CME podnosi depozyty na złoto srebro i platynę po wielkim "silver squeeze" | "AleAkcja" [Złoto, srebro, CME, rynki]

Podwyżka depozytów zabezpieczających – co to znaczy dla rynku metali szlachetnych?

W najnowszej analizie rynkowej, Daniel Kostecki przygląda się decyzji CME Group o podniesieniu depozytów zabezpieczających na kontrakty terminowe na złoto, srebro i platynę. Omawia wpływ tej decyzji na spekulacje, popyt i potencjalne bańki spekulacyjne na rynkach metali.

Kluczowe zagadnienia poruszane w materiale:

  • Decyzja CME o podwyższeniu depozytów i jej wpływ na lewarowanie kontraktów.
  • Analiza sytuacji na rynku srebra, w tym zjawisko 'silver squeeze’ i rola inwestorów detalicznych.
  • Omówienie chińskiego funduszu srebra i konsekwencje wzrostu cen jednostek uczestnictwa.
  • Struktura popytu i podaży na srebro na podstawie danych Silver Institute.
  • Analiza relacji Gold/Silver Ratio i potencjalne fazy rynku według metodologii Wyckoffa.
  • Wpływ zmienności na rynku złota i srebra w kontekście historycznych ruchów cen.
  • Sytuacja na rynku ropy naftowej i indeksów giełdowych (WIG20, S&P500, Nasdaq 100).
  • Czynniki wpływające na kurs walutowy (EUR/USD, USD/PLN) i rynek kryptowalut.
  • Zmiany regulacyjne w USA dotyczące wymogów utrzymywania bilansów przez banki i ich potencjalny wpływ na płynność rynku.

W materiale znajdziesz również odniesienia do sytuacji w Chinach, Indiach oraz w Stanach Zjednoczonych, co pozwala na szerokie spojrzenie na globalny rynek metali szlachetnych. Analiza zawiera także elementy analizy technicznej i fundamentalnej, co pozwala na zrozumienie obecnej sytuacji oraz potencjalnych scenariuszy na przyszłość.

Czy podwyżka depozytów CME ostudzi spekulacje, czy też rynek znajdzie nowe sposoby na kontynuację wzrostów?

analiza techniczna złota Sterowanie podażą przez duże instytucje to kluczowy element analizy rynków, co może wpłynąć na decyzję CME. Aby zrozumieć, jak mechanizmy te działają, warto poznać pojęcie stref popytu i podaży

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, yyy to mieliśmy spotkać się dopiero w26 roku, a spotykamy się jeszcze dziś ze względu na to, że jednak sporo się dzieje na rynkach, zwłaszcza metali szlachetnych. Te jak wiemy w ostatnim czasie są w mainstreamie też patrząc na to, co robią inwestorzy indywidualni, czyli czy to kolejki po zakupy złota, czy srebra. czy też y wyceny funduszy, które miały śledzić złoty ceny złota czy srebra, których to notowania ze względu na duży popyt na papierowe instrumenty oderwał się od tego, co te fundusze w rzeczywistości miały w skarbcu. Tutaj oczywiście Prym wjedzie Azja i tam za moment przejdziemy sobie też do tego, co się ostatnio ciekawego działo, jak ludzie też do końca chyba nie potrafią liczyć, a z kolei jak łatwo ulegają takiej ogólnej mani, która miała być podsycana też przez social media. Więc za moment do tego przejdziemy. Natomiast na razie od konkretów nim przez takie troszeczkę plotkarskie tematy, no ale również rynkowe, a mianowicie CMI Group od dziś podnosi depozyty zabezpieczające na kontrakty terminowe, na złoto srebro oraz na platynę. To nie jest nic nowego. Cimi ma taką władzę do tego, aby powiedzieć: "Okej, chcecie sobie spekulować dalej na kontraktach, na złoto, srebro czy platynę, no to zapraszamy, nie ma sprawy, ale musicie wnieść większy depozyt zabezpieczający." Czyli innymi słowy CME po prostu zmniejsza lewar na tych kontraktach i kto chce uczestniczyć w tej zabawie, no to musi dopłacić, jeżeli ma depozyt wykorzystany w 100%, bo jeżeli nie dopłaci, no to musi zamknąć pozycję, a wtedy, jeżeli musi zamknąć pozycję, no to cena musi spaść. No więc CME bada po prostu na ile w tym jest y na ile w tym jest spekulacji, a na ile w tym jest naprawdę popytu na metale. No jak wiemy raczej strona popytowa na y srebro czy też różnica między popytem a podażą na srebro no nie zmieniła się jakoś szczególnie w ostatnich miesiącach w ogóle. Więc mamy do czynienia z potężnym silver squeezem, mamy do czynienia z potężnym dołączeniem spekulantów, mamy do czynienia z potężnym dołączeniem ulicy. Mamy też do czynienia z potężnym wzrostem zainteresowania ETFami jako najłatwiejszymi instrumentami mającymi pokrycie w fizycznym metalu. Natomiast koniec końców no to wszystko prowadzi do powstania, krótko mówiąc, bańki spekulacyjnej, z którą CMI w ten prosty sposób chce walczyć. A jak duża jest to bańka również z punktu widzenia retailu, no to chociażby widać to po tym, co się działo w chińskim funduszu, ponieważ jeden z chińskich funduszy powiedział, że już więcej inwestorów nie będzie przyjmować ze względu na to, że jednostka uczestnictwa tego funduszu i jakby wartość kapitalizacja tego funduszu była o 60% wyższa niż srebro, które ten fundusz posiadał. To znaczy ludzie kupowali srebro droższe o 60% krótko rzecz ujmując. W związku z tym ten fundusz stwierdził, no jeżeli będzie mark to market, czyli jego kapitalizacja no wróci do tego, ile on srebra tak naprawdę posiada, no to ci ludzie te różnice po prostu stracą. Więc on im powiedział: "Przestańcie kupować nasze jednostki uczestnictwa". No bo prędzej czy później cena naszego funduszu i kapitalizacja zrówna się z kapitalizacją czy też ceną jakby srebra czy wartością srebra, które posiadamy w skarbcu i wy na tym po prostu stracicie pieniądze. Więc im powiedział, że wystarczy tej spekulacji i już więcej nowych ludzi nie przyjmujemy. A wszystko to miały też rozpętać media społecznościowe w Azji. No bo tam oczywiście rynek metali, zresztą podobnie jak i w Indiach rynek metali jak wiemy jest dosyć popularny. No Chińczycy uwielbiają złoto. No teraz jeszcze pokochali do tego srebro. Hindusi tak samo, ale na przykład dzisiaj hinduski ETF na srebro zanotował w pewnym momencie spadek o 20%. Teraz to była taka szpila, teraz to się podniosło. Natomiast no przetacza się teraz fala likwidacji różnych pozycji z ekspozycją na metale. Natomiast możemy pobazować sobie jeszcze na tym, co mówił nam Silver Institute w tym roku. No nie ma jeszcze prognoz na 26 rok ani dalej, więc nie będę w stanie państwu powiedzieć y na razie jak te prognozy wyglądają. Czy się tak diametralnie zmieniły na 26 rok, że już dzisiaj rynek musiał zdyskontować cenę. Y, oczywiście tutaj ceny są te historyczne ujęte w tej analizie, więc trzeba pamiętać o tym, żeby brać na to poprawkę, że nie ma tych bieżących cen, dlatego że y to było tworzone już jakiś czas temu. Natomiast wizualnie jak to wygląda? No wizualnie tak wygląda drodzy państwo suma popytu. Popyt generalnie na srebro według Silver Institute był największy w roku 2022. Natomiast od tamtego czasu ten popyt no generalnie nawet trochę się skurczył. Natomiast podaż srebra oczywiście no nie wzrosła jakoś istotnie, ale też jakoś istotnie nie spadła, więc można powiedzieć, że tak naprawdę no deficyt na rynku srebra faktycznie y występuje sobie od roku 2021 i tak trwa przez kolejne lata. Natomiast no nie jest to nawet wzrost deficytu srebra. Więc ten fizyczny rynek srebra no nie jest można powiedzieć, że tak mocno nakręcony y jak nakręcona jest cena na rynku jeżeli chodzi o futures czy też inne produkty oferujące ekspozycje. Jeżeli chodzi o popyt na strukturę popytu, no to mamy największą strukturę ze strony oczywiście przemysłu. Yyy tutaj mamy dane w tonach. Natomiast yyy kolejny element to jest biżuteria. A inwestycje fizyczne są na trzecim miejscu, jeżeli chodzi o udział struktury popytu. To jest za 2024 rok. No teraz na pewno to się trochę pozmieniało w kontekście inwestycji fizycznych. Natomiast no tak to wyglądało. Jeżeli chodzi o to, co najbardziej powodowało wcześniejszy wzrost popytu na srebro, no to była to fotowoltaika, ale to był 24 rok. W 25 roku już nie zakładano, że tak nagle popyt na fotowoltaikę będzie rósł jak rósł w 24 roku. W związku z tym w związku z tym trzeba też o tym pamiętać, że od tej strony na razie przynajmniej w tych prognozach, które mieliśmy do tej pory, no nie było tam nic fizycznie, że coś diametralnie się zmieniło, więc zobaczymy niebawem, jaka będzie ta nowa cena, nowa cena równowagi na rynku srebra. No bo na razie y można powiedzieć, że rynek może przejść przez jakąś falę otrzeźwienia i sprawdzenia na ile w tym jest lewara, a na ile w tym jest rzeczywistego popytu w związku z tym trwającym od lat deficytem. Przypomnę, że temat deficytu no nie jest nowy. Ktoś mógł stwierdzić nawet w 22 roku, dobra, biorę srebro, bo jest duży deficyt, no i musiał czekać 3 lata, aż w końcu ta cena za ewentualnie tym deficytem pójdzie. Natomiast ten deficyt się zaczął kurczyć. Zobaczymy jakie będą prognozy na 26 rok. Może wtedy popyt faktycznie jakoś ma wystrzelić w przyszłym roku ze względu na centra danych i tak dalej. Yyy, no i wtedy dowiemy się też czy to jest adekwatnie fundamentalnie ruch na cenie, no czy yyy zwyczajnie yyy spekulacja. Od strony spekulacyjnej natomiast na rynku srebra mamy już y mamy już realizację w dużej mierze ruchu na gold silver ratio. Na co czekaliśmy. Jak wspomniałem państwu, ja najbardziej czekałem na przebicie tego dołka z lutego 21. ze względu na ten układ COVID impuls w dół. Następnie ta wielka korekta, o której sobie mówiliśmy na Gold Civ Ratio i następnie kolejny impuls, z którym mamy teraz do czynienia. Złamanie tego punktu. No mówi nam już o tym, że okej, jakaś struktura się dopełniła. Nie jest to 1 do1, nie jest to taki sam spadek golds ratio, jak miał miejsce w covidzie. Jest krótszy w tym momencie, tam chyba z 78% jakbyśmy Fibo jakieś odłożyli. Natomiast no to już jest jakby wystarczająco dużo do tego, żeby móc się zastanawiać, że jakaś duża część tej mani jest już za nami. Od strony analizy samego wykresu, z punktu widzenia WKOfa, no być może jesteśmy już na etapie buying Climax, czy też za nami jest ten buying climax, no bo te wszystkie informacje, które mamy dookoła rynkowe mogą na to wskazywać, że Buying Climax został zrealizowany. Więc jeżeli mamy buying climax, no to teraz powinniśmy sobie przejść troszeczkę do ochłodzenia, czyli fazy dystrybucji, schłodzenia tego rynku, przejścia w jakąś fazę trendu horyzontalnego. No bo to by było najlepsze, co by się tutaj mogło pojawić, żeby nie zakończyło się tak jak w latach 80, czyli pij powrót czy tak jak tutaj w roku 2011, gdzie również drodzy państwo CME weszło do gry. Tyle tylko, że w roku 2011 giełda chikagowska podniosła depozyty aż pięciokrotnie. Znaczy nie, że pięcio, pięciokrotnie były one wyższe, tylko pięć razy podnoszono. Czyli raz podnieśliśmy, okej, nic, nikt nie za bardzo nie zareagował, drugi raz podnieśliśmy, zobaczymy co się stanie, trzeci, czwarty, piąty raz podnieśli, no i w końcu rynek pękł. Tak, trzeba było wnieść tyle, znaczy trzeba by było wnieść tyle nowych pieniędzy yyy jako zabezpieczenie transakcji, że inwestorzy stwierdzili: "Dobra, to nie ma sensu, kupimy sobie coś innego za te pieniądze, a tutaj zamknijmy pozycję. No w końcu jesteśmy zarobieni. Trzeba pamiętać o tym, że oni nie kupowali tego w piątek na zamknięciu, tylko kupowali już jakiś czas temu. W związku z tym mają co zamykać i mają co cashzować, więc sobie kalkulują. Dobra, musimy tyle dopłacić. Jaki jest potencjał? Jeżeli potencjał wzrostu jest mniejszy niż wynosi wartość wniesienia nowego depozytu, no to oznacza, że przy mniejszym potencjale taka inwestycja jest nieopłacalna. Opłaca się ją zamknąć, a nie kontynuować. Jeżeli ktoś z funduszu stwierdzi, dobra, ten potencjał srebra to jest na 100, 150 arów, czy tam będą licytować jak Bitcoin na 250, 500, czemu nie? No to wtedy dobra, tam dopłacimy te ten depozyt, bo dalej tu ma być grzane. Więc tu jest fajny barometr teraz do stwierdzenia, co liczą fundusze. Jeżeli trend się zatrzyma lub odwróci troszeczkę, no to oznacza, że fundusze stwierdziły, że nie opłaca się już kupować srebra, bo potencjał wzrostu jest mniejszy niż depozyt, który trzeba wnieść. Przecież oni potrafią liczyć. Więc na razie jak widać troszeczkę z tego wszystkiego mamy wycofania się, także może aż tak nie bardzo się opłaca ten depozyt nowy wnosić, bo aż ten potencjał tak wielki możliwe, że nie jest. No i wtedy cena z 50 $arów w dosyć krótkim czasie zjechała do 25, no a potem zjechała jeszcze mocniej do 18, a potem jeszcze mocniej. No w każdym razie tak to wyglądało wtedy. Jak będzie teraz będziemy sobie oczywiście temat śledzić. Natomiast być może jesteśmy w fazie Buying Climax i czas na schłodzenie troszeczkę nastrojów. Potem w fazie dystrybucji nie są wykluczone dalsze jakieś rajdy. Jak tutaj failed rally mamy w ramach Wofa. Jak najbardziej. Tak. To nie oznacza, że to jest szczyt szczytów na wszystkie lata już do przodu, tylko być może jest to jakiś lokalny pik, więc więc jest to pewnego rodzaju w tym momencie być może schłodzenie. Czy zakup w tym momencie ETFów ma sens? No drodzy państwo, jakbyśmy nie patrzyli, znaczy ja państwu nie odpowiem, czy ma, czy nie ma. Tak generalnie niestety każdy musi sobie sam podjąć decyzję, tylko państwu coś pokażę. Może tak to każdy sobie sam się zastanowi yyy nad tym hm jak bardzo rynek odjechał od swoich jakiś standardowych yyy miar miar y zakresu ruchu ceny. Już sobie zobaczmy drodzy państwo to na przykładzie złota, czyli bierzemy sobie Gold Futures kontrakt na złoto i dodamy sobie do tego poniżej GVZ, czyli dodajmy sobie do tego indeks zmienności na złoto. No 25% jeżeli ktoś chce, ktoś chce jakby się zastanawia jaka zmienność jest szacowana aktualnie na rynku złota, no to jest to 25% około takiej zmienności plus minus. Natomiast jeżeli sobie do tego do tego byśmy dorzucili to jak bardzo rynek odjechał od właśnie w tym roku swojej zmienności, gdzie ta zmienność może wypadać na rok przyszły, to już też sobie możemy to zobaczyć. To jest oczywiście w bardzo dużym uproszczeniu i brane jest to z indeksów miesięcznych. Tak trzeba o tym pamiętać, że to nie jest jakby ja uroczyniam zmienność miesięczną, tak? To nie jest metodologia, która by przeszła jakiekolwiek [śmiech] akcepty gdzie gdziekolwiek, ale nic innego nie mamy. Tak, no to jakby to jest porównywalne do miesięcznych do miesięcznych opcji. Natomiast chcę coś państwu pokazać. Przejdźmy sobie do końca ubiegłego roku, tak? Do grudnia 2024. Grudzień 2024 mamy tutaj i proszę zobaczyć, że w grudniu 2024 cena złota była na poziomie no 2600 doarów. 2600 do$arów. Rynek zakładał wtedy, że jak dojedziemy do 3000, to będzie nieźle. No bo to nam mówi implikowana zmienność, czyli jakiś 70% zakres prawdopodobieństwa, że w takim ruchu będziemy się znajdowali w ciągu najbliższego roku. No gdzie jesteśmy dzisiaj? Jesteśmy na 4480 w końcówce tego roku. Czyli innymi słowy złoto, które miało potencjał na ruch zdaniem rynku, na ruch w okolicach 15% w skali roku, zrobiło tych procent 72. No więc wzrosło kilkukrotnie więcej niż rynek na początku ubiegłego roku myślał, że w ogóle może się ruszyć to złoto. Czyli mamy potężną manię zakupów. Okej. Banki centralne, banki centralne tak naprawdę kupują złoto chyba od 2022 roku. 22, 23, 24, 25. teraz natomiast wiadomo też, że sporo, sporo tego kapitału poszło trochę z obligacji amerykańskich, dlatego to mogło tak przyspieszyć. No i oczywiście retailu też całkiem cała masa się rzuciła. Ja tylko chcę powiedzieć to, że jeżeli w skali roku rynek przewidywał, że złoto może się ruszyć o 15%, a ruszyło się o 75%, to zrobiło tak naprawdę wynik za kilka lat do przodu. No bo jeżeli ta zmienność złota to jest 15, no dobra, dajmy nawet niech będzie 25% rocznie, no to i tak mamy zrobiony wynik w tym roku za kilka ładnych lat do przodu. O tym trzeba pamiętać, że ten ruch był tak gigantyczny, że trudno jest tu oczekiwać, że on będzie powtórzony w kolejnych latach jakby statystycznie. Tak, nie mówię o wyobrażaniu sobie czegoś, bo wyobrazić sobie możemy każdą cenę. Natomiast statystyka mówi o tym, że no będzie to dosyć trudne. Jak to wygląda na dziś? No na dzisiaj rynek jakby szacuje, że złoto może równie dobrze za rok kosztować 5600 jak i 3300 w tym momencie, czyli nawet może się znieść ta cała faza FOMO, która ruszyła tutaj od sierpnia. Też rynek wycenia, że można by skasować cały ten ten ruch. A w drugą stronę mamy 5600, z czego takie po prostu bardziej logiczne poziomy. No to jest myślę, że okrągła piątka jako taki potencjalna, jakbyśmy patrzyli w górę potencjalna yyy bariera. No ale w dół, w dół mamy dopiero zatrzymanie gdzieś w okolicach 3,5, jeżeli doszłoby do jakiejś większej zdecydowanie korekty w cenach złota. Więc czy się opłaca, czy się nie opłaca, trzeba pamiętać o tym, że jeżeli rynek robi kilkukrotność zakresu zmiany ceny rocznej w jednym roku, to nie wiem, czy w kolejnych latach to po prostu powtórzy. A ten, kto kupował złoto w tym roku, no ma po prostu tak jak sobie to od ostatnich spotkań mówimy, nadmiarowe zyski, bo zamiast zarobić 15%, załóżmy, jeżeli nawet udało mu się kupić gdzieś na początku roku, no to zarobił 70%. No w plnach będzie ciut mniej oczywiście, natomiast no koniec końców ten nadmiarowy zysk 1570 jest gigantyczny. No ja lubię te miary zmienności, no bo one nam jakby tak trzeźwo próbują pokazać co się dzieje. No i to samo byłoby na na srebrze, aczkolwiek tutaj nie mam indeksu zmienności. No ale też nie trudno sobie wyobrazić, że ten ostatni ruch wzrostowy zdecydowanie przebija jakiekolwiek miary i ramy zmienności. Więc jak pojawią się nowe informacje to o nich sobie powiemy. A teraz możemy skwitować sobie to także przez cały świat od Chin, Indii, Europę oraz następnie po Stany Zjednoczone przetacza się delikatna fala racjonalizacji, ile to srebro, czy złoto, czy platyna powinny tak naprawdę kosztować i czy sytuacja fundamentalna faktycznie jest jakby adekwatna do tego ruchu ceny, który też mieliśmy na platynie, która przecież tylko w grudniu wyjechała z 1500 na 2500 dolarów. Oczywiście też bijąc nowy nowy szczyt. Oczywiście z punktu widzenia całego świata, o czym nawet wspomniał Elon Musk, generalnie takie jazdy na cenach surowców nie są niczym dobrym. No bo co jest dobrego w tym, że nagle platyna kosztuje tyle, że nagle srebro kosztuje tyle? Okej, złoto. No złoto nie jest aż tak wykorzystywane w realnym życiu, tylko jest aktywem już teraz chyba takim, no może nie chcę powiedzieć, że spekulacyjnym, ale no jakby przechwyciło dosyć dużo takiego flow, powiedzmy, no ale tak, no spekulacyjnego, co tu, no jednak spekulacyjnego, co tu dużo mówić, tak więc już nie chroni przed złymi czasami, no bo jakie są złe czasy, jak ciągle mamy ATH w Stanach czy też w innych częściach świata, na innych giełdach, a złoto też robi ATH, no to okej, No dywersyfikacja banków centralnych, ucieczka trochę od obligacji amerykańskich i tak dalej. No ale to ogólnie dla świata, czy ceny miedzi, czy ceny srebra, czy ceny platyny na takich poziomach przecież są niczym dobrym. To jest coś złego. To tak jakbyśmy powiedzieli, że ropa po 200, 300, 400 arów to jest super. No przecież, że nie jest super. Więc to ma swoje dwa oblicza. Ja akurat jestem zdania, że na takich krytycznych, powiedzmy, surowcach aż takiej spekulacji być nie powinno, więc nawet tak naprawdę ten ruch CMI jest całkiem niezły do tego, żeby te spekulacje nieco przykrócić albo powiedzieć zwyczajnie sprawdzam ile w tym jest popytu, a ile w tym takiego fizycznego, a ile w tym jest spekulacji. Natomiast przejdźmy sobie dalej, drodzy państwo, do amerykańskich indeksów. te w tej w tym odcinku między świętami a nowym rokiem no liznęły sobie ATH liznęły sobie ATH 26 grudnia w piątek, czyli zgodnie z Hygiem mieliśmy ruch na nowy szczyt, bo HG też nowy szczyt w piątek zrobił, więc wszystko nam się tutaj dalej zgadza. To znaczy S&P podążył sobie za hygiem z lekkim opóźnieniem. Jeżeli chodzi Jeżeli chodzi o dalszą tutaj rozgrywkę, no to czy uda się 7100 zaliczyć? No już mamy mało czasu na to 700, żeby tak fajnie udało się wyjechać do poziomów, które to rynek sobie wyceniał na początku z kolei tego roku jako zasięg. No niewiele już tutaj naprawdę brakowało. Do 7100 mamy jakieś tam 2% na S&P. No ale jeszcze może jest na to jakaś tam cień szansy, żeby siódemkę z przodu zobaczyć. Jak się dobrze rzucą opcjami, long na spy czy czy na inne instrumenty, to jeszcze być może wyciągną to do tej siódemki z przodu, żeby tak ładnie wyglądało. No więc poza tym nic się tutaj ciekawego nie dzieje. Mamy nisko wixa, mamy nisko wixa jednodniowego, mamy krzywą terminową wixa. No to akurat no okej, nie jest skrajnie, więc w sumie to też jeszcze nic wielkiego tutaj nie widzimy. Dalej, jeżeli chodzi o rentowność amerykańskich obligacji skarbowych, no bo tutaj cały czas gdzieś sobie mówimy o tym temacie związanym z tym odwróconym RGM. No według mnie naprawdę jest to trudne do zrealizowania i to co państwu staram się jasno opowiadać, że no bez jakiegoś strzału wielkiego w cenach ropy wydaje się być to trudne, żeby ten gdzieś tam chodzący po social mediach obrazek się zmaterializował, a wręcz w drugą stronę mamy wysoką premię terminową, więc tu jest możliwość zejścia z tej premii terminowej, co mogłoby troszeczkę schłodzić rentowności. Plus no mamy te różne złapane być może szczyty na yyy surowcach. A surowce to jest indeks cen surowców CRB. Więc no oby tylko te pieniądze nie przeszły w ropę. Teraz, że napompujemy ropę, no bo to byłoby słabe [śmiech] dla indeksu CRB. Więc jeżeli te pieniądze sobie znajdą ujście w innym miejscu, a niekoniecznie na ropie naftowej, no to wtedy hamowanie cen surowców czy też korekty na cenach surowców mogą wywołać również spadek CRB, a spadek CRB jest korzystny dla spadku nominalnego jeldu rentowności. Więc na razie tak to by wyglądało z tej perspektywy. Jeżeli chodzi o Polskę mamy 3200 na WIGu 20. No i oczywiście mamy też rozgrzany rozgrzany KGHM, który to był beneficjentem tego, co się działo na wnotowaniach wnotowaniach srebra czy też miedzi. Do tego oczywiście być może część kapitału stwierdziła, że sobie przejdzie z z sektora bankowego, czyli taka rotacja sektorowa. Wtedy kiedy banki dostały po głowie, KGH mógł na tym nieco zyskać jako ten, który absorbuje kapitał wychodzący z banków. Tak też mogło być. Ale teraz zobaczmy, gdzie ten Kagie się tutaj schował. M. Okej, jest, jest. KHM 276 zł akcja. Jeszcze wrzućmy sobie wykres świecowy, czyli otwarcie z luką i zatrzymanie. Natomiast no też trzeba pamiętać o tym, że od kwietnia, kiedy cena akcji KGHu kosztowała 100 zł, dziś kosztuje prawie 300, no to też jest to ruch no niebanalny, który to ruch może być w jakiś sposób jakby prowadzić do realizacji zysków. Tylko pytanie, czy przed nowym rokiem, jeżeli ktoś ma tutaj zyski, a raczej ma, no bo skoro KG jest tak wysoko, to prawie że kiedy by się go nie kupiło, jest się na plusie. może poza dzisiejszym szczytem. Natomiast jeżeli miałaby przejść jakaś faza realizacji zysków, no to z punktu widzenia podatkowego no lepiej to kliknąć już po nowym roku niż przed nowym rokiem. Po co płacić podatek, skoro można sobie go odroczyć? Więc możliwe, że ta reakcja będzie troszeczkę opóźniona, nawet jeżeli surowce zaczęłyby nieco się cofać, ale zobaczymy. W każdym razie z perspektywy notowań dolara amerykańskiego, WIG 20 za tym, że dolarem podążał troszeczkę już nie podąża za Europnem. Tutaj widzimy pewnego rodzaju w tym okresie okołoświątecznym pewnego rodzaju m cofnięcie, do czego za moment przejdziemy. Natomiast jeżeli chodzi o dolara, no to ten trzyma się cały czas relatywnie słabo, tak? Czyli kurs złotego do dolara z kolei trzyma się wysoko. Jeżeli chodzi o notowania BTC i całej reszty, no to żeby tutaj zobaczyć FOMO podobne jak na metalach, no to musielibyśmy zobaczyć przebicie poziomu 100 000. dolarów. Natomiast nie jest wykluczone, że jeszcze w tym przełomie roku być może rynek spróbuje zejść ciut niżej. Ja tylko to mówię na podstawie tego, co się za moment będzie jeszcze działo w końcówce roku, czyli 30 dodanie dolanie prawie 31 miliardów dolarów tej systemowej płynności ze względu na spłatę bonów skarbowych, ale już 31 grudnia wielka emisja obligacji, 88 miliardów dolarów zostanie z rynku ściągniętych. No i jak zawsze jak jest emisja obligacji, jak widzimy, no to idzie wykorzystanie na rynku repo przez banki środków Fedu. Także cały czas powtarzam, że nie ma tu żadnego kryzysu bankowego, tak jak wszyscy się tego doszukują. No bo dlaczego akurat kryzys bankowy jest 15 grudnia, a nie ma go 11 grudnia [śmiech] albo nie ma go, nie wiem, 17 grudnia. Tak? No bez sensu, nie? No dlaczego kryzys bankowy ma występować co jakiś czas, a nie cały czas? No więc ja się z tego śmieję. Bo ludzie trochę tego nie kumają. No dlatego my sobie tutaj o tym mówimy. Po prostu rezerwy skurczyły się do bardzo niskiego poziomu, no bo Fed prowadził QT i bo TGA wyssało płynność po uzupełnianiu swojego konta. I teraz, żeby pozyskać płynność na emisję nowych obligacji, gdzie banki nie aż tak ochoczo chcą udostępniać swoje bilans, bo też mają je zatkane. Poza tym jest końcówka roku, więc te bilanse muszą być picuś, glancuś odciążone z różnego rodzaju pożyczek. No to wtedy trzeba się zgłosić awaryjnie do Fed po pożyczkę pod zastaw. I teraz ludzie piszą, że Fed to wtłoczył tyle i tyle miliardów dolarów i sumują te czarne linie. Tak, to jest jakby słupek, może być linia, że tutaj 24 miliardy, 26 miliardów i ludzie co robią? Sumują i mówią, że to jest 50 miliardów w dni. No bzdura. Jeżeli ja pożyczam komuś od kogoś 100 zł dzisiaj, oddaję mu jutro rano, po czym wieczorem tego samego dnia pożyczam znowu 100 zł i następnego dnia oddaję mu rano, to pożyczyłem ile? Codziennie pożyczam 100 zł i oddaję te 100 zł następnego dnia z odsetkami drobnymi, ale nie można powiedzieć, że ktoś mi dał 200 zł, no bo dał mi 100 zł, tylko że ja mu je zdążyłem oddać i mi pożyczył 100 zł, więc ten ktoś ciągle mi pożycza 100 zł, więc ciągle ma stówę z powrotem i stówę dla mnie z powrotem i dla mnie. Więc nie można tego sumować, bo to to jakby budzi obraz, że suma tych pieniędzy została wstrzyknięta. Jeżeli ktoś mi stówę codziennie pożycza, to nawet przez 30 dni to on mi nie pożyczył 3000 zł, tylko dalej mi pożycza 100 zł codziennie, a ja mu codziennie je oddaję. To jest różnica niż jakby ktoś miał mi pożyczyć 3000. Więc nie można tego zsumować. To jest bzdura. Więc co się zmieni jeszcze po nowym roku, drodzy państwo? Po nowym roku zmieni zmienią się przepisy w Stanach Zjednoczonych, które mają spowodować, że będą mniejsze wymogi utrzymywania jakby tych bilansów w ryzach, czyli będzie można troszeczkę te bilanse poluzować, dzięki czemu te pieniądze już jakby ta szeroko rozumiana płynność, która jest w bankach zostanie uwolniona na potrzeby właśnie chłonięcia tych dużych emisji. Co to z kolei spowoduje? No jeżeli oczywiście to to jest od 1 stycznia jest pilotaż, a od kwietnia jest dla wszystkich. Ja nie wiem czy ktoś skorzysta z pilotażu czy nie. Dowiemy się tego przy kolejnych publikacjach. Wtedy będzie widać czy skorzystali czy nie skorzystali. No ale jeżeli skorzystają, to znowu stopy procentowe typu sofr i cała reszta trochę się uspokoi, bo będą poszerzone jak gdyby te bilans o możliwość chłonięcia dużych emisji. W związku z tym ta płynność jakby rynku zdecydowanie wzrośnie, tylko już nie od strony Reverse Repo, nie od strony RMP Fedu, tylko od strony możliwości pożyczek pod dealerom obligacji, pod ich zakup ze strony banków, które teraz kiszą kasę. Mają kupę kasy, ale ją kiszą, bo nie chcą jej pożyczyć. Dlatego te stopy tak rosną i dlatego trzeba korzystać z Fedu. No bo jeżeli jest dealer obligacji, który mówi: "Kurde chłopaki, ja mam dzisiaj do kupienia prawie za 90 miliardów papiery weź" i dealer tego nie trzyma. Tak? On nie ma 90 miliardów w gotówce. On ma sobie jakieś tam obligacje, ma jakieś inne rzeczy. No nie ma gotówki. Nikt nie trzyma gotówki, bo po co? Bo jest nieoprocentowana, więc trzyma różne różne papiery. Po czym jest tylko dealerem. On ma kupić i sprzedać. Kupić, sprzedać, kupić, sprzedać. On nie ma chomikować. Chomikować sobie mogą banki. I teraz dealer mówi: "Dobra, ja potrzebuję wchłonąć 90 miliardów obligacji, bo prawo go do tego zobowiązuje." Takie jest prawo w Stanach. Dealer musi się pojawić na aukcji obligacji i musi kupować. No więc dealer mówi: "Cholera, banki, pożycie mi kasę na to, bo ja przecież nie mam, mam jakieś tam sobie obligacje, ale no nie mam rezerw, żeby kupić to od Departamentu Skarbu". A banki mówią: "Nie, [śmiech] nie możemy, bo nasze bilansy są już napięte. zbliż się koniec roku. Słuchaj, no możemy tylko trochę, ale generalnie to niewiele. No dobra, no to taki dealer trochę pożyczy od banku, tyle ile tam jeszcze mogą, to mu dadzą. Potem się zgłasza na rynek Repo, mówi: "Chłopaki, dawajcie kasę, bo potrzebuję na emisję obligacji". No to na rynku repo mówią: "Okej, potrzebujesz kasę, no to płać". I nagle stopa sofr wystrzeliwuje w kosmos. No bo skoro potrzebujesz, no to zapłać. Wyższe od setki nam daj, no bo musisz to objąć. Tak mówi: "Dobra, no chyba was pogrzało, nie zapłacę wam tyle odsetek. No dobra, to gdzie mam iść? No to idę do tego Fedu." Tak, bo on nie chce iść do Fedu, bo ten Fed to jest taka niemił jakby niemile widziane, że się korzysta. To tak jakby no pójść po jakąś zapomogę, no taką. Sąsiedzi wtedy by powiedzieli, że no on jest biedny i generalnie ma jakieś problemy. Tak. No niefajnie jak zobaczą, że się poszło poza pomogę. Oczywiście dopiero za 2 lata zobaczą, bo takie też jest prawo, że 2 lata te te operacje są utajnione dopiero po dwóch latach. No ale nieważne. No to już idzie potem za pomogę do Fedu, żeby pożyczyć sobie te rezerwy dając w zamian papiery wartościowe i dopiero potem jest to nabywane na aukcji. Tak. Dlatego rośnie to użycie operacji z Fedem w dniu emisji długu. No bo już nie ma od kogo wziąć pieniędzy, to trzeba iść do Fedu. Ale to się ma zmienić po zmianach SLR i dlatego będziemy sobie to obserwować. I co to spowoduje? No to spowoduje, że znowu na rynku repo będzie spokojniej. Jak będzie spokojniej, to jeżeli znowu basis trade był powodem tego zjazdu, no to basis trade się odbuduje po prostu. No bo to nadal są łatwe pieniądze dla hgehfundów do robienia na krypto, więc tylko muszą mieć pieniądze. Skoro nie ma pieniędzy, drodzy państwo, nabywanie obligacji w systemie i trzeba iść poza pomogę do Fedu, no to kto komu pożyczy pieniądze na basis trade na krypto? No ludzie, nie da się. Tak. Jak nie ma na obligacje, to tym bardziej nie ma na jakieś coiny. [śmiech] Jak będą pieniądze na obligacje, no to gdzieś tam krańcowa cząstka jeszcze dodatkowych pieniędzy być może znajdzie się i na coiny. Jeżeli tak, no to wtedy będzie te ten ten potencjał, ale to po nowym roku. Dowiemy się tego po kolejnych emisjach. Na razie na to po prostu wiele yyy wiele zdaje się wskazywać, ale żeby było FOMO, no to znowu żeby było FOMO, to musimy przebić poziom yyy yyy to to musimy przebić poziom 98 100 000 $arów. Dlaczego? No dlatego, że tutaj mamy implikowaną miesięczną zmienność. FOMO przeważnie pojawia się wtedy, kiedy poziomy oczekiwanej zmienności są przebijane, a nie kiedy są osiągane. To trzeba przebić, żeby było FOMO. Więc taki wyznacznik, a jeszcze końcówka roku napięta. Yyy i dopiero później zobaczymy, zobaczymy po nowym roku, czy te wszystkie zmiany yyy wchodzące w życie po prostu udrożnią tenże yyy system. No bo jeśli tak, to może może jeszcze starczyć też z powrotem na krypto, które dostało najbardziej ze względu na spadek tejże płynności po głowie. A wszystkiemu winny jest Departament Skarbu i jego gigantyczne emisje długu. Większe niż się Fed spodziewał, bo gdyby nie były większe, to Fed by mówił, że wystartuje z RMP już w tym roku, a nie dopiero w przyszłym albo w 27. Dobra, srebro mieliśmy, złoto mieliśmy, platynę mieliśmy. No to zobaczmy sobie tego Euro PLNa, bo tam mieliśmy też lekką korektę. Natomiast ta korekta póki co no sięga poziomów, jakie niedawno były też yyy obserwowane, czyli okolice 423, 425 już jako dalsze potencjalne opory, natomiast 418 wydają się być poziomem potencjalnego zasięgu być może gdzieś y na początek przyszłego roku. Jeżeli chodzi o spojrzenie na dalsze indeksy giełdowe, spójrzmy sobie na Nazdak 100, który to odbił się od poziomu, o którym też sobie wcześniej wspomnieliśmy, jako potencjalna odwrócona formacja głowy i ramion. No i tutaj mamy też linię szyi, więc mamy do czynienia tutaj z potencjalną głową, z lewym ramieniem, prawym ramieniem. No i wtedy potencjalne wybicie linii szyi w górę może powodować kontynuację ruchu. Podobnie jak na S&PU w stronę siódemki z przodu. Zobaczymy. Być może opcje temu pomogą, no bo opcje są jednak tutaj bardzo silnym jakby silnie wpływającym na notowania instrumentów bazowych rynkiem, z czego siódemka z przodu brzmi zbyt dobrze, żeby nie spróbować jej przetestować, więc możliwe, że tego też się doczekamy. w Stanach. Jeżeli chodzi o Niemcy, no to tutaj cały czas jesteśmy w konsolidacji od czerwca, więc półroc pół roku w bok, pół roku nic się nie dzieje. To te pół roku, kiedy na lokacie w banku zarabiamy więcej niż na giełdzie. [śmiech] No bo tu jest stopa zwrotu zero, delikatnie z minusem ewentualnie po drodze, natomiast lokata będzie z plusem, także Niemcy poniżej lokaty w ostatnim czasie. Yyy, jeżeli chodzi o Japonię, to ta też yyy od listopada na razie idzie nam w prawo. Niewiele się tutaj zmienia. Wracamy do w stronę bazowego kanału trendowego, z którego indeks wybił się yyy górą. A jak jesteśmy przy Japonii, no to nie sposób nie spojrzeć również na dolar jena ze względu na fakt, że on ciągle gdzieś sobie flirtuje z taką z takim dolnym ograniczeniem powiedzmy strefy interwencji. Tak to sobie jakoś nazywam, strefa interwencji. No bo oni tutaj ciągle jak kurs podbija w te rejony, to zaczynają coś mówić, że tam jednostronne ruchy jena, że tak się im nie podoba, ale na razie nic z tym nie robią. W ostatnim czasie mówiliśmy sobie też o tym, że ze względu na fakt, że Japonia jest największym posiadaczem obligacji amerykańskich plus zwiększa stan ich posiadania, nie sprzedaje, tylko dokupuje, no to być może akurat yyy administracji Trumpa to ta słabość jena no nie jest aż tak jakby nie uprzykrza im życia. Jak wiemy administracja Trumpa no chciałaby mieć tego słabego dolara, a akurat tu jest słaby jen, a nie dolar. No ale skoro Japonia kupuje obligacje USA, to może im to po prostu wybaczą i dlatego się aż tak być może tego kursu nie czepiają. Oczywiście najbardziej się czepiają kursu względem waluty chińskiej. I zerknijmy sobie jeszcze na główne pary walutowe, jak tutaj sprawy się mają, czyli mamy euro i dolara, który to kurs parę euro. Dolar znajduje się cały czas pod lokalnym szczytem 118 40 i ciut wyżej, nadal czekając być może na przejście w stronę poziomu 120. zasięg ten 11840 to jest zasięg tego odwróconego RGRA, który tutaj mieliśmy. Technicznie na razie nic się nie zmieniło. Technicznie nadal mamy potencjał do ruchu w górę. Fundamentalnie też się raczej nic nie zmieniło ani w Stanach, ani w strefie euro. W związku z tym, że na eurodolarze to tak wygląda, nie inaczej, no to tak samo musimy na to spojrzeć na kurs USDPLNA, czyli też potencjał do 3,53 gr, czy też linia zarysowana po dołkach. to wszystko może być może być trafione jeszcze w kursie walutowym z czasem. No bo tutaj też żadnych jakby istotnych fundamentalnie zmian to nie mamy. I jeszcze zobaczmy sobie ropę naftową, ropę niech będzie WTI, która to znajduje się w okolicach 58 $arów za baryłkę. wcześniej dokładnie testując 55 $AR, czyli testując dołek z kwietnia 2025. związku z tym mamy tutaj próbę obrony wsparć, natomiast nadal występuje seria niższych szczytów, niższych dołków. Zatem do momentu, kiedy czy ta linia, czy nie pojawi się tutaj nowy ciut wyższy szczyt, no to można powiedzieć, że jesteśmy póki co w jakimś trendzie spadkowym, aczkolwiek przyblokowanym ostatnim dołkiem jako potencjalnym wsparcie. O takich bardziej szczegółowych, powiedzmy, spojrzeniach na poszczególne klasy aktywów będziemy sobie mówić na początku 2026 roku z próbą zbioru jakiś no prognoz, może nie aż do końca roku spróbujemy sobie jakoś to poukładać, przynajmniej do połowy przyszłego roku i powiedzieć sobie jakiś scenariuszach właśnie na przynajmniej połowę 2026. na jaki scenariusz zwrócić m po prostu uwagę, co jest teraz jakby wiadomą, co może wpływać na ceny. No bo oczywiście jeżeli pojawi się coś po drodze, co jest niewiadomą, no to trudno przewidzieć [śmiech] coś, co co jest nieprzewidywalne, że nagle się wydarzy e i będzie miało wpływ na na ceny, zwłaszcza te ryzyka jakiegoś tam prawego czy też lewego ogona występujące w rozkładzie prawdopodobieństwa, czyli coś, co ma małe prawdopodobieństwo, ale duży wpływ na y na ceny. Y, no dobrze. I co jeszcze na na zakończenie? Okej, no to jeszcze jak zazwyczaj na zakończenie sobie patrzymy na na kryptę, to możemy sobie zerknąć jeszcze na Ether, który też znajduje się w podobnej sytuacji troszeczkę do Bitcoina. Końcówka roku może być tym okresem właśnie jeszcze ściągnięcia płynności. Zobaczymy, czy na to rynek zareaguje. No bo też jeżeli ktoś jest jakimś tam hedgechfundem, no to wie co to wystąpi. Więc redukuje pozycję na każdym podbiciu, żeby tylko zostać czystym na koniec roku, żeby móc wszystko też pięknie, ładnie zaraportować. Nowy rok, nowa kartka z kalendarza, nowe przepisy, nowe zasady i wtedy być może jakieś nowe rozdanie. Czy ono będzie? Zobaczymy, będziemy sobie to omawiać na bieżąco. Na razie mamy trójkę z przodu na eterze i coś w rodzaju takiego troszeczkę, no może z większej perspektywy cleina rozszerzającego się czy też po prostu kanału trendowego z próbą ataku na jego linię zarysowaną po szczytach. No i tak jak państwu wcześniej wspominałem, jak gdyby wszelkiego rodzaju modele yyy płynnościowe pokazują, że końcówka tego roku jest tym właśnie okresem najbardziej napiętym, a później początek nowego roku yyy to już jest rozluźnianie głównie regulacyjne, ale te regulacje powodują, że jest po prostu więcej dostępnych pieniędzy dla uczestników rynku i szacuje się, że dzięki zmianom regulacyjnym w Stanach Zjednoczonych będzie dostępne więcej około 300 miliardów dolarów. To znowu nie jest nie wiadomo jak dużo. Przypomnę, że na Reverse Repo mieliśmy 2,5 biliona dolarów, które zeszło w rynek w ciągu dwóch lat, czy tam dwa z kawałkiem 2,5 biliona dolarów. To jest niecałe 10% PKB USA. Teraz mówimy o kwocie 300 miliardów, no to czujemy, że to jest nieco ponad tylko 10% tamtych pieniędzy. Nie jest to dużo, ale przy skrajnie negatywnym sentymencie na rynku krypto, bo tak to na razie łączę w ten sposób, czy prawidłowo, czas pokaże. Natomiast łączę to w ten sposób, że te niewielkie pieniądze relatywnie do tego co było, czyli do tej nadpłynności, która jak się skończyła, to i Bitcoin też skończył rosnąć. Dlatego to jest na razie przykre stwierdzenie, że Bitcoin jest tylko gąbką płynności, niczym więcej. Jak zaczyna trochę płynność wysychać, to cała reszta sobie radzi nieźle, ale ten ta krzywa ryzyka, gdzie krypto jest na samym końcu krzywej ryzyka dostaje po głowie. No to oby tak nie było. Tak, oby to był bardziej makro aset niż tylko skrajnie zależny od płynności. Taki narkoman. Tak, narkoman luźnych pieniędzy i tanich pieniędzy, który je musi mieć, żeby rosnąć. Więc ja zakładam po prostu, że nawet te niewielkie uwolnienie tych pieniędzy, które trafi do uczestników rynku yyy to wystarczy, żeby pociągnąć short squeez. Cała strategia opiera się na short squeezie, bo wiemy jak działa short squeez. Tak. No jest kaskada zleceń, są szorty, szorty, szorty, szorty. Na bitcoinie cykl się skończył, cter lata minęły, kartka z kalendarza wypadła, więc wszyscy short, short, short, short, short. Jeżeli tylko ta drobna kwota wystarczy, żeby ktoś zaczął brać krypto na książkę robiąc basis trade, to wystarczy niewiele, żeby chwycić jakiegoś stop losa, jednego, drugiego, margin call, trzeci, czwarty, piąty i lecimy margin callami wyżej. Tak od cała drodzy państwo strategia. Nie żadna fundamentalna strategia na bitcoina. Proszę pamiętać o tym, że to jest właśnie narkoman luźnych, łatwych pieniędzy, a nic więcej. Yyy, więc z tej perspektywy y warto o tym pamiętać. Natomiast z perspektywy makro, tak, no jesteśmy rozjechani z indeksem warunków finansowych, ze stopami realnymi, procentowymi etca też. Natomiast brakuje tego, co popchnie klocek domina, żeby zaliczył kolejne zlecenia short, aby wybić stop losy i dokonać short s quizu. I to jest cała, całe spojrzenie w tym momencie na na BTC. Nic więcej. Także serdecznie państwu za dziś dziękuję. Zapraszam na kolejne spotkanie. No jak myślę, że się uda spotkać 31 grudnia, no bo to w sumie nie zrobiono toego z dnia wolnego, tak jak wigilii, więc to w sumie normalny dzień, także mam nadzieję, że się uda. Więc wszystkiego dobrego drodzy państwo i do usłyszenia.

Przewijanie do góry