Prognozy Rynkowe na 2026: Analiza Metali Szlachetnych i Kryptowalut
Zapraszamy do analizy bieżącej sytuacji na rynkach metali szlachetnych i kryptowalut. W materiale omówiona została dynamika cen srebra, złota oraz Bitcoina, a także potencjalne scenariusze na nadchodzący rok. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, który przygotował raport dotyczący prognoz rynkowych na 2026.
Kluczowe zagadnienia poruszone w materiale:
- Srebro: Analiza spekulacyjnego wzrostu cen, popytu inwestycyjnego oraz potencjalnego wpływu wysokich cen na sektor fotowoltaiki i innych branż. Omówienie deficytu srebra na rynku i jego wpływu na cenę.
- Złoto: Ocena dynamiki cen złota na tle historycznych danych oraz prognozy na przyszłość. Refleksje na temat osób wieszczących kryzys w kontekście rosnących cen metali szlachetnych.
- Kryptowaluty (Bitcoin): Ocena sentymentu na rynku kryptowalut, analiza wykresów Bitcoina i potencjalnych punktów zwrotnych. Dyskusja na temat wpływu wyborów w USA na rynek kryptowalut.
- Ropa naftowa: Perspektywy dla cen ropy naftowej w kontekście sytuacji geopolitycznej, potencjalnych zmian w sankcjach wobec Rosji i długoterminowych trendów.
- Giełda: Analiza indeksów S&P 500 i Nasdaq oraz potencjalnych debiutów spółek Space X i Open AI.
Inne istotne punkty:
- Limit wpłat na konta IKE i IKZE.
- Wpływ rozwoju sztucznej inteligencji na rynek metali i surowców.
- Znaczenie analizy technicznej i psychologii inwestowania.
Materiał zawiera subiektywne oceny i prognozy autora i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału. 71% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD (XTB S.A.).
Zobacz pełną transkrypcję filmu
To już ten czas, gdzie w zasadzie wszyscy możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy na tyle bogaci, że do końca 2025 nie musimy już pracować. W szczególności ci, którzy nawet nie siłą swoich rąk, a siłą swojego kapitału dobrze obstawili tendencje w tych mniejących 12 miesiącach. Wiadomo, najgłośniej aktualnie krzyczą ci, którzy w portfelu mają srebro czy mieli złoto w tym roku. I oczywiście jest to jak najbardziej uzasadnione, bo końcówka roku bezsprzecznie należy do tych metali. Dynamika jest tak wielka, że w końcu ci, którzy szukali bańki spekulacyjnej mogą śmiało powiedzieć: "Mamy, znaleźliśmy bańkę spekulacyjną". Popularność frazy srebro w Google bezsprzecznie przebiła wcześniejsze rekordowe poziomy. A co ciekawe po raz pierwszy w historii uncja srebra jest warta więcej niż baryłka ropy. Po srebro ustawiają się kolejki i oczywiście do głowy przychodzić powinien nam ten mem. I tutaj pewnie miejsce do ataku na moją osobę jak najbardziej jest, bo stwierdziłem jakiś czas temu, że jeżeli ktoś nie ma srebra, to nie jest to dobry moment na rozpoczęcie budowania pozycji. Ale jeżeli ktoś ma, to nie widzę powodu, dla którego powinien pozycję zamykać. i ze statystycznego punktu widzenia swoje zdanie podtrzymuje. Bez względu na to, jak absurdalne ono może się dla was wydawać, to spokojnie zobaczymy na koniec przyszłego roku, jak to wszystko będzie wyglądało. Obecne wzrosty srebra są mocno spekulacyjne, bo inwestorzy nagle zauważyli, że mamy niedobory tego metalu, dopóki nie widać było na rynku popytu inwestycyjnego. ETF w ostatnich latach raczej wyprzedawały srebro niż kupowały. Deficyt na rynku, który trwa od 2020 pandemicznego roku, nie był problemem. Kiedy jednak inwestorzy nie mogą uzyskać odpowiedniej ilości srebra, cena zalicza mocne ożywienie. Kolejny rok ma przynieść kolejny deficyt tego metalu, choć przynajmniej na ten moment przewiduje się, że będzie mniejszy niż w 2025. Popyt ze strony fotowoltaiki ma pozostać mocny, choć nie ma to być tak dynamiczny wzrost jak w kilku poprzednich latach. Odzysk srebra najprawdopodobniej przyspieszy, ale problemem może być produkcja kopalniana, głównie ze względu na problemy związane z wydobyciem miedzi w wielu kopalniach. Warto pamiętać, że proces otwarcia nowej kopalni to zazwyczaj w najlepszym wypadku okres 15 do 20 lat oraz przynajmniej 500 miliardów dolarów inwestycji, co w zasadzie uniemożliwia szybkie dostosowanie podaży do rosnącego popytu. I to co może się aktualnie wydarzyć, bo trzeba pamiętać, że srebro nie jest tak jak złoto tylko i wyłącznie metalem szlachetnym, to sytuacja, w której destrukcji przy tych cenach ulegnie popyt. Dla przykładu spadające ceny paneli fotowoltaicznych przy rosnących cenach srebra to przepis na finansową katastrofę dla firm, które je produkują. Oczywiście srebro jest potrzebne w coraz większych ilościach w sektorze samochodów elektrycznych czy elektronice związanej z AI, ale mimo wszystko popnanie przy tak wygórowanych cenach po prostu może wyhamować i to jest dla mnie taki podstawowy scenariusz, który może mieć miejsce na początku przyszłego roku. Zresztą nie zdziwiłbym się, gdyby lada moment okazało się, że na przykład dynamika rozwoju sztucznej inteligencji spadła na tyle, że aktualnie firmy głównie przepalają pieniądze i potrzebny jest swoisty reset w branży. Ale wiadomo, jesteśmy w tak ekstremalnym momencie, że to wszystko, o czym sobie tutaj mówimy, to czysta spekulacja. Oczywiście daj znać w komentarzu jakie jest twoje podejście do srebra, czy w zasadzie też paladu i platyny. Ja pozycję na aluminium cały czas mam, ale dynamika wzrostu cen tego metalu odstaje od pozostałych. Co ciekawe z perspektywy złota mamy najlepszy rok od 50 lat. Ostatni raz taka dynamika miała miejsce w 1979 i tak jak mówiłem od trzeciego kwartału tego roku w długim terminie ta dynamika jest nie do utrzymania. rosną ceny złota, rosną ceny srebra i wiadomo, że przy takich dynamikach ze swoich jaskiń powyłaziły osobistości, które w miarę regularnie wieszczą o kryzysie nadchodzącym krachu, wielkiej niepewności, upadku systemu, dolara, walut i można też wymieniać w zasadzie w nieskończoność, co tam nam ma upaść w najbliższym czasie. Zresztą wybitnie dobrze tego typu materiały klikają się na YouTubie. Czy nadchodzi II wojna światowa? Nie wydaje mi się. Czy ceny metali mogą spaść w przyszłym roku? Jak najbardziej. Czy giełda może urosnąć w nadchodzących 12 miesiącach? Oczywiście, że może. Tak wyglądają zresztą oczekiwania największych banków światowych co do najbliższych lat. Zobaczmy jak to wszystko wygląda na giełdowych wykresach. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, którego analitycy przygotowali niezwykle ciekawy raport na temat tego, co przynieść nam może 2026. Link w opisie. A i pamiętajcie jeszcze o limitach wpłat na konta IKE i XZE, bo one na kolejny rok nie przechodzą. Czasu zostało niewiele. Zaczynamy naszą analizę. możemy po prostu popatrzeć sobie na to jak wygląda sytuacja na złocie, bo tutaj jeżeli chcemy sobie wyznaczać jakieś potencjalne zasięgi, czy to na złocie, czy to na srebrze, to szczerze mówiąc lepiej po prostu nic nie robić i sobie posiedzieć, bo to jest naprawdę totalnie bezsensowna dyscyplina. No jak patrzymy na dynamikę, możemy tutaj wrzucić wykres w ujęciu tygodniowym, no to wiadomym jest, że to co tutaj widzimy, no to jest przykład bańki spekulacyjnej. Pod tym się oczywiście podpisuje. Bo jeżeli ceny nam rosną w 12 miesięcy takiego metalu o 170%, no to ten popyt i to dostosowanie popytu, ale z tych branż nieinwestycyjnych, no bo wiadomo, że ta inwestycyjna się rzuciła na to aktywo, no bo rośnie, bo mamy dowód w postaci tego, jak się ta cena zachowuje, więc kupujemy, kupujemy na potęgę, ale może się okazać, że jak kurz opadnie, no to zobaczymy coś, co widzieliśmy na przykład w 2011 roku czy w 2008, gdzie cena srebra nam wzrosła o 70%, czyli zdecydowanie mniej niż aktualnie, ale później tąpnęła nam wymazując cały ten wcześniejszy ruch. Nie mówię o tym, że wymażemy cały ten ruch, ale ten scenariusz taki jak widzieliśmy nie wiem w 2011, to dla mnie jest ten scenariusz podstawowy. Pytanie, bo tutaj jest najważniejsza kwestia. Dla wielu będzie to okej, mam rację czy próba trafienia w wierzchołek, ale moment wyjścia z pozycji to jest kwestia szczęścia. I nie ma co tutaj ukrywać, nie ma co siedzieć i ślęczeć nad różnego rodzaju wskaźnikami, parametrami, bo tak jak podrzuciłem chociażby sytuację srebra w porównaniu do baryłki ropy naftowej, to to, że mamy pierwszy raz w historii sytuacja, w której uncja srebra jest droższa niż baryłki ropy naftowej, to nie jest sytuacja, w której szybko możemy się z powrotem dostosować, bo dla mnie na przykład cena ropy naftowej, ona powinna regularnie z roku na rok nam spadać, jeżeli chodzi o taką bardzo długoterminową tendencję i to co wcześniej było tylko i wyłącznie odstępstwem od reguły albo sytuacją, której do której się zbliżaliśmy, ale jej nawet nie osiągaliśmy, no to to może być po prostu nowym paradygmatem od 2025 roku, bo tak też może być i tego osobiście się w zasadzie spodziewam. No pewnie w momencie kiedy zobaczymy jakieś tąpnięcie i ta bańka nam pęknie na srebrze, no to wrócimy na chwilę do do sytuacji, w której z powrotem baryłka ropy będzie droższa. A pytanie na jak długo ta sytuacja ta sytuacja nam się utrzyma. Podobnie jest w przypadku platyny, podobnie jest w przypadku paladu. Tutaj nie ma co tracić czasu na wyznaczenie tego poziomu, gdzie możemy dojść. Możecie pisać, gdzie możemy dojść, gdzie się to wszystko może skończyć. Jeżeli chodzi o Jeżeli chodzi o o metale szlachetne, nawet nie złoto, bo złoto tutaj nie jest w tak ekstremalnym położeniu, w jakim jest srebro, platyna czy palat też biorąc pod uwagę, że to są surowce, których potrzebuje przemysł i potrzebują te gałęzie, które oczywiście przez ostatnie lata odmieniane były przez przypadki. No a przy sytuacji, w której od 2000 w tym roku na przykład cena platyny wzrosła o ponad 150%, no to to jest sytuacja, w której nie tak łatwo będzie tego typu koszty przerzucić na finalnego odbiorcę. I dlatego tutaj dla mnie ta destrukcja popytu chwilowa, chwilowa, bo w tym długim terminie wiadomo, że bez srebra się nie uda, po prostu może mieć może mieć miejsce. No i też przelewarowani gracze mogą mieć problem z zamykaniem pozycji. No ale do tego jeszcze oczywiście daleka droga, no bo na ten moment to my się w górę wspinamy. No i oczywistym jest, że jak popatrzymy sobie na metale szlachetne, no to ci wszyscy inwestorzy starej daty, no to porównują sobie jak to wygląda w przypadku i w zestawieniu do Bitcoina i do kryptowalut, bo tutaj nie mam dobrych wiadomości, bo jeżeli oczywiście patrzymy sobie na sentyment, to on jest negatywny. Ciężko, żeby był pozytywny, gdy widzimy tego typu układ cenowy. Natomiast to, co tutaj widzimy, to co tutaj widzimy od mniej więcej 2000, od mniej więcej pierwsze końca pierwszego kwartału 2024, to w skrócie my widzieliśmy w takim mniejszym mniejszej rozpiętości nominalnej, ale pod kątem logarytmicznym, pod kątem procentowym bardzo podobnym w tutaj w 2021 i 2022, gdzie przyszła nam zima. Yyy, zima, mówię oczywiście kolokwialnie, o potencjale spadkowym, bo nawet jak sobie przybliżymy tutaj do tych momentów, jak te spadki tutaj nam wyglądały, to też przy tych bardzo gwałtownych spadkach nam się rysowały tutaj takie formacje i układy zapowiadające kontynuację spadków, bo tutaj mieliśmy jakiś trójkącik, tu mieliśmy do czynienia z jakąś flagą cenową, która pokazywała, że ten popyt tak szybko nam się nie odbudował, bo oczywiście te wszystkie formacje układ łady techniczne to nie jest tak, że to jest, znaczy można do tego podchodzić jak do wróżenia SWUSów, no to możesz sobie też tak do tego podchodzić. Ja natomiast patrzę na to jak z punktu widzenia psychologicznego inwestorzy podchodzą do tej sytuacji. No i podobnie jest jak popatrzymy sobie na te spadki. Tutaj mamy oczywiście tu wierzchołek wyżej, tu wierzchołek wyżej, tu wierzchołek wyżej, tu wierzchołek wyżej. Ten zbudowany jest w zasadzie z dwóch, gdzie też mieliśmy do czynienia z dywergencją, ale nawet wskaźników nie wrzucam, bo to jest oczywiste. I tutaj tak samo. Bach, to są dokładnie tożsame sytuacje. Toż same, ale nie identyczne. To jest oczywiście to jest oczywiście nie to samo. Natomiast tu mówimy o podobieństwie. Co natomiast teraz nam się buduje? No buduje nam się tak naprawdę taki układ w stylu trójkąt, taki układ w stylu poczekajmy na znowu przełamanie, przebicie kolejnych dołeczków, czyli tutaj tych okolic 80 000 doarów za Bitcoina. I tak, jeżeli chodzi o mój sceptycyzm, to on jest dosyć duży, jeżeli chodzi o świat kryptowalut. Po tym, gdzie nie zobaczyliśmy w ogóle dobrego alt season i po tym, gdzie tak naprawdę euforia po wyborze Donalda Trumpa jednak mimo wszystko powinna nam trwać zdecydowanie dłużej, aniżeli okazało się to w praktyce. No bo yyy tutaj dodajmy tylko, że jeżeli chodzi o ten 2025, to moment, w którym my mogliśmy stwierdzić, że dla krypto szykuje się dobry czas, to to jest ten moment, to jest moment wyboru Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. No i w zasadzie do tego poziomu od aktualnych brakuje nam tylko 15%, od tego dołeczka około 8%. I to będzie moim zdaniem taki psychologiczny punkt, w którym zmierzymy się z tym, czy utrzymamy tendencję na rynku kryptowalut, a ona w długim terminowo w długim terminie jest wzrostowa, czy wręcz przeciwnie, tutaj w zasadzie republikanie, w tym przede wszystkim administracja czy republikanie, no administracja Trumpa odpuści ten rynek. Zresztą przed nami lada moment wybory połówkowe. No i też zobaczymy, czy dalej uda się Trumpowi utrzymać poziom władzy, jakim aktualnie dysponuje. Dla mnie ten pułap tych 73000 $arów w przypadku Bitcoina jest niezwykle, niezwykle istotny. Natomiast na ten moment, jeżeli miałbym szacować, no to bardziej podszedłbym sceptycznie do budowania pozycji na Bitcoinie. pewnie ten moment nadejdzie, ale na ten moment yyy ale na ten moment uważam, że to nie ta sytuacja i nie ten czas, żeby pozycję budować. Więc tak podsumowując, w przypadku metali szlachetnych ja jeszcze bym nie wyskakiwał. W sensie, jeżeli pozycja byłaby tam tą pozycją na zasadzie jesteśmy w bańce, no i jeżeli ktoś jest w bańce, no to wyśmienicie, no bo jest beneficjentem tej dynamiki. No ale natomiast tutaj oczywistym jest, że zgadujemy. Natomiast w przypadku Bitcoina, no to jest aktywo, które odeszło nam na zdecydowanie zbyt daleki plan, biorąc pod uwagę jak rozwija się sytuacja na amerykańskiej giełdzie. Naszdaq nie osiągnął ATH. Ja nie mam ekspozycji na NZDAQ, mam na S&P 500. Tamto ATH mamy osiągnięte i to może poniekąd troszeczkę niepokoić, jeżeli chodzi o początek 2026, że nie udało się tego wierzchołka przebić, pomimo tego, że w przypadku indeksu S&P 500 tu nowe ATH udało się osiągnąć. I tutaj ta dynamika i trendu i kierunek w zasadzie dla mnie osobiście wygląda okej, fair enough. Długoterminowo zamierzam dalej realizować swoją strategię posiadania ekspozycji na ten indeks, gdzie w najgorszym wypadku spodziewam się, że biorąc pod uwagę to jak wygląda dominacja Magnificent 7, no to nie wiem, może zobaczymy tendencję boczną, bo lada, bo co chwilę tak naprawdę w szczególności w tym wyścigu AIowym mamy sytuację, w której ktoś prowadzi, ktoś oddaje pałeczkę lidera. No i jak wrzucimy sobie wykresik takiej spółki takiej jak na przykład Alfabet, która takim liderem w ostatnim czasie, jeżeli chodzi o ten wyścig jak najbardziej jest, no to to nam się bardziej powinno wszystko chyba równoważyć. Zresztą 2026 tu może dojść do bardzo ciekawych dwóch debiutów takich naprawdę potężnych, bo z jednej strony mamy Space Xona Maska i to będzie najprawdopodobniej największe IPO, jeżeli mówimy o kapitalizacji i wejściu spółki na giełdę. Yyy, i tu oczywiście Szapoba panie Ilonie yyy bo pod kątem budowania majątku, no to trzeba przyznać, że y Musk wie co robi. Natomiast ten, który pewnie nas bardziej wszystkich interesuje to debiut Open AI, ale w tle mamy też Antropic, mamy potencjał do debiutu spółki XAI i i innych modeli, które na ten moment według na przykład Piotra Żółkiewicza, z którym miałem przyjemność rozmawiać, wyśmienity fachowiec i zarządzający funduszem prywatnym. yyy dla niego te spółki w tym sektorze prywatnym przepalają kapitał i tam widać bańkę. O ile oczywiście na głównym rynku wśród tych największych spółek technologicznych tej bańki nie widzimy. NVIDIA ostatnio dokonała ciekawego przejęcia za 20 miliardów dolarów, jeżeli mówimy tutaj o spółce Grock. I zobaczmy sobie oczywiście jak rynek na to zareagował. I tutaj Nvidia zbudowała nam bardzo fajny układ, bo mówiliśmy o tym, że i to moment spadków przypadku Nvidi był w sytuacji, w której Alphabet z Broadcom wskoczyły albo zaczęły budować swoją w zasadzie infrastrukturę, która miała być niezwykle konkurencyjna w stosunku do infrastruktury oferowanej przez Nvidię. I tutaj mamy tak naprawdę ważną sytuację, bo jeżeli w przypadku Nvidi nie uda się pokonać tego poprzedniego wierzchołka w tym pierwszym kwartale 2026, to może to być niepokojący komunikat dla akcjonariuszy tejże spółki. W sensie, że pod kątem technicznym może być to sytuacja niepokojąca, ale oczywiście mówimy tylko tutaj dalej, nie o sytuacji, w której mamy się pozbywać tej tej spółki z naszego portfela. Nie, spokojnie, to tak, to tak nie działa. Mówimy bardziej o tym, jakie są rzeczywiście oczekiwania co do też wykorzystania i rozwoju. I w to, w którą stronę Nvidia będzie nam zmierzała, bo wydaje się, że przejęcia, które zafundowała w ostatnim czasie, w tym oczywiście Grok 20 miliardów dolarów, to to jest coś, co będziemy widzieć w 2026, czyli akwizycje, fuzje, przejęcia. Yyy i to jest chyba taki kierunek, w którym też zakończymy taką tą cyrkularną ekonomię w postaci takiej, że inwestujemy w yyy nawet nie gotówkowo, tylko oferując własne akcje w różnego rodzaju projekty, tak jak ten sławetny wykres budowania się bańki AI w przypadku Open AI, dlatego że tam już wystarczająco dużo takich rzeczy się pojawiło. Zbyt dużo graczy jest zaangażowanych i zależy im na tym, żeby ten debiut po prostu na giełdzie wypalił. Zresztą cały rynek na to patrzy i oczekuje, czy też bardzo mocno śledci. Tak czy siak, tutaj nie uważam, żebyśmy zobaczyli jakiś, nie wiem, przełom. Ja bardzo nie lubię, bardzo nie lubię prognoz na kolejny rok i bo to jest taki taki medialny wyścig o to, kto zdobędzie więcej klików, kto poda bardziej zaskakującą prognozę, a tak naprawdę z perspektywy inwestora to raczej ten szum, ten szum rynkowy my po prostu powinniśmy unikać. No i przykład ropy naftowej. Dla mnie sytuacja, w której ropa naftowa yyy dalej po prostu powinna tracić na wartości i to w sytuacji też, gdzie yyy okej mamy też kolejne spotkanie Zełeński Trump. Czy będzie przełom? Nie spodziewam się, żeby był przełom. Natomiast jeżeli by doszło do pokoju, zdjęcia sankcji z Rosji i tak dalej, mówimy o dalekiej przyszłości, nie o tej najbliższej, chociaż mam nadzieję, że się mylę akurat w tym w tym kontekście. No to dalej to są czynniki, które powinny nam powodować, że zobaczymy niższe ceny za baryłkę. No i tak jak w przypadku tego co widzieliśmy w pandemii w 2020, gdzie cena ropy naftowej w przypadku oczywiście konkretnej serii kontraktów osiągnęła wartości ujemne, to są na tyle ekstremalne sytuacje, że one z czasem są wyciągane i to nie jest poletko, przyczynek czy zwał jak zwał do utrzymywania długoterminowych pozycji. Ale tutaj takie regularne obsuwanie się to dla mnie sytuacja ropy naftowej tak wygląda. Swego czasu na naszym kanale pojawiła się rozmowa z jednym z analityków grup czy lidera z jednej z grup zrzeszających traderów, który uważał, że ropa naftowa to jest okazja następnej dekady. Nie podzielam tego zdania. Nie widzę fundamentów pod to, żebyśmy zobaczyli tego typu sytuacje, jeżeli mowa o ropie naftowej. To tak pokrótce, bo myślę, że nie mamy co przedłużać. Działamy regularnie. Kolejne materiały na kanale będą się pojawiać. Trzymam kciuki za twój handel. Ostatnie dni tego roku. Nie zrób głupot, bo tutaj tak naprawdę nie uda się wyciągnąć wyśmienitego wyniku. Jeżeli tego wyniku wcześniej nie udało ci się wykręcić, jeszcze nie życzenia, spokojnie będziemy mieli okazję do tego, żeby sobie na ten nowy rok złożyć wyśmienite życzenia udanych inwestycji.







