SpaceX wchodzi na giełdę! Czy to już bańka? [Analiza IPO SpaceX]

Kacper Snela 129 000 subskrybentów
34 372 707 04/06/2026

W tym materiale analizujemy najbardziej oczekiwane IPO w historii branży kosmicznej – wejście SpaceX na giełdę pod tickernym SPCX. Dowiedz się, dlaczego SpaceX osiągnęła absurdalną wycenę powyżej 1,75 biliona dolarów, mimo strat netto w wysokości 4 miliardów dolarów w tym roku. Rozważamy kluczowe kwestie: dominację firmy w branży rakietowej, rentowną działalność Starlink, perspektywy Starship i sztucznej inteligencji oraz zmiany reguł Nasdaq pozwalające na szybkie wejście do indeksu. Przeglądamy również ryzyka: wysoką cenę emisji, kontrolę over Elona Myska, krótkoterminowy kontrakt z Antropikiem, jak i potencjalne zmiany polityczne wpływające na kontrakty z NASA i Pentagonem. Analizujemy, czy SpaceX to zbyt duże inwestycje, czy jego wpis do Nasdaq 100 spowoduje sztuczny wzrost ceny. Treść obejmuje również porównanie wyceny SpaceX z innymi technologicznymi gigantami jak Tesla czy NVIDIA.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Wyobraź sobie, że istnieje firma, która ma przychody na poziomie 19 miliardów dolarów, a jednocześnie traci prawie 5 miliardów rocznie na czysto i ktoś postanawia wycenić ją na 1,75 biliona dolarów. Nie milionów, nie miliardów, biliona dolarów. To jest prawie stukrotność przychodu. I teraz ta firma wchodzi na giełdę już niedługo, bo 12 czerwca i wejdzie na NZDAKA stickerem SPCX. I żeby nie było zbyt normalnie, to jeszcze NASDAQ dodatkowo zmienił swoje zasady gry specjalnie po to, żeby SpaceX Elona Maska mogło szybciej trafić do indeksu Nasdaq 100. Do tej pory mieliśmy zasady, że zanim firma wejdzie do indeksu, to musi funkcjonować przez 3 miesiące, 6 miesięcy, 12 miesięcy, różnie to było, a tutaj zostało to zmienione na 15 dni. W tym odcinku powiemy sobie czym jest SpaceX, skąd bierze się ta absurdalna wycena. W ogóle czym jest wejście na giełdę, na czym będzie polegał dualizm akcji, które wchodzą na giełdę, jak NZdach zmienił zasady gry oraz tego jakie mamy plusy, minusy tej spółki i jakie należy z tego wyciągnąć wnioski. Mam na imię Kacper, a to 39 odcinek z serii W sam środek. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeśli chcesz kupić swoje pierwsze akcje lub ETFY to możesz to zrobić właśnie tutaj. Dodatkowo do 100 000 € obrotu miesięcznie nie zapłacisz prowizji od transakcji. Przyjazna dla początkującego użytkownika aplikacja, fajna platforma. Myślę, że warto się tym zainteresować. Link do XTB jest oczywiście w opisie. No dobrze, zacznijmy więc od podstaw, bo SpaceX to nie jest po prostu firma od rakiet. To jest kilka firm w jednym, spakowanych razem i sprzedawanych za jedną gigantyczną cenę. Pierwsza część tej firmy to jest Falcon 9, czyli rakieta, która dzisiaj zmonopolizowała loty w kosmos. SpaceX w 25 roku zrealizował ponad 160 lotów tej rakiety. To jest więcej niż połowa wszystkich startów kosmicznych w historii na świecie. Krajów, wielkich gospodarek, firm, wszystkich razem wziętych. I tutaj taka ciekawostka. Jeden z boosterów, czyli ta część rakiety, która ją wynosi do góry, która się odłącza o numerze B1067, startował i lądował aż 32 razy. 32 razy został ponownie użyty ten sam booster. I nie ma na świecie drugiej firmy, która potrafi tym boosterem wrócić i wylądować i użyć go tak wiele razy. Tutaj NASA, Pentagon, Unia Europejska, prywatne firmy, wszyscy latają SpaceXem, bo nic innego po prostu nie istnieje w tak dużej skali. Łącznie jeśli chodzi o te boostery, to osiągnięto ponad 500 y udanych lądowań i nie ma po prostu drugiej firmy na świecie, która ma taki produkt. Jest Blue Origin, Jeffa Bezosa. No to tam mieli jeden udany lot orbitalny. Raz dostarczyli ludzi na ISS, z której to potem SpaceX ich ściągało, bo w sumie ledwo dolecieli. Nie ma tu konkurencji. Z kolei drugą częścią firmy, czyli firmą 2 jest Starling i to jest najbardziej stabilny i dochodowy biznes SpaceXu. Tak naprawdę to jest y konstelacja kilku tysięcy satelitów, które dają dostęp do internetu z kosmosu. Internet satelitarny. Dzisiaj korzysta z tego około 9 milionów użytkowników i tu mamy około 11 miliardów przychodu za 25 rok. To jest bardzo dobry wynik. Wzrost o 50% rok do roku i co ciekawe Starling odpowiada za 60% wszystkich przychodów całego SpaceXu. Więc Starling jest czymś, co faktycznie zarabia. No i jakby nie było, trzyma troszeczkę resztę zabawek przy życiu. To jest taki Orange albo T-Mobile, tylko że dostęp do internetu masz kompletnie wszędzie. Na środku oceanu, w górach, na froncie wojennym. Tutaj chociażby Ukraina bardzo intensywnie korzysta ze Starlinka. Chociaż sam Elon Musk powiedział, że jakby zarządzanie tym dostarczaniem internetu na front zostawi wojsku. On nie chce sam jako firma dyktować warunków, kto ma dostęp do internetu na froncie, a kto nie. Nawet Amazon korzysta ze Starlinka, bo jest to po prostu no no globalna sieć, tylko że bez kabli. Trzecia firma to Starship. To jest kolejna rakieta, ale dużo bardziej ambitny plan. Plan, który jak do tej pory no przez nikogo nie został zrealizowany. Ma być to gigantyczna rakieta wielokrotnego użytku. już tych lotów było kilkanaście. No z takim skutkiem, że większość jednak skończyło się niepowodzeniem. Chociaż ten ostatni lot, gdzie to weszli w atmosferę, w miarę się nie spalił ten Starship i nawet wylądował we wodzie. No później zrobił bum, ale można powiedzieć, że był dość udany. Tak czy inaczej, jest to rakieta, która ma docelowo transportować bardzo duże ilości ładunku na orbitę za ułamek obecnych kosztów. I dlaczego to jest takie ważne? No jeżeli myślimy o budowaniu stacji kosmicznych, o budowaniu jakiejś infrastruktury na księżycu, na innych planetach, no to trzeba jakoś te materiały wynosić na orbitę albo i poza orbitę i potrzebujemy do tego w miarę tanich i powtarzalnych sposobów, żeby móc to robić. No i tym właśnie ma być Starship. Problem polega na tym, że jest to bardzo perspektywiczne i wszyscy cieszą się, że Musk będzie podbijał Marsa, ale z drugiej strony, jeśli to nie wypali, to ogromna część wyceny całej spółki, no pójdzie w kibel po prostu. I mamy jeszcze kolejny produkt, czwartą firmę, jakby tego było mało. Jest to XAI. Po prostu sztuczna inteligencja, którą macie na Xie czy tam Twitterze, jak kto woli. W lutym 26 roku Mask ogłosił, że połączy XAI ze SpaceXem. Moim zdaniem zagrywka pod to, żeby na IPO zrobić jeszcze większą pompę i pozbierać jeszcze więcej pieniędzy, ale to już nie my może oceniać. W każdym razie Grok teraz generuje wielomiliardowe straty y i tylko w kwartale pierwszym tego roku 2,5 miliarda plecy. Więc cały pakiet idzie w jednym bilecie na giełdę. No i mamy świetny biznes, świetny biznes i dwa w sumie znaki zapytania. I to dość typowe w firmach Maska, że robią oni rzeczy, których celem jest zarobić tutaj, a potem za pomocą tego, co zarobią, reinwestować tam, gdzie jest to jakieś bardziej odjechane przedsięwzięcie właśnie tak jak tutaj. I z takich ciekawostek dotyczących Falcona 9, no to chociażby to, że SpaceX średnio startuje rakietę co dwa dni i tutaj wszyscy z tego korzystają. Jeśli chodzi o Starlinka, to w tym momencie jest to też bardzo marżowy interes, który z przychodów na poziomie 11,4 miliarda generuje zysk operacyjny na poziomie 4,4, więc jest to jak najbardziej yyy rentowna działalność. Jest to maszynka do robienia kasy, która finansuje pozostałe projekty. No i jeżeli popatrzymy sobie na takie finansowe realia i zestawimy to z wyceną, to mogą pojawić się pewne znaki zapytania. No bo mamy przychody całej firmy, całego SpaceXu na poziomie 19 miliardów dolarów. Przychody to nie zyski, bo mamy straty netto. W sam tylko pierwszy kwartał tego roku to jest około 4 miliardów straty. Deficyt skumulowany to jest 40 miliardów i długoterminowe zadłużenie 30 miliardów. Więc nie dość, że firma ciągnie straty, to jeszcze jest zadłużona. Ilość gotówki również ubywa względem tego, co jeszcze było w końcówce zeszłego roku. I to co napawa optymizmem to jest kontrakt z antropikiem. Antropikiem, czyli tymi od Cloda na rzekome 45 miliardów dolarów. Tylko, że to jest takie może będzie, może nie będzie. SpaceX inwestuje słuszną inteligencję w taki sposób, że budują data center. No i postanowili swojego Colossusa udostępnić właśnie Antropicowi za 1,25 miliarda dolarów miesięcznie, co przez 3 lata oznaczałoby 45 miliardów dolarów przychodu. Tylko, że problem polega na tym, że jest tutaj pewna klauzula, że jak z 90dniowym wyprzedzeniem powiesz, że rezygnujesz, no to to możesz po prostu zrezygnować. Więc to nie jest umowa na 45 miliardów, tylko umowa na 90 dni z opcją jej ewentualnego odnowienia. jak się nie zrezygnuje z dalszej współpracy, tylko będzie się ją kontynuowało. Raczej wygląda to w ten sposób. Więc w dokumentach IPO mamy napisane, że zakontraktowane 45 miliardów, ale w praktyce no nie do końca. Podchodząc już do tego absurdalnego wskaźnika wyceny, cena do przychodu. No tutaj na IPO, jeżeli ma być taka waluacja jaka jest, biorąc pod uwagę zyski rok temu, no to mamy mnożnik 94. To jest naprawdę bardzo, bardzo dużo. NVIDIA, jeśli chodzi o price to sales, to w szczycie to było około 30. Tesla miała około 20, Apple Microsoft to tam po 12 15, Amazon średnią historyczną ma na poziomie 5. No tu miałoby być 94. I żeby te potężne mnożniki wyceny móc jakkolwiek uzasadnić, to musimy przyjąć kilka założeń, że ta firma urośnie wielokrotnie przez kolejne lata, że te straty zaczną się zamieniać w gigantyczny zysk, że te straty są z tytułu właśnie tego, że jest mocno inwestowane i tak dalej. No i zostanie zrealizowany potencjał nie tylko Falconów, ale również Starshipa, sztucznej inteligencji i wszystkich innych produktów, które wyjdą spod Payxu, bo my tu wyceniamy naprawdę perfekcyjną przyszłość dla tej firmy. I to, że cena jest wysoka wcale nie znaczy, że to jest zły zakup, tylko znaczy właśnie, że nie mamy żadnego marginesu błędu. Pamiętaj, że jeśli chcesz kupić akcje znanych firm właśnie Nvidi, Tesli, Appla, Microsoftu, Amazonu czy jakiejkolwiek, którą uznasz za niedowartościowaną, no to możesz to zrobić oczywiście w XTB, czyli u mojego partnera. Jest to polski broker, u którego te akcje i ETFy możesz kupić w ramach IKE, XZE. Możesz też założyć sobie osobno techniczny rachunek w dolarze czy w euro, tak żeby jeszcze korzystniej bez przewalutowań te akcje kupować. Myślę, że jest to bardzo, bardzo ciekawe rozwiązanie. A jeżeli zastanawiasz się czy warto, czy nie warto, czy to inwestowanie w ogóle ma sens, to obejrzyj ten film, w którym tłumaczę właśnie, czy warto się tym zainteresować, czy odpuścić temat. od razu uprzedzam, że warto i konkretnie tłumaczę dlaczego. I teraz dla osób, które być może nie wiedzą albo są gdzieś tam bardziej początkujące, co to jest w ogóle IPO, trzeba to wytłumaczyć. To jest initial public offering, czyli mamy firmę, która do tej pory była prywatna, czyli mogły w nią inwestować fundusze, ludzie gdzieś tam ze środka, którzy po prostu mają odpowiednie dojścia do tego, żeby kupić udziały w tej firmie. Natomiast ty czy ja jako tacy kowalscy, no nie mogliśmy sobie kupić akcji yyy SpaceXu. Ale kiedy SpaceX wejdzie na giełdę, no to już te akcje będzie można kupić. I taka analogia z piekarnią. Jeżeli masz piekarnię i ona jest twoja, to idziesz do miasta i pytasz, kto chce zostać udziałowcem przykładowo. Tylko, że no SpaceX nie sprzedaje udziału za 10 000 zł, tylko za 75 miliardów dolarów. I do tej pory rekordzistą IPO było Saudi Aramco, które zebrało prawie 30 miliardów dolarów w ramach wejścia na giełdę. SpaceX celuje w 75 i dla kontekstu cały market cup naszego WIGu 20 to jest około 210 miliardów dolarów. Czyli SpaceX chodząc na giełdę po raz pierwszy chc zebrać ponad 1/3 tego co jest warta nasza giełda jeśli chodzi o WIG 20 te 20 największych firm no jest to bardzo bardzo ambitne założenie i też co jest ciekawe no to firma jako SpaceX sprzedaje te akcje żeby pozyskać finansowanie na projekty sam Elon Musk czyli szef tego przedsięwzięcia nie sprzedaje swoich akcji. I teraz taki timeline dla was żebyście wiedzieli co się będzie działo. Dokumenty o publiczne IPO zostały złożone 20 maja. Między 4 a 8 czerwca będziemy mieli tak zwane roadshow, czyli spotkania z inwestorami. Głównie po to, żeby wszyscy się ładnie uśmiechnęli, powiedzieli, że firma jest warta bardzo dużo, żeby na IPO weszła z przepotężną wyceną. No żeby nakłonić tych pierwotnych, tych, którzy zanim wejdzie na giełdę sobie kupili po prostu te udziały, żeby wypompować cenę, że skoro ci inwestorzy wchodzą po takich cenach, że bank inwestycyjny, że fundusz, że jeden, drugi, trzeci miliarder kupuje udziały, no to znaczy, że trzeba dać wysoką wycenę na IPO. No po to jest to road show, żeby ustalić tę cenę, oczywiście docelowo jak najwyższą. 11 czerwca dowiemy się jaka jest ostateczna cena akcji na tym właśnie IPO i 12 będziemy mieli debiut pod tickerem SPCX na Nazdaku i do grudnia 26 ci insiderzy z Road Show czy którzy tam jeszcze wcześniej nie mogą sprzedawać swoich akcji. No jest to takie zabezpieczenie, żeby nie było sytuacji w której spółka wychodzi na giełdę 12 czerwca i od razu sraka. Tak, wyprzedajemy akcje, insiderzy wyprzedają i ci, którzy kupili na IPO dostają w cztery litery. I też to, co warto tutaj powiedzieć, to fakt, że akcje samego SpaceXu, które publicznie trafią do obiegu pod względem wpływu na to, co się dzieje w spółce nie mają żadnego znaczenia, ponieważ klasa A, czyli akcje, które trafią na giełdę będą miały jeden głos na akcję, a klasa B to są akcje, które ma Elon Musk. No i teraz mimo, że Musk będzie miał 42% udziałów, to będzie miał 85% głosów. Podobny mechanizm jest również zastosowany w innych firmach. To nie jest jakiś wyjątek. Jest tak w Googleu, jest tak bodajże w Meta. Yyy, takie podziały są dość często. Po to, żeby móc zachować pełną decyzyjność jako właściciel tego biznesu, niekoniecznie posiadając większościowe udziały. Czyli mask może posiadać mniej udziałów niż reszta, a i tak mieć pełną decyzyjność. Wystarczy, że zachowa 51% głosów, a niekoniecznie 51% udziału. No i to jest takie no różne, bo jednak z perspektywy inwestora, no jaką presję możesz wywierać potem na taką firmę? Jedynie możesz pogrozić paluszkiem, że jak zrobisz coś nie tak, to sprzedamy twoje akcje, ale nie masz żadnego prawa głosu, jeśli chodzi o właśnie jakieś głosowania, zgromadzenia i tak dalej. To taka analogia do lotu samolotem, gdzie to masz po prostu pilota, który siedzi zamknięty w kabinie i do niego nie wejdziesz i to czy dolecisz, czy nie dolecisz to w sumie zależy od niego. I co ciekawe, NZDAQ specjalnie zmienił zasady gry po to, żeby SpaceX mogło sobie wejść na giełdę, ponieważ do tej pory, do 30 kwietnia zasady mówiły, że żeby firma mogła dołączyć do indeksu Nasdaq 100, to musiało minąć od trzech do nawet 12 miesięcy. To był taki czas na tak zwane ustalenie się ceny, na takie wychłodzenie się ceny, gdzie to te początkowe wahania po wejściu na giełdę już się skończyły i wtedy firma jest tak wyceniana uczciwie. No i tutaj NZDAQ zmienił zasady gry na to, żeby wystarczyło 15 dni, czyli 15 dni od IPO, czyli 27 czerwca SpaceX może już wejść do indeksu i właśnie dlatego SpaceX w sumie wybrało sobie Nasdaq zamiast Nysę. Nie będą wchodzić na nowojorskie, będą wchodzić na NZDU. I dlaczego to jest problem albo i okazja? No bo zależy jak na to spojrzeć. No chociażby dlatego, że wszystkie fundusze, które śledzą Nasdaq 100 czy te fundusze, które śledzą nawet top 30 Nasdaqa, czy tam top 20 Nasda albo jakąś tam śmietankę technologiczną i tak dalej, będą zmuszone kupić SpaceX. I to nawet nie dlatego, że im się coś podoba czy nie podoba. Po prostu SpaceX wskoczy do indeksu bardzo szybko i te fundusze będą zmuszone kupować SpaceX. No i tak na przykład Tesla, kiedy to dołączała do indeksu S&P 500, to inwestorzy wiedząc, że kapitalizacja się już zbliża do momentu, w którym Tesla tam dołączy, no z wyprzedzeniem zaczęli skupować akcj siłą rzeczy pompować cenę, no wiedząc, że Tesla dołączy do tego indeksu. No i tutaj taka pompa pod to, że właśnie za chwilę ta firma będzie w Nasdau też może nastąpić, tylko że dużo, dużo szybciej. No bo Tesla od wejścia na giełdę chyba w 2010 roku do grudnia 2020 no potrzebowała 10 lat, żeby załapać się na S&P 500. A tutaj SpaceX od razu wjeżdża po prostu butem w drzwi i wchodzi do NASDAQ 100. Jeżeli masz takiego ETFA na Nasdaq 100, no to SpaceX w sumie wejdzie do twojego portfela automatycznie przy najbliższym rebalancingu takiego funduszu. Wobec tego wszystkiego cały sektor Space Stocks szaleje. Wszystkie spółki kosmiczne po prostu strzelają jak te właśnie rakiety. Możliwe, że niektóre zrobią bum, bo te wzrosty są absurdalne. Mamy taką spółkę jak Rocketlab, która tylko w tym roku rosła o 112%. AST Space Mobile 78%, Virgin Galactic 65% tylko w tym roku, Planet Labs mniejsza spółka, która poszła o 700% w ciągu jednego roku. I jest to takie właśnie sympathy rally, czyli wzrosty z racji na kojarzenie tych spółek z branżą nie rosną dlatego, że nagle ich biznesy się tak poprawiły, że w ctery miesiące Rocketlabs jest warte 100% więcej. Tylko wszystkie rosną pod to, że największa firma kosmiczna wchodzi na giełdę. Ale są też firmy, które mogą stracić chociażby takie jak Being, który gdzieś te loty w kosmos tak próbował mniej więcej przeprowadzać, ale średnio im to szło. Może stracić też Lockhead Martin, może stracić RTX. Tutaj też mają kontrakty rządowe właśnie na różnego rodzaju rozwiązania, że tak powiem, rakietowe. SpaceX ogólnie Elon Musk, te jego firmy, no naprawdę wprowadzają rozwiązania, które wyprzedzają obecne czasy o lata do przodu. I niezawodność tych rozwiązań i też innowacyjność sprawia, że bardzo możliwe, że właśnie produkty SpaceXu będą jeszcze bardziej trafiać do takich kontraktów rządowych. No i siłą rzeczy kosić konkurencję. I to nawet już pomijając fakt, czy ktoś stoi za Elonem Muskiem, czy nie, czy to jest reptylianin, czy kto tam to jest i w ogóle, bo i takie teorie można przeczytać w internecie. Po prostu produkt jest tak dobry, że broni się sam. No i teraz powiedzmy sobie o plusach, czyli co przemawia za tym, że warto mieć SpaceX i że ta wycena może mieć sens. Po pierwsze monopol rakietowy. No nie ma drugiej takiej spółki. Po drugie mamy Starlinka, który rośnie, zarabia, również jest tak naprawdę monopolem, jeśli chodzi o te jakość i to co dostarczają. No i jest Starship, który jeśli wypali, to będzie przełomowym produktem. A sztuczna inteligencja, dane, chmura obliczeniowa, data center, które posiadają fizycznie jest już asetem. Asetem, który można wynajmować, tak jak właśnie do Antropica. Asetem, który można wykorzystać do dalszego rozwoju. No i mamy też Elona Maska, czyli gościa, który stoi za Teslą, za PayPalem, również za SpaceX i on tak naprawdę no co się nie wziął, to te biznesy były naprawdę wzrostowe, chociaż wszystkie są bardzo wysoko wyceniane. No PayPal już później został oczywiście sprzedany, bo to tylko tak naprawdę na samym początku był prowadzony przez Maska. Natomiast yyy no Tesla jest spółką bardzo innowacyjną i bardzo dobrze wpisuje się w narrację takiej spółki przyszłości, gdzie ta przyszłość jest bardzo wyceniana, bo tam stosunek cena zysk to jest coś koło 400 właśnie dla Tesli. Natomiast jakie są minusy, gdzie czają się problemy? Po pierwsze ta wysoka wycena mimo wszystko, która z jednej strony może mieć sens, no bo monopolista, bo w tej branży nie ma nikogo innego, bo przyszłość, a z drugiej strony jeśli coś tam się nie uda, to jest ona totalnie oderwana od rzeczywistości. Dalej jest to firma, która ciągnie straty i tego nie da się ukryć. Oni dalej są na minusie i pytanie, czy powinni będąc na minusie być wśród 10 największych firm na świecie. No nie wiem, chyba niekoniecznie. Dodatkowo inwestorzy no w sumie nie mają głosu, tak tutaj o wszystkim decyduje Elon Musk. Dodatkowo ETFY bardzo szybko będą musiały kupować SpaceX, co w sumie może być ryzykiem pod tym względem, że jeśli przyjdzie jakaś korekta, no to równie szybko te ETFy będą SpaceX musiały sprzedawać. i SpaceX, który podejrzewam, że będzie nieźle napakowany rynkiem opcyjnym tak samo jak Tesla, może się okazać, że przy każdej korekcie będzie dostawał srogo. Dodatkowo mamy też ryzyko polityczne, rządowe, bo tutaj NASA, Pentagon to są główni klienci. Może się zmienić rząd, może się zmienić władza, może komuś się mask nie spodobać, może komuś się SpaceX nie spodobać i nagle stwierdzą, że nie chcemy was. Albo powstaną jakieś regulacje, że na przykład nie wiem, Kosmos mogą latać tylko firmy z rządowym udziałem. Tak, no SpaceX w sumie i tak jest pod mocną kontrolą, chociażby nie mogą zatrudniać ludzi spoza Stanów Zjednoczonych, przynajmniej oficjalnie, bo są przepisy, które mówią, że właśnie firma zajmująca się taką technologią, którą można uznać za taką wysokiego ryzyka, wręcz zbrojeniową, no nie mogą zatrudniać ludzi z zewnątrz, tylko Amerykanie mogą tam pracować. No i dodatkowo no taki kontrakt, który w tym momencie ma odpowiadać za największe przychody, właściwie większe nawet niż Starship, niż Starling do tej pory, jest w sumie 90dniowy, a nie trzyletni. Więc teraz powiedzmy sobie jak należy o tym myśleć z perspektywy inwestora. Jeżeli chcesz kupić SpaceX w ramach tego IPO, no to robisz zakład tak naprawdę o to, co Mask dowiezie, a czego nie dowiezie w ciągu następnych 10, 20 lat. przeważnie duże IPO rozczarowują, szczególnie w tym pierwszym roku. Czy tym razem będzie inaczej? Może będzie, bo szybko wejdą w naszdaka i będzie podpięta kroplówka do SpaceXu. Natomiast no trudno jest uzasadnić takie ceny, to na pewno. W grudniu 26 kończą się również lockupy, więc trzeba wiedzieć, że jednak ci insiderzy no chętnie się wyprzedadzą, którzy kupowali SpaceX dużo, dużo, dużo taniej niż będzie jego cena w trakcie wejścia na giełdę. Jeżeli masz TF na Nasdaq 100, to bym się tym nie przejmował. No po prostu SpaceX wleci do twojego portfela. Jeśli SpaceX się zawali, to też automatycznie z niego wyleci i jakaś krzywda się nie stanie, no bo tam półek jest 100. Tutaj cały ten sektor, jeśli chodzi o kosmos, bardzo dobrze rośnie. Dokładnie na początku tego roku nagrywałem właśnie taki materiał o ETF tematycznych na 2026. No i trochę z myślą o tym IPO, o którym to się mówiło już od zeszłego roku i trochę z myślą też o jednak no tym, że ta branża jest perspektywiczna. Właśnie pokazywałem wam taki ETF stickerem Jedi i od tamtego momentu, no to już prawie 100% poleciał. No bo właśnie są w środku spółki, które bardzo, bardzo mocno urosły. I teraz taka zasada dla tego IPO. No nie kupujs, bo kupujesz firmę, a nie jakieś wydarzenie. Jeżeli SpaceX jako firma ci się podoba i czujesz się dobrze z tym, że posiadasz akcje takiej firmy, to spoko, można ją kupić. Ale jeżeli chcesz kupić Spaceex, bo wchodzi na giełdę, bo jest to głośne wydarzenie, to raczej nie jest to coś, co powinno cię interesować. Ja osobiście na SpaceX jakoś rzucać się nie będę na tym IPO. Mam ETFy, w które i tak SpaceX sam wpadnie. Czy w ciągu tych 15 dni pomiędzy IPO a wejściem na giełdę będą wzrosty? No nie wiem. No weźcie sobie kubek, zróbcie herbatę i popatrzcie w fusy. Nie mam pojęcia i myślę, że nikt nie jest w stanie tego określić, co się wydarzy. Podsumowując, wejście jest 12 czerwca. Są to cztery biznesy w jednym. Dwa rentowne, dwa nierentowne. Bardzo wysoki mnożnik wyceny. Firma dalej na stratach. Inwestorzy w sumie nie mają prawa głosu, wchodzi bardzo szybko do indeksu, no i cała branża wokół tego szaleje. Także napisz w komentarzu, czy ty kupujesz, czy może raczej omijasz. Masz po prostu gdzieś to IPO i nic z tym nie robisz. Możesz to uzasadnić. I zapraszam was oczywiście do Przystan Inwestorów, czyli naszego serwera na Discordzie, gdzie właśnie mamy społeczność mojej lub bardziej doświadczonych inwestorów, gdzie są osoby, które możecie zapytać, co mają w portfelu, co w tym momencie sądzą o rynku, yyy, co w tym momencie się według nich dzieje. Możecie się podzielić pomysłami, opiniami, portfelami. Miejsce jest dla was, oczywiście za free. Link jest w opisie. I to by było na tyle w tym filmie. Mam nadzieję, że się podobał, że się przydał. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym.

Przewijanie do góry