor trzymiesięczny, czy to stawki kontraktów fra wskazują na to, czy rynek obligacji w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że się ustawiono pod bardzo duże cięcie, bazując na tym gołębim zwrocie w kwietniu na konferencji powtórzonym zwrocie jeszcze w jednym z wywiadów. Także powszechne oczekiwanie jest cięcia 50 punktów i to ma nie być jeszcze koniec. Jak widać krzywa stawek FRA wskazuje na czy też wycenia nam w zasadzie serię obniżek stóp procentowych bez żadnego zatrzymania się na tę chwilę. Te stawki są agregowane ze strony Patria czy jako jedynej strony, która te stawki gdzieś tam w internecie sobie agreguje. Także tutaj państwu mogę to podesłać. Link tak wygląda. Tylko żeby tak na to nie patrzeć. To są zagregowane. W końcu AI mi się do czegoś przydało, do jakiegoś sensownego pokazywania danych. Także, ale jak ktoś chce tutaj, no to to wystarczy sobie wybrać PLN i kontrakt fra. No jeżeli patrzymy na trzymiesięczny Wibor i nas on interesuje, to patrzymy na taki kontrakt, gdzie różnica między dwoma cyferkami wynosi trzy. Czyli w tym wypadku 1 na 4, 3 na 6, 6 na 9, 9 na 12. Co to oznacza? No to oznacza zakład rynkowy o to jaka będzie stopa depozytu, który rozpocznie się na przykład przy stawce 9 na 12, czyli rozpocznie się za 9 miesięcy, a zakończy za 12 miesięcy. Czyli rynek zakłada się o to, jakie będzie oprocentowanie właśnie trzymiesięcznego wyboru. Bo załóżmy, że to jest ta podstawa yy dla oprocentowania depozytu yyy na rynku yyy który to depozyt rozpocznie swoje życie za dwić, a zakończy za 12 miesięcy. Czyli w przybliżeniu można traktować, że za 12 miesięcy rynek spodziewa się, że taki trzymiesięcznybor będzie w rejonie 3,75. No a że Vibor y trzymiesięczny znajduje się czy znajdował się około 10 punktów powyżej stopy referencyjnej, no bo jednak Wibor jest jakąś tam stopą z lekkim powiedzmy ryzykiem względem stopy referencyjnej, no to w takim układzie, jeżeli stawki FRA nam tak lecą, no to oznacza, że Vibor leci, to do tego możemy dodać 10 punktów. No i wtedy wychodzi nam plus minus oczekiwana stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego. Czyli jak tutaj mamy 3,74 stawkę Frano, to to jest powiedzmy 3,85 stopa referencyjna NBEPU, ale też może być 3,75, tak? Czyli gdzieś między 3,75 a 4% za rok. Czyli stąd no jakby oczekiwania na 175 punktów do 200 punktów cięcia w skali roku. Z czego? te największe cięcia no mają mieć już miejsce teraz, bo tutaj mamy daty posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej, tych decyzyjnych posiedzeń, więc już nawet załóżmy gdzieś do sierpnia niewykluczone, że zobaczymy zjazd o 125 punktów, no maksymalnie do listopada, także to będzie takie dosyć szybkie zdaniem rynku cięcie. A i teraz jakby dlaczego? Po pierwsze, no mamy zrewidowany koszyk inflacyjny, w związku z czym ta inflacja z automatu już się obniżyła przez rewizję koszyka, więc to jest okej. Po drugie, skoro idziemy na świecie przez cła w globalne takie lekkie hamowanie gospodarki, to stopa banku centralnego musi spadać szybciej niż spada stopa inflacji, żeby realna stopa procentowa spadała w stronę zera. No bo jeżeli hamuje się hamujemy wzrost gospodarczy, znaczy nie my tylko no świat nam hamuje, Trump hamuje, no to w takim układzie trzeba bardzo trzeba o wiele szybciej obniżyć stopę procentową niż spada inflacja. Stąd takie oczekiwania, że inflacja ma być w okolicach 4% na koniec roku, ale po drodze w lipcu może nawet zahaczyć górną bandę celu albo nawet jeszcze niżej. W związku z tym ona sobie odbije do końca roku, a potem znowu będzie spadać, ale stopa procentowa no musi spadać szybciej niż spadnie inflacja, żeby pobudzać cały czas wzrost gospodarczy, bo ten przez czynniki zewnętrzne typu Trump ma wyhamowywać. No i jakby ma to ręce i nogi na ten moment i Rada to widzi i Rada może działać. No i zobaczymy też w tym układzie co się wydarzy z kursem złotego, który jak wiemy w relacji do dolara pozostaje cały czas oporny. No i na dziś no nie można sobie do tej nie można sobie wyobrazić lepszego miksu dla kursu dolar złotego jak jednego dnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej i decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych. No to na kursie dolar złotego dzisiaj mogą dziać się jeszcze ciekawe rzeczy w miksie do tych dwóch m do tych dwóch wydarzeń. Także to będzie dosyć interesujące. Y czy ta dywergencja właśnie w rozbieżności oczekiwań co do stóp%owych będzie utrwalona. Czy ona jest tylko krótkotrwała tak jak i i ten rozjazd jest krótkotrwały tak jak bywał wcześniej, bo w styczniu też mieliśmy z jednej strony już w innym miejscu rentowności obligacji, a w innym miejscu zupełnie był kurs. Potrzebował czasu, żeby to domknąć. Zobaczymy jak będzie tym razem i czy Rada dowiezie swoje oczekiwania i czy Fed też pozostanie takie umiarkowanie powiedzmy jastrzębi, ale nie, bo jest inflacja i będzie nią straszyć czy czy stakflacją, tylko właśnie dlatego, że gospodarka jest w świetnej formie. Jeżeli stopy są wysoko, bo gospodarka jest w świetnej formie, a nie bo jest duża inflacja, no to jest dobra informacja cały czas dla rynku. Więc zobaczymy jak to dzisiaj będzie wyglądało, bo finalnie te oczekiwania co do zmiany korytarza stóp zdaniem rynku znowuż wyglądają mniej więcej w ten sposób z 1,25% zmiany korytarza do 5. No dość dosyć duża zmiana, więc zobaczymy jak to się potoczy już być może od jutra albo od dzisiejszego wieczora. Jeżeli chodzi z kolei drodzy państwo o temat temat obligacji amerykańskich, to te nadal ich rentowności znajdują się relatywnie wysoko, mimo tego ostatniego spadku cen ropy, chociaż już delikatnie w dół nam drgnęły oczekiwania inflacyjne, tak delikatnie na 2,26%, ale niestety po drodze wzrosły wzrosła premia terminowa, co generalnie trochę zniosło ten, że efekt. Więc tutaj mamy takie dwa dwa w jednym dwa czynniki działające w przeciwne strony. Zaczęło się pojawiać w social mediach cała masa tematów dotyczących tego, że znowu Fed ratuje rynek i Fed kupuje obligacje. Tu za 20 miliardów, tu za 14, za moment kupi za osiem. Tak. No jeżeli ktoś pisze, że Fed kupił najwięcej obligacji od pandemii, no to no to tak, no bo kupił, to prawda. Natomiast czy Fed to robi dlatego, że coś ratuje? Nie, bo Fed w swoim portfelu obligacji posiada już obligacje, bo przecież ich wcześniej nakupował. Zarówno nakupował ich w czasie wielkiego kryzysu finansowego, jak i nakupował ich w pandemii. Tak. I wiemy, że Fed prowadzi tapering bardzo delikatny, ale sobie go jeszcze tam prowadzi, czyli zmniejsza swoją sumę bilansową. I teraz Fed jak kupił kiedyś te obligacje, to kied to te obligacje kupione kiedyś no mają jakiś termin zapadalności. Więc w momencie, kiedy te obligacje zapadają to żeby Fed nadal mógł prowadzić ten swój tapering w taki sposób, w jaki go określił, no to jego saldo portfela tych obligacji, no nie może nagle tąpnąć, bo mu obligacje zapadły. Musi zreinwestować te odsetki. yyy i kapitał, który dostał z zapadniętych obligacji w taki sposób, żeby dalej to QT móc prowadzić w sposób określony wcześniej. Więc co jakiś czas musi wejść na rynek i kupić obligacje, bo poprzednie mu zapadły. W związku z tym nie jest to operacja powodująca zwiększenie sumy bilansowej, tak jak QE powodująca, że nagle Fed coś robi szczególnego, tylko to jest operacja zarządzania bilansem Fed, aby sposób schodzenia tego bilansu był taki, jaki Fed powiedział wcześniej, że ma być. Dlatego raz na jakiś czas musi te obligacje kupić. Więc czy to jest dla rynku jakaś super informacja? No nie, bo jest to zapowiedziane i jest to robione tak jak miało być robione wcześniej. To nie są żadne tam nowości. Czy jest to rozdmuchane w przestrzeni Xowej? Tak. Czy to źle? No czy jeżeli ktoś wie na co patrzy, to neutralnie. Tak, no jakieś ktoś głupoty powiela. Okej. Czy źle dla rynku? No jakby też nieźle. No bo jeżeli jakiś hype ma z tego tytułu powstać, okej, natomiast jakby warto wiedzieć na co się patrzy i z czego to wynika, że nie jest to nic nadzwyczajnego. Po prostu chodzi o to, żeby no nie powielać fałszywych informacji, bo jedyną niefałszywą informacją jest to, że faktycznie Fed coś kupił. Ale kupił nie dlatego, że coś ratuje i że zaraz będzie drukarka uruchomiona, tylko dlatego, że mu po prostu zapadły obligacje, a jego bilans musi się zgadzać zgodnie z wytycznymi wcześniejszymi. No i dlatego musi co jakiś czas sobie coś kupić. I tyle. Także co do Bitcoina jeszcze poznamy kolejny odczyt indeksu warunków finansowych, który najlepiej gdyby się troszeczkę wyluzował, bo na razie to co wpływa pozytywnie też na na wartość dolara, no to jest ta przeszła załóżmy, to przeszłe osłabienie USD, bo znowu podaż pieniądza M2 no rośnie w taki sposób, w jaki rośnie. To co jest pozytywne z punktu widzenia jeszcze rynków i ostatnich działań, ale niekoniecznie krypto, bo Chiny jak wiemy, no mają nie mają full otwartego rynku krypto. No to są cięcia stóp w Chinach, to tam faktycznie oni dostarczają swojej gospodarce czy sektorowi finansowymiu dodatkowych środków. Jak najbardziej. No tylko, że pytanie, jaki Chińczyk z jakiegoś tam fundu jest zainteresowany kupnem Bitcoina? No raczej średnio, dlatego to niekoniecznie się musi jakoś super przekładać, ale powinno się przekładać z kolei na chińskie indeksy już bardziej. Natomiast oczywiście ten indeks warunków finansowych, tak jak też sobie wcześniej powiedzieliśmy, mógłby lepiej oddziaływać na alty, dlatego że te o wiele lepiej korelują nam z tym indeksem w ostatnim czasie niż sam Bitcoin, który przez swoją też dominację no pokazuje, że na razie król jest cały czas tylko jeden. No właśnie. Także ta ta te ta te wzmianki o Chinach powiedzmy, że są średnio trafione. Jak Chiny by odbanowały Bitcoina, to nie trzeba nikomu mówić, że to by wygenerowało gigantyczny wzrost samą samym tym newsem. Nawet fizycznie nikt by nie musiał go kupować, żeby cena mega wzrosła, a potem dopiero by go kupowali, no bo był front running. Także no ale takiego newsa na razie nie ma. Jak będzie, no to to będzie. wszyscy jakby sobie zdajemy sprawę, że to jest news mocno wtedy ewentualnie cenotwórcze. A teraz wróćmy sobie do wykresów drodzy państwo i przyjrzyjmy się tym, że wydarzeniom, które miały ostatnio miejsce. Jeżeli chodzi o kurs pary dolar złotego, to wcześniej był pochwalony, że się pięknie trzyma linii trendu. No niestety już się jej nie trzyma, ale wyszedł z niej bokiem. No nie wyłamał się w żaden istotny sposób, nie urwał w tym momencie. wyszedł sobie bokiem i pełza w prawą stronę przy 3,75. i zobaczymy co z tym kursem nadal będzie się działo. Technicznie tak jak wspominałem wcześniej w zasadzie możemy wszystko tutaj wyrysować od korekty ABC zejścia niżej takiej pędzącej konsolidacji, bo dołki szczyty są coraz niżej i urwania w dół po równie dobrze odwróconego RG wybicie i testowanie cały czas linii szyi. No więc tu jakby analiza techniczna wszystko przyjmie na tę chwilę. Natomiast z punktu widzenia aktualnych wycen, jeżeli chodzi o stopy procentowe, no to ten kurs jest ewidentnie za nisko. Więc jeżeli zostaną dowiezione oczekiwania, czyli faktycznie będzie gołębi, zwrot, rady i duże cięcie, 50 punktów, no bo 25 to raczej byłoby duże rozczarowanie, ale 50 punktów byłoby dowiezienie plus potwierdzenie stanowiska nadal Gołębiego. czy jednocześnie fedzie, który ma się nie śpieszyć ze z odcięciem stóp, ale dlatego, że gospodarka pozostaje odporna, a nie dlatego, że nie wiem, inflacja jest i idziemy w stakflację, no to finalnie gdzieś ten kurs mógłby zacząć zawracać. No po prostu tak te inne czynniki na to mogą wskazywać. Jeżeli chodzi o euro, też idzie sobie w bok przy górnej bandzie tego zakresu wcześniejszych wahań. Yyy, natomiast znowu gołębi zwrotu za moment prawdopodobnie zakończenie yyy działań EBECu w cięciu stóp procentowych to znowu jest zmniejszenie korytarza stóp do euro, więc to też daje tą przestrzeń dla yyy wzrostu kursu. To samo tyczyłoby się franka szwajcarskiego oraz funta, jeżeli te nasze gołębie faktycznie przylecą i stopy w takim stopniu zetną i potwierdzą dalsze swoje stanowisko chęci kolejnych cięć stóp procentowych. Jeżeli chodzi o główne pary walutowe, to powiedzieliśmy sobie o tej podwyższonej zmienności, więc czekamy na jej materializację. Z punktu widzenia kursu euro, dolara, no nadal powiedzmy, że taki wstępny wstępny bazowy scenariusz zakładałby, że jeżeli to jest zakończony impuls, a to jest jego korekta, to nadal ona jest zbyt krótka w czasie. Może być płytka w cenie, okej, jakby z tym nie ma problemu. Natomiast jest zbyt krótka w czasie, jeżeli to jest zakończenie impulsu. No bo jeśli to nie jest zakończenie impulsu, to okej, no tu była taka korekta na czwórce, wcale nie była długa w czasie, to ta też może nią być. No ale na razie bazowy scenariusz zakłada, że to było jakieś zakończenie yyy pięciofalowej struktury wzrostowej. No i zobaczymy, co dalej z tym będzie. Jakby bazuje też na tym, że mamy ten spread obligacji, tak? No a korekta faktycznie jest póki co bardzo płytka, dlatego że nawet nie chce znieść 23,6% całego impulsu, nie mówiąc już o tych miejscach takich powiedzmy modelowo docelowych, bardziej w stronę 382 czy 50. procent. To samo tyczy się funta brytyjskiego. Gdybyśmy uznali, że to jest początek impulsu na te 11% umocnienia funta brytyjskiego, to znowu, jeżeli to jest zakończenie impulsu, a to jest korekta, no to jest bardzo, bardzo, bardzo płytka. To nie wiem, to chyba 14% może tylko i wyłącznie zniesienia. Jakby najlepiej to wygląda cały czas na franku szwajcarskim z tego względu, że on utrzymuje się nad strefą, która wcześniej była strefą konsolidacji. Mieliśmy ten spring do dołu, wyjście, test, test. No tu wygląda to na razie najładniej, jeżeli moglibyśmy mówić o tym, żeby dolar ewentualnie mógł te siły odzyskać. Zanegowanie to zejście poniżej tej strefy, czyli 0,8077. No i dolaren, który to również nam się skorygował, ale rysuje coś w rodzaju takiej korekty troszeczkę pędzącej. Szybki nowy szczyt, szybkie cofnięcie, może jakaś fala C, może wybicie 142 i zrobienie korekty nieregularnej. Też wydaje się być to całkiem prawdopodobne na tę chwilę. No i dolar australijski, który znalazł się ponownie w okolicach oporu w postaci górnego ograniczenia tego trójkąta rozszerzającego się oraz dolar nowozelandzki, który próbuje rysować coś w rodzaju podwójnego szczytu. Natomiast z perspektywy rynku akcji, o którym sobie też wspominaliśmy przed chwilą, 1,4% zakresu wahań poniżej 5600 może zrobić się tak bardziej nerwowo, czy też 5560. ze względu właśnie na ten poziom negatywnej gammy poniżej tego rejonu. Natomiast gdyby rynek miał realizować zmienność w górę, rosną szanse zdecydowanie na pokonanie szczytu z 2 kwietnia, przynajmniej jego nadbicie. Potem może jakieś uspokojenie, może jakaś konsolidacja, bo finalnie przecież rynek na dwa tempa zrobił wzrost od dołka o 18%. No całkiem sporo. Jeżeli chodzi o NASDAQa, no to tutaj wiadomo, że ta zmienność jest ciut większa wyceniona niż na S&P 500, czyli nawet w stronę może iść 2% z perspektywy tego indeksu, no bo on z natury jest ciut bardziej zmienny, ale to jakby wykresowo niewiele zmienia, bo to nadal jest ewentualne wyjście wtedy nad ten szczyt z kolei tudzież zejście w stronę podstawy świecy z 30 kwietnia. Tak więc mniej więcej tak by ta zmienność na NZDaku mogła wyglądać. Jeżeli chodzi o niemieckiego Daxa, trafiliśmy, przepraszam, w podwójny szczyt na ten moment, Vkształtne odbicie, więc czekamy, co DAX z tym vkształtnym odbiciem zrobi. Technicznie zaczyna to wyglądać jak próba przejścia do jakiejś konsolidacji podobnej do tej, czyli zatrzymanie pod oporem i ewentualnie rozszerzenie tego ruchu w bok. To jakby powiedzmy, że nie byłby jakiś nieprawdopodobny w tym momencie scenariusz, tylko mógłby być takim scenariuszem bardziej nawet bazowym. I jeżeli chodzi o właśnie Chiny yyy to Chiny domykając ten ostatni w zasadzie wielki spadek nadal poruszają się w tym swoim wielkim trójkącie rozszerzającym się. Zatem czym więcej tych działań pomocowych, w tym ostatnie cięcie 100%, tym yyy ewentualnie chińska giełda mogłaby znaleźć się na wyższych nadal poziomach w ramach tego układu. rynek obligacji yyy z tej perspektywy długoterminowej yyy nadal yym powiedzmy bardziej mógłby iść w stronę wyższych poziomów z racji prędzej czy później oczekiwań na jednak obniżki stóp procentowych w USA. Zwłaszcza na krótkim końcu pięcioletnie czy dwuletnie obligacje mogłyby pomału kończyć swój swój trend boczny zarysowany po tym wielkim cofnięciu. Ewentualnie mogą jeszcze doysować jakąś próbę przebicia tych dołków z 22 kwietnia rysując taki ładny układ odbicie korekta nowy szczyt dobicie dołka i wtedy ewentualne zatrzymanie spadków i rozpoczęcie kolejnego ruchu w górę. Podobnie to wygląda na dwuletnich obligacjach Stanów Zjednoczonych. Też ten dołek byłoby ładnie, gdyby go rynek zdjął. Bundy, które się też konsolidują. Tutaj prawdopodobnie już ta przestrzeń, jeżeli wojna celna się nie rozwinie na dobre, to ta przestrzeń do wzrostów staje się coraz mniejsza, czyli spadek rentowności tylko w wystąpieniu jakieś bardzo poważnych problemów gospodarczych mógłby występować. Natomiast na razie ta przestrzeń do wzrostów dla Bunda może być ograniczona. No i dla szaca, czyli dwuletnich obligacji też wydaje się pomału być ograniczona z tytułu znowu zbliżenia się do końca cyklu cięcia stóp procentowych w strefie euro. Więc znowu jakieś bardzo złe rzeczy musiałyby się wydarzyć zagrażające wzrostowi albo deflacyjne w strefie euro, na co w sumie jest jakaś szansa, aby rentowności obligacji mogły dalej spadać, a ceny nadal rosnąć. M tutaj akurat na przykładzie obligacji Niemiec. Natomiast jeżeli chodzi o rynek surowców, złoto, no to oprócz tematów Trumpa to jednak myślę, że dolar też złotu ewidentnie pomaga, no bo jest jednak w dolarze wycenione. W związku z tym to dzisiejsze posiedzenie FOMC i reakcja kursu dolara też może być dość istotna. Na złocie pozostaje nam ta podwyższona zmienność. W zasadzie pięć razy w historii indeksy zmienności dla złota występowały na tak wysokich poziomach. Zatem zobaczymy, czy z tą zmiennością nadal tutaj nam rynek będzie jak gdyby oscylować w takich poziomach. Niemniej na ten moment wydaje się, że dolar będzie tu rozdawać karty. Podobnie może być na rynku srebra, które utknęło znowu w długoterminowej konsolidacji. Z kolei ropa naftowa próbuje robić jakieś podwójne dno, y, ale nadal do momentu, kiedy nie wybije się powyżej 63, 66 $arów, no to może być to przejście do konsolidacji na ciut niższych poziomach. Z kolei miedź również nam utknęła między takimi historycznymi poziomami, czyli 480 do 447, więc czekamy również na breakout. Za to mówiliśmy sobie dużo o gazie ziemnym od dłuższego czasu i mówiliśmy sobie o tym, że sezonowo to już jest czas. Technicznie wygląda też nieźle, bo pokonał nam gaz naturalny w Stanach Zjednoczonych, zarówno linię trendu spadkowego, jak i również równość ruchów spadkowych. Także pojawia się tutaj całkiem ładna powiedzmy potencjalna jaskółka tego, że tak jak mówimy sobie o spadku w stronę 3 dolarów, że być może rozpoczyna się próba nieco większego odreagowania w cenach gazu. To jest akurat teraz wiosna, początek lata to jest ten pozytywny okres z punktu widzenia też sezonowości czynników pogodowych, które oczywiście mają to ogromny wpływ na popyt na gaz. No ale wydaje się, że że to jest już ten jak inaczej jak czekaliśmy sobie tak mówiliśmy sobie, że jeszcze chwilę, jeszcze chwilę, jeszcze chwilę, no to być może ta chwila nadeszła. Oczywiście czas nam to pokaże, czy tak się stało. Natomiast powiedzmy zestaw czynników jest więcej chyba ich in plus niż in minus dla cen gazu w Stanach Zjednoczonych. i będziemy sobie to sprawdzać na bieżąco, monitorując niestety albo stety jak co kto lubi prognozę pogody w USA, bo ta będzie tutaj nam te karty rozdawać, ale liczymy po prostu na sezonowość i że tym razem nie będzie inaczej. I jeszcze drodzy państwo zobaczmy sobie rynek krypto. Bitcoin 90 prawie 7000 dolarów i z tej perspektywy cóż, no wyjście nad tę strefę daje znowu potencjał do do ruchu w górę. Mamy kilka tych czynników rynkowych pro krypto. Mówiliśmy sobie o tym, że będzie schodzić znowu kasa z TGA. ona zostanie przeksięgowana na rezerwy. Wzrost rezerw to więcej powiedzmy środków, które mogą zostać użyczone również innym uczestnikom rynku, jeżeli ci uczestnicy po te środki się zgłoszą, bo nie chodzi o to, czy są pieniądze, bo są, tylko ciągle chodzi o to, czy ktoś będzie chciał się znowu po te pieniądze zgłosić. Czyli powiedzmy kasa leży na ulicy, tylko trzeba się po nią schylić. Ale jak kogoś bolą plecy, bo dostał kijem w krzyż, bo Trump mu przyłożył i i i go plecy bolą, to się nie schyli, mimo że to leży. Tak, ale jeżeli jest w dobrej formie, to się schyli. No to teraz zobaczymy, czy czy się schylą. Jak się schylą, no to jest to bardzo dobry. Jest to jakby czynnik pro wzrostowy. No i w zasadzie z tych czynników takich, umówmy się, że mogących wpływać tak sensownie, tak nie bez takiego foodu jakiegoś, że o Fed tam coś kupił najwięcej od pandemii, to pompa, drukarka etca. No to z tych czynników no to mamy właśnie to wzrost rezerw, wzrost mle z najgorszego tytułu, bo przelewania kasy z TGA na rezerwy, no to to nie jest żadne Qe, ale wygląda w cyferkach jak Qe. To jest jedno. Druga rzecz z tym M2 to jak państwo wiedzą sobie wyjaśniliśmy, że podaż M2 i tak rośnie, bo rośnie gospodarka. M2 tworzy się dzięki kredytowi. To nie jest skutek działania banku centralnego absolutnie w tym momencie. To jest działanie zwykłych banków komercyjnych, które podnoszą M1 przez udzielanie kredytów, bo kredyty trafiają na depozyty. Dzięki temu rośnie podaż pieniądza w gospodarce. A jak ludzie część pieniędzy odkładają, to rosną depozyty krótkoterminowe, czy też depozyty do dwóch lat, albo środki w funduszach rynku pieniężnego. Wtedy rośnie nam podaż M2 i tyle. Tak, ale ona rośnie stale, bo rośnie gospodarka. No dostajemy jakby ludzie mają pracę, dostają pensję, rośnie kredyt w gospodarce. A właśnie a propos kredytu to myślę drodzy państwo, że to będzie najfajniejsza miara w ogóle w Stanach Zjednoczonych, żeby oddzielić te dane twarde od tych danych miękkich. No bo przecież jeżeli miałoby się coś złego dziać albo ludzie albo firmy by stwierdziły dobra dobra teraz to już sama niepewność no to myślę że w danych na temat wartości udzielonych kredytów a takie dane są będzie to widoczne. Także oczywiście to będą dane opóźnione no chyba dadzą najlepszy obraz sytuacji gospodarczej. Po prostu kredyt. Jak kredyt rośnie to kiedy ludzie biorą kredyt? No wtedy, kiedy wiedzą, że po pierwsze opłaca się z tego kredytu coś sfinansować, zainwestować te pieniądze w coś, a po drugie wtedy kiedy wiedzą, że go spłacą. No bo ten kredyt nie jest za darmo. Stopy procentowe są wysokie. Relatywnie w ujęciu historycznym nadal są wysokie, więc to nie jest darmowy kredyt jak w covidzie, że a dobra tam w sumie tanio, to biorę, zobaczymy co będzie, nie? jakby nie ma takiego ryzyka, nie, znaczy ryzyko nieoddania jest, ale koszty są niższe. Więc teraz przy takim koszcie, no to trzeba mieć niezłą perspektywę do inwestowania pieniędzy z kredytu, żeby to się po prostu zwyczajnie zwróciło i musi być jakaś pewność, że to się zwróci, bo inaczej nikt nie weźmie kredytu. W związku z tym albo weźmie i potem jakoś to będzie, nie? Tak też pewnie bywa, ale tak załóżmy, że mówimy o kredyt dla przedsiębiorstw, tak to tam raczej mądrzy ludzie próbują to wszystko sobie skalulować, więc zobaczymy po tych danych z czasem. No jak kredyt będzie szedł do gospodarki, no to znaczy, że to jakieś tam powiedzmy zamieszanie jest nieodczuwalne w podejmowaniu takich decyzji i tak dalej. Ale też to, co sobie już wtedy wyjaśnialiśmy, że jeżeli już to M2 sobie wyjmiemy z tego czynnika, który jest po prostu stałym czynnikiem, dopóki gospodarki się rozwijają, to rośnie ta podaż, bo musi rosnąć, bo gospodarki napędza kredyt. W związku z tym to co zmienia jeszcze t sytuację, no to jest dolar, tak? Jeżeli faktycznie przesuniemy ten kurs dolara w czasie, no to zobaczymy górki, szczyty na na Bitcoinie. No i teraz jesteśmy w tym swingu słabego dolara. I słaby dolar ma już jakąś logikę, bo słabnący dolar w sposób tak gwałtowny jak teraz faktycznie rozluźnia te ogólnoświatowe warunki finansowe, bo na przykład ułatwia finansowanie, rolowanie długu krajom Emerging Markets, ułatwia znowuż dostęp do do środków krajom Emerging Markets chociażby, które od tego długu dolarowego są uzależnione. Oczywiście fajnie by było jakby rentowności pospadały. To już w ogóle słaby dolar, niska rentowność, hulajdusza piekła nie ma. to jakby słaby dolar jest tutaj tym lepszym barometrem niż ta cała reszta. No więc jakby te czynniki troszeczkę m sprzyjają, a nie szkodzą. Tylko kwestia, czy uczestnicy rynku jakby po to sięgną. Na razie wygląda całkiem w porządku. No i kwestia jeszcze oczywiście całej reszty Altów, bo baza monetarna M0 historycznie z nią Alty czy też wykres Aders już może nie THBTC, ale Aders najlepiej korelowało. Powiedzmy, że wzrostem zero przeszkadzać nie będzie. A czy pomoże? Skąd mam to wiedzieć? Nie mam pojęcia, ale jak to na rynku? No mamy jakieś wiadome i niewiadome. Wiadomą jest to, że y to wzrośnie, rezerwy wzrosną, m wzrośnie i tak dalej. A nie wiadomą jest to, czy tak samo jak w historii wcześniej zareaguje na to rynek. Skąd możemy to wiedzieć, tego nie wiemy. Natomiast nie będzie to przeszkadzać, a może pomóc. Jakby na tym to bazuje. Jakby próbuję państwu zawsze podać jakiś argument logiczny, wiadomo. Czekamy na niewiadomą, co ona zrobi. Tak samo jest z tym kursem dolar złotego. No mamy jakieś wiadome. No widzimy, że dzisiaj te rentowności są w innym miejscu niż jest kurs. Więc mamy wiadomą i mamy niewiadomą. No na spredzie obligacji mało kto na to patrzy. Na kurs więcej osób patrzy. Dlatego znowu no porównujemy sobie dwie rzeczy. A co z tym rynek zrobi czas nam pokaże. No ale na bazie czegoś musimy jakieś decyzje, żeby to nie było tak wyssane z palca, próbować podejmować i i na coś stawiać, na jakiś scenariusz. No nie da się inaczej. No oczywiście da się inaczej. No można zrzucać monetą. Być może nawet lepsze rezultaty da się osiągnąć, bo kiedyś chyba tak robiono, że małpa decydowała o tym, w co inwestować. wychodziło lepiej niż zarządzający funduszami. Także to już do własnej interpretacji państwu pozostawiam. Więc co do co do Altów, no to znowu ten czynnik, który w przeszłości pomagał, ale zupełnie innego tytułu typu QE. Zobaczymy, czy teraz też im pomoże. No na razie wiemy, że na Bitcoina mocnych nie ma, ale próbuje nam startować z kolei bardziej Litecoin, który technicznie no wygląda całkiem nieźle, bo cały czas sobie o tym Litecoinie tak mówimy, bo technicznie wygląda dobrze. Po prostu ma impuls, ma gigantyczną korektę ABC, ma piątkę na C, więc tu się powiedzmy technicznie bardzo ładnie wszystko zgadza i próbuje rysować nam pierwsze pierwszy impuls w górę. może wyrysuje nam jakąś konsolidację adekwatną do fali czwartej w impulsie spadkowym. To po Vkształtnym odbiciu może wyrysuje nam adekwatną yy konsolidację w odbiciu, aby później ewentualnie ruszyć w stronę górnego ograniczenia takiego powiedzmy no flagi załóżmy. Niech to będzie, że to była flaga. Tak ją tutaj sobie dokładniej przerysowując. całkiem ładnie to wygląda lub nawet próbując się z czasem z tej flagi ewentualnie wybijać. I tak by to drodzy państwo wyglądało na dziś. Także mamy dwie decyzje banków centralnych, a w zasadzie organów odpowiedzialnych za stopy procentowe jak Rada Polityki Pieniężnej oraz federalny komitet do spraw operacji otwartego rynku FOMC w Stanach Zjednoczonych. No i cóż, oczekuje się, że Rada stopy zetnie. natomiast FOMC, że ich nie zetnie, ale może zetnie w lipcu. Takie są na razie oczekiwania. Podsumujemy sobie to przy okazji kolejnego spotkania. A za dziś serdecznie państwu dziękuję, wszystkiego dobrego i do usłyszenia.










