Jak skutecznie inwestować w spółki dywidendowe w 2025 roku?
Odkryj tajniki budowy stabilnego portfela dywidendowego z ekspertem Wojciechem Kręckim! W tym wywiadzie dowiesz się, jak wybrać najlepsze spółki dywidendowe, na co zwrócić uwagę analizując ich wyniki i jak unikać typowych pułapek inwestycyjnych.
Kluczowe zagadnienia omówione w materiale:
- Definicja dobrej spółki dywidendowej w 2025 roku: Jakie cechy powinna posiadać spółka, aby generować stabilny dochód pasywny?
- Budowa portfela dywidendowego: Praktyczne wskazówki, jak zacząć inwestycje, jak dobierać spółki i ile ich potrzebujesz do zachowania optymalnej dywersyfikacji?
- Polska vs. świat: Gdzie szukać okazji inwestycyjnych – na polskim rynku akcji czy na rynkach zagranicznych? Analiza potencjału i ryzyk.
- Ryzyka i pułapki inwestora dywidendowego: Jakie czynniki mogą zagrozić wypłacie dywidendy i jak się przed nimi zabezpieczyć?
- Praktyczne porady: Wojciech Kręcki dzieli się swoim doświadczeniem i podpowiada, na co zwracać uwagę przy wyborze spółek dywidendowych.
Dowiedz się, jak zbudować portfel dywidendowy, który będzie pracował na Twoją przyszłość!
Sprawdź, czy dywidendowe ETF-y są dobrą alternatywą dla pojedynczych spółek. Poznaj strategie dla inwestorów w różnym wieku i z różnymi celami inwestycyjnymi.
Analiza dywersyfikacji portfela w kontekście inwestowań długoterminowych. Dowiedz się, jak uniknąć błędów w alokacji aktywów i zoptymalizować zyski!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
To jeżeli ta stopa dywidendy nominalnie ta dywidenda maleje w kolejnym to to już jest żółta kartka dla takiej spółki w portfelu. Natomiast jeżeli oczywiście w przyszłości przestaje wypłacać dywidendę to już jest zgodnie z tą piłkarską terminologią kartka czerwona. dlatego że musimy przede wszystkim yyy zrozumieć sens yyy samej dywidendy, bo dywidenda y jest dobrym filtrem dla y tego, czego szukamy na rynku, czyli spółek dochodowych y w momencie, gdy ona jest wypłacana z zysku netto i ten zysk netto będzie rósł. >> Dzień dobry. Witam wszystkich na kanale Rankija. Naszym dzisiejszym gościem jest pan Wojciech Kręcki z rynkami finansowymi związany od ponad 15 lat. Od 12 lat aktywnie inwestuje w polskie akcje i obligacje. Od 2016 roku publikuje analizy i poradniki na stołko.pl, gdzie od 2017 prowadzi edukacyjny portfel cztery fazy rynku. Dzień dobry panie Wojtku. Miło nam pana ponownie gościć na naszym kanale. Porozmawiamy dzisiaj o tym jak dobrać spółki dywidendowe do portfela. >> Dzień dobry. Witam państwa. Witam wszystkich. I zaczynając od wprowadzenia, porozmawiamy na początku, czym tak naprawdę jest dobra spółka dywidendowa w 2025 roku. I panie Wojtku, czy każda spółka wypłacająca dywidendę jest dobrą inwestycją długoterminową i jakie cechy tak naprawdę powinna mieć dobra spółka dywidendowa? Nie, spółka dywidendowa sama w sobie z automatu nie jest od razu dobrą inwestycją, dlatego że musimy przede wszystkim zrozumieć sensj dywidendy, bo dywidenda jest dobrym filtrem dla tego, czego szukamy na rynku, czyli spółek dochodowych w momencie, gdy ona jest wypłacana z zysku netto i ten zysk netto będzie rósł. Natomiast spółki też mogą wypłacać dywidendę czy to z kapitału zapasowego i wtedy można mówić o pewnym takim dopaleniu tej dywidendy z lat poprzednich, ale to jest często czynnik jednorazowy. Czy nawet w najgorszym przypadku na dywidendę może być zaciągnięty kredyt, a to już jest bardzo negatywna sytuacja, bo spółka zadłuża się, ale tak naprawdę nie idzie za tym wzrost biznesu. Więc zdecydowanie dla mnie taka spółka, która nie poprawia swoich wyników nominalnie, to nie jest z automatu dobra spółka dywidendowa. Staram się do portfela dywidendowego, który prowadzę na stok szukać takich spółek, które zwiększają nominalnie dywidendę z roku na rok. ta dywidenda jest wypłacana yyy rok rocznie jest coraz wyższa, bo to nam zapewnia i wyższą stopę dywidendy w kolejnych latach, ale też jest gwarantem tego, że ta spółka swój biznes rozwija i te wyniki są coraz lepsze. Y, rozumiem. A na co bardziej zwraca pan uwagę? Na na tą stopę dywidendy czy właśnie tempo jej wzrostu rok do roku? >> Zdecydowanie ważniejsze jest tempo wzrostu dywidendy, jeśli idzie o samo. Dlaczego? dlatego że wtedy mamy ten wzrost wyników yyy na dużym poziomie, a najczęściej za wzrostem wyników fundamentalnych idzie również wzrost wyceny, więc możemy również zyskać na kursie. Natomiast co do samej stopy dywidendy, w portfelu dywidendowym ja szukam takich spółek, które płacą w granicach 4, 5, 6% stopy, ta stopa dywidendy się plasuje rocznie. E, to jest mniej więcej taka średnia rynkowa, bo jeżeli będzie niższa w granicach 2 3%, często to oznacza wysoką wycenę na rynku i w długim terminie dopiero może ta spółka dać dużo wyższe stopy, jeżeli będą te wyniki rosły. Natomiast jeżeli mamy wysoką stopę dywidendy rzędu 10, 15% i więcej, to tutaj też trzeba się zastanowić, czy ta dywidenda nie jest jednorazowa, czy te wyniki będą powtarzalne, dlaczego dlaczego rynek tak to wycenia. Tu też oczywiście jest istotna faza, w jakiej rynek się znajduje, bo w besie znalezienie spółek z 10% dywidendą w skali roku nie jest problemem. Zupełnie inaczej to wygląda w przypadku hossy. Natomiast co do samego tempa wzrostu dywidendy jest to bardzo ważne. Natomiast jeszcze musimy pamiętać o tym, czy spółka ile spółka zysku wypłaca czy procent w ramach dywidendy. Taki bezpieczny wskaźnik to jest około 30 60% przeznaczone z zysku netto na dywidendę. Jeżeli to jest więcej, to już musimy się nad tym zastanowić, czy ta spółka jest rozwojowa, bo czasami zdarza się tak, że spółki na przykład finansowe płacą bardzo wysoką dużą część zysku netto przeznaczają na właśnie 90, może to być 80 90 parę procent, bo nie mają potrzeb kapitałowych do jakiegoś większego rozwoju. Natomiast w wielu jednak spółkach, czy to usługowych, czy przemysłowych, taka wysoka wypłata dywidendy na poziomie 8090% wyświadczyła o tym, że spółka raczej już zbytnio rozwijać się nie >> będz.hm. A przechodząc już teraz do budowy portfela, czyli jak zacząć i jak dobrać spółki, to ile spółek dywidendowych powinno się znaleźć w dobrze zdywersy Ile spółek powinno się znaleźć w dobrze zdywersyfikowanym portfelu? >> W przypadku portfela dywidendowego, jaki prowadzę na stockwatch staram się trzymać w granicach 10 do 15 spółek i to wynika z dwóch przyczyn. Pierwsza to jest yyy dywersyfikacja, która już oczywiście yyy w granicach tych 7, 10 czy 15 spółek yyy zaczyna nas bronić przed tym niepowodzeniem na jednej czy kilku spółkach yyy gdyby na przykład właśnie przestały wypłacać dywidendę czy też zaczął ich biznes bardzo mocno się wsuć. Wtedy usunięcie ich nie powoduje jakiegoś dużego spadku wyniku portfela. Natomiast z drugiej strony, jeżeli będziemy mieli tych spółek więcej, 20, 30, 50, to zaczyna się problem z tego tytułu, że mamy wynik, nasz będzie bardzo bliski wynikowi jaki ma indeks. A to już niekoniecznie powoduje to, że ten wynik będzie nas satysfakcjonował. I też w pewnym stopniu jest pytanie, czy jeżeli mamy wynik podobnie jak indeks, to czy nie lepiej było zwyczajnie kupić indeks w formie ETF i mieć niższe koszty transakcyjne? czy to prowizji, czy też ewentualnie podatkowe. >> No właśnie. Uprzedził pan moje następne pytanie. Czy dywidendowe ETFY to dobra alternatywa dla pojedynczych spółek? Dywidendowe ETFy to jest taka opcja wygodna, dlatego że mamy ETF na przykład na dywidendowych arystokratów w Stanach, gdzie to są spółki, które od wielu lat płacą dywidendy i one właśnie rosną rokrocznie, bo inaczej nie będą tymi dywidendymi arystokratami, czy też mamy też ETFY na europejskie spółki, które tak działają. Niebawem też wejdzie ETF właśnie na rynku polskim od bety, który będzie się skupiał na takich spółkach dywidendowych. Jednak to są też tego to rozwiązanie ma też wady, dlatego że w zamian za tą można powiedzieć automatyczną selekcję jednak z jednej strony nie mamy wpływu na to, co w tym ETFie się znajdzie, bo on odzwierciedla właśnie te konkretne indeksy spółek dywidendowych, czy to w zależności od właśnie polityki danego ETF i z reguły tych spółek będzie dużo, bo to jakie indeksy to może być kilkadziesiąt czy nawet kilkaset takich spółek, więc ten wynik będzie z dużym mianownikiem, będzie przy dużej dywersyfikacji podobny do tego, co widzimy w przypadku samego indeksu. Doskonały właśnie jest przykład dywidendowych arystokratów w tym roku, gdzie ten ETF zarobił od początku roku około 6%, natomiast indeks S&P 500 zarobił 7%, więc te wyniki są bardzo porównywalne, a z drugiej strony też zawsze ETF wiąże się z jakimś małym, ale jednak kosztem jego zarządzania tej pozycji. I niestety też w przypadku yyy inwestorów yyy, którzy używają IKE i XZE, których bardzo, które zresztą bardzo polecam do portfeli dywendowych, bo otrzymujemy wtedy pełną dywidendę brutto. Yyy tak niestety w przypadku ETFa, jeżeli będzie on zagraniczny, to on już ten podatek yyy albo będzie sobie pobierał sam u źródła, jeżeli będzie akumulacyjny, ale jeżeli będzie dystrybucyjny, no to niestety ta tarcza podatkowa na IKE czy na XZE nam nie zadziała. >> Mhm. jak dobierać spółki dywidendowe w zależności od wieku i celu inwestycyjnego, czyli powiedzmy czy 30latek będzie patrzył i dobierał spółki w ten sam sposób, w ten sam sposób co emeryt. Czy tutaj powinna być jakaś różnica między tym wiekiem albo właśnie celem inwestycyjnym? Zdecydowanie sytuacja się różni w zależności od wieku, dlatego że taka strategia dywidendowa znakomicie sprawdza się dla osób właśnie w granicach 20, 30, 40 lat, dlatego że ona opiera się na tym, że mam mamy czas, aby te spó dywidendowe w naszym portfelu zaczęły pracować, poprawiły swoje wyniki w przyszłości. te stopy dywidendy będą coraz wyższe zakładając, że właśnie te spółki wypłacają coraz więcej. Też taki przykład właśnie z portfela dywidendowego współu gdzie w 22 roku mieliśmy właśnie była kupiona spółka XTB i ona płaciła półtora złotego na akcję. To było 5 10% więc i tak stopa była dobra. Natomiast w kolejnych latach ta dywidenda bardzo mocno urosła nominalnie, bo to jest obecnie od trzech lat blisko 5 zł i nagle przy cenie zakupu to się stało już nie 10%, a ponad 30%. Więc tu widać, że ten czynnik czasu zdecydowanie pomógł i takie strategie dywidendowe znakomicie właśnie sprawdzą się dla osób młodszych. Natomiast dla osób starszych tu mamy w zasadzie dwie możliwości. Pierwsza to jest yyy szukanie bardziej właśnie ekspozycji zdywersyfikowanej, czyli może o niższej stopie zwrotu, ale najmy na to na ETFie dystrybucyjnym yyy, który będzie nam wypłacał co kwartał yyy środki. Yyy, więc będziemy mieli ten przepływ pieniężny i myślę, że taki starszy inwestor z pewnością będzie tym zainteresowany. Druga opcja też jest właśnie szukanie ekspozycji nie tyle może na dywidendy, które musimy o tym pamiętać, nie są obowiązkiem spółki. I nie każda spółka musi płacić dywidendę, ale możemy szukać też obligacji, które no już jako dług oprocentowany często podobnie może mieć podobną stopę zwrotu jak dywidendy, a z kolei już jest rzeczywiście tu musi ta wypłata być zawsze i to też można myśleć wtedy o konkretnych obligacjach czy danych firm, czy obligacjach skarbowych, czy ewentualnie też ETFach na obligacje, które też będą mogły albo dystrybuować, albo być akumulacyjne. Większy sens. >> Rozumiem. Dziękuję. Yyy, patrząc na Polskę i na świat, czy w polskich realiach da się zbudować wyłącznie dywidendowy portfel z z GPW? >> Yyy, tak. Y, ja powiem od razu do historii wrócę, bo gdy zaczynałem ten portfel w 2020 roku, jeszcze w 2019, najpierw na bazie obliczeń, bo zwyczajnie policzyłem, czy taka strategia może się sprawdzić i wychodziło, że tak, w 2020 roku mieliśmy pandemiczną Bessę, więc to był znakomity moment na rozpoczęcie takiego portfela i w zasadzie zawsze gdy mamy Bessę, to dywidendowe strategie mają swój czas, bo to jest ten okres właśnie kupowania i czas żniw, bo mamy stosunkowo w łatwy sposób możemy mieć dostęp do wysokich stóp procent stóp dywidendy już w pierwszym roku, więc w tym 20 roku mało było tak naprawdę takich strategii. Mało było mowy o takich strategiach na rynku. Wręcz mówiono o tym, że na polskim rynku nie da się czegoś takiego zrobić, bo nie mamy tylu spółek dywidendowych, arystokratów wręcz dywidendowych. Polskie spółki nie są na tyle przewidywalne, co amerykańskie. I generalnie kto szukał właśnie takiej strategii dywidendowej, myślał o rynku amerykańskim, który z reguły rzeczywiście w historii było był takim rynkiem właśnie czy właśnie wspomniałeś wcześniej dywidendowi arystokraci indeks. Tylko też trzeba pamiętać o tym, że rynek amerykański jednak jest droższy zdecydowanie, bo te stopy dywidendy najczęściej w granicach były dwóch, tr 4%, a z kolei tam gdzie były wysokie, no to niekoniecznie te dywidendy były powtarzalne. Natomiast okazało się, że można to zrobić. Co więcej, polski inwestor ma potężną przewagę w przypadku inwestowania dywidendowego. Są to konta IKE i XZE, dlatego że nie płacimy na nich podatku od dywidendy. Cała dywidenda trafia na rachunek właśnie IKE XE w formie maklerski właśnie tworc takiego rachunku i możemy ją reinwestować i to w długim terminie zaczyna działać. Jako powiem, że o ile przez pierwsze d lata tam było oczywiście pandemiczne odbicie, później w 22 roku mieliśmy bessę i ten portfel zaangażowany praktycznie w 100% w akcje też oczywiście spadł wynik dość mocno, natomiast już kolejne reinwestycje i wzrosty tych dywidend w kolejnych latach bardzo mocno podbiły jego wartość. Obecnie to jest 250% stopy zwrotu i średnia roczna stopa zwrotu wynios wynosi po 5 latach 23%. Yyy, no ja się tego nie spodziewałem w pewnym stopniu, bo zakładając ten portfel liczyłem, że to będzie w granicach 9 10% rocznie. Yyy, tymczasem jest ponad dwa razy więcej. No zobaczymy oczywiście jak będzie to wyglądało w kolejnych latach i bo w końcu też kolejna besa nadejdzie i wtedy należy się na takim portfelu dywidendowym liczyć ze znacznym spadkiem wyniku. Natomiast też jest ten plus, że jak jest duża ekspozycja na te akcje, to gdy Bessa się kończy, to mamy bardzo szybko odbicie, gdzie z kolei jeżeli ktoś selekcjonuje spółki i na przykład próbuje przeczekać besę, to najczęściej tego dołka, tej besyłapie i tego szybkiego odbicia, tylko on dopiero wchodzi tak naprawdę po tym odbiciu. A jeśli ktoś jest, powiedzmy, zainteresowany innymi rynkami, czy taka dywersyfikacja geograficzna ma sens w przypadku portfela dywidendowego? I jeśli tak, to jakie rynki warto brać pod uwagę? Myślę, że dywersyfikacja geograficzna dla portfela dywidowego może mieć sens, dlatego że mamy jednak tutaj zmniejszenie ryzyk, czy to lokalnych, bo takie jak między innymi wojna, czy przede wszystkim też może być problem gospodarczy w danym kraju, więc oczywiście musimy się z tym liczyć. Natomiast też mamy ryzyka globalne, mieliśmy pandemię, więc taki portfel zdywersyfikowany geograficznie oczywiście będzie miał sens. Jednak niestety to kosztuje, bo jeżeli będziemy chcieli mieć spółki amerykańskie czy też z rynku z Europy Zachodniej, to nawet na koncie IKE czy XZE, no niestety zapłacimy ten podatek u źródła dywidendy. To może być 12, 13 czy też nawet 19. A też jeżeli jeszcze kwestia jest dokumentu W8 Ben w Stanach nie będziemy go mieli, to wtedy ten podatek będzie jeszcze wyższy, więc tu warto też o to zadbać. Natomiast to może być uzupełnienie zwłaszcza większych portfeli. Ewentualnie też może to być uzupełnienie w formie ETFA, bo też możemy mieć na przykład spółki dywidendowe z Polski i mieć je bez podatku dywidendę brutto, a do tego dołożyć sobie na przykład pozycję już na ETFie właśnie na dywidendowym. yyy w ten sposób zyskując tą yyy geograficzną yyy właśnie jeśli yyy rozproszenie. Natomiast jeszcze jest jedna kwestia, bo jeżeli obawiamy się problemów systemu finansowego w danym kraju, to warto też się zastanowić, czy nie powinniśmy mieć zwyczajnie konta brokerskiego w innym kraju, bo jeżeli sama dywersyfikacja właśnie na różne podmioty, ale nie nie da nam wiele, jeżeli nie będziemy mieli w razie większych problemów w danym kraju y zwyczajnie dostępu do tego konta. Yyy, jasne. A przechodząc teraz do ryzyk i różnych pułapek, czy wysoka stopa dywidendy zawsze oznacza okazję, czy to właśnie może być pułapka dla inwestora? Yyy, tak yyy zdecydowanie to może być pułapka. Yyy, też już mówiłem wcześniej o tym, y, duża stopa dywidendy z czegoś wynika. Albo to jest bardzo wysoki wynik z zeszłego roku, który jest niepowtarzalny i tutaj musimy na to mocno uważać, bo wiele spółek ma cykliczne biznesy i no co z tego, że wynik w zeszłym roku był świetny, dywidenda jest dwucyfrowa, jeżeli no w kolejnym roku będzie niższa. Yyy, a też powiem tak, że zgodnie z tym, co robię, no skoro szukam wyższych dywidend w kolejnym roku, to jeżeli ta yyy stopa dywidendy nominal nominalnie ta dywidenda maleje w kolejnym, to to już jest żółta kartka dla takiej spółki w portfelu. Natomiast jeżeli oczywiście w przyszłości przestaje wypłacać dywidendy, to już jest zgodnie z tą piłkarską terminologią kartka czerwona. Natomiast jeszcze wracając do SOP dywidendy też pytanie czy ona nie została właśnie z kapitału zapasowego dopalona, czy też nie było zdarzenia jednorazowego. Tutaj odwołam się do takiego przykładu z 2012 roku. Mieliśmy na polskiej giełdzie spółkę Emperia i ta spółka wypłaciła dywidendy o stopie 52%. Wtedy to wynikało z tego, że oni sprzedali część swojego biznesu, sieć Tradis. No i niestety w kolejnych latach już tak to nie wyglądało dobrze, bo dywidenda była w granicach 12%, a po trzech latach spółka przestała wypłacać dywidendę w ogóle i zresztą po chyba dwóch kolejnych latach została zdjęta z rynku, bo została przejęta. I co się okazało, że historycznie tak naprawdę ta dywidenda nie była okazją, bo kto ją wziął i inwestował pod nią, zapłacąc jeszcze jeszcze jeszcze zapłacił podatek 19%, to tak naprawdę mniej zarobił w tym czasie aż do zdjęcia spółki niż ktoś, kto wchodził już po odcięciu tej dywidendy. Więc takie inwestowanie dywidendowe, gdzie szukamy dużej stopy dywidendy, która już jest, to zdecydowanie to tak to nie działa, bo też musimy pamiętać o tym, jeżeli wiadomo o jakiejś dużej dywidendzie, to inwestorzy jednak będą kupować akcje właśnie pod tą dywidendę. To się robi taki trochę owczy pęd i z reguły ta wycena też potrafi wzrosnąć. Tak naprawdę czas kupowania, taki czas właśnie można powiedzieć, że siewu dla spółek dywidendowych to nie jest okres drugi, trzeci kwartał, gdy one są przed wypłatą dywidendy, a właśnie bliżej trzeciego, czwartego kwartału, gdy one już są po wypłaconej dywidendzie, wtedy kursy mają tendencję do jednak obniżenia się, bo nie ma już tego czynnika popytowego w postaci dywidendy, którą ktoś by chciał kupić akcję. A też z drugiej strony po trzecim kwartale już jesteśmy w stanie dość mocno przewidzieć jak ta dywidenda może wyglądać w przyszłym roku, bo po prostu będziemy mieli no już wynik netto za te trzy kwartały, a czwarty kwartał możemy sobie właśnie mniej więcej założyć jak będzie wyglądał. >> No właśnie. A jak ocenia pan ryzyko obniżenia lub lub zawieszenia dywidendy i czy tak naprawdę jest sposób żeby się przed tym zabezpieczyć? >> 100%owego sposobu oczywiście nie ma. Natomiast możemy tutaj to co zrobić to przede wszystkim pierwsza sprawa to przeglądamy to jak wyglądały dywidendy w przeszłości czy spółka płaciła je regularnie dlatego, że jeżeli mówimy o jest mowa o firmie która płaci regularnie dywidendy z roku na rok wręcz ma politykę dywidendową chwali się tym duże prawdopodobieństwo, że będzie chciała tą politykę utrzymać. Yyy, kolejna kwestia to jest oczywiście to, jak ten biznes firmy wygląda. Czy w danym roku yyy te wyniki rosną, bo jeżeli przychody rosną, zyski rosną, marża yyy netto też rośnie, no to w dużym yyy z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że dywidenda w kolejnym roku będzie wyższa. Tu można sobie najprościej tak naprawdę policzyć na zasadzie tego ile procent zysku netto było przeznaczone na dywidendy w zeszłym roku i już wyliczając prawdopodobny przyszły wynik netto sobie ten według tego procentu obliczyć jak ta dywidenda będzie wyglądała. Więc zwracamy uwagę na te kwartalne wyniki. Dlatego też o tym mówiłem wcześniej. Więc staram się tych firm nie mieć za dużo, te 10, 15 maksymalnie, bo to jest taka liczba, którą można spokojnie tak naprawdę sprawdzić sobie i śledzić wynikowo. No gdyby tych firm było 50 czy 100, to oczywiście śledzenie ich wyników byłoby dużo trudniejsze. Jeśli jesz do tego jeszcze warto zwrócić uwagę na to, jaki jest interes głównego akcjonariusza. dlatego że jest wiele spółek, między innymi na przykład Ambra y z polskiego rynku, gdzie właśnie główny akcjonariusz ma znaczny interes w tym, żeby ta dywidenda była wypłacona. Natomiast jeżeli główny akcjonariusz y niekoniecznie ma taki interes zbieżny z akcjonariuszami odnośnie dywidendy, no to oczywiście wtedy to ryzyko zaprzestania wypłaty dywidend znacznie rośnie. >> Mhm. Dziękuję. I teraz już przechodząc do ostatniego pytania na zakończenie, do pana jako praktyka, jaka jest pana praktyka, jeżeli inwestora, to jakie trzy spółki dywidendowe obecnie najbardziej pan ceni i dlaczego właśnie one? To jest taki segment rozmowy, który może się bardzo źle zestarzyć, ale jednak podejmę się pod taką spółką, od której w zasadzie się zaczęło właśnie to ta strategia, wyliczenie tak naprawdę były Kęty na polskim rynku. Spółka płacąca dywidendy od 2006 roku nieprzerwanie. te dywidendy się nominalnie praktycznie poza paroma latami zawsze zwiększały, a jeżeli były rok do roku niższe, to ten spadek też nie był duży, więc a w kolejnym już to by wyglądało lepiej. A jednak trzeba pamiętać, że jest to spółka z dużą ekspozycją na branże cykliczne w postaci czy to sektora budowlanego, czy czy deweloperskiego, czy motoryzacyjnego. Więc mimo to zarząd potrafił na tyle skutecznie właśnie tutaj rozwijać ten biznes, aby jednak te dywidendy z roku na roku, z roku na rok były wyższe. I można powiedzieć, moim zdaniem, że Kenty na polskim rynku to jest zdecydowanie taki arystokrata dywidendowy, aczkolwiek też z reguły jego wycena tej spółki jest yyy raczej wyższa niż niższa. No ale to nie ma co się dziwić tak naprawdę. Yyy natomiast Valor yyy na pewno ciekawy. Druga taka spółka, no to jest to, co znakomicie zagrało w portfelu na Stockwatch, czyli XTB. Tak wspominałem wcześniej, znakomity rozwój biznesu po 22 roku. Oni wykorzystali swoją szansę po pandemii, gdzie najpierw zarobili tak naprawdę świetnie na besie, bo na stratach właśnie inwestujących. Z drugiej strony później teraz przeszli bardziej na model, gdzie tych rachunków jest coraz więcej. Więc zobaczymy oczywiście gdzie jest sufit tej firmy, bo gdzieś z pewnością i w którym momencie ten biznes przestanie się dynamicznie rozwijać, ale przynajmniej mogę powiedzieć, że póki co nie ma takich sygnałów, więc to rzeczy spółka zdecydowanie do monitorowania. No i jeszcze możemy dodać do tego spółkę z sektora deweloperskiego, z rynku polskiego, Domelopment czy deweloper z rynku warszawskiego. Tu też mimo ekspozycji na sektor taki, można powiedzieć nieruchomości jak nie patrzyć cykliczny, gdzie przecież jest zależny od stóp procentowych, to jednak firma od 2007 roku potrafiła zwiększać tą dywidendę nominalnie z roku na rok. I też gdy wydawało się, że w poprzednich latach, ładnych kilka lat temu, ten kurs jest dość wysoko, no to z dzisiejszej perspektywy to była okazja. Więc to się jednak pokazuje, że jeżeli spółka potrafi w kolejnych latach zwiększać tą dywidendę nominalnie i ten wynik dowozić, y to ta wycena będzie rosła. I to w pewnym stopniu to też można tutaj wrócić do tego słynnego cytatu Charliego Mangera, gdzie w krótkim terminie rynek to jest może i maszyna do głosowania, bo bardziej można powiedzieć liczy się to, gdzie ten popyt się ulokuje i inwestorzy jak właśnie swoimi pieniędzmi można powiedzieć głosują. tak w długim terminie to jednak rynek przypomina wagę yyy i jednak doważa wyceny tych spółek, które rzeczywiście potrafią ten wynik długoterminowo dowozić. Y >> panie Wojtku, bardzo dziękuję yyy za wszystkie odpowiedzi. Doszliśmy już do końca yyy do końca przygotowanej listy. Y także bardzo dziękuję za dzisiejsze spotkanie, za poświęcony nam czas. Jeśli macie dodatkowe pytania, na które chcielibyście poznać odpowiedzi ekspertów, zachęcam do zostawienia komentarza. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia.
