Budowa efektywnego portfela inwestycyjnego: Kompleksowy poradnik
Dowiedz się, jak budować i zarządzać efektywnym portfelem inwestycyjnym, wykorzystując Strategię Czterech Faz Rynku. Ekspert Wojciech Kręcki (voetek) ze StockWatch.pl przedstawia kluczowe aspekty tej metody, umożliwiające skuteczne inwestowanie w oparciu o analizę cykli rynkowych.
Kluczowe zagadnienia omówione w materiale:
- Strategia Czterech Faz Rynku: Zrozumienie i praktyczne zastosowanie strategii w różnych warunkach rynkowych.
- Zarządzanie pozycjami: Efektywne prowadzenie i optymalizacja portfela w zależności od fazy cyklu.
- Inwestowanie w fazie spadkowej: Wykorzystanie spadków jako okazji do strategicznych zakupów.
- Rynki i instrumenty: Identyfikacja rynków i instrumentów, na których strategia działa najskuteczniej.
Materiał jest skierowany do inwestorów poszukujących przemyślanych strategii inwestycyjnych opartych o analizę techniczną i cykliczność rynków. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą Ci osiągnąć lepsze wyniki inwestycyjne.
Zastrzeżenie prawne: Treści zawarte mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] Dzień dobry. Witam bardzo serdecznie na webinarze na kanale Rankija Polska. Naszym dzisiejszym gościem jest pan Wojciech Kręcki, ekspert z ponad 15letnim doświadczeniem na rynkach finansowych. Od 2016 roku publikuje analizy na stockwatch.pl, pl, gdzie prowadzi autorskie portfele edukacyjne oparte na strategii czterech faz rynku, analizie technicznej i cykliczności rynków. Panie Wojtku, witamy. Dzień dobry. Witam również państwa. Podczas dzisiejszego webinaru przedstawione zostanie jak budować, prowadzić efektywny portfel inwestycyjny z wykorzystaniem strategii czterech pas rynku. Także panie Wojtku, przekazuję głos. Dziękuję. E tak najpierw zaczniemy oczywiście od disclaimera. Cała ta prezentacja i tematyka czterech kwadrynku, jak i to oczywiście co mówię jest oczywiście moją opinią. nie stanowi to rekomendacji. Yyy, więc yyy tutaj musi być to wyłączenie oczywiście, gdyż każdy inwestuje na własny rachunek i tak jak uważa. Natomiast już przechodząc do meritum, jeszcze słowo o mnie, tak jak prowadząca powiedziała, inwestuję na polskiej giełdzie od ponad 15 lat. Od 2012 roku prowadzę prowadziłem i prowadzę nadal zresztą kroniki na Stockwatch. inwestorskie, gdzie właśnie zacząłem przedstawiać yyy tą tematykę właśnie czterech faz rynku, a także to jak inwestuje w oparciu yyy o cykliczność rynku czy analizę techniczną. Od 2017 roku przekształciło się to już w portfele cztery fazy rynku jako pełnoprawną usługę. Od 2020 roku również prowadzę tam portfel dywidendowy. Jest to inna strategia oparta całkowicie na fundamentach i właśnie na przepływie dywidendowym. Natomiast od 2023 roku doszedł jeszcze do tego portfel, też oparty o cztery fazy rynku, natomiast skupiony na ETfach. Także myślę, że osoby, które śledzą portal Stopwatch mogą znać moje czy to analizy techniczne, czy to artykuły edukacyjne, które publikowałem. Tutaj też są wyniki moje właśnie od 2012 roku. Tutaj do 2017 są to wyniki już na prywatnych kontach. od 2017 roku są to wyniki wprowad jako już y właśnie portfele cztery fazy rynku prowadzone y jak widać zawsze udawało się poza 23 rokiem pobić szeroki rynek natomiast już przechodząc do samej tematyki dzisiejszego spotkania przede wszystkim należy zacząć od tego, że problem problem dla przeciętnego problemem dla przeciętnego inwestora jest to, że osiąga on bardzo niskie stopy zwrotu. tu statystyczne badanie z lat 96-2015, czyli dość długi okres czasu, gdzie mieliśmy i kryzys 20001 roku, także bezce w 20072008, a także mocne rynki byka. A niestety inwestorzy tutaj badani nie zaliczyli jedie 2% stopy zwrotu. No daleko gorzej czy to od szerokiego rynku, czy to od indeksów, czy nawet właśnie innych opcji jak towary, złoto czy nieruchomości. Myślę, że problemem w pewnym stopniu jest raz brak posiadania działającej strategii, często zmienianie jej, a także może to być niedopasowanie, błędy też typowo właśnie behawioralne. Jakie są rozwiązania? Jednym z rozwiązań jest oczywiście kupić sobie szeroki rynek ETF na cały rynek i tylko praktycznie odwzorowywać ten indeks, mieć ten wynik nieco gorszy od szerokiego rynku, ale jednak lepszy od tego, co przeciętni inwestorzy osiągają wedle tego badania. Jest to oczywiście jakaś opcja pasywna, nie twierdzę. Natomiast no tak, nigdy tego indeksu nie pobijemy i wskazujemy się na stopy zwrotu jednocyfrowe gdzieś w granicach 78 maksymalnie 9%, bo mniej więcej rynki akcyjne na takim poziomie właśnie działają w długim terminie. Więc no może analiza techniczna, tylko że z analizą techniczną jest problem taki, że są tysiące metod i praktycznie nikt nie daje, nie ma pewności na to, która metoda działa, która jest lepsza, którą wybrać. Tak naprawdę prawie każdy tą analizę techniczną widzi trochę inaczej, więc to też oczywiście jest dużym problemem dla inwestorów. Więc jeszcze zostaje analiza fundamentalna przez wiele osób właśnie ceniona znacznie wyżej od analizy technicznej. Tylko, że tu znów się pojawia problem, bo mamy potężny szum informacyjny na rynkach, masę wiadomości, które nas bombardują, a do tego oczywiście mamy mnóstwo różnych raportów, analiz ze spółek, rekomendacji analityków, różnych wycen. Teraz jak w tym się odnaleźć? No jest to też duży problem. Częściowo może nam pomóc sztuczna inteligencja, ale myślę, że jednak tutaj długoterminowo dla zwłaszcza początkującego inwestora czy średnio zaawansowanego, to ta trzymanie się analizy fundamentalnej, jak on to rozumie, może też prowadzić do znów takiego wyniku w granicach tych 2 3%. Więc co w takim razie? I tutaj właśnie przedstawiam tematykę faz rynku, dlatego że moim zdaniem one stoją wyżej tak naprawdę i od analizy technicznej czy od fundamentalnej, bo to od nich w zasadzie zaczynam analizę rynku. W jakiej fazie jest cały rynek, szeroki rynek, jak wygląda, jak to wygląda, czy już później przechodząc na konkretne walory też analizuję to, w jakiej konkretnie są fazie. Oczywiście wzbogacam to analizą techniczną, bo analiza techniczna daje nam wskaźniki, które mogą nam pomóc w analizowaniu rynku. Natomiast już mając wybrane, wyselekcjonowane na tej podstawie właśnie faz rynku, częściowo też trochę analizy technicznej, spółki, konkretne walory, dopiero wtedy ta analiza fundamentalna może nam pomóc, bo mamy zawężony obszar działania do kilku, kilkunastu spółek. znacznie łatwiej jest to przeanalizować niż na przykład 500 spółek z danego indeksu. Pytanie jest czy te fazy rynku działają. Wyniki moje pokazywałem. To jest wynik krzywa kapitału dla portfeli czterech faz rynku. Myślę, że całkiem dobrze to działa, bo to jest od 2017 roku. Średniorocznie dało to wynik ponad 20% 371% na obecny moment. Myślę, że ta metoda sprawdziła się na polskim rynku. Myślę, że na zagranicznych rynkach podobnie, dlatego że ona z nich się wywodzi, o czym będzie za chwilę. W tym czasie WIG podwoił wartość, czyli to było ponad 100%, więc mamy też mocne bicie rynku. Udało się to zrobić, co też myślę potwierdza skuteczność właśnie analizowania w ten sposób walorów. Zaczynając już najpierw mały rysyk historyczny odnośnie cykli rynkowych, bo to tak nazwał Richard Wowątkowo fazy rynku, on to nazywał cyklami i on już pierwszy wyróżniał tak naprawdę fazę akumulacji, następnie przechodzenie czy to indeksów czy konkretnych kursów spółek do fazy trendu wzrostowego, później do dystrybucji, a następnie do trendu spaktowego. Więc on tutaj proponował, że to wynikało tak naprawdę z ruchów dużego kapitału, dużych graczy, którzy w akumulacji zbierali walory. Później gdy trend wzrostowy następował, dołączali do nich kolejni inwestorzy. Natomiast w fazie dystrybucji ci właśnie duzi gracze, duże portfele sprzedawały akcje, gdy jeszcze szeroki rynek tak naprawdę nie nie wiedział o tym, nie był i to powodowało tylko zatrzymanie wzrostów, a dopiero gdy wyniki często spółek czy właśnie przychodziła Bessa były się pojawiały, wtedy przechodzi mieliśmy przejście do trendu spadkowego. Tu trzeba też o tym pamiętać, że Richard Wkoow działając na początku XX wieku też był pod wpływem teorii doła Charlesa. Więc ta analiza techniczna początkowa, która jest żywa i działająca do dziś, oczywiście też tutaj się pojawiła. Następną osobą, która te fazy rynku w pewnym stopniu odkurzyła był Stan Winstein. On w swojej książce w 1987 roku opisał właśnie jak te fazy rynku działają właśnie, czyli tą akumulację, dystrybucję oraz trend spadkowy i trend wzrostowy pomiędzy nimi. Można powiedzieć, że też dołożył do tego sposoby jak identyfikować konkretne fazy tutaj na bazie średnich tygodniowych, czy to średnich dziennych. też pokazywał wyniki jak to działało w latach 70, w latach 80. No i w tym momencie przechodzimy do tego, co jest obecnie, czyli właśnie tego, czy te fazy rynku nadal są. No i tu mamy akurat CD Projekt, myślę, że walor bardzo znany przez polskich inwestorów i jak widać te fazy rynku nadal występują. Zaczynając od trendu wzrostowego po lewej stronie pamiętamy, to było przed premierą Cyberpunka, bardzo mocne oczekiwania, bardzo mocny wzrost, bo oczywiście gra miała napędzić sprzedaż na wiele lat, cele projektowi. W pewnym stopniu to się oczywiście stało. Natomiast też tutaj zauważę, że pojawiła się faza dystrybucji. Gdy ten wzrost zahamował, zobaczyliśmy tutaj dobicie do tych szczytów w granicach 500 zł dwa razy już nie było wyjścia na nowe szczyty. To była dystrybucja. O tym częściowo nie wiedzieli inwestorzy na początku. Dlatego tutaj też zaznaczam, ten trend wzrostowy z dystrybucją niejako się pokrywa, trochę łączy, bo ta dystrybucja, gdy się zaczyna praktycznie to to jest niemal niezauważalne. Dopiero później, gdy już widać, że nie ma nowych szczytów i ten walor pozostaje w konsolidacji. A średnia też tutaj mamy akurat użytą średnią 30otygodniową. Jesteśmy na wykresie tygodniowym, gdy ta średnia zaczyna się wypłaszczać, ten trend wzrostowy się praktycznie kończy, nie ma już nowych szczytów, nowych wyższych dołków. Właśnie mowa o tej dystrybucji. Co nastąpiło po premierze Cyberpunka? To jest dokładnie rozpoczęcie trendu spadkowego, potężna świeca spadkowa, duże obroty. Dla, myślę w większości było to oczywiste, że przecież gra nie spełniła oczekiwań i zaczęły się spadki. No jednak jak widać ta dystrybucja już była wcześniej, a to, że tylko pojawił się czynnik prospadkowy, można powiedzieć takie sprawdzenie przez fundamenty i właśnie inwestorów pojawia się też pańka. Nastąpiło wejście w trend spadkowy. Tu już zgodnie z kanonami analizy technicznej, trend spadkowy, czyli nowe niższe szczyty, nowe niższe dołki i ona aż CD Pro Kup CD Projektu ustanowił dołek w granicach tych 75 zł i znów zaczyna się faza akumulacji, czyli gdy często fundusze, duzi inwestorzy, mocne ręce, tak zwane, duży kapitał z wycen, często fundamentalnych, a czasami też można powiedzieć że kontrariańsko w stosunku do szerokiego rynku ten popyt zaczyna się pojawiać, bo jest dany walor na tyle już przeceniony, że te spadki się kończą, nie ma nowego, niższego dołka i zaczyna znów nam się kurs w takim ruchu bocznym konsolidować i to właśnie ta faza akumulacji. W tym momencie też średnia 30oddniowa tutaj, tak jak ją jej używam, ona przestaje opadać, kurs już nie jest pod nią, tylko jest często przecinany. Wielokrotnie tutaj się to działo. Yyy i mamy y pojawienie się popytu, brak nowych niższych dołków, ale też jest problem z automatycznym przejściem do wzrostów. Raczej tutaj mamy ten ruch boczny i dopiero gdy yyy popyt rzeczywiście zyskuje dużą przewagę nad sprzedającymi, następuje to wybicie z tej konsolidacji, wtedy możemy mówić o wejściu w trend wzrostowy. wtedy też często inwestorzy używający czy to analizy technicznej, czy myślę, że też fundamentaliści, dlatego że pojawiły się informacje oczywiście Wiedźmin 4, kolejna gra, która powinna odmienić fundamentalnie CD Projekt jest na horyzoncie. zaczyna się można powiedzieć właśnie ten trend wzrostowy pod to i nie dość, że mamy właśnie można powiedzieć czynnik fundamentalny, który nam to potwierdza to także ten trend wzrostowy jest kontynuowany. Widzimy to technicznie, to jest sytuacja dla inwestorów najlepsza, gdy właśnie ten walor zaczynają probować na samym początku trendu. Następny przykład. szeroki rynek, czyli indeks wigu. I tutaj można powiedzieć sytuacja ostatniej becy, 2022 rok, jeszcze końcówka 2021 roku też była widoczna dystrybucja. Pamiętamy doskonale wzrosty, które były po spadkach covidowych. dynamiczna hossa. Myślę, że to była jedna z tych niewielu hoss w historii rynków, w której mówiło się o tym, że tak zwana ulica, czyli właśnie drogni inwestorzy zarobili. Tylko, że ci drogi inwestorzy w 2021 roku na przełomie 2021-2022 nie zauważyli tego, że ten rynek się już niestety przestaje rosnąć i średnia 30dniowa między nimi tutaj została złamana. nie było nowych szczytów, to była ta faza dystrybucji. Następnie weszliśmy w trend spadkowy i mieliśmy dość długą beczę, bo niemal roczną z krótką później akumulacją to był wrzesień październik 2022 i od 23 roku praktycznie rozpoczynają się mocniejsze wzrosty, które trwają do dziś. Jesteśmy w trendzie wzrostowym. Możemy jasno mówić, że mamy na rynkach hosse. Nie tylko na warszawskiej giełdzie, ale też na światowych rynkach. Choć myślę, że akurat wtedy właśnie w 2023 roku wiele osób mówiło, że na polskiej giełdzie nie da się zarobić, że jest fatalna, że lepiej inwestować na rynku amerykańskim, który wtedy był mocniejszy tak naprawdę w 2020 roku, chociaż też był w besie. A jednak okazało się, że wcale tak się ci, którzy zostali na na warszawskiej giełdzie, myślę, że obecnie mogą sobie pogratulować, no bo mamy w tym momencie wik od początku roku na wzroście o ponad 30% i ten trend wzrostowy trwa obecnie, jak widać. Kolejna kolejny przykład to jest na kursach złota. Tu też mieliśmy hostę wcześniej. Następnie dystrybucje, znów wejście w trend spadkowy. Tu zwracam uwagę, że ten trend spadkowy yyy nie był jakoś szczególnie dynamiczny, ale jednak yyy były coraz niższe dołki oraz coraz yyy niższe szczyty. Faza akumulacji i też można powiedzieć od 2023 roku najpierw pierwsza dynamiczna fala wzrostowa. Później, tutaj akurat jest istotna różnica, bo w poprzednich przykładach mieliśmy tak, że po wzrostach następowało uspokojenie, taki ruch boczny i to nazywaliśmy dystrybucją, czyli tą fazą, która poprzedzała trend spadkowy. Natomiast tu tak się nie stało, dlatego że mieliśmy reakumulację, nie nastąpiło wybicie dołem z tego ruchu bocznego, tylko mieliśmy właśnie wzrost i ponownie powrót do trendu wzrostowego. Taką sytuację możemy nazwać reakumulacją. Czasami się tak dzieje, zwłaszcza w mocnych trendach wzrostowych, gdzie ten ta faza ruchu bocznego może być dłuższa, ale ona jest tylko przystankiem w tych właśnie wzrostach. Później znów popyt przejmuje kontrolę, czyli okazało się, że tych sprzedających jednak nie było wystarczająco dużo. Też mo mogły się pojawić oczywiście nowe czynniki prowzrostowe. Przechodząc już teraz do szczegółów, kiedy warto kupować, tak? Bo myślę, że większość inwestorów jednak y obstawia pozycje długie yyy zwłaszcza właśnie na rynku akcyjnym, gdzie akurat właśnie cztery fazy rynku bardzo dobrze się sprawdzają. Yyy, więc najlepszym punktem do zakupu jest koniec fazy akumulacji. Faza akumulacji może trwać nawet wiele lat. Yyy i dlatego o ile ona jest często preferowana przez inwestorów instytucjonalnych, którzy korzystając z tego, że często zainteresowanie w tej fazie danym walorem jest niskie, oni sobie powoli mogą zbierać tą pozycję yyy i nie mają takiego dużego problemu z ulokowaniem swoich środków, bo im ten kurs jakoś szczególnie w górę czy w dół nie odjeżdża. On jest mniej więcej na podobnych poziomach. Natomiast no już z ich wycen fundamentalnych często y wynika, że rzeczywiście dany walor jest niedowartościowany. Tyle, że indywidualny inwestor no dostępu najczęściej do takich analiz nie ma albo ma je ma to zbyt późno, bo musimy pamiętać o tym, że przecież raporty otrzymujemy minimum z kilkumiesięcznym opóźnieniem względem zakończenia danego okresu raportowanego. Więc ta faza akumulacji, gdybyśmy w niej kupowali, szukając dołka, bo tak wiele osób też robi, że szuka tego ostatecznego dołka, bo w końcu to byłaby najlepsza cena, to jest bardzo trudne i też niestety musielibyśmy bardzo długo te akcje trzymać. Dlatego uważam, że lepszą metodą jest wejście i ten sygnał kupna, ja go nazywam sygnałem kupna typu A, czy takim właśnie podstawowym sygnałem kupna w tej strategii. Wejście na koniec tej fazy akumulacji, kiedy to się dzieje, kiedy następuje wybicie właśnie z tego ruchu bocznego, z konsolidacji. Mamy wybity opór szczytowy i wtedy mamy wejście do trendu wzrostowego. Tutaj kolejna właśnie kolejny przykład, gdzie mieliśmy fazę akumulacji akumulacji zaznaczone na żółto i zielone y sygnały kupna. A zwracam natomiast uwagę na coś innego. Otóż mamy coś takiego jak retesty. Zaznaczyłem je tutaj strzałkami na niebiesko. To są sytuacje, gdy po sygnale kupna oczywiście następuje swing wzrostowy i wejście do trendu wzrostowego, ale ta pierwsza korekta często jest bardzo silna i wraca prawie że w punkt. Czasami nawet nieco pod ten poziom pierwszy wybicia wraca do tej fazy ruchu bocznego czy nieco powyżej. W każdym razie mamy mocną korektę. Ja ten punkt nazywam retestem i to jest też bardzo dobre miejsce na dołączenie do trendu wzrostowego. Dlaczego tak uważam? Gdy wchodzimy w akumulację, ona też nie zawsze ma taką idealną strukturę, można powiedzieć, takiego prostokąta. Czasami to może być jakaś dłuższa fala wzrostowa, tak jak w 2020 roku. Natomiast czy może to być właśnie poprzecinana korektami? Natomiast gdy już widzimy, że nastąpiło wybicie z tej fazy akumulacji, wybito opory, a później mamy tą korektę, to my możemy niczym krytyk filmowy sobie przeglądając te wykresy rzeczywiście zastanowić się, czy to wybicie jest mocne, czy ono było na dużym wolumenie, bo oczywiście im większy wolumen, tym większe zainteresowanie danym walorem i warto tak, takie wybicie jest po prostu więcej warte, jest ma znacznie większe szanse powodzenia. I w tym reteście, jeżeli nam na to tutaj rzeczywiście kurs pozwoli, my jesteśmy w stanie stosunkowo niskim ryzykiem wejść w tą pozycję i dołączyć do trendu, który później oczywiście może trwać dalej. Dobrze, mamy więc sygnał kupna, kupiliśmy akcję, prowadzimy pozycję, ale kiedy sprzedać? Więc najlepszym momentem jest oczywiście utrzymać cały trend wzrostowy, co też myślę, że dla wielu inwestorów jest trudne, bo wiele osób robi tak, że gdy im wzrośnie dana spółka, dane akcje dajmy na to 10, 20 czy 30%, to oczywiście już są zachwyceni, już chcą sprzedawać, bo nie wiadomo przecież za chwilę może spadnie, no nie? Y musimy wytrzymać cały trend wzrostowy, dlatego że my nie wiemy dokąd on dotrzy. On może dotrzeć bardzo wysoko. To może być podwojenie wartości danej spółki, potrojenie i tak dalej. On może trwać bardzo długo. To mogą być lata tak naprawdę. To niekoniecznie są ruchy na kilka dni czy kilka miesięcy, ale to mogą być nawet długie lata. Kilka lat można na jednej pozycji w trendzie wzrostowym spokojnie się utrzymać. Natomiast trendy wzrostowe mają niestety to do siebie, że kiedyś zawsze się kończą i się pojawia ta znienawidzona w pewnym stopniu faza dystrybucji. I teraz pytanie, kiedy sprzedać? No idealnie byłoby na szczycie, tylko że my nie wiemy kiedy ten długoterminowy szczyt będzie. możemy zgadywać tak jak tu mieliśmy sytuację gdzie pojawiła się formacja podwójnego szczytu czyli double top gdzie rzeczywiście te szczyty były kilka razy testowane i gdy on już trze trzy razy były testowane czwarty test znów był nieudany no myślę że tutaj moglibyśmy zgadywać że chyba będzie problem z kontynuacją tego trendu może warto przy tych szczytach jak już on skoro one są trzeci czy czwarty raz testowane i to się nie bardzo udaje może warto sprzedać Ale tak nie zawsze musi być. Natomiast pewnikiem jest, gdy walor przechodzi z tej fazy dystrybucji do fazy trendu spadkowego. Dlatego, że nie chcemy mieć waloru w trendzie spadkowym, skoro obstawialiśmy wzrosty. I to jest ten moment, gdy zamykamy pozycję. Na kiedy to następuje? przecięcie, zwracam uwagę przecięcie średniej 30 tygodniowej przez kurs. Ono już było wcześniej, tylko że tu akurat mamy mieliśmy tą średnią rosnącą, natomiast ona później już niestety zawinęła się w dół i taka opadająca średnia 30ygodniowa, gdy do tego jest przecinana przez kurs, on schodzi poniżej, to już jest bardzo duży alarmowy sygnał. Ale potwierdzenie mamy właśnie tutaj, gdy następuje wyłamanie, czy to takiej formacji liniowej jak formacja podwójnego szczytu, czy zwyczajnie wyłamanie po prostu mocnego wsparcia, jakie wcześniej było, istotnego dołka. Gdy to się dzieje to już mamy pewność, że weszliśmy w trend spadkowy i to jest ostateczny moment na sprzedaż, mocny sygnał sprzedaży. To też, o czym będę mówił za chwilę, to jest też sygnał wejścia w pozycje krótkie. Jeżeli ktoś chce właśnie czy to na kontraktach terminowych y czy na STFD oczywiście szukać pozycji krótkiej, to właśnie gdy pojawia się sygnał sprzedaży, warto na w tej pozycji krótkiej być. Natomiast dla inwestora typowo akcyjnego, który skupia się tylko na długich pozycjach, to właśnie tutaj ta sytuacja, kasujemy zysk. Gdy rozpoczyna się trend spadkowy, można powiedzieć, niewiele straciliśmy, bo oczywiście nie trafiliśmy w szczyt, ale ale większość tego trendu, 80 90% zabieramy tak naprawdę ze sobą. I teraz już stalając to razem, prowadzenie pozycji na JSW. Przykład historyczny zresztą z portfela. Więc wejście mieliśmy tutaj po tej fazie konsolidacji. Następnie tak jak mówiłem zdarzają się retesty, głębokie korekty. Może tego nie widać dlatego, że tu jest duża skala wzrostu, ale jednak to była głęboka korekta. wtedy wiele osób było wystraszonych, natychmiast sprzedawało akcje. A wbrew pozorom to był dobry punkt na dołączenie do tej pozycji. Następnie potężna fala wzrostowa i tu już pewne problemy się pojawiły po tym pierwszym szczycie, ale jeszcze mieliśmy konsolidację i jeszcze zwracam uwagę, nie było tego wybicia, pomimo że tu średnia czy 30ot tygodniowa już była naruszona, nie było wybicia tych wsparć, więc ten trend wzrostowy nie zakończył się. mieliśmy tutaj w pewnym stopniu taką trochę reakumulację, ale nie mieliśmy powodu jeszcze sprzedawać tej pozycji. Następnie rzeczywiście mocny wzrost do końca. Znów pojawiają się szczyty, których nie umie kurs sforsować i tu już mamy ta średnia 30 tygodniowa opada. Mamy też następnie wybicie wsparcia i to już jest ostateczny sygnał sprzedaży. Co było później to myślę, że wiadomo też do dziś, bo rzeczywiście JSW jest praktycznie w tym samym miejscu, gdzie wtedy ten trend wzrostowy się rozpoczynał. Więc tu myślę, że to taki dosyć dobry przykład, że no Bant Hold nie zawsze działa, bo gdybyśmy kupili wtedy nawet idealnie prawie że w dołku i trzymali do dziś, no to myślę, że byśmy byli tam na zero albo na małym plusie najwyżej. A jednak tu ten trend wzrostowy mogliśmy zainasować ze sobą. Kolejna pozycja tu z portfela. Tu zwracam uwagę na coś innego. Akurat na Wcomie nie miałem takiej możliwości. Akurat nie zdążyłem zwyczajnie nie kupiłem tej pozycji na wejściu trend wzrostowy. Co się stało? Pierwszy swing wzrostowy. Nie było mocnej korekty tu tego retestu z powrotu z powrotem do tej konsolidacji testów dawnego oporu jako wsparcia. To się nie wydarzyło, ale była lekka reakumulacja i następnie znowu wybicie. Ja to nazywam sygnałem B, gdy wyjście następuje, już mamy trend wzrostowy, bo już widzieliśmy, że tu jest trend wzrostowy. Średnia 30 tygodniowa rosła, kurs był ponad nią. Myślę, że to było jasne, ale taka właśnie konsolidacja w tym trendzie wzrostowym i następuje wybicie z niejzą. I gdy to wybicie następuje, mamy sygnał, ja to nazywam sygnałem kupna typu B. Mamy kolejny sygnał na potwierdzenie tej kontynuacji trendu. Wtedy następuje wejście i mamy dołącz dołączenie do tego trendu. Natomiast kiedy sprzedałem, ja tu nawet tak długo nie czekałem, aż nie zostaną wybite te wsparcia, bo rzeczywiście można by tak robić. Natomiast tu już były mocne testy, zejście nieco niżej i oczywiście wybita średnia 30 tygodniowa. Ja sprzedałem tutaj. ten walor pozostał w konsolidacji, nie przeszedł do jakiegoś długiego trendu spadkowego, ale z drugiej strony nie było tutaj sytuacji takiej, że w tym ruchu bocznym zostałem. Oj. O, dalej. Jeśli idzie o prowadzenie pozycji, mamy też sytuację taką, że możemy sobie pomóc zleceniem stop los. Zlecenie stop los ma za zadanie nas tutaj uratować przed wejściem w trend spadkowy. Z reguły ono jest rozumiane przez inwestorów, tak że gdy dany, gdy kurs naruszy daną cenę, to następuje sprzedaż akcji. Często PKC, czyli po każdej cenie. ewentualnie jeżeli to będzie stop limit, czyli z limitem sprzedajemy te akcje po danej kwocie. To jest oczywiście dobre rozwiązanie. W pewnym stopniu nas automatyzuje to, co robimy. Natomiast stop losy mają tą wadę, że mogą być wybijane, a kurs wróci do wzrostu. Jak temu przeciwdziałać? E, albo te stop losy musimy mieć na tyle niżej pod kursem, żeby nie były tak często wybijane, ale to oczywiście zwiększa nasze ryzyko. Albo możemy jeszcze inaczej zrobić. Otóż możemy sobie tego stoplos zrobić tak zwanego, ja to nazywam mentalnego, czy zwyczajnie zapisać go na kartie Farkuszu, tyle że to będzie oczywiście wymagało od nas dyscypliny. Gdy zaczynamy, gdy wchodzimy w pozycję w nowy trend, to jest też pozycja z portfela czterech faz rynku, którą zresztą mam do dzisiaj w portfelu. Gdy wchodzimy w ten nowy trend, zakładamy sobie stop losa pod podstawą wybicia, czy nawet pod dołkiem poprzedniej korekty i ten wzrost następuje. Rozpoczyna się trend zrostowy. Nie ruszamy tego 100 prosto. Na razie czekamy, aż będzie pierwsza korekta. Nastąpiła pierwsza korekta, dalej jeszcze nic nie robimy. Dopiero gdy ta korekta się kończy i widzimy, następuje wybicie na nowe szczyty, to wtedy możemy podnieść sobie naszego stop losa pod ten istotny dołek. Czyli tutaj akurat jest to oznaczone jako SL2. Dlaczego ten istotny dołek? On jest blisko średniej 30ygodniowej. Gdybyśmy on został wybity, to nastę mielibyśmy nowy niższy dołek i złamanie trendu wzrostowego. Więc my się zabezpieczamy przed tym yyy kiedy kiedy ten trend wzrostowy się po prostu skończy. No bo będziemy mieli wybitą średnią, będziemy mieli nowy niższy dołek, nowy niższy szczyt, będziemy mogli założyć jasno, że ten trend wzrostowy się skończył. Więc dlatego tego stopa tutaj przesunęliśmy i analogiczna sytuacja następuje dalej, czyli mamy wzrost coraz wyżej, korektę i dopiero po tej korekcie widzimy, że ona się skończyła, kurs wraca do wzrostów, wybija na nowe szczyty. My możemy sobie pod ten nowy dołek tej korekty wyżej podnieść stop losa. Co jest bardzo wygodne, weszliśmy tutaj, czekaliśmy. Tu oczywiście cały czas mamy ryzyko straty, bo ten stop los oczywiście mieliśmy niżej niż wejście, ale już przy tym wejściu SL2, tak? czyli czym podniesionym stop losie, my już byliśmy na plusie, więc nawet gdyby się w przyszłości nam ten y kurs, no można powiedzieć, potocznie złamał, gdybyś nastąpił spadek, to my byśmy już coś tu zarobili, czyli my możemy sobie pozycję z takim stop losem mentalnym na przykład trzymać i my się nie boimy tego, że już tutaj nie stracimy, bo wyszliśmy albo na zero, albo jesteśmy na lekkim plusie, prawdopodobnie zarobimy, ale czekamy dalej. podnosimy zgodnie ze strategią, czyli podnosimy sobie tego stoplos pod kolejne dołki korekt, gdy mamy wyjście na nowe szczyty. Tu zwracam uwagę, że była taka lekka konsolidacja i w pewnym stopniu można powiedzieć było zagrożenie, że nam się tutaj niestety może to nie udać, że już byliśmy pod średnią 30otygodniową, ale nie było wybicia tych wcześniejszych dołków. Tu byliśmy na SL4, trzymaliśmy tak samo później SL6. Ten SL dopiero założyliśmy, gdy było wyjście na nowe szczyty. To obecny, bo byliśmy tutaj pod SL5, czyli nawet ta ostatnia korekta z wojny celnej ogłoszonej w kwietniu przez Donalda Trumpa nie wybiła nas z pozycji. A wtedy jednak wiele osób z tego co wiem, że jak pamiętam jednak sprzedawało, nagle bało się. mieliśmy pańkę rynkową, a wręcz można powiedzieć, to była okazja do kupowania, bo te trendy wzrostowe były kontynuowane. Zresztą w ostatnim czasie mieliśmy rzeczywiście dynamiczny wzrost. Na co jeszcze zwracam uwagę? Gdy mamy taki długi trend wzrostowy, my już jesteśmy na zysku. Zwracam uwagę na to, że te stop losy nie warto, żeby były później, o ile na początku one mogą być dość ciasne, 10% maksymalnie, o tyle później, gdy już jesteśmy na tym zysku, no możemy sobie pozwolić na nieco szersze, żeby w tej pozycji się utrzymać. W pewnym stopniu mówię na to, żeby dać temu kursowi trochę odetchnąć, pozwolić sobie na nieco większą korektę. Oczywiście w pewnym momencie każdy trend zostaje złamany i będzie ten stop los wybity, zainkasujemy zysk. Natomiast jednak to utrzymanie się dłużej w pozycji z reguły daje wyższą stopę zwrotu zwyczajnie. Teraz to co wspomniałem wcześniej, czyli to jak możemy wykorzystać trend spadkowy. W każdym razie mówiłem wcześniej, że gdy sprzedaliśmy, gdy mamy dla pozycji długiej sygnał sprzedaży, to też jednocześnie to jest sygnał otwarcia dla takich inwestorów, którzy szukają pozycji krótkich, sygnał otwarcia pozycji krótkiej, bo nastąpiło wejście w trend spadkowy. Znów analogicznie się mamy sytuację na PKO, gdzie był retest ponownie tego już teraz oporu. Wcześniej to było wsparcie, czyli ta sytuacja się odwróciła. Tak jak mieliśmy wcześniej tutaj wzrosty i wejście w trend wzrostowy. Nawet nie było wielkiego retestu, bo nawet nie wróciliśmy do tej konsolidacji, ale w tym przypadku praktycznie powrót w punkt, czyli można powiedzieć był jeden swing, na którym już można było zarobić, ale mogliśmy oczywiście długoterminowo, jeżeli myśleliśmy o tej pozycji krótkiej trzymać ponowienie mogliśmy dobierać tak naprawdę czy ewentualnie jeżeli nie weszliśmy jako tutaj za pierwszym razem we szansa na ten retest i wejście w pozycję krótką z małym stop losem. Później wystarczyło tylko trzymać trendzie spadkowym, bo mieliśmy byliśmy podśrednią, która opadała 30 tygodniową. Lekkie zahamowanie tych spadków, to było widoczne tutaj. I pojawia się nowy szczyt. W momencie gdy się pojawia nowy istotny szczyt i do tego jeszcze jest wybijana średnia 30otygodniowa, dla mnie to już, a ona potem zaczyna jeszcze zakręcać w górę, dla mnie to jest jasna informacja, że ta faza akumulacji mogła się tutaj już skończyć. natomiast i następuje może wejść wejście wejście w trend wzrostowy nastąpić czy też zwyczajnie nawet może być dalej ta kumulacja ale to już spadki nie będą kontynuowane. Więc gdy się pojawia nowy wyższy szczyt, średnia 30 tygodniowa jest testowana, wybijana, to jest moment na zamknięcie tej krótkiej pozycji. Też można fazę rynku w ten sposób wykorzystać. Trzy tylko, bo na razie pokazałem same wykresy tygodniowe, ale to nie jest tak, że fazy rynku działają tylko na wykresach tygodniowych, bo ja z nich korzystam głównie z wykresów tygodniowych. Na wykresy dzienne na tą niższą ramę schodzę, aby bardziej szukać precyzji. Natomiast dlatego, że na akcjach ta rama tygodniowa bardzo dobrze się sprawdza, bo w tej ramie te sygnały są średnio czy też długoterminowe na miesiące czy nawet lata. Ale czy w ramie dziennej to można wykorzystać? Oczywiście, że tak. tych sygnałów będzie więcej. W przypadku trendów spadkowych, które są szybsze, to może być opłacalne. I tu mamy taką sytuację, gdzie ten trend wzrostowy się kończył, średnia 30 tygodniowa była przebijana w dół, zaczęła opadać. Już można było myśleć o pozycjach na spadki na wykresie dziennym, a następnie ponownie tu już mieliśmy wyłamywane wsparcia i ta średnia to akurat jest średnia 30dniowa oczywiście była już prowadziła tak naprawdę kurs opadała, więc również na wykresie dziennym możemy w ten sposób zadziałać. Natomiast trzeba też o tym pamiętać, że oczywiście tych sygnałów będzie więcej i one będą to sygnały bardziej krótkoterminowe czy też maksymalnie średnioterminowe. Pytanie, gdzie to działa, gdzie, do czego tego używać? Jak już pokazywałem wcześniej, yyy, akty indeksy zdecydowanie myślę, że to jest rynek zdecydowanie trendowy. Yyy, myślę, że to jest naturalne dla większości inwestorów, że rzeczywiście czy kursy poszczególnych spółek, czy indeksy giełdowe poruszają się zwyczajnie w trendach, więc na tych trendach jesteśmy w stanie zarobić i tu te fazy rynku działają doskonale. Kryptowaluty również, y, tyle, że musi być zachowana duża płynność. Za chwilę o tym będę mówił w przypadku Bitcoina. Na razie rynek kryptowalutowy, pomimo że przecież można powiedzieć twórcy czy używający tych faz rynku w przeszłości nie wiedzieli o tym, że kryptowaluty w ogóle powstaną. Rynek kryptowalutowy obecnie jest rynkiem trendowym. rynki towarowe, czyli surowce, złoto, miedź, jak najbardziej tu też się pojawiają trendy. Niekoniecznie one muszą być tak silne jak na akcjach czy indeksach, ale również na ropie na przykład jak najbardziej to jest do wykorzystania. Gdzie nie używamy czterech pas rynku generalnie właśnie tam, gdzie nie ma trendów, czyli rynek walutowy. Na rynku walutowym trendy, jeżeli nawet występują to są słabe, więc na Forexie myślę, że to nie jest najlepszy sposób. analogicznie obligacje i tam gdzie nie ma płynności, bo tam gdzie nie ma płynności tam ta psychologia rynkowa, pojawianie się trendów niekoniecznie musi działać. Bardziej to jest pojawia się wtedy bardziej szum cenowy. Tu też właśnie też odniosę się do Forexu, bo dużo osób handluje na Forexie na bardzo krótkich interwałach. No niestety, ale tym krótszy interwał, tym większe mamy ryzyko, że my wchodzimy w szum cenowy, a szum cenowy no nie podlega prawidłom ruchów trendowych, więc niestety tutaj się to nie sprawdzi. I też właśnie z tego powodu dłuższe interwały na tych trendowych rynkach, czyli interwał tygodniowy, miesiące czy nawet lata na danych spółkach, gdzie dajemy tym kursom zwyczajnie działać na naszą korzyść, gdy te trendy wzrostowe działają, to zdecydowanie nam poprawi stopy zwrotu. Przechodząc tu już właśnie do instrumentów, jeśli idzie o Bitcoina, zaznaczyłem tutaj zielonymi właśnie trend, trendy wzrostowe, natomiast na żółto oczywiście fazy akumulacji na pomarańczowo-odystrybucji i fazy trendu spadkowego. Jak widać ten Bitcoin trzyma się rzeczywiście tych faz. Obecnie mamy fazę rynku wzrostową. Można by tu się zastanawiać, czy to nie jest jakaś duża dystrybucja od prawie roku, bo te szczyty są niewiele wybite, ale jednak mamy trochę nowsze, nowe wyższe szczyty. Jeżeli ten Bitcoin będzie na kolejne nowe wyższe szczyty wchodził, to nadal ten trend wzrostowy będzie kontynuowany. Natomiast rzeczywiście gdyby ten ostatni tutaj istotny dołek został pokonany, to wtedy będzie można mówić o tym, że będzie zagrożenie trendem spadkowym. Tak mówiłem wcześniej, Forex. Tutaj yyy jak widać jest bardzo dużo takich właśnie konsolidacji. Te trendy są krótkie, zarówno trend zrędy spadkowe też owszem potrafi się zdarzyć mocniejszy trend czy mocniejszy swing, ale krótki, na który y ale jednak zasadniczo te trendy wzrostowe raczej na rynku walutowym nie są zbyt mocne. No i na koniec pokażę tutaj taką grafikę skuteczność, bo pokazywałem stopy zwrotu, natomiast tutaj jest podsumowanie. Ja robię takie podsumowanie co roku wszystkich moich pozycji z danego roku. To jest 2022 rok i też podsumowuję wcześniejsze lata też jak to wyglądało. Zyskowne, stratne, tak jak widać. Natomiast zwrócę uwagę na skuteczność. Skuteczność jest w granicach 40, 50, 60% można by powiedzieć nie tak dużo. No 50% to rzut monetą. No tak, 50% rzut monetą. Tylko, że w dobrym systemie, gdy mamy rację, czyli mamy te 50% skutecz na gdy akurat nam trafiliśmy, to my zarabiamy znacznie więcej niż w tym momencie, gdy tracimy, czyli te drugie 50%. Jeżeli w danym systemie właśnie zarabiamy dwa, trzy, cztery razy więcej, mając rację niż w przypadku strat, to ten system będzie długim terminie zarabiał. I tak się dzieje w tym przypadku. Dlatego na co zwracam uwagę, straty muszą być kontrolowane i dlatego znów powracam do tego kontrolowania tych stop losów. Yyy, natomiast zyskom dajemy rosnąć i wtedy nawet jeżeli nam się, jak widać, trochę więcej pozycji nie uda, bo one wypadną na stop losie, to nie jest to problem, dlatego że te zyskowne pozycje yyy jak damy im po prostu zarabiać, to dla nas spokojnie zarobią jeszcze pokryją straty, jeszcze sporo zostanie. Po prawej tutaj jedna z transakcji, myślę, że która fajnie wyszła na CCC, bo też ktoś mógłby powiedzieć: "No pokazujesz Excela". No co to tylko Excel? No więc tutaj trochę z rachunku akurat screeny, że to to nie jest Excel. E i tutaj już przechodząc do tego, 100% skuteczności mają tylko kłamcy, a straty to jest nasz koszt w inwestowaniu. Musimy o tym pamiętać. Nie ma 100%owych strategii tak naprawdę. No może 100%owa byłaby tylko strategia właśnie podążania za rynkiem, to dostaniemy nieco niższą stopę zwrotu od rynku. Yyy, ale jeżeli ktoś mówi, że na 100% gdzieś na czymś, na jakim na czymś zarabia, zawsze ma trafne prognozy, no to po prostu kłamie. Yyy, zasadniczo skuteczność systemów trendowych zawsze będzie w granicach tych 40, 50, 60%. Bo tak, tak działa rynek. Nie zawsze zwyczajnie wybicie się wyjdzie, ten trend wzrostowy wejdzie, potrafi się załamać, czasami kurs wróci, więc czasami może być tak, że nas wybije po prostu z danej pozycji, bo mieliśmy dany stop los jednak nieco za nisko, nie zawsze też idealnie ustawimy, a jednak potem tren wzrostowy wróci. Czasami tak się też zdarza i to też musimy sobie uzmysłowić, ale jednak jeżeli tutaj te pozycje wzrostowe nam zarabiają, a my kontrolujemy straty, bo tu jeszcze wrócę do tej grafiki. Ile trzeba, ile trzeba zarobić, żeby odrobić daną stratę. Proszę zwrócić uwagę 10% my musimy odrobić 11. 20 musimy odrobić 25. To jeszcze tak mocno dalej już bardzo szybko to rośnie. przy 50% stracie to my musimy odrobić 100%. No więc my nie możemy sobie pozwolić na to, żeby tracić 50% na pozycjach, bo 100% zarobić na rynku no nie jest tak prosto. Więc dlatego myślę, że tutaj trzymając się w do tych 20%, gdzie jeszcze zarobienie 25% odrobienie, to nie jest taki duży problem. Myślę, że te 20% jako maksymalna strata to jest maks na co możemy sobie w jakimkolwiek systemie pozwolić. Tak jak to napisałem, siła strategii nie wynika z trafności, a z tego jakie zyski bierzemy, jakie straty. Też na co zwrócę uwagę w przypadku faz rynku, bo to jest potężne ułatwienie. Widzimy tam w mediach jakiś analityk mów i ta spółka będzie świetna albo ta będzie słaba. możemy sobie wejść na wykres, spojrzeć w jakiej fazie, czy to jest w tręcie spadkowym, wzrostowym, w dystrybucji czy też w akumulacji. Więc możemy bardzo szybko to sprawdzić i możemy ominąć te trendy spadkowe, trendy czy dystrybucje, a skupić się na tym, co istotne, czyli nowych potencjalnych trendach wzrostowych. Również możemy wykorzystać. Yyy, pozycje krótkie. Na koniec tutaj też jeszcze kwestia wykorzystania yyy ETFów na indeksy czy też ETF-ów sektorowych, bo gdy mamy mocny sektor, który też jest właśnie w trendzie wzrostowym w HOSIE, to jego komponenty też rosną, więc możemy i wybierać spółki z tego sektora, yy, który jest wzrostowy i szukać taki, gdzie ten trend wzrostowy na przykład się dopiero zaczyna, bo mamy większe prawdopodobieństwo sukcesu, ale możemy też na całym sektorze oczywiście zarobić, jeżeli on jest w tym trendzie. Już podsumowując, przede wszystkim warto szukać nowych trendów. Tak pokazywałem sygnał kupna, najlepszy sygnał A to jest w momencie, gdy jest wyjście z akumulacji. Ten trend się rozpoczyna. Sygnał kupna B, gdy ten trend jest kontynuowany, ale on też jeszcze jest dość świeży. Jeżeli mamy już taki trend bardzo dojrzały, który trwa rok, dwa, trzy i wszyscy o nim mówią, no to raczej tu prawdopodobieństwo zarobku na takim trendzie nie jest wysokie. prędzej pewnie wejdziemy w dystrybucję niebawem, więc myślę, że na to warto zwrócić uwagę. Y, tu też myślę, że to jest must have, czyli nie kupować, gdy oczywiście mówimy o pozycji długiej właśnie, nie kupujemy spółek z kursem poniżej średniej 30 tygodniowej. Nie robimy tego, bo po prostu one są w trendzie spadkowym. ewentualnie może to jest dystrybucja, czy na wykresie dziennym dwustudniowa średnia, bo też możemy jej używać. Nie kupujemy takich akcji zwyczajnie. I analogicznie, jeżeli szukamy pozycji krótkich, to nie bierzemy rzeczy, które rosną. Nie gramy przeciwko trendowi, nie inwestujemy w co w spadki tam gdzie jest trend wzrostowy, bo zwyczajnie najprawdopodobniej nam tego stoplosa, jakiego sobie założymy, ten rosnący kurs wybije. Nie warto stać przeciwko rynkowi. Oczywiście są inwestorzy, którzy uważają, że oni mają rację. Myślę, że każdy lubi, to jego ego jest polechtane, że on trafił szczyt i to rosło, a teraz się załamało. No powiedzmy sobie szczerze, ile razy to się uda? Może raz na 10 razy, może rzadziej. Też tu myślę, że warto przypomnieć, że są takie znane osoby, które przewidziały ostatnich pięć kryzysów, tylko że wydarzyły się dwa, więc to też właśnie tacy piewcy, besty. To to nie to to tak to nie wygląda, że rzeczywiście ten sygnał sprzedaży będzie na nasze zawołanie na szczycie. Nie. Jeżeli średnia rośnie 30ot tygodniowa czy dwustniowa, kurs jest ponad nią, to nie mamy prawa tak naprawdę zakładać, że to za chwilę będzie trend spadkowy. Tak jak mówiłem wcześniej, dajemy tym zyskom rosnąć w trendzie wzrostowym, bo wtedy to trzymanie tych akcji działa na naszą korzyść. Z drugiej strony nie chcemy trzymać akcji w trendach spadkowych. straty tniemy szybko, bo w tym momencie to tylko jeżeli tego nie zrobimy, to sobie tak naprawdę możemy rozbić zyskowność całego systemu, jeżeli pozwolimy tym stratom szybko rosnąć, co już pokazywałem. Analogicznie pilnuj stop losów. Mogą być mentalne, mogą być w arkuszu, jeżeli kto, ale tu trzeba liczyć się z tym, że one mogą zostać wybite, a ten trend będzie kontynuowany. Ale jeżeli ktoś nie ma silnej woli i się boi po prostu, że podczas sesji na przykład nie będzie go albo po na następnej sesji nie wykona zlecenia, no to może mieć te zlecenia oczywiście w arkuszu. Prawdopodobnie długoterminowo to i tak będzie strategia lepsza niż gdyby tych stop losów nie używał wcale. Kiss, k, keep it simple, stupid. Nie, nie warto kombinować za dużo, bo dana strategia nie jest jakaś przesadnie skomplikowana. Oczywiście ja też sobie pomagam wskaźnikami, czy RSI, czy TSI. One mi też pomagają tutaj w tej strategii, ale nie warto, żebyśmy mieli nie wiadomo ile wskaźników, 10 czy 20 wskaźników czy jakieś potężne analizy, bo to tylko nam może wytworzyć paraliż decyzyjny, bo jeden wskaźnik pokaże tak, drugi inaczej. Trzymajmy się prostej strategii, ale takiej, która działa. Na koniec trend is your friend, bo zdecydowanie właśnie na trendach czy spadkowych, czy wzrostowych jesteśmy w stanie naprawdę solidnie zarabiać i to w długim terminie, co ta strategia tu udowadnia. No a teraz zapraszam do zadawania pytań. Widzę Kamil Karnas. Witam. Jak wy jak zbudować efektywny portfel inwestycyjny? No myślę, że pokazałem tutaj, że trzymając się strategii, która właśnie czterech faz rynku portfel taki, w którym mamy rosnące walory tak naprawdę w trendach wzrostowych, których rozpoczą rozpoczęły, a następnie później właśnie jeżeli się zakończy kończą, no to wtedy właśnie mamy sygnały sprzedaży, więc nie wiem, a wy Czy oglądałeś do końca prezentację, ale polecam przewidąć w takim razie. No rozumiem jak najbardziej. No więc myślę, że tam na YouTubie możesz sobie cofnąć, nadrobić, bo właśnie od 45 minut o tym mówiłem. Więc tak jeszcze tylko dodam, bo efektywny, bo co to znaczy efektywny portfel? Ja myślę, że to jest taki portfel inwestycyjny, w którym po pierwsze panujemy nad tym, co mamy, czyli nad tymi stratami ewentualnymi. Nad jesteśmy w stanie go kontrolować, bo możemy mieć oczywiście 30, 50, 100 spółek, chociaż myślę, że akurat gdybyśmy chcieli mieć 100 spółek, to chyba lepiej kupić ETF już rzeczywiście, bo koszty choćby będą niższe, ale już nawet 30 spółek to jest dużo. sam praktycznie staram się w portfelu mieć do 10 spółek, bo to jest już dywersyfikacja, która pozwala właśnie, żeby ten portfel nie był jakoś szczególnie wrażliwy na ruchy jednej spółki. Yyy, z drugiej strony jeszcze to nie jest tak duży mianownik, który nas zbliża do szerokiego indeksu, więc myślę, że w granicach 7, 10, 12, 15 spółek to jest, to też zależy oczywiście ile jesteśmy w stanie mniej więcej sobie spokojnie przeanalizować, mieć kontrolować w tym portfelu. Z drugiej strony oczywiście jedna, dwie, trzy spółki to jest mało. zdecydowanie taki na przykład portfel z trzech spółek to będą potężne wahania kapitału, więc to to by była przesada, ale już właśnie powyżej siedmiu, powyżej ośmiu, czy to czy to mogą być indeksy? Oczywiście ich możemy mieć mniej, tak? Dlatego, że indeksy mają mniejszą zmienność, więc w takim portfelu, tak jak ja to też pokazuję w portfelu czterech fazu ETF, to tam z reguły tych pozycji jest ctery, pi, więc tu można sobie pozwolić na nieco mniej. Natomiast jeżeli już mówimy o takim klasycznym stock pickingu, to w granicach tych 7 10 spółek to myślę, że to jest takie optimum. Jeśli idzie o tutaj to pytanie, czy Buffet, to co mówił Buffet, ja tak trochę zauważę, że Warren Buffet to owszem był taki moment w karierze jego, gdzie rzeczywiście był praktycznie większością środków w jednej spółce to było GC. Tylko, że musimy pamiętać o tym, że on tą spółką prawie że zarządzał, więc miał potężny wpływ na nią. My jako inwestorzy indywidualni, drobni, no nie mamy takich najczęściej możliwości, żeby wpływać na decyzję czy na biznes danej spółki i w pewnym stopniu jesteśmy skazani na to, jak czy to prezes, czy to zarząd, czy na ile oni są skutecznymi menadżerami, na ile skutecznie zarządzają danym biznesem. Więc takie wejście tylko w jedną spółkę all in, no myślę, że jest bardzo ryzykowne, no bo w pewnym stopniu powierzamy praktycznie wszystko w danej grupie czy osobie, całość środków. Tak więc, ale do tego też problemem myślę, że będzie to, że ta zmienność będzie potężna. Warren Buffet no myślę, że taki był dość odporny tutaj w pewnym stopniu na te wahania kapitału, ale większość ludzi nie jest. Tak. I choćby przykład y dosłownie z poniedziałku spółka Synectic wystarczyła jedna informacja wchodzi nowy dystrybutor na rynek polski robotów medycznych. No i kurs synektiku pomimo że jest w trendzie wzrostowym. Tak, on możliwe, że niebawem może się skończy, ale może rzeczywiście tam jest wejście do dystrybucji, bo yy to to jest jak najbardziej możliwe, ale ta jedna informacja spowodowała, że kurs synekticu spadł w ciągu sesji 17%. No więc gdybyśmy mieli cały kapitał tylko w tym synekticu, no to myślę, że to by nie było przyjemne. I wiele osób no już pewnie by zaczęło sobie albo włosywać z głowy, albo myśleć po prostu o sprzedawaniu tej spółki. Więc dlatego ta dywersyfikacja, ja nie mówię o tym, żeby ta dywersyfikacja też była jakaś potężna, bo jest wiele teorii, gdzie mówi się o 20, 30 podmiotach portfelu, tylko że im więcej tych podmiotów my dodajemy, tym my zaczynamy się niebezpiecznie zbliżać do tego, co oferuje indeks. Bo skoro jeżeli na przykład będziemy mieli z polskich spółek dajmy na to 30 spółek, a szeroki rynek tak naprawdę głównie jest zależny w 70% od WIGU 20. Później mamy ten MWIG, Swig, więc można powiedzieć od około 100 spółek to jak to my mamy prawie 1/3 rynku, więc trudno będzie tak naprawdę mając też tak potężny mianownik pobić ten rynek. Natomiast jak tych spółek jest właśnie 7 10 to już ta dywersyfikacja jest. Dlatego, że gdy nam coś się nie uda na jednej czy dwóch, no to mamy dajmy na to strata 20% na jednej spółce przy portfelu 10 spółek. No to dla całego portfela to będzie 2%. Tak. Natomiast gdybyśmy mieli trzy spółki, no to ta strata zdecydowanie by była większa 20% na jednej spółce. Więc myślę, że mówię to jest moje doświadczenie już yyy wieloletnie, że tak te 10 spółek może można sobie 11kę piłkarską, jeżeli ktoś jest kibicem, uznać za taką optymalną liczbę czy 12. W każdym w tych granicach myślę, że się poruszając, my jesteśmy w stanie bić ten rynek, robić w granicach tych 15, 20% rocznie, a z drugiej strony no być odporniejszymi na spadki jednej konkretnej czy dwóch spółek. Nie wiem, nie ma więcej pytań. Wszystko jasne. Rozumiem. Chyba nie ma już więcej pytań, to nieem, będziemy kończyli. [Muzyka]








